Kupiłem laptopa z dyskiem Hynix dokładniej HFS256G39TND-N210A (238 GB) jakie jest jego TWB? W ogóle ktoś ma dysk ssd dłuższy czas? Jak to wygląda? W starym laptopie przez blisko 8 lat dysk hdd działał, działa do dzisiaj używany codziennie. Boję się tego że ten dysk się wypierdzieli w kosmos zbyt wcześnie... Wypowie się ktoś kto długo używa ssd?
Gdzie tu konsekwencja? Najpierw autor pisze, że SSD tanieją a test dotyczy modeli 250-500GB. Ten sam szajs, co 5 lat temu.
Ostatnio wstawiłem do swojego desktopa HDD 12TB. Bardzo proszę o podanie alternatywy...
własny NAS w którym ładujemy kartę sieciową 10GB\s plus do kompa taką samą i mamy cicho oraz wydajnie i bezpiecznie (raidy). Ja mam w NASie łącznie 17TB (efektywnie coś koło 11TB bo raidy z1 i z2) i prędkość odczytu około 500MB/s, zapisu 350-400MB/s. A w kompie same SSD - dwa razy M2 i trzy SATA. Nie widzę lepszego rozwiązania. W NASie oprócz tego że są dwa RAIDy, to backupują się nawzajem dopóki jest na nich kupa miejsca
Kupiłem laptopa z dyskiem Hynix dokładniej HFS256G39TND-N210A (238 GB) jakie jest jego TWB? W ogóle ktoś ma dysk ssd dłuższy czas? Jak to wygląda? W starym laptopie przez blisko 8 lat dysk hdd działał, działa do dzisiaj używany codziennie. Boję się tego że ten dysk się wypierdzieli w kosmos zbyt wcześnie... Wypowie się ktoś kto długo używa ssd?
Jakieś 6 lat temu kupiłem 2 laptopy, 1 z HDD, drugi z SSD (jakiś lepszy Samsung). Mniej więcej w tym samym czasie kupiłem do komputera stacjonarnego Plextora M5P 128GB. Sprzęt intensywnie używany i nie oszczędzany (dyski systemowe z plikiem swapa), do tego laptopy dużo przemieszczały się. Dyski SSD działają do dziś, wydajność jest ok. HDD zawiesza komputer z powodu bad sectorów. To oczywiście mała próbka i raczej o niczym nie świadczy, ale na pewno nie ma co się spodziewać tragedii. Tyle, że to były solidne dyski MLC, na oceny trwałości obecnych TLC jeszcze za wcześnie.
Dodam jeszcze łyżkę dziegdziu: zakupiony w międzyczasie SSD ADATy 512GB pewnego dnia sobie wyparował (ponoć jakiś znany błąd w firmewarze). Choć kupiłem 'pkazję' na Allegro, nie było problem u z gwarancyjną wymianą, ale dane przepadły.
Jeżeli prawdą jest, że 'Po trzecie zaś i najważniejsze, przeznaczeniem tych urządzeń nie jest bycie magazynem na aktualnie obrabiane pliki i ciągły zapis zmian, a jedynie częste i szybkie odczytywanie tych samych danych', to mam pewną sugestię
Niech na opakowaniach i w opisie produktów piszą dokładnie to samo
Jak ktoś chce kupić dysk tylko do odczytu danych, to sobie kupi. A jak ktoś chce do odczytu i zapisu, to też będzie wiedział co kupić
Oczywiście profesjonaliści wiedzą co kupić. Generalnie jednak towar kierowany jest do konsumenta, który potrzebuje pełnej oraz zrozumiałej informacji.
Panowie, strona 16, test na pliku 24 GB. Tu jest odpowiedź czy HDD pójdzie w zapomnienie u domowego użytkownika.
Ilu użytkowników domowych ma pliki po 24 GB?
Rafik7 @ 2019.02.13 05:14
Dziwi mnie, że autor uważa plik 24 GB za bardzo duży. Mój telefon nagrywa wideo w 4k30 FPS (a to już 2 latek). Kilka minut filmu i mamy parę gigabajtów.
Parę GB to zajmuje kilka minut wideo ale RAWie a nie plik z telefonu skompresowany kodekiem.
128GB w telefonie strasznie szybko potrafi się kurczyć, szczególnie jeśli ktoś nagrywa w x264 zamiast x265. Wystarczą jedne urodziny dziecka i 1/3 nie ma.
A przerzucanie tych filmów po USB to katorga. Dzięki Ci Samsung za Flow & Dell za mobile connect - WiFi Direct > USB.
nie bardzo rozumien, jeden portal robi test BX 500 i przy zapelnieniu 80% znacznie zwalniaja, tutaj okazuje sie wogóle nie zwalniaja!! komu wierzyc Panie?!
Mój NAS uważa inaczej
Ostatnio wstawiłem do swojego desktopa HDD 12TB. Bardzo proszę o podanie alternatywy...
własny NAS w którym ładujemy kartę sieciową 10GB\s plus do kompa taką samą i mamy cicho oraz wydajnie i bezpiecznie (raidy). Ja mam w NASie łącznie 17TB (efektywnie coś koło 11TB bo raidy z1 i z2) i prędkość odczytu około 500MB/s, zapisu 350-400MB/s. A w kompie same SSD - dwa razy M2 i trzy SATA. Nie widzę lepszego rozwiązania. W NASie oprócz tego że są dwa RAIDy, to backupują się nawzajem dopóki jest na nich kupa miejsca
Jakieś 6 lat temu kupiłem 2 laptopy, 1 z HDD, drugi z SSD (jakiś lepszy Samsung). Mniej więcej w tym samym czasie kupiłem do komputera stacjonarnego Plextora M5P 128GB. Sprzęt intensywnie używany i nie oszczędzany (dyski systemowe z plikiem swapa), do tego laptopy dużo przemieszczały się. Dyski SSD działają do dziś, wydajność jest ok. HDD zawiesza komputer z powodu bad sectorów. To oczywiście mała próbka i raczej o niczym nie świadczy, ale na pewno nie ma co się spodziewać tragedii. Tyle, że to były solidne dyski MLC, na oceny trwałości obecnych TLC jeszcze za wcześnie.
Dodam jeszcze łyżkę dziegdziu: zakupiony w międzyczasie SSD ADATy 512GB pewnego dnia sobie wyparował (ponoć jakiś znany błąd w firmewarze). Choć kupiłem 'pkazję' na Allegro, nie było problem u z gwarancyjną wymianą, ale dane przepadły.
Niech na opakowaniach i w opisie produktów piszą dokładnie to samo
Jak ktoś chce kupić dysk tylko do odczytu danych, to sobie kupi. A jak ktoś chce do odczytu i zapisu, to też będzie wiedział co kupić
Oczywiście profesjonaliści wiedzą co kupić. Generalnie jednak towar kierowany jest do konsumenta, który potrzebuje pełnej oraz zrozumiałej informacji.
Ilu użytkowników domowych ma pliki po 24 GB?
Parę GB to zajmuje kilka minut wideo ale RAWie a nie plik z telefonu skompresowany kodekiem.
https://imgur.com/a/qL0cVJn
3840x2160@60fps HEVC - 1.01GB - 3.33 minuty
https://imgur.com/a/hNNyS8n
4016x3008 RAW - 23.55MB - jedno zdjęcie. To samo w .jpeg 5.55MB
128GB w telefonie strasznie szybko potrafi się kurczyć, szczególnie jeśli ktoś nagrywa w x264 zamiast x265. Wystarczą jedne urodziny dziecka i 1/3 nie ma.
A przerzucanie tych filmów po USB to katorga. Dzięki Ci Samsung za Flow & Dell za mobile connect - WiFi Direct > USB.
Z Cruciali pechowa była seria BX300.