komentarze
TelvasZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Telvas2019.02.07, 13:59
21#1
Jeśli będą wycofywać wykonawców i albumy oraz nakładać ograniczenia regionalne w takim tempie jak teraz, to tendencja się bardzo szybko odwróci.
lukas108Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
lukas1082019.02.07, 14:42
-10#2
Miliardy przychodu, tylko nie dla artystów. Tzw. Sybchronizacja to rozdawanie muzyki za grosze. Nie artysci to wymyslili, niestety.
TelvasZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Telvas2019.02.07, 14:52
lukas108 @ 2019.02.07 14:42  Post: 1188055
Miliardy przychodu, tylko nie dla artystów. Tzw. Sybchronizacja to rozdawanie muzyki za grosze. Nie artysci to wymyslili, niestety.

Nie do końca. Pokaż mi osoby kupujące muzykę miesiąc w miesiąc za 20 zł. Pojedyncze osobniki.
A tu masz taki abonament. A to, ile z tego zjadają wydawcy i wytwórnie, to inna sprawa. Nie od dziś wiadomo, że muzycy zarabiają na koncertach, a nie na wydawaniu muzyki. Jeśli się na to godzą, lub (stety/niestaty) potrzebują pleców w postaci koncernów muzycznych, to ich wybór.
A że da się bez tego, to nie jeden artysta pokazał, żeby daleko nie szukać - choćby Nomy :)
*Konto usunięte*2019.02.07, 14:58
-8#4
Niestety jakość muzyki pozostawia sporo do życzenia, są w tyle nie tylko za serwisami ze streamingiem FLACów, ale i Deezerem. I to słychać...
Jacek1991Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Jacek19912019.02.07, 15:15
Inszy @ 2019.02.07 14:58  Post: 1188059
Niestety jakość muzyki pozostawia sporo do życzenia, są w tyle nie tylko za serwisami ze streamingiem FLACów, ale i Deezerem. I to słychać...

bez przesady, moze i moglo by byc lepiej ale nie mow mi, ze jakosc jest slaba.
Telvas @ 2019.02.07 13:59  Post: 1188052
Jeśli będą wycofywać wykonawców i albumy oraz nakładać ograniczenia regionalne w takim tempie jak teraz, to tendencja się bardzo szybko odwróci.

jeśli poznika to czego słucham to można zrezygnować, na ten moment po za 1 piosenka (która jest ale jako jakiś dziadowski remix) znalazłem wszystko(a slucham duzo dziwnej muzyki)
Edytowane przez autora (2019.02.07, 15:17)
StjepanZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Stjepan2019.02.07, 15:41
-13#6
Telvas @ 2019.02.07 14:52  Post: 1188058
lukas108 @ 2019.02.07 14:42  Post: 1188055
Miliardy przychodu, tylko nie dla artystów. Tzw. Sybchronizacja to rozdawanie muzyki za grosze. Nie artysci to wymyslili, niestety.

Nie do końca. Pokaż mi osoby kupujące muzykę miesiąc w miesiąc za 20 zł. Pojedyncze osobniki.
A tu masz taki abonament. A to, ile z tego zjadają wydawcy i wytwórnie, to inna sprawa. Nie od dziś wiadomo, że muzycy zarabiają na koncertach, a nie na wydawaniu muzyki. Jeśli się na to godzą, lub (stety/niestaty) potrzebują pleców w postaci koncernów muzycznych, to ich wybór.
A że da się bez tego, to nie jeden artysta pokazał, żeby daleko nie szukać - choćby Nomy :)

Ja kupuję i to nie za 20zł, a za 200zł na fizycznych nośnikach, nie potrzebuje spotifaja, wystarczy do obadania płyty youtube, soundcloud, bandcamp.
MaxForcesZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
MaxForces2019.02.07, 15:59
14#7
Stjepan @ 2019.02.07 15:41  Post: 1188064
Telvas @ 2019.02.07 14:52  Post: 1188058
(...)

Nie do końca. Pokaż mi osoby kupujące muzykę miesiąc w miesiąc za 20 zł. Pojedyncze osobniki.
A tu masz taki abonament. A to, ile z tego zjadają wydawcy i wytwórnie, to inna sprawa. Nie od dziś wiadomo, że muzycy zarabiają na koncertach, a nie na wydawaniu muzyki. Jeśli się na to godzą, lub (stety/niestaty) potrzebują pleców w postaci koncernów muzycznych, to ich wybór.
A że da się bez tego, to nie jeden artysta pokazał, żeby daleko nie szukać - choćby Nomy :)

Ja kupuję i to nie za 20zł, a za 200zł na fizycznych nośnikach, nie potrzebuje spotifaja, wystarczy do obadania płyty youtube, soundcloud, bandcamp.

To jestes gatunkiem na wymarciu
StjepanZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Stjepan2019.02.07, 16:13
-10#8
MaxForces @ 2019.02.07 15:59  Post: 1188066
Stjepan @ 2019.02.07 15:41  Post: 1188064
(...)

Ja kupuję i to nie za 20zł, a za 200zł na fizycznych nośnikach, nie potrzebuje spotifaja, wystarczy do obadania płyty youtube, soundcloud, bandcamp.

To jestes gatunkiem na wymarciu

Raczej nie, zobacz na fejsbóka ile jest grup dyskusyjnych, metal collectors, winyl collectors i innych, jakoś by CD i winyle w Biedronce nie leżały jak by wszyscy tylko spotifaja słuchali.
LuBeKZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
LuBeK2019.02.07, 17:50
10#9
Stjepan @ 2019.02.07 16:13  Post: 1188069
MaxForces @ 2019.02.07 15:59  Post: 1188066
(...)

To jestes gatunkiem na wymarciu

Raczej nie, zobacz na fejsbóka ile jest grup dyskusyjnych, metal collectors, winyl collectors i innych, jakoś by CD i winyle w Biedronce nie leżały jak by wszyscy tylko spotifaja słuchali.

Raczej tak. Zawsze będą zbieracze, dla których istotne jest kolekcjonowanie. Zawsze będą „audiofile” wpatrujący się pół godziny w winyla, zanim położą go na gramofonie za 20k. To nisza. Cała reszta, ędzie wolała wygodę i dostępność serwisów streamingowych. Piratów nie liczę, bo i tak niczego by nie kupili
deton24Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
deton242019.02.07, 18:41
-3#10
Miliardy przychodu, tylko nie dla artystów. Tzw. Sybchronizacja to rozdawanie muzyki za grosze. Nie artysci to wymyslili, niestety.

A ja się zgadzam.
Pomyślmy sobie, czy gdyby nie nastąpił nagły wzrost sprzedaży krążków, choćby z przywiązania do jednego artysty, to czy i nagle i artyści by więcej nie zarobili.
Kasy z krążków jest mało, najwięcej z koncertów. Ale czy aż tak mało jak przy streamingu?
Czy jednak nie jest tak że najwięksi artyści jednak zarabiają bardzo konkretny pieniądz z albumów?

Zgadzam się też z Inszym, że bez lossless, to jest jednak o krok w tył.
Na przykładzie Tidal można zobaczyć
(Inszego pozdrawiam, zna się na rzeczy).
Edytowane przez autora (2019.02.07, 18:45)
frociuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
frociu2019.02.07, 18:49
-5#11
Jakościowo Deezer > Spotify ... Ciężko zaakceptować jakość Spotify po przygodzie z Deezerem : /
lukas108Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
lukas1082019.02.07, 19:18
Telvas @ 2019.02.07 14:52  Post: 1188058
lukas108 @ 2019.02.07 14:42  Post: 1188055
Miliardy przychodu, tylko nie dla artystów. Tzw. Sybchronizacja to rozdawanie muzyki za grosze. Nie artysci to wymyslili, niestety.

Nie do końca. Pokaż mi osoby kupujące muzykę miesiąc w miesiąc za 20 zł. Pojedyncze osobniki.
A tu masz taki abonament. A to, ile z tego zjadają wydawcy i wytwórnie, to inna sprawa. Nie od dziś wiadomo, że muzycy zarabiają na koncertach, a nie na wydawaniu muzyki. Jeśli się na to godzą, lub (stety/niestaty) potrzebują pleców w postaci koncernów muzycznych, to ich wybór.
A że da się bez tego, to nie jeden artysta pokazał, żeby daleko nie szukać - choćby Nomy :)


Chyba jednak nie rozumiesz tego rynku :) Koncerty to jedno. Ale za sprzedaż jego muzyki artyście należy się zapłata. Pozatym jest masa artystów 'niekoncertujących'.
*Konto usunięte*2019.02.07, 19:32
-2#13
Jacek1991 @ 2019.02.07 15:15  Post: 1188062
bez przesady, moze i moglo by byc lepiej ale nie mow mi, ze jakosc jest slaba.

W porównaniu z Tidalem? Słaba. W porównaniu z Deezerem? Niewystarczająca.
Raptem tydzień temu wybierałem serwis po tym jak trafiłem do grupy osób u których wywala się streaming Deezera na komórce 'bo tak!' i porównując na tych samych albumach, Spotify po prostu nie chciało się słuchać. Niższa dynamika i słabsza szczegółowość szybko wychodzą na wierzch.
deton24Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
deton242019.02.07, 20:30
Nawiasem wspomnę że Spotify czy Deezer mogą mieć w opcjach na Androidzie do włączenia opcje od wyrównywania poziomu głośności, która też wpływa na dźwięk.
Przynajmniej w Tidalu jest.
Generalnie poza tym czy wstępnie serwisy streamingowe obrabiają w jakiś sposób to co trafia do nich na serwery przy ripowaniu, to dobre pytanie.
Edytowane przez autora (2019.02.07, 20:31)
Borat1Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Borat12019.02.07, 20:37
LuBeK @ 2019.02.07 17:50  Post: 1188086
Chyba jednak nie rozumiesz tego rynku :) Koncerty to jedno. Ale za sprzedaż jego muzyki artyście należy się zapłata. Pozatym jest masa artystów 'niekoncertujących'.

Ci artyści niekoncertujący w większości beztalencia, których nie da się słuchać bez studyjnej obróbki :)
aszuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
aszu2019.02.07, 21:36
Prawdziwe złote ucha i delikatne, kosmicznie czułe kwiaty audiofilizmu nam się tu zebrały...

Vorbis 320Kbps używany przez Spotify ('high quality' ) jest nie do rozróżnienia od kodowania 'lossless'. Jeżeli ktoś twierdzi inaczej, to albo jest ofiarą silnego efektu placebo - albo po prostu ordynarnie kłamie.

W większości przypadków nawet dobrze enkodowane 128kbs jest bardziej niż wystarczające.

Niedowiarkom proponuje poniższy test:

http://abx.digitalfeed.net/
Edytowane przez autora (2019.02.07, 21:37)
*Konto usunięte*2019.02.07, 21:57
-6#17
Gdyby jeszcze Spotify nie mieszało z plikami, może byś trafił w punkt. A tak walisz kulą w płot.
https://www.youtube.com/watch?v=FURPQI3VW58
A 128kbps jest może dla Ciebie wystarczające...
Edytowane przez autora (2019.02.07, 21:59)
aszuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
aszu2019.02.07, 22:53
Inszy @ 2019.02.07 21:57  Post: 1188123
Gdyby jeszcze Spotify nie mieszało z plikami, może byś trafił w punkt. A tak walisz kulą w płot.
https://www.youtube.com/watch?v=FURPQI3VW58
A 128kbps jest może dla Ciebie wystarczające...


Przeciez ten filmik pokazuje dokladnie to o czym piszę.

Nie ma żadnej słyszalnej róznicy, nawet na dobrym sprzęcie, pomiędzy Spofity LQ, HQ i oryginalnym master. Potem koleś odleciał, porównując odwrócone fazowo waveformy, które zawsze w takim przypadku wyglądać będą inaczej - przecież z samej definicji kompresja wprowadza zmiany do reprezentacji sygnału audio (czy słyszalne: to zupełnie inna sprawa)
*Konto usunięte*2019.02.07, 23:37
-1#19
Jak nie ma słyszalnej różnicy, jak jest? Chyba że piszesz o tym, że Ty nie słyszysz różnicy, to ok.
AvalancZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Avalanc2019.02.08, 00:13
W internecie to każdy cwaniak, a jak przychodzi co do czego w ślepym teście nie odróżnia lossless od 96kpbs.
Zaloguj się, by móc komentować