Trwałość MLC to zaleta, ale sposób w jaki większość użytkowników użytkuje dysk SSD powoduje że zbliżenie się do limitów wytrzymałości TLC zajmię dłuuugie lata.
Na forum ludzie często pytają, czy 8GB RAM im wystarczy, czy lepiej dokupić te 8GB i mieć 16GB. Kiedy jeszcze ceny nie były poronione, tłumaczyłem im to tak, że 8GB typowemu użytkownikowi starcza spokojnie, ale przy 16GB RAM zapominasz, że coś takiego jak pamięć operacyjna istnieje i może być problemem. Dla domowego użytkownika jest to luksus, ale warto (było, teraz już nie) w niego zainwestować.
W przypadku TLC i MLC jest podobnie. TLC wystarczy dla każdego, ale przy MLC nie zastanawiasz się, czy to wielkie archiwum, które przepakowujesz w te i wewte kilka razy może jednak lepiej by było obrabiać na HDD, bo zaraz będą terabajty lecieć. Sam tak kiedyś miałem, a potem przesiadłem się na MX550 i przestałem się zastanawiać nad czymkolwiek.
Wielki archiwum, raz na ruski rok To nie zabije dysku.
Mój SSD. Przepracowane fizycznie 506 dni. Posiadam już 4 lata. Żadnego ograniczania się w użyciu. 11TBW mam aktualnie. Biorąc pod uwagę nawet najgorsze scenariusze realnie SSD padają od zuużycia w zasadzie minimum po 100TBW. Najgorsze gwarancje są na ok 60TBW.
Do zobaczenia po przekroczeniu tego limitu w roku 2033
PS. Są osoby które używają dysku znacznie intensywniej - o takich osobach pisałem, są one tego na ogół świadome i wiedzą czego potrzebują. Ale to nie to co przeciętny użytkownik komputera.
PS.2. I udało mi się jeden SSD 'ubić'. Był na MLC Kupiony w roku 2010. Wtedy jeszcze sporo osób śmiało się ze mnie(że wydałem wtedy dosyć sporo kasy) i nie dowierzało że SSD to ma jakikolwiek sens i że to naprawdę tyle daje.
Miałem przez jakiś czas jako dysk systemowy SSD SATA, ale po zmienia na M.2 NVMe dopiero zobaczyłem, co to jest szybki system. Polecam każdemu kto ma takie gniazdo. Dziś te dyski nie są już sporo droższe od tych SATA, a SATA jak sam autor artykułu zauważył zbliżyły się już do swojej maksymalnej wydajności i szybsze raczej nie będą.
Miałem przez jakiś czas jako dysk systemowy SSD SATA, ale po zmienia na M.2 NVMe dopiero zobaczyłem, co to jest szybki system. Polecam każdemu kto ma takie gniazdo. Dziś te dyski nie są już sporo droższe od tych SATA, a SATA jak sam autor artykułu zauważył zbliżyły się już do swojej maksymalnej wydajności i szybsze raczej nie będą.
A ja szczerze różnicy nie odczułem jakoś ani podczas przesiadki z SSD starej generacji(Samsung PM800? 220MB/s odczyt) na SSD Sata z odczytem te ponad 500, ani teraz podczas przesiadki z SATA na NVMe. W każdym z tych przypadków responsywność systemu i tak już jest wystarczająco dobra.
Różnice w zasadzie widać dopiero podczas kopiowań/instalacji.
PS. Ale to, że nie jest to mocno odczuwalne na codzień nie oznacza, że nie warto dorzucić tych 10% i mieć zamiast 550MB/s odczytu liniowego, 1600MB/s
Miałem przez jakiś czas jako dysk systemowy SSD SATA, ale po zmienia na M.2 NVMe dopiero zobaczyłem, co to jest szybki system. Polecam każdemu kto ma takie gniazdo. Dziś te dyski nie są już sporo droższe od tych SATA, a SATA jak sam autor artykułu zauważył zbliżyły się już do swojej maksymalnej wydajności i szybsze raczej nie będą.
A ja szczerze różnicy nie odczułem jakoś ani podczas przesiadki z SSD starej generacji(Samsung PM800? 220MB/s odczyt) na SSD Sata z odczytem te ponad 500, ani teraz podczas przesiadki z SATA na NVMe. W każdym z tych przypadków responsywność systemu i tak już jest wystarczająco dobra.
Różnice w zasadzie widać dopiero podczas kopiowań/instalacji.
PS. Ale to, że nie jest to mocno odczuwalne na codzień nie oznacza, że nie warto dorzucić tych 10% i mieć zamiast 550MB/s odczytu liniowego, 1600MB/s
Zależy z jakich aplikacji korzystasz np. w Adobe Bridge czy Lightroom szybkość dysku ma znaczenie bo odczyt podglądu kilkuset plików będzie znacznie szybszy na NVMe.
Wielki archiwum, raz na ruski rok To nie zabije dysku.
Mój SSD. Przepracowane fizycznie 506 dni. Posiadam już 4 lata. Żadnego ograniczania się w użyciu. 11TBW mam aktualnie. Biorąc pod uwagę nawet najgorsze scenariusze realnie SSD padają od zuużycia w zasadzie minimum po 100TBW. Najgorsze gwarancje są na ok 60TBW.
Do zobaczenia po przekroczeniu tego limitu w roku 2033
Mój dysk przepracował 25629 godzin, zapisał 50 TB i nic mu nie jest.
Mój kom właściwie rzadko kiedy jest wyłączany ale dla kogoś kto pracuje na komputerze nawet 10 godzin dziennie to daje ponad 7 lat. Jakoś nie ma tej tragedii zwiastowanej przez forumowych ''fachowców'' krzyczących o tym jak nietrwałe są te tanie dyski.
Prawda jest tak, że szybciej zmienimy dysk bo zbraknie nam na nim miejsca niż zobaczymy objawy jego zużycia.
...
Zależy z jakich aplikacji korzystasz np. w Adobe Bridge czy Lightroom szybkość dysku ma znaczenie bo odczyt podglądu kilkuset plików będzie znacznie szybszy na NVMe.
Owszem. Ale to są rozwiązania jest dosyć profesjonalne/praca. Mówię o typowym konsumencie treści- internet, filmy, gry, muzyka
O ile w komputerze/laptopie jest NVME PCIe to dyski SATA straciły już sens. Bo różnica cenowa minimalna a wydajnościowo dosyć duża.
Nie, nie stracily. Nadal sprzedaje sie duzo wiecej SATA. Laptopy czesto gesto maja nadal tylko SATA, starsze PC w ogole lub 1 slot i to juz zajety. Niektorzy maja po 2-3 SSD.
O ile w komputerze/laptopie jest NVME PCIe to dyski SATA straciły już sens. Bo różnica cenowa minimalna a wydajnościowo dosyć duża.
Nie, nie stracily. Nadal sprzedaje sie duzo wiecej SATA. Laptopy czesto gesto maja nadal tylko SATA, starsze PC w ogole lub 1 slot i to juz zajety. Niektorzy maja po 2-3 SSD.
Cytujesz wypowiedź i sam jej zaprzeczasz Piszę, o ile jest NVME PCIe a ty wymieniasz przykłady gdzie nie ma
Sugerowanie dorzucania xx złotych do MLC każdemu jest rzekłbym lekko fanatyczne.
Całkowicie się z Tobą zgadzam. Grupa docelowa dla dysków na kościach MLC zawiera 3 typy użytkowników:
1) tych świadomych po co wybrali właśnie taki dysk,
2) tych jaranących się wartościami w tabelce i testami w syntetykach
3) tych przekonanych do wyższości MLC nad TLC przez grupę '2' i doprowadzonych w tej sposób do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem
piekło zamarza. jeszcze do iedawna chcianoby cie spalić na stosie za takie herezje. a dziś? jeszcze wyplusowali! wreszcie do ludzi dotarło że przeciętny użytkownik nie jest w stanie zajechać TLC a różnice w prędkości są widoczne głównie w syntetykach lub operacjach na wielu/dużych plikach.
Sugerowanie dorzucania xx złotych do MLC każdemu jest rzekłbym lekko fanatyczne.
Całkowicie się z Tobą zgadzam. Grupa docelowa dla dysków na kościach MLC zawiera 3 typy użytkowników:
1) tych świadomych po co wybrali właśnie taki dysk,
2) tych jaranących się wartościami w tabelce i testami w syntetykach
3) tych przekonanych do wyższości MLC nad TLC przez grupę '2' i doprowadzonych w tej sposób do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem
Chyba się trochę zagolopowałeś. To TLC zawsze wyglądało lepiej w tabelkach i syntetykach, podczas gdy w testach rzeczywistych dostawało zawsze w dupę.
Całkowicie się z Tobą zgadzam. Grupa docelowa dla dysków na kościach MLC zawiera 3 typy użytkowników:
1) tych świadomych po co wybrali właśnie taki dysk,
2) tych jaranących się wartościami w tabelce i testami w syntetykach
3) tych przekonanych do wyższości MLC nad TLC przez grupę '2' i doprowadzonych w tej sposób do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem
Bzdury. W testach współczesnych SSD między MLC a TLC nie ma różnicy w szybkości. Kontroler i rodzaj zastosowanego cache więcej tu robi. Jedyny istotniej się różniący parametr to wytrzymałość jeśli chodzi o liczbę możliwych zapisów komórki. No i może jeszcze 'dymaniofactor' w końcu kości TLC w produkcji są prawie o połowę tańsze, a dysk SSD na nich zbudowany jest w podobnej cenie.
Nieprawda, że nie ma różnicy w szybkości.
Zapis na TLC jest znacznie wolniejszy, niekiedy na poziomie HDD. Widać to, gdy skończy się bufor SLC:
Moze lamerskie pytanie, ale jak to jest z szybkością TLC i MLC wraz z zapełnianiem dysku? Sa róznice?
Są i to duże jeśli chodzi o TLC (w tym mowa o 3D-TLC). Wypowiem się za siebie bowiem aktualnie czymś takim się zajmuję. W przypadku TLC już zapełnienie powyżej 50% jest już 'tragedią'. Kopiowanie trwa dwa a nie raz i trzy razy dłużej niż przy 0 czy 25% zapełnienia dysku. Za jakiś czas będzie można się o tym przekonać w jednym z artykułów/testów w sieci. W przypadku MLC też są różnice ale na pewno nie są one tak drastyczne.
Moze lamerskie pytanie, ale jak to jest z szybkością TLC i MLC wraz z zapełnianiem dysku? Sa róznice?
To zależy chyba od dysku, z tego co pamiętam taki goodram iridium pro nie cierpi na ten problem podczas gdy crucial MX100 owszem (oba na MLC)
PCFan1985 @ 2018.02.22 21:50
darkonza @ 2018.02.22 21:41
Moze lamerskie pytanie, ale jak to jest z szybkością TLC i MLC wraz z zapełnianiem dysku? Sa róznice?
Są i to duże jeśli chodzi o TLC (w tym mowa o 3D-TLC). Wypowiem się za siebie bowiem aktualnie czymś takim się zajmuję. W przypadku TLC już zapełnienie powyżej 50% jest już 'tragedią'. Kopiowanie trwa dwa a nieraz trzy razy dłużej niż przy 0 czy 25% zapełnienia dysku. Za jakiś czas będzie można się o tym przekonać w jednym z artykułów w sieci. W przypadku MLC też są różnice ale na pewno nie są one tak drastyczne.
tu owszem bo TLC mogą mieć bardziej rygorystyczne algorytmy oszczędzania komórek ale i tak co dysk to może być inaczej
Bzdury. W testach współczesnych SSD między MLC a TLC nie ma różnicy w szybkości. Kontroler i rodzaj zastosowanego cache więcej tu robi. Jedyny istotniej się różniący parametr to wytrzymałość jeśli chodzi o liczbę możliwych zapisów komórki. No i może jeszcze 'dymaniofactor' w końcu kości TLC w produkcji są prawie o połowę tańsze, a dysk SSD na nich zbudowany jest w podobnej cenie.
Nieprawda, że nie ma różnicy w szybkości.
Zapis na TLC jest znacznie wolniejszy, niekiedy na poziomie HDD. Widać to, gdy skończy się bufor SLC:
O dziwo taka ADATA SU650 (120 GB) jako tako daję radę w zapisie sekwencyjnym, a posiada kości 3D-TLC. Sprawdzone to w praktyce. Można poszukać test-y w sieci.
Całkowicie się z Tobą zgadzam. Grupa docelowa dla dysków na kościach MLC zawiera 3 typy użytkowników:
1) tych świadomych po co wybrali właśnie taki dysk,
2) tych jaranących się wartościami w tabelce i testami w syntetykach
3) tych przekonanych do wyższości MLC nad TLC przez grupę '2' i doprowadzonych w tej sposób do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem
piekło zamarza. jeszcze do iedawna chcianoby cie spalić na stosie za takie herezje. a dziś? jeszcze wyplusowali! wreszcie do ludzi dotarło że przeciętny użytkownik nie jest w stanie zajechać TLC a różnice w prędkości są widoczne głównie w syntetykach lub operacjach na wielu/dużych plikach.
Ja mam dwa dyski tlc po 500 gb (nvme + sata) i na jednym z nich po dwóch latach już 56 tb zapisu, na drugim niewiele mniej. Kolejne dyski też kupię tlc, bo przy dużych pojemnościach różnica w cenie jest odczuwalna. Pamięci na pewno nie wykończe zapisem, bo zanim to się stanie dyski pewnie zepsują się z całkiem innego powodu albo je poprostu wymienię, bo będą przestarzałe.
Trwałość MLC to zaleta, ale sposób w jaki większość użytkowników użytkuje dysk SSD powoduje że zbliżenie się do limitów wytrzymałości TLC zajmię dłuuugie lata.
Na forum ludzie często pytają, czy 8GB RAM im wystarczy, czy lepiej dokupić te 8GB i mieć 16GB. Kiedy jeszcze ceny nie były poronione, tłumaczyłem im to tak, że 8GB typowemu użytkownikowi starcza spokojnie, ale przy 16GB RAM zapominasz, że coś takiego jak pamięć operacyjna istnieje i może być problemem. Dla domowego użytkownika jest to luksus, ale warto (było, teraz już nie) w niego zainwestować.
W przypadku TLC i MLC jest podobnie. TLC wystarczy dla każdego, ale przy MLC nie zastanawiasz się, czy to wielkie archiwum, które przepakowujesz w te i wewte kilka razy może jednak lepiej by było obrabiać na HDD, bo zaraz będą terabajty lecieć. Sam tak kiedyś miałem, a potem przesiadłem się na MX550 i przestałem się zastanawiać nad czymkolwiek.
Wielki archiwum, raz na ruski rok
Mój SSD. Przepracowane fizycznie 506 dni. Posiadam już 4 lata. Żadnego ograniczania się w użyciu. 11TBW mam aktualnie. Biorąc pod uwagę nawet najgorsze scenariusze realnie SSD padają od zuużycia w zasadzie minimum po 100TBW. Najgorsze gwarancje są na ok 60TBW.
Do zobaczenia po przekroczeniu tego limitu w roku 2033
PS. Są osoby które używają dysku znacznie intensywniej - o takich osobach pisałem, są one tego na ogół świadome i wiedzą czego potrzebują. Ale to nie to co przeciętny użytkownik komputera.
PS.2. I udało mi się jeden SSD 'ubić'. Był na MLC
A ja szczerze różnicy nie odczułem jakoś ani podczas przesiadki z SSD starej generacji(Samsung PM800? 220MB/s odczyt) na SSD Sata z odczytem te ponad 500, ani teraz podczas przesiadki z SATA na NVMe. W każdym z tych przypadków responsywność systemu i tak już jest wystarczająco dobra.
Różnice w zasadzie widać dopiero podczas kopiowań/instalacji.
PS. Ale to, że nie jest to mocno odczuwalne na codzień nie oznacza, że nie warto dorzucić tych 10% i mieć zamiast 550MB/s odczytu liniowego, 1600MB/s
A ja szczerze różnicy nie odczułem jakoś ani podczas przesiadki z SSD starej generacji(Samsung PM800? 220MB/s odczyt) na SSD Sata z odczytem te ponad 500, ani teraz podczas przesiadki z SATA na NVMe. W każdym z tych przypadków responsywność systemu i tak już jest wystarczająco dobra.
Różnice w zasadzie widać dopiero podczas kopiowań/instalacji.
PS. Ale to, że nie jest to mocno odczuwalne na codzień nie oznacza, że nie warto dorzucić tych 10% i mieć zamiast 550MB/s odczytu liniowego, 1600MB/s
Zależy z jakich aplikacji korzystasz np. w Adobe Bridge czy Lightroom szybkość dysku ma znaczenie bo odczyt podglądu kilkuset plików będzie znacznie szybszy na NVMe.
Mój SSD. Przepracowane fizycznie 506 dni. Posiadam już 4 lata. Żadnego ograniczania się w użyciu. 11TBW mam aktualnie. Biorąc pod uwagę nawet najgorsze scenariusze realnie SSD padają od zuużycia w zasadzie minimum po 100TBW. Najgorsze gwarancje są na ok 60TBW.
Do zobaczenia po przekroczeniu tego limitu w roku 2033
Mój dysk przepracował 25629 godzin, zapisał 50 TB i nic mu nie jest.
Mój kom właściwie rzadko kiedy jest wyłączany ale dla kogoś kto pracuje na komputerze nawet 10 godzin dziennie to daje ponad 7 lat. Jakoś nie ma tej tragedii zwiastowanej przez forumowych ''fachowców'' krzyczących o tym jak nietrwałe są te tanie dyski.
Prawda jest tak, że szybciej zmienimy dysk bo zbraknie nam na nim miejsca niż zobaczymy objawy jego zużycia.
Zależy z jakich aplikacji korzystasz np. w Adobe Bridge czy Lightroom szybkość dysku ma znaczenie bo odczyt podglądu kilkuset plików będzie znacznie szybszy na NVMe.
Owszem. Ale to są rozwiązania jest dosyć profesjonalne/praca. Mówię o typowym konsumencie treści- internet, filmy, gry, muzyka
Nie, nie stracily. Nadal sprzedaje sie duzo wiecej SATA. Laptopy czesto gesto maja nadal tylko SATA, starsze PC w ogole lub 1 slot i to juz zajety. Niektorzy maja po 2-3 SSD.
Nie, nie stracily. Nadal sprzedaje sie duzo wiecej SATA. Laptopy czesto gesto maja nadal tylko SATA, starsze PC w ogole lub 1 slot i to juz zajety. Niektorzy maja po 2-3 SSD.
Cytujesz wypowiedź i sam jej zaprzeczasz
Całkowicie się z Tobą zgadzam. Grupa docelowa dla dysków na kościach MLC zawiera 3 typy użytkowników:
1) tych świadomych po co wybrali właśnie taki dysk,
2) tych jaranących się wartościami w tabelce i testami w syntetykach
3) tych przekonanych do wyższości MLC nad TLC przez grupę '2' i doprowadzonych w tej sposób do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem
piekło zamarza. jeszcze do iedawna chcianoby cie spalić na stosie za takie herezje. a dziś? jeszcze wyplusowali! wreszcie do ludzi dotarło że przeciętny użytkownik nie jest w stanie zajechać TLC a różnice w prędkości są widoczne głównie w syntetykach lub operacjach na wielu/dużych plikach.
Całkowicie się z Tobą zgadzam. Grupa docelowa dla dysków na kościach MLC zawiera 3 typy użytkowników:
1) tych świadomych po co wybrali właśnie taki dysk,
2) tych jaranących się wartościami w tabelce i testami w syntetykach
3) tych przekonanych do wyższości MLC nad TLC przez grupę '2' i doprowadzonych w tej sposób do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem
Chyba się trochę zagolopowałeś. To TLC zawsze wyglądało lepiej w tabelkach i syntetykach, podczas gdy w testach rzeczywistych dostawało zawsze w dupę.
Całkowicie się z Tobą zgadzam. Grupa docelowa dla dysków na kościach MLC zawiera 3 typy użytkowników:
1) tych świadomych po co wybrali właśnie taki dysk,
2) tych jaranących się wartościami w tabelce i testami w syntetykach
3) tych przekonanych do wyższości MLC nad TLC przez grupę '2' i doprowadzonych w tej sposób do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem
Bzdury. W testach współczesnych SSD między MLC a TLC nie ma różnicy w szybkości. Kontroler i rodzaj zastosowanego cache więcej tu robi. Jedyny istotniej się różniący parametr to wytrzymałość jeśli chodzi o liczbę możliwych zapisów komórki. No i może jeszcze 'dymaniofactor' w końcu kości TLC w produkcji są prawie o połowę tańsze, a dysk SSD na nich zbudowany jest w podobnej cenie.
Nieprawda, że nie ma różnicy w szybkości.
Zapis na TLC jest znacznie wolniejszy, niekiedy na poziomie HDD. Widać to, gdy skończy się bufor SLC:
https://www.techpowerup.com/reviews/AData/...0_512_GB/7.html
Są i to duże jeśli chodzi o TLC (w tym mowa o 3D-TLC). Wypowiem się za siebie bowiem aktualnie czymś takim się zajmuję. W przypadku TLC już zapełnienie powyżej 50% jest już 'tragedią'. Kopiowanie trwa dwa a nie raz i trzy razy dłużej niż przy 0 czy 25% zapełnienia dysku. Za jakiś czas będzie można się o tym przekonać w jednym z artykułów/testów w sieci. W przypadku MLC też są różnice ale na pewno nie są one tak drastyczne.
To zależy chyba od dysku, z tego co pamiętam taki goodram iridium pro nie cierpi na ten problem podczas gdy crucial MX100 owszem (oba na MLC)
Są i to duże jeśli chodzi o TLC (w tym mowa o 3D-TLC). Wypowiem się za siebie bowiem aktualnie czymś takim się zajmuję. W przypadku TLC już zapełnienie powyżej 50% jest już 'tragedią'. Kopiowanie trwa dwa a nieraz trzy razy dłużej niż przy 0 czy 25% zapełnienia dysku. Za jakiś czas będzie można się o tym przekonać w jednym z artykułów w sieci. W przypadku MLC też są różnice ale na pewno nie są one tak drastyczne.
tu owszem bo TLC mogą mieć bardziej rygorystyczne algorytmy oszczędzania komórek ale i tak co dysk to może być inaczej
Bzdury. W testach współczesnych SSD między MLC a TLC nie ma różnicy w szybkości. Kontroler i rodzaj zastosowanego cache więcej tu robi. Jedyny istotniej się różniący parametr to wytrzymałość jeśli chodzi o liczbę możliwych zapisów komórki. No i może jeszcze 'dymaniofactor' w końcu kości TLC w produkcji są prawie o połowę tańsze, a dysk SSD na nich zbudowany jest w podobnej cenie.
Nieprawda, że nie ma różnicy w szybkości.
Zapis na TLC jest znacznie wolniejszy, niekiedy na poziomie HDD. Widać to, gdy skończy się bufor SLC:
https://www.techpowerup.com/reviews/AData/...0_512_GB/7.html
Całkowicie się z Tobą zgadzam. Grupa docelowa dla dysków na kościach MLC zawiera 3 typy użytkowników:
1) tych świadomych po co wybrali właśnie taki dysk,
2) tych jaranących się wartościami w tabelce i testami w syntetykach
3) tych przekonanych do wyższości MLC nad TLC przez grupę '2' i doprowadzonych w tej sposób do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem
piekło zamarza. jeszcze do iedawna chcianoby cie spalić na stosie za takie herezje. a dziś? jeszcze wyplusowali! wreszcie do ludzi dotarło że przeciętny użytkownik nie jest w stanie zajechać TLC a różnice w prędkości są widoczne głównie w syntetykach lub operacjach na wielu/dużych plikach.
Ja mam dwa dyski tlc po 500 gb (nvme + sata) i na jednym z nich po dwóch latach już 56 tb zapisu, na drugim niewiele mniej. Kolejne dyski też kupię tlc, bo przy dużych pojemnościach różnica w cenie jest odczuwalna. Pamięci na pewno nie wykończe zapisem, bo zanim to się stanie dyski pewnie zepsują się z całkiem innego powodu albo je poprostu wymienię, bo będą przestarzałe.