Zauważacie spadki no w grach ? ja zauważam kolosalne na GTX 1080 i Intelu (tfu) 4790k 16gb .
Na ten przykład Battlefield one spadek na maksymalnych ustawieniach za 120 na ledwo 30 FPS.....absolutna apokalipsa...ktoś ma podobne problemy?
Tylko ze zaden tester na swiecie a tym bardziej jakis niewolnik z pclab nie zarabia 17 EUR na godzine.
Niektorzy pomylili prawdziwych informatykow od testerow ktorzy siedza na dupie grajac i piszac recenzje sprzetow. A widelki od 0 do 100.000 to wielka sciema bo sredni zarobek inzyniera IT na rok w Europie to:
Germany $49,796
Netherlands $44,658
Finland $43,364
France $38,555
A tester to zaden Inzynier IT ani deweloper.
Jak ktos mi powie ze zwykly tester bez zadnej wiedzy informatycznej bedzie zarabial az 100k zl na rok? hehehehehehehe chyba kogos troche ponioslo
Jeśli płacicie (znacznie) więcej niż 17€ brutto/godzinę (bo tyle u nas dostaje początkujący serwisant) i jesteście w stanie odpuścić wymóg pracy w nieludzkich warunkach (miejsce pracy w słoiklandzie tzw. Warszawie) to z miłą chęcią złożę aplikacje.
Człowieku masz napisane praca w Warszawie to mają ci ją przenieść do twojej miejscowości? Poza tym nie szukają serwisanta tylko testera.
Naprawdę nie nauczyli Cię w szkole, że trzeba unikać powtórzeń?
Jakby 'artykuł' nie polegał na napisaniu tego samego co najmniej 3 razy, tak byś się nie kapnął, że treść 'artykułu' można zawrzeć w jednym zdaniu, to nie potrzebowałbyś tylu synonimów.
Czasem w komentarzach ktoś coś napisze konkstruktywnego ale w wielu przypadkach aż czytać się nie chce bo większość jęczy jak stara baba pod kościołem i sama nie wie czego chce. Po co w ogóle tutaj wchodzicie jak nie jesteście zainteresowani ofertą? Oni na pewno znajdą chętnych i wasze smutki nic tutaj nie zmienią. Jak wam testy nie pasują to załóżcie bloga lub vloga i pokażcie jak to się robi. Producenci chętnie dają sprzęt do testów.
Czyli Bartosz 'Sapkowski' pisze dla was newsy za freeko? Bo widac jakosc jego pisanych redmondow i dolin krzemowych w kazdych newsach. Watpie zeby news w takich jakosciach jest nawet wart zlotowki a jezeli on zarabia cos pomiedzy tych widelkach to zastanawiajace jest bardzo kogo wy zatrudniacie. Moze pomyliliscie pisarza ksiazek fabularnych z dziennikarzem technologicznym.
Naprawdę nie nauczyli Cię w szkole, że trzeba unikać powtórzeń? Pozwól więc, że Cię doszkolę - jeśli piszesz tekst o jakiejś firmie (szczególnie o kilku firmach), to dość szybko kończą Ci się synonimy słowa przedsiębiorstwo, więc zaczynasz używać takich wyrażeń jak np. gigant z Redmond czy twórcy XXX. Jest to po pierwsze poprawne, po drugie często stosowane. Jeśli zaś chodzi o moją współpracę z serwisem PCLab, to jestem bardzo zadowolony. Ciekaw jestem za to, jak toczy się kariera Twoja i innych 'internetowych napinaczy', chociaż chyba znam już na to pytanie odpowiedź
Trzeba byś ślepym, aby nie dostrzegać niskiej jakości wpisów Bartosza. Dziwnym trafem inni potrafią tak konstruować tekst, że nie są konieczne ciągłe powtórzenia. O czym to świadczy? Sam sobie odpowiedz...
Pomijam już debilizmy Czechowicza w stylu 'Mountain View ostatnio ogłosiło [...]' - może to też jest poprawne...?
Powiedz to mojej zonie ktora robi PHD I musi znalesc kase na swoje badania a bez badan nie zrobi pracy.
W Polsce kasę na badania? Niech się czym prędzej przekwalifikuje. W Polsce nawet grafen udupili... Kasa jest tylko na TVP, dla rządu, na kościół i na Rydzyka. Na żadne badania nie będzie, nawet dla pacjentów NFZ, a co dopiero naukowe...
Zalezy od ilosci pisanych tekstow, jakosci pisanych tekstow, tematyki i zlozonosci pisanych tekstow.
Czyli Bartosz 'Sapkowski' pisze dla was newsy za freeko? Bo widac jakosc jego pisanych redmondow i dolin krzemowych w kazdych newsach. Watpie zeby news w takich jakosciach jest nawet wart zlotowki a jezeli on zarabia cos pomiedzy tych widelkach to zastanawiajace jest bardzo kogo wy zatrudniacie. Moze pomyliliscie pisarza ksiazek fabularnych z dziennikarzem technologicznym.
Naprawdę nie nauczyli Cię w szkole, że trzeba unikać powtórzeń? Pozwól więc, że Cię doszkolę - jeśli piszesz tekst o jakiejś firmie (szczególnie o kilku firmach), to dość szybko kończą Ci się synonimy słowa przedsiębiorstwo, więc zaczynasz używać takich wyrażeń jak np. gigant z Redmond czy twórcy XXX. Jest to po pierwsze poprawne, po drugie często stosowane. Jeśli zaś chodzi o moją współpracę z serwisem PCLab, to jestem bardzo zadowolony. Ciekaw jestem za to, jak toczy się kariera Twoja i innych 'internetowych napinaczy', chociaż chyba znam już na to pytanie odpowiedź
Niby cały rynek obumiera bo ram i gpu drogie, denuvo dzielnie się broni itp. a nam pclab robi rekrutacje jestem ciekaw bo może awans by się przydał tylko czy chce się ludziom truć cztery litery w tych kalkowanych z innych portali newsów i reklamować coraz to lepsiejsze (pomijalnie) produkty i robić szitstorm? Może szarpniecie się na kilku ludzi którzy będą mieli naprawdę wiedzę ,pomysł, i do tego zamiłowanie(nie mówie o sobie ale o kilku którzy mają nawet na waszym forum jakieś zdanie). To już nie te czasy że ustawiajcie się w kolejce ciemna maso do rekrutacji za drobniaki i doświadczenie ( ). Bo przecież pclab stał się konikiem pociągowym onetu i zamiast robić na swoje jeszcze ma się to komuś innemu opłacić
Na całym świecie uczelnie dają Ci takie warunki byś nie musiał się takimi rzeczami zajmować, a co dopiero płacił z własnej kieszeni.
Już pomijam normalną pensję, by było z czego płacić. (uczelnie często zatrudniają na 1/12 etatu, bo praca jest zadaniowa głównie - niezależnie czy masz 1/2 etatu czy 1/12 etatu masz zadanie np. pisać publikacje).
Z waszego punktu widzenia moglibyście pobierać opłaty za pisanie artów.
Wy zajmujecie się tylko sprawdzaniem, odsyłaniem.
Powiedz to mojej zonie ktora robi PHD I musi znalesc kase na swoje badania a bez badan nie zrobi pracy.
Ziemia jest okrągła. Mi chodziło o coś innego, że masz już wszystko gotowe, a potem musisz wywalić jeszcze kasę na opublikowanie. Czyli znalazłeś kasę na ulicy, podjąłeś wysiłku zakończenia badań i została sama końcówka.
Normalnie jak masz gotowe wszystko to każdy się łaszczy, a tu na odwrót.
Na całym świecie uczelnie dają Ci takie warunki byś nie musiał się takimi rzeczami zajmować, a co dopiero płacił z własnej kieszeni.
Już pomijam normalną pensję, by było z czego płacić. (uczelnie często zatrudniają na 1/12 etatu, bo praca jest zadaniowa głównie - niezależnie czy masz 1/2 etatu czy 1/12 etatu masz zadanie np. pisać publikacje).
Z waszego punktu widzenia moglibyście pobierać opłaty za pisanie artów.
Wy zajmujecie się tylko sprawdzaniem, odsyłaniem.
Powiedz to mojej zonie ktora robi PHD I musi znalesc kase na swoje badania a bez badan nie zrobi pracy.
W Polsce kasę na badania? Niech się czym prędzej przekwalifikuje. W Polsce nawet grafen udupili... Kasa jest tylko na TVP, dla rządu, na kościół i na Rydzyka. Na żadne badania nie będzie, nawet dla pacjentów NFZ, a co dopiero naukowe...
Rzucasz takie hasla i mozna sobie mocno bledne wyobrazenie wyrobic na ich podstawie. Doprecyzuje wiec - w kazdej 'nauce', nie tylko 'polskiej' tak jest. To normalne na calym swiecie.
Na całym świecie uczelnie dają Ci takie warunki byś nie musiał się takimi rzeczami zajmować, a co dopiero płacił z własnej kieszeni.
Już pomijam normalną pensję, by było z czego płacić. (uczelnie często zatrudniają na 1/12 etatu, bo praca jest zadaniowa głównie - niezależnie czy masz 1/2 etatu czy 1/12 etatu masz zadanie np. pisać publikacje).
Z waszego punktu widzenia moglibyście pobierać opłaty za pisanie artów.
Wy zajmujecie się tylko sprawdzaniem, odsyłaniem.
Powiedz to mojej zonie ktora robi PHD I musi znalesc kase na swoje badania a bez badan nie zrobi pracy.
Na ten przykład Battlefield one spadek na maksymalnych ustawieniach za 120 na ledwo 30 FPS.....absolutna apokalipsa...ktoś ma podobne problemy?
Poza tym nie szukają serwisanta tylko testera.
Tylko ze zaden tester na swiecie a tym bardziej jakis niewolnik z pclab nie zarabia 17 EUR na godzine.
Niektorzy pomylili prawdziwych informatykow od testerow ktorzy siedza na dupie grajac i piszac recenzje sprzetow. A widelki od 0 do 100.000 to wielka sciema bo sredni zarobek inzyniera IT na rok w Europie to:
Germany $49,796
Netherlands $44,658
Finland $43,364
France $38,555
A tester to zaden Inzynier IT ani deweloper.
Jak ktos mi powie ze zwykly tester bez zadnej wiedzy informatycznej bedzie zarabial az 100k zl na rok? hehehehehehehe chyba kogos troche ponioslo
Człowieku masz napisane praca w Warszawie to mają ci ją przenieść do twojej miejscowości? Poza tym nie szukają serwisanta tylko testera.
Jakby 'artykuł' nie polegał na napisaniu tego samego co najmniej 3 razy, tak byś się nie kapnął, że treść 'artykułu' można zawrzeć w jednym zdaniu, to nie potrzebowałbyś tylu synonimów.
Czyli Bartosz 'Sapkowski' pisze dla was newsy za freeko? Bo widac jakosc jego pisanych redmondow i dolin krzemowych w kazdych newsach. Watpie zeby news w takich jakosciach jest nawet wart zlotowki a jezeli on zarabia cos pomiedzy tych widelkach to zastanawiajace jest bardzo kogo wy zatrudniacie. Moze pomyliliscie pisarza ksiazek fabularnych z dziennikarzem technologicznym.
Naprawdę nie nauczyli Cię w szkole, że trzeba unikać powtórzeń? Pozwól więc, że Cię doszkolę - jeśli piszesz tekst o jakiejś firmie (szczególnie o kilku firmach), to dość szybko kończą Ci się synonimy słowa przedsiębiorstwo, więc zaczynasz używać takich wyrażeń jak np. gigant z Redmond czy twórcy XXX. Jest to po pierwsze poprawne, po drugie często stosowane. Jeśli zaś chodzi o moją współpracę z serwisem PCLab, to jestem bardzo zadowolony. Ciekaw jestem za to, jak toczy się kariera Twoja i innych 'internetowych napinaczy', chociaż chyba znam już na to pytanie odpowiedź
Trzeba byś ślepym, aby nie dostrzegać niskiej jakości wpisów Bartosza. Dziwnym trafem inni potrafią tak konstruować tekst, że nie są konieczne ciągłe powtórzenia. O czym to świadczy? Sam sobie odpowiedz...
Pomijam już debilizmy Czechowicza w stylu 'Mountain View ostatnio ogłosiło [...]' - może to też jest poprawne...?
Powiedz to mojej zonie ktora robi PHD I musi znalesc kase na swoje badania a bez badan nie zrobi pracy.
W Polsce kasę na badania? Niech się czym prędzej przekwalifikuje. W Polsce nawet grafen udupili... Kasa jest tylko na TVP, dla rządu, na kościół i na Rydzyka. Na żadne badania nie będzie, nawet dla pacjentów NFZ, a co dopiero naukowe...
Czyli Bartosz 'Sapkowski' pisze dla was newsy za freeko? Bo widac jakosc jego pisanych redmondow i dolin krzemowych w kazdych newsach. Watpie zeby news w takich jakosciach jest nawet wart zlotowki a jezeli on zarabia cos pomiedzy tych widelkach to zastanawiajace jest bardzo kogo wy zatrudniacie. Moze pomyliliscie pisarza ksiazek fabularnych z dziennikarzem technologicznym.
Naprawdę nie nauczyli Cię w szkole, że trzeba unikać powtórzeń? Pozwól więc, że Cię doszkolę - jeśli piszesz tekst o jakiejś firmie (szczególnie o kilku firmach), to dość szybko kończą Ci się synonimy słowa przedsiębiorstwo, więc zaczynasz używać takich wyrażeń jak np. gigant z Redmond czy twórcy XXX. Jest to po pierwsze poprawne, po drugie często stosowane. Jeśli zaś chodzi o moją współpracę z serwisem PCLab, to jestem bardzo zadowolony. Ciekaw jestem za to, jak toczy się kariera Twoja i innych 'internetowych napinaczy', chociaż chyba znam już na to pytanie odpowiedź
za siedzenie na jajach w piwnicy niezła kasa
Ta, chyba kolumbijskich peso.
Na całym świecie uczelnie dają Ci takie warunki byś nie musiał się takimi rzeczami zajmować, a co dopiero płacił z własnej kieszeni.
Już pomijam normalną pensję, by było z czego płacić. (uczelnie często zatrudniają na 1/12 etatu, bo praca jest zadaniowa głównie - niezależnie czy masz 1/2 etatu czy 1/12 etatu masz zadanie np. pisać publikacje).
Z waszego punktu widzenia moglibyście pobierać opłaty za pisanie artów.
Wy zajmujecie się tylko sprawdzaniem, odsyłaniem.
Powiedz to mojej zonie ktora robi PHD I musi znalesc kase na swoje badania a bez badan nie zrobi pracy.
Ziemia jest okrągła. Mi chodziło o coś innego, że masz już wszystko gotowe, a potem musisz wywalić jeszcze kasę na opublikowanie. Czyli znalazłeś kasę na ulicy, podjąłeś wysiłku zakończenia badań i została sama końcówka.
Normalnie jak masz gotowe wszystko to każdy się łaszczy, a tu na odwrót.
Za 20 tys nawet nie chciałbym pracować w niemieckiej firmie.
Bo? Wyjdź w końcu z tej intelektualnej komuny gamoniu.
Na całym świecie uczelnie dają Ci takie warunki byś nie musiał się takimi rzeczami zajmować, a co dopiero płacił z własnej kieszeni.
Już pomijam normalną pensję, by było z czego płacić. (uczelnie często zatrudniają na 1/12 etatu, bo praca jest zadaniowa głównie - niezależnie czy masz 1/2 etatu czy 1/12 etatu masz zadanie np. pisać publikacje).
Z waszego punktu widzenia moglibyście pobierać opłaty za pisanie artów.
Wy zajmujecie się tylko sprawdzaniem, odsyłaniem.
Powiedz to mojej zonie ktora robi PHD I musi znalesc kase na swoje badania a bez badan nie zrobi pracy.
W Polsce kasę na badania? Niech się czym prędzej przekwalifikuje. W Polsce nawet grafen udupili... Kasa jest tylko na TVP, dla rządu, na kościół i na Rydzyka. Na żadne badania nie będzie, nawet dla pacjentów NFZ, a co dopiero naukowe...
Za 20 tys nawet nie chciałbym pracować w niemieckiej firmie.
a już miałem wysyłać
Rzucasz takie hasla i mozna sobie mocno bledne wyobrazenie wyrobic na ich podstawie. Doprecyzuje wiec - w kazdej 'nauce', nie tylko 'polskiej' tak jest. To normalne na calym swiecie.
Na całym świecie uczelnie dają Ci takie warunki byś nie musiał się takimi rzeczami zajmować, a co dopiero płacił z własnej kieszeni.
Już pomijam normalną pensję, by było z czego płacić. (uczelnie często zatrudniają na 1/12 etatu, bo praca jest zadaniowa głównie - niezależnie czy masz 1/2 etatu czy 1/12 etatu masz zadanie np. pisać publikacje).
Z waszego punktu widzenia moglibyście pobierać opłaty za pisanie artów.
Wy zajmujecie się tylko sprawdzaniem, odsyłaniem.
Powiedz to mojej zonie ktora robi PHD I musi znalesc kase na swoje badania a bez badan nie zrobi pracy.