To jak w tym żarcie:
- Kierowniku, zatrudniliśmy nowego pracownika za 10 tys. zł brutto.
- OK, przekażę starczemu menadżerowi, że pracownik zgodził się objąć stanowisko za 7 tys. zł brutto.
- Tu starczy menadżer, w raporcie do rady nadzorczej przekazuję, że dział rekrutacji przyjął pracownika za 5 tys. zł brutto.
- Prezes do akcjonariuszy: dzięki temu, że jesteśmy liderem w naszej branży i dzięki temu, że nasi pracownicy pracują w młodym i dynamicznym zespole, mimo kryzysu na rynku pracy, nasza firma ma wciąż wielu chętnych na nowe stanowiska w zamian za wysokie wynagrodzenie 2000 zł brutto.
@up
Witam w świecie nauki polskiej Mało tego musisz jeszcze do tego dopłacać np. 2 kafle za opublikowanie twojej pracy w renomowanym czasopiśmie.
Rzucasz takie hasla i mozna sobie mocno bledne wyobrazenie wyrobic na ich podstawie. Doprecyzuje wiec - w kazdej 'nauce', nie tylko 'polskiej' tak jest. To normalne na calym swiecie.
Na całym świecie uczelnie dają Ci takie warunki byś nie musiał się takimi rzeczami zajmować, a co dopiero płacił z własnej kieszeni.
Już pomijam normalną pensję, by było z czego płacić. (uczelnie często zatrudniają na 1/12 etatu, bo praca jest zadaniowa głównie - niezależnie czy masz 1/2 etatu czy 1/12 etatu masz zadanie np. pisać publikacje).
Z waszego punktu widzenia moglibyście pobierać opłaty za pisanie artów.
Wy zajmujecie się tylko sprawdzaniem, odsyłaniem.
Zalezy od ilosci pisanych tekstow, jakosci pisanych tekstow, tematyki i zlozonosci pisanych tekstow.
Czyli Bartosz 'Sapkowski' pisze dla was newsy za freeko? Bo widac jakosc jego pisanych redmondow i dolin krzemowych w kazdych newsach. Watpie zeby news w takich jakosciach jest nawet wart zlotowki a jezeli on zarabia cos pomiedzy tych widelkach to zastanawiajace jest bardzo kogo wy zatrudniacie. Moze pomyliliscie pisarza ksiazek fabularnych z dziennikarzem technologicznym.
Nie wiem, nie znam czlowieka, nie mam nic wspolnego z newsami. I pisze w swoim imieniu wylacznie, nikogo nie zatrudniam, jakie 'wy'?
Co do reszty nie bede sie wdawal w dyskusje, jak to wyglada w moim przypadku napisalem, kazdy z ta wiedza moze zrobic co chce
Marudzicie potwornie. A ja jakis czas temu nie marudzilem tylko napisalem do redakcji i aktualnie w niej jestem. Widelki finansowe moge Wam podac, od 0 zl do 10000. Zalezy od ilosci pisanych tekstow, jakosci pisanych tekstow, tematyki i zlozonosci pisanych tekstow. Pomoglem czy dokladniej wyjasnic czemu naprawde trudno jest je podac?
Osobiscie moge powiedziec, ze jestem z wynagrodzenia zadowolony, a nie mam niestety 20 lat zebym sie bardzo podniecal 'szansa na rozwoj', 'placa minimalna plus premia na waciki'. Do tego podoba mi sie bardzo sama praca (jak kogos jara sprzet PC to to jest dream job), atmosfera w redakcji (jak sie robi swoje to jest luz zupelny), a do tego sporo ciekawych benefitow ktorych nie da sie wprost przeliczyc na pieniadze.
Takze polecam sprobowac bo w moim osobistym odczuciu zdecydowanie warto.
Ta, przy czym te widełki pewnie są bliżej tego zera niż tych 10 tys? I następny, który farmazoli o jakichś benefitach. To jakie to w końcu te benefity są?
A tak na marginesie, to PCLab i Komputer Świat, to teraz jedno i to samo? Ale się nam stoczył ten PCLab przez te ostatnie lata.
Jeśli płacicie (znacznie) więcej niż 17€ brutto/godzinę (bo tyle u nas dostaje początkujący serwisant) i jesteście w stanie odpuścić wymóg pracy w nieludzkich warunkach (miejsce pracy w słoiklandzie tzw. Warszawie) to z miłą chęcią złożę aplikacje.
Zalezy od ilosci pisanych tekstow, jakosci pisanych tekstow, tematyki i zlozonosci pisanych tekstow.
Czyli Bartosz 'Sapkowski' pisze dla was newsy za freeko? Bo widac jakosc jego pisanych redmondow i dolin krzemowych w kazdych newsach. Watpie zeby news w takich jakosciach jest nawet wart zlotowki a jezeli on zarabia cos pomiedzy tych widelkach to zastanawiajace jest bardzo kogo wy zatrudniacie. Moze pomyliliscie pisarza ksiazek fabularnych z dziennikarzem technologicznym.
@up
Witam w świecie nauki polskiej Mało tego musisz jeszcze do tego dopłacać np. 2 kafle za opublikowanie twojej pracy w renomowanym czasopiśmie.
Rzucasz takie hasla i mozna sobie mocno bledne wyobrazenie wyrobic na ich podstawie. Doprecyzuje wiec - w kazdej 'nauce', nie tylko 'polskiej' tak jest. To normalne na calym swiecie.
Stjepan @ 2018.01.19 19:55
Nie jest to Science Magazine
Nawet jakby napisal '2 kafle dolarow' to na Science bylo by duzo za malo
Marudzicie potwornie. A ja jakis czas temu nie marudzilem tylko napisalem do redakcji i aktualnie w niej jestem. Widelki finansowe moge Wam podac, od 0 zl do 10000. Zalezy od ilosci pisanych tekstow, jakosci pisanych tekstow, tematyki i zlozonosci pisanych tekstow. Pomoglem czy dokladniej wyjasnic czemu naprawde trudno jest je podac?
Osobiscie moge powiedziec, ze jestem z wynagrodzenia zadowolony, a nie mam niestety 20 lat zebym sie bardzo podniecal 'szansa na rozwoj', 'placa minimalna plus premia na waciki'. Do tego podoba mi sie bardzo sama praca (jak kogos jara sprzet PC to to jest dream job), atmosfera w redakcji (jak sie robi swoje to jest luz zupelny), a do tego sporo ciekawych benefitow ktorych nie da sie wprost przeliczyc na pieniadze.
Takze polecam sprobowac bo w moim osobistym odczuciu zdecydowanie warto.
Niesamowite. Kiedyś ludzie by się zabijali o taką pracę Bo taką robotę robiło się za darmo i jeszcze człowiek był zadowolony bo mógł się dużo nauczyć. A tutaj głównie marudzenie.
No tak bo rachunek i kazde wydatki samo sie splacą. Nie mow mi ze bedziesz siedzial 3 albo 5 godz na testowanie, granie, pisanie recencje dla korpo za darmo!!.
Inaczej gadka by byla gdybys to robil tylko i wylacznie dla siebie. Ale taki czlowiek ktorego szukaja nie bedzie to robil dla siebie tylko dla osoby ktora potrzebuje aby taka robota zostala wykonana.
Niesamowite. Kiedyś ludzie by się zabijali o taką pracę Bo taką robotę robiło się za darmo i jeszcze człowiek był zadowolony bo mógł się dużo nauczyć. A tutaj głównie marudzenie.
Czasy się zmieniły dzisiaj zostajesz vlogerem i jeszcze ci za takie testowanie płacą. Nikt nie będzie dymał za darmo jak wszyscy obok za to samo zganiają niezła kasę.
Z doświadczenia powiem, że dla entuzjasty to na pewno bardzo fajna pozycja, a i stawki wcale nie są takie fatalne, jak piszecie w wątku. Do tego jest wiele benefitów i możliwości które można wykorzystać do wsparcia własnego rozwoju.
Ten rozwój zawodowy, doskonalenie i inne pierdoły mnie zawsze bawią bo znakomicie się tym opłaca rachunki
Przecież jak firma nie podaje szacunkowych zarobków to wiadomo, że liczy na frajera za minimalną + premia na waciki. W obecnej sytuacji, a do tego Warszawa to dla mnie minimum na takim stanowisku 5k pln brutto.
chociaż raz byście napisali, jaka kasa wchodzi w grę.
ktoś będzie marnował swój czas, żeby się dowiedzieć, że więcej na koparce zarobi (taki przykład)...
- Kierowniku, zatrudniliśmy nowego pracownika za 10 tys. zł brutto.
- OK, przekażę starczemu menadżerowi, że pracownik zgodził się objąć stanowisko za 7 tys. zł brutto.
- Tu starczy menadżer, w raporcie do rady nadzorczej przekazuję, że dział rekrutacji przyjął pracownika za 5 tys. zł brutto.
- Prezes do akcjonariuszy: dzięki temu, że jesteśmy liderem w naszej branży i dzięki temu, że nasi pracownicy pracują w młodym i dynamicznym zespole, mimo kryzysu na rynku pracy, nasza firma ma wciąż wielu chętnych na nowe stanowiska w zamian za wysokie wynagrodzenie 2000 zł brutto.
Witam w świecie nauki polskiej
Rzucasz takie hasla i mozna sobie mocno bledne wyobrazenie wyrobic na ich podstawie. Doprecyzuje wiec - w kazdej 'nauce', nie tylko 'polskiej' tak jest. To normalne na calym swiecie.
Na całym świecie uczelnie dają Ci takie warunki byś nie musiał się takimi rzeczami zajmować, a co dopiero płacił z własnej kieszeni.
Już pomijam normalną pensję, by było z czego płacić. (uczelnie często zatrudniają na 1/12 etatu, bo praca jest zadaniowa głównie - niezależnie czy masz 1/2 etatu czy 1/12 etatu masz zadanie np. pisać publikacje).
Z waszego punktu widzenia moglibyście pobierać opłaty za pisanie artów.
Wy zajmujecie się tylko sprawdzaniem, odsyłaniem.
za siedzenie na jajach w piwnicy niezła kasa
Czyli Bartosz 'Sapkowski' pisze dla was newsy za freeko? Bo widac jakosc jego pisanych redmondow i dolin krzemowych w kazdych newsach. Watpie zeby news w takich jakosciach jest nawet wart zlotowki a jezeli on zarabia cos pomiedzy tych widelkach to zastanawiajace jest bardzo kogo wy zatrudniacie. Moze pomyliliscie pisarza ksiazek fabularnych z dziennikarzem technologicznym.
Nie wiem, nie znam czlowieka, nie mam nic wspolnego z newsami. I pisze w swoim imieniu wylacznie, nikogo nie zatrudniam, jakie 'wy'?
Co do reszty nie bede sie wdawal w dyskusje, jak to wyglada w moim przypadku napisalem, kazdy z ta wiedza moze zrobic co chce
Osobiscie moge powiedziec, ze jestem z wynagrodzenia zadowolony, a nie mam niestety 20 lat zebym sie bardzo podniecal 'szansa na rozwoj', 'placa minimalna plus premia na waciki'. Do tego podoba mi sie bardzo sama praca (jak kogos jara sprzet PC to to jest dream job), atmosfera w redakcji (jak sie robi swoje to jest luz zupelny), a do tego sporo ciekawych benefitow ktorych nie da sie wprost przeliczyc na pieniadze.
Takze polecam sprobowac bo w moim osobistym odczuciu zdecydowanie warto.
Ta, przy czym te widełki pewnie są bliżej tego zera niż tych 10 tys?
A tak na marginesie, to PCLab i Komputer Świat, to teraz jedno i to samo?
Czyli Bartosz 'Sapkowski' pisze dla was newsy za freeko? Bo widac jakosc jego pisanych redmondow i dolin krzemowych w kazdych newsach. Watpie zeby news w takich jakosciach jest nawet wart zlotowki a jezeli on zarabia cos pomiedzy tych widelkach to zastanawiajace jest bardzo kogo wy zatrudniacie. Moze pomyliliscie pisarza ksiazek fabularnych z dziennikarzem technologicznym.
Witam w świecie nauki polskiej
Rzucasz takie hasla i mozna sobie mocno bledne wyobrazenie wyrobic na ich podstawie. Doprecyzuje wiec - w kazdej 'nauce', nie tylko 'polskiej' tak jest. To normalne na calym swiecie.
Nie jest to Science Magazine
Nawet jakby napisal '2 kafle dolarow' to na Science bylo by duzo za malo
Osobiscie moge powiedziec, ze jestem z wynagrodzenia zadowolony, a nie mam niestety 20 lat zebym sie bardzo podniecal 'szansa na rozwoj', 'placa minimalna plus premia na waciki'. Do tego podoba mi sie bardzo sama praca (jak kogos jara sprzet PC to to jest dream job), atmosfera w redakcji (jak sie robi swoje to jest luz zupelny), a do tego sporo ciekawych benefitow ktorych nie da sie wprost przeliczyc na pieniadze.
Takze polecam sprobowac bo w moim osobistym odczuciu zdecydowanie warto.
Witam w świecie nauki polskiej
Nie jest to Science Magazine
Witam w świecie nauki polskiej
No tak bo rachunek i kazde wydatki samo sie splacą. Nie mow mi ze bedziesz siedzial 3 albo 5 godz na testowanie, granie, pisanie recencje dla korpo za darmo!!.
Inaczej gadka by byla gdybys to robil tylko i wylacznie dla siebie. Ale taki czlowiek ktorego szukaja nie bedzie to robil dla siebie tylko dla osoby ktora potrzebuje aby taka robota zostala wykonana.
Czasy się zmieniły dzisiaj zostajesz vlogerem i jeszcze ci za takie testowanie płacą. Nikt nie będzie dymał za darmo jak wszyscy obok za to samo zganiają niezła kasę.
Ten rozwój zawodowy, doskonalenie i inne pierdoły mnie zawsze bawią bo znakomicie się tym opłaca rachunki
Patrz post nr9
Wystarczy troche pogmerac
https://www.paysa.com/salaries/techspot
Co me piernik do wiatraka .widzisz co wkleiles a o czym sa posty
These numbers represent our estimate for potential total compensation, including Base Salary.....
ktoś będzie marnował swój czas, żeby się dowiedzieć, że więcej na koparce zarobi (taki przykład)...
Patrz post nr9
Wystarczy troche pogmerac
https://www.paysa.com/salaries/techspot