komentarze
revcoreyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
revcorey2017.11.13, 10:15
Ja powiem tak, ja to już pracowałem jako inżynier projektant(w tym programista systemów przemysłowych) i jako programista C++. I powiem tyle, nie każdy inżynierem być może.
Dwa, tak zdolności analityczne to większość sukcesu ale 'programowania nauczyć się może każdy' to pomyłka. Dlaczego? Bo widzisz w systemach przemysłowych niby się bloczki przerzucało ale w dużych systemach część bloczków była nader skomplikowanych, jakieś cuda z komunikacją itd. Trzeba było znać system.
Z kolei w takim c++ myślisz że to tylko std::cout ? Tam się potrafią dziać cuda, i poznanie języka to jednak dłuższy kawałek czasu. A nie 'łojezu hello world działa 15k już jutro!'.
A w udemy co? 'mkdir kursDlaNaiwnych'.
Poszerzanie wiedzy? Tak. Tylko że z głową.
unic0rnZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
unic0rn2017.11.13, 09:46
-3#29
1. nie twierdze, ze nie. twierdze jedynie, ze miedzy osoba, ktora liznela odrobine programowania, a programista, jest roznica zasadnicza - poziom zlozonosci algorytmow, jakie dana osoba jest w stanie samodzielnie opracowac, czy tez w ogole zrozumiec. i nie wyskakuj mi tu z NSA, NASA itp, bo albo ktos jest programista, albo cienkim jak kompot z desek amatorem, po prostu.

2. mowilem o podstawowce, to raz. dwa, nie ma mowy o wykuwaniu na pamiec - masz dokladnie zerowe pojecie o programie nauczania tego, ale sie wypowiadasz. podpowiem: chodzi o algorytmy.

3. a co mnie obchodza niedouczeni idioci na jakiejs konferencji? powielasz tylko to, co wiem od dawna - w tej branzy jest wystarczajaca ilosc imbecyli, by jeszcze werbowac nowy narybek, ktory juz calkiem g... wie.

4. sa lepsze i gorsze, jasne. problem w tym, ze jest masa lepszych ZA DARMO, a udemy probuje zdzierac z ludzi kase. cen 'bez obnizki' nawet nie warto komentowac, bo to jakis niewybredny zart. jako kursy same w sobie, moga sobie byc nawet ok. nie zmienia to faktu, ze placenie za nie jest wyrzucaniem kasy w bloto, gdy to samo - a z reguly wiecej i lepiej - jest dostepne bezplatnie.

5. odnosnie jquery, mialem akurat na mysli idiotow, ktorzy bez frameworkow - wszystkich mozliwych - nie potrafia sie obejsc. uzyja jquery chocby do wizytowki z adresem e-mail, a jak przy okazji uda im sie wstawic 10 nowych frameworkow w wersji bleeding edge - tym lepiej. bez jquery i reszty nie zrobia kompletnie NIC, bo nie wiedza nawet jak. i owszem, maja swoje miejsce. w korpo, za najnizsza mozliwa stawke.

6. Twoja kolezanka ma za ten kurs placone, wiec uwazaj z czym wyskakujesz, bo nie dosc ze uparcie wychwalasz udemy to jeszcze starasz sie dac zarobic kolezance.

7. kurs video to strata czasu dla wystarczajaco pojetnej osoby, tudziez - mowiac bardziej dosadnie - material dla analfabetow. programista do nauki nowego jezyka programowania potrzebuje opisu skladni i dokumentacji api biblioteki standardowej, podczas gdy osoba niebedaca programista moze lezec i kwiczec chocby ze sterta ksiazek i setka godzin materialow video. zreszta, na forum sa watki kilku 'genialnych inaczej', ktorym sie zachcialo nauki programowania. stwierdzenie, ze programista moze zostac kazdy, to kompletna bzdura i najwieksza glupota, jaka do tej pory w tym watku palnales.

8. a jak bedziecie miec jakiekolwiek pytania, kolega el_profeta chetnie odpowie na wszystkie wasze wiadomosci prywatne.
el_profetaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
el_profeta2017.11.13, 08:54
unic0rn @ 2017.11.12 22:40  Post: 1107956
el_profeta @ 2017.11.12 21:19  Post: 1107945
Na tym kursie się świat nie kończy i wymaga zaangażowania co dzień by być ekspertem.. ale od czegoś trzeba zacząć no nie? I nie rób z pracy programisty rocket science bo zniechęcasz tylko kogoś spoza branży.

rocket science to moze nie jest, ale ludzie spoza branzy osiagna co najwyzej poziom klepaczy javascript, naduzywajacy jquery na kazdym kroku, i to jest best case scenario. dobry programista z reguly zostal programista jeszcze przed zdaniem matury.

nie twierdze, ze nie mozna sie pewnych rzeczy, jak analitycznego myslenia, nauczyc - ale nalezaloby zaczac ksztalcenie w tym kierunku bardzo wczesnie. jak myslisz, skad obecnie taki nacisk na rozpoczecie nauki programowania jeszcze w szkolach podstawowych? bo jezeli ktos ma w przyszlosci zostac dobrym programista, to wlasnie wtedy powinien zaczac sie interesowac tematem.

zachecanie ludzi spoza branzy do zostania programistami uwazam za skrajna glupote - to osoby nie majace z reguly zielonego pojecia o tym, w jaki sposob mysli programista i na czym jego praca polega, a do tego majace mentalnosc typu 'naucze sie tego, tego i tego, i bede pracowac'. to tak nie dziala, kropka. programowanie jest drugim ja programisty, w przeciwnym wypadku taka osoba moze co najwyzej klepac skrypty na strony www, bez polotu i jakiejkolwiek optymalizacji, byle bylo, cos robilo i kasa sie zgadzala. korpo takich klepaczy skryptow chetnie zatrudnia za psie pieniadze, ale z punktu widzenia kogos, kto programista jest od 25 lat i zaczynal od assemblera w wieku lat 12, to sa klepacze skryptow w korpo, a nie programisci.


Sorki ale przesadzasz. Zgadzam się tylko w części z twoją wypowiedzią. Po pierwsze programować można zacząć w dowolnym momencie i przychodzi to łatwo ludziom mającym logiczne myślenie, przyczynowo skutkowe, umiejącym dostrzegać matematykę w otaczającym świecie. Jeśli takiego myślenia ktoś nie ma, to można w nim takie myślenie wzbudzić.
2. Nacisk na programowanie w liceum wcale nie daje dużo bo to zależy od nauczyciela. Podobna sytuacja jak matematyką. Jedni uczą reguł na pamięć, inni myślenia. I po takim liceum może być zalążek dobrego programisty jak i wręcz odwrotnie. Ja osobiście z uśmiechem wspominam lekcje programowania na uczelniach wyższych i ich poziom ale to temat na inną dyskusję. Jak ma ktoś łeb na karku to będzie dobrym programistą w dowolnym wieku. A początki programowania to nie byli licealiści, tylko ludzie z branży (chemicy, matematycy, itd, poważni z dorobkiem w swojej dziedzinie) przenoszący obliczenia na bezmyślną maszynę.
3. It security, inżynieria wsteczna oprogramowania to osobny temat. Ten kurs jest skierowany do innej grupy mający na celu uświadomienie pewnych zagrożeń i podstawowych błędów jakie się popełnia, za 35zł daje choćby słownik pojęć branżowych. Ostatnia konferencja OWASP uświadomiła mi że, spora część programistów nie wie nawet tyle co ten kurs oferuje.. A o etyce zawodowej developera to nawet nie mówię bo słabo się robi.
4. Kursy są lepsze i gorsze. Tak samo jak książki. I dlaczego ktoś ma się ograniczać do jednego typu źródła wiedzy? Dajcie ludziom wybierać i oceniać krytycznie bez wrzucania wszystkiego do jednego worka.
5. Klepacze JS też mają miejsce i to osobny temat bo zależy w jakim kontekście kod klepią. Jeśli produkcyjny, zarządzający danymi to lepiej by mieli taki kurs za sobą (naprawdę).. Wspomiałeś o kimś przywiązanym do jQuery ale jest też drugi typ 'ekspertów' którzy, co nowy framework, język już chcą go wdrażać (jak gdyby pojawił święty gral).
6. Kurs na udemy robią ludzie pracujący. Są lepsze i gorsze. Jako że pracuję w dość znanej firmie to często udemy zgłasza się do nas z ofertą przygotowania takiego kursu. I moja koleżanka po fachu przygotowała bardzo fajny materiał na temat angulara. Tu nie chodzi o certyfikat tylko o dawkę jakiejś wiedzy, jakiegoś rozpoznania tematu, odpowiedzi na wstępne pytania (i zrodzenia nowych). Tak ciężko dostrzec zalety tego kursu.
7. Kurs video to dobry pomysł. Programistą może zostać każdy. Jako osoby w branży powinniśmy zachęcać ludzi do poszerzania wiedzy a nie straszenia i rzucania stażem pracy. Od czegoś ludzie muszą zacząć. I zamiast walić pianę do pclab. Warto dodać jeszcze np książkę jako dodatek do tematu czy szkolenie w jakimś mieście. Dajcie ludziom wybierać i decydować samym czy coś jest dla nich. A ze swojej strony może warto wskazać jak doszło się do kolejnego poziomu i jak pewne błędy nowicjusza można uniknąć.
8. A teraz do czytelników PcLab. Zachęcam do prób sił w programowaniu. Wymaga to codziennej pracy ale daje satysfakcję. Nie myślcie w kontekście uczenia się na pamięć, język, framework to tylko narzędzie. Liczy się sposób myślenia, dobre wzorce projektowe, umiejętność szukania weryfikowania informacji. Także do kursów, książek, szkoleń. Chcesz kodzić, zacznij to robić (co dzień). Pozdrawiam.
unic0rnZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
unic0rn2017.11.12, 22:40
el_profeta @ 2017.11.12 21:19  Post: 1107945
Na tym kursie się świat nie kończy i wymaga zaangażowania co dzień by być ekspertem.. ale od czegoś trzeba zacząć no nie? I nie rób z pracy programisty rocket science bo zniechęcasz tylko kogoś spoza branży.

rocket science to moze nie jest, ale ludzie spoza branzy osiagna co najwyzej poziom klepaczy javascript, naduzywajacy jquery na kazdym kroku, i to jest best case scenario. dobry programista z reguly zostal programista jeszcze przed zdaniem matury.

nie twierdze, ze nie mozna sie pewnych rzeczy, jak analitycznego myslenia, nauczyc - ale nalezaloby zaczac ksztalcenie w tym kierunku bardzo wczesnie. jak myslisz, skad obecnie taki nacisk na rozpoczecie nauki programowania jeszcze w szkolach podstawowych? bo jezeli ktos ma w przyszlosci zostac dobrym programista, to wlasnie wtedy powinien zaczac sie interesowac tematem.

zachecanie ludzi spoza branzy do zostania programistami uwazam za skrajna glupote - to osoby nie majace z reguly zielonego pojecia o tym, w jaki sposob mysli programista i na czym jego praca polega, a do tego majace mentalnosc typu 'naucze sie tego, tego i tego, i bede pracowac'. to tak nie dziala, kropka. programowanie jest drugim ja programisty, w przeciwnym wypadku taka osoba moze co najwyzej klepac skrypty na strony www, bez polotu i jakiejkolwiek optymalizacji, byle bylo, cos robilo i kasa sie zgadzala. korpo takich klepaczy skryptow chetnie zatrudnia za psie pieniadze, ale z punktu widzenia kogos, kto programista jest od 25 lat i zaczynal od assemblera w wieku lat 12, to sa klepacze skryptow w korpo, a nie programisci.
unic0rnZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
unic0rn2017.11.12, 22:14
el_profeta @ 2017.11.12 20:30  Post: 1107934

A gdzie ci 'eksperci' zdobyli wiedzę? Na studiach gdzie przez pół semestru wałkuje się pierdoły. Albo od innych kolegów 'ekspertów' gdzie aby coś się dowiedzieć trzeba najpierw posłuchać jaki to programista mądry...

moze Ty. ekspert w danej dziedzinie IT to czlowiek z pasja, ktory ksztalci sie sam cale zycie. jak tego nie rozumiesz, to nie jestes ekspertem a korpomrowka klepiaca skrypty, bo na tyle Cie stac.

Nikt nie mówi że będzie od razu praca w NSA po takim kursie ale mówiąc że nie daje nic to jesteś gościu śmieszny. Dobre kursy online wraz z samodzielnym robieniem projektu dają naprawdę dużo albo przynajmniej start by dostać pracę wśród dobrych programistów.

prace wsrod dobrych programistow dostanie tylko dobry programista, a takowy nie zostanie ulepiony z gliny studencika IT ktory zrobil jakis smieszny kurs. to samo tyczy sie IT security. to te kursy sa smieszne bo obiecuja gruszki na wierzbie, a brutalna prawda jest taka ze wymagany poziom wiedzy do podjecia pracy w tej branzy nie jest czyms, co osiaga sie po paru kursach. oczywiscie, zawsze znajdzie sie ktos, kto zatrudni kogos po takim kursie. predzej jednakze zatrudni kogos swiezo po studiach a bez kursow, bo sam fakt ukonczenia studiow o czyms tam swiadczy, a jak juz tutaj slusznie zauwazono, tymi 'certyfikatami' to mozna sobie tylek podetrzec.

taka praca jednakze bedzie na stanowisku i z wynagrodzeniem adekwatnym do wiedzy, czytaj: nijak sie to bedzie miec do pracy i wynagrodzenia eksperta. i kwestia kluczowa, to nie jest zaden pierwszy stopien kariery, nie nauczysz sie wszystkiego w takiej pracy, wrecz nie nauczysz sie zbyt wiele w ogole, bo zgodnie z marnymi umiejetnosciami marne beda wymagania i mozliwosci rozwoju. chcac isc dalej, nalezaloby caly wolny czas poswiecac na samoksztalcenie, i de facto tylko to jest gwarantem osiagniecia sukcesu, a taka praca dla poczatkujacego - po kursach lub bez ich wsparcia - patrzac przez pryzmat kariery zawodowej, jest guzik warta.

Zachęcam do korzystania i w dupie mam czy artykuł sponsorowany czy nie. Szukanie wiedzy (kursy, szkolenia, książki) oraz jej wdrażanie robią eksperta. Te 35zł będzie dobrze wydane. Polecam i pozdrawiam (programista jednej z krakowskich firm).

pierwszy raz napisales cos z sensem. 'szukanie wiedzy oraz jej wdrazanie robia eksperta' - tylko nie kursy jak ten tutaj i szkolenia, a dokumentacje, ksiazki i generalnie wszystko co dobry wujek google zwroci. natomiast te 35zl to kasa w bloto, bo to samo i tysiac razy wiecej, jest dostepne za free, wystarczy poszukac - a jezeli dla kogos to zbyt trudne zadanie, a do tego potrzebuje kursow video z tlumaczeniami krok po kroku, to ekspertem nie zostanie nigdy. nie ten poziom.
revcoreyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
revcorey2017.11.12, 22:02
el_profeta @ 2017.11.12 21:19  Post: 1107945
revcorey @ 2017.11.12 20:40  Post: 1107936
(...)
Szukanie wiedzy i jej WDRAŻANIE. A jak masz lepszy pomysł gdzie ktoś może szukać wiedzy to proszę oświeć czytelników pclab. Masz jakiś utarty pogląd i nie dostrzegasz plusów takiego kursu. Dyskusja nie ma sensu.
chyba to i wyżej konto to z tej że platformy.
Rozwijanie się to:
a) robienie czegoś powyżej tych śmiesznych kursów. Jak jest jakiś poważny certyfikat z sieci czy innych dziedzin kosztuje on grube tysiące. Najprostszy kurs na jaki można podejść zaczyna się od 2 tysięcy.
b) Na rozmowach jak ktoś chce błysnąć wiedzą to wie to nie z tych śmiesznych kursów ale z własnego doświadczenia(pisał kod, zajmował się jakimiś sieciami).
c) Na rozmowie są profesjonaliści i dla nich te kartki są warte tyle co papier toaletowy(przynajmniej te tanie).
d)Wiesz gdzie się człowiek rozwija? np. GITHUB.

(...)

Od samego czytania książek to nic się nie nauczysz i mnie to śmieszy jak to słyszę. Sam czytam ich sporo ale trzaskam kod do open source i tam się rozwijam(wdrażając ją). Kurs za 35 zł. I co się tam dowiem? za 35 zł kurs to może być dla studenta 1 roku(i to takiego co w gry grał tylko). Ale co ja się dziwie, w tym kraju z 10-15% programistów sama coś pisze w domu a reszta ma to gdzieś, i dla nich rozwój to kurs za 35 zł. Dramat.

Szukanie wiedzy (kursy, szkolenia, książki) oraz jej WDRAŻANIE robią eksperta. Czytaj ze zrozumieniem bo dążysz do jakiejś tezy a potem potwierdzasz to o czym mówię. Kurs to początek i za 35zl to dobrze wydane pieniądze. Na tym kursie się świat nie kończy i wymaga zaangażowania co dzień by być ekspertem.. ale od czegoś trzeba zacząć no nie? I nie rób z pracy programisty rocket science bo zniechęcasz tylko kogoś spoza branży.

O czym my mówimy. W czasach internetu i olbrzymiej liczby blogów czy książek bierzemy się za kurs za 35 zł? Przeczytałem sobie zawartość kursów linux i nie jednego a paru. Co się nasuwa? Hucpa. Dlaczego ponieważ te ceny obok 565 zł przecenione na 35 zl to PR. Mam książkę do podstaw linuxa na wyprzedaży w helion była za 20 zł normalnie chodzi po chyba 90 zł. I spora część tych kursów to de facto rozdziały z tej książki(inne to np. instalacja lina na jakieś prostej płytce z arm czyli podstawy podstaw.), czyli żeby się nauczyć czegoś musiałbyś wydać nie 35 zł a np. 200 zł. A miałbyś to i nawet więcej za 90 zł w książce. Posunę się dalej gwarantuje ci że na youtube albo na blogach znajdziesz tony wpisów o tym z przykładami itd. Za uwaga 0 zł.
Tu nie chodzi o gówno burze tylko zwykłe naciąganie ludzi. Wie to ten kto ma zdrowy rozsądek albo minimum wiedzy. A w kursach rzeczy typu 'jak zrobić katalog linux'. Polecasz coś co jest kupą.

Ja sam bym się  przeszedł na szkolenie ale takie za 2k a nie za 35 zł.
el_profetaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
el_profeta2017.11.12, 21:34
DaviM @ 2017.11.12 13:12  Post: 1107889
el_profeta @ 2017.11.12 12:10  Post: 1107879
(...) 35zl to bardzo mało (2 paczki fajek...).

Ja nie palę (i nie rozumiem palaczy) ale w takich sytuacjach przeliczam wszystko na kilogramy odpowiedniego (np. Gorgonzola) pysznego niebieskiego sera pleśniowego.
I za 30-35zł mam 1kg takiego sera (Italiamo Gorgonzola DOP z Lidla) więc kurs online odpada w przedbiegach przy takim serku...

I całe piękno polega na tym że nikt nie zmusza do kupna tego kursu jeśli nie chcesz. A kto chciał kupił i wydał bardzo dobrze śmieszne 35zl które wywołały gówno-burzę w komentarzach
el_profetaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
el_profeta2017.11.12, 21:19
revcorey @ 2017.11.12 20:40  Post: 1107936
yaji @ 2017.11.12 18:29  Post: 1107912
Ja tam sobie za 35zł kupiłem 40 godzinny kurs Pythona. Po jednej trzeciej zacząłem wdrażać zdobytą wiedzę w robocie, chwaląc się tym na lewo i prawo. Jak skończę cały kurs to wrzucę sobie go w Linkedina co by jeszcze rekruterom pokazać, że umiejętności rozwijam we własnym zakresie i na laurach nie spoczywam. Co niby złego jest w poszerzaniu wiedzy tanim kosztem? Podwyżek dostawać nie lubicie ?
Szukanie wiedzy i jej WDRAŻANIE. A jak masz lepszy pomysł gdzie ktoś może szukać wiedzy to proszę oświeć czytelników pclab. Masz jakiś utarty pogląd i nie dostrzegasz plusów takiego kursu. Dyskusja nie ma sensu.
chyba to i wyżej konto to z tej że platformy.
Rozwijanie się to:
a) robienie czegoś powyżej tych śmiesznych kursów. Jak jest jakiś poważny certyfikat z sieci czy innych dziedzin kosztuje on grube tysiące. Najprostszy kurs na jaki można podejść zaczyna się od 2 tysięcy.
b) Na rozmowach jak ktoś chce błysnąć wiedzą to wie to nie z tych śmiesznych kursów ale z własnego doświadczenia(pisał kod, zajmował się jakimiś sieciami).
c) Na rozmowie są profesjonaliści i dla nich te kartki są warte tyle co papier toaletowy(przynajmniej te tanie).
d)Wiesz gdzie się człowiek rozwija? np. GITHUB.

Szukanie wiedzy (kursy, szkolenia, książki) oraz jej wdrażanie robią eksperta. Te 35zł będzie dobrze wydane. Polecam i pozdrawiam (programista jednej z Krakowskich firm).

Od samego czytania książek to nic się nie nauczysz i mnie to śmieszy jak to słyszę. Sam czytam ich sporo ale trzaskam kod do open source i tam się rozwijam(wdrażając ją). Kurs za 35 zł. I co się tam dowiem? za 35 zł kurs to może być dla studenta 1 roku(i to takiego co w gry grał tylko). Ale co ja się dziwie, w tym kraju z 10-15% programistów sama coś pisze w domu a reszta ma to gdzieś, i dla nich rozwój to kurs za 35 zł. Dramat.

Szukanie wiedzy (kursy, szkolenia, książki) oraz jej WDRAŻANIE robią eksperta. Czytaj ze zrozumieniem bo dążysz do jakiejś tezy a potem potwierdzasz to o czym mówię. Kurs to początek i za 35zl to dobrze wydane pieniądze. Na tym kursie się świat nie kończy i wymaga zaangażowania co dzień by być ekspertem.. ale od czegoś trzeba zacząć no nie? I nie rób z pracy programisty rocket science bo zniechęcasz tylko kogoś spoza branży.
revcoreyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
revcorey2017.11.12, 21:10
yaji @ 2017.11.12 21:05  Post: 1107941
revcorey @ 2017.11.12 20:40  Post: 1107936

chyba to i wyżej konto to z tej że platformy.
Rozwijanie się to:
a) robienie czegoś powyżej tych śmiesznych kursów. Jak jest jakiś poważny certyfikat z sieci czy innych dziedzin kosztuje on grube tysiące. Najprostszy kurs na jaki można podejść zaczyna się od 2 tysięcy.
b) Na rozmowach jak ktoś chce błysnąć wiedzą to wie to nie z tych śmiesznych kursów ale z własnego doświadczenia(pisał kod, zajmował się jakimiś sieciami).
c) Na rozmowie są profesjonaliści i dla nich te kartki są warte tyle co papier toaletowy(przynajmniej te tanie).
d)Wiesz gdzie się człowiek rozwija? np. GITHUB.


Facet ja to wszystko rozumiem. Sam mam kilka certów i szkoleń za sobą i na ostatniej rozmowie technicznej, nawet się o nie nie zapytali. Wprost mi powiedzieli że widzieli już takich co mieli ich całą masę a wiedzy zero i interesuje ich tylko doświadczenie. Kurs za 2 kafle czy za 35 zł, bez różnicy. Ale zanim ktoś dobije do tego etapu rekrutacji to musi najpierw przejść przez HRy. A tam zwykle osób technicznych nie ma. I taki HRowiec patrzy na profil na LinkedIn lub CV i nic tam nie widzi co by oko cieszyło. I CV w kubeł.
Załóżmy że mamy dwie osoby szukające pierwszej pracy. Mniej więcej ten sam poziom wiedzy, ale pierwszy gościu ma prawie puste CV, a drugi kilka certów i szkoleń z tego typu stronek, który wypada lepiej w oczach HRu?

Ja programistą nigdy nie będę. Mój plan był taki: wydać 35 złotych na kurs, dzięki któremu zautomatyzuje najgorszą robotę, którą wykonuję. Swój cel osiągnąłem.

ano żaden. Jeśli ich doświadczenie jest podobne czyli np. 0 po studiach to nie ma to znaczenia.a wiesz dlaczego? Bo hr-ówny mają tylko wysłać wiadomość na LN albo przejrzeć cv i zadzwonić i spytać o kwotę. I to tyle. Reszta to:
a) ocena ile juniorów potrzeba i kto ile chciał
b) czasami screeinig przez telefon żeby ocenić kandydatów.
c) zaproszenie na rozmowę o ile b był ok(o ile był)
Teraz jest masówka i tyle, rzadko się kogoś dyskwalifikuje. Jakiś kurs może by się przydał jak ktoś zmienia branże a do tej pory nie wiem studiował tylko zarządzanie to może na testera. A i tak nie ominie rozmowy.
yajiZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
yaji2017.11.12, 21:05
revcorey @ 2017.11.12 20:40  Post: 1107936

chyba to i wyżej konto to z tej że platformy.
Rozwijanie się to:
a) robienie czegoś powyżej tych śmiesznych kursów. Jak jest jakiś poważny certyfikat z sieci czy innych dziedzin kosztuje on grube tysiące. Najprostszy kurs na jaki można podejść zaczyna się od 2 tysięcy.
b) Na rozmowach jak ktoś chce błysnąć wiedzą to wie to nie z tych śmiesznych kursów ale z własnego doświadczenia(pisał kod, zajmował się jakimiś sieciami).
c) Na rozmowie są profesjonaliści i dla nich te kartki są warte tyle co papier toaletowy(przynajmniej te tanie).
d)Wiesz gdzie się człowiek rozwija? np. GITHUB.


Facet ja to wszystko rozumiem. Sam mam kilka certów i szkoleń za sobą i na ostatniej rozmowie technicznej, nawet się o nie nie zapytali. Wprost mi powiedzieli że widzieli już takich co mieli ich całą masę a wiedzy zero i interesuje ich tylko doświadczenie. Kurs za 2 kafle czy za 35 zł, bez różnicy. Ale zanim ktoś dobije do tego etapu rekrutacji to musi najpierw przejść przez HRy. A tam zwykle osób technicznych nie ma. I taki HRowiec patrzy na profil na LinkedIn lub CV i nic tam nie widzi co by oko cieszyło. I CV w kubeł.
Załóżmy że mamy dwie osoby szukające pierwszej pracy. Mniej więcej ten sam poziom wiedzy, ale pierwszy gościu ma prawie puste CV, a drugi kilka certów i szkoleń z tego typu stronek, który wypada lepiej w oczach HRu?

Ja programistą nigdy nie będę. Mój plan był taki: wydać 35 złotych na kurs, dzięki któremu zautomatyzuje najgorszą robotę, którą wykonuję. Swój cel osiągnąłem.
revcoreyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
revcorey2017.11.12, 20:40
yaji @ 2017.11.12 18:29  Post: 1107912
Ja tam sobie za 35zł kupiłem 40 godzinny kurs Pythona. Po jednej trzeciej zacząłem wdrażać zdobytą wiedzę w robocie, chwaląc się tym na lewo i prawo. Jak skończę cały kurs to wrzucę sobie go w Linkedina co by jeszcze rekruterom pokazać, że umiejętności rozwijam we własnym zakresie i na laurach nie spoczywam. Co niby złego jest w poszerzaniu wiedzy tanim kosztem? Podwyżek dostawać nie lubicie ?

chyba to i wyżej konto to z tej że platformy.
Rozwijanie się to:
a) robienie czegoś powyżej tych śmiesznych kursów. Jak jest jakiś poważny certyfikat z sieci czy innych dziedzin kosztuje on grube tysiące. Najprostszy kurs na jaki można podejść zaczyna się od 2 tysięcy.
b) Na rozmowach jak ktoś chce błysnąć wiedzą to wie to nie z tych śmiesznych kursów ale z własnego doświadczenia(pisał kod, zajmował się jakimiś sieciami).
c) Na rozmowie są profesjonaliści i dla nich te kartki są warte tyle co papier toaletowy(przynajmniej te tanie).
d)Wiesz gdzie się człowiek rozwija? np. GITHUB.

Szukanie wiedzy (kursy, szkolenia, książki) oraz jej wdrażanie robią eksperta. Te 35zł będzie dobrze wydane. Polecam i pozdrawiam (programista jednej z Krakowskich firm).

Od samego czytania książek to nic się nie nauczysz i mnie to śmieszy jak to słyszę. Sam czytam ich sporo ale trzaskam kod do open source i tam się rozwijam(wdrażając ją). Kurs za 35 zł. I co się tam dowiem? za 35 zł kurs to może być dla studenta 1 roku(i to takiego co w gry grał tylko). Ale co ja się dziwie, w tym kraju z 10-15% programistów sama coś pisze w domu a reszta ma to gdzieś, i dla nich rozwój to kurs za 35 zł. Dramat.
el_profetaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
el_profeta2017.11.12, 20:30
unic0rn @ 2017.11.12 13:14  Post: 1107890
el_profeta @ 2017.11.12 12:10  Post: 1107879
A ja polecam. Polecam robić kursy online, łapać dobre pomysły, uczyć się i rozwijać, wdrażać zdobytą wiedzę. Ekspertem nie staniesz się po jednym kursie ale będziesz zawsze o krok bliżej. Kursy na Udemy czy pluralsight to dobry pomysł. Są bardzo merytoryczne (prowadzone w większości przez ludzi z doświadczonych na rynku pracy) i pomagają złapać podstawy czy choćby pojęcia branżowe. 35zl to bardzo mało (2 paczki fajek...).


nie w tej dziedzinie. kompletna zaraza swiata IT jest fakt, ze niektorym sie wydaje iz wszystkiego moga sie nauczyc. IT security to nie praca dla kazdego, tak jak programowanie nie jest praca dla kazdego. to dziedziny, w ktorych poziom eksperta osiaga sie po latach pracy zawodowej, podpartej nieustannym samodoskonaleniem. jakakolwiek wieksza przerwa w uaktualnianiu swojej wiedzy konczy sie wypadnieciem z obiegu, a Ty sugerujesz ze pare kursow i odrobina dobrej woli wystarcza, by odniesc zawodowy sukces w tej dziedzinie?

z calym szacunkiem, upadles na leb, jak stada innych z podobnym podejsciem.

a wiesz, co w tym wszystkim najgorsze? w przypadku programowania, amatorszczyzne i brak kwalifikacji praktyka weryfikuje bardzo szybko. w przypadku IT security, prawda moze wyjsc na jaw dopiero jak dojdzie do solidnego clusterfucka, a wtedy konsekwencje moga byc bardzo, bardzo bolesne. nie ma nic gorszego niz falszywe poczucie bezpieczenstwa.

tak wiec, z laski swojej, zostawcie robote dla ekspertow ekspertom, bo na miano to zapracowali przez lata i pracuja nadal by tego statusu nie utracic, a zaczynajac od tego typu kursow, zrobicie moze centymetrowy krok na odcinku ziemia - ksiezyc. good luck with that.

tego, ze pclab nie raczy oznaczyc artykulu jako sponsorowany i do tego klamie w zywe oczy o 'cenie promocyjnej', ktora to jest dostepna rowniez bez referencji pclab, to sie nawet komentowac nie chce. 'Nic więc dziwnego, że kurs kosztuje blisko 500 zł.' - dziwne jest to, ze autorow takich bredni nie zamyka sie za kratkami. kodeks karny, art 286 paragraf 1. jak to mawial pewien klasyk, 'na pohybel skur...'.


A gdzie ci 'eksperci' zdobyli wiedzę? Na studiach gdzie przez pół semestru wałkuje się pierdoły. Albo od innych kolegów 'ekspertów' gdzie aby coś się dowiedzieć trzeba najpierw posłuchać jaki to programista mądry... Nikt nie mówi że będzie od razu praca w NSA po takim kursie ale mówiąc że nie daje nic to jesteś gościu śmieszny. Dobre kursy online wraz z samodzielnym robieniem projektu dają naprawdę dużo albo przynajmniej start by dostać pracę wśród dobrych programistów. Zachęcam do korzystania i w dupie mam czy artykuł sponsorowany czy nie. Szukanie wiedzy (kursy, szkolenia, książki) oraz jej wdrażanie robią eksperta. Te 35zł będzie dobrze wydane. Polecam i pozdrawiam (programista jednej z krakowskich firm).
yajiZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
yaji2017.11.12, 18:56
Po pierwsze, masz co wrzucić w LinkedIna. Ja wiem że pracodawcy na takie rzeczy często patrzą z pobłażaniem, ale dla HRowców im bogatszy profil tym lepiej więc szansa na rozmowę kwalifikacyjną rośnie. Dwa, możesz pokazać swojemu obecnemu pracodawcy że podnosisz kwalifikacje. Cercik ze szkolenia to zawsze więcej niż nic. Trzy, jak za coś człowiek zapłacił to większa szansa na to, że to skończy. Cztery... takie kursy wcale nie muszą zrobić z człowieka specjalisty, wystarczy że przy rozmowie kwalifikacyjnej na stanowisko typu 'junior it specialist' kandydat ma czym zabłysnąć, a reszty nauczy się w pracy.
_Piotr_Z_Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
_Piotr_Z_2017.11.12, 18:41
yaji @ 2017.11.12 18:29  Post: 1107912
Ja tam sobie za 35zł kupiłem 40 godzinny kurs Pythona. Po jednej trzeciej zacząłem wdrażać zdobytą wiedzę w robocie, chwaląc się tym na lewo i prawo. Jak skończę cały kurs to wrzucę sobie go w Linkedina co by jeszcze rekruterom pokazać, że umiejętności rozwijam we własnym zakresie i na laurach nie spoczywam. Co niby złego jest w poszerzaniu wiedzy tanim kosztem? Podwyżek dostawać nie lubicie ?

Po pierwsze po co wydawać pieniądze, jeśli bez problemu całą tą wiedzę i dużo więcej można znaleźć w internecie za darmo.
Po drugie i chyba najważniejsze, co dla każdego, kto siedzi w tym temacie trochę więcej jest oczywiste, NIE DA SIĘ ZOSTAĆ EKSPERTEM PO KILKU GODZINACH TRENINGU. Kilku latach, może...
yajiZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
yaji2017.11.12, 18:29
Ja tam sobie za 35zł kupiłem 40 godzinny kurs Pythona. Po jednej trzeciej zacząłem wdrażać zdobytą wiedzę w robocie, chwaląc się tym na lewo i prawo. Jak skończę cały kurs to wrzucę sobie go w Linkedina co by jeszcze rekruterom pokazać, że umiejętności rozwijam we własnym zakresie i na laurach nie spoczywam. Co niby złego jest w poszerzaniu wiedzy tanim kosztem? Podwyżek dostawać nie lubicie ?
unic0rnZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
unic0rn2017.11.12, 13:14
el_profeta @ 2017.11.12 12:10  Post: 1107879
A ja polecam. Polecam robić kursy online, łapać dobre pomysły, uczyć się i rozwijać, wdrażać zdobytą wiedzę. Ekspertem nie staniesz się po jednym kursie ale będziesz zawsze o krok bliżej. Kursy na Udemy czy pluralsight to dobry pomysł. Są bardzo merytoryczne (prowadzone w większości przez ludzi z doświadczonych na rynku pracy) i pomagają złapać podstawy czy choćby pojęcia branżowe. 35zl to bardzo mało (2 paczki fajek...).


nie w tej dziedzinie. kompletna zaraza swiata IT jest fakt, ze niektorym sie wydaje iz wszystkiego moga sie nauczyc. IT security to nie praca dla kazdego, tak jak programowanie nie jest praca dla kazdego. to dziedziny, w ktorych poziom eksperta osiaga sie po latach pracy zawodowej, podpartej nieustannym samodoskonaleniem. jakakolwiek wieksza przerwa w uaktualnianiu swojej wiedzy konczy sie wypadnieciem z obiegu, a Ty sugerujesz ze pare kursow i odrobina dobrej woli wystarcza, by odniesc zawodowy sukces w tej dziedzinie?

z calym szacunkiem, upadles na leb, jak stada innych z podobnym podejsciem.

a wiesz, co w tym wszystkim najgorsze? w przypadku programowania, amatorszczyzne i brak kwalifikacji praktyka weryfikuje bardzo szybko. w przypadku IT security, prawda moze wyjsc na jaw dopiero jak dojdzie do solidnego clusterfucka, a wtedy konsekwencje moga byc bardzo, bardzo bolesne. nie ma nic gorszego niz falszywe poczucie bezpieczenstwa.

tak wiec, z laski swojej, zostawcie robote dla ekspertow ekspertom, bo na miano to zapracowali przez lata i pracuja nadal by tego statusu nie utracic, a zaczynajac od tego typu kursow, zrobicie moze centymetrowy krok na odcinku ziemia - ksiezyc. good luck with that.

tego, ze pclab nie raczy oznaczyc artykulu jako sponsorowany i do tego klamie w zywe oczy o 'cenie promocyjnej', ktora to jest dostepna rowniez bez referencji pclab, to sie nawet komentowac nie chce. 'Nic więc dziwnego, że kurs kosztuje blisko 500 zł.' - dziwne jest to, ze autorow takich bredni nie zamyka sie za kratkami. kodeks karny, art 286 paragraf 1. jak to mawial pewien klasyk, 'na pohybel skur...'.
DaviMZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
DaviM2017.11.12, 13:12
el_profeta @ 2017.11.12 12:10  Post: 1107879
(...) 35zl to bardzo mało (2 paczki fajek...).

Ja nie palę (i nie rozumiem palaczy) ale w takich sytuacjach przeliczam wszystko na kilogramy odpowiedniego (np. Gorgonzola) pysznego niebieskiego sera pleśniowego.
I za 30-35zł mam 1kg takiego sera (Italiamo Gorgonzola DOP z Lidla) więc kurs online odpada w przedbiegach przy takim serku...
el_profetaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
el_profeta2017.11.12, 12:10
A ja polecam. Polecam robić kursy online, łapać dobre pomysły, uczyć się i rozwijać, wdrażać zdobytą wiedzę. Ekspertem nie staniesz się po jednym kursie ale będziesz zawsze o krok bliżej. Kursy na Udemy czy pluralsight to dobry pomysł. Są bardzo merytoryczne (prowadzone w większości przez ludzi z doświadczonych na rynku pracy) i pomagają złapać podstawy czy choćby pojęcia branżowe. 35zl to bardzo mało (2 paczki fajek...).
petertechZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
petertech2017.11.12, 05:51
Piszę to od jakieś czasu...komputerświat czasami jest bardziej merytoryczny :E, na serio to powinni połączyć ich w jedno ;) A technowinki.onet nie pomijały tylu czasami ważnych newsów (onet właściciel PCLaba, a sam onet do Axel Springer).
Nie interesuje mnie czy właściciel jest z Polski, Japonii czy Niemiec, ale poza pojedynczymi naprawdę niezłymi, dobrymi, wartościowymi recenzjami, artykułami...PCLab leży. Bez forum byłaby wg mnie tragedia, a i tam nie dzieje się tak dobrze. Oby szanowny red. Piła dostał zawczasu wystarczająco dużo $ czy miał dobrą posadę / pensję. Oczywiście świat się zmienia, portale również, ale nie idźcie tą drogą... jak to mawiał 'klasyk' https://www.youtube.com/watch?v=VTBjyhMZj9I :D
*Konto usunięte*2017.11.11, 19:35
Łobuzy na pclabie żenada.
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.