Ja bym się zatrudnił jako twórca zajawek posiadających informację typu 'Artykuł sponsorowany' lub 'Artykuł przygotowany we współpracy'. Może, prewencyjnie, po prostu w żaden art na pcl już nie kliknę?
Fajnie to wszystko wygląda, a rzeczywistość ? Dla czego nikt nie pisze o mankamentach tej pracy. 40 godzin tygodniowo przed komputerem. Hm.. fajnie, tylko czy to aby na pewno prawda ? Przecież są terminy, a o tym już nikt nie pisze. Tak naprawdę większość mi znanych osób zajmujących, lub chcących się zajmować programowaniem (studenci), ma poważne problemy zdrowotne, różnego typu, od nerwic, przez trawienne kończąc na kręgosłupie. 7000+zl miesięcznie. Kurna kto by nie chciał ? Tylko czy zdrowie, rodzina i tak naprawdę stracone życie są warte tych pieniędzy ? O tym się nie pisze, ale cóż, wolny wybór.
No bez jaj narzekanie, że od siedzenia 8 godzin na tyłku tyłek boli
Kup sobie ergonomiczne krzesło, sensownie ustaw monitory i jesteś wstanie stworzyć sobie naprawdę wygodne i nie-szkodliwe miejsce pracy. W porównaniu z niektórym typem robót - np. przy produkcji, w magazynie itp. to warunki pracy przed komputerem należą zdecydowanie do jednych z najbardziej komfortowych w ogóle.
Stracone życie... Ha! Człowieku, wyjdź kiedyś z domu i zobacz jak niektórzy pracują, lekarze w szpitalu, ratownicy medyczni na karetkach, pracownicy produkcji, magazynierzy, fizole czy właściwie każda prawie branża poza testerami materacy. A już w samym IT to jak sobie ułożysz tak masz, bez problemu znajdziesz firmę gdzie jest 8 godzin i do domu, gdzie możesz pracować w ogóle w domu (jak ktoś lubi, ja przykładowo mam tę opcję, ale wolę biuro) .
Do tego masz ten luksus, że wszędzie znajdziesz coś do roboty. Nie podoba Ci się w jednej firmie to idziesz do drugiej, czasem na gorszych warunkach, czasem na lepszych. Ale zmiana pracy z takiej za 7k na taką na 5k mniej boli niż z 2700 na 2200
Fajnie to wszystko wygląda, a rzeczywistość ? Dla czego nikt nie pisze o mankamentach tej pracy. 40 godzin tygodniowo przed komputerem. Hm.. fajnie, tylko czy to aby na pewno prawda ? Przecież są terminy, a o tym już nikt nie pisze. Tak naprawdę większość mi znanych osób zajmujących, lub chcących się zajmować programowaniem (studenci), ma poważne problemy zdrowotne, różnego typu, od nerwic, przez trawienne kończąc na kręgosłupie. 7000+zl miesięcznie. Kurna kto by nie chciał ? Tylko czy zdrowie, rodzina i tak naprawdę stracone życie są warte tych pieniędzy ? O tym się nie pisze, ale cóż, wolny wybór.
Jedynym mankamentem jest to, że musisz być po prostu dobry w te klocki
A bycie dobrym odejmuje większość stresu, pozwala wybierać sobie samemu kontrakty i pracodawcę, negocjować wysokie stawki, pracować w godzinach i terminach wg własnego widzimisię.
Te bajki o stresie, nerwicach, kręgosłupie, korpo, etc. - to zwykły ból dupy ludzi, co ledwie dodają 2 do 2 i zwyczajnie zazdroszczą łatwej, wygodnej i dobrze płatnej pracy
Super, a taki Bauer po szkole średniej w niemieckim Corpo dostaje spokojnie 20 tyś zł miesięcznie w przeliczeniu z EU + mega odprawy w przypadku odejścia i inne dodatki.
Rynek IT jest trudny do zdiagnozowania ponieważ łatwo można transferować projekty do miejsc gdzie jest tani pracownik, jak Indie, Chiny itp. Rozwalają mnie zawsze inżynierowie z Indii, a szczególnie ich teksty typu ' very easy, I can do everything', ...a na końcu się okazuje że nic nie zrobili.
Warto wspomnieć, że jak ktoś zarobi w Polsce 18k to w UK zarobi trzy razy tyle.
Pixel@ngeL @ 2018.12.19 14:21
Super, a taki Bauer po szkole średniej w niemieckim Corpo dostaje spokojnie 20 tyś zł miesięcznie w przeliczeniu z EU + mega odprawy w przypadku odejścia i inne dodatki.
Rynek IT jest trudny do zdiagnozowania ponieważ łatwo można transferować projekty do miejsc gdzie jest tani pracownik, jak Indie, Chiny itp. Rozwalają mnie zawsze inżynierowie z Indii, a szczególnie ich teksty typu ' very easy, I can do everything', ...a na końcu się okazuje że nic nie zrobili.
1. Porównajcie sobie koszty życia. Zarobi 20 czy 30k PLN - owszem, ale tam mieszkania za 2k PLN nie wynajmie. Za 10k PLN też może nie znaleźć. Owszem, auto czy gadżety w przeliczeniu wychodzą taniej, ale przecież nie z takich rzeczy się życie składa.
2. Jeśli możesz pracować zdalnie dla Polskiej firmy, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby tak samo zdalnie pracować za 30k PLN dla firmy angielskiej, czy niemieckiej. Ale wracamy do punktu wyjścia - musisz być dobry.
Nikt nie powie całej prawdy o własnych dochodach, a szczególnie w Polsce i w jakiejś ankiecie. Pracowałem w Polskich biurach zarządzając grupą inżynierów, sam miałem okazję zweryfikować kolorowe opowiastki kolegów z realiami.
Gdyby w Polsce było tak kolorowo, nie uciekaliby masowo na zachód do roboty.
Nie w każdym przemyśle da się pracować zdalnie, nawet będąc informatykiem. Takie coś jest możliwe raczej w małych biurach które zarabiają na wynajmowaniu ludzi (corpo tego już nie kontroluje). W niemczech na takie biura mówią 'handlarze ludźmi'.
Super, a taki Bauer po szkole średniej w niemieckim Corpo dostaje spokojnie 20 tyś zł miesięcznie w przeliczeniu z EU + mega odprawy w przypadku odejścia i inne dodatki.
Rynek IT jest trudny do zdiagnozowania ponieważ łatwo można transferować projekty do miejsc gdzie jest tani pracownik, jak Indie, Chiny itp. Rozwalają mnie zawsze inżynierowie z Indii, a szczególnie ich teksty typu ' very easy, I can do everything', ...a na końcu się okazuje że nic nie zrobili.
Ja napisałem, że jak ktoś w Polsce zarobi 18k to w UK zarobi 3x tyle, czyli 54k w przeliczeniu na PLN.
Jasne, koszty życia są wyższe. Powiedzmy 10tyś PLN więcej miesięcznie. To i tak zostanie 44k.
Fajnie to wszystko wygląda, a rzeczywistość ? Dla czego nikt nie pisze o mankamentach tej pracy. 40 godzin tygodniowo przed komputerem. Hm.. fajnie, tylko czy to aby na pewno prawda ? Przecież są terminy, a o tym już nikt nie pisze. Tak naprawdę większość mi znanych osób zajmujących, lub chcących się zajmować programowaniem (studenci), ma poważne problemy zdrowotne, różnego typu, od nerwic, przez trawienne kończąc na kręgosłupie. 7000+zl miesięcznie. Kurna kto by nie chciał ? Tylko czy zdrowie, rodzina i tak naprawdę stracone życie są warte tych pieniędzy ? O tym się nie pisze, ale cóż, wolny wybór.
Jedynym mankamentem jest to, że musisz być po prostu dobry w te klocki
A bycie dobrym odejmuje większość stresu, pozwala wybierać sobie samemu kontrakty i pracodawcę, negocjować wysokie stawki, pracować w godzinach i terminach wg własnego widzimisię.
Te bajki o stresie, nerwicach, kręgosłupie, korpo, etc. - to zwykły ból dupy ludzi, co ledwie dodają 2 do 2 i zwyczajnie zazdroszczą łatwej, wygodnej i dobrze płatnej pracy
Nie chciałem kopiować obu wypowiedzi. Ta.. a to mówią ludzie z jakim stażem pracy ? I nie mam tu na myśli Informatyków, którzy siedzą gdzieś pochowani po biurach na kopalni itd i udają że coś robią, przeglądając internet od 7 do 15.
jeśli musisz sam szukać pracy jako (junior) programista to najpierw rozejrzyj się za praca w innym zawodzie; oszczędzi Ci to czasu, nerwów i stresu
tych którzy na prawdę są poszukiwani to prędzej znajdzie rekruter niż oni ogłoszenie o prace...
jeśli musisz sam szukać pracy jako (junior) programista to najpierw rozejrzyj się za praca w innym zawodzie; oszczędzi Ci to czasu, nerwów i stresu
tych którzy na prawdę są poszukiwani to prędzej znajdzie rekruter niż oni ogłoszenie o prace...
Niestety to prawda. Firmy zatrudniają agentów zamiast dawać ogłoszenia, a agenci spamują ludzi bo nie mają pojęcia kogo tak naprawdę szukają. Później firma dostaje kandydatów, którzy skuszeni wysoką pensją udają agentowi, że są idealnym kandydatem.
ASAP zdradza ze to nie praca w Polsce. majac dzialalnosc z tych 18.000 trzeba odjac zus, dochodowy i vat. zostaje nam 9.000. i to bez kosztow uzyskania dochodu. jakby wszystko dobrze przeliczyc to z tych 18.000 zostanie nam 6.000 albo i mniej.
ASAP zdradza ze to nie praca w Polsce. majac dzialalnosc z tych 18.000 trzeba odjac zus, dochodowy i vat. zostaje nam 9.000. i to bez kosztow uzyskania dochodu. jakby wszystko dobrze przeliczyc to z tych 18.000 zostanie nam 6.000 albo i mniej.
18k netto, VAT dla twojego pracodawcy jest neutralny, -1240 ZUS, -19% podatku dochodowego, więc tragedii nie ma w porównaniu do UoP
No bez jaj narzekanie, że od siedzenia 8 godzin na tyłku tyłek boli
Kup sobie ergonomiczne krzesło, sensownie ustaw monitory i jesteś wstanie stworzyć sobie naprawdę wygodne i nie-szkodliwe miejsce pracy. W porównaniu z niektórym typem robót - np. przy produkcji, w magazynie itp. to warunki pracy przed komputerem należą zdecydowanie do jednych z najbardziej komfortowych w ogóle.
Stracone życie... Ha! Człowieku, wyjdź kiedyś z domu i zobacz jak niektórzy pracują, lekarze w szpitalu, ratownicy medyczni na karetkach, pracownicy produkcji, magazynierzy, fizole czy właściwie każda prawie branża poza testerami materacy. A już w samym IT to jak sobie ułożysz tak masz, bez problemu znajdziesz firmę gdzie jest 8 godzin i do domu, gdzie możesz pracować w ogóle w domu (jak ktoś lubi, ja przykładowo mam tę opcję, ale wolę biuro) .
Do tego masz ten luksus, że wszędzie znajdziesz coś do roboty. Nie podoba Ci się w jednej firmie to idziesz do drugiej, czasem na gorszych warunkach, czasem na lepszych. Ale zmiana pracy z takiej za 7k na taką na 5k mniej boli niż z 2700 na 2200
Jedynym mankamentem jest to, że musisz być po prostu dobry w te klocki
A bycie dobrym odejmuje większość stresu, pozwala wybierać sobie samemu kontrakty i pracodawcę, negocjować wysokie stawki, pracować w godzinach i terminach wg własnego widzimisię.
Te bajki o stresie, nerwicach, kręgosłupie, korpo, etc. - to zwykły ból dupy ludzi, co ledwie dodają 2 do 2 i zwyczajnie zazdroszczą łatwej, wygodnej i dobrze płatnej pracy
Rynek IT jest trudny do zdiagnozowania ponieważ łatwo można transferować projekty do miejsc gdzie jest tani pracownik, jak Indie, Chiny itp. Rozwalają mnie zawsze inżynierowie z Indii, a szczególnie ich teksty typu ' very easy, I can do everything', ...a na końcu się okazuje że nic nie zrobili.
Rynek IT jest trudny do zdiagnozowania ponieważ łatwo można transferować projekty do miejsc gdzie jest tani pracownik, jak Indie, Chiny itp. Rozwalają mnie zawsze inżynierowie z Indii, a szczególnie ich teksty typu ' very easy, I can do everything', ...a na końcu się okazuje że nic nie zrobili.
1. Porównajcie sobie koszty życia. Zarobi 20 czy 30k PLN - owszem, ale tam mieszkania za 2k PLN nie wynajmie. Za 10k PLN też może nie znaleźć. Owszem, auto czy gadżety w przeliczeniu wychodzą taniej, ale przecież nie z takich rzeczy się życie składa.
2. Jeśli możesz pracować zdalnie dla Polskiej firmy, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby tak samo zdalnie pracować za 30k PLN dla firmy angielskiej, czy niemieckiej. Ale wracamy do punktu wyjścia - musisz być dobry.
Gdyby w Polsce było tak kolorowo, nie uciekaliby masowo na zachód do roboty.
Nie w każdym przemyśle da się pracować zdalnie, nawet będąc informatykiem. Takie coś jest możliwe raczej w małych biurach które zarabiają na wynajmowaniu ludzi (corpo tego już nie kontroluje). W niemczech na takie biura mówią 'handlarze ludźmi'.
Rynek IT jest trudny do zdiagnozowania ponieważ łatwo można transferować projekty do miejsc gdzie jest tani pracownik, jak Indie, Chiny itp. Rozwalają mnie zawsze inżynierowie z Indii, a szczególnie ich teksty typu ' very easy, I can do everything', ...a na końcu się okazuje że nic nie zrobili.
Ja napisałem, że jak ktoś w Polsce zarobi 18k to w UK zarobi 3x tyle, czyli 54k w przeliczeniu na PLN.
Jasne, koszty życia są wyższe. Powiedzmy 10tyś PLN więcej miesięcznie. To i tak zostanie 44k.
Jedynym mankamentem jest to, że musisz być po prostu dobry w te klocki
A bycie dobrym odejmuje większość stresu, pozwala wybierać sobie samemu kontrakty i pracodawcę, negocjować wysokie stawki, pracować w godzinach i terminach wg własnego widzimisię.
Te bajki o stresie, nerwicach, kręgosłupie, korpo, etc. - to zwykły ból dupy ludzi, co ledwie dodają 2 do 2 i zwyczajnie zazdroszczą łatwej, wygodnej i dobrze płatnej pracy
Nie chciałem kopiować obu wypowiedzi. Ta.. a to mówią ludzie z jakim stażem pracy ? I nie mam tu na myśli Informatyków, którzy siedzą gdzieś pochowani po biurach na kopalni itd i udają że coś robią, przeglądając internet od 7 do 15.
A w USA jeszcze więcej. I co w związku z tym?
A w USA jeszcze więcej. I co w związku z tym?
Do UK, jak na razie, łatwiej wyemigrować.
tych którzy na prawdę są poszukiwani to prędzej znajdzie rekruter niż oni ogłoszenie o prace...
tych którzy na prawdę są poszukiwani to prędzej znajdzie rekruter niż oni ogłoszenie o prace...
Niestety to prawda. Firmy zatrudniają agentów zamiast dawać ogłoszenia, a agenci spamują ludzi bo nie mają pojęcia kogo tak naprawdę szukają. Później firma dostaje kandydatów, którzy skuszeni wysoką pensją udają agentowi, że są idealnym kandydatem.
na prowincji 10-15 po 10-12 godzin
18k netto, VAT dla twojego pracodawcy jest neutralny, -1240 ZUS, -19% podatku dochodowego, więc tragedii nie ma w porównaniu do UoP