Nie wiem czy wiesz Jagular ale księżyc kręci się ciąglę tą samą stroną do ziemi, więc drugiej strony nigdy nie widać i to jest ta ciemna strona księżyca.
Ehhh...
Nie wiem czy wiesz, ale to nie jest strona ciemna. To jest strona niewidoczna z Ziemi. Jedynie.
Statystycznie rzecz biorąc, jest jaśniejsza zapewne od strony obróconej w stronę Ziemi, gdyż ta jest od czasu do czasu zasłaniana przez naszą planetę.
Ludzie, to jest podstawowy poziom geometrii, czy zdrowego rozsądku, nie wspominając o jakiejś tam abstrakcyjnej astronomii.
Obsługa JEDNEGO zapytania w Google wykonuje mniej-więcej tyle operacji, co było wykonane przez WSZYSTKIE komputery (łącznie z komputerami użytymi do projektowania i modelowania, w tym mainframe'ami) WSZYSTKICH misji Apollo razem wziętych.
Nie wiem czy wiesz Jagular ale księżyc kręci się ciąglę tą samą stroną do ziemi, więc drugiej strony nigdy nie widać i to jest ta ciemna strona księżyca.
Ale nie oznacza to, że jest 'ciemna' tzn. że nie dochodzi do jej powierzchni światło słoneczne.
Nie wiem czy wiesz Jagular ale księżyc kręci się ciąglę tą samą stroną do ziemi, więc drugiej strony nigdy nie widać i to jest ta ciemna strona księżyca.
Bo już nie będzie nikogo 'pierwszego' na Księżycu, ale na Marsie może być?
Może dlatego, że część naukowców ma nadzieję na zastanie na Marsie czegoś, co w dalekiej przyszłości mogłoby być terraformowane?
Może dlatego, że można wykorzystać teorie spiskowe o życiu na Marsie i na nich podbić budżet wyprawy?
Księżyc jest obfotografowaną dawno temu kupą gruzu i toksycznego pyłu. Jedyny powód, żeby tam lecieć to albo turystyka najbogatszej części społeczeństwa, albo wydobycie w rozsądnych kosztach jakichś surowców.
Natomiast w przyszłym roku ma się odbyć pierwszy komercyjny lot na Księżyc. Wtedy będziemy mogli faktycznie powiedzieć, że ktoś na nim wylądował .
A może to też będzie ściema jakiejś korporacji, żeby tylko podbić ceny akcji? Wszystko ścieeeemaaaaaaaa.
Ciekawe jest to, że niektórzy wyrabiający sobie zdanie wybierają teorię spiskową.
Mimo że o tej teorii spiskowej, jak i o 'faktach przeciwnych' przeczytali w Internecie.
dluugi @ 2017.11.28 03:11
Może i byliśmy na księżycu, nawet kilka razy, bardziej zastanawia dlaczego to się zatrzymało ? Powody ekonomiczne jakoś do mnie nie przemawiają. Czego się przestraszyli ? Kto zabronił dalszych prób ?
Ekonomia. Jakoś powinna do ciebie przemówić.
Nie ma praktycznego sposobu, żeby latać na Księżyc i na tym zarobić. Trzeba poczekać, aż rozwój technologii umożliwi komercyjne loty turystyczne. Bezpieczne, powtarzalne, planowe i w pełni kontrolowane.
Najbliższy obiekt odpuścili a biorą się za kolejne ? Może są ciekawsze...ale i droższe pewnie.
Coś mi się przypomniało że kiedyś czytałem coś naciąganego i może wymyślonego z D*** o ciemnej stronie księżyca, stronie która jest zawsze ciemna, i że coś tam jest i odkryli, przestraszyli się i temat publicznie umilkł
Ciemna strona księżyca zawsze ciemna? Serio?
Siadaj, pała. Jednocześnie z:
- fizyki
- matematyki (geometria)
- wuefu (nie chce ci się wyjść z domu i spojrzeć na Księżyc w nowiu).
Natomiast w przyszłym roku ma się odbyć pierwszy komercyjny lot na Księżyc. Wtedy będziemy mogli faktycznie powiedzieć, że ktoś na nim wylądował .
A może to też będzie ściema jakiejś korporacji, żeby tylko podbić ceny akcji? Wszystko ścieeeemaaaaaaaa.
Ciekawe jest to, że niektórzy wyrabiający sobie zdanie wybierają teorię spiskową.
Mimo że o tej teorii spiskowej, jak i o 'faktach przeciwnych' przeczytali w Internecie.
dluugi @ 2017.11.28 03:11
Może i byliśmy na księżycu, nawet kilka razy, bardziej zastanawia dlaczego to się zatrzymało ? Powody ekonomiczne jakoś do mnie nie przemawiają. Czego się przestraszyli ? Kto zabronił dalszych prób ?
Ekonomia. Jakoś powinna do ciebie przemówić.
Nie ma praktycznego sposobu, żeby latać na Księżyc i na tym zarobić. Trzeba poczekać, aż rozwój technologii umożliwi komercyjne loty turystyczne. Bezpieczne, powtarzalne, planowe i w pełni kontrolowane.
Może i byliśmy na księżycu, nawet kilka razy, bardziej zastanawia dlaczego to się zatrzymało ? Powody ekonomiczne jakoś do mnie nie przemawiają. Czego się przestraszyli ? Kto zabronił dalszych prób ?
Nikt nie zabronił. Co ważne, to nie żadni 'my' byliśmy na Księżycu, a bardzo konkretnie Amerykanie, sponsorowani przez rząd USA. W pewnym momencie USA zaczęły liczyć pieniądze wydawane na program księżycowy, bo loty spowszedniały i zmieniła się administracja (nie mówiąc o kryzysie paliwowym lat '70). Okazało się, że nijak się tego nie da spiąć finansowo. Wyścig kosmiczny z ZSRR był wygrany, a korzyści z dalszej eksploracji i eksploatacji Księżyca wątpliwe - wszystko co mogliby z niego przywieźć dużo taniej da się uzyskać na Ziemi. Ponadto NASA co raz dostawała nowe zadania, a budżet mają ograniczony (w schyłkowej fazie programu Apollo budżet NASA był ok. 3 razy mniejszy niż na początku) - nie mieli dość pieniędzy i zasobów żeby równolegle prowadzić kilka tak dużych projektów kosmicznych.
Szczerze sam chciałbym sie dowiedzieć coś o procesorze z ps3. Czemu wszyscy go chwalili i za co, jak dzialal na jakiej zasadzie oraz do jakich procesorów można go porównać itd. Sam jestem ciekaw.
Praktycznie nikt go nie chwalił, bo był cholernie ciężki do ogarnięcia a mało w nim było 'tradycyjnego' CPU (de facto był tam jeden, dwuwątkowy rdzeń PowerPC i sześć jednostek wektorowych*)
Wyobraź sobie, że masz x86 z jednym rdzeniem z i7 i sześć rdzeni*, które potrafią liczyć jedynie AVX512 (porównanie adekwatne do tamtych czasów, SPU w rzeczywistości było 128 bitowe), z małą liczbą pamięci, braku przewidywania rozgałęzień, modelem programowania jak w CUDA/OpenCL (osobne kernele, dane trzeba tam przekopiować), itp.
*Sześć, bo siódmy był zarezerwowany dla systemu operacyjnego a ósmy, który był na krzemie był wyłączony.
Przydałby by się taki felieton o 'mitycznej mocy' Cell'a z ps3 jak działał, dlaczego był taki wyjątkowy i wydajny w swojej klasie. I jak się ma jego moc do obecnych czasów w programach / działaniach w których jest on najwydajniejszy.
Bardzo fajny wpis oby więcej takich ciekawostek!
Szczerze też nie jestem przekonany co do tego rzeczywistego lądowania na księżycu... za mało się o tym mówi i jakoś nikt nie kontynuuje tam lotów, temat ucichł
Coś mi się przypomniało że kiedyś czytałem coś naciąganego i może wymyślonego z D*** o ciemnej stronie księżyca, stronie która jest zawsze ciemna, i że coś tam jest i odkryli, przestraszyli się i temat publicznie umilkł
Może i byliśmy na księżycu, nawet kilka razy, bardziej zastanawia dlaczego to się zatrzymało ? Powody ekonomiczne jakoś do mnie nie przemawiają. Czego się przestraszyli ? Kto zabronił dalszych prób ?
Artykuł od samego początku wprowadza w błąd... Misji na Księżyc nigdy żadnej nie było, a przynajmniej udanej. Naprawdę autor wierzy, że USA pół wieku temu poleciało na tę satelitę (przy mizernej technologii jak na tamte czasy) i przez kolejne 50 lat nikomu nie udało się tego powtórzyć?
Ja przynajmniej w to nie wierzę, tak samo jak nie wierzę, że w Pentagon uderzył samolot... Po prostu brak dowodów na to a znacznie więcej wątpliwości.
Spokojnie udałoby się to powtórzyć, tylko że trzeba by znaleźć uzasadnienie. Wtedy koszty się nie liczyły i latano przy nieporównanie większym ryzyku. Zresztą dowodów nie brakuje, a wątpliwości wyjaśniono tysiąc razy. Ale co się dziwić ludziom, skoro przykładowo nasza podkomisja „smoleńska” używa jako dowodu zdjęcia, o którym od lat wiadomo, że jest fotomontażem?
Jestem przekonany, że obecnie dałoby się tego dokonać. Z powtórzeniem to nie wiem, nie do końca dowody mnie przekonują (a może nie czytałem o wszystkich), że to się udało. Odnośnie do uzasadnień, czy naprawdę na temat satelity już wszystko wiadomo? Podczas rzekomych wizyt 50 lat temu zbadali ją dostatecznie? I że Chińczyków tam nie ciągnie? Pieniędzy mają w brud, ryzyko nie stanowi dla nich problemu. Może im brakować technologii, ale z tym to nigdy nie wiadomo. Wszak nie raz już zaskakiwali.
Wiesz jak to jest z propagandą... Miliony wierzą w zamach smoleński, pomimo że każdy logicznie myślący człowiek wie, że to bzdura. A jednak nikt z rozsiewających te plotki nie wygadał się oficjalnie, że sztuczna mgła, wybuchy i inne bzdury, to kłamstwa. Jakimś dziwnym trafem nikt nie wygadał się też w kwestiach ataku na Pentagon. A przecież więcej osób, niż jedna zna prawdę. Kwestie związane z Księżycem są na tyle skomplikowane naukowo i technicznie, że jakiekolwiek obalenie zarzutów na nieprawdziwość lądowania jest poza zasięgiem wiedzy większości z nas. Po prostu pewne rzeczy pozostaną niewyjaśnione.
Natomiast w przyszłym roku ma się odbyć pierwszy komercyjny lot na Księżyc. Wtedy będziemy mogli faktycznie powiedzieć, że ktoś na nim wylądował .
W filmie 'W stronę Słońca' do sterowania statkiem kosmicznym lecącym prosto w Słońce używano potężnego superkomputera wielkości kilku szaf. Między innymi dlatego ten film jest tak badziewny.
Ehhh...
Nie wiem czy wiesz, ale to nie jest strona ciemna. To jest strona niewidoczna z Ziemi. Jedynie.
Statystycznie rzecz biorąc, jest jaśniejsza zapewne od strony obróconej w stronę Ziemi, gdyż ta jest od czasu do czasu zasłaniana przez naszą planetę.
Ludzie, to jest podstawowy poziom geometrii, czy zdrowego rozsądku, nie wspominając o jakiejś tam abstrakcyjnej astronomii.
Hmm to za takim dużym przybliżeniem.
https://search.googleblog.com/2012/08/the-...-in-single.html
Ale nie oznacza to, że jest 'ciemna' tzn. że nie dochodzi do jej powierzchni światło słoneczne.
Może dlatego, że część naukowców ma nadzieję na zastanie na Marsie czegoś, co w dalekiej przyszłości mogłoby być terraformowane?
Może dlatego, że można wykorzystać teorie spiskowe o życiu na Marsie i na nich podbić budżet wyprawy?
Księżyc jest obfotografowaną dawno temu kupą gruzu i toksycznego pyłu. Jedyny powód, żeby tam lecieć to albo turystyka najbogatszej części społeczeństwa, albo wydobycie w rozsądnych kosztach jakichś surowców.
Natomiast w przyszłym roku ma się odbyć pierwszy komercyjny lot na Księżyc. Wtedy będziemy mogli faktycznie powiedzieć, że ktoś na nim wylądował
A może to też będzie ściema jakiejś korporacji, żeby tylko podbić ceny akcji? Wszystko ścieeeemaaaaaaaa.
Ciekawe jest to, że niektórzy wyrabiający sobie zdanie wybierają teorię spiskową.
Mimo że o tej teorii spiskowej, jak i o 'faktach przeciwnych' przeczytali w Internecie.
Ekonomia. Jakoś powinna do ciebie przemówić.
Nie ma praktycznego sposobu, żeby latać na Księżyc i na tym zarobić. Trzeba poczekać, aż rozwój technologii umożliwi komercyjne loty turystyczne. Bezpieczne, powtarzalne, planowe i w pełni kontrolowane.
Najbliższy obiekt odpuścili a biorą się za kolejne ? Może są ciekawsze...ale i droższe pewnie.
Coś mi się przypomniało że kiedyś czytałem coś naciąganego i może wymyślonego z D*** o ciemnej stronie księżyca, stronie która jest zawsze ciemna, i że coś tam jest i odkryli, przestraszyli się i temat publicznie umilkł
Ciemna strona księżyca zawsze ciemna? Serio?
Siadaj, pała. Jednocześnie z:
- fizyki
- matematyki (geometria)
- wuefu (nie chce ci się wyjść z domu i spojrzeć na Księżyc w nowiu).
Natomiast w przyszłym roku ma się odbyć pierwszy komercyjny lot na Księżyc. Wtedy będziemy mogli faktycznie powiedzieć, że ktoś na nim wylądował
A może to też będzie ściema jakiejś korporacji, żeby tylko podbić ceny akcji? Wszystko ścieeeemaaaaaaaa.
Ciekawe jest to, że niektórzy wyrabiający sobie zdanie wybierają teorię spiskową.
Mimo że o tej teorii spiskowej, jak i o 'faktach przeciwnych' przeczytali w Internecie.
Ekonomia. Jakoś powinna do ciebie przemówić.
Nie ma praktycznego sposobu, żeby latać na Księżyc i na tym zarobić. Trzeba poczekać, aż rozwój technologii umożliwi komercyjne loty turystyczne. Bezpieczne, powtarzalne, planowe i w pełni kontrolowane.
Nie 'coś' tylko Decepticony.
Nikt nie zabronił. Co ważne, to nie żadni 'my' byliśmy na Księżycu, a bardzo konkretnie Amerykanie, sponsorowani przez rząd USA. W pewnym momencie USA zaczęły liczyć pieniądze wydawane na program księżycowy, bo loty spowszedniały i zmieniła się administracja (nie mówiąc o kryzysie paliwowym lat '70). Okazało się, że nijak się tego nie da spiąć finansowo. Wyścig kosmiczny z ZSRR był wygrany, a korzyści z dalszej eksploracji i eksploatacji Księżyca wątpliwe - wszystko co mogliby z niego przywieźć dużo taniej da się uzyskać na Ziemi. Ponadto NASA co raz dostawała nowe zadania, a budżet mają ograniczony (w schyłkowej fazie programu Apollo budżet NASA był ok. 3 razy mniejszy niż na początku) - nie mieli dość pieniędzy i zasobów żeby równolegle prowadzić kilka tak dużych projektów kosmicznych.
Praktycznie nikt go nie chwalił, bo był cholernie ciężki do ogarnięcia a mało w nim było 'tradycyjnego' CPU (de facto był tam jeden, dwuwątkowy rdzeń PowerPC i sześć jednostek wektorowych*)
Wyobraź sobie, że masz x86 z jednym rdzeniem z i7 i sześć rdzeni*, które potrafią liczyć jedynie AVX512 (porównanie adekwatne do tamtych czasów, SPU w rzeczywistości było 128 bitowe), z małą liczbą pamięci, braku przewidywania rozgałęzień, modelem programowania jak w CUDA/OpenCL (osobne kernele, dane trzeba tam przekopiować), itp.
*Sześć, bo siódmy był zarezerwowany dla systemu operacyjnego a ósmy, który był na krzemie był wyłączony.
Propsuje pomysł.
Szczerze też nie jestem przekonany co do tego rzeczywistego lądowania na księżycu... za mało się o tym mówi i jakoś nikt nie kontynuuje tam lotów, temat ucichł
Coś mi się przypomniało że kiedyś czytałem coś naciąganego i może wymyślonego z D*** o ciemnej stronie księżyca, stronie która jest zawsze ciemna, i że coś tam jest i odkryli, przestraszyli się i temat publicznie umilkł
Ja przynajmniej w to nie wierzę, tak samo jak nie wierzę, że w Pentagon uderzył samolot... Po prostu brak dowodów na to a znacznie więcej wątpliwości.
Spokojnie udałoby się to powtórzyć, tylko że trzeba by znaleźć uzasadnienie. Wtedy koszty się nie liczyły i latano przy nieporównanie większym ryzyku. Zresztą dowodów nie brakuje, a wątpliwości wyjaśniono tysiąc razy. Ale co się dziwić ludziom, skoro przykładowo nasza podkomisja „smoleńska” używa jako dowodu zdjęcia, o którym od lat wiadomo, że jest fotomontażem?
Jestem przekonany, że obecnie dałoby się tego dokonać. Z powtórzeniem to nie wiem, nie do końca dowody mnie przekonują (a może nie czytałem o wszystkich), że to się udało. Odnośnie do uzasadnień, czy naprawdę na temat satelity już wszystko wiadomo? Podczas rzekomych wizyt 50 lat temu zbadali ją dostatecznie? I że Chińczyków tam nie ciągnie? Pieniędzy mają w brud, ryzyko nie stanowi dla nich problemu. Może im brakować technologii, ale z tym to nigdy nie wiadomo. Wszak nie raz już zaskakiwali.
Wiesz jak to jest z propagandą... Miliony wierzą w zamach smoleński, pomimo że każdy logicznie myślący człowiek wie, że to bzdura. A jednak nikt z rozsiewających te plotki nie wygadał się oficjalnie, że sztuczna mgła, wybuchy i inne bzdury, to kłamstwa. Jakimś dziwnym trafem nikt nie wygadał się też w kwestiach ataku na Pentagon. A przecież więcej osób, niż jedna zna prawdę. Kwestie związane z Księżycem są na tyle skomplikowane naukowo i technicznie, że jakiekolwiek obalenie zarzutów na nieprawdziwość lądowania jest poza zasięgiem wiedzy większości z nas. Po prostu pewne rzeczy pozostaną niewyjaśnione.
Natomiast w przyszłym roku ma się odbyć pierwszy komercyjny lot na Księżyc. Wtedy będziemy mogli faktycznie powiedzieć, że ktoś na nim wylądował
Zdjęcia a konkretniej ? A gdzie wrak ?
https://wiadomosci.wp.pl/dlaczego-tusk-odd...37862192071809a Na wieczne nieoddanie.
Może przesadzam odpowiadając na tak niedorzeczne pytanie, lecz proszę:
https://www.nasa.gov/mission_pages/LRO/new...ollo-sites.html
LRO zamieszczony wokół księżyca robi okresowo zdjęcia. Widać nawet ślady kół łazika.