Pomysl nie jest nowy. Ja mialem kiedys monitor EIZO ktorego obudowa byla zrobiona z prasowanego lnu (a wlasciwie jakis lnianych odpadow). Wygladalo to niezle i wlasciwosciami uzytkowymi niczym nie roznilo sie od plastikowych odpowiednikow. Nie wiem, dlaczego firma juz ich nie robi, tym bardziej ze w warunkach wysypiskowych len ulega biodegradacji latwiej niz drewno i latwiej ksztaltowac wytloczki.
no tak to prawda ze podzesposy i inne komponenty nie sa przyjazne srodowisku nad czym nalezy ubolewac bo to w koncu przyszlosc nastepnych pokolen- naszych dzieci....ale jak powstrzymac postep i jego motory-nie da sie!z jednej strony dobrze z innej nie w kazdym badz razie nic na to nie poradzimy wiec szkoda za duzo na ten temat gadac.
Zdaje się, że w elektronice jest sporo toksycznych substancji i one najbardziej szkodz± ¶rodowisku.