@UP.
Ta gadka o wielordzeniowości jest od czasów Core2Quad
Jeśli dla kogoś priorytetem są gierki to niestety Ryzeny ciągle są w tyle nawet za podkręconym Skylake.
W ciągu 3 lat raczej się to nie zmieni. Zobacz ile lat zajęło jako takie wsparcie 4 rdzeni. Ja tam zachęcam wszystkich do kupowania Ryzenów ot tak w imię zasad, żeby dać Intelowi pstryczka w nos za różne nieuczciwe praktyki. Sam na dniach zaopatrzę się pewnie w 2600X, ale nie ma co się oszukiwać. W większości gier najmocniejsze Ryzeny ledwo doganiają stare i5 po OC (nie żeby to miało jakieś wielkie znaczenie przy kartach pokroju 1060 3GB czy innych z niższej średniej półki.)
@UP Oczywiście możemy całą dyskusję sprawdzić jedynie do tego ile fps dany procesor wyciąga w obecnych grach i w ogóle nie uwzględniać tego, że jeden działa na 100% obrotach, a drugi na 40% i że skoro pierwszy procesor wyciąga kilka procent fps więcej to znaczy iż jest to lepszy produkt. Możemy nie uwzględniać tego, że dotychczasowy rozwój technologii jasno wskazuje na to że wielowątkowość jest przyszłością (przynajmniej na najbliższe lata) i że różnice w testach syntetycznych będą prędzej czy później widoczne także w grach (wystarczy spojrzeć na skalowanie wydajności w obecnych grach, 4 rdzenie mamy już de facto perfekcyjnie opanowane). Możemy w ogóle pominąć to, że obsługa (to nie to samo co optymalizacja pod kątem) 8 wątków w grach to bynajmniej nie jakaś tam pieśń przyszłości, a w zasadzie standard (można to wydedukować porównując procentowe wykorzystanie procesora ze znaną liczbą wątków w czasie gry, np jeśli testujemy Ryzena 5 1600 i zużycie sięga wyraźnie powyżej 50% wtedy wiadomo, że gra wykorzystuje więcej niż 6 wątków, oczywiście zakładając że żadna zasobożerna aplikacja nie działa w tle). Możemy pominąć to że różnice o których dyskutujemy niemal zawsze sprowadzają się do różnicy pomiędzy kompletnie płynną animacją, a kompletnie płynną animacją z kilkoma dodatkowymi klatkami których monitory większości graczy i tak nie byłyby w stanie wyświetlić. Możemy pominąć to, że większość ludzi chce kupić jak najwięcej za jak najmniejsze pieniądze co w przypadku procesorów oznacza 'procesor który przez najdłuższy czas zapewni komfort pracy' i to, że istotnie według wszystkich testów Ryzen ten komfort zapewnia jednocześnie mając o wiele dłuższy przewidywany czas używalności spowodowany bardzo wyraźnym trendem faworyzującym coraz to większe ilości wątków (tu mówię wciąż o i5 poprzednich generacji, ma to również zastosowanie do takiego i5-8400 z tymże i5-8400 to oczywiście całkiem niezły procesor natomiast chodzi o to, że nie uwzględnianie przez znaczną część komentujących dodatkowych wątków Ryzena, których 8400 nie posiada i które będą miały większe znaczenie w niedalekiej przyszłości jest po prostu bezsensownym sposobem oceny procesorów.
Jeżeli pominiemy te wszystkie czynniki wtedy owszem, Ryzeny wypadają... przeciętnie. I tylko tyle, tragedii o której niektórzy komentujący mówią nie ma nawet w takich okolicznościach.
A jednak pomimo mojego silnego przekonania w to, że to co napisałem ma sens statystyki sprzedaży procesorów pokazują, że ludzie niekoniecznie zgadzają się z tym co powiedziałem. Przykładowo na morele.net i5-7400 kosztujący obecnie 25 zł mniej niż ryzen 5 1600, od którego jest wolniejszy nawet w zastosowaniach 4 wątkowych, o większej ilości wątków nie wspominając jest niemal tak samo popularny! Ba, przed tym nim Coffe Lake stały się popularne za sprawą tańszych płyt głównych, i5-7400 był popularniejszy od Ryzena 5 1600 a było to już na długo po premierze obu procesorów, różnica w cenie wynosiła co prawda 20%, natomiast uwzględniając różnicę wydajności wybór powinien był być prosty i byłby nim Ryzen 5 1600. Co ciekawe w zagranicznych sklepach to właśnie Ryzen 5 1600 był popularniejszym wyborem. Powody tego fenomenu pozostają tajemnicą, zapewne jest to mieszanina takich elementów jak 1. ogólny brak wiedzy na temat komponentów komputerowych i sposobów mierzenia ich wydajności. 2. Marketingowe wpadki AMD (ich własne procesory serii FX mogły własnie podkopać wiarę ludzi w to że więcej wątków zapewnia lepsza wydajność) 3. Lepszy marketing ze strony Intela (nie mam tu na myśli korzystnych cen a jedynie to że nie przypominam sobie żadnych ich wpadek). Nie wyjaśnia to jednak dlaczego w czasie gdy za granicą wszyscy kupowali Ryzena 5 1600 Polacy woleli kisić się z i5 7400 albo i5 7500, wielu wciąż woli!
Trochę długi komentarz mi wyszedł, ogólnie chodzi to, że Ryzeny to świetne i najwyraźniej (sądząc po ilości i agresywności wielu komentarzy) niedoceniane w Polsce procesory oraz że Polacy nie znają się na sprzęcie
Ta gadka o wielordzeniowości jest od czasów Core2Quad
Jeśli dla kogoś priorytetem są gierki to niestety Ryzeny ciągle są w tyle nawet za podkręconym Skylake.
W ciągu 3 lat raczej się to nie zmieni. Zobacz ile lat zajęło jako takie wsparcie 4 rdzeni. Ja tam zachęcam wszystkich do kupowania Ryzenów ot tak w imię zasad, żeby dać Intelowi pstryczka w nos za różne nieuczciwe praktyki. Sam na dniach zaopatrzę się pewnie w 2600X, ale nie ma co się oszukiwać. W większości gier najmocniejsze Ryzeny ledwo doganiają stare i5 po OC (nie żeby to miało jakieś wielkie znaczenie przy kartach pokroju 1060 3GB czy innych z niższej średniej półki.)
Jeżeli pominiemy te wszystkie czynniki wtedy owszem, Ryzeny wypadają... przeciętnie. I tylko tyle, tragedii o której niektórzy komentujący mówią nie ma nawet w takich okolicznościach.
A jednak pomimo mojego silnego przekonania w to, że to co napisałem ma sens statystyki sprzedaży procesorów pokazują, że ludzie niekoniecznie zgadzają się z tym co powiedziałem. Przykładowo na morele.net i5-7400 kosztujący obecnie 25 zł mniej niż ryzen 5 1600, od którego jest wolniejszy nawet w zastosowaniach 4 wątkowych, o większej ilości wątków nie wspominając jest niemal tak samo popularny! Ba, przed tym nim Coffe Lake stały się popularne za sprawą tańszych płyt głównych, i5-7400 był popularniejszy od Ryzena 5 1600 a było to już na długo po premierze obu procesorów, różnica w cenie wynosiła co prawda 20%, natomiast uwzględniając różnicę wydajności wybór powinien był być prosty i byłby nim Ryzen 5 1600. Co ciekawe w zagranicznych sklepach to właśnie Ryzen 5 1600 był popularniejszym wyborem. Powody tego fenomenu pozostają tajemnicą, zapewne jest to mieszanina takich elementów jak 1. ogólny brak wiedzy na temat komponentów komputerowych i sposobów mierzenia ich wydajności. 2. Marketingowe wpadki AMD (ich własne procesory serii FX mogły własnie podkopać wiarę ludzi w to że więcej wątków zapewnia lepsza wydajność) 3. Lepszy marketing ze strony Intela (nie mam tu na myśli korzystnych cen a jedynie to że nie przypominam sobie żadnych ich wpadek). Nie wyjaśnia to jednak dlaczego w czasie gdy za granicą wszyscy kupowali Ryzena 5 1600 Polacy woleli kisić się z i5 7400 albo i5 7500, wielu wciąż woli!
Trochę długi komentarz mi wyszedł, ogólnie chodzi to, że Ryzeny to świetne i najwyraźniej (sądząc po ilości i agresywności wielu komentarzy) niedoceniane w Polsce procesory oraz że Polacy nie znają się na sprzęcie