Jeśli to prawda, to segment cenowy poleci w kosmos, GTX 2070 w cenie GTX 1080 na premierze 3599 zł. GTX 2080 za 5000 zł ?
Jak nie zobaczę, to nie uwierzę, czekam na premierę nowych kart.
Czekam i ja, kto wie może zmiany na rynku przyjdą dużo wcześniej niż wszyscy się tego spodziewamy, bo teraźniejsze ceny to jakieś pato, 2k za gtxa 1060 w topowej wersji
Oby przyszło to wcześniej niż później, gdzieś wyczytałem newsa że w połowie marca ma być jakaś dostawa kart na polskie magazyny ale czy to prawda, nie wiem. Puki co pozostaje czekać i trzymać kciuki na szybki spadek cen.
BYć moze to informacja spekulacyjna aby ludzie wykupywali ostatni szrot jaki zostal tak aby wszystko sprzedać
miałem teraz kupować i5 8400 bo na emagu widze po 760zł ale jedank poczekam na nowe procki od AMD
Takie podwyżki najbardziej uderzają w rynki biedniejsze takie jak Polska. Mieszkaniec USA czy europy zachodniej nie odczuje aż tak bardzo tych podwyżek. Dla niego to dodatkowe kilka godzin pracy.
A co ty dychę masz za godzinę?
Edytowane przez autora (2018.02.26, 13:17): Uzupełnienie wypowiedzi, kolejny cytat
No bardzo ciekawe to zwalanie ceny na słabą dostępność pamięci... W końcu wspomniany w newsie xbox ma jej az 12GB, a cena trzyma poziom.
To jest właśnie ciekawe, niby wszystko drożeje, a konsole ciągle na tym samym poziomie cenowym. Zaczynam wierzyć że te 'problemy' są tylko po to, by napędzić graczy do konsol.
Producenci konsol na takie sytuacje mają w umowach zagwarantowane ceny i ilości dostaw na długo w przyszłość.
W czym problem aby ATI i Nvidia sprzedawały swoje karty bezpośrednio graczom tworząc swoje sklepy internetowe, omijając hurtownie, januszy itp, sprzedawać na dowód osobisty w liczbie 2 szt na dane osobowe i po problemie, przynajmniej częściowo i nie będzie wymówki że to nie my zawyżamy ceny tylko kopacze bo wykupują, ominą hurtownie, januszy i sami zarobią ciut więcej ale cena jednak będzie normalna, jeżeli tego nie potrafią zrobić to po prostu nie chcą i wiadomo, ta sytuacja jest im na rękę i graczy mają w dupie, celowe działania, tylko po co te kłamstwa że to nie oni ??
Bo bez tych obecnych dystrybutorów nie doszli by tam, gdzie są. Jeśli dystrybutor/hurtownia/sklep ma większy zarobek na nVidii, będzie nakręcać sprzedaż nVidii. Jeśli nVidia w swoim sklepie zacznie karty sprzedawać za tanio, sprzedawcy zaczną wciskać zielonym klientom kit, że nVidie się psują, są wolniejsze, grzeją się, w grach wolniejsze, a klient uwierzy i kupi kompa z AMD na miejscu.
Niech rosną, ja poczekam na nieco mocniejsze apu od amd.
juz jest dos mocny ( ten 2400G), ale jakos plyty glowne problemy z nim maja, tak mnie sprzedawca w malym sklepie powiedzial, (drugi o AMD nie chce nic slyszec, bo uwaza, ze na nich nie zarabia.)
Sklepy z tak zacofanymi sprzedawcami lepiej omijać szerokim łukiem
Pewnie aktualizacja BIOSu pod nowe procesory go przerosła... ))))))))
No bardzo ciekawe to zwalanie ceny na słabą dostępność pamięci... W końcu wspomniany w newsie xbox ma jej az 12GB, a cena trzyma poziom.
Microsoft może sobie odbić na akcesoriach i opłatach licencyjnych za gry.
Microsoft i Sony, będę zgadywał ale chyba wiele się nie pomylę, ma podpisane wielomilionowe kontrakty na do dostawy części do konsol, a dostawca mimo sytuacji na rynku nie może szaleć, bo odbiorca może się od niego odwrócić a inna rzecz ps dalej walczy z xbox o ilość sprzedanych konsol.
Przestan powtarzac te bzdury, zadna firma nie doplaca do swoich sprzetow.
Te legendy to jest wciskanie kitu dla graczy zeby zyli w przeswiadczeniu ze dostaja lepszy produkt niz on jest naprawde.
Oczywiście, że to nie są mity.
Wyniki finansowe poszczególnych producentów konsol nie zostawiają złudzeń (ot, chociażby milionowe straty Sony na PS3). Opłaty za subskrypcje, licencjonowane akcesoria i software są znacznie wyższe i pozwalają na bycie stratnym na sprzęcie. Nic nowego, branża konsol leci na tym samym schemacie od praktycznie samego początku i dopiero od tej generacji tak naprawdę sprzęt zarabia na siebie sam.
Takie podwyżki najbardziej uderzają w rynki biedniejsze takie jak Polska. Mieszkaniec USA czy europy zachodniej nie odczuje aż tak bardzo tych podwyżek. Dla niego to dodatkowe kilka godzin pracy. Więc raczej wiele się w tym temacie nie zmieni, bo karty będą schodzić na pniu w dowolnej ustalonej przez Nvidię i sklepy cenie. Posiadacz GTX 1080 Ti wymieni sobie z dopłatą do GTX 2080 (przykładowo), sprzeda swoją starą nawet drożej niż zakupił, wyjdzie na tym lepiej niż ktoś, kto zmienia z poprzednich generacji, gdzie już takiego GTX serii 7xx czy 9xx w dobrej cenie nie opchnie, dodatkowo musiałby sporo dopłacić do nowych. Zawsze może zakupić jakąś kartę używkę po górniku, który zmienia na GTX 20xx. Karty graficzne to nie gry, że nie można używanej odsprzedać.
Coś mi się wydaje, że te prognozy to taka nagonka na klientów, żeby się nagle rzucili do sklepów, bo może być drożej. I pewnie tak będzie, że wielu faktycznie z obawy przed dalszymi podwyżkami pobiegną do sklepów wykupywać to co jeszcze zostało. Ja bym podchodził z dystansem do takich rewelacji od jakiegoś tam pracownika sklepu. Lepiej zachować zimną krew i odkładać sobie spokojnie kasę czekając na dobre ceny. Jak nikt im tych kart w sklepach nie ruszy, to w końcu i tak będą musieli przed premierą GTX 20xx obniżyć ceny, żeby wypchnąć z magazynu starszą generację. Tak że, spokojnie i bez nerwowych ruchów. Już nie pierwszy raz widzę takie rewelacje i nagonkę na klientów. Używki na gwarancji to też dobry towar a przy okazji nie daje się zarobić sklepowym spekulantom. Dla tych proponuję pokazać środkowy paluszek.
globalnie wydaje mi się że niemal każda firma związana z pc-rozrywką na tym ucierpi. Firmy produkujące klawiatury mechaniczne po kilkaset złotych, drogie myszki, głośniki monitory
O to jest trafny głos w tej dyskusji. Możliwe, że iskierka nadziei tkwi w lobby producentów sprzętu dla graczy (a mówimy o olbrzymiej wielomiliardowej gałęzi), który uświadomi sobie ile może stracić.
Jeśli gracze PC odwrócą się w stronę konsol, to może się okazać, że cała branża strzeli sobie z shotguna w stopy.
postep w rozwoju nowych CPU,GPU i software, nie jest juz tak szybki jak to w latacg 85-2005 bylo. teraz dla wiekszosci zadan nawet 4 rdzeniowy 6 letni PC wystarczy (Pamiec sie dodaje), problem jest jak sie 6 letni zepsuje , naprawiac sie go ni oplaca i by sie cos i be sie cos conajmniej dwukrotnie lepszego chcialo, moze lekarstwem na ten problem Ryzen 5 2400G bedzie, ja juz moj zamowilem tylko ja sie z dwu rdzeniowe i3 sie przesiadam,najpierw slot PCI sie zepsul, a teraz wbudowana Genforce..( Dell).jak mnie potrafia nowa MB i reszte ( APU, RAM ) do starej obudowy wsadzic i nie wiecej niz 1600 zl zaplacic to bardzo zadowolony bede.
Nie wygląda to różowo, ale raczej dla producentów GPU i samych kart graficznych, bo sprzedaż im siądzie. Szczególnie, że czasy, kiedy trzeba było co roku wymieniać kartę graficzną, aby zagrać z cokolwiek odeszły już bardzo dawno i raczej nie wrócą.
Ceny kart spadną, jak już M$ i SONY odrobią pieniądze stracone na marketingu swoich gównokonsol. Wtedy cena bitcoina spadnie, bańka pryśnie i ceny nowych podzespołów do PC wrócą do normy ... Na recycling zaoranych przez górników GPU też znajdzie się sposób.
Czapki z folii aluminiowej zdejmij !
Tylko, że grafiki to nie BitCoin a Ethereum i podobne.
Taniej w chwili obecnej kupić gotowe PCty od Della z topową kartą, niż składać samemu. I mało kto ci da gwarancję na cały PCet z naprawą na drugi dzień w cenie twojego składaka.
@up
W zasadzie największym problemem są faktycznie zbawki smartphony tablety- danie do iPhone np. 1GB więcej ramu praktycznie powoduje zwyżkę cenową (choć trzeba pochwalić Apple za zarządzanie pamięcią). Jak do telefonu ląduje 6- 8 GB to jakaś paranoja.
Faktycznie wraz z wypieraniem przez SSDki HDD powstaje problem zapokojenia popytu.
Nie wiem czy kiedykolwiek rynek kart się ustabilzuje nawet po zapaści krypto. Teraz niemal każdy produkt wymaga pamięci, producentów ograniczona ilość, a po co mają zwiększać produkcję skoro na tym co wyprodukują mogą zarobić tyle samo. Dysków ssd coraz więcej, smartfony po 8gb ram zaczynają wchodzić a 128 rom nikogo nie dziwi(albo na odwrót rom-ram). Nieważne że nie da się tego zapełnić ale jak ma być top to będzie, wyścig szczurów między producentami i spotach dobrze to wygląda. Pamięci w samochodach, w szczoteczkch do zębów, expresach do kawy, maszynach do szycia, inteligentne budynki, drony, nie wspomniając o tv i wszelkiego rodzaju rtv. Rozdzielczość 4k zwieleokrotniła zapotrzebowanie a za rogiem wspomina się o 8k, generalnie wszędzie tam gdzie się ładuje elektronikę jest jakiegoś rodzaju pamięć. Pewnie są jacyś mniejsi producenci, ale oni widząc stan rynku nie będą stali obojętnie.
Pozostaje czekac hehehe. Nikt nie bedzie na szybko zwiekszal wyraznie mocy produkcyjnych, bo tak rynek smartfonow jak i PC zupelnie wytracil dynamike. W 2017 roku sprzedalo sie mniej niz rok wczesniej. Za duze ryzyko, ze potem maszyny beda staly i inwestycja nigdy sie nie zwroci. Trzeba przeczekac krypto i liczyc na dalszy spadek popytu na nowe smartphone-y. Chociaz mozliwe ze dopiero przy okazji nowej bessy czy nawet krachu ceny powroca do sensownych poziomow... Troche baniek juz wyroslo.
Jak nie zobaczę, to nie uwierzę, czekam na premierę nowych kart.
Czekam i ja, kto wie może zmiany na rynku przyjdą dużo wcześniej niż wszyscy się tego spodziewamy, bo teraźniejsze ceny to jakieś pato, 2k za gtxa 1060 w topowej wersji
Oby przyszło to wcześniej niż później, gdzieś wyczytałem newsa że w połowie marca ma być jakaś dostawa kart na polskie magazyny ale czy to prawda, nie wiem. Puki co pozostaje czekać i trzymać kciuki na szybki spadek cen.
miałem teraz kupować i5 8400 bo na emagu widze po 760zł ale jedank poczekam na nowe procki od AMD
Nie kupuj https://1.bp.blogspot.com/-z3p4d60q3a8/Wmc...ectre-patch.png
A co ty dychę masz za godzinę?
To jest właśnie ciekawe, niby wszystko drożeje, a konsole ciągle na tym samym poziomie cenowym. Zaczynam wierzyć że te 'problemy' są tylko po to, by napędzić graczy do konsol.
Producenci konsol na takie sytuacje mają w umowach zagwarantowane ceny i ilości dostaw na długo w przyszłość.
Komputerów spadała, ale rosła sprzedaż topowych kart, wiec ilość osób która mogła grać w nowe gry w 60 klatkach systematycznie rosła.
Sprzedaz konsol rosnie:https://seekingalpha.com/article/4150330-i...d-game-consoles
AMD powinien sie pospieszyc z ich nowym jaguarem..
Intel co wsadzi do konsoli - UHD Graphics? Powrót do konsol z zewnętrznym GPU (nVidii)?
Bo bez tych obecnych dystrybutorów nie doszli by tam, gdzie są. Jeśli dystrybutor/hurtownia/sklep ma większy zarobek na nVidii, będzie nakręcać sprzedaż nVidii. Jeśli nVidia w swoim sklepie zacznie karty sprzedawać za tanio, sprzedawcy zaczną wciskać zielonym klientom kit, że nVidie się psują, są wolniejsze, grzeją się, w grach wolniejsze, a klient uwierzy i kupi kompa z AMD na miejscu.
juz jest dos mocny ( ten 2400G), ale jakos plyty glowne problemy z nim maja, tak mnie sprzedawca w malym sklepie powiedzial, (drugi o AMD nie chce nic slyszec, bo uwaza, ze na nich nie zarabia.)
Sklepy z tak zacofanymi sprzedawcami lepiej omijać szerokim łukiem
Pewnie aktualizacja BIOSu pod nowe procesory go przerosła...
Kiedy coś zejdzie ?
Ile teraz kosztuje GTX1060 6GB ? -> retorycznie
Microsoft może sobie odbić na akcesoriach i opłatach licencyjnych za gry.
Microsoft i Sony, będę zgadywał ale chyba wiele się nie pomylę, ma podpisane wielomilionowe kontrakty na do dostawy części do konsol, a dostawca mimo sytuacji na rynku nie może szaleć, bo odbiorca może się od niego odwrócić a inna rzecz ps dalej walczy z xbox o ilość sprzedanych konsol.
Przestan powtarzac te bzdury, zadna firma nie doplaca do swoich sprzetow.
Te legendy to jest wciskanie kitu dla graczy zeby zyli w przeswiadczeniu ze dostaja lepszy produkt niz on jest naprawde.
Oczywiście, że to nie są mity.
Wyniki finansowe poszczególnych producentów konsol nie zostawiają złudzeń (ot, chociażby milionowe straty Sony na PS3). Opłaty za subskrypcje, licencjonowane akcesoria i software są znacznie wyższe i pozwalają na bycie stratnym na sprzęcie. Nic nowego, branża konsol leci na tym samym schemacie od praktycznie samego początku i dopiero od tej generacji tak naprawdę sprzęt zarabia na siebie sam.
Microsoft może sobie odbić na akcesoriach i opłatach licencyjnych za gry.
Coś mi się wydaje, że te prognozy to taka nagonka na klientów, żeby się nagle rzucili do sklepów, bo może być drożej. I pewnie tak będzie, że wielu faktycznie z obawy przed dalszymi podwyżkami pobiegną do sklepów wykupywać to co jeszcze zostało. Ja bym podchodził z dystansem do takich rewelacji od jakiegoś tam pracownika sklepu. Lepiej zachować zimną krew i odkładać sobie spokojnie kasę czekając na dobre ceny. Jak nikt im tych kart w sklepach nie ruszy, to w końcu i tak będą musieli przed premierą GTX 20xx obniżyć ceny, żeby wypchnąć z magazynu starszą generację. Tak że, spokojnie i bez nerwowych ruchów. Już nie pierwszy raz widzę takie rewelacje i nagonkę na klientów. Używki na gwarancji to też dobry towar a przy okazji nie daje się zarobić sklepowym spekulantom. Dla tych proponuję pokazać środkowy paluszek.
O to jest trafny głos w tej dyskusji. Możliwe, że iskierka nadziei tkwi w lobby producentów sprzętu dla graczy (a mówimy o olbrzymiej wielomiliardowej gałęzi), który uświadomi sobie ile może stracić.
Jeśli gracze PC odwrócą się w stronę konsol, to może się okazać, że cała branża strzeli sobie z shotguna w stopy.
Ceny kart spadną, jak już M$ i SONY odrobią pieniądze stracone na marketingu swoich gównokonsol. Wtedy cena bitcoina spadnie, bańka pryśnie i ceny nowych podzespołów do PC wrócą do normy ... Na recycling zaoranych przez górników GPU też znajdzie się sposób.
Czapki z folii aluminiowej zdejmij !
Tylko, że grafiki to nie BitCoin a Ethereum i podobne.
Napisał pracownik Della...
W zasadzie największym problemem są faktycznie zbawki smartphony tablety- danie do iPhone np. 1GB więcej ramu praktycznie powoduje zwyżkę cenową (choć trzeba pochwalić Apple za zarządzanie pamięcią). Jak do telefonu ląduje 6- 8 GB to jakaś paranoja.
Faktycznie wraz z wypieraniem przez SSDki HDD powstaje problem zapokojenia popytu.