Mam pytanie:
Czemu akurat GPU to trzymaja? wytłumaczy to ktoś lopatologicznie?
I jak odzyskują z tego pieniądze, które wyłożyli na grafikę?
To jest taka sieć jak eDonkey, eMule.
Tylko za to że masz włączony komputer i udostępniasz rejestr transakcji dostajesz nagrodę w postaci Bitcoina.
Nikogo to nic nie kosztuje bo nikt za to nie płaci bo przecież BitCoint bierze się z nikąd i jest bezwartościowy. Realne koszty ponosisz tylko ty. Bo płacisz za prąd i zapłaciłeś za komputer.
No i teraz jest cały wyścig aby tą nagrodę dostać jak najszybciej i w jak największej ilości. Stąd to całe szaleństwo GPU. Bo twój czas jest mierzony obliczeniami.
Cały ten cyrk z kryptowalutami pokazuje tylko że jesteśmy niczym więcej niż zwierzętami, tylko trochę bardziej rozwiniętymi ale w niektórych sytuacjach nasz instynkt nie różni się niczym od zwierzęcego.
A czym innym moglibyśmy być? Na Ziemi nie ma zbyt wielu możliwości. W dużym stopniu realizujemy tylko z góry narzucony 'program'. Oczywiście nie w pełnym zakresie i nie w identyczny sposób.
Ok... ale jaki jest sens udostepniania tego wszystkiego?
Ja cały czas myślałem, że ktoś dostaje jakąś rzecz do obliczenia, że wykorzystuje GPU żeby coś ogarnąć i za to kase dostaje. Że sa to jakies ważne rzeczy.
A teraz to wygląda tak, że ludzie marnują energię, żeby utrzymywać jakąś sieć. Ale skąd tu zarobek?
Mam pytanie:
Czemu akurat GPU to trzymaja? wytłumaczy to ktoś lopatologicznie?
I jak odzyskują z tego pieniądze, które wyłożyli na grafikę?
To jest taka sieć jak eDonkey, eMule.
Tylko za to że masz włączony komputer i udostępniasz rejestr transakcji dostajesz nagrodę w postaci Bitcoina.
Nikogo to nic nie kosztuje bo nikt za to nie płaci bo przecież BitCoint bierze się z nikąd i jest bezwartościowy. Realne koszty ponosisz tylko ty. Bo płacisz za prąd i zapłaciłeś za komputer.
No i teraz jest cały wyścig aby tą nagrodę dostać jak najszybciej i w jak największej ilości. Stąd to całe szaleństwo GPU. Bo twój czas jest mierzony obliczeniami.
równie dobrze mógłby to być mały benchmark który robi ci raz 10 minutowy test wydajności kompa i trzyma to u siebie i jak jest włączony to 'kopiesz' bez obciążania ciągłego sprzętu, cel ten sam a jakie oszczędności prądu
Ok... ale jaki jest sens udostepniania tego wszystkiego?
Ja cały czas myślałem, że ktoś dostaje jakąś rzecz do obliczenia, że wykorzystuje GPU żeby coś ogarnąć i za to kase dostaje. Że sa to jakies ważne rzeczy.
A teraz to wygląda tak, że ludzie marnują energię, żeby utrzymywać jakąś sieć. Ale skąd tu zarobek?
Bo trzeba utrzymywać globalny rejestr transakcji.
BitCoin to tylko cyferka.
Mógłbyś wydać tą samą cyferkę 100 osobom.
Rejestr jest po to aby było wiadomo kto jest ostatnim posiadaczem tej cyferki.
Tym samym wiadomo o każdej osobie u której ta cyferka była - anonimowość
Kopacze to tylko pożyteczni idioci którzy utrzymują za darmo ten cały system.
Na ich plecach bogaci się ten kto wymyślił całą tą piramidę.
Wyłączysz kopalnie to znika BitCoin tak samo jak film na torencie - zasada jest taka sama.
Te obliczenia to także sprawdzenie czy transakcja jest 'legalna'. Czy ktoś nie wydał dwa razy tej samej monety itp.
To jest bardzo podobne do torrentów czy emule.
Każda transakcja to jak kawałek filmu. Film musi się rozprzestrzenić w całej sieci i każdy kawałek musi mieć właściwą sumę kontrolną i musi być zaakceptowany, pobrany przez kopalnie.
Ja tylko czekam aż te krypto spadnie na samo dno, a wszyscy eksperci, ekonomiści, analitycy i inni zaczną całą winę zwalać na państwo, rząd i zaczną żądać zwrotu kasy bo 'państwo na to pozwoliło' XD
Patrzac na ceny ramu,gpu,cyrki z cpu,widac ze ktos intensywnie pracuje nad tym zeby konsole byly glownym sprzetem do gier. Tam tez jest ram,gpu ale ich cena ani drgnie...
Rozumiem że jesteś także za zamknięciem GPW w Warszawie i wszystkich innych bo to się niczym nie różni oprócz tego że giełdy kryptowalut mają realny wpływ na ceny kart, a jak jest krach na giełdzie to wmawiają że jest kryzys, a tak na prawde cena akcji nie ma przełożenia na kondycje firmy jako takiej
Ja jestem za delegalizacją instrumentów pochodnych i Forexu i szybkiego handlowania. Same akcje powinny służyć inwestowaniu w firmy a nie grze spekulacyjnej. Kryptowaluty zaś służą spekulacji i praniu pieniędzy a przy okazji marnują sporo energii co zanieczyszcza środowisko. Sama technologia blockchain powinna zostać ale pod kontrolą banków.
A co ci przepraszam bardzo przeszkadza? Nie chcesz- nie handlujesz, nie handlujesz- nie tracisz. Więc co ci do tego, że ktoś chce handlować.......? Podjeżdża ignorancją i komuszym myśleniem.
A co ci przepraszam bardzo przeszkadza? Nie chcesz- nie handlujesz, nie handlujesz- nie tracisz. Więc co ci do tego, że ktoś chce handlować.......? Podjeżdża ignorancją i komuszym myśleniem.
Powiedz to tym co mają kredyty we frankach
Emerytom w OFE
Spekulacja dotyka wszystkich, spekulacja na BitCoin np dotyka tych co chcą sobie kupić GPU
A co ci przepraszam bardzo przeszkadza? Nie chcesz- nie handlujesz, nie handlujesz- nie tracisz. Więc co ci do tego, że ktoś chce handlować.......? Podjeżdża ignorancją i komuszym myśleniem.
Powiedz to tym co mają kredyty we frankach
Emerytom w OFE
Spekulacja dotyka wszystkich, spekulacja na BitCoin np dotyka tych co chcą sobie kupić GPU
Franki brali ludzie dorośli i zdaje się rozumni. Banki bez dowodu tożsamości kredytów nie dają. To co ich spotkało to ich 'wina'. Liczyli, że zarobią, przeliczyli się i tyle. Bywa.
Jest ogromny popyt na karty spowodowany kopaczami- cena rośnie. Co w tym takiego nadzwyczajnego? Całe forum zasr*ane g*wnoburzą. Pomyślcie jak się już unormuje to wszystko lub w ogóle upadnie; ile będzie kart do kupienia za ułamek ceny, bo wszyscy na raz będą chcieli ich się pozbyć i to jak najszybciej..... Sprzedawaj entuzjazm, kupuj panikę... Będziecie się jeszcze cieszyć, bo tanio. Ludzie inwestują, niech inwestują, będziecie komuś bronić czegoś? Oj komuszki komuszki.
Ja jestem za delegalizacją instrumentów pochodnych i Forexu i szybkiego handlowania. Same akcje powinny służyć inwestowaniu w firmy a nie grze spekulacyjnej. Kryptowaluty zaś służą spekulacji i praniu pieniędzy a przy okazji marnują sporo energii co zanieczyszcza środowisko. Sama technologia blockchain powinna zostać ale pod kontrolą banków.
A co ci przepraszam bardzo przeszkadza? Nie chcesz- nie handlujesz, nie handlujesz- nie tracisz. Więc co ci do tego, że ktoś chce handlować.......? Podjeżdża ignorancją i komuszym myśleniem.
i tak i nie.
frankowicze jednak rzadaja zwrotu kasy od panstwa choc sytuacja analogiczna. zaraz ci co stracili na bitcoinach beda rzadac tego samego. bo mozna bylo i ich nikt nie ostrzegl ze mozna stracic.
Nie ma znaczenia kto brał franki ale dlaczego frank zdrożał.
Zdrożał w wyniku spekulacji na rynkach finansowych.
Coś co wydawało się wartościowe (różnej maści niezrozumiałe instrumenty finansowe bazujące na rynkach nieruchomości) gwałtownie straciły na wartości i rozpoczęła się ucieczka do tego co ma bezpieczną wartość. Za bezpieczny został uznany frank i gwałtownie zdrożał.
W wyniku tego ucierpieli zwykli ludzie.
Na kryptowalutach będzie to samo. Ucierpią zwykli ludzie którzy nie rozumieją o co w tym w ogóle chodzi.
Jak już zrozumiesz na czym polegają rynki finansowe to się wypowiadaj , wyzywanie od komuszków to na mnie trochę za mało
Frankowicze nie żądają żadnego zwrotu kasy od państwa a jeżeli już to od banków za bandyckie spready i ubezpieczenia niskiego wkładu, który po wzroście franka nigdy się nie spłaca. Główny problem franka to banki, które oferowały kredyty w CHF często w ogóle ich nie mając. Indeksowali tylko złotówki do CHF a potem wypłacali znów złotówki kredytobiorcom. Sporo się przy tym nachapali. Państwo pozwoliło na umowy które są nielegalne, wielu polaków miało zdolność kredytową tylko w CHF a w PLN już nie. Nie dziwne to? Owszem zdarzali się kombinatorzy, ale nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora. To tak jak z BitCoinem. Jedni go kopią i ponoszą wydatki na prąd i sprzęt, inni kupują BTC i czekają na wzrosty by go sprzedać 'na górce'. W końcu jakby go wszyscy tylko kopali, kto by te BTC od nich kupował?
Cieszę się, że kupiłem swojego Gainwarda GTX 1080 za 2350 zł, posłuży mi jeszcze pewnie kilka latek. Ale to jest chore, że sprzęt zamiast z czasem tanieć, zaczyna być droższy niż na premierę. Wszystko się kręci do czasu. Podwyżki też nie będą trwały w nieskończoność.
Nie ma znaczenia kto brał franki ale dlaczego frank zdrożał.
Zdrożał w wyniku spekulacji na rynkach finansowych.
Coś co wydawało się wartościowe (różnej maści niezrozumiałe instrumenty finansowe bazujące na rynkach nieruchomości) gwałtownie straciły na wartości i rozpoczęła się ucieczka do tego co ma bezpieczną wartość. Za bezpieczny został uznany frank i gwałtownie zdrożał.
W wyniku tego ucierpieli zwykli ludzie.
Na kryptowalutach będzie to samo. Ucierpią zwykli ludzie którzy nie rozumieją o co w tym w ogóle chodzi.
Jak już zrozumiesz na czym polegają rynki finansowe to się wypowiadaj , wyzywanie od komuszków to na mnie trochę za mało
Jak dla mnie to właśnie powtórzyłeś regułkę z jakiegoś 'forex'u dla bystrzaków' albo innego 'podręcznika dla inwestora' i to bez zrozumienia tematu. Sam sobie zaprzeczyłeś. Bo jeżeli już przytaczasz jako przykład ucieczkę kapitału w instrumenty 'bezpieczne', w tym przypadku franka no to nie 'spekulacja' podniosła wartość franka, tylko wzrost popytu na franka, który stworzyli inwestorzy 'uciekając' z instrumentów mniej bezpiecznych do franka. To tak jakbyś sprzedał bardziej ryzykowne akcje i kupił za to franka. Wszędzie ta znienawidzona 'spekulacja'. To chyba jeszcze odcisk PRL'u w umysłach co poniektórych. Sami nie potrafią lub się boją to psioczą. Ot cała prawda w pigułce. Sam nie mam krowy to i niech sąsiadowi zdechnie.
Odpowiem ci w skrócie abyś zrozumiał.
Rok 2008.
Banki pożyczały pieniądze na zakup nieruchomości emitując jakieś dziwne wymyślone instrumenty finansowe. Metr mieszkania miał kosztować miliard dolarów. Kto nie kupił to przegrał życie itp.
Może nawet już żyłeś w tamtych czasach.
Potem okazało się, że te emitowane papierki są nic nie warte zakupionych mieszkań nikt nie chce kupić za tą cenę.
No i zrobił się kłopot - świat pogrążył się w kryzysie na parę lat.
Lata 2000.
Bańka internetowa dot com.
Twoi rodzice w liceum.
Wszystko co miało com w nazwie albo wspominało o internecie miało uczynić cię milionerem w tydzień.
Kto nie kupił akcji to przegrał życie itp.
No i jakoś okazało się to wszystko klapą a świat pogrążył się w kryzysie na parę lat.
Lata 90 początki GPW
Twoi rodzice w przedszkolu.
Powstaje giełda w Warszawie, emisja banku śląskiego, ludzie stoja po akcje w kolejkach społecznych.
Koniku handlują PSU - powszechne świadectwo udziałowe i pieczątka w dowodzie (słyszałeś o czyms takim )
Kto nie kupił akcji ten przegrał życie itp.
Chwilę po tym krach, masa ludzi traci wszystkie oszczędności.
Widziałem to już tyle razy, że moge ci powiedzieć, że na bank tym razem bedzie to samo.
Odpowiem ci w skrócie abyś zrozumiał.
Rok 2008.
Banki pożyczały pieniądze na zakup nieruchomości emitując jakieś dziwne wymyślone instrumenty finansowe. Metr mieszkania miał kosztować miliard dolarów. Kto nie kupił to przegrał życie itp.
Może nawet już żyłeś w tamtych czasach.
Potem okazało się, że te emitowane papierki są nic nie warte zakupionych mieszkań nikt nie chce kupić za tą cenę.
No i zrobił się kłopot - świat pogrążył się w kryzysie na parę lat.
Lata 2000.
Bańka internetowa dot com.
Twoi rodzice w liceum.
Wszystko co miało com w nazwie albo wspominało o internecie miało uczynić cię milionerem w tydzień.
Kto nie kupił akcji to przegrał życie itp.
No i jakoś okazało się to wszystko klapą a świat pogrążył się w kryzysie na parę lat.
Lata 90 początki GPW
Twoi rodzice w przedszkolu.
Powstaje giełda w Warszawie, emisja banku śląskiego, ludzie stoja po akcje w kolejkach społecznych.
Koniku handlują PSU - powszechne świadectwo udziałowe i pieczątka w dowodzie (słyszałeś o czyms takim )
Kto nie kupił akcji ten przegrał życie itp.
Chwilę po tym krach, masa ludzi traci wszystkie oszczędności.
Widziałem to już tyle razy, że moge ci powiedzieć, że na bank tym razem bedzie to samo.
Przeczytaj to co napisałem wyżej jeszcze raz, tym razem ze zrozumieniem, a może odkryjesz, że to co nazwałeś spekulacją wcale nią nie było (zgodnie z twoim przykładem).... F*ck logic.
Ok, opisałeś mi dowciapnie jak powstają bańki, aby wydoić kasę z frajerów, ale jaki to ma związek ze mną...? Gdzieś stwierdziłem, że nie zgadzam się z teorią powstawania baniek finansowych...? Hehe, no nic takiego nie napisałem, więc skąd ten podjazd. Szkoda czasu na puste dysputy.
Co do frankowiczów to mnie nie wkurza to, że banki udzielały takich pożyczek jak frank był tani, ale to, że przestali ich udzielać jak podrożał nad 4zł. Przy poziomie 4,2zł sobie mówiłem, że super by było wciąż taki kredyt bo frank już raczej nie podrożeje a spadnie, więc i kredyt mniejszy (i od tamtej pory faktycznie potaniał o 10-15%). Poza tym zerowe, by nie powiedzieć ujemne stopy procentowe, więc kredyt miałby oprocentowanie bliskie zeru. Nosz kurde, to był idealny czas na wzięcie kredytu we frankach, ale nie, musieli zakazać bo ryzyko jest, taaa... To jest największe oszustwo wg mnie w tym wszystkim.
Zauważ, że pękające bańki powodowały kryzys.
Dotykały także ludzi którzy nie brali w nich udziału.
BitCoin dotyka zwykłych ludzi, wzrost ceny dóbr.
Padnie firma bo prezes kupil BitCoina i ludzie stracą pracę.
Być może niedobory energii itp.
Kryzysy są naturalne jak pożary lasu i są tak samo potrzebne. A właśnie, potrzebne. Bo wtedy stare dziadostwo idzie z dymem i powstaje nowe, świeże. Gorzej, jak kryzys jest sztucznie odwlekany przez państwo, wtedy huk i smród będzie o wiele większy niż jakby nastąpił naturalnie.
Widzisz tylko jedną stronę medalu. Jedni na kryzysie tracą, inni zyskują (dla przykładu: kto teraz kupił kartę,w teorii stracił, ale kto poczeka aż się kopanie sypnie kupi kartę za pół ceny- zyska). Zadbaj o to, aby być w tej drugiej grupie, albo chociaż nie bądź frajer i nie zapisuj się do pierwszej. Tak jak w pożarze lasu, jedne organizmy giną, robiąc miejsce dla innych. Naturalna kolej rzeczy.
A skoro taki jesteś w 100% pewien, że to bańka finansowa i niedługo strzeli, to możesz założyć konto u jakiegoś brokera za 10-30k, naotwierać pozycji krótkich na BTC i czekać na swoje miliony. Ups, a może już za późno?
Siec typu P2P itd.
Mam pytanie:
Czemu akurat GPU to trzymaja? wytłumaczy to ktoś lopatologicznie?
I jak odzyskują z tego pieniądze, które wyłożyli na grafikę?
To jest taka sieć jak eDonkey, eMule.
Tylko za to że masz włączony komputer i udostępniasz rejestr transakcji dostajesz nagrodę w postaci Bitcoina.
Nikogo to nic nie kosztuje bo nikt za to nie płaci bo przecież BitCoint bierze się z nikąd i jest bezwartościowy. Realne koszty ponosisz tylko ty. Bo płacisz za prąd i zapłaciłeś za komputer.
No i teraz jest cały wyścig aby tą nagrodę dostać jak najszybciej i w jak największej ilości. Stąd to całe szaleństwo GPU. Bo twój czas jest mierzony obliczeniami.
A czym innym moglibyśmy być? Na Ziemi nie ma zbyt wielu możliwości. W dużym stopniu realizujemy tylko z góry narzucony 'program'. Oczywiście nie w pełnym zakresie i nie w identyczny sposób.
Ja cały czas myślałem, że ktoś dostaje jakąś rzecz do obliczenia, że wykorzystuje GPU żeby coś ogarnąć i za to kase dostaje. Że sa to jakies ważne rzeczy.
A teraz to wygląda tak, że ludzie marnują energię, żeby utrzymywać jakąś sieć. Ale skąd tu zarobek?
Siec typu P2P itd.
Mam pytanie:
Czemu akurat GPU to trzymaja? wytłumaczy to ktoś lopatologicznie?
I jak odzyskują z tego pieniądze, które wyłożyli na grafikę?
To jest taka sieć jak eDonkey, eMule.
Tylko za to że masz włączony komputer i udostępniasz rejestr transakcji dostajesz nagrodę w postaci Bitcoina.
Nikogo to nic nie kosztuje bo nikt za to nie płaci bo przecież BitCoint bierze się z nikąd i jest bezwartościowy. Realne koszty ponosisz tylko ty. Bo płacisz za prąd i zapłaciłeś za komputer.
No i teraz jest cały wyścig aby tą nagrodę dostać jak najszybciej i w jak największej ilości. Stąd to całe szaleństwo GPU. Bo twój czas jest mierzony obliczeniami.
równie dobrze mógłby to być mały benchmark który robi ci raz 10 minutowy test wydajności kompa i trzyma to u siebie i jak jest włączony to 'kopiesz' bez obciążania ciągłego sprzętu, cel ten sam a jakie oszczędności prądu
Ja cały czas myślałem, że ktoś dostaje jakąś rzecz do obliczenia, że wykorzystuje GPU żeby coś ogarnąć i za to kase dostaje. Że sa to jakies ważne rzeczy.
A teraz to wygląda tak, że ludzie marnują energię, żeby utrzymywać jakąś sieć. Ale skąd tu zarobek?
Bo trzeba utrzymywać globalny rejestr transakcji.
BitCoin to tylko cyferka.
Mógłbyś wydać tą samą cyferkę 100 osobom.
Rejestr jest po to aby było wiadomo kto jest ostatnim posiadaczem tej cyferki.
Tym samym wiadomo o każdej osobie u której ta cyferka była - anonimowość
Kopacze to tylko pożyteczni idioci którzy utrzymują za darmo ten cały system.
Na ich plecach bogaci się ten kto wymyślił całą tą piramidę.
Wyłączysz kopalnie to znika BitCoin tak samo jak film na torencie - zasada jest taka sama.
Te obliczenia to także sprawdzenie czy transakcja jest 'legalna'. Czy ktoś nie wydał dwa razy tej samej monety itp.
To jest bardzo podobne do torrentów czy emule.
Każda transakcja to jak kawałek filmu. Film musi się rozprzestrzenić w całej sieci i każdy kawałek musi mieć właściwą sumę kontrolną i musi być zaakceptowany, pobrany przez kopalnie.
Rozumiem że jesteś także za zamknięciem GPW w Warszawie i wszystkich innych bo to się niczym nie różni oprócz tego że giełdy kryptowalut mają realny wpływ na ceny kart, a jak jest krach na giełdzie to wmawiają że jest kryzys, a tak na prawde cena akcji nie ma przełożenia na kondycje firmy jako takiej
Ja jestem za delegalizacją instrumentów pochodnych i Forexu i szybkiego handlowania. Same akcje powinny służyć inwestowaniu w firmy a nie grze spekulacyjnej. Kryptowaluty zaś służą spekulacji i praniu pieniędzy a przy okazji marnują sporo energii co zanieczyszcza środowisko. Sama technologia blockchain powinna zostać ale pod kontrolą banków.
A co ci przepraszam bardzo przeszkadza? Nie chcesz- nie handlujesz, nie handlujesz- nie tracisz. Więc co ci do tego, że ktoś chce handlować.......? Podjeżdża ignorancją i komuszym myśleniem.
A co ci przepraszam bardzo przeszkadza? Nie chcesz- nie handlujesz, nie handlujesz- nie tracisz. Więc co ci do tego, że ktoś chce handlować.......? Podjeżdża ignorancją i komuszym myśleniem.
Powiedz to tym co mają kredyty we frankach
Emerytom w OFE
Spekulacja dotyka wszystkich, spekulacja na BitCoin np dotyka tych co chcą sobie kupić GPU
A co ci przepraszam bardzo przeszkadza? Nie chcesz- nie handlujesz, nie handlujesz- nie tracisz. Więc co ci do tego, że ktoś chce handlować.......? Podjeżdża ignorancją i komuszym myśleniem.
Powiedz to tym co mają kredyty we frankach
Emerytom w OFE
Spekulacja dotyka wszystkich, spekulacja na BitCoin np dotyka tych co chcą sobie kupić GPU
Franki brali ludzie dorośli i zdaje się rozumni. Banki bez dowodu tożsamości kredytów nie dają.
Jest ogromny popyt na karty spowodowany kopaczami- cena rośnie. Co w tym takiego nadzwyczajnego? Całe forum zasr*ane g*wnoburzą. Pomyślcie jak się już unormuje to wszystko lub w ogóle upadnie; ile będzie kart do kupienia za ułamek ceny, bo wszyscy na raz będą chcieli ich się pozbyć i to jak najszybciej..... Sprzedawaj entuzjazm, kupuj panikę... Będziecie się jeszcze cieszyć, bo tanio. Ludzie inwestują, niech inwestują, będziecie komuś bronić czegoś? Oj komuszki komuszki.
Ja jestem za delegalizacją instrumentów pochodnych i Forexu i szybkiego handlowania. Same akcje powinny służyć inwestowaniu w firmy a nie grze spekulacyjnej. Kryptowaluty zaś służą spekulacji i praniu pieniędzy a przy okazji marnują sporo energii co zanieczyszcza środowisko. Sama technologia blockchain powinna zostać ale pod kontrolą banków.
A co ci przepraszam bardzo przeszkadza? Nie chcesz- nie handlujesz, nie handlujesz- nie tracisz. Więc co ci do tego, że ktoś chce handlować.......? Podjeżdża ignorancją i komuszym myśleniem.
i tak i nie.
frankowicze jednak rzadaja zwrotu kasy od panstwa choc sytuacja analogiczna. zaraz ci co stracili na bitcoinach beda rzadac tego samego. bo mozna bylo i ich nikt nie ostrzegl ze mozna stracic.
Zdrożał w wyniku spekulacji na rynkach finansowych.
Coś co wydawało się wartościowe (różnej maści niezrozumiałe instrumenty finansowe bazujące na rynkach nieruchomości) gwałtownie straciły na wartości i rozpoczęła się ucieczka do tego co ma bezpieczną wartość. Za bezpieczny został uznany frank i gwałtownie zdrożał.
W wyniku tego ucierpieli zwykli ludzie.
Na kryptowalutach będzie to samo. Ucierpią zwykli ludzie którzy nie rozumieją o co w tym w ogóle chodzi.
Jak już zrozumiesz na czym polegają rynki finansowe to się wypowiadaj
Cieszę się, że kupiłem swojego Gainwarda GTX 1080 za 2350 zł, posłuży mi jeszcze pewnie kilka latek. Ale to jest chore, że sprzęt zamiast z czasem tanieć, zaczyna być droższy niż na premierę. Wszystko się kręci do czasu. Podwyżki też nie będą trwały w nieskończoność.
Zdrożał w wyniku spekulacji na rynkach finansowych.
Coś co wydawało się wartościowe (różnej maści niezrozumiałe instrumenty finansowe bazujące na rynkach nieruchomości) gwałtownie straciły na wartości i rozpoczęła się ucieczka do tego co ma bezpieczną wartość. Za bezpieczny został uznany frank i gwałtownie zdrożał.
W wyniku tego ucierpieli zwykli ludzie.
Na kryptowalutach będzie to samo. Ucierpią zwykli ludzie którzy nie rozumieją o co w tym w ogóle chodzi.
Jak już zrozumiesz na czym polegają rynki finansowe to się wypowiadaj
Jak dla mnie to właśnie powtórzyłeś regułkę z jakiegoś 'forex'u dla bystrzaków' albo innego 'podręcznika dla inwestora' i to bez zrozumienia tematu. Sam sobie zaprzeczyłeś. Bo jeżeli już przytaczasz jako przykład ucieczkę kapitału w instrumenty 'bezpieczne', w tym przypadku franka no to nie 'spekulacja' podniosła wartość franka, tylko wzrost popytu na franka, który stworzyli inwestorzy 'uciekając' z instrumentów mniej bezpiecznych do franka. To tak jakbyś sprzedał bardziej ryzykowne akcje i kupił za to franka. Wszędzie ta znienawidzona 'spekulacja'. To chyba jeszcze odcisk PRL'u w umysłach co poniektórych. Sami nie potrafią lub się boją to psioczą. Ot cała prawda w pigułce. Sam nie mam krowy to i niech sąsiadowi zdechnie.
Rok 2008.
Banki pożyczały pieniądze na zakup nieruchomości emitując jakieś dziwne wymyślone instrumenty finansowe. Metr mieszkania miał kosztować miliard dolarów. Kto nie kupił to przegrał życie itp.
Może nawet już żyłeś w tamtych czasach.
Potem okazało się, że te emitowane papierki są nic nie warte zakupionych mieszkań nikt nie chce kupić za tą cenę.
No i zrobił się kłopot - świat pogrążył się w kryzysie na parę lat.
Lata 2000.
Bańka internetowa dot com.
Twoi rodzice w liceum.
Wszystko co miało com w nazwie albo wspominało o internecie miało uczynić cię milionerem w tydzień.
Kto nie kupił akcji to przegrał życie itp.
No i jakoś okazało się to wszystko klapą a świat pogrążył się w kryzysie na parę lat.
Lata 90 początki GPW
Twoi rodzice w przedszkolu.
Powstaje giełda w Warszawie, emisja banku śląskiego, ludzie stoja po akcje w kolejkach społecznych.
Koniku handlują PSU - powszechne świadectwo udziałowe i pieczątka w dowodzie (słyszałeś o czyms takim
Kto nie kupił akcji ten przegrał życie itp.
Chwilę po tym krach, masa ludzi traci wszystkie oszczędności.
Widziałem to już tyle razy, że moge ci powiedzieć, że na bank tym razem bedzie to samo.
Rok 2008.
Banki pożyczały pieniądze na zakup nieruchomości emitując jakieś dziwne wymyślone instrumenty finansowe. Metr mieszkania miał kosztować miliard dolarów. Kto nie kupił to przegrał życie itp.
Może nawet już żyłeś w tamtych czasach.
Potem okazało się, że te emitowane papierki są nic nie warte zakupionych mieszkań nikt nie chce kupić za tą cenę.
No i zrobił się kłopot - świat pogrążył się w kryzysie na parę lat.
Lata 2000.
Bańka internetowa dot com.
Twoi rodzice w liceum.
Wszystko co miało com w nazwie albo wspominało o internecie miało uczynić cię milionerem w tydzień.
Kto nie kupił akcji to przegrał życie itp.
No i jakoś okazało się to wszystko klapą a świat pogrążył się w kryzysie na parę lat.
Lata 90 początki GPW
Twoi rodzice w przedszkolu.
Powstaje giełda w Warszawie, emisja banku śląskiego, ludzie stoja po akcje w kolejkach społecznych.
Koniku handlują PSU - powszechne świadectwo udziałowe i pieczątka w dowodzie (słyszałeś o czyms takim
Kto nie kupił akcji ten przegrał życie itp.
Chwilę po tym krach, masa ludzi traci wszystkie oszczędności.
Widziałem to już tyle razy, że moge ci powiedzieć, że na bank tym razem bedzie to samo.
Przeczytaj to co napisałem wyżej jeszcze raz, tym razem ze zrozumieniem, a może odkryjesz, że to co nazwałeś spekulacją wcale nią nie było (zgodnie z twoim przykładem).... F*ck logic.
Ok, opisałeś mi dowciapnie jak powstają bańki, aby wydoić kasę z frajerów, ale jaki to ma związek ze mną...? Gdzieś stwierdziłem, że nie zgadzam się z teorią powstawania baniek finansowych...? Hehe, no nic takiego nie napisałem, więc skąd ten podjazd.
Dotykały także ludzi którzy nie brali w nich udziału.
BitCoin dotyka zwykłych ludzi, wzrost ceny dóbr.
Padnie firma bo prezes kupil BitCoina i ludzie stracą pracę.
Być może niedobory energii itp.
Dotykały także ludzi którzy nie brali w nich udziału.
BitCoin dotyka zwykłych ludzi, wzrost ceny dóbr.
Padnie firma bo prezes kupil BitCoina i ludzie stracą pracę.
Być może niedobory energii itp.
Kryzysy są naturalne jak pożary lasu i są tak samo potrzebne. A właśnie, potrzebne. Bo wtedy stare dziadostwo idzie z dymem i powstaje nowe, świeże. Gorzej, jak kryzys jest sztucznie odwlekany przez państwo, wtedy huk i smród będzie o wiele większy niż jakby nastąpił naturalnie.
Widzisz tylko jedną stronę medalu. Jedni na kryzysie tracą, inni zyskują (dla przykładu: kto teraz kupił kartę,w teorii stracił, ale kto poczeka aż się kopanie sypnie kupi kartę za pół ceny- zyska). Zadbaj o to, aby być w tej drugiej grupie, albo chociaż nie bądź frajer i nie zapisuj się do pierwszej. Tak jak w pożarze lasu, jedne organizmy giną, robiąc miejsce dla innych. Naturalna kolej rzeczy.
A skoro taki jesteś w 100% pewien, że to bańka finansowa i niedługo strzeli, to możesz założyć konto u jakiegoś brokera za 10-30k, naotwierać pozycji krótkich na BTC i czekać na swoje miliony.