January 3, 2019
[...]
Data transmission from New Horizons will pause for about a week while the spacecraft passes behind the sun as seen from here on Earth. Data transmission resumes Jan. 10, starting a 20-month download of the spacecraft's remaining scientific treasures.
To wyjaśnia też dlaczego znaczna część wytwarzanej elektryczności jest przeznaczona na ogrzewanie wnętrza sondy.
Nie, ogrzewanie przez elektryczność to jest po prostu efekt uboczny pracy samej aparatury Innymi słowy zarówno ciepło z samego RTG jak i aparatury to jest 'waste heat' Ale pozwala utrzymać temperaturę aparatury w określonym przedziale dlatego dodatkowe grzałki są zbędne
To proste, RTG znajdujący się na końcu długiego wysięgnika wytwarza ciepło, którego pozbywa się w postaci promieniowania podczerwonego, część tego promieniowania trafia w korpus sondy. Ponieważ jest ona pokryta złotą folią odbijającą większość promieniowania podczerwonego, tylko 25 W jest absorbowane i ogrzewa sondę.
To wyjaśnia też dlaczego znaczna część wytwarzanej elektryczności jest przeznaczona na ogrzewanie wnętrza sondy.
Co do różnicy w produkowanych przez RTG watach między chwilą startu a chwilą obecną (ok. 10 lat później), to zwracam uwagę że okres połowicznego rozpadu Pu 238 wynosi 87 lat, po którym to czasie RTG będzie zawierał tylko połowę początkowej ilości Pu 238 i generował odpowiednio mniej prądu.
'Z ponad 3 kW oddawanego ciepła trochę ponad jedna dwudziesta (190 W) jest przekształcana w elektryczność. Z tego około połowę zużywają instrumenty naukowe i komputery pokładowe sondy, a połowa jest przeznaczana na ogrzewanie sondy.'
RTG generuje 3kW ciepła a 95 Watt generowanej energii idzie jeszcze na ogrzewanie? Poczytałem specyfikacje i wygląda to tak:
'At launch the fuel produced almost 4,000 watts of thermal power; of that, New Horizons used about 25 watts of the waste heat to warm the spacecraft. Electrical power output of the RTG was about 245 watts. Some of that electrical power (about 120 watts) is also reused after powering components to help heat the spacecraft. The rest of the RTG heat and any extra electrical power are radiated into space. '
Kto pisał te bzdury? PlayStation miało premierę w 1994 roku a nie 1995! lmao
Hyhy, no tak, bo premiera w Japonii 3 grudnia 1994 jest tak znacząca, że premiera tej konsoli w Ameryce (9 września 1995) oraz Europie (29 sierpnia 1995) jest już bez znaczenia
Przepraszam za te pytania, ale co to właściwie dla nas oznacza? Poleciało, zrobiło fotki i ta dam. Wiem, że to nie hop siup, ale dlaczego akurat ten 'kamień'?
Sama wyprawa jest niesamowitym osiągnięciem, od tych liczb od razu pojawia się pytanie w głowie 'ale jak to możliwe?'
Tylko no właśnie, czemu pofrunęło sobie akurat tam? Nie znaleźli niczego większego i ciekawszego?
Nie rozumiem tego:
z reguły newsy u was to dno, prawie nic nie warte teksty, pisane bez żadnego przygotowania.
A czasem trafia się coś wyraźnie lepszego jakosciowo. Na wciąż tym samym portalu.
RTG montuje się w taki sposób przede wszystkim ze względu na promieniowanie - w końcu energia cieplna powstaje poprzez rozpad plutonu. Takie umiejscowienie generatora pozwala w prostszy sposób odizolować go od reszty czułych instrumentów sondy.
'Z ponad 3 kW oddawanego ciepła trochę ponad jedna dwudziesta (190 W) jest przekształcana w elektryczność. Z tego około połowę zużywają instrumenty naukowe i komputery pokładowe sondy, a połowa jest przeznaczana na ogrzewanie sondy.'
Zabrakło czasu na optymalizacje? Jeżeli aż połowa prądu idzie na ogrzewanie sądy? To co się dzieje z ~2800W ciepła? Czemu tym nie można ogrzewać?
W początkowym etapie podróży (blisko Słońca) problemem jest nadmiar ciepła. W związku z tym nie można sondy zbudować 'wokół' RTG, gdyż groziło by to przegrzaniem. Jest wręcz odwrotnie, RTG wystaje z sondy. Dopiero w dalszych etapach lotu sondę trzeba ogrzewać, pewnie im wyszło, że lepiej podgrzewać elektrycznie niż transferować ciepło z RTG do wnętrza sondy.
Po za tym trzeba pamiętać, że energia elektryczna generowana gradientem temperatury więc zapewnić aby był jak najwyższy. Gdyby sonda byłaby owinięta wokół generatora wtedy ten gradient w jego okolicy byłby mniejszy i jego wydajność jeszcze gorsza.
Jeżeli aż połowa prądu idzie na ogrzewanie sądy? To co się dzieje z ~2800W ciepła? Czemu tym nie można ogrzewać?
1. Termopary jako silniki cieplne mają bardzo niską sprawność - kilka %, czyli właśnie w okolicach 1/20. Za to do statków kosmicznych są bardzo atrakcyjne, bo:
- nie mają ruchomych części, które byłyby wrażliwe na wibracje i zużycie
- są proste w konstrukcji i bezawaryjne
- są znacznie mniejsze i lżejsze niż silniki cieplne dające energię mechaniczną (Carnota, Rankine'a, Strilinga) wraz z prądnicą
- pracują przy małej różnicy temperatur, w przeciwieństwie do silników mechanicznych wymienionych powyżej
- spośród niemechanicznych silników cieplnych są najlepiej znane i mają największą sprawność.
W książce 'Seveneves' N. Stephensona niewielkie załogowe statki zamieszkiwane przez długi okres przez kilka-kilkanaście osób są zasilane silnikami Stirlinga ogrzewanymi przez RTG, ale autor przewiduje konieczność naprawiania ich na orbicie.
2. Nie wiem, czemu trzeba 'dogrzewać' elektrycznie aparaturę sondy, ale podejrzewam, że ciepłowody konieczne do przekazywania ciepła z RTG do korpusu pojazdu zostały uznane za zbyt skomplikowane albo niebezpieczne w przypadku rozbicia się statku z RTG na Ziemi zaraz po starcie. Zabezpieczenie RTG przed uwolnieniem materiału radioaktywnego w wypadku katastrofy jest głównym celem projektowym.
Co więcej, sonda musi też wytrzymać tę część podróży, kiedy jest blisko Ziemi i Słońca - wtedy nie potrzebuje ogrzewania, wręcz przeciwnie. RTG ani ciepłowodów nie da się wyłączyć, trzeba by jakoś mechanicznie rozłączać ten system, a to dalsze komplikacje...
takie stare dziady zamiast jakiegoś normalnego cpu, to samo co za debile ograniczyli ten pluton
Bo taki CPU żre w cholerę mniej energii, a chyba chcą, by sonda mogła pracować jak najdłużej, tak? Tu się dobiera nie najszybszy procesor, tylko najoszczędniejszy o wydajności wystarczającej do przewidzianych zadań...
'Z ponad 3 kW oddawanego ciepła trochę ponad jedna dwudziesta (190 W) jest przekształcana w elektryczność. Z tego około połowę zużywają instrumenty naukowe i komputery pokładowe sondy, a połowa jest przeznaczana na ogrzewanie sondy.'
Zabrakło czasu na optymalizacje? Jeżeli aż połowa prądu idzie na ogrzewanie sądy? To co się dzieje z ~2800W ciepła? Czemu tym nie można ogrzewać?
Też mnie to zastanawia, ale (uwaga, spekulacje) podejrzewam, że produkcja ciepła jest po prostu znacząco większa niż potrzeba do produkcji prądu i ogrzewania elementów. W kosmosie większym problemem jest pozbycie się nadmiaru ciepła niż ogrzanie - nadmiar może być usunięty niemal wyłącznie poprzez promieniowanie. Niby w kosmosie jest zimno, ale z drugiej strony nie ma czemu oddać tej energii na zasadach znanych nam z Ziemi tj. poprzez przewodnictwo. Z kolei nie można było użyć mniejszej ilości materiału promieniotwórczego bo jego ilość, a więc i generowana moc z czasem spada, a sonda ma pracować latami.
'Z ponad 3 kW oddawanego ciepła trochę ponad jedna dwudziesta (190 W) jest przekształcana w elektryczność. Z tego około połowę zużywają instrumenty naukowe i komputery pokładowe sondy, a połowa jest przeznaczana na ogrzewanie sondy.'
Zabrakło czasu na optymalizacje? Jeżeli aż połowa prądu idzie na ogrzewanie sądy? To co się dzieje z ~2800W ciepła? Czemu tym nie można ogrzewać?
@wojtzuch - w 1997 był już RAD6000 o częstotliwościach do 33MHz i NASA go stosowała w wielu projektach. RAD750 jest z 2001r i ma 110-200MHz. Użyli to co spełniało ich wymagania - nie ma się czarować, że chodziło o cokolwiek innego. Jak najbardziej mieli możliwość wykorzystania mocniejszego układu.
Wychodzi na to że nowsze i mocniejsze procesory nie są odporne na promieniowanie kosmiczne jak te których użyli (a i pewnie koszty produkcji zrobiły tu swoje).
Taki Pentium III zapewne usmażył by się w połowie drogi do Marsa lub nawet wcześniej.
No dobra, pentium III, a RAD750? A RAD5500? Oczywiście, że są (znacznie) szybsze procesory o wzmocnionej odporności na promieniowanie kosmiczne. Tylko aparatura jest skrojona na miarę. Ma robić to do czego ją zaplanowano, ewentualnie mieć drobny zapas na nowy firmware optymalizujący to i owo.
Inna kwestia, że ta sonda została wystrzelona w 2006 roku. Prace nad nią na pewno trwały wiele lat, więc tak czy inaczej procesor po prostu musiał pochodzić w najlepszym razie z przełomu wieków.
January 3, 2019
[...]
Data transmission from New Horizons will pause for about a week while the spacecraft passes behind the sun as seen from here on Earth. Data transmission resumes Jan. 10, starting a 20-month download of the spacecraft's remaining scientific treasures.
To wyjaśnia też dlaczego znaczna część wytwarzanej elektryczności jest przeznaczona na ogrzewanie wnętrza sondy.
Co do różnicy w produkowanych przez RTG watach między chwilą startu a chwilą obecną (ok. 10 lat później), to zwracam uwagę że okres połowicznego rozpadu Pu 238 wynosi 87 lat, po którym to czasie RTG będzie zawierał tylko połowę początkowej ilości Pu 238 i generował odpowiednio mniej prądu.
RTG generuje 3kW ciepła a 95 Watt generowanej energii idzie jeszcze na ogrzewanie? Poczytałem specyfikacje i wygląda to tak:
'At launch the fuel produced almost 4,000 watts of thermal power; of that, New Horizons used about 25 watts of the waste heat to warm the spacecraft. Electrical power output of the RTG was about 245 watts. Some of that electrical power (about 120 watts) is also reused after powering components to help heat the spacecraft. The rest of the RTG heat and any extra electrical power are radiated into space. '
Hyhy, no tak, bo premiera w Japonii 3 grudnia 1994 jest tak znacząca, że premiera tej konsoli w Ameryce (9 września 1995) oraz Europie (29 sierpnia 1995) jest już bez znaczenia
Sama wyprawa jest niesamowitym osiągnięciem, od tych liczb od razu pojawia się pytanie w głowie 'ale jak to możliwe?'
Tylko no właśnie, czemu pofrunęło sobie akurat tam? Nie znaleźli niczego większego i ciekawszego?
z reguły newsy u was to dno, prawie nic nie warte teksty, pisane bez żadnego przygotowania.
A czasem trafia się coś wyraźnie lepszego jakosciowo. Na wciąż tym samym portalu.
zależy od redaktora
http://pluto.jhuapl.edu/Galleries/Featured...20190102-pr.png
Ultima to ta większa bryła (średnica 19 km), a Thule to ta mniejsza (średnica 14 km).
Zabrakło czasu na optymalizacje? Jeżeli aż połowa prądu idzie na ogrzewanie sądy? To co się dzieje z ~2800W ciepła? Czemu tym nie można ogrzewać?
W początkowym etapie podróży (blisko Słońca) problemem jest nadmiar ciepła. W związku z tym nie można sondy zbudować 'wokół' RTG, gdyż groziło by to przegrzaniem. Jest wręcz odwrotnie, RTG wystaje z sondy. Dopiero w dalszych etapach lotu sondę trzeba ogrzewać, pewnie im wyszło, że lepiej podgrzewać elektrycznie niż transferować ciepło z RTG do wnętrza sondy.
Po za tym trzeba pamiętać, że energia elektryczna generowana gradientem temperatury więc zapewnić aby był jak najwyższy. Gdyby sonda byłaby owinięta wokół generatora wtedy ten gradient w jego okolicy byłby mniejszy i jego wydajność jeszcze gorsza.
1. Termopary jako silniki cieplne mają bardzo niską sprawność - kilka %, czyli właśnie w okolicach 1/20. Za to do statków kosmicznych są bardzo atrakcyjne, bo:
- nie mają ruchomych części, które byłyby wrażliwe na wibracje i zużycie
- są proste w konstrukcji i bezawaryjne
- są znacznie mniejsze i lżejsze niż silniki cieplne dające energię mechaniczną (Carnota, Rankine'a, Strilinga) wraz z prądnicą
- pracują przy małej różnicy temperatur, w przeciwieństwie do silników mechanicznych wymienionych powyżej
- spośród niemechanicznych silników cieplnych są najlepiej znane i mają największą sprawność.
W książce 'Seveneves' N. Stephensona niewielkie załogowe statki zamieszkiwane przez długi okres przez kilka-kilkanaście osób są zasilane silnikami Stirlinga ogrzewanymi przez RTG, ale autor przewiduje konieczność naprawiania ich na orbicie.
2. Nie wiem, czemu trzeba 'dogrzewać' elektrycznie aparaturę sondy, ale podejrzewam, że ciepłowody konieczne do przekazywania ciepła z RTG do korpusu pojazdu zostały uznane za zbyt skomplikowane albo niebezpieczne w przypadku rozbicia się statku z RTG na Ziemi zaraz po starcie. Zabezpieczenie RTG przed uwolnieniem materiału radioaktywnego w wypadku katastrofy jest głównym celem projektowym.
Co więcej, sonda musi też wytrzymać tę część podróży, kiedy jest blisko Ziemi i Słońca - wtedy nie potrzebuje ogrzewania, wręcz przeciwnie. RTG ani ciepłowodów nie da się wyłączyć, trzeba by jakoś mechanicznie rozłączać ten system, a to dalsze komplikacje...
Bo taki CPU żre w cholerę mniej energii, a chyba chcą, by sonda mogła pracować jak najdłużej, tak?
Zabrakło czasu na optymalizacje? Jeżeli aż połowa prądu idzie na ogrzewanie sądy? To co się dzieje z ~2800W ciepła? Czemu tym nie można ogrzewać?
Też mnie to zastanawia, ale (uwaga, spekulacje) podejrzewam, że produkcja ciepła jest po prostu znacząco większa niż potrzeba do produkcji prądu i ogrzewania elementów. W kosmosie większym problemem jest pozbycie się nadmiaru ciepła niż ogrzanie - nadmiar może być usunięty niemal wyłącznie poprzez promieniowanie. Niby w kosmosie jest zimno, ale z drugiej strony nie ma czemu oddać tej energii na zasadach znanych nam z Ziemi tj. poprzez przewodnictwo. Z kolei nie można było użyć mniejszej ilości materiału promieniotwórczego bo jego ilość, a więc i generowana moc z czasem spada, a sonda ma pracować latami.
Zabrakło czasu na optymalizacje? Jeżeli aż połowa prądu idzie na ogrzewanie sądy? To co się dzieje z ~2800W ciepła? Czemu tym nie można ogrzewać?
A tak na serio to oby więcej tego typu newsów.
Wychodzi na to że nowsze i mocniejsze procesory nie są odporne na promieniowanie kosmiczne jak te których użyli (a i pewnie koszty produkcji zrobiły tu swoje).
Taki Pentium III zapewne usmażył by się w połowie drogi do Marsa lub nawet wcześniej.
No dobra, pentium III, a RAD750? A RAD5500? Oczywiście, że są (znacznie) szybsze procesory o wzmocnionej odporności na promieniowanie kosmiczne. Tylko aparatura jest skrojona na miarę. Ma robić to do czego ją zaplanowano, ewentualnie mieć drobny zapas na nowy firmware optymalizujący to i owo.
Inna kwestia, że ta sonda została wystrzelona w 2006 roku. Prace nad nią na pewno trwały wiele lat, więc tak czy inaczej procesor po prostu musiał pochodzić w najlepszym razie z przełomu wieków.