komentarze
Jacek1991Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Jacek19912018.11.26, 14:21
30#1
twórcy gier nigdy nie mają czasu na usunięcie wszystkich błędów

no chyba sobie kpią z ludzi...
Tego nie da się w żaden sposób uniknąć, bo deweloperzy nigdy nie otrzymują odpowiednio dużo czasu od wydawców, by w pełni dopracować produkcję.

rozumiem kilka pomniejszych błędów ale w tym przypadku mowa jest o setkach jak nie tysiacach
Edytowane przez autora (2018.11.26, 14:22)
bi3dron4Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
bi3dron42018.11.26, 14:23
45#2
Nie, nie kpią - wykorzystują okazję, bo stada baranów i tak kupią każde g..o w preorderze, albo na premierę... Ludzie sami sobie są winni, bo takie g...o kupują - tyle w temacie.
Edytowane przez autora (2018.11.26, 14:23)
JKm.Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
JKm.2018.11.26, 14:23
18#3
To fascynujące jak 7 letni silnik na ktorej bazuje gra, jest dalej zabugowany.
Mysle, ze po tylu latach wydawniczych, po tylu produkcjach, Obsidian powinien miec tylko 'bugi' klasy C do rozwiazania ;)
MarucinsZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Marucins2018.11.26, 14:37
Oczywiście że nigdy.
Nawet jeśli pojawiają się patche od community to nie poświęca kilku dni aby zweryfikować i zaimplementować zmian bo i po co - kasa się zgadza i wypad.

Pamiętacie Skyrim SE - aby nie poprawić przy wydaniu wersji SE tych samych błędów co zalegały od lat w pierwowzorze?
I tu pojawia się 'Unofficial Skyrim Legendary Edition Patch' a Bethe$da coś z tym robi?
AarghZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Aargh2018.11.26, 14:38
Jacek1991 @ 2018.11.26 14:21  Post: 1176977
twórcy gier nigdy nie mają czasu na usunięcie wszystkich błędów

no chyba sobie kpią z ludzi...

Nie, po prostu mówią jak jest. Wydawca daje deadline, masz X czasu, żeby naprawić bugi. Poprawka musi być przetestowana. Może się okazać, że ma skutki uboczne I powoduje powstanie kolejnych bugów, które trzeba poprawić. I tak w kółko. To zajmuje czas a czas to wydane pieniądze.
Edytowane przez autora (2018.11.26, 15:22)
AarghZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Aargh2018.11.26, 14:39
-8#6
JKm. @ 2018.11.26 14:23  Post: 1176980
To fascynujące jak 7 letni silnik na ktorej bazuje gra, jest dalej zabugowany.
Mysle, ze po tylu latach wydawniczych, po tylu produkcjach, Obsidian powinien miec tylko 'bugi' klasy C do rozwiazania ;)

Silnik nie stoi w miejscu i cały czas jest rozwijany. To powoduje powstanie bugów.
Dodatkowo silnik to tylko silnik i ma się nijak do bugów, które powstają w skryptach.
taithZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
taith2018.11.26, 14:49
Aargh @ 2018.11.26 14:39  Post: 1176987
JKm. @ 2018.11.26 14:23  Post: 1176980
To fascynujące jak 7 letni silnik na ktorej bazuje gra, jest dalej zabugowany.
Mysle, ze po tylu latach wydawniczych, po tylu produkcjach, Obsidian powinien miec tylko 'bugi' klasy C do rozwiazania ;)

Silnik nie stoi w miejscu i cały czas jest rozwijany. To powoduje powstanie bugów.
Dodatkowo silnik to tylko silnik i ma się nijak do bugów, które powstają w skryptach.

Asset flip sklecony w Unity w ciągu jednego dnia jest bardziej dopracowany niż to coś.
crushZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
crush2018.11.26, 14:49
18#8
Sprawa jest całkiem prosta.
Zrób naprawdę dobrą grę to ludzie przymkną oko na błędy - patrz Wiedźmin 3.

Zrób multiplayer 'owego klona będącego nieudolnym skokiem na kasę i patrz jak cię rozszarpują - patrz Failout 76.
TelvasZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Telvas2018.11.26, 14:50
To Amerykę odkrył :)
Tak działa software development, to podstawy zarządzania projektem i defektami.
AarghZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Aargh2018.11.26, 14:53
-6#10
taith @ 2018.11.26 14:49  Post: 1176990

Asset flip sklecony w Unity w ciągu jednego dnia jest bardziej dopracowany niż to coś.

Mówimy o F76 czy grach Obsidianu?

Bo ani w jednym ani w drugim przypadku asset flip w Unity nie osiąga nawet 10% skomplikowania typowego RPGa od jednego albo drugiego studia.
LudiusZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Ludius2018.11.26, 14:55
Kladyfikując w ten sposób, Fallout 76 jest rzeczywiście grą AAA.
AarghZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Aargh2018.11.26, 15:05
Ludius @ 2018.11.26 14:55  Post: 1176994
Kladyfikując w ten sposób, Fallout 76 jest rzeczywiście grą AAA.

Bo jest. Słabą, niedorobioną, bez pomysłu, ze skopanym wykonaniem - ale grą AAA najpewniej jest, chyba że się okaże, że gra kosztowała jedynie 20 mln dolarów.
mag_zbcZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
mag_zbc2018.11.26, 15:16
Jacek1991 @ 2018.11.26 14:21  Post: 1176977
rozumiem kilka pomniejszych błędów ale w tym przypadku mowa jest o setkach jak nie tysiacach

Pozdrawiam kolegę, który jak mniemam nie napisał w życiu nawet linijki kodu. Dziesiątki czy setki bugów mogą występować w głupiej apce wyświetlającej śmieszne obrazki w telefonie, a tu mamy do czynienia z grą która prawdopodobnie ma miliony linii kodu.

Problem nie leży w występowaniu błędów, tylko w tym że wydawca nie chce przeznaczyć odpowiedniej ilości czasu na przetestowanie i załatanie. A to wynika z tego, że gier już od bardzo dawna nie robią pasjonaci, tylko korporacje, dla których jedynym celem jest minimalizacja kosztów (czasu developmentu, ilości personelu, w szczególności non-critical, czyli wszystkich oprócz developerów czy grafików) i maksymalizacja zysków
Edytowane przez autora (2018.11.26, 15:18)
Marty776Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Marty7762018.11.26, 15:22
Chwila chwila, zgadzam sie z tym, ze nie da sie usunac wszystkich bledow. Ale Fallout 76 to jest gra niedokonczona, a nie produkt skonczony wydany z bledami. Co innego jest wydac, a pozniej naprawiac, a co innego jest rzucic cos w polowie procesu deweloperki.
mag_zbcZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
mag_zbc2018.11.26, 15:23
Marty776 @ 2018.11.26 15:22  Post: 1177000
Chwila chwila, zgadzam sie z tym, ze nie da sie usunac wszystkich bledow. Ale Fallout 76 to jest gra niedokonczona, a nie produkt skonczony wydany z bledami. Co innego jest wydac, a pozniej naprawiac, a co innego jest rzucic cos w polowie procesu deweloperki.

A to dlatego, że definicję produktu skończonego ustala w korporacji księgowy.
Edytowane przez autora (2018.11.26, 15:23)
DeniryerZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Deniryer2018.11.26, 15:30
mag_zbc @ 2018.11.26 15:16  Post: 1176999
Jacek1991 @ 2018.11.26 14:21  Post: 1176977
rozumiem kilka pomniejszych błędów ale w tym przypadku mowa jest o setkach jak nie tysiacach

Pozdrawiam kolegę, który jak mniemam nie napisał w życiu nawet linijki kodu. Dziesiątki czy setki bugów mogą występować w głupiej apce wyświetlającej śmieszne obrazki w telefonie, a tu mamy do czynienia z grą która prawdopodobnie ma miliony linii kodu.

Problem nie leży w występowaniu błędów, tylko w tym że wydawca nie chce przeznaczyć odpowiedniej ilości czasu na przetestowanie i załatanie. A to wynika z tego, że gier już od bardzo dawna nie robią pasjonaci, tylko korporacje, dla których jedynym celem jest minimalizacja kosztów (czasu developmentu, ilości personelu, w szczególności non-critical, czyli wszystkich oprócz developerów czy grafików) i maksymalizacja zysków

Tu nie chodzi o to, że gry zawierają błędy - każdy program napisany przez człowieka zawiera takowe - , tylko gry Bethesdy i Obsydianu te same błędy pomiędzy grami co oznacza, że nie tylko recykluja wszelkiej maści asssty, ale kod z tymi samymi błędami od lat... Ludzie grający w ich shroty, a nie gry napotykają te same zwchiechy animacji, skryptów, geometrii, kolizji otoczenia, systemu walki i nie tylko...

Od 7 lat tego nie poprawili - to nie jest software development tylko kurna lenistwo i pozwalanie na zarządzanie księgowym projektem.
mag_zbcZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
mag_zbc2018.11.26, 15:41
Deniryer @ 2018.11.26 15:30  Post: 1177003
mag_zbc @ 2018.11.26 15:16  Post: 1176999
(...)

Pozdrawiam kolegę, który jak mniemam nie napisał w życiu nawet linijki kodu. Dziesiątki czy setki bugów mogą występować w głupiej apce wyświetlającej śmieszne obrazki w telefonie, a tu mamy do czynienia z grą która prawdopodobnie ma miliony linii kodu.

Problem nie leży w występowaniu błędów, tylko w tym że wydawca nie chce przeznaczyć odpowiedniej ilości czasu na przetestowanie i załatanie. A to wynika z tego, że gier już od bardzo dawna nie robią pasjonaci, tylko korporacje, dla których jedynym celem jest minimalizacja kosztów (czasu developmentu, ilości personelu, w szczególności non-critical, czyli wszystkich oprócz developerów czy grafików) i maksymalizacja zysków

Tu nie chodzi o to, że gry zawierają błędy - każdy program napisany przez człowieka zawiera takowe - , tylko gry Bethesdy i Obsydianu te same błędy pomiędzy grami co oznacza, że nie tylko recykluja wszelkiej maści asssty, ale kod z tymi samymi błędami od lat... Ludzie grający w ich shroty, a nie gry napotykają te same zwchiechy animacji, skryptów, geometrii, kolizji otoczenia, systemu walki i nie tylko...

Od 7 lat tego nie poprawili - to nie jest software development tylko kurna lenistwo i pozwalanie na zarządzanie księgowym projektem.

Jakby dev przyszedł do księgowego z wnioskiem na przeznaczenie 3200 roboczogodzin na gruntowny refaktor silnika to w najlepszym wypadku zostałby wyśmiany, w najgorszym pożegnałby się z pracą
lolek.oloZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
lolek.olo2018.11.26, 15:47
Obsidian: twórcy gier nigdy nie mają czasu na usunięcie wszystkich błędów. Dlatego każdy nowy tytuł będzie zawierać błędy.

Gracze: Dlatego przed zakupem każdej nowej gry, koniecznie należy ściągnąć wersję piracką.

Obsidian: Błędy mają swoją klasyfikację. W pierwszej grupie A znajdują się bugi, które wykluczają premierę tytułu. Może tutaj chodzić m.in. o blokadę gry lub jakiejś jej części, utracenie całej zawartości postaci, czy np. znikających bohaterów niezależnych. Te problemy muszą być rozwiązane przed wprowadzeniem produkcji do sprzedaży.

Gracze: Dlatego tak ważne i bezwzględnie konieczne jest ściągnięcie pirackiej wersji i sprawdzenie czy nie mamy do czynienia z z błędami kategorii A.

Obsidian: Dalej mamy grupę B, która zawiera błędy poważne, ale nie przeszkadzające w samej rozgrywce. Te są najczęściej usuwane w łatce premierowej lub krótko po wprowadzeniu gry na rynek.

Gracze: W takiej sytuacji należy rozważyć poświęcenie czasu na przejście pirackiej wersji gry.

Obsidian: Na samym końcu są usterki z grupy C. Te są najmniej istotne i ich eliminacja nie jest żadnym priorytetem dla twórców. Deweloperzy mogą chcieć je usunąć, ale najpierw muszą skupić się na poważniejszych problemach.

Gracze: W takiej sytuacji należy rozważyć zakup oryginalnej wersji gry. Ale najpierw trzeba zadać sobie pytanie czy gra jest tego warta i czy przy przypadkiem po przejściu wersji pirackiej nie znudziła nam już się.

Obsidian: Producenci gier zawsze znajdują więcej bugów niż są w stanie usunąć i to się raczej nigdy nie zmieni. Można to jedynie w pewien sposób ograniczyć.

Gracze: Dlatego właśnie, opisane przez nas podejście jest jedynym rozsądnym. Stąd piracenie gier jest i będzie powszechnym zjawiskiem. Można to jedynie w pewien sposób ograniczyć.
Edytowane przez autora (2018.11.26, 15:47)
dracoxZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
dracox2018.11.26, 15:59
Marucins @ 2018.11.26 14:37  Post: 1176985
Oczywiście że nigdy.
Nawet jeśli pojawiają się patche od community to nie poświęca kilku dni aby zweryfikować i zaimplementować zmian bo i po co - kasa się zgadza i wypad.

Pamiętacie Skyrim SE - aby nie poprawić przy wydaniu wersji SE tych samych błędów co zalegały od lat w pierwowzorze?
I tu pojawia się 'Unofficial Skyrim Legendary Edition Patch' a Bethe$da coś z tym robi?

Wydany w tym roku skyrim na switcha dalej ma bledy z premiery pc min umozliwiajace ukonczenie questow
AarghZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Aargh2018.11.26, 16:21
-1#20
Deniryer @ 2018.11.26 15:30  Post: 1177003

Tu nie chodzi o to, że gry zawierają błędy - każdy program napisany przez człowieka zawiera takowe - , tylko gry Bethesdy i Obsydianu te same błędy pomiędzy grami co oznacza, że nie tylko recykluja wszelkiej maści asssty, ale kod z tymi samymi błędami od lat... Ludzie grający w ich shroty, a nie gry napotykają te same zwchiechy animacji, skryptów, geometrii, kolizji otoczenia, systemu walki i nie tylko...

Od 7 lat tego nie poprawili - to nie jest software development tylko kurna lenistwo i pozwalanie na zarządzanie księgowym projektem.

Chłopie, ale Ty wiesz, że jakby mieli przepisywać wszystko na nowo, to czas development wydłużyłby się do takiego stopnia, że wydawca prosto z mostu podjąłby decyzję o zamknięciu studia? I księgowi będą zarządzać tymi studiami, bo to oni są odpowiedzialni za to, że developerzy mają co jeść. Większość studiów nie może się cieszyć niezależnością Valve, bo nie ma ciągłego strumienia pieniędzy z dystrybucji cyfrowej gier od firm trzecich. To nie ma kompletnie nic wspólnego z lenistwem.

Refaktor kosztuje. Pisanie nowych funkcji kosztuje. Developerzy mogą sobie chcieć to poprawić (bo wiemy, że gra nad którą pracujemy jest jaka jest), ale jeżeli biznes powie, że mamy robić nowe rzeczy, to albo mamy to robić, co nam każą (w końcu nam płacą), albo możemy szukać innej roboty.
Edytowane przez autora (2018.11.26, 16:22)
Zaloguj się, by móc komentować