komentarze
AntybiotykZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Antybiotyk2018.01.25, 11:29
A kiedy wejdzie ta wersja Denuvo, które będzie pilnowała, abyście nie mogli już kantować wydawców na mikrotransakcjach i stosować jakichkolwiek cheatów i modów do gier?
KowalPachołekFocusaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
KowalPachołekFocusa2018.01.25, 11:31
Orign.Steam,Uplay plus Denuvo,plus Vmprotect,plus Irdeto Clockworks. 4zabezpieczenia pracujace na raz w tle to troche mało. Jeszcze ze 3 by sie przydały,szczesliwa 7😃 A wszystko tylko po to żeby zabezpieczyc i doić kasę z mikropłatności..
mateo91gZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
mateo91g2018.01.25, 11:44
BusteR @ 2018.01.25 08:58  Post: 1122202
Bardzo dziwi mnie tylko retoryka wpisu. Autor, ewidentny kibic łamania zabezpieczeń, trochę dziwna sprawa.
Rozumiem, że te zabezpieczenia jakoś wpływają na jakość rozgrywki albo utrudniają ją pecetowcom, ale zachowajmy trochę rozsądku.
To nie jest tak, że ktoś wymyślił te zabezpieczenia bo mu się tak podobało. Ich celem jest zwiększenie sprzedaży gier AAA, chodzi zwłaszcza o początkową fazę ich sprzedaży, kiedy wydawcy liczą zyski i pokazują statystyki. To że gra zostanie złamana jakiś czas po wydaniu... kogo to obchodzi? Statystyki dawno upadły, kto miał kupić to kupił a gra jest na wyprzedażach.

Czasem jak czytam te wpisy o denuvo albo innych systemach zabezpieczeń, to mam wrażenie, że piszący zapomina, że najpierw pojawiło się piractwo a dopiero potem próby jego utrudniania.

A jeszcze to hasło... że gdyby gry były wartościowe, to by nie było piractwa, powoduje że pękam ze śmiechu. Jeżeli gra nie jest wartościowa, to mamy hordy masochistów, którzy chcą grać w gnioty za wszelką cenę O_O

Tu chodzi o to, że taka niezłamana gra to kot w worku - jeśli chcesz zagrać to musisz kupić takiego kota w worku, a że okaże się ze świerzbem, to już twoja strata, jesteś prawie 200zł w plecy. Jak miałbym kupować każdą grę w którą grałem w tym roku to nie grał bym w ogóle, bo 3/4 gier które odpaliłem poleciało z dysku po godzinie gry, to znaczy że za każdą grę wartą spędzenia przy niej czasu musiałbym wybulić 600-800zł (bo na każdą wartościową grę, przypadają 3 niewartościowe gry które na pierwszy rzut oka wyglądają na wartościowe)!!! Niech powrócą wersje trial\demo do każdej gry, to mogą sobie te DRMy walić - o ile nie pogorszy to działania gry.
Edytowane przez autora (2018.01.25, 11:46)
iwanmeZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
iwanme2018.01.25, 11:49
10#24
@UP.
Co by rozwiązało częściowo problem to jakieś np. na poziomie Europejskim regulacje, że licencję na grę możesz odsprzedać.
Dawniej jakbyś grę kupił, nie spodobała Ci się to mogłeś odsprzedać koledze. Dziś już Ci nie wolno, ba teoretycznie Ci nawet konta z grą nie wolno odsprzedać.

Gdyby zmusić wydawców i Steam do możliwości odsprzedaży gier - raz dwa by się jakość poprawiła.
PutoutZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Putout2018.01.25, 12:07
mateo91g @ 2018.01.25 11:44  Post: 1122239
BusteR @ 2018.01.25 08:58  Post: 1122202
Bardzo dziwi mnie tylko retoryka wpisu. Autor, ewidentny kibic łamania zabezpieczeń, trochę dziwna sprawa.
Rozumiem, że te zabezpieczenia jakoś wpływają na jakość rozgrywki albo utrudniają ją pecetowcom, ale zachowajmy trochę rozsądku.
To nie jest tak, że ktoś wymyślił te zabezpieczenia bo mu się tak podobało. Ich celem jest zwiększenie sprzedaży gier AAA, chodzi zwłaszcza o początkową fazę ich sprzedaży, kiedy wydawcy liczą zyski i pokazują statystyki. To że gra zostanie złamana jakiś czas po wydaniu... kogo to obchodzi? Statystyki dawno upadły, kto miał kupić to kupił a gra jest na wyprzedażach.

Czasem jak czytam te wpisy o denuvo albo innych systemach zabezpieczeń, to mam wrażenie, że piszący zapomina, że najpierw pojawiło się piractwo a dopiero potem próby jego utrudniania.

A jeszcze to hasło... że gdyby gry były wartościowe, to by nie było piractwa, powoduje że pękam ze śmiechu. Jeżeli gra nie jest wartościowa, to mamy hordy masochistów, którzy chcą grać w gnioty za wszelką cenę O_O

Tu chodzi o to, że taka niezłamana gra to kot w worku - jeśli chcesz zagrać to musisz kupić takiego kota w worku, a że okaże się ze świerzbem, to już twoja strata, jesteś prawie 200zł w plecy. Jak miałbym kupować każdą grę w którą grałem w tym roku to nie grał bym w ogóle, bo 3/4 gier które odpaliłem poleciało z dysku po godzinie gry, to znaczy że za każdą grę wartą spędzenia przy niej czasu musiałbym wybulić 600-800zł (bo na każdą wartościową grę, przypadają 3 niewartościowe gry które na pierwszy rzut oka wyglądają na wartościowe)!!! Niech powrócą wersje trial\demo do każdej gry, to mogą sobie te DRMy walić - o ile nie pogorszy to działania gry.


Demaków i triali jest mniej ale są za to freeweeki na platformach. No i wciąż są recenzje w internecie. Część jest kupiona ale po co trzymać się źródła które już kiedyś nas oszukało? Wtedy wystarczy znalezc innych recenzentów.
Tłumaczenie o kocie w worku jest śmieszne bo w tych czasach nie brakuje sposobów dzięki którym można się dowiedzieć czy gra jest dobra czy nie. Recka kawałek let's pleja jakieś komentarze na steamie i już wiemy co jemy. Mi to w pełni wystarcza aby podjąć decyzję odnośnie do zakupu gry. Ewentualnie jakiś free week lub refund przed 2 godzinami gry.
Gdybyś chciał to byś znalazł rozwiązanie. ale ty po prostu chcesz piracić i tyle.
StjepanZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Stjepan2018.01.25, 12:11
10#26
Wystarczy mieć swój target gier, ja taki mam, strategie turowe i cRPG, oraz kupować gry 2 lata po premierze, połatane ze wszystkimi DLC, czasami z usuniętymi zabezpieczeniami za małe pieniądze. po prostu głosować nie kupować season passów i nie robić pre-orderów.
Eco29Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Eco292018.01.25, 12:21
Stjepan @ 2018.01.25 12:11  Post: 1122249
Wystarczy mieć swój target gier, ja taki mam, strategie turowe i cRPG, oraz kupować gry 2 lata po premierze, połatane ze wszystkimi DLC, czasami z usuniętymi zabezpieczeniami za małe pieniądze. po prostu głosować nie kupować season passów i nie robić pre-orderów.


Mam bardzo podobnie i działam zwykle z rocznym opóźnieniem jeśli chodzi o zakupy gier. Ale są wyjątki szczególnie w niektórych gatunkach gier i multiplayerze. Czasami po roku już nie ma z kim grać (spora część gier FPS), albo wyszedł kolejny dodatek zastępując poprzedni lub gra rozwija się systematycznie i liniowo np gry MMO,
Edytowane przez autora (2018.01.25, 12:22)
BusteRZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
BusteR2018.01.25, 12:44
-7#28
yendrek @ 2018.01.25 09:14  Post: 1122205
BusteR @ 2018.01.25 08:58  Post: 1122202
(...)To nie jest tak, że ktoś wymyślił te zabezpieczenia bo mu się tak podobało. Ich celem jest zwiększenie sprzedaży gier AAA, chodzi zwłaszcza o początkową fazę ich sprzedaży, kiedy gra jest niedopracowana i pozbawiona połowy treści, w cenie dopracowanej i pełnej gry. (...)

Coś umknęło Twojej uwadze, ale uzupełniłem.


Nie umknęło. Nie widzę różnicy czy będziesz grał w niepełną grę piracką czy oryginalną. Jeżeli w to grasz, to należy to kupić i tyle. Jeżeli myślisz inaczej to po prostu jesteś złodziejem i w pewien sposób masochistą. Nie wyobrażam sobie wspierania gier, które są wybrakowane, swoim czasem i pieniędzmi.

Duchu @ 2018.01.25 09:12  Post: 1122204
Widać gołym okiem BusteR, że dawno nie grałeś w żadną grę. Robisz hałas tylko że w złym gabinecie...

Pozdr.

Mylisz się, gram cały czas i płacę za te gry.

Ale oczywiście najlepiej jest odwracać kota ogonem, wymyślać że kradzież jest ok bo jesteśmy do tego zmuszani.

ODIN85Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
ODIN852018.01.25, 12:47
Najbardziej mnie śmieszą ludzie którzy mają w sygnaturkach kompa i peryferia za 10k a przyznają się do piractwa lub zarzekają że nie dadzą za gre więcej jak 100zł.
jf196Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
jf1962018.01.25, 12:57
Również nie rozumiem tego owczego pędu na gry AAA w dniu premiery. Tu chyba serio chodzi o to, że 'Grają koledzy, więc i ja muszę. Nie mogę odstawać'. Mimo że mam dość mocnego kompa, to zdecydowaną większość nowych gier AAA po prostu olewam. Większą przyjemność sprawia mi granie w takiego Age Of Empires, niż w najnowsze gry AAA.
lolek.oloZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
lolek.olo2018.01.25, 13:14
myszka91 @ 2018.01.25 09:29  Post: 1122210
jklfs @ 2018.01.25 09:22  Post: 1122208
Atakując piractwo zapomniałeś dodać,że dzisiejsze kupowanie gier na PC to ich wynajmowanie na Steam i Origin.Dzisiaj piractwo na PC jest całkowicie moralnie zrehabilitowane. Gracz dzięki piratom ma możliwość grania bez zmuszenie go do bycia zalogowanym na Steam i Origin.Dlatego serdecznie pozdrawiam hakerów i piratów oby tak dalej!

Racja, dzisiaj nawet w gry singplayer nie można zagrać bez połączenia z internetem, chyba, że kupimy np. grę na gogu i zgramy instalkę na pendrive lub płytkę i zainstalujemy tam gdzie nie mamy dostępu do internetu, co prawda dzisiaj niemalże każdy posiada bezproblemowy dostęp do internetu ale mimo wszystko wolałbym mieć te gry dla siebie, a nie na jakimś gówniany koncie steam czy innego tego typu.

Popieram w 100%
Edytowane przez autora (2018.01.25, 13:14)
PutoutZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Putout2018.01.25, 13:45
jf196 @ 2018.01.25 12:57  Post: 1122259
Również nie rozumiem tego owczego pędu na gry AAA w dniu premiery. Tu chyba serio chodzi o to, że 'Grają koledzy, więc i ja muszę. Nie mogę odstawać'. Mimo że mam dość mocnego kompa, to zdecydowaną większość nowych gier AAA po prostu olewam. Większą przyjemność sprawia mi granie w takiego Age Of Empires, niż w najnowsze gry AAA.


ja bardziej nie kumam tego ze ludzie AŻ TAK nie ucza się na błedach. co AAA jest to samo. OLABOGA CO ZA GUNWO SŁABA GRA JAK ONI MOGLI WYPUŚCIĆ TAKI GNIOT! NIGDY WIĘCEJ PREORDERÓW! itp. a potem wychodzi kolejne AAA i oni znowu lecą kupić preorder i season passy xD przecież to brzmi tak jakby gracze byli chyba najgłupszą gurpą konsumencką skoro dajemy sobie wcisnąć każdy szrot.
NiemcyMnieBijaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
NiemcyMnieBija2018.01.25, 14:31
-8#33
Putout @ 2018.01.25 13:45  Post: 1122261
jf196 @ 2018.01.25 12:57  Post: 1122259
Również nie rozumiem tego owczego pędu na gry AAA w dniu premiery. Tu chyba serio chodzi o to, że 'Grają koledzy, więc i ja muszę. Nie mogę odstawać'. Mimo że mam dość mocnego kompa, to zdecydowaną większość nowych gier AAA po prostu olewam. Większą przyjemność sprawia mi granie w takiego Age Of Empires, niż w najnowsze gry AAA.


ja bardziej nie kumam tego ze ludzie AŻ TAK nie ucza się na błedach. co AAA jest to samo. OLABOGA CO ZA GUNWO SŁABA GRA JAK ONI MOGLI WYPUŚCIĆ TAKI GNIOT! NIGDY WIĘCEJ PREORDERÓW! itp. a potem wychodzi kolejne AAA i oni znowu lecą kupić preorder i season passy xD przecież to brzmi tak jakby gracze byli chyba najgłupszą gurpą konsumencką skoro dajemy sobie wcisnąć każdy szrot.


Kto płacze? 0,01% 'graczy'. John i Hans widzą reklamę to idą kupić bo nowe.
*Konto usunięte*2018.01.25, 15:24
-11#34
Jak ludzie z pclab wiedzą to ja jestem za Denuvo. Skoro ja kupuje oryginał to chce mieć zagwarantowane ze inni tak ze muszą zapłacić za grę a nie iść na łatwiznę i zasysać pirata. A co do PCLab to są tu chyba sami piraci bo wszystkie wypowiedzi popierające Denuvo są minusowe choć samo zabezpieczenie nie wpływa na wydajność a bardzo dobrze zabezpiecza gry.
*Konto usunięte*2018.01.25, 15:30
-13#35
Śmieszą mnie wypowiedzi w stylu: 'Przecz z Denuvo' czy 'Chce gry bez zabezpieczeń' bo wiadomo ze to ludzie pobierający pirackie gry i wnerwiający się ze muszą czekać na złamanie danej gry.

Zaczynam się coraz bardziej zastanawiać czy aby Unia Europejska nie wprowadziła nakazu odłączania internetu ludziom co zostanie wykryte pobieranie nielegalnych treści bo już teraz prowadzona jest rejestracja IP komputerów pobierających piraty brakuje tylko zgody na odcinanie internetu.
petertechZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
petertech2018.01.25, 15:41
iwanme @ 2018.01.25 11:49  Post: 1122241
@UP.
Co by rozwiązało częściowo problem to jakieś np. na poziomie Europejskim regulacje, że licencję na grę możesz odsprzedać.
Dawniej jakbyś grę kupił, nie spodobała Ci się to mogłeś odsprzedać koledze. Dziś już Ci nie wolno, ba teoretycznie Ci nawet konta z grą nie wolno odsprzedać.

Gdyby zmusić wydawców i Steam do możliwości odsprzedaży gier - raz dwa by się jakość poprawiła.


Co najlepsze oprogramowanie możesz. Nawet o wykorzystywane przez firmy, był wyrok


Nawet jeśli umowa licencyjna zakazuje odsprzedawania licencji na program, posiadacz tej licencji ma prawo ją odsprzedać - uznał Europejski Trybunał Sprawiedliwości, który rozstrzygnął spór pomiędzy firnami Oracle i UsedSoft (sprawa C-128/11).http://di.com.pl/wyrok-mozna-odsprzedawac-...ramowanie-45914


Firmom się wydaje, że zmienią licencje i nie podlegają już prawu, ba że wtedy ich zmiana działa wstecz xD
I nie chodzi o 'głupie' gry, a o zwykłe prawo każdego obywatela/konsumenta. A, żę świat idzie w kierunku cyfryzacji to oddanie pola przez obywateli/konsumentów ma/będzie miało zgubne i kosztowne konsekwencje.
Sprawa jest prosta grę ze Steama czy Origina sprzedajesz, tracisz ją w bibliotece, statsy też i tyle. Pewnie Valve chciałby parę eurocentów za taką operację, ale nawet wtedy byłoby to opłacalne. I tak to powinna działać.


Stjepan @ 2018.01.25 12:11  Post: 1122249
Wystarczy mieć swój target gier, ja taki mam, strategie turowe i cRPG, oraz kupować gry 2 lata po premierze, połatane ze wszystkimi DLC, czasami z usuniętymi zabezpieczeniami za małe pieniądze. po prostu głosować nie kupować season passów i nie robić pre-orderów.


Aha czyli jak gram w Total War'a to już nie mogę w Quake Champions, a jak gram w Quake to już nie w GTA ? Do tego po dwóch latach w takiego Battlefield'a ? Czy inną grę po sieci ? :> Niestety nie tak łatwo to zastosować w praktyce.

BusteR @ 2018.01.25 12:44  Post: 1122257
yendrek @ 2018.01.25 09:14  Post: 1122205
(...)

Coś umknęło Twojej uwadze, ale uzupełniłem.


Nie umknęło. Nie widzę różnicy czy będziesz grał w niepełną grę piracką czy oryginalną. Jeżeli w to grasz, to należy to kupić i tyle. Jeżeli myślisz inaczej to po prostu jesteś złodziejem i w pewien sposób masochistą. Nie wyobrażam sobie wspierania gier, które są wybrakowane, swoim czasem i pieniędzmi.

Duchu @ 2018.01.25 09:12  Post: 1122204
Widać gołym okiem BusteR, że dawno nie grałeś w żadną grę. Robisz hałas tylko że w złym gabinecie...

Pozdr.

Mylisz się, gram cały czas i płacę za te gry.

Ale oczywiście najlepiej jest odwracać kota ogonem, wymyślać że kradzież jest ok bo jesteśmy do tego zmuszani.



A kim są firmy, które nie przykładają się do gier ? Złodziejami ? Wygrasz z nimi w sądzie ? Problem jest taki, że jak kupisz zepsuty serek to oddasz go w sklepie. Jak producent jogurtów pokroju Danone czy Bakoma oszukiwałby np. dodając nie 10%, a 6% owoców czy miały partię 'zepsutego', 'zatrutego' produktu bo zaraz miałbyś aferę.
Powiedzmy, że gdyby coś podobnego dotyczyło klocków hamulcowych to producent też by oberwał medialnie i może w sądzie. Nawet producent zabawek dla niemowlaków.
Ale to tylko gry...a dla mnie nie ma różnicy i jeśli gra 'nie działa', często przez niedbalstwo, celowe działanie to....nikt poza wąską grupą graczy się tym nie zainteresuje. I nie mówię tutaj o rozczarowaniu grą, nie mówię o czymś w stylu Metallica skończyła się na Kill 'Em All i nie podoba mi się country ;) Po prostu trudno taki produkt zareklamować, może mieć bugi, mogą wyciąć połowę, gra może powodować masę powszechnych problemów i co...nic. Zapłacisz 150-200zł i się z tym bujaj. A co najlepsze...w obecnej chwili...gra to pozycja na liście w bibliotece Steam. Nie kupujesz kopii na własność xD Zrozumiałbym abonament - Spotify, płacimy za dostęp do wszystkiego. A tutaj ? Płacisz tak samo jak kiedyś (+ inflacja albo i więcej), a nie dostajesz tego co wcześniej. I czasami lepiej ukraść coś w sklepie za 150zł niż grę...przynajmniej amerykańskie służby nie będą się ścigać / wydawca ciągał po sądach :E
*Konto usunięte*2018.01.25, 16:00
-12#37
petertech nie porównuj fizycznych rzeczy do cyfrowych produktów a pretensje za wadliwy produkt to miej do studia tworzącego grę a nie wydawcy.
*Konto usunięte*2018.01.25, 16:08
-10#38
Duchu @ 2018.01.25 09:12  Post: 1122204
Widać gołym okiem BusteR, że dawno nie grałeś w żadną grę. Robisz hałas tylko że w złym gabinecie...

Pozdr.


Popieram BusteRa. Ja gram i to dużo i nie widzę różnicy w działaniu gier bez zabezpieczeń i np z Denuvo. A skoro takie Denuvo psuje nerwy piratom to czemu nie ?
NiemcyMnieBijaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
NiemcyMnieBija2018.01.25, 16:56
-3#39
petertech @ 2018.01.25 15:41  Post: 1122278
iwanme @ 2018.01.25 11:49  Post: 1122241
@UP.
Co by rozwiązało częściowo problem to jakieś np. na poziomie Europejskim regulacje, że licencję na grę możesz odsprzedać.
Dawniej jakbyś grę kupił, nie spodobała Ci się to mogłeś odsprzedać koledze. Dziś już Ci nie wolno, ba teoretycznie Ci nawet konta z grą nie wolno odsprzedać.

Gdyby zmusić wydawców i Steam do możliwości odsprzedaży gier - raz dwa by się jakość poprawiła.


Co najlepsze oprogramowanie możesz. Nawet o wykorzystywane przez firmy, był wyrok


Nawet jeśli umowa licencyjna zakazuje odsprzedawania licencji na program, posiadacz tej licencji ma prawo ją odsprzedać - uznał Europejski Trybunał Sprawiedliwości, który rozstrzygnął spór pomiędzy firnami Oracle i UsedSoft (sprawa C-128/11).http://di.com.pl/wyrok-mozna-odsprzedawac-...ramowanie-45914


Firmom się wydaje, że zmienią licencje i nie podlegają już prawu, ba że wtedy ich zmiana działa wstecz xD
I nie chodzi o 'głupie' gry, a o zwykłe prawo każdego obywatela/konsumenta. A, żę świat idzie w kierunku cyfryzacji to oddanie pola przez obywateli/konsumentów ma/będzie miało zgubne i kosztowne konsekwencje.
Sprawa jest prosta grę ze Steama czy Origina sprzedajesz, tracisz ją w bibliotece, statsy też i tyle. Pewnie Valve chciałby parę eurocentów za taką operację, ale nawet wtedy byłoby to opłacalne. I tak to powinna działać.


Stjepan @ 2018.01.25 12:11  Post: 1122249
Wystarczy mieć swój target gier, ja taki mam, strategie turowe i cRPG, oraz kupować gry 2 lata po premierze, połatane ze wszystkimi DLC, czasami z usuniętymi zabezpieczeniami za małe pieniądze. po prostu głosować nie kupować season passów i nie robić pre-orderów.


Aha czyli jak gram w Total War'a to już nie mogę w Quake Champions, a jak gram w Quake to już nie w GTA ? Do tego po dwóch latach w takiego Battlefield'a ? Czy inną grę po sieci ? :> Niestety nie tak łatwo to zastosować w praktyce.

BusteR @ 2018.01.25 12:44  Post: 1122257
(...)


Nie umknęło. Nie widzę różnicy czy będziesz grał w niepełną grę piracką czy oryginalną. Jeżeli w to grasz, to należy to kupić i tyle. Jeżeli myślisz inaczej to po prostu jesteś złodziejem i w pewien sposób masochistą. Nie wyobrażam sobie wspierania gier, które są wybrakowane, swoim czasem i pieniędzmi.

(...)

Mylisz się, gram cały czas i płacę za te gry.

Ale oczywiście najlepiej jest odwracać kota ogonem, wymyślać że kradzież jest ok bo jesteśmy do tego zmuszani.



A kim są firmy, które nie przykładają się do gier ? Złodziejami ? Wygrasz z nimi w sądzie ? Problem jest taki, że jak kupisz zepsuty serek to oddasz go w sklepie. Jak producent jogurtów pokroju Danone czy Bakoma oszukiwałby np. dodając nie 10%, a 6% owoców czy miały partię 'zepsutego', 'zatrutego' produktu bo zaraz miałbyś aferę.
Powiedzmy, że gdyby coś podobnego dotyczyło klocków hamulcowych to producent też by oberwał medialnie i może w sądzie. Nawet producent zabawek dla niemowlaków.
Ale to tylko gry...a dla mnie nie ma różnicy i jeśli gra 'nie działa', często przez niedbalstwo, celowe działanie to....nikt poza wąską grupą graczy się tym nie zainteresuje. I nie mówię tutaj o rozczarowaniu grą, nie mówię o czymś w stylu Metallica skończyła się na Kill 'Em All i nie podoba mi się country ;) Po prostu trudno taki produkt zareklamować, może mieć bugi, mogą wyciąć połowę, gra może powodować masę powszechnych problemów i co...nic. Zapłacisz 150-200zł i się z tym bujaj. A co najlepsze...w obecnej chwili...gra to pozycja na liście w bibliotece Steam. Nie kupujesz kopii na własność xD Zrozumiałbym abonament - Spotify, płacimy za dostęp do wszystkiego. A tutaj ? Płacisz tak samo jak kiedyś (+ inflacja albo i więcej), a nie dostajesz tego co wcześniej. I czasami lepiej ukraść coś w sklepie za 150zł niż grę...przynajmniej amerykańskie służby nie będą się ścigać / wydawca ciągał po sądach :E


Ile gier usunął ci steam lub ile znasz przypadków usunięcia gry ze steam. Nie liczę jak ktoś kupił kradzioną grę albo z region lockiem.

Bo to że sprzedać gry nie możesz to nawet na GOGu nie możesz.
teneoZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
teneo2018.01.25, 17:11
-2#40
losiu @ 2018.01.25 09:48  Post: 1122215
myszka91 @ 2018.01.25 09:29  Post: 1122210
(...)


Racja, dzisiaj nawet w gry singplayer nie można zagrać bez połączenia z internetem, chyba, że kupimy np. grę na gogu i zgramy instalkę na pendrive lub płytkę i zainstalujemy tam gdzie nie mamy dostępu do internetu, co prawda dzisiaj niemalże każdy posiada bezproblemowy dostęp do internetu ale mimo wszystko wolałbym mieć te gry dla siebie, a nie na jakimś gówniany koncie steam czy innego tego typu.


Jakieś 4mld ludzi na oczy nie widziało internetu, a z 3,5 mld reszty część (można spekulować jak duża) ma dostęp ograniczony albo sporadyczny. Jeszcze wiele wody upłynie zanim będzie można powiedzieć 'niemalże każdy'.

Nie widzieli internetu to i nie ściągają z neta.
Zaloguj się, by móc komentować