komentarze
HΛЯPΛGŌNZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
HΛЯPΛGŌN2018.01.25, 17:15
Ja tam uważam że piraty są potrzebne z tego względu że wydawcy totalnie olewają wydania demonstracyjne. W życiu nie kupiłbym gry nie wiedząc czy mi się spodoba. Potrafiłem na piracie przejść całą grę i kupić oryginalną. Jak coś jest naprawdę dobre, to ma to moje wsparcie. A ta Kupa gówna którą teraz się wydaje nie jest nawet warta piracenia.
KazubinZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kazubin2018.01.25, 17:16
mateo91g @ 2018.01.25 11:44  Post: 1122239
BusteR @ 2018.01.25 08:58  Post: 1122202
Bardzo dziwi mnie tylko retoryka wpisu. Autor, ewidentny kibic łamania zabezpieczeń, trochę dziwna sprawa.
Rozumiem, że te zabezpieczenia jakoś wpływają na jakość rozgrywki albo utrudniają ją pecetowcom, ale zachowajmy trochę rozsądku.
To nie jest tak, że ktoś wymyślił te zabezpieczenia bo mu się tak podobało. Ich celem jest zwiększenie sprzedaży gier AAA, chodzi zwłaszcza o początkową fazę ich sprzedaży, kiedy wydawcy liczą zyski i pokazują statystyki. To że gra zostanie złamana jakiś czas po wydaniu... kogo to obchodzi? Statystyki dawno upadły, kto miał kupić to kupił a gra jest na wyprzedażach.

Czasem jak czytam te wpisy o denuvo albo innych systemach zabezpieczeń, to mam wrażenie, że piszący zapomina, że najpierw pojawiło się piractwo a dopiero potem próby jego utrudniania.

A jeszcze to hasło... że gdyby gry były wartościowe, to by nie było piractwa, powoduje że pękam ze śmiechu. Jeżeli gra nie jest wartościowa, to mamy hordy masochistów, którzy chcą grać w gnioty za wszelką cenę O_O

Tu chodzi o to, że taka niezłamana gra to kot w worku - jeśli chcesz zagrać to musisz kupić takiego kota w worku, a że okaże się ze świerzbem, to już twoja strata, jesteś prawie 200zł w plecy. Jak miałbym kupować każdą grę w którą grałem w tym roku to nie grał bym w ogóle, bo 3/4 gier które odpaliłem poleciało z dysku po godzinie gry, to znaczy że za każdą grę wartą spędzenia przy niej czasu musiałbym wybulić 600-800zł (bo na każdą wartościową grę, przypadają 3 niewartościowe gry które na pierwszy rzut oka wyglądają na wartościowe)!!! Niech powrócą wersje trial\demo do każdej gry, to mogą sobie te DRMy walić - o ile nie pogorszy to działania gry.

Masz zwroty na origin(24h) i steam(2h). Dem obecnie jest więcej niż kiedyś, na samym steamie około 2tys, do tego masz inne platformy, czy czasowy dostęp do pełnej gry lub darmowe weekendy.
Edytowane przez autora (2018.01.25, 17:19)
KazubinZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kazubin2018.01.25, 17:23

Dema kiedyś nie były darmowe, a taka płyta np. do PSXa z gazetą kosztowała 25zł co w tamtych czasach było dużym wydatkiem.
Edytowane przez autora (2018.01.25, 17:25)
*Konto usunięte*2018.01.25, 18:07
-6#44
NiemcyMnieBija @ 2018.01.25 16:56  Post: 1122296
petertech @ 2018.01.25 15:41  Post: 1122278
(...)


Co najlepsze oprogramowanie możesz. Nawet o wykorzystywane przez firmy, był wyrok

(...)


Firmom się wydaje, że zmienią licencje i nie podlegają już prawu, ba że wtedy ich zmiana działa wstecz xD
I nie chodzi o 'głupie' gry, a o zwykłe prawo każdego obywatela/konsumenta. A, żę świat idzie w kierunku cyfryzacji to oddanie pola przez obywateli/konsumentów ma/będzie miało zgubne i kosztowne konsekwencje.
Sprawa jest prosta grę ze Steama czy Origina sprzedajesz, tracisz ją w bibliotece, statsy też i tyle. Pewnie Valve chciałby parę eurocentów za taką operację, ale nawet wtedy byłoby to opłacalne. I tak to powinna działać.


(...)


Aha czyli jak gram w Total War'a to już nie mogę w Quake Champions, a jak gram w Quake to już nie w GTA ? Do tego po dwóch latach w takiego Battlefield'a ? Czy inną grę po sieci ? :> Niestety nie tak łatwo to zastosować w praktyce.

(...)


A kim są firmy, które nie przykładają się do gier ? Złodziejami ? Wygrasz z nimi w sądzie ? Problem jest taki, że jak kupisz zepsuty serek to oddasz go w sklepie. Jak producent jogurtów pokroju Danone czy Bakoma oszukiwałby np. dodając nie 10%, a 6% owoców czy miały partię 'zepsutego', 'zatrutego' produktu bo zaraz miałbyś aferę.
Powiedzmy, że gdyby coś podobnego dotyczyło klocków hamulcowych to producent też by oberwał medialnie i może w sądzie. Nawet producent zabawek dla niemowlaków.
Ale to tylko gry...a dla mnie nie ma różnicy i jeśli gra 'nie działa', często przez niedbalstwo, celowe działanie to....nikt poza wąską grupą graczy się tym nie zainteresuje. I nie mówię tutaj o rozczarowaniu grą, nie mówię o czymś w stylu Metallica skończyła się na Kill 'Em All i nie podoba mi się country ;) Po prostu trudno taki produkt zareklamować, może mieć bugi, mogą wyciąć połowę, gra może powodować masę powszechnych problemów i co...nic. Zapłacisz 150-200zł i się z tym bujaj. A co najlepsze...w obecnej chwili...gra to pozycja na liście w bibliotece Steam. Nie kupujesz kopii na własność xD Zrozumiałbym abonament - Spotify, płacimy za dostęp do wszystkiego. A tutaj ? Płacisz tak samo jak kiedyś (+ inflacja albo i więcej), a nie dostajesz tego co wcześniej. I czasami lepiej ukraść coś w sklepie za 150zł niż grę...przynajmniej amerykańskie służby nie będą się ścigać / wydawca ciągał po sądach :E


Ile gier usunął ci steam lub ile znasz przypadków usunięcia gry ze steam. Nie liczę jak ktoś kupił kradzioną grę albo z region lockiem.

Bo to że sprzedać gry nie możesz to nawet na GOGu nie możesz.


STEAM/Origin/Uplay usuwa grę z biblioteki jeśli jest łamany regulamin np: użycie programu VPN do obejścia region locka, oszukiwanie w grze, aktywacja kradzionych kluczy itp. Jak ktoś używa legalnych kluczy to nie ma się o co bać.
*Konto usunięte*2018.01.25, 18:12
-7#45
Kazubin @ 2018.01.25 17:16  Post: 1122300
mateo91g @ 2018.01.25 11:44  Post: 1122239
(...)

Tu chodzi o to, że taka niezłamana gra to kot w worku - jeśli chcesz zagrać to musisz kupić takiego kota w worku, a że okaże się ze świerzbem, to już twoja strata, jesteś prawie 200zł w plecy. Jak miałbym kupować każdą grę w którą grałem w tym roku to nie grał bym w ogóle, bo 3/4 gier które odpaliłem poleciało z dysku po godzinie gry, to znaczy że za każdą grę wartą spędzenia przy niej czasu musiałbym wybulić 600-800zł (bo na każdą wartościową grę, przypadają 3 niewartościowe gry które na pierwszy rzut oka wyglądają na wartościowe)!!! Niech powrócą wersje trial\demo do każdej gry, to mogą sobie te DRMy walić - o ile nie pogorszy to działania gry.

Masz zwroty na origin(24h) i steam(2h). Dem obecnie jest więcej niż kiedyś, na samym steamie około 2tys, do tego masz inne platformy, czy czasowy dostęp do pełnej gry lub darmowe weekendy.


Zwroty są jak ktoś kupi bezpośrednio na platformie. A jak ktoś kupi gdzie indziej klucz to zwrotu nie ma. Co nie zmienia faktu ze aby przetestować grę to można pobrać Demo lub kupić konto lub dostęp do konta a jak się podoba to kupić oryginał. Ale piraty zawszę będą kręcić nosem i szukać wymówki do pobierania nielegalnych kopii.
*Konto usunięte*2018.01.25, 18:17
-10#46
HΛЯPΛGŌN @ 2018.01.25 17:15  Post: 1122299
Ja tam uważam że piraty są potrzebne z tego względu że wydawcy totalnie olewają wydania demonstracyjne. W życiu nie kupiłbym gry nie wiedząc czy mi się spodoba. Potrafiłem na piracie przejść całą grę i kupić oryginalną. Jak coś jest naprawdę dobre, to ma to moje wsparcie. A ta Kupa gówna którą teraz się wydaje nie jest nawet warta piracenia.


A od czego jest youtube, dema, konta gier czy nawet dostęp do konta ? Ja tylko czekam że wydawcy się skrzykną i razem z producentami płyt głównych dadzą sprzętowe zabezpieczenie DRM tak jak to jest w konsolach.
*Konto usunięte*2018.01.25, 18:20
-2#47
Kazubin @ 2018.01.25 17:23  Post: 1122303

Dema kiedyś nie były darmowe, a taka płyta np. do PSXa z gazetą kosztowała 25zł co w tamtych czasach było dużym wydatkiem.


Dema były darmowe tylko wydawcy gazet brali kasę za udostępnienie ich na cd/dvd
KazubinZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kazubin2018.01.25, 18:39
RMS_84 @ 2018.01.25 18:20  Post: 1122315
Kazubin @ 2018.01.25 17:23  Post: 1122303

Dema kiedyś nie były darmowe, a taka płyta np. do PSXa z gazetą kosztowała 25zł co w tamtych czasach było dużym wydatkiem.


Dema były darmowe tylko wydawcy gazet brali kasę za udostępnienie ich na cd/dvd

I gazetę z kiosku zwędziłeś, bo demo darmowe? ;)

Po dokonaniu zwrotu, możesz sobie kupić grę z tańszego sklepu spoza platformy.

Środowisko graczy staje się po prostu coraz mniej zaradne i wszystkie swoje złe strony maskuje rożnymi wymówkami oraz używa argumentów, które zbytnio w historii gier miejsca nie miały.
KapucynałkeZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kapucynałke2018.01.25, 18:40
Zamiast płacić kolosalne pieniądze tej austriackiej firmie(grosze to nie są i uwierzcie że przez to na pewno są jakieś cięcia w grze bo z czegoś trzeba odjąć na koszt zabezpieczeń) wystarczyłoby dołożyć do pensji pracownikom żeby podnieść morale co jednocześnie sprawiło by że produkt na pewno byłby zrobiony lepiej lub zatrudnić więcej pracowników.

Może będę nudny ale zobaczcie jakie cuda wiedźmin 3 zdziałał na rynku zero zabezpieczeń a sprzedał się lepiej od wszystkich gier wydanych tuż po nim. Dlaczego? dobra reklama co najważniejsze prezentująca grę a nie pomysł na grę bo to są dwie różne rzeczy (wiadomo downgrade graficzny był i zmian sporo ale jednak myślę że żaden fan się nie zawiódł) i wyciągnięcie renki przez cdp w stronę graczy, zaangażowanie i pasja sprawiły że żaden wydawca nie wstydził by się tej marki.





ps. ciekawe czy znajdziecie błąd ortograficzny i ciekaw jestem czy ktoś nie przeczyta tej adnotacji i zacznie mnie poprawiać :D
KazubinZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kazubin2018.01.25, 18:49
Wiedźmin 2 miał wbudowane typowe zabezpieczenia, a trójka wymagała internetu, więc i w tym wypadku było przeciwdziałanie piractwu.
MarianPodjadekZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
MarianPodjadek2018.01.25, 19:07
-12#51
Dość już pisania o łamaniu zabezpieczeń do gier, programów, filmów na Blu Ray itd! Jeśli to sie nie zmieni trzeba będzie pomyśleć o zglaszaniu do prokuratury o mozliwości popełniana przestępstwa przez portale internetowe!
Nie ma zgody na informowanie o złamaniu zabezpieczeń! Im mniej ludzie więdzą tym lepiej i tó również dla ich własnego dobra!!!
yendrekZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
yendrek2018.01.25, 20:43
10#52
MarianPodjadek @ 2018.01.25 19:07  Post: 1122327
Dość już pisania o łamaniu zabezpieczeń do gier, programów, filmów na Blu Ray itd! Jeśli to sie nie zmieni trzeba będzie pomyśleć o zglaszaniu do prokuratury o mozliwości popełniana przestępstwa przez portale internetowe!
Nie ma zgody na informowanie o złamaniu zabezpieczeń! Im mniej ludzie więdzą tym lepiej i tó również dla ich własnego dobra!!!

Cokolwiek dziś wciągnąłeś odstaw to natychmiast, bo towar najwyraźniej tak kopie, że się fałdy na korze mózgowej prostują.
sayanZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
sayan2018.01.25, 21:32
-4#53
jf196 @ 2018.01.25 12:57  Post: 1122259
Również nie rozumiem tego owczego pędu na gry AAA w dniu premiery. Tu chyba serio chodzi o to, że 'Grają koledzy, więc i ja muszę. Nie mogę odstawać'. Mimo że mam dość mocnego kompa, to zdecydowaną większość nowych gier AAA po prostu olewam. Większą przyjemność sprawia mi granie w takiego Age Of Empires, niż w najnowsze gry AAA.



I tutaj się zgadzam całkowicie, nie powiem że nie, bo zdarzało mi się piracić, ale jak gra się spodobała i grałem w nią dłużej niż 30 min to prawie zawsze ją kupowałem po jakimś czasie :D

Weźmy np Total Wary :P spróbowałem warhammera (czekałem rok na pirata, ze względu na brak dema czy freeweek, grałem w niego całe 30 min...) i inne ich wynalazki, ale tak szczerze to wolę zagrać w starego medievala II i odczuwam dużo większą przyjemność z gry (posiadam oryginały wszystkich gier tej serii od shoguna1 do atylli a i tak preferuję grę w starsze z tych gier :)
Edytowane przez autora (2018.01.25, 21:32)
terminat0rZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
terminat0r2018.01.25, 21:52
-6#54
MarianPodjadek @ 2018.01.25 19:07  Post: 1122327
Dość już pisania o łamaniu zabezpieczeń do gier, programów, filmów na Blu Ray itd! Jeśli to sie nie zmieni trzeba będzie pomyśleć o zglaszaniu do prokuratury o mozliwości popełniana przestępstwa przez portale internetowe!
Nie ma zgody na informowanie o złamaniu zabezpieczeń! Im mniej ludzie więdzą tym lepiej i tó również dla ich własnego dobra!!!

Japa koniu

Edytowane przez autora (2018.01.25, 22:08)
DrDeeZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
DrDee2018.01.26, 11:39
Kapucynałke @ 2018.01.25 18:40  Post: 1122323

ps. ciekawe czy znajdziecie błąd ortograficzny i ciekaw jestem czy ktoś nie przeczyta tej adnotacji i zacznie mnie poprawiać :D

sprawiłoby*

Producenci też nie płacą za zabezpieczenia, bo chcą, tylko widocznie przynosi im to wymierne korzyści finansowe.
Też nie chciałbym obciążających zabezpieczeń, ale gdyby ludzie nie piracili, toby ich nie było. Jakiekolwiek tłumaczenia próbujące usprawiedliwić piractwo, czyli po prostu kradzież, nie mają jakiegokolwiek sensu. Gry to nie towar pierwszej potrzeby, to tylko rozrywka.
Czy jak ktoś się napracuje, stworzy park rozrywki z wejściówką 200 zł (w środku wszystko za darmo), to też wejdziecie przez dziurę w płocie, bo 'nie ma wersji demo' albo 'stworzyli gniot'?
mateo91gZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
mateo91g2018.01.26, 11:58
-3#56
Putout @ 2018.01.25 12:07  Post: 1122246
mateo91g @ 2018.01.25 11:44  Post: 1122239
(...)

Tu chodzi o to, że taka niezłamana gra to kot w worku - jeśli chcesz zagrać to musisz kupić takiego kota w worku, a że okaże się ze świerzbem, to już twoja strata, jesteś prawie 200zł w plecy. Jak miałbym kupować każdą grę w którą grałem w tym roku to nie grał bym w ogóle, bo 3/4 gier które odpaliłem poleciało z dysku po godzinie gry, to znaczy że za każdą grę wartą spędzenia przy niej czasu musiałbym wybulić 600-800zł (bo na każdą wartościową grę, przypadają 3 niewartościowe gry które na pierwszy rzut oka wyglądają na wartościowe)!!! Niech powrócą wersje trial\demo do każdej gry, to mogą sobie te DRMy walić - o ile nie pogorszy to działania gry.


Demaków i triali jest mniej ale są za to freeweeki na platformach. No i wciąż są recenzje w internecie. Część jest kupiona ale po co trzymać się źródła które już kiedyś nas oszukało? Wtedy wystarczy znalezc innych recenzentów.
Tłumaczenie o kocie w worku jest śmieszne bo w tych czasach nie brakuje sposobów dzięki którym można się dowiedzieć czy gra jest dobra czy nie. Recka kawałek let's pleja jakieś komentarze na steamie i już wiemy co jemy. Mi to w pełni wystarcza aby podjąć decyzję odnośnie do zakupu gry. Ewentualnie jakiś free week lub refund przed 2 godzinami gry.
Gdybyś chciał to byś znalazł rozwiązanie. ale ty po prostu chcesz piracić i tyle.

Niestety ale letsplaye, recki i komentarze nie ukazują obiektywnie czy w grę dobrze się gra. Niejedna gra wygląda dobrze na filmach, jest chwalona w reckach i opiniach a okazuje się słaba dla mnie (np. ostatnie NFSy - na filmikach wyglądają dobrze, recenzje też wysokie, a pół godziny gry wystarczyło żeby się przekonać że system prowadzenia aut to totalna porażka i dla mnie gra to dno). Ocenianie gry na podstawie gameplaya to jak ocenianie potrawy na podstawie jej wyglądu - możesz stwierdzić że wygląda nieapetycznie, ale jeśli wygląda apetycznie to i tak może ci nie smakować. A recenzje to już ogóle śmiech na sali - 90% to nic nie warte subiektywne opinie autora i lanie wody pomijające istotne aspekty, to tak jakby oceniać potrawę na podstawie tego że ktoś napisał jak mu smakuje. Opinie to też nic nieznaczące odczucia grupy ludzi - jeden stwierdzi że super, inny że beznadziejne. Dana gra może być wg większości super, a mi kompletnie nie podejdzie - i takich gier jest większość (np. chwalony Prey z 2017 roku - pograłem godzinkę i tak ta gra mnie zmęczyła, że poszedł Alt+F4 i uninstall, chwalony Dirt Rally wyglądający na gameplayach fenomenalnie, w przeważająca większością pozytywnych komentarzy okazał się dla mnie zbyt trudny i tak frustrujący że gra też poleciała z dysku ze wściekłością, PUBG - ponad 20 milionów graczy nie może się mylić - jak widać może, gdyby nie możliwość zwrotu na Steam to bym się nie odważył tego kupić, słusznie zresztą bo po jednym meczu wiedziałem że nie zagram w to już więcej, a np. powszechnie krytykowany Sniper Ghost Warrior 3 okazał się dla mnie świetną grą). Ze zwrotami natomiast jest ten problem, że aby ich dokonać musisz kupić grę bezpośrednio na Steam - a tam ceny są zaporowe - nawet po wprowadzeniu złotówek. W przypadku Origin to zwrotowi podlegają tylko gry EA kupione na Origin i ponadto według widzimisię EA - np. wydanego przez EA, kupionego na Origin SW Battlefronta 2 nie zwrócisz, bo nie.
Edytowane przez autora (2018.01.26, 12:13)
Arc2018.01.26, 16:02
mateo91g @ 2018.01.26 11:58  Post: 1122435
Putout @ 2018.01.25 12:07  Post: 1122246
(...)


Demaków i triali jest mniej ale są za to freeweeki na platformach. No i wciąż są recenzje w internecie. Część jest kupiona ale po co trzymać się źródła które już kiedyś nas oszukało? Wtedy wystarczy znalezc innych recenzentów.
Tłumaczenie o kocie w worku jest śmieszne bo w tych czasach nie brakuje sposobów dzięki którym można się dowiedzieć czy gra jest dobra czy nie. Recka kawałek let's pleja jakieś komentarze na steamie i już wiemy co jemy. Mi to w pełni wystarcza aby podjąć decyzję odnośnie do zakupu gry. Ewentualnie jakiś free week lub refund przed 2 godzinami gry.
Gdybyś chciał to byś znalazł rozwiązanie. ale ty po prostu chcesz piracić i tyle.

Niestety ale letsplaye, recki i komentarze nie ukazują obiektywnie czy w grę dobrze się gra. Niejedna gra wygląda dobrze na filmach, jest chwalona w reckach i opiniach a okazuje się słaba dla mnie (np. ostatnie NFSy - na filmikach wyglądają dobrze, recenzje też wysokie, a pół godziny gry wystarczyło żeby się przekonać że system prowadzenia aut to totalna porażka i dla mnie gra to dno). Ocenianie gry na podstawie gameplaya to jak ocenianie potrawy na podstawie jej wyglądu - możesz stwierdzić że wygląda nieapetycznie, ale jeśli wygląda apetycznie to i tak może ci nie smakować. A recenzje to już ogóle śmiech na sali - 90% to nic nie warte subiektywne opinie autora i lanie wody pomijające istotne aspekty, to tak jakby oceniać potrawę na podstawie tego że ktoś napisał jak mu smakuje. Opinie to też nic nieznaczące odczucia grupy ludzi - jeden stwierdzi że super, inny że beznadziejne. Dana gra może być wg większości super, a mi kompletnie nie podejdzie - i takich gier jest większość (np. chwalony Prey z 2017 roku - pograłem godzinkę i tak ta gra mnie zmęczyła, że poszedł Alt+F4 i uninstall, chwalony Dirt Rally wyglądający na gameplayach fenomenalnie, w przeważająca większością pozytywnych komentarzy okazał się dla mnie zbyt trudny i tak frustrujący że gra też poleciała z dysku ze wściekłością, PUBG - ponad 20 milionów graczy nie może się mylić - jak widać może, gdyby nie możliwość zwrotu na Steam to bym się nie odważył tego kupić, słusznie zresztą bo po jednym meczu wiedziałem że nie zagram w to już więcej, a np. powszechnie krytykowany Sniper Ghost Warrior 3 okazał się dla mnie świetną grą). Ze zwrotami natomiast jest ten problem, że aby ich dokonać musisz kupić grę bezpośrednio na Steam - a tam ceny są zaporowe - nawet po wprowadzeniu złotówek. W przypadku Origin to zwrotowi podlegają tylko gry EA kupione na Origin i ponadto według widzimisię EA - np. wydanego przez EA, kupionego na Origin SW Battlefronta 2 nie zwrócisz, bo nie.


Typowe złodziejskie tłumaczenie. Nie stać Cię na grę to nie kupujesz.
Gry to nie produkt pierwszej potrzeby. Zrozumiem jeszcze kradzież np. chleba ze sklepu osoby, która nie jest winna swojej sytuacji majątkowej (np. jest chora a zarabia czy ma pieniędzy na tyle mało, że nie starcza jej po opłaceniu leków na życie).
Wszystkie tłumaczenia kradzieży gier są z d..y. Ceny na steam po nawet po wprowadzeniu złotówek są dla Ciebie zaporowe? To po prostu nie graj. Nie stać Cię na taką rozrywkę. I tyle. Wytłumacz to sobie. Jeżeli nie potrafisz pozostań złodziejem. Tylko nie dorabiaj pseudoideologii do tego złodziejstwa.
AdolphZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Adolph2018.01.26, 17:25
-2#58
mateo91g @ 2018.01.26 11:58  Post: 1122435

Ocenianie gry na podstawie gameplaya to jak ocenianie potrawy na podstawie jej wyglądu - możesz stwierdzić że wygląda nieapetycznie

Chłopie. Zejdź na ziemię. W pierwszym, lepszym nagraniu. Zaczynając nawet od takiego pożal się Maciaszka widać jak krowie na rowie, jak spier...drewniany jest model jazdy w ostatnich NFSach.
Także recenzje nie są chwalące. Skoro meta wynosi 60 niezależnie od wersji. A user score lata w granicach 4 (pc nawet 3.2). Gdzie Ty masz chwalące rece i opinie?
Tak samo z recenzjami nikt, tobie nie powie, że gra jest dla ciebie odpowiednia. To już jest twój problem, a nie świata, że nie wiesz co jest dla ciebie odpowiednie. Za trudne, czy za łatwe. Proponowałbym zacząć w ogóle od sensu swojego istnienia xd
*Konto usunięte*2018.01.26, 17:36
-2#59
mateo91g @ 2018.01.26 11:58  Post: 1122435
Putout @ 2018.01.25 12:07  Post: 1122246
(...)


Demaków i triali jest mniej ale są za to freeweeki na platformach. No i wciąż są recenzje w internecie. Część jest kupiona ale po co trzymać się źródła które już kiedyś nas oszukało? Wtedy wystarczy znalezc innych recenzentów.
Tłumaczenie o kocie w worku jest śmieszne bo w tych czasach nie brakuje sposobów dzięki którym można się dowiedzieć czy gra jest dobra czy nie. Recka kawałek let's pleja jakieś komentarze na steamie i już wiemy co jemy. Mi to w pełni wystarcza aby podjąć decyzję odnośnie do zakupu gry. Ewentualnie jakiś free week lub refund przed 2 godzinami gry.
Gdybyś chciał to byś znalazł rozwiązanie. ale ty po prostu chcesz piracić i tyle.

Niestety ale letsplaye, recki i komentarze nie ukazują obiektywnie czy w grę dobrze się gra. Niejedna gra wygląda dobrze na filmach, jest chwalona w reckach i opiniach a okazuje się słaba dla mnie (np. ostatnie NFSy - na filmikach wyglądają dobrze, recenzje też wysokie, a pół godziny gry wystarczyło żeby się przekonać że system prowadzenia aut to totalna porażka i dla mnie gra to dno). Ocenianie gry na podstawie gameplaya to jak ocenianie potrawy na podstawie jej wyglądu - możesz stwierdzić że wygląda nieapetycznie, ale jeśli wygląda apetycznie to i tak może ci nie smakować. A recenzje to już ogóle śmiech na sali - 90% to nic nie warte subiektywne opinie autora i lanie wody pomijające istotne aspekty, to tak jakby oceniać potrawę na podstawie tego że ktoś napisał jak mu smakuje. Opinie to też nic nieznaczące odczucia grupy ludzi - jeden stwierdzi że super, inny że beznadziejne. Dana gra może być wg większości super, a mi kompletnie nie podejdzie - i takich gier jest większość (np. chwalony Prey z 2017 roku - pograłem godzinkę i tak ta gra mnie zmęczyła, że poszedł Alt+F4 i uninstall, chwalony Dirt Rally wyglądający na gameplayach fenomenalnie, w przeważająca większością pozytywnych komentarzy okazał się dla mnie zbyt trudny i tak frustrujący że gra też poleciała z dysku ze wściekłością, PUBG - ponad 20 milionów graczy nie może się mylić - jak widać może, gdyby nie możliwość zwrotu na Steam to bym się nie odważył tego kupić, słusznie zresztą bo po jednym meczu wiedziałem że nie zagram w to już więcej, a np. powszechnie krytykowany Sniper Ghost Warrior 3 okazał się dla mnie świetną grą). Ze zwrotami natomiast jest ten problem, że aby ich dokonać musisz kupić grę bezpośrednio na Steam - a tam ceny są zaporowe - nawet po wprowadzeniu złotówek. W przypadku Origin to zwrotowi podlegają tylko gry EA kupione na Origin i ponadto według widzimisię EA - np. wydanego przez EA, kupionego na Origin SW Battlefronta 2 nie zwrócisz, bo nie.


No to masz jakieś chore wyobrażenia na temat gier nfs i nfs paybacik są świetne oczywiście to nie ta sama klasa co Forza ale są ok. Seria Colin tez jest niczego sobie. Nowy Prey można pograć ale do klasy oryginalnego Prey dużo brakuje. PUBG jest ok no chyba ze ktoś nie potrafi grac i co chwilę ginie to wtedy mówi na grę bee. Sniper Ghost Warrior 3 jest świetny ale niedopracowany fabularnie. Więc gry które wymieniłeś są warte kupna a to że ty kradniesz i jeszcze mówisz ze ci nie smakuje to świadczy tylko jak nisko upadłeś.
Jacek1991Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Jacek19912018.01.26, 18:06
-2#60
myszka91 @ 2018.01.25 09:29  Post: 1122210
jklfs @ 2018.01.25 09:22  Post: 1122208
Atakując piractwo zapomniałeś dodać,że dzisiejsze kupowanie gier na PC to ich wynajmowanie na Steam i Origin.Dzisiaj piractwo na PC jest całkowicie moralnie zrehabilitowane. Gracz dzięki piratom ma możliwość grania bez zmuszenie go do bycia zalogowanym na Steam i Origin.Dlatego serdecznie pozdrawiam hakerów i piratów oby tak dalej!


Racja, dzisiaj nawet w gry singplayer nie można zagrać bez połączenia z internetem, chyba, że kupimy np. grę na gogu i zgramy instalkę na pendrive lub płytkę i zainstalujemy tam gdzie nie mamy dostępu do internetu, co prawda dzisiaj niemalże każdy posiada bezproblemowy dostęp do internetu ale mimo wszystko wolałbym mieć te gry dla siebie, a nie na jakimś gówniany koncie steam czy innego tego typu.

nie kazdy gra w domu podlaczony do kabla. pograj w pociagu czy na statku to bedziesz wiedzial jakie to wymaganie jest slabe :/
Zaloguj się, by móc komentować