Komentarze
Komentarzy na stronę
1 2 3 4
Kris194 (2018.02.07, 15:40)
Ocena: 7
#41

0%
wuzetkowiec @ 2018.02.07 14:06  Post: 1125000
Taaak, zabierają, bandyci, złodzieje, a prawda jest taka, że gdyby był popyt, to żaden sprzedawca nie rezygnowałby z CDeków. Ciekaw jestem ilu z krzykaczy, kupowało ostatnio płyty CD? Czyste bądź nagrane, żadna różnica.


Ja np kupowałem i dalej kupuję czy to czyste czy nagrane płyty jak tylko potrzebuję. Napiszę jak to wygląda w moim przypadku. Muzyka - tylko srebrny krążek, chyba że interesuje mnie jedno nagranie to wtedy kupuję plik z takową piosenką i nagrywam większą ilość na płytę CD, żadne streamingi mnie nie interesują. Filmy - tylko i wyłącznie Blu-Ray, tu nie ma jakiejkolwiek alternatywy choćby dlatego, że nic innego nie oferuje takiej samej jakości. Gry - też tylko na fizycznym nośniku, dystrybucja cyfrowa tylko w przypadku gier niezależnych/produktów do ok 50zł. I żeby nikt nie myślał, że mam może z 50 lat. Nie, mam ich 24 ;) Trochę to smutne i zarazem przerażające, że o losie większości zaczynają decydować ludzie bez potrzeby poczucia własności.
petertech (2018.02.07, 15:45)
Ocena: 7
#42

0%
manriusz @ 2018.02.07 09:24  Post: 1124878
Jeśli ktoś woli 'wypożyczać' zamiast 'posiadać' to spoko. W dzisiejszych czasach jednak nawet 'posiadanie' nie oznacza że jest się właścicielem przedmiotu. Dziwne czasy mamy.

Zgodziłbym się, skoro płacę to jest moje, moja kopia. Moja książka, moja płyta. Czy gry cyfrowe są tańsze ? I nie wciskajcie mi kitu o promocjach. Tanie serie, typu pomarańczowa kolekcja czy kk były naprawdę tanie, a kiedyś gry trafiały tam szybciej. Na 'Zachodzie' również były takie wydania. I wtedy ciągle gra była moja, mogłem ją ponownie sprzedać.
Teraz są tytuły, które bardzo długo trzymają cenę, nawet lata po premierze - a do tego nowy system poprzez powszechny dostęp do internetu, mamy wciskanie DLC, dodatków jakby wręcz wyciętych z gry. Zrozumiałbym jeden, może dwa na dobrym poziomie i o odpowiedniej długości / zawartości. A do tego teraz nawet w płatnych grach - skrzyneczki albo graj kilkadziesiąt godzin...w płatnej grze...żeby odblokować postać xD Tak, tak SWBF 2.
Można powiedzieć to tylko gry...ale to ważna zmiana na rynku jako takim, bo pokazuje jak głupi / ślepi są konsumenci i że dali sobie odebrać prawo posiadania! Grę masz...ale już tylko w swojej bibliotece, nie sprzedasz jej. Dlaczego ? Bo sobie Steam, EA, MS czy inna firma zmieni regulamin i wg niej są ponad prawem danego państwa.

gofer87 @ 2018.02.07 09:31  Post: 1124883
Teraz wracają winyle, twórcy i tak zawsze mają swój sklep gdzie można sobie kupić płytę CD często z gratisami, pośrednicy nie są potrzebni ;)


Niby tak, ale to oznacza ograniczenie się do 'fanów' w wąskim kręgu. Oczywiście płyty CD czy inne nie umrą, a na pewno nie dzisiaj i jutro. Za rok czy pewnie nawet 10 lat będzie CD nie wiem np. Metalliki, O.S.T.R.a, Hey czy czegokolwiek co będzie wtedy na topie (rap bo młodzi podrosną). Z tym, że im mniej popularny artysta / gatunek tym będzie ciężej bez ogólnej i wygodnej powszechnej dystrybucji.

peterkov @ 2018.02.07 09:35  Post: 1124886
Pewnie, niech zabierają cdki a potem płacz, że piractwo albo małe przychody ze spotify.

'To że nie przetrwają takiej konkurencji, to chyba jest oczywiste' - czy aby na pewno? To powiedzcie mi proszę gdzie legalnie za opłatą obejrzę np. Blade Runner 2049 lub inne kinowe nowinki. Bo z tego co ostatnio sprawdzałem to jedynym legalnym źródłem był właśnie zakup tej opluwanej płyty DVD lub Blu-Ray.

Prawda jest taka, że wszystkie serwisy streamingowe z netflixem i showmaxem na czele mają w swojej ofercie STRASZLIWY SYF. Są to w 90% filmy sprzed kilku lat ze średnią ocen z zakresu 3-6/10 więc żadnego dobrego filmu tam nie obejrzycie. Netflix chociaż ma swoje treści autorskie więc robią dobre seriale, ale poza ich własnymi produkcjami nie ma tam czego oglądać.

'Kilkanaście lat temu wielu czytelników tylko czekało na kolejne wydanie CD Action' - wielu wciąż czeka.

'Sprzedaż ogółem magazynu „CD-Action” (Wydawnictwo Bauer) w październiku 2017 roku wyniosła 86 176 egz., czyli o 32,41 proc. więcej niż w październiku 2016 roku'
http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/cd-ac...-w-pazdzierniku
W kinie ? Tam widziałem pierwszy raz, są...serwisy streamingowe
https://www.youtube.com/watch?v=hH_5wEcQ2Rw
https://play.google.com/store/movies/detai...;id=mw3l3n-wv2A
https://www.amazon.co.uk/Blade-Runner-2049...d/dp/B0764WFKDS
https://www.vudu.com/content/movies/details/title/868763
https://moviesanywhere.com/movie/blade-run...ovie|2017-12-07
Szczerze ? Ale i tak wolę kupić DVD / Blu-Ray. Dlaczego ? Bo ceny wypożyczenia są chore. Najbardziej mnie śmieszą serwisy VOD zagraniczne jak Amazon i inne czy nasze jak C+, Vectry i innych. Kiedy film tam wchodzi to często jest blisko premiery 'telewizyjnej' w HBO, Canal+ właśnie...jak ktoś nie ma spiny to tam obejrzy. A jak musi wcześniej to lepiej kupić.
Szczególnie, że można kupić 'plik' w serwisie...ale to już wolę mieć płytę na własność!
Jest moja, dostępna 24/24, niezależna od internetu, mogę ją sprzedać albo komuś dać.
Wypożyczenie HD za 5-6$ ? Kiedy za miesiąc HBO GO płaci się...30zł, ale przy przedłużaniu umów w kablówce nierzadko 20-25zł ? Za dostęp do kanałów w Tv i serwisu online i całej* biblioteki ?! :D Zresztą 40 parę złotych za Netflixa też jest lepszą opcją jeśli już tak się bawić. Przy takich cenach za jednorazowe wypożyczenie wolę iść do kina lub kupić DVD/BD.

Problem jest taki, że też model serwis jak Netflix jest nastawiony...na ograbienie nas :D Chodzi o to, że jednorazowa duża produkcja jak Blade Runner nie wchodzi w większości przypadków w grę. Co z tego, że to 'podstawa' gatunku, że opiera się na twórczości Philipa K. Dicka itd. To byłoby za duże ryzyko i wtopa. Duże studia działają inaczej, zarabiają przez cały rok, na pojedynczych projektach, hitach - to konkretne, jedno dzieło ma przynieść kasę. Za to Netflix zarabia na tym, że płacimy stały abonament, że oglądamy 2 sezon Stragner Things, 1 Altered Carbon czy 8 czegoś innego. Oczywiście da się to zrobić szybko, ale model zarabiania jest inny.
Sam serial nie jest w sobie zły, ale często na poczet zysków treść, fabuła są tak zmieniane, dopasowywane żeby widz dalej śledził losy bohaterów. Film też może się doczekać kolejnej części, również na siłę...Ale jednak przeważnie do jeden skończony koncept, zamknięta całość.
No ile ile to było filmów nazwijmy je trochę innych, ambitnych, mniej komercyjnych, które studia wypuszczają co jakiś czas, są warte obejrzenia, a niekoniecznie nawet na siebie zarobią. Za to serial...może się okazać dobry, ale nie trafi w gusta 80 czy 60% widzów i po sezonie czy nawet pilocie go skasują. A to czasami oznacza, że dany temat, historia idą do kosza...

Problem jest inny - mamy HBO GO, Netflixa, na Zachodzie Amazona, Hulu i parę innych. Ale może ktoś słyszał, że Disney (ten od...Star Wars i 'wpadki' przy ostatniej grze :E) wycofuje swoje produkcje z Netflixa. Dlatego poza własnymi produkcjami nie ma co liczyć na to, że któryś jeden serwis zaoferuje nam dostęp do hitów / ciekawych pozycji, nawet sprzed lat.
Jeden serial będzie w HBO, drugi w Netflixie, trzeci w Hulu, czwarty w Amazon...i co płacić abonamenty w ilu dwóch, czterech czy sześciu serwisach ?!
Dlaczego Disney wycofał ? Bo przecież można mieć własny produkt więc po co nasze produkcje u konkurencji ? ;)
A prawa są tak pomieszane, że albo nie chcą, nie mogą, nie chce im się - i wiele mniejszych, średnich produkcji jest nie do zobaczenia legalnie, online. Nikt tego nie ma, nikt tego nie wydaje (ponownie).

Obecne ceny za 'dostęp' są wg mnie akceptowalne, jak będzie w przyszłości zobaczymy. Zresztą VOD to produkcje cudze, płacisz sporo za jednorazowy dostęp. Dlatego wolę HBO / Netflixa, a jeśli miałbym wybierać inaczej to wolałbym pójść do kina czy kupić DVD. 1-2 filmy vod i mam HBO GO albo płytę na własność.


floyd252 @ 2018.02.07 10:28  Post: 1124905
CD Action z tego co pamiętam mocno zintegrowało się z internetową dystrybucją i oferuje również kody np na Steam, więc owszem radzi sobie wcale nie najgorzej, ale niekoniecznie jest to zasługa płyty DVD w zestawie.


Wg mnie sporo zależy od...wychowania :D Nie chodzi nawet tak bardzo o czasy w jakich ktoś się urodził. Bo jeśli ktoś - rodzina, zaszczepili w kimś czytanie książek, gazet bo jest szansa, że sam będzie to później robił. Oczywiście w czasach świetności prasy (braku internetu) było łatwiej.
Prasa nie wygra z tym co idzie live - nie ma szans. Tak samo radio zawsze było na bieżąco. Nawet codzienne wydania są 'przestarzałe' bo komentują praktycznie na dzień poprzedni.
Jednak tygodnik czy miesięcznik to co innego. Takiej treści, szczególnie za darmo w sieci jednak się łatwo nie znajdzie. Wywiad z muzykiem ? W radiu lub prasie, ostatecznie na YT, ale raczej rzadko, a i tam na bardziej profesjonalnie prowadzonych kanałach...i to wcale nie tych najpopularniejszych. Możesz sobie recenzować płyty w internecie co nie znaczy, że Metallica, Opeth, Kazik, Keke, Ed Sheeran, Raekwon do ciebie przyjdą i wywiad/rozmowa będzie ciekawa.

Może częściowo niektóre funkcje prasy straciły na znaczeniu, ale nadal czy to wydanie papierowe czy internetowe (płatne) są często znacznie lepsze, bogatsze w treść, stoją na wyższym poziomie niż to co 'darmowe'. Ci, którzy w ogóle nie czytają / nie szukają treści pewnie i tak tego robić nie będą.
Niektórym wystarczy 2-3 kawałki na YT z nowej płyty...jakiś mem, video jak muzyk potyka się na scenie ;) Więcej treści, o bardziej 'skomplikowanej' formule, zawartości nie potrzebują. Wywiad / tekst na parę stron ? Szaleństwo! :D

Dzisiaj nawet fora - treść umiera bo wszystko ślepo przerzuca się na YT i FB - gdzie...siłą rzeczy jest to spłycone, bardziej ubogie, często gorszej jakości.

Borat1 @ 2018.02.07 11:24  Post: 1124940
Stjepan @ 2018.02.07 10:40  Post: 1124914
VHS już nie ma to fakt, ale kasety magnetofonowe są nadal w sprzedaży, nowe kolekcjonerskie wydania płyt niektórych kapel nawet po 40 zł za sztukę, co do CD to robią błąd, CD to teraz najpopularniejszy format do odsłuchu muzyki, sam mam już dosyć pokaźna kolekcje CD itd, fajnie mieć muzykę na własność, a nie wypożyczać za grubą kasę jak to robią niektórzy, pewnie że nie ma wszystkiego, ale się zbiera.

Nową bryczkę konną też nadal można kupić :)

Problem z nośnikami jest taki, że za kilkadziesiąt lat możesz nie mieć na czym tej kolekcji odtwarzać. Sprzęt do odtwarzania przestaje być produkowany a istniejący nie jest wieczny. Dlatego dużo lepszym sposobem jest przeniesienie tego materiału w formie plików muzycznych. Później taki materiał można bez problemu przenosić na coraz to nowszy nośnik a jego późniejsze odtworzenie to już tylko kwestia oprogramowania.


Za kilkadziesiąt lat to pewnie nie będzie Netflixa i Amazona ;) Przynajmniej w takiej formie, może zostaną 2-3 korpo i będziemy na nie skazani o ile ludzkość przeżyje najbliższe np. 50 czy 70 lat. A do tego czasu może wyskoczyć parę rewolucji na miarę odtwarzaczy mp3, iTunes, streamingu.
Co do samego odtwarzania to nie byłby problem bo same odtwarzacze nie są drogie, a patenty wygasają z czasem ;)

Putout @ 2018.02.07 11:56  Post: 1124960
manriusz @ 2018.02.07 09:24  Post: 1124878
Jeśli ktoś woli 'wypożyczać' zamiast 'posiadać' to spoko. W dzisiejszych czasach jednak nawet 'posiadanie' nie oznacza że jest się właścicielem przedmiotu. Dziwne czasy mamy.


czytałeś kiedś w ogóle jakąś licencje na której rozpowszechniany jest film/muzyka/gra? to że miałeś krążek który nie był związany z żadną cyfrową usługą nie oznaczało że byłeś właścicielem czegokolwiek.
macie idiotyczne przeświadczenie że jeśli nie potrzeba do czegoś internetowego DRM czy innej usługi sprzężonej z materiałem to oznacza że jest się właścicielem czegoś. no kek. nie pamiętasz jaki komunikat był napisany przed większością filmów na VHS? a przeciez epoka kaset była jeszcze przed płytami. już wtedy dystrybutorzy dawali nam do zrozumienia że wcale nie możemy zrobić z kasetą tego co nam się żywnie podoba.
zejdźcie na ziemie i... i zacznijcie czytać regulaminy na które zgadzacie się.


Nie interesuje mnie zapis danej firmy...niezgody z prawem w Europie czy Polsce. Moja książka, płyta z grą czy CD jest moją...legalną kopią. Mogę ją sobie dla siebie dalej skopiować. Mogę też ją sprzedać bo to moja własność. Niestety ludzie dali się, że tak powiem wyr*chać bo to odpowiednie słowo. Dla mnie dystrybucja cyfrowa nic nie zmienia. O ile rozumiem, że w przypadku Spotify, Deezer płacę abonament za nieograniczony dostęp do całej bibliotek. To nie rozumiem dlaczego przy sprzedaży pojedynczych tytułów na Steamie nie jestem właścicielem tego za co płacę. Wiem - bo ludzie dali się wyr*chać. Ale nic nie stoi na przeszkodzie żebym nawet w ramach samego Steama po przejściu gry ją...sprzedał - niech sobie Steam nawet weźmie prowizję np. nie mniej niż 1€ + 0,50% od sprzedaży :> Tracę grę, stracę statystyki, gra z konta X trafia na Y - wszystko legalnie. Niech nawet procent z tego idzie do Steama i wydawcy, nie widzę problemu.
Po prostu ludzie w ramach rozwoju internetu i sprzedaży cyfrowych wersji przez lenistwo, głupotę stracili prawa konsumenta / własności xD Kiedyś tego mocniej pożałują bo coraz więcej usług się tam przenosi i będą płacić coraz więcej za to samo nie mając żadnych praw.

Stjepan @ 2018.02.07 12:17  Post: 1124969
Putout @ 2018.02.07 11:56  Post: 1124960
(...)


czytałeś kiedś w ogóle jakąś licencje na której rozpowszechniany jest film/muzyka/gra? to że miałeś krążek który nie był związany z żadną cyfrową usługą nie oznaczało że byłeś właścicielem czegokolwiek.
macie idiotyczne przeświadczenie że jeśli nie potrzeba do czegoś internetowego DRM czy innej usługi sprzężonej z materiałem to oznacza że jest się właścicielem czegoś. no kek. nie pamiętasz jaki komunikat był napisany przed większością filmów na VHS? a przeciez epoka kaset była jeszcze przed płytami. już wtedy dystrybutorzy dawali nam do zrozumienia że wcale nie możemy zrobić z kasetą tego co nam się żywnie podoba.
zejdźcie na ziemie i... i zacznijcie czytać regulaminy na które zgadzacie się.

Co ty p**** za przeproszeniem, gorzej niż Macierewicz, na płytach które mam nie ma nawet znaczka ZAIKS, a co dopiero jakiejś wymyślonej licencji, muzyka to nie gra czy program komputerowy jeżeli masz oryginalny nośnik to możesz ją odtwarzać gdzie chcesz i jak chcesz.


To nic nie zmienia, to wymysł rządu USA i korporacji oraz stowarzyszeń muzycznych i filmowych żebyś płacił dwa czy więcej razy. Chyba kiedyś wrzucałem, teraz nie chce mi się szukać...RIAA chciała w czasach odtwarzaczy MP3 żebyśmy płacili jeśli chcemy naszą płytę CD zrzucić na komputer czy naszą mp3-kę xD

Programy - jest inaczej:

Odpowiedzi na takie pytania możemy znaleźć w dzisiejszym wyroku TSUE z 12 października 2016 r. w sprawie Aleksandrsa Ranksa i Jurijsa Vasiļevičsa (C-166/15), z którego wynika, że:

pierwotny nabywca kopii programu komputerowego, objętej licencją na nieograniczone używanie, może odsprzedać dalszemu nabywcy tę używaną kopię i swoją licencję tylko z oryginalnym nośnikiem;
ale jeśli oryginalny nośnik jest uszkodzony, zniszczony lub został zagubiony, odsprzedaż samej kopii zapasowej jest niedopuszczalna bez zgody uprawnionego licencjodawcy.

Warto zauważyć, że w świetle dzisiejszego wyroku pozycja użytkowników oprogramowania sprzedawanego na fizycznych nośnikach jest gorsza niż w przypadku pobrania zakupionego programu z internetu. W wyroku TSUE z 3 lipca 2012 r. UsedSoft GmbH przeciwko Oracle International Corp. (C‑128/11) stwierdzono, że odsprzedaż kopii programu pobranego ze strony internetowej jest możliwa, albowiem właśnie pierwotne pobranie wyczerpuje prawa licencjodawcy.
...
Wczoraj Europejski Trybunał Sprawiedliwości wydał wyrok i uznał, że nie ma znaczenia, czy dany program sprzedawany jest na płycie, czy też jest dostępny do pobrania z internetu. Jeśli podmiot praw autorskich udostępnia swemu klientowi kopię, zawierając z nim umowę licencyjną, to kopia ta została sprzedana i wyczerpało to wyłączne prawo tego podmiotu do rozpowszechniania tej kopii. Transakcja sprzedaży licencji zawsze wiąże się z przeniesieniem prawa własności tej kopii.

- Nawet jeśli ta umowa licencyjna zakazuje dalszego zbywania, podmiot prawa autorskiego nie może już sprzeciwić się odsprzedaży tej kopii - uznał ETS.


http://czasopismo.legeartis.org/2016/10/od...gramowania.html
http://di.com.pl/wyrok-mozna-odsprzedawac-...ramowanie-45914


Dlatego wszyscy idą...w usługi i abonament ;) Dla mnie to identyczna sytuacja jakbym nie mógł sprzedać własnego używanego samochodu...Pewnie niejeden producent, wydawca gier, muzyki czy pro softu tak robił czy to sprzedawał Merca lub Lambo...i wolno mu, ale tobie drogi kliencie nie wolno sprzedać programu. Bo firma nie zarobi dwa razy na tym samym. A jednak koszty po jednokrotnym opracowaniu, wyprodukowaniu gry czy CD są mniejsze, produkcja np. samochodów jest troszkę droższa i bardziej skomplikowana i na razie...jeszcze można sprzedawać używane ;)


barwniak @ 2018.02.07 12:22  Post: 1124971
Tempo wypierania tradycyjnych nośników, zależy tylko od zasięgu, szybkości internetu i ceniy u odbiorców końcowych.

I tutaj zakończę o ile ktoś dotarł, czeka go nagroda :E Poza tym, że może po raz pierwszy się dowiedział, że można sprzedawać soft i to taki 'pro' to dowie się czegoś jeszcze. Że PCLab i jego newsman'ni to lenie (ale to wie chyba każdy), po drugie, że interesuje ich tylko kopiuj / wklej. Ale co ciekawe wcale sprzedaż nie zależy od...tego jak nowoczesny i bogaty jest kraj. Zresztą sprzedaż cyfry ledwo przeskoczyła nośniki, co nie znaczy, że nawet jak spadną o 50 czy 70% to nikt tych setek mln nie będzie chciał, prawda ?
Ciekawostka -
As listeners around the world turn to streaming music, there has been one important holdout: Japan. More than 80 percent of the sales in the country are still on physical formats like CDs, and the industry in Japan has been resistant to allowing streaming services to take root.
https://www.nytimes.com/2015/06/12/busines...ese-market.html
Obecnie to jedynie...ponad 70 parę procent na rzecz nośników fizycznych w Japonii :D Ale i w Europie, w najmocniejszej z gospodarek u Niemców
The music market in Germany grew nearly 3 percent in the first half of 2017, and while CDs still account for 44.7 percent of revenue, streaming jumped 10.3 percent year-over-year.
billboard. com
mamy ponad 40%, sytuacja odwrotna do USA. Stany są dużym rynkiem, idą innym trendem - to ich usługi, skrojone pod nich, do tego kraj duży, ale 300+ mln na takiej powierzchni ? Kiedy malutka Japonia ma 100+ mln ? Kto będzie jeździł swoim pick-up'em po płyty ? :D Kiedy ma to co amerykańskie ? Za to u nas na takich serwisach często brakuje wszystkiego. Od muzyki typu Niemen, Buda Suflera (dziury w dyskografii brak płyt, utworów) po ciężkie metalowe granie czy nowe płyty z okolic hip-hopu.




Edytowane przez autora (2018.02.07, 16:01)
sadusx (2018.02.07, 15:46)
Ocena: 7
#43

0%
Stjepan @ 2018.02.07 15:10  Post: 1125019
Borat1 @ 2018.02.07 11:57  Post: 1124963
(...)

Chciałbym to zobaczyć jak w ślepym teście rozróżniasz CD i FLAC :)

Czy do FLAC masz okładkę, wkładkę, teksty, gdzie nagrana była płyta, kto, na czym grali, kto remasterował, komu kapela dziękuję za nagranie płyty, nie, masz goły plik.


Kupiłem parę płyt od Apple w wersji elektronicznej i w zestawie dostałem pliki z okładkami, a nawet specjalnie przygotowany plik z wydrukiem na cd. Tak było parę lat temu.
Mój entuzjazm minął jednak szybko i pozostałem przy CD.
wojtzuch (2018.02.07, 15:57)
Ocena: 0
#44

0%
Jeden serial będzie w HBO, drugi w Netflixie, trzeci w Hulu, czwarty w Amazon...i co płacić abonamenty w ilu dwóch, czterech czy sześciu serwisach ?!


Ja płacę w różnych, ale na zmianę. Przecież nie będę oglądał dwóch, czterech albo sześciu seriali naraz...
Adio's (2018.02.07, 16:02)
Ocena: 1
#45

0%
peterkov @ 2018.02.07 09:35  Post: 1124886
Pewnie, niech zabierają cdki a potem płacz, że piractwo albo małe przychody ze spotify.

'To że nie przetrwają takiej konkurencji, to chyba jest oczywiste' - czy aby na pewno? To powiedzcie mi proszę gdzie legalnie za opłatą obejrzę np. Blade Runner 2049 lub inne kinowe nowinki. Bo z tego co ostatnio sprawdzałem to jedynym legalnym źródłem był właśnie zakup tej opluwanej płyty DVD lub Blu-Ray.

Prawda jest taka, że wszystkie serwisy streamingowe z netflixem i showmaxem na czele mają w swojej ofercie STRASZLIWY SYF. Są to w 90% filmy sprzed kilku lat ze średnią ocen z zakresu 3-6/10 więc żadnego dobrego filmu tam nie obejrzycie. Netflix chociaż ma swoje treści autorskie więc robią dobre seriale, ale poza ich własnymi produkcjami nie ma tam czego oglądać.

'Kilkanaście lat temu wielu czytelników tylko czekało na kolejne wydanie CD Action' - wielu wciąż czeka.

'Sprzedaż ogółem magazynu „CD-Action” (Wydawnictwo Bauer) w październiku 2017 roku wyniosła 86 176 egz., czyli o 32,41 proc. więcej niż w październiku 2016 roku'
http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/cd-ac...-w-pazdzierniku
Niewiem jak w Polsce ale w UK jak masz Sky czy Virgin Media mozesz za £5.49 wypozyczyc film w Full HD 😊
Kapucynałke (2018.02.07, 16:08)
Ocena: 1
#46

0%
mendy i kanalie czepiają się biednych krążków CEN KART GRAFICZNYCH BYŚCIE SIE CZEPILI HULTAJE I JE OBNIŻYLI W SKLEPACH

co im przeszkadza że w sklepach są płyty cd/dvd

ja z tego korzystam mam od groma takich płyt esperanzy sony maxwella i mam na nich przeróżne kopie czy to starszych gier bez drm czy zdjęć albo instalatory od windowsa.

Płyta jest nawet przydatna przy formatach czy do wrzucenia sterowników przez bios.

Bez płyt wiele rzeczy stanie się niemożliwe trzeba ich bronić!

pal licho te płyty z DRM steamowskim od gier ale takie zwykłe czyste użytkowe płyty powinny zostać ba nawet powinien zostać opracowany patent żeby miały większą pojemność niż dula layer na 8,5gb - tak wiem jest bluray ale to droga i bardziej potrzebna do filmów technologia.. nie widzi mi się za jedną taką płytkę bulić 30zł + napęd dobre 300zł.

pendrive nie jest niezawodny i warto mieć w kompie napęd gdyby i on odmówił posłuszeństwa

to wszystko na zlecenia producentów luster bo w płycie też można się przeglądać..

jestem pewny że to oni :E
Edytowane przez autora (2018.02.07, 16:12)
Borat1 (2018.02.07, 16:29)
Ocena: -2
#47

0%
Stjepan @ 2018.02.07 15:10  Post: 1125019
Borat1 @ 2018.02.07 11:57  Post: 1124963
(...)

Chciałbym to zobaczyć jak w ślepym teście rozróżniasz CD i FLAC :)

Czy do FLAC masz okładkę, wkładkę, teksty, gdzie nagrana była płyta, kto, na czym grali, kto remasterował, komu kapela dziękuję za nagranie płyty, nie, masz goły plik.

Okładki nie słucham.

Mam cały regał płyt, które tylko zbierają kurz bo pierwsze co zrobiłem po ich zakupie to zripowanie tego na dysk. Może kogoś jarają te pudełka i okładki dla mnie to tylko sterta papieru i plastiku, który tylko leży i zajmuje miejsce.
Edytowane przez autora (2018.02.07, 16:41)
Stjepan (2018.02.07, 16:35)
Ocena: -2
#48

0%
Borat1 @ 2018.02.07 16:29  Post: 1125044
Stjepan @ 2018.02.07 15:10  Post: 1125019
(...)

Czy do FLAC masz okładkę, wkładkę, teksty, gdzie nagrana była płyta, kto, na czym grali, kto remasterował, komu kapela dziękuję za nagranie płyty, nie, masz goły plik.

Okładki nie słucham.

Mam cały regał płyt, które tylko zbierają kurz bo pierwsze co zrobiłem po ich zakupie ta zripowanie tego na dysk. Może kogoś jarają te pudełka i okładki dla mnie to tylko sterta papieru i plastiku, który tylko leży i zajmuje miejsce.

To sprzedaj te płyty, kup sobie abonament na spotify, tidalu itd po co ci one, ktoś się ucieszy że może sobie z CD ulubionego artysty posłuchać.
HΛЯPΛGŌN (2018.02.07, 16:37)
Ocena: 3
#49

0%
A ja sobie teraz lajtowo powiększam kolekcji muzyki w CD Audio. Jest mnóstwo świetnych albumów które nie mają dystrybucji w sieci lub są to badziewne remastery. Kompakty umierają bo i muzyka umiera. Ludzie nie mają już takiego przywiązania do przekazu muzycznego. Słuchają wybiórczo, byle jak, na jakichś marnych pchełkah z iPhone'a. Te wszystkie gwiazdki brzmią na jedno kopyto. Zamiast śpiewać to wyją albo wrzeszczą. Ktoś się pojawia za chwile znika, a to jakaś Gaga, stękający chłoptasie... i to wszystko tak bez sensu kreowane bez żadnej szansy na zbliżenie się do legend sprzed dobrych 30-40 lat.
Borat1 (2018.02.07, 16:43)
Ocena: 4
#50

0%
Stjepan @ 2018.02.07 16:35  Post: 1125048
Borat1 @ 2018.02.07 16:29  Post: 1125044
(...)

Okładki nie słucham.

Mam cały regał płyt, które tylko zbierają kurz bo pierwsze co zrobiłem po ich zakupie ta zripowanie tego na dysk. Może kogoś jarają te pudełka i okładki dla mnie to tylko sterta papieru i plastiku, który tylko leży i zajmuje miejsce.

To sprzedaj te płyty, kup sobie abonament na spotify, tidalu itd po co ci one, ktoś się ucieszy że może sobie z CD ulubionego artysty posłuchać.

Ale na cholerę mam płacić abonament za pliki, które już mam?
pc2017 (2018.02.07, 16:50)
Ocena: 1
#51

0%
Wiele lat temu miałem kolekcję ok. 200 płyt CD z muzyką i ok. 500-800 płyt DVD z filmami. Niestety pojawił się problem którego nie przewidziałem - gdy pomyślałem, że chciałbym posłuchać muzyki lub obejrzeć konkretny film, miałem trudności w znalezieniu tegoż. Doszło do tego, że szybciej było pobrać muzykę lub film z Internetu niż znaleźć w mojej kolekcji płyt. Więc ok. 10 lat temu pozbyłem się całej kolekcji płyt i od tamtej pory trzymam wszystko na 6TB hdd (oczywiście zaszyfrowane) - teraz wszystko jak na dłoni, alfabetycznie, łatwo znaleźć.
*Konto usunięte* (2018.02.07, 17:04)
Ocena: -4
#52
i bardzo dobrze. trwalosc zapisu jest tragiczna i to wciaz mechanika. nie uzywam cd juz od bardzo dawna.
Kris194 (2018.02.07, 17:37)
Ocena: 2
#53

0%
maniag @ 2018.02.07 17:04  Post: 1125055
i bardzo dobrze. trwalosc zapisu jest tragiczna i to wciaz mechanika. nie uzywam cd juz od bardzo dawna.


Ta tragiczna trwałość zapisu to niesamowicie już oklepany mit. Osobiście posiadam płyty wypalone spokojnie 13 - 14 lat temu i nie mam żadnego problemu z ich odtworzeniem. Jak to mówią, jak dbasz tak masz.
Edytowane przez autora (2018.02.07, 17:38)
Stjepan (2018.02.07, 17:48)
Ocena: 1
#54

0%
Kris194 @ 2018.02.07 17:37  Post: 1125061
maniag @ 2018.02.07 17:04  Post: 1125055
i bardzo dobrze. trwalosc zapisu jest tragiczna i to wciaz mechanika. nie uzywam cd juz od bardzo dawna.


Ta tragiczna trwałość zapisu to niesamowicie już oklepany mit. Osobiście posiadam płyty wypalone spokojnie 13 - 14 lat temu i nie mam żadnego problemu z ich odtworzeniem. Jak to mówią, jak dbasz tak masz.

Ja mam jeszcze starsze i też dobrze grają, takie które mają 24 lata np. :)
Kwant (2018.02.07, 18:33)
Ocena: 0
#55

0%
peterkov @ 2018.02.07 09:35  Post: 1124886
Pewnie, niech zabierają cdki a potem płacz, że piractwo albo małe przychody ze spotify.

'To że nie przetrwają takiej konkurencji, to chyba jest oczywiste' - czy aby na pewno? To powiedzcie mi proszę gdzie legalnie za opłatą obejrzę np. Blade Runner 2049 lub inne kinowe nowinki. Bo z tego co ostatnio sprawdzałem to jedynym legalnym źródłem był właśnie zakup tej opluwanej płyty DVD lub Blu-Ray.


Ale to nie jest wina Netflixa że nie mają Blade Runnera 2049 tylko wina dystrybutora że im nie sprzedał!

Dystrybutor póki co więcej zarobi na wypuszczeniu BD i wstrzymaniu na rok/dwa dystrybucji cyfrowej. Jak ludzie przestaną kupować BD to wtedy dystrybucja cyfrowa będzie znacznie szybciej. Jeżeli ludzie przestaną chodzić do kina to dystrybucja cyfrowa będzie zaraz po premierze.

To się stanie wcześniej czy później ale tak będzie. Przykład jest z audio w którym pośrednicy (nie artyści) walczyli długo z dystrybucją cyfrową ale, co było oczywiste, polegli dość szybko. Ludzie zwyczajnie wybiorą wygodniejszy sposób i mają w d***e zakazy pośredników. Jak nie było legalnej dystrybucji cyfrowej to ściągali na potęgę z mułka albo czegoś podobnego.

Mnie też irytuje że nie ma nowości na netflixie :-/ Chciałbym zamiast do kina umówić się z kumplami i obejrzeć film na dużym ekranie w domu (mam taką możliwość) i nawet zapłacić 50 zł za premierę. I nawet płacił bym bez problemu 50-100zł/miesiąc żeby mieć filmy 2-3 miesiące po premierze ale się nie da :-/ Netflix ma głównie seriale, HBO filmy, ShowMax jeszcze inną ofertę a żaden z nich nie ma Blade Runnera 2049 :( A przede wszystkim to wszystko są oferty czasowe i regionalne :( Mnóstwo fajnych filmów właśnie wyleciało z Netflixa.

Póki co dystrybucja filmów jest daleko za dystrybucją muzyki. Spotify daje super jakość pod względem jakości i rozległości oferty. Mi niczego szczególnego nie brakuje a nie jestem mainstreamowy.
mhojlo (2018.02.07, 18:59)
Ocena: 1
#56

0%
aqvario @ 2018.02.07 11:03  Post: 1124925
Może ze sklepów znikną CD, ale z internetowej sprzedaży nieprędko.

Płyty wideo będą się bronić długo, ale już zaczyna się trend zmuszania ludzi do wynajmu. Wielu wydań nie można kupić na fizycznym nośniku, bo ich po prostu nie ma. Albo na HBO, Sky czy NetFlixie FHD, a w sklepach DVD. W USA i UK, gdzie nie ma problemu ze sprzedażą BluRay. Po co? Aby zmusić do wykupienia usługi i abonamentu.

Dodatkowo Polska to taki dziwny kraj, że nawet niektórych bajek cholernie znanego Disneya nie można kupić na Blu-Ray, tylko na DVD (nie mówiąc o innych filmach, a już zapominając o remasterach), gdzie na zachodzie na Blu-Ray dostępne są od lat. Co mnie osobiście wkurza, bo jakość DVD to ja mam już w tyłku od 10 lat, od kiedy zobaczyłem prawdziwe FHD z nośnika, a nie ze strumieniowania.
Ale chcę mieć polski dubbing albo co najmniej napisy. W pierwszym przypadku nic nie zrobię, w drugim - kupuję nie nasze polskie, a zagraniczne wydanie (papa, kasiorko do polskiego wydawcy), ripuję na dysk i ściągam znienawidzone przez RIAA napisy (papa, kasiorko do polskiego tłumacza u polskiego wydawcy).

Płyty 4k podobno będą wymagały połączenia przez internet i zarejestrowania produktu przed odtworzeniem, przypisując je do urządzenia. Próbują zablokować odsprzedaż i rynek wtórny... To nie są dziwne czasy, @manriusz, to są chore czasy.

Akurat dubbing to największe debilstwo i zło w historii filmów/telewizji. To jest niewiarygodne, że się przyjęło na zachodzie, że w ogóle ktoś coś tak chorego wymiślił - oczywiście większość winy spada na ciemną masę, która to akceptuje...
szefons (2018.02.07, 19:19)
Ocena: -2
#57

0%
Remedy @ 2018.02.07 14:25  Post: 1125007


Oczywiście film ten jest dostępny okresowo na wielu VOD, ale no właśnie, okresowo.

Czyli wystarczy 60 subskrypcji i już bezproblemowo i tanio oglądamy filmy. A... nie, czekaj...[/quote]

A gdzie ja to napisałem, na google play czy apple filmy KUPUJESZ, masz do nich dostęp wieczny, aż firma nie upadnie no. Nie musisz płacić miesięcznie.

Po za tym nie ma się co oszukiwać, filmy i seriale produkuje masa firm i możesz zapomnieć, ze kiedyś będziesz miał wszystko pod jednym szyldem za jedną niską miesięczną opłatą, to jest nierealne, nigdy się tak nie dogadają.

A po za tym 2, to nie jest potrzebne do życia, abyś koniecznie miał dostępne wszystko co chcesz, zawsze możesz głosować portfelem i nie kupować tych 60 subskrypcji nie?
aqvario (2018.02.07, 19:22)
Ocena: 2
#58

0%
mhojlo @ 2018.02.07 18:59  Post: 1125081
Akurat dubbing to największe debilstwo i zło w historii filmów/telewizji. To jest niewiarygodne, że się przyjęło na zachodzie, że w ogóle ktoś coś tak chorego wymiślił - oczywiście większość winy spada na ciemną masę, która to akceptuje...

W sumie to niczyja wina. Ludzie wolą swój język, niż obcy ^^ Ale wybacz, lecz nie doczytałeś. Pisałem w kwestii bajek, w tym Disneya. One kierowane są do dzieci, które nie potrafią czytać napisów. Ba, własnego języka nie znają dobrze i dopytują, co znaczą słowa, nie mówią gramatycznie, uczą się. Filmy dla nich muszą być dubbingowane. A bajki to także wieczorynki, które pewnie sam oglądałeś i które też są dubbingowane. Włoskie, Francuskie, Rosyjskie, Kanadyjskie, Japońskie, Szwedzkie, Arabskie...

Ostatnio chciałem kupić dla dzieci 'Maszę i Niedźwiedzia', rosyjski hit ostatnich lat. Sorry, wszędzie na DVD. FHD tylko w VODach. Albo po rosyjsku na YT.

Niemniej nie tylko animowane wersje powinny być dubbingowane. Polecam obejrzeć Annie, Matyldę, Most do Terabithii, Asterixa i Kleopatrę, całe mnóstwo skierowanych do dzieci.

Zresztą, jeśli kupuję wersję Blu Ray, a nawet DVD, to mam do wyboru ścieżkę dźwiękową oryginalną i polską oraz napisy w obu językach. Moja sprawa, co włączę. I o to w tym chodzi :)
WhiteMamba (2018.02.07, 19:35)
Ocena: 6
#60

0%
Ja tam jestem starej daty :) Muszę mieć na CD/DVD w pudełku itd. a nie tam jakieś steamy.
Zaloguj się, by móc komentować
Aktualności
Facebook
Ostatnio komentowane