Ludzie wysyłają w kosmos takie 'zabytki', aby obce cywilizacje, które przechwycą później takie sondy nie odkryły naszego prawdziwego zaawansowania technicznego
A tak bardziej serio to autorzy niektórych komentarzy chyba zapomnieli, że w kosmosie jest coś takiego jak promieniowanie kosmiczne i mocniejsze (czyt. nowsze i wyprodukowane w mniejszym procesie technologicznym) procesory szybko przestałby działać w takich warunkach. W misjach kosmicznych, gdzie liczy się niezawodność, mniejszy proces technologiczny wykonania podzespołów to nie zaleta, tylko wada.
Raczej nie mają pojęcia, słowo zapomnieli oznacza, że kiedyś to wiedzieli. To błędne założenie. Z tego co pamiętam (nie chce mi się teraz szukać) to na promieniowanie kosmiczne w miarę odporna jest technologia 0,8 mikrona i starsza. W takiej były produkowane procesory 80486. W mniejszych technologiach podatność na błędy znacznie wzrasta.
Prawdę mówiąc nie wiem jakie jest prawdopodobieństwo zakłóceń i jak obecnie konstruuje się procesory do kosmosu. Wyobrażam sobie, że można byłoby wykonywać je potrójnie (tzn wszystkie składowe CPU) jeśli ryzyko jest duże, a wyniki/operacje porównywać i do dalszych operacji brać te, które mają przewagę (3:0 lub 2:1). To byłby ciekawy temat na nowy artykuł, może na początek nowego roku?
Ale ty wiesz, że w kosmos wysyła się sprawdzone w najcięższych warunkach jednostki? Awaria procka w takiej sondzie to wiele milionów wywalonych w błoto, już nie wspominam nawet o kilkuletnich przygotowaniach do całej misji a czasu nikt nam nie zwróci.
kurde nie mówię, aby wstawiali i9, ale od 97r chyba trochę dobrych CPU wyszło
Nawet jakby tak dali i9 to niczego by nie zmieniło. Po prostu problemem jest prędkość transmisji danych na taką odpeglosc.
Samo opóźnienie to 10h będzie (nie liczyłem tylko na oko podałem)
Ludzie wysyłają w kosmos takie 'zabytki', aby obce cywilizacje, które przechwycą później takie sondy nie odkryły naszego prawdziwego zaawansowania technicznego
A tak bardziej serio to autorzy niektórych komentarzy chyba zapomnieli, że w kosmosie jest coś takiego jak promieniowanie kosmiczne i mocniejsze (czyt. nowsze i wyprodukowane w mniejszym procesie technologicznym) procesory szybko przestałby działać w takich warunkach. W misjach kosmicznych, gdzie liczy się niezawodność, mniejszy proces technologiczny wykonania podzespołów to nie zaleta, tylko wada.
takie stare dziady zamiast jakiegoś normalnego cpu, to samo co za debile ograniczyli ten pluton
Ale ty wiesz, że w kosmos wysyła się sprawdzone w najcięższych warunkach jednostki? Awaria procka w takiej sondzie to wiele milionów wywalonych w błoto, już nie wspominam nawet o kilkuletnich przygotowaniach do całej misji a czasu nikt nam nie zwróci.
kurde nie mówię, aby wstawiali i9, ale od 97r chyba trochę dobrych CPU wyszło
Nie wiem dlaczego oni takie słąbe cpu wsadzili do tej sondy ?
Więcej wattów z reaktora RTG + większa moc nadajnika + szybszy procesor do kompresji danych to chyba by poprawiło wydajność sondy .
Wychodzi na to że nowsze i mocniejsze procesory nie są odporne na promieniowanie kosmiczne jak te których użyli (a i pewnie koszty produkcji zrobiły tu swoje).
Taki Pentium III zapewne usmażył by się w połowie drogi do Marsa lub nawet wcześniej.
No dobra, pentium III, a RAD750? A RAD5500? Oczywiście, że są (znacznie) szybsze procesory o wzmocnionej odporności na promieniowanie kosmiczne. Tylko aparatura jest skrojona na miarę. Ma robić to do czego ją zaplanowano, ewentualnie mieć drobny zapas na nowy firmware optymalizujący to i owo.
Nie wiem dlaczego oni takie słąbe cpu wsadzili do tej sondy ?
Więcej wattów z reaktora RTG + większa moc nadajnika + szybszy procesor do kompresji danych to chyba by poprawiło wydajność sondy .
Problem w tym że więcej watów wymagałoby więcej rzadkiego izotopu plutonu Pu 238, o innych właściwościach niż używany w bombach atomowych Pu 239, a Departament Energii USA dostarczył zaledwie 1/3 ilości która zasilała sondę Cassini, co zresztą opisano w artykule. Ponadto małą sondę łatwiej było rozpędzić do dużej prędkości niezbędnej do dotarcia do Plutona w akceptowalnym czasie 9 i pół roku.
Z tym, że Obaj koledzy pytający o procesory mają po części rację. Wiemy na co teraz idzie kasa, jaka jest ideologia Trumpa. Trochę na zbrojenia, ale głównie w łapy konkretnych koncernów. A do tego np. teraz mur...Ja rozumiem samą idee pilnowania swoich granic i w pełni ją popieram np. jako granic Polski czy UE.
Tylko, że Obama jak i Trump raczej nie kładli dużego nacisku na rozwój i dotowanie np. NASA, wprost przeciwnie. Oczywiście kasa trafia tam co roku, zawsze są prowadzone jakieś badania, jakieś misje.
Tylko 'jakieś' to czasami za mało, nawet teraz kiedy niby USA (po części słusznie) postanowiło skorygować politykę wobec Chin to i tak nie ma 'wyścigu' zbrojeń na taką skalę jak kiedyś. I nie chodzi mi o kupowanie nowszego modelu rakiet czy odrzutowca od jednej z kilki firm, które trzymają kongresmenów w kieszeni, ale o czystą technologię, badania naukowe w teoretycznie (dzisiaj) niedochodowych dziedzinach.
Nie wiem dlaczego oni takie słąbe cpu wsadzili do tej sondy ?
Więcej wattów z reaktora RTG + większa moc nadajnika + szybszy procesor do kompresji danych to chyba by poprawiło wydajność sondy .
Problem w tym że więcej watów wymagałoby więcej rzadkiego izotopu plutonu Pu 238, o innych właściwościach niż używany w bombach atomowych Pu 239, a Departament Energii USA dostarczył zaledwie 1/3 ilości która zasilała sondę Cassini, co zresztą opisano w artykule. Ponadto małą sondę łatwiej było rozpędzić do dużej prędkości niezbędnej do dotarcia do Plutona w akceptowalnym czasie 9 i pół roku.
takie stare dziady zamiast jakiegoś normalnego cpu, to samo co za debile ograniczyli ten pluton
Ale ty wiesz, że w kosmos wysyła się sprawdzone w najcięższych warunkach jednostki? Awaria procka w takiej sondzie to wiele milionów wywalonych w błoto, już nie wspominam nawet o kilkuletnich przygotowaniach do całej misji a czasu nikt nam nie zwróci.
Nie rozumiem tego:
z reguły newsy u was to dno, prawie nic nie warte teksty, pisane bez żadnego przygotowania.
A czasem trafia się coś wyraźnie lepszego jakosciowo. Na wciąż tym samym portalu.
Zwracaj uwagę na nazwisko autora. Jakiś czas temu postanowiono rzucić wyzwanie pudelkowi i niezależnej.pl panem Adrianem Kotowskim. I trzeba przyznać, że dzielnie podjął rękawicę.
Inne nazwiska oznaczają zazwyczaj wysoki lub bardzo wysoki poziom tekstu. Nie licząc reklam.
EDIT:
Z tymi procesorami to nie chodzi o 'nowsze, mocniejsze', ale o ekranowanie. Promieniowanie kosmiczne wybija elektrony na chybił-trafił, przez co standardowe 'ziemskie' procesory są bez magnetosfery naszej planety zupełnie bezużyteczne. W kosmos latają konstrukcję, którym to mniej przeszkadza.
- Tak przejrzałem ostatnio nasze niusy z tego roku i nic fajnego w sumie nie opublikowaliśmy...
- Spokojnie, rok jest długi, jeszcze coś wymodzę...
- Tylko że dzisiaj Sylwester...
- O k...a...
- No właśnie...
Nie wiem dlaczego oni takie słąbe cpu wsadzili do tej sondy ?
Więcej wattów z reaktora RTG + większa moc nadajnika + szybszy procesor do kompresji danych to chyba by poprawiło wydajność sondy .
Wychodzi na to że nowsze i mocniejsze procesory nie są odporne na promieniowanie kosmiczne jak te których użyli (a i pewnie koszty produkcji zrobiły tu swoje).
Taki Pentium III zapewne usmażył by się w połowie drogi do Marsa lub nawet wcześniej.
Dobry news, na poziome, a co do CPU to nic mocniejszego tam nie potrzeba, po pierwsze jest potrzebna energia która mu się to zasilać, po drugie warunki, kosmos to najestremalniejsze warunki jakie znamy ten CPU musi być odporny.
@goly ...wszystko pobiera energię, w tym przypadku im mniej tym lepiej ...tam nigdzie nie ma gniazdka do podłączenia ładowarki a zasoby energii są ograniczone.
No i takie teksty na Labie to ja rozumiem - porządny, merytoryczny news z dodatkowymi linkami do doczytania, a nie kopiuj-wklej z notatki prasowej, artykułu na konkurencyjnych portalach albo plotki z twittera/reddita.
goly @ 2018.12.31 17:20
takie stare dziady zamiast jakiegoś normalnego cpu, to samo co za debile ograniczyli ten pluton
W kosmosie sprzęt ma być niezawodny, a nie wydajny - dlatego najczęściej nie stosuje się najnowszego (najwydajniejszego) CPU na rynku, tylko starsze i sprawdzone w 'ciężkich warunkach' jednostki. Dochodzi jeszcze kwestia oprogramowania, które pisze się i optymalizuje z myślą o konkretnym procesorze.
Markus_TVN @ 2018.12.31 17:34
Nie wiem dlaczego oni takie słąbe cpu wsadzili do tej sondy ?
Więcej wattów z reaktora RTG + większa moc nadajnika + szybszy procesor do kompresji danych to chyba by poprawiło wydajność sondy .
Kiedyś już pisałem komentarz na ten temat - to nie wydajność sondy jest problemem, tylko odległość, na którą trzeba przesłać dane. Zobacz jak mała jest ta antena, jak mała moc może być poświęcona na transmisję danych i jak ogromne zakłócenia są po drodze.
A tak bardziej serio to autorzy niektórych komentarzy chyba zapomnieli, że w kosmosie jest coś takiego jak promieniowanie kosmiczne i mocniejsze (czyt. nowsze i wyprodukowane w mniejszym procesie technologicznym) procesory szybko przestałby działać w takich warunkach. W misjach kosmicznych, gdzie liczy się niezawodność, mniejszy proces technologiczny wykonania podzespołów to nie zaleta, tylko wada.
Raczej nie mają pojęcia, słowo zapomnieli oznacza, że kiedyś to wiedzieli. To błędne założenie. Z tego co pamiętam (nie chce mi się teraz szukać) to na promieniowanie kosmiczne w miarę odporna jest technologia 0,8 mikrona i starsza. W takiej były produkowane procesory 80486. W mniejszych technologiach podatność na błędy znacznie wzrasta.
Prawdę mówiąc nie wiem jakie jest prawdopodobieństwo zakłóceń i jak obecnie konstruuje się procesory do kosmosu. Wyobrażam sobie, że można byłoby wykonywać je potrójnie (tzn wszystkie składowe CPU) jeśli ryzyko jest duże, a wyniki/operacje porównywać i do dalszych operacji brać te, które mają przewagę (3:0 lub 2:1). To byłby ciekawy temat na nowy artykuł, może na początek nowego roku?
Mogli dac starego Radeona na pokład sondy zamiast izotopu haha xD Grzalby tyle ile trzeba xD
Tak wiem ... 97 rok nie było, ale nadal zabawne xD
Ale ty wiesz, że w kosmos wysyła się sprawdzone w najcięższych warunkach jednostki? Awaria procka w takiej sondzie to wiele milionów wywalonych w błoto, już nie wspominam nawet o kilkuletnich przygotowaniach do całej misji a czasu nikt nam nie zwróci.
kurde nie mówię, aby wstawiali i9, ale od 97r chyba trochę dobrych CPU wyszło
Nawet jakby tak dali i9 to niczego by nie zmieniło. Po prostu problemem jest prędkość transmisji danych na taką odpeglosc.
Samo opóźnienie to 10h będzie (nie liczyłem tylko na oko podałem)
A tak bardziej serio to autorzy niektórych komentarzy chyba zapomnieli, że w kosmosie jest coś takiego jak promieniowanie kosmiczne i mocniejsze (czyt. nowsze i wyprodukowane w mniejszym procesie technologicznym) procesory szybko przestałby działać w takich warunkach. W misjach kosmicznych, gdzie liczy się niezawodność, mniejszy proces technologiczny wykonania podzespołów to nie zaleta, tylko wada.
Ale ty wiesz, że w kosmos wysyła się sprawdzone w najcięższych warunkach jednostki? Awaria procka w takiej sondzie to wiele milionów wywalonych w błoto, już nie wspominam nawet o kilkuletnich przygotowaniach do całej misji a czasu nikt nam nie zwróci.
kurde nie mówię, aby wstawiali i9, ale od 97r chyba trochę dobrych CPU wyszło
Więcej wattów z reaktora RTG + większa moc nadajnika + szybszy procesor do kompresji danych to chyba by poprawiło wydajność sondy .
Wychodzi na to że nowsze i mocniejsze procesory nie są odporne na promieniowanie kosmiczne jak te których użyli (a i pewnie koszty produkcji zrobiły tu swoje).
Taki Pentium III zapewne usmażył by się w połowie drogi do Marsa lub nawet wcześniej.
No dobra, pentium III, a RAD750? A RAD5500? Oczywiście, że są (znacznie) szybsze procesory o wzmocnionej odporności na promieniowanie kosmiczne. Tylko aparatura jest skrojona na miarę. Ma robić to do czego ją zaplanowano, ewentualnie mieć drobny zapas na nowy firmware optymalizujący to i owo.
Więcej wattów z reaktora RTG + większa moc nadajnika + szybszy procesor do kompresji danych to chyba by poprawiło wydajność sondy .
Problem w tym że więcej watów wymagałoby więcej rzadkiego izotopu plutonu Pu 238, o innych właściwościach niż używany w bombach atomowych Pu 239, a Departament Energii USA dostarczył zaledwie 1/3 ilości która zasilała sondę Cassini, co zresztą opisano w artykule. Ponadto małą sondę łatwiej było rozpędzić do dużej prędkości niezbędnej do dotarcia do Plutona w akceptowalnym czasie 9 i pół roku.
Z tym, że Obaj koledzy pytający o procesory mają po części rację. Wiemy na co teraz idzie kasa, jaka jest ideologia Trumpa. Trochę na zbrojenia, ale głównie w łapy konkretnych koncernów. A do tego np. teraz mur...Ja rozumiem samą idee pilnowania swoich granic i w pełni ją popieram np. jako granic Polski czy UE.
Tylko, że Obama jak i Trump raczej nie kładli dużego nacisku na rozwój i dotowanie np. NASA, wprost przeciwnie. Oczywiście kasa trafia tam co roku, zawsze są prowadzone jakieś badania, jakieś misje.
Tylko 'jakieś' to czasami za mało, nawet teraz kiedy niby USA (po części słusznie) postanowiło skorygować politykę wobec Chin to i tak nie ma 'wyścigu' zbrojeń na taką skalę jak kiedyś. I nie chodzi mi o kupowanie nowszego modelu rakiet czy odrzutowca od jednej z kilki firm, które trzymają kongresmenów w kieszeni, ale o czystą technologię, badania naukowe w teoretycznie (dzisiaj) niedochodowych dziedzinach.
Więcej wattów z reaktora RTG + większa moc nadajnika + szybszy procesor do kompresji danych to chyba by poprawiło wydajność sondy .
Problem w tym że więcej watów wymagałoby więcej rzadkiego izotopu plutonu Pu 238, o innych właściwościach niż używany w bombach atomowych Pu 239, a Departament Energii USA dostarczył zaledwie 1/3 ilości która zasilała sondę Cassini, co zresztą opisano w artykule. Ponadto małą sondę łatwiej było rozpędzić do dużej prędkości niezbędnej do dotarcia do Plutona w akceptowalnym czasie 9 i pół roku.
Ale ty wiesz, że w kosmos wysyła się sprawdzone w najcięższych warunkach jednostki? Awaria procka w takiej sondzie to wiele milionów wywalonych w błoto, już nie wspominam nawet o kilkuletnich przygotowaniach do całej misji a czasu nikt nam nie zwróci.
Niestety takie dzieci jak ty nie mają pojęcia o technologii, a już w szczególności o kosmosie to tak jest.
z reguły newsy u was to dno, prawie nic nie warte teksty, pisane bez żadnego przygotowania.
A czasem trafia się coś wyraźnie lepszego jakosciowo. Na wciąż tym samym portalu.
Inne nazwiska oznaczają zazwyczaj wysoki lub bardzo wysoki poziom tekstu. Nie licząc reklam.
EDIT:
Z tymi procesorami to nie chodzi o 'nowsze, mocniejsze', ale o ekranowanie. Promieniowanie kosmiczne wybija elektrony na chybił-trafił, przez co standardowe 'ziemskie' procesory są bez magnetosfery naszej planety zupełnie bezużyteczne. W kosmos latają konstrukcję, którym to mniej przeszkadza.
- Tak przejrzałem ostatnio nasze niusy z tego roku i nic fajnego w sumie nie opublikowaliśmy...
- Spokojnie, rok jest długi, jeszcze coś wymodzę...
- Tylko że dzisiaj Sylwester...
- O k...a...
- No właśnie...
Więcej wattów z reaktora RTG + większa moc nadajnika + szybszy procesor do kompresji danych to chyba by poprawiło wydajność sondy .
Wychodzi na to że nowsze i mocniejsze procesory nie są odporne na promieniowanie kosmiczne jak te których użyli (a i pewnie koszty produkcji zrobiły tu swoje).
Taki Pentium III zapewne usmażył by się w połowie drogi do Marsa lub nawet wcześniej.
W kosmosie sprzęt ma być niezawodny, a nie wydajny - dlatego najczęściej nie stosuje się najnowszego (najwydajniejszego) CPU na rynku, tylko starsze i sprawdzone w 'ciężkich warunkach' jednostki. Dochodzi jeszcze kwestia oprogramowania, które pisze się i optymalizuje z myślą o konkretnym procesorze.
Więcej wattów z reaktora RTG + większa moc nadajnika + szybszy procesor do kompresji danych to chyba by poprawiło wydajność sondy .
Kiedyś już pisałem komentarz na ten temat - to nie wydajność sondy jest problemem, tylko odległość, na którą trzeba przesłać dane. Zobacz jak mała jest ta antena, jak mała moc może być poświęcona na transmisję danych i jak ogromne zakłócenia są po drodze.