Nowy wirus Sober buszuje w sieci. Tym razem, by skusić internautów do otwarcia pliku, list zatytułowano w ten sposób, by odbierający sądzili, że to przesyłka kierowana do nich, ale omyłkowo wysłana pod inny adres. Sober.m lub Sober.n (wirus jest różnie nazywany) pojawił się w sieci w dwóch wersjach językowych, angielskiej i niemieckiej. Zarażony komputer udostępnia wirusowi adresy poczty elektronicznej, a ten rozsyła się na nie z załącznikiem ZIP.
W treści listu można przeczytać o prawdopodobnym błędzie systemu rozsyłającego pocztę elektroniczną. Omyłkowo wybrany adresat jest jednak na tyle uprzejmy, że treści wiadomości zbiera w dokumencie tekstowym i przesyła je do adresata w formie skompresowanego pliku. Oczywiście, cała ta historia ma za zadanie jedynie skusić użytkownika do otwarcia zbioru ZIP.
Nowy Sober próbuje też wyłączyć zabezpieczenie Microsoftu, program AntiSpyware i narzędzie do usuwania niebezpiecznego oprogramowania (Malicious Software Removal Tool), pojawiające się w comiesięcznych aktualizacjach od MS. Poziom zagrożenia powodowany przez nowy wirus rodziny Sober określany jest przez firmę Symantec na średni.
W treści listu można przeczytać o prawdopodobnym błędzie systemu rozsyłającego pocztę elektroniczną. Omyłkowo wybrany adresat jest jednak na tyle uprzejmy, że treści wiadomości zbiera w dokumencie tekstowym i przesyła je do adresata w formie skompresowanego pliku. Oczywiście, cała ta historia ma za zadanie jedynie skusić użytkownika do otwarcia zbioru ZIP.
Nowy Sober próbuje też wyłączyć zabezpieczenie Microsoftu, program AntiSpyware i narzędzie do usuwania niebezpiecznego oprogramowania (Malicious Software Removal Tool), pojawiające się w comiesięcznych aktualizacjach od MS. Poziom zagrożenia powodowany przez nowy wirus rodziny Sober określany jest przez firmę Symantec na średni.
Źródło: CNET

a to dziwne, z avi, mpg, com stara sie pobierac adresy O_o