Obawiam się, że Mando mógł okazać się zbyt dobry, szczególnie w stosunku do najgorszego filmu tego roku. Teraz zabiorą się za produkcję panowie od excela.
Obawiam się, że Mando mógł okazać się zbyt dobry, szczególnie w stosunku do najgorszego filmu tego roku. Teraz zabiorą się za produkcję panowie od excela.
Ale właśnie o to chodzi, że Mando nie jest zbyt dobry, jest mocno średni, ale w stosunku do filmowych gniotów z nowej trylogii jest wręcz arcydziełem.
Okrutnik 1 też był średni, ale ludziom się podobało, że był po prostu mroczniejszy. To jak w starciach DC vs. Marvel. Jak filmy Marvela wgniatały te słabizny od Snydera w glebę, to po prostu ludzie bronili filmów DC, bo były mroczne.
Żadnych emocji nie wywołał pierwszy sezon, wręcz powiedziałbym że był średni.
Mem z młodym yodą, i to tyle. Nie rozumiem fenomenu tego serialu.
Bo to produkcja dla fanbojów, którzy kochają bezwarunkowo wszystko co jest oznaczone jako Gwiezdne Wojny oraz po prostu taki wabik by uzasadnić wprowadzenie kolejnego niepotrzebnego nikomu VOD. Jedyny dobry odcinek to ostatni, ósmy. Reszta to faktycznie starszne dno (biorąc pod uwagę bogactwo świata i fundusze Disneya) i przypomina raczej niskobudżetowe produkcje typu Xena czy Hercules.
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
Mem z młodym yodą, i to tyle. Nie rozumiem fenomenu tego serialu.
Ale właśnie o to chodzi, że Mando nie jest zbyt dobry, jest mocno średni, ale w stosunku do filmowych gniotów z nowej trylogii jest wręcz arcydziełem.
Okrutnik 1 też był średni, ale ludziom się podobało, że był po prostu mroczniejszy. To jak w starciach DC vs. Marvel. Jak filmy Marvela wgniatały te słabizny od Snydera w glebę, to po prostu ludzie bronili filmów DC, bo były mroczne.
Łotr1 jest świetnym filmem i śmiało może stawać jak równy z równym z najlepszymi filmami marvela. (oczywiście 'marvela' oglądałem).
Mem z młodym yodą, i to tyle. Nie rozumiem fenomenu tego serialu.
Bo to produkcja dla fanbojów, którzy kochają bezwarunkowo wszystko co jest oznaczone jako Gwiezdne Wojny oraz po prostu taki wabik by uzasadnić wprowadzenie kolejnego niepotrzebnego nikomu VOD. Jedyny dobry odcinek to ostatni, ósmy. Reszta to faktycznie starszne dno (biorąc pod uwagę bogactwo świata i fundusze Disneya) i przypomina raczej niskobudżetowe produkcje typu Xena czy Hercules.