Ta usluga to nie jest tylko uzyczanie sprzetu. Te gry musza byc na serwerach zainstalowane i pewnie kwota (lub jej brak) jaka proponuje Nvidia nie satysfakcjonuje wydawcy.
A propos padów... Ile zarobili by producenci gier, gdyby nie było CZYM grać??\
Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale właśnie zagiąłeś się własnym argumentem. Na GFN graliby ludzie, którzy nie mają odpowiednio mocnego sprzętu, żeby grać w najnowsze gry. Ile zarobiliby producenci tych gier, gdyby nie było GFN?
No właśnie, mogą zarobić więcej. Przecież nie każdy może sobie pozwolić na zakup nowego, drogiego sprzętu, a na tani abonament już może. Nie mówiąc już o tym, że podstawowy dostęp do GFN jest za darmo, a gracz musi jedynie posiadać grę np. na Steam, czyli wychodzi na to samo jakby w nią grał na własnym sprzęcie.
@UP
Niczym się nie zagiąłem. Wykazałem jedynie DWUSTRONNĄ zależność podmiotów od siebie. ALE... Zwróciłem też uwagę na fakt, że nie jest ona symetryczna - warunki stawia podmiot o bardziej ugruntowanej pozycji/marce.
Cały czas bezsensownie podnosicie argument: 'No ale wydawca nic nie traci na grach uruchamianych na GFN - mało tego - sprzedają dodatkowe kopie'... Tyle tylko że wydawcom o wysokiej pozycji (sprzedaży liczonej w setkach tysięcy/milionach kopii) NIE O TO CHODZI. Już pisałem że dla nich zysk z kilku tysięcy dodatkowych kopi sprzedanych tylko z okazji możliwości uruchomienia ich na GFN jest marginalny. Chodzi o to, że NV ZYSKUJE i buduje swoją pozycję wykorzystując ich (wydawców) markę.
Blizzard od dawna stał się dojarką forsy a nie wydawcą gier. Zamiast zrobić coś naprawdę ciekawego, grzeją kotlety. największą ostatnią wtopą jest warcraft 3 refurbished, bo na słowo reforged to coś nie zasługuje.
moim zdaniem taki warcraft powinien być bezpłatnym dodatkiem do nowego wydania warcraft 4, ale jak to jest w rękach blizzarda, to pewnie wydadzą tę część mooooooooże za 20 lat, przy coraz bardziej wątpliwej jakości.
A propos padów... Ile zarobili by producenci gier, gdyby nie było CZYM grać??\
Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale właśnie zagiąłeś się własnym argumentem. Na GFN graliby ludzie, którzy nie mają odpowiednio mocnego sprzętu, żeby grać w najnowsze gry. Ile zarobiliby producenci tych gier, gdyby nie było GFN?
No właśnie, mogą zarobić więcej. Przecież nie każdy może sobie pozwolić na zakup nowego, drogiego sprzętu, a na tani abonament już może. Nie mówiąc już o tym, że podstawowy dostęp do GFN jest za darmo, a gracz musi jedynie posiadać grę np. na Steam, czyli wychodzi na to samo jakby w nią grał na własnym sprzęcie.
Niczym się nie zagiąłem. Wykazałem jedynie DWUSTRONNĄ zależność podmiotów od siebie. ALE... Zwróciłem też uwagę na fakt, że nie jest ona symetryczna - warunki stawia podmiot o bardziej ugruntowanej pozycji/marce.
Cały czas bezsensownie podnosicie argument: 'No ale wydawca nic nie traci na grach uruchamianych na GFN - mało tego - sprzedają dodatkowe kopie'... Tyle tylko że wydawcom o wysokiej pozycji (sprzedaży liczonej w setkach tysięcy/milionach kopii) NIE O TO CHODZI. Już pisałem że dla nich zysk z kilku tysięcy dodatkowych kopi sprzedanych tylko z okazji możliwości uruchomienia ich na GFN jest marginalny. Chodzi o to, że NV ZYSKUJE i buduje swoją pozycję wykorzystując ich (wydawców) markę.
moim zdaniem taki warcraft powinien być bezpłatnym dodatkiem do nowego wydania warcraft 4, ale jak to jest w rękach blizzarda, to pewnie wydadzą tę część mooooooooże za 20 lat, przy coraz bardziej wątpliwej jakości.