Tylko, że tu chodzi wyłącznie o NOWE GRY, zazwyczaj AAA, bo tylko one to wykorzystują.
Jest masa graczy, która nie gra w AAA tylko średnie i niżej, takich gier jest tona i tutaj spokojnie 4gb będzie starczyć jeszcze bardzo długo. Ich jest znacznie więcej niż gier AAA.
A oni tylko patrzą przez pryzmat wielkich gier, jakby rynek tylko z takich się składał.
Po prostu opierają się na tytułach, które coś mówią zdecydowanej ilości graczy. Przykładowo, znasz jakiegoś gracza, który nie kojarzy np. Crysisa, NFSa, CoD, serii Assassin's Creed? Gdyby wymienili tu tytuły kilku indyków to większość ludzi miała by w głowie 'WTF???'. Równie dobrze mógłbyś powiedzieć, że po co komu dedykowana grafika skoro intelowska w zupełności wystarcza do Sapera, a Ty w inne gry nie grasz. F**k logic.
Z jednej strony to dobrze, a z drugiej nie. Pozostaje kupowanie procesorów ze zintegrowanymi układami graficznymi jeśli komuś nie jest potrzebna ich wyższa wydajność. Nie ma sensu płacić więcej za np. 8GB pamięci jeśli się ich nie wykorzysta.
Niech każdy kupuje to na co go stać, a następnie ogrywa to na co sprzęt pozwala i tyle. Ja kupiłem sobie pod koniec 2016r kartę za ok. 1500zł o wydawało mi się to całkiem sporą kwotą jak na tego typu sprzęt. Jednak wiedziałem, że będę ją trzymał co najmniej kilka lat więc stwierdziłem, że nie ma co sępić. Potrzymam ją jeszcze pewnie z 2 lata. Ktoś inny woli wydać 800zł co 2 lata, a inny 5000zł na rok.
Ja mam pytanie: czy PCIe umożliwia bezpośrednią komunikację pomiędzy urządzeniami bez przepychania wszystkiego przez kontroler?
Można by było tym sposobem mieć nowe karty z nawet 2GB pamięci, a reszta śmigała by na PCIe 4.0, albo nawet 5.0... który jest opracowywany od 2017
Przepychanie wszystkiego przez boostery, kontrolery i CPU marnują tylko czas i grzeją się
Zdajesz sobie sprawę, że nawet DDR4 w dual channel ma tylko 45GB przepustowości? Koniecznym jest posiadanie na grafie wystarczającej ilości VRAM, bo właśnie przez jej brak często masz dropy w fpsach. Nie bez powodu pakują tam maksymalną przepustowość. 9600GT w 2008 roku miał większą przepustowość niż dzisiejsze, w miarę dobre DDR4 do nowoczesnych, mainstreamowych procków (dual channel)
Ja mam pytanie: czy PCIe umożliwia bezpośrednią komunikację pomiędzy urządzeniami bez przepychania wszystkiego przez kontroler?
Można by było tym sposobem mieć nowe karty z nawet 2GB pamięci, a reszta śmigała by na PCIe 4.0, albo nawet 5.0... który jest opracowywany od 2017
Przepychanie wszystkiego przez boostery, kontrolery i CPU marnują tylko czas i grzeją się
Zdajesz sobie sprawę, że nawet DDR4 w dual channel ma tylko 45GB przepustowości? Koniecznym jest posiadanie na grafie wystarczającej ilości VRAM, bo właśnie przez jej brak często masz dropy w fpsach. Nie bez powodu pakują tam maksymalną przepustowość. 9600GT w 2008 roku miał większą przepustowość niż dzisiejsze, w miarę dobre DDR4 do nowoczesnych, mainstreamowych procków (dual channel)
Obecnie ładuje się do pamięci grafy praktycznie wszystkie tekstury, SSD leży odłogiem i zakładam, że lwia część GDDR też.
Patrz na rozwiązanie Sony na PS5, 8GB na system i całość gry, nie tylko grafikę.
To pokazuje, że 'da się lepiej' obecnie SSD i RAM leżą odłogiem, a ty płać +50% ceny bo trzeba kolejnych gigabajtów na karcie.
Producenci kart graficznych sami zaznaczają, że cena GDDR pochłania ponad połowę ceny karty...
Zdajesz sobie sprawę, że nawet DDR4 w dual channel ma tylko 45GB przepustowości? Koniecznym jest posiadanie na grafie wystarczającej ilości VRAM, bo właśnie przez jej brak często masz dropy w fpsach. Nie bez powodu pakują tam maksymalną przepustowość. 9600GT w 2008 roku miał większą przepustowość niż dzisiejsze, w miarę dobre DDR4 do nowoczesnych, mainstreamowych procków (dual channel)
Obecnie ładuje się do pamięci grafy praktycznie wszystkie tekstury, SSD leży odłogiem i zakładam, że lwia część GDDR też.
Patrz na rozwiązanie Sony na PS5, 8GB na system i całość gry, nie tylko grafikę.
To pokazuje, że 'da się lepiej' obecnie SSD i RAM leżą odłogiem, a ty płać +50% ceny bo trzeba kolejnych gigabajtów na karcie.
Producenci kart graficznych sami zaznaczają, że cena GDDR pochłania ponad połowę ceny karty...
Teraz jest tak, że pecety czekają aż konsole nadgonią co trzeba. Inaczej było jednak w 2013 gdzie po wyjściu PS4 nagle się okazało, że 2GB karta grafiki to zwykły paździerz, bo wszędobylskie dropy z niewystarczającej ilości VRAM. Teraz konsole będą miały po 16GB pamięci, z czego gdzieś 10-12GB wyląduje jako geometria i tekstury. Wszystkie te 4-ro gigowce i zapewne nawet 6-cio gigowce zaczną zrywać tak samo jak dwu-gigowce 7 lat temu.
SSD leży odłogiem bo: 1. Nawet PCIe 4.0 Aorus (5GB/s) nie zapewni przepustowości potrzebnej karcie graficznej. 2. Gry nie są pod SSD pisane. 3. Ludzie nawet procesorów dobrych nie mają żeby wykorzystać wczytywanie danych w locie bo dekompresja zabije cały procesor.
Obecnie ładuje się do pamięci grafy praktycznie wszystkie tekstury, SSD leży odłogiem i zakładam, że lwia część GDDR też.
Patrz na rozwiązanie Sony na PS5, 8GB na system i całość gry, nie tylko grafikę.
To pokazuje, że 'da się lepiej' obecnie SSD i RAM leżą odłogiem, a ty płać +50% ceny bo trzeba kolejnych gigabajtów na karcie.
Producenci kart graficznych sami zaznaczają, że cena GDDR pochłania ponad połowę ceny karty...
Teraz jest tak, że pecety czekają aż konsole nadgonią co trzeba. Inaczej było jednak w 2013 gdzie po wyjściu PS4 nagle się okazało, że 2GB karta grafiki to zwykły paździerz, bo wszędobylskie dropy z niewystarczającej ilości VRAM. Teraz konsole będą miały po 16GB pamięci, z czego gdzieś 10-12GB wyląduje jako geometria i tekstury. Wszystkie te 4-ro gigowce i zapewne nawet 6-cio gigowce zaczną zrywać tak samo jak dwu-gigowce 7 lat temu.
SSD leży odłogiem bo: 1. Nawet PCIe 4.0 Aorus (5GB/s) nie zapewni przepustowości potrzebnej karcie graficznej. 2. Gry nie są pod SSD pisane. 3. Ludzie nawet procesorów dobrych nie mają żeby wykorzystać wczytywanie danych w locie bo dekompresja zabije cały procesor.
Dzisiejsze karty graficzne nie wykorzystają PCI-E 4.0 bo nie potrafią, przyszłe też nie, a co dopiero PCI-E 5.0, no i powiedz dlaczego nie ma konsumenckich kart graficznych z pamięciami eHBM2 na 2048 bitowej szynie, bo by były za drogie.
Obecnie ładuje się do pamięci grafy praktycznie wszystkie tekstury, SSD leży odłogiem i zakładam, że lwia część GDDR też.
Patrz na rozwiązanie Sony na PS5, 8GB na system i całość gry, nie tylko grafikę.
To pokazuje, że 'da się lepiej' obecnie SSD i RAM leżą odłogiem, a ty płać +50% ceny bo trzeba kolejnych gigabajtów na karcie.
Producenci kart graficznych sami zaznaczają, że cena GDDR pochłania ponad połowę ceny karty...
Teraz jest tak, że pecety czekają aż konsole nadgonią co trzeba. Inaczej było jednak w 2013 gdzie po wyjściu PS4 nagle się okazało, że 2GB karta grafiki to zwykły paździerz, bo wszędobylskie dropy z niewystarczającej ilości VRAM. Teraz konsole będą miały po 16GB pamięci, z czego gdzieś 10-12GB wyląduje jako geometria i tekstury. Wszystkie te 4-ro gigowce i zapewne nawet 6-cio gigowce zaczną zrywać tak samo jak dwu-gigowce 7 lat temu.
SSD leży odłogiem bo: 1. Nawet PCIe 4.0 Aorus (5GB/s) nie zapewni przepustowości potrzebnej karcie graficznej. 2. Gry nie są pod SSD pisane. 3. Ludzie nawet procesorów dobrych nie mają żeby wykorzystać wczytywanie danych w locie bo dekompresja zabije cały procesor.
1. Myślisz, że cała pamięc grafiki jest używana jednocześnie? I przy PCIe 4.0 zapełnienie karty graficznej, z dysku SSD będzie trwać poniżej 2s...
2. Mówimy tutaj o technologii na kolejne 5 lat, gry to zaczną wykorzystywać w pewnym momencie, dlatego już teraz powinny być solidne plany do wprowadzenia tego na PC
3. Dlatego się pytam czy nawet PCIe potrafi przesyłać bezpośrednio dane pomiędzy urządzeniami, myślisz że gry mające po 20+GB są nawet przyzwoicie skompresowane? Prawda jest taka, że mają co najwyżej DRM, 'gejmer' łyknie, dołoży kolejne 2 kafle bo ma 'za słaby komp' a 2 miliony poligonów na renderowanie betonowego bloku bo nvidia prosiła to szczera wpadka.
Miej jakieś wymagania co do producentów, zamiast nachylać się, wyciągać z portfela pół roku oszczędności i mówić: inaczej się nie da.
grafy 4GB się skończą jak VRAM stanieje. teoretycznie podobnie jak we flashu, to też w DRAM teoretycznie możliwe byłoby zastosowanie czegoś analogicznego do MLC, i wtedy dramy stałyby się tańsze problematyczne może być to, że taki moduł RAM musiałby mieć swój kontroler, i to szybki.
Jest masa graczy, która nie gra w AAA tylko średnie i niżej, takich gier jest tona i tutaj spokojnie 4gb będzie starczyć jeszcze bardzo długo. Ich jest znacznie więcej niż gier AAA.
A oni tylko patrzą przez pryzmat wielkich gier, jakby rynek tylko z takich się składał.
Po prostu opierają się na tytułach, które coś mówią zdecydowanej ilości graczy. Przykładowo, znasz jakiegoś gracza, który nie kojarzy np. Crysisa, NFSa, CoD, serii Assassin's Creed? Gdyby wymienili tu tytuły kilku indyków to większość ludzi miała by w głowie 'WTF???'. Równie dobrze mógłbyś powiedzieć, że po co komu dedykowana grafika skoro intelowska w zupełności wystarcza do Sapera, a Ty w inne gry nie grasz. F**k logic.
A mogłeś brać rx570 8GB za 720zł...oh well...
Z tym że za tą dałem 300zł
Oooo, to chyba Ci mokrą zważyli
Niech każdy kupuje to na co go stać, a następnie ogrywa to na co sprzęt pozwala i tyle. Ja kupiłem sobie pod koniec 2016r kartę za ok. 1500zł o wydawało mi się to całkiem sporą kwotą jak na tego typu sprzęt. Jednak wiedziałem, że będę ją trzymał co najmniej kilka lat więc stwierdziłem, że nie ma co sępić. Potrzymam ją jeszcze pewnie z 2 lata. Ktoś inny woli wydać 800zł co 2 lata, a inny 5000zł na rok.
Można by było tym sposobem mieć nowe karty z nawet 2GB pamięci, a reszta śmigała by na PCIe 4.0, albo nawet 5.0... który jest opracowywany od 2017
Przepychanie wszystkiego przez boostery, kontrolery i CPU marnują tylko czas i grzeją się
Zdajesz sobie sprawę, że nawet DDR4 w dual channel ma tylko 45GB przepustowości? Koniecznym jest posiadanie na grafie wystarczającej ilości VRAM, bo właśnie przez jej brak często masz dropy w fpsach. Nie bez powodu pakują tam maksymalną przepustowość. 9600GT w 2008 roku miał większą przepustowość niż dzisiejsze, w miarę dobre DDR4 do nowoczesnych, mainstreamowych procków (dual channel)
Można by było tym sposobem mieć nowe karty z nawet 2GB pamięci, a reszta śmigała by na PCIe 4.0, albo nawet 5.0... który jest opracowywany od 2017
Przepychanie wszystkiego przez boostery, kontrolery i CPU marnują tylko czas i grzeją się
Zdajesz sobie sprawę, że nawet DDR4 w dual channel ma tylko 45GB przepustowości? Koniecznym jest posiadanie na grafie wystarczającej ilości VRAM, bo właśnie przez jej brak często masz dropy w fpsach. Nie bez powodu pakują tam maksymalną przepustowość. 9600GT w 2008 roku miał większą przepustowość niż dzisiejsze, w miarę dobre DDR4 do nowoczesnych, mainstreamowych procków (dual channel)
Obecnie ładuje się do pamięci grafy praktycznie wszystkie tekstury, SSD leży odłogiem i zakładam, że lwia część GDDR też.
Patrz na rozwiązanie Sony na PS5, 8GB na system i całość gry, nie tylko grafikę.
To pokazuje, że 'da się lepiej' obecnie SSD i RAM leżą odłogiem, a ty płać +50% ceny bo trzeba kolejnych gigabajtów na karcie.
Producenci kart graficznych sami zaznaczają, że cena GDDR pochłania ponad połowę ceny karty...
Zdajesz sobie sprawę, że nawet DDR4 w dual channel ma tylko 45GB przepustowości? Koniecznym jest posiadanie na grafie wystarczającej ilości VRAM, bo właśnie przez jej brak często masz dropy w fpsach. Nie bez powodu pakują tam maksymalną przepustowość. 9600GT w 2008 roku miał większą przepustowość niż dzisiejsze, w miarę dobre DDR4 do nowoczesnych, mainstreamowych procków (dual channel)
Obecnie ładuje się do pamięci grafy praktycznie wszystkie tekstury, SSD leży odłogiem i zakładam, że lwia część GDDR też.
Patrz na rozwiązanie Sony na PS5, 8GB na system i całość gry, nie tylko grafikę.
To pokazuje, że 'da się lepiej' obecnie SSD i RAM leżą odłogiem, a ty płać +50% ceny bo trzeba kolejnych gigabajtów na karcie.
Producenci kart graficznych sami zaznaczają, że cena GDDR pochłania ponad połowę ceny karty...
Teraz jest tak, że pecety czekają aż konsole nadgonią co trzeba. Inaczej było jednak w 2013 gdzie po wyjściu PS4 nagle się okazało, że 2GB karta grafiki to zwykły paździerz, bo wszędobylskie dropy z niewystarczającej ilości VRAM. Teraz konsole będą miały po 16GB pamięci, z czego gdzieś 10-12GB wyląduje jako geometria i tekstury. Wszystkie te 4-ro gigowce i zapewne nawet 6-cio gigowce zaczną zrywać tak samo jak dwu-gigowce 7 lat temu.
SSD leży odłogiem bo: 1. Nawet PCIe 4.0 Aorus (5GB/s) nie zapewni przepustowości potrzebnej karcie graficznej. 2. Gry nie są pod SSD pisane. 3. Ludzie nawet procesorów dobrych nie mają żeby wykorzystać wczytywanie danych w locie bo dekompresja zabije cały procesor.
Obecnie ładuje się do pamięci grafy praktycznie wszystkie tekstury, SSD leży odłogiem i zakładam, że lwia część GDDR też.
Patrz na rozwiązanie Sony na PS5, 8GB na system i całość gry, nie tylko grafikę.
To pokazuje, że 'da się lepiej' obecnie SSD i RAM leżą odłogiem, a ty płać +50% ceny bo trzeba kolejnych gigabajtów na karcie.
Producenci kart graficznych sami zaznaczają, że cena GDDR pochłania ponad połowę ceny karty...
Teraz jest tak, że pecety czekają aż konsole nadgonią co trzeba. Inaczej było jednak w 2013 gdzie po wyjściu PS4 nagle się okazało, że 2GB karta grafiki to zwykły paździerz, bo wszędobylskie dropy z niewystarczającej ilości VRAM. Teraz konsole będą miały po 16GB pamięci, z czego gdzieś 10-12GB wyląduje jako geometria i tekstury. Wszystkie te 4-ro gigowce i zapewne nawet 6-cio gigowce zaczną zrywać tak samo jak dwu-gigowce 7 lat temu.
SSD leży odłogiem bo: 1. Nawet PCIe 4.0 Aorus (5GB/s) nie zapewni przepustowości potrzebnej karcie graficznej. 2. Gry nie są pod SSD pisane. 3. Ludzie nawet procesorów dobrych nie mają żeby wykorzystać wczytywanie danych w locie bo dekompresja zabije cały procesor.
Dzisiejsze karty graficzne nie wykorzystają PCI-E 4.0 bo nie potrafią, przyszłe też nie, a co dopiero PCI-E 5.0, no i powiedz dlaczego nie ma konsumenckich kart graficznych z pamięciami eHBM2 na 2048 bitowej szynie, bo by były za drogie.
Obecnie ładuje się do pamięci grafy praktycznie wszystkie tekstury, SSD leży odłogiem i zakładam, że lwia część GDDR też.
Patrz na rozwiązanie Sony na PS5, 8GB na system i całość gry, nie tylko grafikę.
To pokazuje, że 'da się lepiej' obecnie SSD i RAM leżą odłogiem, a ty płać +50% ceny bo trzeba kolejnych gigabajtów na karcie.
Producenci kart graficznych sami zaznaczają, że cena GDDR pochłania ponad połowę ceny karty...
Teraz jest tak, że pecety czekają aż konsole nadgonią co trzeba. Inaczej było jednak w 2013 gdzie po wyjściu PS4 nagle się okazało, że 2GB karta grafiki to zwykły paździerz, bo wszędobylskie dropy z niewystarczającej ilości VRAM. Teraz konsole będą miały po 16GB pamięci, z czego gdzieś 10-12GB wyląduje jako geometria i tekstury. Wszystkie te 4-ro gigowce i zapewne nawet 6-cio gigowce zaczną zrywać tak samo jak dwu-gigowce 7 lat temu.
SSD leży odłogiem bo: 1. Nawet PCIe 4.0 Aorus (5GB/s) nie zapewni przepustowości potrzebnej karcie graficznej. 2. Gry nie są pod SSD pisane. 3. Ludzie nawet procesorów dobrych nie mają żeby wykorzystać wczytywanie danych w locie bo dekompresja zabije cały procesor.
1. Myślisz, że cała pamięc grafiki jest używana jednocześnie? I przy PCIe 4.0 zapełnienie karty graficznej, z dysku SSD będzie trwać poniżej 2s...
2. Mówimy tutaj o technologii na kolejne 5 lat, gry to zaczną wykorzystywać w pewnym momencie, dlatego już teraz powinny być solidne plany do wprowadzenia tego na PC
3. Dlatego się pytam czy nawet PCIe potrafi przesyłać bezpośrednio dane pomiędzy urządzeniami, myślisz że gry mające po 20+GB są nawet przyzwoicie skompresowane? Prawda jest taka, że mają co najwyżej DRM, 'gejmer' łyknie, dołoży kolejne 2 kafle bo ma 'za słaby komp' a 2 miliony poligonów na renderowanie betonowego bloku bo nvidia prosiła to szczera wpadka.
Miej jakieś wymagania co do producentów, zamiast nachylać się, wyciągać z portfela pół roku oszczędności i mówić: inaczej się nie da.
Modern Warfare to jest lenistwo Activi$ion nic więcej, takie RDR 2 zobacz jak wygląda i jakie wielkie jest a zajmuje 150 GB.
Eee tam 1080p low/medium da radę.