Brutto. Programista dostanie to netto. Taka tam delikatna różnica.
No nie wiem. U nas jak working student się obroni i przechodzi na etat dostaje 8k brutto. 3800 netto dla programisty zasługującego na takie określenie to jest o wiele za mało...
PS. Mój kamieniołom to jeden z większych dostawców infrastruktury telekomunikacyjnej
Brutto. Programista dostanie to netto. Taka tam delikatna różnica.
No nie wiem. U nas jak working student się obroni i przechodzi na etat dostaje 8k brutto. 3800 netto dla programisty zasługującego na takie określenie to jest o wiele za mało...
PS. Mój kamieniołom to jeden z większych dostawców infrastruktury telekomunikacyjnej
Czyli mówisz, że błędem było skreślanie Nokii jako pracy na pół etatu podczas studiów? I że te legendy wśród kolegów z roku o 'dobry pieniądz, zero pracy' jednak mają w sobie trochę prawdy?
Jak tak rozmawiam ze znajomymi ze studiów (3 rok informatyki), większość pracujących na pół etatu dostaje niecałe 2 tysiące na rękę, czyli proporcjonalnie wychodziłoby 3500-4000 netto, choć wiadomo, że kiedy przychodzą po studiach z jakimś tam doświadczeniem większym niż akademickie, to i kwoty będą większe.
Ogłoszenie wisi dopiero tydzień, chociaż w tak popularnym serwisie powinni mieć już dość dużo zgłoszeń... Może ci kandydaci tacy słabi, a może faktycznie ludzie w PL mają zbyt wygórowane oczekiwania finansowe. Jakiś program społeczny pensja plus by się przydał, żeby dopłacać pracodawcom do zatrudnienia. Wtedy wreszcie osiągnęlibyśmy perpetum mobile. Pracownicy płaciliby w podatkach żeby zostać zatrudnionymi przez pracodawców, którzy oddawaliby im pieniądze z podatków w ramach pensji. Żeby zachować płynność finansową i nie dokładać do interesu (wiadomo, że przy pośrednikach część funduszy się traci, a jeszcze jeść trzeba) będziemy co tydzień zmniejszać wartość złotówki. Po roku wszyscy będą milionerami (ciągłe nieustanne podwyżki pensji) pracującymi za darmo (za dotacje z budżetu) i żyjącymi z cudu. Głosujcie na pclab! #życiewdobrobycie
Przecież od dawna są staże, gdzie urząd pracy płaci ileśtam pln, a pracodawca praktycznie ma darmową siłę roboczą.
Dzisiaj raczej już nikt nie spojrzy na pracę poniżej 3.000 pln nawet jako sprzątaczka.
geolog z uprawnieniami państwowymi (pozwalającymi na nadzór nad robotami z użyciem materiałów wybuchowych) nadawanymi po ukończeniu studiów 2 st. i 5 latami udowodnionego doświadczenia oraz zdaniu egzaminu państwowego w ministerstwie środowiska (wpisowe na egzamin 500 PLN) zarabia 2500 PLN
wiec gdzie płacą 3000 za sprzątanie?!
ludzie, zejdźcie na ziemie to nie jest nokia gdzie płaci się 4000 junior programiście
a na monitorach 'wypala się' logo Stock Overflow
3k na rękę dają do pracy na magazynie (na początek) i nikt nie chce.
No nie wiem. U nas jak working student się obroni i przechodzi na etat dostaje 8k brutto. 3800 netto dla programisty zasługującego na takie określenie to jest o wiele za mało...
PS. Mój kamieniołom to jeden z większych dostawców infrastruktury telekomunikacyjnej
Czyli mówisz, że błędem było skreślanie Nokii jako pracy na pół etatu podczas studiów? I że te legendy wśród kolegów z roku o 'dobry pieniądz, zero pracy' jednak mają w sobie trochę prawdy?
Jak tak rozmawiam ze znajomymi ze studiów (3 rok informatyki), większość pracujących na pół etatu dostaje niecałe 2 tysiące na rękę, czyli proporcjonalnie wychodziłoby 3500-4000 netto, choć wiadomo, że kiedy przychodzą po studiach z jakimś tam doświadczeniem większym niż akademickie, to i kwoty będą większe.
Nokia, Motka, Delphi/Aptiv, Eryk - jedne pies jak to mówią. Jak jedno da więcej juniorowi to reszta też musi, bo nie będzie mieć chętnych. A czy popełniłeś błąd czy nie to sam musisz sobie odpowiedzieć
Czyli mówisz, że błędem było skreślanie Nokii jako pracy na pół etatu podczas studiów? I że te legendy wśród kolegów z roku o 'dobry pieniądz, zero pracy' jednak mają w sobie trochę prawdy?
Jak tak rozmawiam ze znajomymi ze studiów (3 rok informatyki), większość pracujących na pół etatu dostaje niecałe 2 tysiące na rękę, czyli proporcjonalnie wychodziłoby 3500-4000 netto, choć wiadomo, że kiedy przychodzą po studiach z jakimś tam doświadczeniem większym niż akademickie, to i kwoty będą większe.
Nokia, Motka, Delphi/Aptiv, Eryk - jedne pies jak to mówią. Jak jedno da więcej juniorowi to reszta też musi, bo nie będzie mieć chętnych. A czy popełniłeś błąd czy nie to sam musisz sobie odpowiedzieć
Trochę czasu na tą odpowiedź jeszcze mam, na rozsyłanie CV do firm na wakacyjne staże/praktyki/pracę na pół etatu w trakcie studiów mam jeszcze z tydzień czy dwa
3k na rękę dają do pracy na magazynie (na początek) i nikt nie chce.
chyba kierownikowi magazynu.
jak to jest magazyn pestycydów albo innych środków ochrony roślin to nic dziwnego że nikt nie chce tam pracować.
3000 to zarabia kierownik warszawskiej biedronki... 'tak że tego' (ale w lidrze 300 więcej)
ślusarz z 20 letnim doświadczeniem zarabia 1600 a jest to deficytowy zawód bo nie kształci się nowych i może 'przebierać w ofertach'
te samą kasę wiertacz-geotechnik (czyli bieda geolog inżynierski)
Cyrk @ 2019.03.25 12:19
Nokia, Motka, Delphi/Aptiv, Eryk - jedne pies jak to mówią. Jak jedno da więcej juniorowi to reszta też musi, bo nie będzie mieć chętnych. A czy popełniłeś błąd czy nie to sam musisz sobie odpowiedzieć
tylko że juniorów obecnie jest jak psów i są traktowani jak psy.
warunki to co najwyżej może stawiać mid.
nokia we Wrocławiu na to do siebie że tam ponoć jest 2% bezrobocia i rynek pracy wygląda jak rynek kart graficznych w czas gorączki krypto
samsung w warszawie już nie tylko 3300 (w obu przypadkach C++) [chociaż nie wiem czy w to wchodzą 'wczasy pod gruszą']
Kitu @ 2019.03.24 23:09
Czyli mówisz, że błędem było skreślanie Nokii jako pracy na pół etatu podczas studiów? I że te legendy wśród kolegów z roku o 'dobry pieniądz, zero pracy' jednak mają w sobie trochę prawdy?
Jak tak rozmawiam ze znajomymi ze studiów (3 rok informatyki), większość pracujących na pół etatu dostaje niecałe 2 tysiące na rękę, czyli proporcjonalnie wychodziłoby 3500-4000 netto, choć wiadomo, że kiedy przychodzą po studiach z jakimś tam doświadczeniem większym niż akademickie, to i kwoty będą większe.
powiem Ci że co niektórzy ludzie tam tylko czekają aż im się umowa skończy i s... szybko się odwalić
chociaż mi nigdy nie chciało się przeprowadzać z w-wa do wrocka
Wpadłem zobaczyć, czy już kogoś macie, a tu chyba będzie problem
Nawiasem mówiąc, ostatni rok pracowałem jako analityk kredytowy i sobie analizowałem zdolność kredytową ludków wszelakich. Od babuni, która brała tysiaka, po hipoteki na duże, ładne domy. Wasze szacunki o zarobkach ludzi bardzo rozjeżdżają się z rzeczywistością. We wszystkich możliwych kierunkach.
3k na rękę dają do pracy na magazynie (na początek) i nikt nie chce.
chyba kierownikowi magazynu.
jak to jest magazyn pestycydów albo innych środków ochrony roślin to nic dziwnego że nikt nie chce tam pracować.
3000 to zarabia kierownik warszawskiej biedronki... 'tak że tego' (ale w lidrze 300 więcej)
ślusarz z 20 letnim doświadczeniem zarabia 1600 a jest to deficytowy zawód bo nie kształci się nowych i może 'przebierać w ofertach' te samą kasę wiertacz-geotechnik (czyli bieda geolog inżynierski)
Zwykły magazyn jakich wiele, tyle że w stolicy. Niektórzy wolą mniej dostać, ale markować swoją pracę gdzieś w hipermarkecie, gdzie nie trzeba za wiele się zastanawiać co się robi, gdzie za nic się nie odpowiada. Jak mawiał kolega na rozmowie rekrutacyjnej - pracę w której trzeba pracować, już ma teraz, a szuka lepszej (oferty).
W Wawie jak chcesz płytki ułożyć porządnie, bez czekania do kolejnego roku na termin to stówkę za metr po znajomości trzeba położyć na stole za samą robociznę.
Wpadłem zobaczyć, czy już kogoś macie, a tu chyba będzie problem
Nawiasem mówiąc, ostatni rok pracowałem jako analityk kredytowy i sobie analizowałem zdolność kredytową ludków wszelakich. Od babuni, która brała tysiaka, po hipoteki na duże, ładne domy. Wasze szacunki o zarobkach ludzi bardzo rozjeżdżają się z rzeczywistością. We wszystkich możliwych kierunkach.
Rzuć tym właściwym przykładem. Openfajanse, czy bank?
Z mojego punktu widzenia realia są takie, że brakuje ludzi, a w niektórych firmach jeszcze to nie dotarło i nie wszyscy pracownicy o tym wiedzą. Jak z firmy odejdzie kilku starych wieloletnich doświadczonych pracowników po 1600netto, to następnych zatrudnią, ale za 3200netto na przyuczenie do zawodu.
Młodszy kasjer w Lidlu 3800 PLN, także tego...
Brutto. Programista dostanie to netto. Taka tam delikatna różnica.
No nie wiem. U nas jak working student się obroni i przechodzi na etat dostaje 8k brutto. 3800 netto dla programisty zasługującego na takie określenie to jest o wiele za mało...
PS. Mój kamieniołom to jeden z większych dostawców infrastruktury telekomunikacyjnej
Brutto. Programista dostanie to netto. Taka tam delikatna różnica.
No nie wiem. U nas jak working student się obroni i przechodzi na etat dostaje 8k brutto. 3800 netto dla programisty zasługującego na takie określenie to jest o wiele za mało...
PS. Mój kamieniołom to jeden z większych dostawców infrastruktury telekomunikacyjnej
Czyli mówisz, że błędem było skreślanie Nokii jako pracy na pół etatu podczas studiów? I że te legendy wśród kolegów z roku o 'dobry pieniądz, zero pracy' jednak mają w sobie trochę prawdy?
Jak tak rozmawiam ze znajomymi ze studiów (3 rok informatyki), większość pracujących na pół etatu dostaje niecałe 2 tysiące na rękę, czyli proporcjonalnie wychodziłoby 3500-4000 netto, choć wiadomo, że kiedy przychodzą po studiach z jakimś tam doświadczeniem większym niż akademickie, to i kwoty będą większe.
Przecież od dawna są staże, gdzie urząd pracy płaci ileśtam pln, a pracodawca praktycznie ma darmową siłę roboczą.
Tyle co w Lidlu, ale ciekawsze graty układa się na półkę
Zawsze możesz przelicytować (w dół) poprzedników
Dzisiaj raczej już nikt nie spojrzy na pracę poniżej 3.000 pln nawet jako sprzątaczka.
geolog z uprawnieniami państwowymi (pozwalającymi na nadzór nad robotami z użyciem materiałów wybuchowych) nadawanymi po ukończeniu studiów 2 st. i 5 latami udowodnionego doświadczenia oraz zdaniu egzaminu państwowego w ministerstwie środowiska (wpisowe na egzamin 500 PLN) zarabia 2500 PLN
wiec gdzie płacą 3000 za sprzątanie?!
ludzie, zejdźcie na ziemie to nie jest nokia gdzie płaci się 4000 junior programiście
a na monitorach 'wypala się' logo Stock Overflow
3k na rękę dają do pracy na magazynie (na początek) i nikt nie chce.
No nie wiem. U nas jak working student się obroni i przechodzi na etat dostaje 8k brutto. 3800 netto dla programisty zasługującego na takie określenie to jest o wiele za mało...
PS. Mój kamieniołom to jeden z większych dostawców infrastruktury telekomunikacyjnej
Czyli mówisz, że błędem było skreślanie Nokii jako pracy na pół etatu podczas studiów? I że te legendy wśród kolegów z roku o 'dobry pieniądz, zero pracy' jednak mają w sobie trochę prawdy?
Jak tak rozmawiam ze znajomymi ze studiów (3 rok informatyki), większość pracujących na pół etatu dostaje niecałe 2 tysiące na rękę, czyli proporcjonalnie wychodziłoby 3500-4000 netto, choć wiadomo, że kiedy przychodzą po studiach z jakimś tam doświadczeniem większym niż akademickie, to i kwoty będą większe.
Nokia, Motka, Delphi/Aptiv, Eryk - jedne pies jak to mówią. Jak jedno da więcej juniorowi to reszta też musi, bo nie będzie mieć chętnych. A czy popełniłeś błąd czy nie to sam musisz sobie odpowiedzieć
Czyli mówisz, że błędem było skreślanie Nokii jako pracy na pół etatu podczas studiów? I że te legendy wśród kolegów z roku o 'dobry pieniądz, zero pracy' jednak mają w sobie trochę prawdy?
Jak tak rozmawiam ze znajomymi ze studiów (3 rok informatyki), większość pracujących na pół etatu dostaje niecałe 2 tysiące na rękę, czyli proporcjonalnie wychodziłoby 3500-4000 netto, choć wiadomo, że kiedy przychodzą po studiach z jakimś tam doświadczeniem większym niż akademickie, to i kwoty będą większe.
Nokia, Motka, Delphi/Aptiv, Eryk - jedne pies jak to mówią. Jak jedno da więcej juniorowi to reszta też musi, bo nie będzie mieć chętnych. A czy popełniłeś błąd czy nie to sam musisz sobie odpowiedzieć
Trochę czasu na tą odpowiedź jeszcze mam, na rozsyłanie CV do firm na wakacyjne staże/praktyki/pracę na pół etatu w trakcie studiów mam jeszcze z tydzień czy dwa
3k na rękę dają do pracy na magazynie (na początek) i nikt nie chce.
chyba kierownikowi magazynu.
jak to jest magazyn pestycydów albo innych środków ochrony roślin to nic dziwnego że nikt nie chce tam pracować.
3000 to zarabia kierownik warszawskiej biedronki... 'tak że tego' (ale w lidrze 300 więcej)
ślusarz z 20 letnim doświadczeniem zarabia 1600 a jest to deficytowy zawód bo nie kształci się nowych i może 'przebierać w ofertach'
te samą kasę wiertacz-geotechnik (czyli bieda geolog inżynierski)
Nokia, Motka, Delphi/Aptiv, Eryk - jedne pies jak to mówią. Jak jedno da więcej juniorowi to reszta też musi, bo nie będzie mieć chętnych. A czy popełniłeś błąd czy nie to sam musisz sobie odpowiedzieć
tylko że juniorów obecnie jest jak psów i są traktowani jak psy.
warunki to co najwyżej może stawiać mid.
nokia we Wrocławiu na to do siebie że tam ponoć jest 2% bezrobocia i rynek pracy wygląda jak rynek kart graficznych w czas gorączki krypto
samsung w warszawie już nie tylko 3300 (w obu przypadkach C++) [chociaż nie wiem czy w to wchodzą 'wczasy pod gruszą']
Czyli mówisz, że błędem było skreślanie Nokii jako pracy na pół etatu podczas studiów? I że te legendy wśród kolegów z roku o 'dobry pieniądz, zero pracy' jednak mają w sobie trochę prawdy?
Jak tak rozmawiam ze znajomymi ze studiów (3 rok informatyki), większość pracujących na pół etatu dostaje niecałe 2 tysiące na rękę, czyli proporcjonalnie wychodziłoby 3500-4000 netto, choć wiadomo, że kiedy przychodzą po studiach z jakimś tam doświadczeniem większym niż akademickie, to i kwoty będą większe.
powiem Ci że co niektórzy ludzie tam tylko czekają aż im się umowa skończy i s... szybko się odwalić
chociaż mi nigdy nie chciało się przeprowadzać z w-wa do wrocka
Nawiasem mówiąc, ostatni rok pracowałem jako analityk kredytowy i sobie analizowałem zdolność kredytową ludków wszelakich. Od babuni, która brała tysiaka, po hipoteki na duże, ładne domy. Wasze szacunki o zarobkach ludzi bardzo rozjeżdżają się z rzeczywistością. We wszystkich możliwych kierunkach.
3k na rękę dają do pracy na magazynie (na początek) i nikt nie chce.
chyba kierownikowi magazynu.
jak to jest magazyn pestycydów albo innych środków ochrony roślin to nic dziwnego że nikt nie chce tam pracować.
3000 to zarabia kierownik warszawskiej biedronki... 'tak że tego' (ale w lidrze 300 więcej)
ślusarz z 20 letnim doświadczeniem zarabia 1600 a jest to deficytowy zawód bo nie kształci się nowych i może 'przebierać w ofertach' te samą kasę wiertacz-geotechnik (czyli bieda geolog inżynierski)
Zwykły magazyn jakich wiele, tyle że w stolicy. Niektórzy wolą mniej dostać, ale markować swoją pracę gdzieś w hipermarkecie, gdzie nie trzeba za wiele się zastanawiać co się robi, gdzie za nic się nie odpowiada. Jak mawiał kolega na rozmowie rekrutacyjnej - pracę w której trzeba pracować, już ma teraz, a szuka lepszej (oferty).
W Wawie jak chcesz płytki ułożyć porządnie, bez czekania do kolejnego roku na termin to stówkę za metr po znajomości trzeba położyć na stole za samą robociznę.
Nawiasem mówiąc, ostatni rok pracowałem jako analityk kredytowy i sobie analizowałem zdolność kredytową ludków wszelakich. Od babuni, która brała tysiaka, po hipoteki na duże, ładne domy. Wasze szacunki o zarobkach ludzi bardzo rozjeżdżają się z rzeczywistością. We wszystkich możliwych kierunkach.
Rzuć tym właściwym przykładem. Openfajanse, czy bank?
Z mojego punktu widzenia realia są takie, że brakuje ludzi, a w niektórych firmach jeszcze to nie dotarło i nie wszyscy pracownicy o tym wiedzą. Jak z firmy odejdzie kilku starych wieloletnich doświadczonych pracowników po 1600netto, to następnych zatrudnią, ale za 3200netto na przyuczenie do zawodu.
Zwykły magazyn jakich wiele, tyle że w stolicy.
w jakiej Falenicy czy innym Natolinie masz ten magazyn?
i żeby było jasno to sam daje się zdzierać do ostatniej koszuli ZTM-owi ...