Komentarze
Komentarzy na stronę
1 2
anemus (2018.01.20, 16:28)
Ocena: 1
#21

0%
pila @ 2018.01.20 13:55  Post: 1121068
anemus, jest trochę inaczej niż piszesz - same systemy sztucznej inteligencji nie polegają na tym, że popełniają błędy. One się uczą na błędach. Przykładowo, taki samochód autonomiczny uderza i zabija człowieka - dostaje informację, że popełnił błąd i nie należy go popełniać. Następnym razem zahamuje. W ten sposób uczy się samochody autonomiczne - najpierw muszą przejechać setki milionów kilometrów (na szczęście nie po drogach, a w wirtualnej rzeczywistości), gdzie natrafiają na różne problemy - piesi wkraczają bezpośrednio pod maskę, z krzaków na drogę wyskakują sarenki, z urwiska spadają głazy. Samochody za pierwszym razem uderzają w przeszkody, ale są za to 'karane' - dostają informację zwrotną, że tak nie należy robić. Przy kolejnym razie starają się unikać przeszkód - i tu też uczą się, która metoda jest najlepsza - czy wystarczy zahamować, czy najlepiej jest ominąć przeszkodę, jeśli ją ominąć, to z której strony. W ten sposób samochody autonomiczne stają się kierowcami idealnymi, którzy nie będą popełniać błędów. Zaskoczyć je mogą jedynie te sytuacje, których nie nauczyły się wcześniej - na przykład jeśli programiści zapomną wrzucić im podczas nauki np. spadający meteoryt. Dlatego na obecnym etapie najważniejsze jest przećwiczenie w VR możliwie wszystkich scenariuszy, które mogą się wydarzyć w realu.

Samochody autonomiczne nie tylko będą w sytuacji zagrożenia reagowały zawsze optymalnie - nigdy nie popełnią błędu, który zdarzyło im się popełnić wcześniej. Obserwują swoje otoczenie przez cały czas we wszystkich kierunkach - z przodu, tyłu, po bokach, w górę; a nie tak, jak człowiek, że widzi albo drogę przed sobą (wtedy nie wie, co się dzieje za jego plecami), albo patrzy w lusterko i wtedy przez sekundę czy dwie nie widzi, co dzieje się przed maską. Auta samojeżdżące mają także nieskończenie lepszy refleks niż człowiek - gdy pieszy wtargnie na drogę, rozpoczynają hamować z opóźnieniem liczonym w milionowych częściach sekundy. Człowiek zaczyna hamować średnio po około pół sekundy od zdarzenia. W tym czasie jego auto przejeżdża nawet kilkadziesiąt metrów z pełną prędkością.

Czy teraz przekonałem Cię do tego, że samochody autonomiczne będą nieporównywalnie lepszymi 'kierowcami' niż ludzie?...


Nie. Przekonałeś mnie, że nie masz pojęcia o co biega w sieciach neuronowych. Nie gniewaj się bo to nie ma cię obrazić ale po prostu nie rozumiesz ich idei i sposobu działania.
To system rozpoznawania wzorców zakładający w swej definicji, że będzie popełniał błędy. To nie działa tak, że zapamiętuje każdy zestaw danych wejściowych i sposób reakcji na nie. Nie jest tak, że próbuje opisać całość jakimś algorytmem. To by wymagało nieskończonych mocy obliczeniowych i nieskończonej ilości danych wejściowych. Systemy neuronowe z grubsza uczą się przewidywać wynik najbliższy poprawnemu dla danego skończonego zestawu danych wejściowych zakładając, że liczba czy skala pomyłek będzie na tyle mała, że do zaakceptowania, a potrzebne zasoby optymalne i skończone. To jest ich ogólna idea. Brak prób opisu zachodzących procesów tylko czyste strzelanie. Na podstawie zestawów danyc wzorcowych w postaci wzorcowych danych we i wzorcowych wyników określa się na różne metody tensor wag na podstawie którego zgaduje się wynik przy przetwarzaniu danych operacyjnych.
Tak. Samochód ma mniejszy czas reakcji (podjęcie decyzji-akcja) ale niższą zdolność rozpoznawania zagrożenia i dopasowania sposobu jazdy do swoich ograniczeń. Człowiekowi idzie to bardzo dobrze, a obecne systemy autonomiczne mają nawet poważny problem z określeniem swoich ograniczeń. Co więcej jeszcze większy problem mają z określeniem wagi zdarzenia w procesie uczenia (czy ma znacząco zmienić zachowanie, czy trzeba więcej przypadków by je zmienić) itd. Itp. To temat na książkę, a nie komentarz.
Kolejny problem to taki, że systemy neuronowe niespecjalnie się skalują zarówno z mocą obliczeniowa jak i ilością danych wejściowych i nie wiemy na dobrą sprawę jak rozwijać ich skuteczność powyżej pełnej wielkości (określanej procentem właściwych decyzji) i zapewniam cię, że są to wartości dalekie in minus of ludzkiego zachowania.
W systemach decyzyjnych opartych o sieci neuronowe trafiliśmy na swego rodzaju ścianę i na razie nikt nie wie jak to obejść bo w gruncie rzeczy wbrew papce marketingowej jesteśmy dopiero na początku drogi w zrozumieniu dogłębnego sposobu ich zachowania.
Ps.
Ludzki mózg to zaawansowany system neuronowych o wysokiej skuteczności zarówno podejmowania decyzji jak i uczenia się a jednak popełnia błędy. Nasze systemy AI mają dystans milionów lat, a ty twierdzisz, że nie będą popełniać błędów... 😂😂😂
Edytowane przez autora (2018.01.20, 17:19)
Jacek Piast (2018.01.20, 17:07)
Ocena: 2
#22

0%
Ostatnio oglądałem program na BBC o autonomicznych samochodach. Stacja roztaczała obraz apokalipsy. Podano jako przykład, że w Stanach praca zawodowego kierowcy ciężarówki jest wykonywana przez ok. 2,5 mln ludzi i jest to jedna z niewielu prac, tak dobrze płatnych które nie wymagają wykształcenia. Ludzie bogaci stwierdzili, że takim osobom trzeba będzie płacić 'renty'. Profesja szybko zniknie i nie powinno być z tym problemu. Jakiś człowiek stwierdził, że te wszystkie automatyzacje odbierają ludziom wolność, pracę i sens istnienia. Jednocześnie kasa z całego świata płynie do małej grupki ludzi a w Ameryce w rękach prywatnych jest ponad 300 mln sztuk broni. Stwierdził, że według niego zostało maksymalnie 10 lat do czasu aż w końcu Amerykanie powiedzą dosyć ale oprócz obrazu apokalipsy nie miał pomysłu jak to się skończy. Z powyższego tekstu wynika, że autonomiczne samochody to będzie kolejne zabranie wolności. Ludzie będą widzieli w tv tylko to co bogaci będą chcieli im pokazać. Ludzie będą zmanipulowani i będą w poczuciu ratowania świata mordować tych, których im wskaże grupa decydująca o wszystkim. Przyszłość nie wygląda zbyt różowo.
anemus (2018.01.20, 21:51)
Ocena: 1
#23

0%
Jacek Piast @ 2018.01.20 17:07  Post: 1121083
Ostatnio oglądałem program na BBC o autonomicznych samochodach. Stacja roztaczała obraz apokalipsy. Podano jako przykład, że w Stanach praca zawodowego kierowcy ciężarówki jest wykonywana przez ok. 2,5 mln ludzi i jest to jedna z niewielu prac, tak dobrze płatnych które nie wymagają wykształcenia. Ludzie bogaci stwierdzili, że takim osobom trzeba będzie płacić 'renty'. Profesja szybko zniknie i nie powinno być z tym problemu. Jakiś człowiek stwierdził, że te wszystkie automatyzacje odbierają ludziom wolność, pracę i sens istnienia. Jednocześnie kasa z całego świata płynie do małej grupki ludzi a w Ameryce w rękach prywatnych jest ponad 300 mln sztuk broni. Stwierdził, że według niego zostało maksymalnie 10 lat do czasu aż w końcu Amerykanie powiedzą dosyć ale oprócz obrazu apokalipsy nie miał pomysłu jak to się skończy. Z powyższego tekstu wynika, że autonomiczne samochody to będzie kolejne zabranie wolności. Ludzie będą widzieli w tv tylko to co bogaci będą chcieli im pokazać. Ludzie będą zmanipulowani i będą w poczuciu ratowania świata mordować tych, których im wskaże grupa decydująca o wszystkim. Przyszłość nie wygląda zbyt różowo.

Akurat wpływem samochodów autonomicznych na społeczeństwa bym się specjalnie nie przejmował. Parcie producentów na potencjalne zyski jakie sobie wymyślili (samochody jako usługa to dla nich same zalety jak pozbycie się kłopotliwego rynku wtórnego i jeszcze bardziej kłopotliwych wymagań kapryśnych nabywców, stałe dochody zapewne znacznie większe niż teraz, pełna kontrola nad produktem i sposobem jego wykorzystania, a więc i większa segmentacja oraz związane z tym zyski, które im się pewnie po nocach śnią jak patrzą co wyprawiają np producenci kart graficznych w postaci nvidii itd. itp) zapewne doprowadzi do szybkiego ich wprowadzenia, a że jeszcze co najmniej przez 10 lat nie będzie technologia na to gotowa to doprowadzi to do katastrofy, prób jej ukrycia i społecznego oburzenia na to wszystko. Politycy by uspokoić wyborców (czy po prostu by uniknąć niepokojów w bardziej autorytarnych krajach) niewątpliwie autonomów zakażą i jako kozła ofiarnego spacyfikują producentów. Technologia nawet jeśli będzie gotowa nie wróci w tej połowie stulecia, a producenci raczej szybko się nie podniosą i nie wrócą do dawnej potęgi. To o tyle dobra wiadomość dla klientów, że da większą szansę mniejszym biznesom w konfrontacji z wielkimi koncernami i przywróci większą konkurencję oraz realny postęp, a nie nabijanie klientów w butelkę jak to ma miejsce na szeroką skalę teraz.
To praktycznie nieunikniony scenariusz, w przeciwieństwie do tego serwowanego przez 'pilę'.
Edytowane przez autora (2018.01.20, 22:04)
darkmartin (2018.01.20, 22:02)
Ocena: 3
#24

0%
Jak działają sieci neuronowe.
Szkolenie polega na tym, że definiujesz możliwe odpowiedzi układu.
Np. coś jest kotem, psem albo krokodylem i tylko takich odpowiedzi może ci udzielić sieć.

Następnie po przeszkoleniu i pokazaniu obrazka sieć ci odpowiada tak.
Na obrazku jest obiekt który
55% wygląda na psa
35% wygląda na kota
10% wygląda na krokodyla

I tak to działa.
To się nazywa logika rozmyta.
Nie ma w tym żadnej sztucznej inteligencji. To to tylko próba określenia podobieństwa do wzorców.
Edytowane przez autora (2018.01.20, 22:05)
anemus (2018.01.20, 22:06)
Ocena: 0
#25

0%
darkmartin @ 2018.01.20 22:02  Post: 1121112
Jak działają sieci neuronowe.
Szkolenie polega na tym, że definiujesz możliwe odpowiedzi układu.
Np. coś jest kotem, psem albo krokodylem i tylko takich odpowiedzi może ci udzielić sieć.

Następnie po przeszkoleniu i pokazaniu obrazka sieć ci odpowiada tak.
Na obrazku jest obiekt który
55% wygląda na psa
35% wygląda na kota
10% wygląda na krokodyla

I tak to działa.
To się nazywa logika rozmyta.
Nie ma w tym żadnej sztucznej inteligencji. To to tylko próba określenia podobieństwa do wzorców.

Dokładnie tak. Ja to przedstawiłem bardziej opisowo.
Dopasowywanie wzorców i tyle.
Sztuczna inteligencja to bardziej zawiłe zadanie ale też wykorzystujące logikę rozmytą (min tworzenie możliwości określenia do nowych wzorców na podstawie pośrednio związanych dostępnych czyli coś na wzór wnioskowania) . Niestety wszystko co teraz mamy nie specjalnie jest sztuczną inteligencją, a bardziej prostym porównywaniem wzorców.
Tak czy siak zarówno sieci neuronowe jak i AI opiera się na możliwości popełnienia błędu.
Edytowane przez autora (2018.01.20, 22:53)
darkmartin (2018.01.20, 22:10)
Ocena: 2
#26

0%
Co do samochodu jako usługi pomijasz jedną rzecz.
Tych od krzywizny bananów.
Politycy napędzani pieniędzmi korporacji mogą wszystko.
anemus (2018.01.20, 22:16)
Ocena: 0
#27

0%
darkmartin @ 2018.01.20 22:10  Post: 1121114
Co do samochodu jako usługi pomijasz jedną rzecz.
Tych od krzywizny bananów.
Politycy napędzani pieniędzmi korporacji mogą wszystko.

Tak. Zgadza się ale zawsze trafiają prędzej czy później na ścianę społeczeństwa i sprawdza się to nawet w bardziej autorytarnych krajach - patrz Chiny, gdzie po fali niezadowolenia z urzędniczej samowolki i korupcji góra poświęciła całkiem sporo swoich kamratów posyłając ich nawet przed pluton egzekucyjny.
Na marginesie krzywizna bananów to było bardzo przemyślane i rozsądne działanie wbrew pozorom - bliżej Europie do krajów afrykańskich niż Ameryki środkowej i południowej, a jak pokazuje kryzys migracyjny w naszym najlepszym interesie jest dbanie o ich dobrobyt.
Edytowane przez autora (2018.01.20, 22:20)
darkmartin (2018.01.20, 22:26)
Ocena: 3
#28

0%
Moim zdaniem, postęp w robotyce, informatyce sieciach neuronowych doprowadzi do monopoli.
Zobacz na handel, amazon zmierza w kierunku monopolu.
Jeżeli uda mu się zautomatyzować całkowicie swoje magazyny, wyeliminować ludzi w łańcuchach dostaw zniszczy konkurencje ceną i pozbawi pracy tysiące ludzi. Po to tylko aby zarobić jeszcze 1 dolara na przesyłce. Jedna osoba zarobi kolejny miliard a koszty społeczne będą niewyobrażalne. My zwykli ludzie nie zyskamy na tym nic. Bo co z tego, że paczka będzie tańsza o dolara.
Edytowane przez autora (2018.01.20, 22:30)
anemus (2018.01.20, 22:37)
Ocena: 0
#29

0%
darkmartin @ 2018.01.20 22:26  Post: 1121116
Moim zdaniem, postęp w robotyce, informatyce sieciach neuronowych doprowadzi do monopoli.
Zobacz na handel, amazon zmierza w kierunku monopolu.
Jeżeli uda mu się zautomatyzować całkowicie swoje magazyny, wyeliminować ludzi w łańcuchach dostaw zniszczy konkurencje ceną i pozbawi pracy tysiące ludzi. Po to tylko aby zarobić jeszcze 1 dolara na przesyłce. Jedna osoba zarobi kolejny miliard a koszty społeczne będą niewyobrażalne.

Z jednej strony masz rację ale z drugiej dlaczego uważasz, że roboty będą tańsze niż praca ludzi? Zważ, że konsolidacja kapitału i środków produkcji powoduje wzrost kosztów nabycia towarów i usług (zazwyczaj) w dziedzinie objętej koncentracją (min przez zmniejszenie konkurencji, innowacji, 'optymalizację' inwestycji, i rozrost kosztów w molochach itd) tak więc to może być lawina geometryczna akumulacji kosztów, prób ich zbicia prowadzących do ograniczenia inwestycji, szczególnie w R&D ale i później i w inne obszary itd. itp. Do tego koszt pracy też podlega konkurencji i nie jest stałą wartością. Można go zresztą regulować nie tylko poziomem życia pracowników (wysokością zarobków) ale i podatkami (w Europie coraz głośniej mówi się o opodatkowaniu automatyki). Do tego dochodzi elastyczność ludzi - są w stanie wykonywać wiele różnych czynności, a ich zatrudnienie jest bardzo elastyczne, nie tak jak inwestycja w maszyny (do tego by maszyny były równie elastyczne to muszą być jeszcze droższe i skomplikowane, niekoniecznie niezawodne itd).
Japonia już to przerabiała i okazało się w pewnym momencie, ze w wielu branżach ludzie są tańsi i lepsi (do czasu kiedy zabrakło ludzi w wieku produkcyjnym :P ). Nie wykluczone, że tak będzie i w przyszłości.
Nie wpadajmy w płapkę z góry robiąc założenia, które niekoniecznie muszą być prawdziwe.
Tak czy siak koszty, wydajność, niezawodność i jakość pracy ludzkiej nie muszą stać na przegranej pozycji
Edytowane przez autora (2018.01.20, 22:47)
picilobotomik (2018.01.21, 00:12)
Ocena: 2
#30

0%
Jestem dyletantem a do jakiejś opinii na temat tzw. sztucznej inteligencji' oprócz dyletanctwa predysponują mnie jeszcze ze dwie rzeczy. Irytacja zabiegiem mieszania w głowach i grania na emocjach wyczuwanym w całym tym zmasowanym informowaniu o 'sztucznej inteligencji' i jakieś minimalnie wyrastające ponad dyletanctwo zorientowanie mojego profilu umysłowego w dziedzinie nauk ścisłych .
Oprócz tego gdzieś jako niezalogowany umieściłem swoje komentarze na temat 'sztucznej inteligencji' tu jest więc okazja powiedzieć 'B' jak się powiedziało 'A' już jako zalogowany w dyskusji na temat .
Teraz tematem jest 'sztuczna inteligencja' ukazywana na styku nauk ścisłych i literatury i filmu SF a jakiś czas temu była tematem rzeczywistość jako symulacja komputerowa ukazywana jako styk fantastyki metod VR i gier komputerowych będących zaawansowanym oprogramowaniem komputerów . Pojawiają się w związku ze 'sztuczną inteligencją' upiorne wieszczenia nadchodzącego świata ludzi poddanych niewoli 'sztucznie inteligentnych' robotów i rojenia o maszynach mających świadomość . A także wielkie nadzieje wiązane ze 'sztuczną inteligencją' nawet głosy że 'sztuczna inteligencja ' rozwiąże wszystkie problemy ludzkości . Pojawił się też temat jakiejś 'osobliwości' mającej być skutkiem przyspieszenia jakiego dozna postęp techniczny dzięki 'sztucznej inteligencji' i wejścia ludzkości w nową formę istnienia .Tak a propos przyspieszenia , 'osobliwości' , rozwiązanie problemów i nowej formy istnienia to przepalenie się zasilacza albo czegoś w płycie głównej w jakimś sensie spełnia te postulaty ; )
Co do samej 'sztucznej inteligencji' rozumianej jako metoda programowania to trzeba przyznać ,że jest czymś intrygującym dyletanta podobnie jak kilkanaście miesięcy temu był intrygujący koncept zupełnie szaleńczy komputerowej symulacji rzeczywistości brany na serio pod rozwagę . Czym innym literatura SF a czym innym postawienie na serio literackiego tematu przez kogoś znaczącego w świecie nauki i technologii . Skandaliczność wywracania wszystkiego do góry nogami przez głosicieli Matrixa symulacji rzeczywistości jest podobna do skandalicznej śmiałości sugerowania ,ze metal komputerów uczy się , myśli i że 'sztuczna inteligencja' to jakieś 'życie umysłowe' maszyn obliczeniowych. W obu przypadkach tematy ocierają się o sugerowanie nadludzkiej władzy kreowania w ręku ludzi z kręgu technologii komputerowych - stwarzanie rzeczywistości i stwarzanie żywych umysłów . To była dygresja taka filozofująca ; )
Natomiast co do obliczeniowo matematyczno-programistycznej strony metod 'uczenie maszynowego' i 'sztucznej inteligencji' to mam jako dyletant lekko tylko zorientowany na nauki ścisłe taka intuicję ( wzmocnioną lekturą tekstu z Pclab o 'SI' ) , że 'sztuczna inteligencja' jest programem . Tak jak wszelkie programy komputerowe . Intrygujący jest natomiast termin 'maszynowe uczenie' .Trudno go zrozumieć. Po lekturze intuicja mówi mi że działanie programu komputerowego 'SI' to wyszukiwanie drogi do celu , jak w labiryncie po omacku , trochę do przodu , trochę w tył , robienie zapisów 'stanu gry' czyli znane graczom komputerowym sejwowonie ; ) W labiryncie należy konsekwentnie wybierać skręcanie w jedną stronę co w działaniu SI ma postać tych tzw. 'wag' które z tego co zrozumiałem mogą być zero-jedynkowe ale też mogą przybierać wartość z przedziału od 0 do 1. Wyobrażam sobie fantazjując z intuicją że wagi są w czasie rzeczywistym zliczane , korygowane , 'dopieszczane' , mają charakter zbieżnego ciągu kolejnych odczytów-przybliżeń , tzn. jest podstawowym postulatem, że ciąg ma być zbieżny bo zbieżność oznacza zbliżanie się do celu przez program czyli do najlepszego wyniku działania programu . Jeszcze inaczej intuicyjnie widzę'SI' jako obliczeniowe metody przybliżone w zastosowaniu do danych które wcale nie są numeryczne co jest ,wydaje mi się ,jakąś rewolucją bo metody przybliżone pierwotnie to było liczenie przybliżonych rozwiązań np. jakichś układów wielu równań zawierających różne tangensy , logarytmy itp. których w ogóle nie da się dokładnie porozwiązywać jedynie z przybliżoną dokładnością dowolnie co prawda dużą ,z góry zadaną ,limitowaną jedynie możliwościami procesorów . No i w końcu spostrzeżenie , które łatwo objaśnia mi czym jest 'SI' , łatwo do zrozumienia bo w ogóle nie próbuje wnikać co tam się dzieje w tym ' maszynowym uczeniu' i w tych sieciach neuronowych tylko spostrzega ,że zagadkowa nieprzewidywalność i 'sztuczna inteligentość ' metod 'SI' to taka sama nieprzewidywalność jaką ma wyszukiwarka Google , na ten przykład , będąca właśnie programem 'sztucznej inteligencji' . Wpisuje się frazę w okienko wyszukiwania i nie wiadomo jakie będą trafienia --- to jest ta nieprzewidywalność.
Reasumując wychodzi na to ,że 'SI' to wyszukiwarki . Nawet te programy 'SI' ,które ograły ludzi w GO były wyszukiwarkami . Posunięcie gracza jak wpisanie frazy w wyszukiwarkę i odpowiedź programu jako najlepsze trafienie znalezione w bazie .Przy czym określenie baza tutaj oznacza bazę w inteligentnie zaprogramowany sposób uzupełnianą w czasie rzeczywistym . Ponoć jakaś 'SI' ma być takim super botem komputerowym grającym w Starcraft 2 . Wychodzi na to ,że po całym szumie wokół 'SI' może się okazać ,że 'SI' to boty w grach komputerowych i tyle .
Na koniec co do otoczki niesamowitości wokół 'SI' jakoby były zagrożenia jakiegoś buntu maszyn , jakiejś samoświadomości maszyn to bierze się ona z czyjegoś nastraszenia . Można się przestraszyć tym co wynajduje Google , to jest ten element nieprzewidywalności ,zbuntowania i 'samoświadomości' maszyn czyli 'czego najczęściej szukano w Google w 2017 roku' ; ) W przypadku robotów może mieć ta nieprzewidywalność postać o wiele bardziej widowiskową i ekspresyjną mogącą co wrażliwszych przyprawić o wstrząs - kto by przewidział że robot kroczący będzie tak bardzo przypominał poruszanie się czworonożnego zwierzęcia ? Gwoli uczciwości to przyznaję że jest dla mnie w tych robotach coś niesamowitego (jeśli uznamy że filmy z internetu to nie jest jakiś dowcip).
Z resztą każdy ale to każdy nawet najprostszy program komputerowy w ogóle dlatego ma sens że osiąga wynik które jest jest jego celem więc może być wcześniej nie znany tak więc czynnik niepewności to może być cecha każdego uruchomionego programu komputerowego .
Wszelkie działające maszynerie mają zdolność robić wrażenie na człowieku : wielkie silniki okrętowe , turbiny elektrowni , gigantyczne rozrywkowe urządzenia Lunaparków , a już machina która gdzieś ma usterkę to jest groza ,przy której usterki mikrochipów są dość dobrze zabezpieczane - tak myślę , może się mylę .
Czy jest więc jakieś zagrożenie ? Nie wiem . Kto czy co zagraża maszyny czy ludzie ? Nie wiem . Czy ludzie zagrażają ? Nie wiadomo . Czy maszyny? Nie wiadomo. To prawdopodobnie zależy . Nie wiem od czego . Wciąż coś się dzieje i zewsząd wieści .
Zamieściłem tutaj te moje przemyślenia na temat 'sztucznej inteligencji' żeby wnieść coś od siebie dla pożytku swojego a może komuś innemu też coś się wyjaśni w sprawie 'sztucznej inteligencji' wokół której jest w tych dniach dużo szumu .
Edytowane przez autora (2018.01.21, 00:22): korekta pisowni
krooooolik (2018.01.21, 01:54)
Ocena: 2
#31

0%
piwo1 @ 2018.01.19 13:51  Post: 1120880
wsyztsko pieknei aale autonomiczny samochod jest pomyslem glupim i nie rozumiem po co producenci w to brna. samochod sluzy do sprawiania frajdy. czy ktos wymysli autonomiczny kajak albo autonomiczny zestaw do zjezdzania na nartach? to jest po prostu durny pomysl i nie rozumiem tego. cos co ma sprawiac frajde biora i robia cos by tej frajdy nei sprawialo. nie wiem czy bedzie sie chcialo 18stkowi zdawac na prawojazdy ejsli bedzie mial perspektywe kupna auta autonomicznego. smieszy mnie to rownie mocno jak samochody akumulatorowe, czyli zasieg 200km i potem czekaj 8H by pojechac w dalsza podroz.
to samo roboty. super pomysl ale dopoki nie ebda meic w sobie jakichs reaktorow atomowych to o kant d.py. co chwile ladowac? jaka z tego pomoc?

Samochód nie służy do sprawiania frajdy, tylko do przemieszczania się. Niektórym sprawia frajdę przy okazji, owszem.
W przeciwieństwie do kajaka, który współcześnie służy już tylko do sprawiania frajdy. Dlatego autonomicznego kajaka nie będzie.
A 18-latek nie będzie potrzebował prawa jazdy do poruszania się autem autonomicznym.
Jeśli chodzi zaś o frajdę z jazdy samochodem... Najwyraźniej dużo czasu za kierownicą nie spędziłeś w życiu, bo gdyby tak było wiedziałbyś że parę godzin codziennie spędzone jako kierowca, sprawia że nawet największy fan jazdy samochodem jest zmęczony, znudzony, a wręcz (ja tak mam) czasami z chęcią wsiadłby do autobusu komunikacji miejskiej, otworzył książkę, albo chociażby tępo popatrzyłby się w okno.
*Konto usunięte* (2018.01.21, 07:41)
Ocena: 0
#32
.:Proxy:. @ 2018.01.19 13:54  Post: 1120881
krystiankrz @ 2018.01.19 12:43  Post: 1120867
Odcięcie się od sieci to jedynie ukrywanie się w norze i czekanie aż coś się wydarzy (np. zacytowana apokalipsa). Ja w takim razie pytam: skoro tak bardzo narzekacie na inwigilację to jakie macie propozycje na przeciwdziałaniu jej?


Ukrywają się w norze tylko tchórze ;) Ucieczka do lasu na odludzie, też nie jest żadnym rozwiązaniem.
Przeciwdziałać można na wiele sposobów - nie ma sensu wszystkich wymieniać.

Przede wszystkim to posiadać mózg i potrafić z niego korzystać.
Nie wspierać projektów z góry nakierowanych na inwigilację lub kontrolę.
Przestać bezgranicznie ułatwiać sobie życie, gdy tak naprawdę możemy się spokojnie bez tego obejść.
Wybierać systemy z otwartym kodem, transparentne.
Wysoko cenić własne dane i rozsądnie nimi dysponować. Głośno mówić o zagrożeniach, oświecać nieoświeconych - zaczynając od rodziny i osób w najbliższym otoczeniu.
Korzystając z czegokolwiek, zawsze wybierać opcje manualnej aktualizacji i interesować się tym co jest zawarte w nowych aktualizacjach. Jeśli nie można przejść na tryb manualny, taki produkt należy wyj*** i głośno każdemu odradzać.

Większość z tych projektów bazuje na pieniążkach konsumentów - po prostu ich nie wspierać i nie korzystać z ich rozwiązań, nie kupować. Nie brać wszystkiego co dają za darmo.

________

Ja się np. od sieci nie odcinam, korzystam z niej starając się zostawiać jak najmniej danych. Nie widzę jednak potrzeby, żeby producent wiedział ile mleka mi jeszcze w lodówce zostało, jak często robię pranie, co oglądam na swoim TV, ile dziś przebiegłem km, gdzie lubię chodzić na pizze, ile mam kontaktów zapisanych w książce adresowej itp. itd.
Nie korzystam z tego wszystkiego, a żyje i nie uważam żeby mi czegokolwiek brakowało. Nie oznacza to, że się tym nie interesuje, nic bardziej mylnego, wręcz przeciwnie.

piwo1 @ 2018.01.19 13:51  Post: 1120880
wsyztsko pieknei aale autonomiczny samochod jest pomyslem glupim i nie rozumiem po co producenci w to brna.


Bo chcą mieć jeszcze większą kontrole i dostęp do informacji. Masz kontole i informację - masz władzę.
Obecne 'nowoczesne' samochody już teraz zbierają niewyobrażalne ilości danych - podepnij kiedyś furkę pod komputer to sam się zaskoczysz.
Chcą mieć jednak więcej, bo apetyt rośnie w miarę jedzenia :) Tą są oczywiste powody, do których żaden z nich się nie przyzna - skupili się na bezpieczeństwie i wygodzie, bo tak łatwiej kupić ludzi.


Po co ?
Pomysł jest prosty aby bardziej WYORAĆ frajerów.

Cel jest prosty samochód taki nie bedzie twoją własnościa będziesz sobie go 'wypożyczał' oczywiście po to być więcej zapłacił :)

Edytowane przez autora (2018.01.21, 07:47)
.:Proxy:. (2018.01.21, 18:42)
Ocena: 3
#33

0%
krooooolik @ 2018.01.21 01:54  Post: 1121133
piwo1 @ 2018.01.19 13:51  Post: 1120880
wsyztsko pieknei aale autonomiczny samochod jest pomyslem glupim i nie rozumiem po co producenci w to brna. samochod sluzy do sprawiania frajdy. czy ktos wymysli autonomiczny kajak albo autonomiczny zestaw do zjezdzania na nartach? to jest po prostu durny pomysl i nie rozumiem tego. cos co ma sprawiac frajde biora i robia cos by tej frajdy nei sprawialo. nie wiem czy bedzie sie chcialo 18stkowi zdawac na prawojazdy ejsli bedzie mial perspektywe kupna auta autonomicznego. smieszy mnie to rownie mocno jak samochody akumulatorowe, czyli zasieg 200km i potem czekaj 8H by pojechac w dalsza podroz.
to samo roboty. super pomysl ale dopoki nie ebda meic w sobie jakichs reaktorow atomowych to o kant d.py. co chwile ladowac? jaka z tego pomoc?

Samochód nie służy do sprawiania frajdy, tylko do przemieszczania się. Niektórym sprawia frajdę przy okazji, owszem.
W przeciwieństwie do kajaka, który współcześnie służy już tylko do sprawiania frajdy. Dlatego autonomicznego kajaka nie będzie.
A 18-latek nie będzie potrzebował prawa jazdy do poruszania się autem autonomicznym.
Jeśli chodzi zaś o frajdę z jazdy samochodem... Najwyraźniej dużo czasu za kierownicą nie spędziłeś w życiu, bo gdyby tak było wiedziałbyś że parę godzin codziennie spędzone jako kierowca, sprawia że nawet największy fan jazdy samochodem jest zmęczony, znudzony, a wręcz (ja tak mam) czasami z chęcią wsiadłby do autobusu komunikacji miejskiej, otworzył książkę, albo chociażby tępo popatrzyłby się w okno.


No i wszystko to możesz zrobić - wezwać ubera (ostrzegam, oni tez dane zbierają), lub wsiąść do autobusu.
Zawodowi kierowcy, spędzają mnóstwo czasu za kółkiem. Nie robią tego z przymusu, robią bo sprawia im to przyjemność - mimo, że to bardzo ciężka praca. Gdy się znudzi biorą dłuższe wakacje i wracają, nie dlatego że nie ma innej alternatywy, ale dlatego bo jednak musi im to sprawiać przyjemność. Są tez osoby które prowadzą tramwaje lub pociągi, które chyba najprościej przerobić na autonomiczne. Zapytaj jakiegokolwiek maszynisty, czy cieszy się z takiej przyszłości.
Dla mnie automatyczna skrzynia to już obieranie przyjemności i decyzyjności.
Jak widać są różni ludzie, a każdy ma własną opinię - problem w tym, że pojazdy autonomiczne sens będą mieć tylko wtedy, gdy wszystkimi pojazdami będzie sterował komputer. Wystarczy choć jeden kontrolowany przez człowieka i już wydajność całego systemu spada, ponieważ w tym solidnym łańcuchu, pojawiło się słabe ogniwo.
Większość ludzi (ciemna masa), będzie zadowolona z takich pojazdów, tak jak jest zadowolona obecnie z pokazywania swojego życia na FB. Ludzie mający kapkę oleju (zdecydowana mniejszość), najpewniej zostaną postawieni przed faktem dokonanym i pewnie pozostanie im jedynie rower...
xolox (2018.01.22, 12:18)
Ocena: 1
#34

0%
piwo1 @ 2018.01.19 13:51  Post: 1120880
wsyztsko pieknei aale autonomiczny samochod jest pomyslem glupim i nie rozumiem po co producenci w to brna. samochod sluzy do sprawiania frajdy. czy ktos wymysli autonomiczny kajak albo autonomiczny zestaw do zjezdzania na nartach? to jest po prostu durny pomysl i nie rozumiem tego. cos co ma sprawiac frajde biora i robia cos by tej frajdy nei sprawialo. nie wiem czy bedzie sie chcialo 18stkowi zdawac na prawojazdy ejsli bedzie mial perspektywe kupna auta autonomicznego. smieszy mnie to rownie mocno jak samochody akumulatorowe, czyli zasieg 200km i potem czekaj 8H by pojechac w dalsza podroz.
to samo roboty. super pomysl ale dopoki nie ebda meic w sobie jakichs reaktorow atomowych to o kant d.py. co chwile ladowac? jaka z tego pomoc?

Może kiedyś bedziesz wnukom opowiadał jak to było gdy prywatny transport był Legalny i te śmieszne samochody z kółkiem w środku do kręcenia i kierowania...
darkmartin (2018.01.22, 13:25)
Ocena: 3
#35

0%
Wiecie jaką przewagę ma pojazd autonomiczny nad tradycyjnym.

Można go wyłączyć :)
I o to tu głównie chodzi, o kontrolę nad środkami transportu.
xdarkflame (2018.01.22, 14:28)
Ocena: -2
#36

0%
piwo1 @ 2018.01.19 13:51  Post: 1120880
wsyztsko pieknei aale autonomiczny samochod jest pomyslem glupim i nie rozumiem po co producenci w to brna. samochod sluzy do sprawiania frajdy.?


Samochód służy do przemieszczania się z punktu A do punktu B.
A Ci co chcą sobie sprawiać przyjemność na drodze kosztem zdrowi i życia innych niech spier**dlają na tory.
.:Proxy:. (2018.01.22, 16:40)
Ocena: 1
#37

0%
xdarkflame @ 2018.01.22 14:28  Post: 1121336
piwo1 @ 2018.01.19 13:51  Post: 1120880
wsyztsko pieknei aale autonomiczny samochod jest pomyslem glupim i nie rozumiem po co producenci w to brna. samochod sluzy do sprawiania frajdy.?


Samochód służy do przemieszczania się z punktu A do punktu B.
A Ci co chcą sobie sprawiać przyjemność na drodze kosztem zdrowi i życia innych niech spier**dlają na tory.


Nie trzeba zapier*** na urwanie karku, żeby mieć przyjemność z prowadzenia pojazdu.
Zaloguj się, by móc komentować
Aktualności
Akcja wsparcia w związku z pożarem katedry Notre-Dame de Paris. 25
To chyba nie będzie zabójca Fortnite. 29
Lepsza, ale niestety też droższa niż poprzedniczka. 10
Edycja specjalna. AMD zamierza hucznie obchodzić swoje 50. 15
Dla wielu osób wyniki badań mogą być zaskakujące.  22
Od zapowiedzi do sklepowej dostępności minie kilka tygodni. 18
Spodziewajcie się wzrostu wydajności. 19
Facebook
Ostatnio komentowane