Dzieki CarnAge, japonska kuchnia na pewno powroci, podobnie jak poezja japonska - poczekam tylko az Walkiria sie rozpakuje z kartonow, bo mi tak glupio pisac jak jej nie ma. Zas ja chetnie cos bym od czasu do czasu skrobnal. Nie jestem jakims geniuszem, ale na niektorych rzeczach znam sie naprawde dobrze. Kiedys dosc blisko wspolpracowalem z Sound & Vision, ktory niestety padl dwa miesiace temu - uczestniczylem w slepych testach odsluchowych. Jak ktos sluchal sprzetu recznie skladanego przez Kena Ishiwate czy Steva Bednarskiego i potem musial go ocenic, to recenzja glosniczkow czy karty dzwiekowej za 200 zlotych nie bedzie chyba wielkicm klopotem . A najzupelniej powaznie, testy softu SOHO sa u nas traktowane per noga - dam przyklad, facet w nieszczesnym PC-Maksie nie zajaknal sie np. o darmowym FoxMailu, ktory jest jednym z najlepszych, a na dniach powinna wyjsc wersja polska... Z pakietami biurowymi mam do czynienia na co dzien i moge porownac jak w praniu wychodza np. Office 2003, OpenOffice i Corel WordPerfect Suite, aby wymienic te najpopularniejsze. Moge to porownac do wentylkow na procesorach, jak ktos na niekreconego Durona 600 i drewniane uszy to moze sobie zakladac co sie lapie zaczepow, ale jak przychodzi do zainstalowania oc Bartona i ma byc to ciche to okazuje sie, ze wtedy zaczyna sie zabawa. Jak wziac soft w obroty to wtedy okazuje sie co nadaje sie do napisania jedynie CV, a co do napisania doktoratu z osadzonymi tabelami. Co wiecej, moge to porownac do japonskiego Ichitaro, o ktorym w Polsce malo kto slyszal, a ktory jest naprawde chyba najlepszym edytorem (napisalbym najchetniej: edytorem wszystkiego z czym mozemy spotkac sie w biurze) z jakim mialem okazje pracowac. Kiedys napisalbym chyba jakis artykulik o Jabberze, bo pisanie po raz kolejny tego samego moze doprowadzic do rozpaczy , a z drugiej strony swiadczy ze taka potrzeba istnieje. Nie chcialbym przynudzac, piszac o jakis ezoterycznych tematach, ktore zainteresuja moze dwoch czytelnikow, lacznie z autorem . Tak wiec dzieki, jak mi czasu starczy, a chyba musi starczyc , to cos napisze.
ja to określam tak parafrazując Stuhra - w sieci pisać każdy moze jeden źle drugi... gorzej ;P Bardzo mnie niektórzy za to stwierdzenie nie lubią
A co do współpracy - Edku, na PCLabie są pzecież nie tylko tematy "sprzetowe" była relacja z oskarowej gali napisana przez Tomasza Bagińskiego, są gry, jest od casu do czasu publicystyka. Już dawno chciałem ci na forum napisać, że mógłbyś coś dla nas skrobnąć Twoje forumowe wątki choćby o japońskiej kuchni były po prostu absolutnie GENIALNE
hmm nie wszystkie są beznadziejne np. ta na sirius.pl
ale faktem jest, że prawie wszystkie nowo powstałe serwisy są bliskie dna, ostatnio nawet gdzies czytalem test 5 kart PixelView, kilka zdjec, jakis opis i 3 wykresy z 3dmarków a pod testem komentarze jaki to super i ekstra test, wymiękłem )
ps. jakby im tam korektorów pozatrudniac to moze byłoby lepiej
Po przeczytaniu niektorych recenzji (ze wskazaniem na PC-maksa) doszedlem do wniosku, ze sie marnuje i powinienem zostac redaktorem jakiegos vortalu. Pisze serio, takiego stezenia bzdury jak w ww recenzjach nie wytrzyma srednio odporny czytelnik (a moze jednak?). Tak wiec jesli PCLab poszukuje kogos kto pracuje sie roznorakim softem internetowo-biurowo-SOHO oraz systemami operacyjnymi to niech wysle do mnie PMke...
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
A co do współpracy - Edku, na PCLabie są pzecież nie tylko tematy "sprzetowe" była relacja z oskarowej gali napisana przez Tomasza Bagińskiego, są gry, jest od casu do czasu publicystyka. Już dawno chciałem ci na forum napisać, że mógłbyś coś dla nas skrobnąć
Pozdrawiam!
ale faktem jest, że prawie wszystkie nowo powstałe serwisy są bliskie dna, ostatnio nawet gdzies czytalem test 5 kart PixelView, kilka zdjec, jakis opis i 3 wykresy z 3dmarków
ps. jakby im tam korektorów pozatrudniac to moze byłoby lepiej