komentarze
KenjiroZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kenjiro2019.07.22, 14:18
Najważniejszy argument, który kompletnie pominął, bo jest filozofem, który nie liznął nawet fizyki, to:
- przeprowadzenie symulacji wszechświata wymaga co najmniej tyle energii, ile ma takiż wszechświat.
Nie uwzględniając tak banalnego założenia całą resztę można zignorować.
aszuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
aszu2019.07.22, 15:09
13#2
Kenjiro @ 2019.07.22 14:18  Post: 1211998
Najważniejszy argument, który kompletnie pominął, bo jest filozofem, który nie liznął nawet fizyki, to:
- przeprowadzenie symulacji wszechświata wymaga co najmniej tyle energii, ile ma takiż wszechświat.
Nie uwzględniając tak banalnego założenia całą resztę można zignorować.


Tylko i wyłącznie przy naiwnym, brute-forcowym podejściu:

https://rationalwiki.org/wiki/Simulated_re...tational_limits
Dodatkowo, według rozumienia współczesnej fizyki, informacje z całego naszego wszechświata dałoby się zakodowac na powierzchni jednej czarnej dziury.

Pomijając już fakt, że takie symulacje mógłby działać w rezimie wyższych wymiarów (o ile takie istnieją), symulacja 4 wymiarów (przestrzeń + czas) z 5 czy 6 wymiarowej rzeczywistości jest zadaniem trywialnym (tak jak my z łatwością jesteśmy w stanie tworzyć symulacje 2D)
fantekZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
fantek2019.07.22, 15:31
10#3
Kenjiro @ 2019.07.22 14:18  Post: 1211998
Najważniejszy argument, który kompletnie pominął, bo jest filozofem, który nie liznął nawet fizyki, to:
- przeprowadzenie symulacji wszechświata wymaga co najmniej tyle energii, ile ma takiż wszechświat.
Nie uwzględniając tak banalnego założenia całą resztę można zignorować.


Jeśli jesteśmy w symulacji, to te prawa fizyki też nie do końca muszą mieć znaczenie, bo można je pewnie dowolnie zmieniać i definiować w zależności od potrzeb. Poza symulacją prawa fizyki mogą być totalnie inne, a nawet może nie być ich wcale.

Ciekawy temat i liczę na więcej, tylko mam nadzieję na więcej treści.

Co do samej teorii symulacji życia, to w tym momencie tak sobie to wyjaśniamy, bo na obecnym etapie naszego zaawansowania technicznego wydaje się to trochę bardziej zrozumiałe od innych teorii (pomijając oczywiście szeroko przyjętą teorie wielkiego wybuchu i później ewolucji). Taki tok myślenia jest jak najbardziej naturalny, ale nie do końca ma sens z pkt widzenia zarówno historii jak i przyszłości. Chociaz w sumie to teoria symulacji jest łatwiejsza do przyjęcia (ma chyba większy sens logiczny, niż powstanie życia z 'niczego";) , a jeśli założymy, że jest możliwość nieskonczenie wielkiej ilości symulacji światów i że tylko jeden jest prawdziwy, to prawdopodobieństwo, że żyjemy w tym jednym prawdziwym jest bliskie 0. ..

Z trochę innej beczki, weźmy pod uwagę np ludzki mózg, w latach 1800 porównywano jego działanie do maszyny parowej, ponieważ w tamtych czasach był to najbardziej zaawansowany wynalazek. Teraz oczywistym porównaniem jest procesor/komputer, a ktokolwiek uzylby maszyny parowej zostałby wyśmiany. Kto wie czy podobnie nie będzie za 200 lat z komputerami. Wtedy, pewnie teoria symulacji zostanie zastąpiona zupełnie inna.

To samo (co w przypadku mózgu) można odnieść do teorii starających się wyjaśnić nasz swiat/życie. Tak naprawdę nie jesteśmy w stanie określić na jakim etapie rozwoju jesteśmy i jak wiele rzeczy krytycznych do wyjaśnienia naszego istnienia nie jesteśmy w stanie wyjaśnić, a nawet zdawać sobie sprawy z ich istnienia. Weźmy za przykład takie mrówki, dla których mrowisko i las jest całym ich światem (jak dla nas Ziemia), a reszta środowiska na Ziemi, to dla nich jak cały wszechświat. Z punktu widzenia mrowki człowiek może przyjść i zniszczyć ich mrowisko, a nawet i las i będą one widzieć skutki tej działalności, ale nie będą w stanie tego pojąć/ zrozumieć. Z ich punktu widzenia człowiek jest Bogiem. Jest spore prawdopodobieństwo, że my jesteśmy takimi mrówkami dla jakiejś innej rasy/ maszyn/ bogow....

Edytowane przez autora (2019.07.22, 15:35)
KenjiroZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kenjiro2019.07.22, 15:59
-6#4
aszu @ 2019.07.22 15:09  Post: 1212009
Dodatkowo, według rozumienia współczesnej fizyki, informacje z całego naszego wszechświata dałoby się zakodowac na powierzchni jednej czarnej dziury.

To proste Watsonie, wystarczy więc stworzyć czarną dziurę o masie wszechświata (masa związana jest z informacją, która do niej wpadła).

Pomijając już fakt, że takie symulacje mógłby działać w rezimie wyższych wymiarów (o ile takie istnieją), symulacja 4 wymiarów (przestrzeń + czas) z 5 czy 6 wymiarowej rzeczywistości jest zadaniem trywialnym (tak jak my z łatwością jesteśmy w stanie tworzyć symulacje 2D)

Ale jaką symulację 2D możemy stworzyć? Prostej grafiki 2D, czy wszechświata w wersji 2D? Tego drugiego nadal nie możemy i daleko nam do tego.
A to o wyższych wymiarach to jakąś bajkę wymyślasz, bo czym innym jest orientacja/zrozumienie w mniejszej liczbie wymiarów z wyższych, a czym innym symulacja.
Jeśli uważasz, że to proste, to stwórz symulację choćby jednowymiarowego wszechświata z fizyką od poziomu kwantowego do makro, z wszystkimi znanymi nam oddziaływaniami (a w jednowymiarowym świecie będą matematycznie znacznie prostsze), np. o wielkości 1m (zakładając podobne wielkości kwantowe).
Makavcio2Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Makavcio22019.07.22, 16:22
-1#5
Krzysztof Woke :D
e-bor@sZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
e-bor@s2019.07.22, 17:00
No to płyniemy z fantazją:
Jeśli to prawda, są dwie możliwości:
symulator jest fizycznie odizolowany od prawdziwego świata i tak jak AI nigdy nie dojdzie sama do tego, że jej domem są krzem i elektryczność, tak człowiek kiedyś zatrzyma się na wiedzy o cząstkach elementarnych i nie pozna prawdy.
- nie ma systemu bez błędów i tak jak kod JS może wyskoczyć z piaskownicy do hosta bare metal, tak człowiek może zhackować system i pozyskać ciekawe informacje. I oby nie było żadnego antywirusa, który by nas unicestwił
PlotkusZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Plotkus2019.07.22, 17:32
-3#7
Witam Czy żyjemy w symulacji? Mi to pytanie z deko podchodzi pod shizofrenie Pozdrawiam i zycze milego dzionka
aszuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
aszu2019.07.22, 17:42
Kenjiro @ 2019.07.22 15:59  Post: 1212018

To proste Watsonie, wystarczy więc stworzyć czarną dziurę o masie wszechświata (masa związana jest z informacją, która do niej wpadła).


Informacja nie ma absolutnie nic wspólnego z masą.


Ale jaką symulację 2D możemy stworzyć? Prostej grafiki 2D, czy wszechświata w wersji 2D? Tego drugiego nadal nie możemy i daleko nam do tego.
A to o wyższych wymiarach to jakąś bajkę wymyślasz, bo czym innym jest orientacja/zrozumienie w mniejszej liczbie wymiarów z wyższych, a czym innym symulacja.
Jeśli uważasz, że to proste, to stwórz symulację choćby jednowymiarowego wszechświata z fizyką od poziomu kwantowego do makro, z wszystkimi znanymi nam oddziaływaniami (a w jednowymiarowym świecie będą matematycznie znacznie prostsze), np. o wielkości 1m (zakładając podobne wielkości kwantowe).


Wszechświat w wersji 1D/2D jest o wiele bardziej wykonalny niż 3D - jest to RELATYWNIE 'proste'. Każdy kolejny wymiar zwiększa skomplikowane problemu wykladniczo.
darkonzaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
darkonza2019.07.22, 18:10
Teoria symulacji jest znana od niepamiętnych czasów, tak zwany Pan Bóg to po prostu programista, a 'akt stworzenia' to odpalenie symulacji enterem
Andrew2Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Andrew22019.07.22, 19:11
-4#10
W grach NPC często się powtażają gdyż jest skończona liczba losowych twarzy bądź innych elementów ciała, w życiu rzeczywistym też spotykamy Sobofturów czy bliźnięta jednojajowe. Niby każdy człowiek jest Inny ale nawet charakter się powtaża u innych ludzi czy sposoby zachowania. DNA jest jak kod programisty który dokładnie opisuje jak człowiek ma wyglądać i się zachowywać. U zwierząt występuje Instynkt, coś jak skrypty w grach które wymuszają dane zachowanie. Podobieńst jest multum.
Fizyka kwantowa też ukazuje pewne rzeczy które bardzo zbliżają nasz świat do podobieństwa symulacji. A czy jesteśmy w symulacji czy nie to i tak raczej się tego nigdy nie dowiemy.
Edytowane przez autora (2019.07.23, 12:04)
KenjiroZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kenjiro2019.07.22, 20:27
-4#11
aszu @ 2019.07.22 17:42  Post: 1212036
Kenjiro @ 2019.07.22 15:59  Post: 1212018

To proste Watsonie, wystarczy więc stworzyć czarną dziurę o masie wszechświata (masa związana jest z informacją, która do niej wpadła).

Informacja nie ma absolutnie nic wspólnego z masą.

Ma o tyle, że każda cząstka/fala niesie informację, jak również każda z nich ma masę. Tak więc, aby mieć informację o całym wszechświecie, trzeba mieć tyle cząstek (ergo informacji) ile jest we wszechświecie. To przecież elementarne Watsonie.
Wszechświat w wersji 1D/2D jest o wiele bardziej wykonalny niż 3D - jest to RELATYWNIE 'proste'. Każdy kolejny wymiar zwiększa skomplikowane problemu wykladniczo.

Tzn, podejmujesz się takiego stworzenia, skoro to takie proste, czy tylko trollujesz?
KituZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kitu2019.07.22, 21:58
Kenjiro @ 2019.07.22 20:27  Post: 1212055
Ma o tyle, że każda cząstka/fala niesie informację, jak również każda z nich ma masę. Tak więc, aby mieć informację o całym wszechświecie, trzeba mieć tyle cząstek (ergo informacji) ile jest we wszechświecie. To przecież elementarne Watsonie.

Błąd - z tego co napisałeś wynika, że jedna cząstka może zawierać informacje o tylko jednej cząstce, a tak nie jest - wszystko zależy od tego, jak te informacje zakodujesz. Tak samo działa kompresja danych - przy odpowiednim kodowaniu potrzebujesz mniej pamięci na zapisanie tej samej informacji, tylko w inny sposób.

Kenjiro @ 2019.07.22 20:27  Post: 1212055
Wszechświat w wersji 1D/2D jest o wiele bardziej wykonalny niż 3D - jest to RELATYWNIE 'proste'. Każdy kolejny wymiar zwiększa skomplikowane problemu wykladniczo.

Tzn, podejmujesz się takiego stworzenia, skoro to takie proste, czy tylko trollujesz?

Pytanie bez sensu - teoretycznie nigdy nie będziemy w stanie kompletnie opisać każdą cząstkę we wszechświecie. Ale faktem jest, że obliczenia (aka symulacja) są prostsze w niższych wymiarach (czyli o mniejszej liczbie współrzędnych), choć nie zmienia to faktu, że wciąż mówimy o nieskończonościach - dla 'wszechświata 1D' będzie ona mniejsza niż dla 2D, a ta mniejsza niż dla 3D, dalej jest 4D - działa to tak samo jak zbiór liczb naturalnych, całkowitych, wymiernych, rzeczywistych itd.
Edytowane przez autora (2019.07.22, 21:59): poprawiona czytelność
irulaxZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
irulax2019.07.23, 01:01
Gdyby zapytać twórców pierwszego komputera, czy ich wynalazek może dojść kiedykolwiek do mocy obliczeniowej dzisiejszego smartfona - pewnie stwierdziliby, że to niemożliwe, chociażby z powodu wydajności energetycznej. :) A przecież obecne komputery nie są końcem możliwości metod obliczeniowych. Więc może kiedyś...?
Ciekawi mnie sytuacja, że taki symulowany wszechświat nie musi się rozwijać liniowo/przewidywalnie, bo niby np. czemu niektóre rozwiązania nie mogłyby być bardziej preferowane niż inne? My też symulujemy różne warianty. Może pewne stałe fizyczne ulegają uproszczeniu? Może nasz Wielki Programista dopuszcza się oszustw?;) Chyba jednak zbyt mało znamy otaczający nas wszechświat aby takie niuanse wyłapać.
h63619Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
h636192019.07.23, 01:58
Kenjiro @ 2019.07.22 14:18  Post: 1211998
Najważniejszy argument, który kompletnie pominął, bo jest filozofem, który nie liznął nawet fizyki, to:
- przeprowadzenie symulacji wszechświata wymaga co najmniej tyle energii, ile ma takiż wszechświat.
Nie uwzględniając tak banalnego założenia całą resztę można zignorować.


Zakładasz, że ktoś symuluje cały wszechświat.
A co jeśli to co znamy jako wszechświat jest bardzo uproszczoną symulacją rzeczywistego wszechświata? Dajmy na to ustalono maksymalną prędkość jako to co znamy jako prędkość światła, bo na potrzeby symulacji tyle wystarczy?
To samo z rozmiarami atomów i kwantami energii. Przez co symulacja Intela ma problem z symulacją procesorów 10nm podczas gdy w rzeczywistym wszechświecie tranzystory o bramkach rozmiarów ułamków pikometrów taktowane milionami TeraHerzów nie są problemem?

Poza tym czy kiedy rozpoczęła się ta symulacja i kiedy skończy? Może symulowany jest jeden dzień albo i mniej? Pamiętasz całe swoje życie, ale czy tak naprawdę je przeżyłeś choćby wirtualnie, czy może to zapisany stan początkowy wirtualnej świadomości, która za chwilę się skończy.
Czy wiernie symulowany jest cały wszechświat? A może tylko jedna osoba jest symulowana dokładnie a reszta nie? Rozmawiałeś dziś z kilkoma osobami, ale ile potrzeba AI aby przekonać Cię, że rozmawiałeś z prawdziwą osobą. Zresztą piszę o sobie, ale tak naprawdę to może tylko ja jestem symulacją a ten post to dane wejściowe, które mają sprawdzić jak na niego odpowiem a zaraz po tym zostanę wyłączony?
Nie potrzeba aż tak wiele by przekonać jedną sztuczną inteligencję, że żyje w całym wszechświecie.
develoopZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
develoop2019.07.23, 08:21
Ten temat już był rok temu na pclab...
https://www.purepc.pl/felietony/czy_zyjemy...le_w_nas_z_sima
AndreeZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Andree2019.07.23, 12:19
Jest możliwe że nasz Wszechświat jest generowany przez strukturę geometryczną zwaną amplituhedronem, opisującą interakcje między cząstkami elementarnymi.
To jest niezwykłe osiągnięcie fizyki teoretycznej, przez wiele dekad upraszczano niezwykle złożony matematyczny opis diagramów Feynmana, aż po kolejnym uproszczeniu fizycy zauważyli że ma on interpretację geometryczną w postaci wielowymiarowej bryły przypominającej oszlifowany klejnot.
To tak jakby inteligentna postać z gry komputerowej zdołała ustalić architekturę komputera na którym ta gra działa i tym samym że materia, przestrzeń i czas płynący w tej grze są tylko iluzją, a tak naprawdę istnieją tylko oddziałujące na siebie bity informacji!
To odkrycie może znacząco obniżyć koszt wszelkich symulacji zjawisk fizycznych i chemicznych. Prowadzi też do rozważań filozoficznych o naturze Wszechświata.
A Jewel at the Heart of Quantum Physics
znafcaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
znafca2019.07.23, 12:21
Nie trzeba symulowac calego wszechswiata, wspolczesne silniki gier juz to potrafia, renderuja tylko gdy patrzysz, a reszta sceny jest nie potrzebna.
Jak w fizyce kwantowej w jednej z interpretacji- wszechswiat nie istnieje dopoki na niego nie patrzysz :-)
Peace!
Neo
AndreeZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Andree2019.07.23, 12:32
Chodzi o to że symulacja oddziaływań wszystkich cząstek elementarnych we wszechświecie w istocie tworzy ten wszechświat.
Nie ma to nic wspólnego z iluzją polegającą na oszukiwaniu świadomych istot, taką jak w Matriksie.
lolek.oloZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
lolek.olo2019.07.23, 14:03
Widzę tu ostre lanie wody:
Wiemy, że cząstki subatomowe muszą istnieć, ale nadal nie możemy zbliżyć się do ich rzeczywistego zobaczenia i nikt nie ma najmniejszego pojęcia, w jaki sposób możemy to zrobić.

Bezpośrednio zobaczyć ich nie można, ALE można zaobserwować ślad jaki pozostawia tzw. trajektorię cząstki, od momentu jej powstania w akceleratorze wskutek zderzenia się innych cząstek, do momentu jej rozpadu na inne jeszcze cząstki.
przeciwnie do punktu drugiego, im dalej patrzymy na wszechświat, tym większy wydaje się on być.

Co autor miał na myśli to nie mam pojęcia. Przecież rozmiar wszechświata jest z grubsza znany. Owszem rozszerza się, ale to nie znaczy, że w wyniku obserwacji rośnie.
najmniejsze zmiany w jakiejkolwiek stałej fizycznej lub w materialnej strukturze i pozycji Ziemi w Układzie Słonecznym uniemożliwiłyby ewolucję życia.

A to niby skąd takie rewelacje? Z tego co wiem to jest pewien zakres tzw. strefy życia, czyli odległości planety od gwiazdy która daje warunki niezbędne do podtrzymania życia. Jak ono powstało to na tą chwilę nie wiemy.
Paradoks Fermiego. Tylko nasza galaktyka Drogi Mlecznej, nie licząc miliardów innych galaktyk, może mieć setki tysięcy, a nawet miliony planet nosicieli życia, z których tysiące mogły rozwinąć inteligentne, technologiczne życie. Dlaczego nie ma na to dowodów?

Po pierwsze z ostatnich analiz wynika, że układ słoneczny jest dość specyficzny. Nie ma tzw. 'gorących olbrzymów', które mają (prawie)wszystkie inne odkryte dotychczas systemy.
A po drugie jakich to niby dowodów nie ma? To że my ich nie posiadamy/dostrzegamy to nie znaczy, że ich nie ma. Wszechświat ma kilkanaście miliardów lat. Nasza cywilizacja ok 6000 lat. Jest bardzo mało prawdopodobne aby powstała cywilizacja używająca do komunikacji fal radiowych tak jak my w odległości na tyle małej abyśmy mogli wyłapać jej sygnały. Najprawdopodobniej albo jeszcze nie znają tej technologii albo już dawno z niej zrezygnowali na rzecz bardziej zaawansowanej.
Edytowane przez autora (2019.07.23, 14:05)
rafall93123Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
rafall931232019.07.23, 14:41
Kenjiro @ 2019.07.22 14:18  Post: 1211998
Najważniejszy argument, który kompletnie pominął, bo jest filozofem, który nie liznął nawet fizyki, to:
- przeprowadzenie symulacji wszechświata wymaga co najmniej tyle energii, ile ma takiż wszechświat.
Nie uwzględniając tak banalnego założenia całą resztę można zignorować.


A ile ma energii cały wszechświat? Bo weź sobie wybuch wulkanu a symulację wulkanu. Nie jest to prawdą, że potrzebuje tyle samo energii, bo operuje na opisie zjawiska.
Edytowane przez autora (2019.07.23, 14:46)
Zaloguj się, by móc komentować