natomiast te 35zl to kasa w bloto, bo to samo i tysiac razy wiecej, jest dostepne za free, wystarczy poszukac - a jezeli dla kogos to zbyt trudne zadanie, a do tego potrzebuje kursow video z tlumaczeniami krok po kroku, to ekspertem nie zostanie nigdy. nie ten poziom.
Ja tam zrezygnowałem ze studiów IT na drugim semestrze i zacząłem się uczyć z kursów Video na Pluralsight i Udemy. Dziś siedzę w kapciach w domu i pracuje zdalnie dla firmy z Irlandii (z szefami rozmawiam 2x w tygodniu na Skype), zajmując się między innymi bezpieczeństwem. Nieskromnie dodam, że w miesiąc zarobię więcej niż nie jeden z moich kolegów inżynierów pracujących w polskich bidafiremkach.
A co do wszelkiej maści szkoleń i kursów.
PS. Możesz znaleźć dobre szkolenia za 35 PLN, które przygotował ekspert, a możesz trafić na stacjonarnego pięciodniowego gniota za kilka tysięcy PLN na którym się tylko wynudzisz...
PPS. W szkole byłem noga z języków, po maturze klepki mi się poprzestawiały i zacząłem się uczyć angielskiego i hiszpańskiego samodzielnie. Dziś pracuję dla anglojęzycznej firmy, z Hiszpanami się dogadam pomimo to, że nie jedna dziunia z HR po politologii albo socjologii by mnie skreśliła na teście językowym za niewłaściwy czas czy szyk zdania. Ale najważniejsze dla mnie jest to, że pracując w anglojęzycznym środowisku nikt z moim angielskim nie ma problemu gdyż większość ze współpracowników nie zna na takim poziomie jak mój angielski, żadnego innego
NIE POLECAM TEGO KURSU.
Nie weryfikowałem co prawda jego wartości merytorycznej...
Reprezentujesz typowo polskie czepialstwo, wychodząc z założenia, że musisz przyjebac bo to Polak wymyslił. Czyli nic nie wiem na ten temat ale się wypowiem na wszelki wypadek negatywnie. Strasznie to słabe...
Nie wysilisz się jednak by sprawdzić, że osoba która opracowała kurs to wybitna postać z polskiego świata IT, z mega wiedzą, potrafiąca tę wiedzę przekazać.
Dodam, że kurs (a w zasadzie seria kursów) jest dostępna na Udemy w wersji anglojęzycznej i ma bardzo dobre oceny. Jakoś ludzie nie oceniają tego, że to Polacy opracowali/prowadzą a odnoszą się do części merytorycznej. (Ja zapłaciłem za kursy i dzięki nim wiele się nauczyłem, a wiedzę którą zdobyłem nikt mi nie odbierze i już dzięki niej zdążyłem wdrożyć w środowisku firmowym, które zastałem, podnosząc jego bezpieczeństwo).
Co do nazwy certyfikacji, to nie podszywają się pod inne tylko brzmią podobnie, co przy akronimizacji jest szeroko spotykane, by nie być gołosłownym podam kilka przykładów (jest ich o wiele więcej):
I.
Red Hat Certified Engineer (RHCE)
SUSE Certified Engineer (SCE)
II.
PMP: Project Management Professional
CPMP: Certified Project Management Practitioner
PPM: Professional in Project Management
III.
Certified Coding Associate (CCA)
Citrix Certified Administrator (CCA)
Rozumiem, że idąc twoim płytkim tokiem rozumowania, w powyższych przypadkach wszędzie ktoś kogoś skopiował??
#include<stdio.h>
int main
printf('' jedyna spinke tutaj to maja wszyscy pracownicy udemy minusujacy niewygodne fakty ile wlezie.
a co do tego, ze programowanie bedzie coraz latwiejsze, bzdura. dynamiczne typy czy type inference istnieja juz dluzszy czas, lecz o ile potrafia - zwlaszcza to drugie - przyspieszyc prace wprawnego programisty, o tyle sa czesto klodami pod nogi poczatkujacego, ktory nie jest w stanie znalezc bugow we wlasnym kodzie, bo nie chcialo mu sie statycznie definiowac typow.
to samo z kombajnami typu IDE - potrafia zrobic sporo za poczatkujacego, ale kosztem tego, ze tak naprawde czesto nie ma on pojecia co sie dzieje.
nic nie zastapi kreatywnego myslenia i szukania potrzebnych informacji, a pod tym katem zaryzykowalbym stwierdzenie, ze to nie programowanie stanie sie latwiejsze, a ludzie staja sie coraz glupsi i bardziej leniwi. przykladow - powtorze sie po raz kolejny - nie trzeba szukac daleko. na tutejszym forum w dziale programowanie jest masa watkow, na ktore odpowiedzi mozna znalezc w ciagu doslownie minuty spedzonej z google badz wikipedia.
trzeba myslec i sie rozwijac, takie zycie w IT. ale jak komus sie wydaje, ze programowanie i zycie to serial s-f, coz. good luck with that.'';
}
- gurdzijew mowił że ludzie będa znowu srali na lerząco, jeszcze troche nam brakuje do kompletnych głupków.
- może klepacze to takie owce jak ci którzy chodzą do kościoła
a master race programiści to tacy buddyści którzy sprawdzają wszystko bez wiary w to co ktoś im dał, i ci i tamci są potrzebni więc wszystko w porządku.
kupiłem ten kurs, interesuje się bezpieką;] , nie ma darmowego egzaminu albo go nie znalazłem więc chyba coś się nie zgadza w zamieszczonym artykule;] mogę sie myslić,
- jednak do założenia konta skłoniła mnie zażarta walka 2 programistów i 2
swiatopoglądów na programowanie, jeden pan bardzo spina poslady, o nim artykuł w magazynie programista, bez urazy oczywiście;]
nie wiem czy tylko polacy lubią sie tak cisnać czy gdzies indziej tez tak jest
programowanie bedzie coraz łatwiejsze i tego nie ominiemy takie zycie w IT.
polecam serial mr Robot, haha;]
pzdr.
jedyna spinke tutaj to maja wszyscy pracownicy udemy minusujacy niewygodne fakty ile wlezie.
a co do tego, ze programowanie bedzie coraz latwiejsze, bzdura. dynamiczne typy czy type inference istnieja juz dluzszy czas, lecz o ile potrafia - zwlaszcza to drugie - przyspieszyc prace wprawnego programisty, o tyle sa czesto klodami pod nogi poczatkujacego, ktory nie jest w stanie znalezc bugow we wlasnym kodzie, bo nie chcialo mu sie statycznie definiowac typow.
to samo z kombajnami typu IDE - potrafia zrobic sporo za poczatkujacego, ale kosztem tego, ze tak naprawde czesto nie ma on pojecia co sie dzieje.
nic nie zastapi kreatywnego myslenia i szukania potrzebnych informacji, a pod tym katem zaryzykowalbym stwierdzenie, ze to nie programowanie stanie sie latwiejsze, a ludzie staja sie coraz glupsi i bardziej leniwi. przykladow - powtorze sie po raz kolejny - nie trzeba szukac daleko. na tutejszym forum w dziale programowanie jest masa watkow, na ktore odpowiedzi mozna znalezc w ciagu doslownie minuty spedzonej z google badz wikipedia.
trzeba myslec i sie rozwijac, takie zycie w IT. ale jak komus sie wydaje, ze programowanie i zycie to serial s-f, coz. good luck with that.
kupiłem ten kurs, interesuje się bezpieką;] , nie ma darmowego egzaminu albo go nie znalazłem więc chyba coś się nie zgadza w zamieszczonym artykule;] mogę sie myslić,
- jednak do założenia konta skłoniła mnie zażarta walka 2 programistów i 2
swiatopoglądów na programowanie, jeden pan bardzo spina poslady, o nim artykuł w magazynie programista, bez urazy oczywiście;]
nie wiem czy tylko polacy lubią sie tak cisnać czy gdzies indziej tez tak jest
programowanie bedzie coraz łatwiejsze i tego nie ominiemy takie zycie w IT.
Wystarczy zerknąć na spis tego co tam jest. Kurs jest skierowany dla mas, a nie dla ludzi którzy z pozycji programisty bądź administratora chcieliby sięgnąć odrobinę dalej. Także jest przystosowany dla osób z zerową wiedzą. To faktycznie ich wzniesie całkiem wysoko. Za to 'hackingiem' to jeszcze bym tego nie nazwał Dla programistów którzy siedzą na co dzień w tego typu rozwiązaniach to trochę strata czasu.
5. Udemy i parę podobnych jest tylko formą przekazu wiedzy. I nie wiem dlaczego chcesz komuś wmówić że, nie ma tam wartościowych materiałów? Zarys tematu jest potrzebny nie tylko programiście. Dobry kurs wideo daje czasem tyle co jakaś książka. Rynek sam zdefiniował potrzebę istnienia takiej formy przekazu wiedzy w erze słabych wykładowców co pracy nie widzieli.
Rynek zareagował na potrzeby sebków którzy 'e mati koniec pracy na taśmie zostaniemy programistami'. Ludzie to biorą, płacą i się nie dostają do pracy. Takie tanie platformy żerują właśnie na ludziach którzy chcą się dostać do 'lepszego życia'.
a 35 zł ktoś uświadomi sobie że kod ma nie tylko działać ale ma być bezpieczny (i to w głowie mu zostanie i skieruje na dalsze szukanie). Za kolejne 35zl dowie się o potrzebie pisania dobrych testów, a jeszcze za kolejne czym charakteryzuje się utrzymywalny kod i dobra architektura, może skusi się jeszcze na wzorce projektowe. I za 140zł ma już coś z czym można dalej wchodzić w poznawanie świata IT i swojego miejsca. Pieniądze wydane motywują do nauki. Ta wiedza jest za darmo w necie ale szukanie jej nie zawsze jest łatwe. W dobie gdzie wydaje się olbrzymie pieniądze na gry, używki, telewizje.. będę zawsze wspierał nawet sponsorowane akcje pcLab poszerzające wiedzę.
Chyba sobie żartujesz? Trzeba być debilem żeby nie wpaść samemu z siebie to co napisałeś. 35 zł żeby mi ktoś powiedział że kod ma być bezpieczny albo że potrzebne jest TDD? O jakich ty trudnościach mówisz ze znalezieniem tego? Człowieku każde forum programistów i FAQ w nim albo milion postów o tym. Blogi czy kursy wideo a yt. Ba ja takie rzeczy za darmo piszę na forach programistycznych. Jak ktoś nie umie szukać sobie informacji, TO SIĘ NIE NADAJE NA JAKIEGOKOLWIEK INŻYNIERA, mówię to jako osoba mająca dwa fachy inżynierskie w ręce . Ale wiadomo wolny rynek wolne żarty.
Mnie się wydaje że ty po prostu jesteś gościem z udemy co broni tej marnej platformy. Każdy kto widział zakres tych kursów wie że to hucpa.
Teorie na temat dzieci milenijnych zostaw dla siebie bo nie potrzeba mi tu twoich opinii wyssanych z palca. Znam 18 latków lepiej i sensowniej piszących kod. Jak i niereformowalnych gości sprzed ery milenijnej.
bo tak sie zachowujesz. 'kazdy ma prawo sprobowac zostac programista' - jasne. tylko w 99% przypadkow, g.. mu z tego wyjdzie. to nie jest wymysl, takie sa REALIA. moze 10% dobije do poziomu klepacza skryptow, znacznie wyzej dobije o wiele mniejszy odsetek.
2. Straszysz korpo. a potem narzekasz że ktoś przychodzi i marnuje czas ludzi z korpo.. Komuś, kto szuka pracy na pewno przeszkadza że, jakiś jeden 'elitarny programista' po 20 latach walenia kodu pomyśli że, jest niedoświadczony..
nie. powaznym ludziom szukajacym programistow do pracy przeszkadzaja klepacze skryptow, ktorym sie wydaje ze jak potrafia zautomatyzowac kwadrans roboty skryptem w pythonie, to moga uderzac wyzej - bo marnuja czas innych. do tego dochodzi notoryczne pisanie przez ludzi bajek w CV.
3. Ludzie potrzebują pracy a rynek to definiuje. Klepacz skryptów jest również potrzebny i jeśli się zaangażuje to za kilka lat może być jakimś wartym programistą albo zostanie sobie klepaczem, z czym masz problem? A do tego nie trzeba jakiejś nadprzyrodzonej, wrodzonej inteligencji.
patrz wyzej - nie kazdy, a odsetek. autentycznie rzygac sie chce czytajac taka propagande jakby prosto od korpo szukajacej skryptoszczurkow wyszla. jak nie trzeba predyspozycji i same dobre checi do wszystkiego wystarcza, udowodnij: assembler x86, plik .com, 256 bajtow, dowolny najprostszy efekt 3d. zeby nie bylo ze zerznales skads kod, dodaj komentarz do kazdej linijki. ot, banalna demoscenowka, taki pewny swych racji programista jak Ty z pewnoscia to ogarnie w paru wolnych chwilach, to niewiele kodu.
4. Jeśli jesteś dobrym programistom, to cieszę się twoim szczęściem, ale zamiast wymachiwać tutaj swoim (...) dodaj coś od siebie merytorycznego tym którzy swoich sił w kodowaniu chcą spróbować.
nie zamierzam. jak nie maja wystarczajacej motywacji i sily woli, by sami znalezc potrzebne informacje - ktorych w sieci jest masa - nie zrobia kariery nawet jako klepacze skryptow. probowac im nie bronie, tylko niech nie marnuja czasu innych, probujac dostac sie na stanowiska dla programistow z prawdziwego zdarzenia. a Ty, zanim zaczniesz innych pouczac, kup slownik.
5. Udemy i parę podobnych jest tylko formą przekazu wiedzy. I nie wiem dlaczego chcesz komuś wmówić że, nie ma tam wartościowych materiałów? Zarys tematu jest potrzebny nie tylko programiście. Dobry kurs wideo daje czasem tyle co jakaś książka. Rynek sam zdefiniował potrzebę istnienia takiej formy przekazu wiedzy w erze słabych wykładowców co pracy nie widzieli.
kurs wideo daje tyle co ksiazka? chyba dla dzieci, z obrazkami. widziales Ty kiedys kilkusetstronicowa cegle na oczy, o trzymaniu jej w rekach nie mowiac? skoncz sie osmieszac.
6. Prezentujemy dwa różne podejścia. Ja zachęcam ludzi do próbowania swoich sił w programowaniu i tym by znaleźli swoje miejsce a swoją wiedzą w danym temacie pomagam postawić pierwsze kroki bo obecnie IT jest tak masakrycznie (i niepotrzebnie) poszatkowane przez ludzi rzucających się na nowe języki i frameworki że nawet konfiguracja środowiska i wybór wstępnych narzędzi pracy jest dla zaczynających przytłaczająca. Tłumaczę ludziom dlaczego nadużywanie framewrorków niesie ryzyko. Uświadamiam czym charakteryzuje się dobry kod. I taki łepek w swoim tempie powoli nabiera zmysłu jaki jest potrzebny by się odnaleźć.
IT poszatkowane? nie, IT po prostu sie nieustannie rozwija w wielu kierunkach. kazdy moze stworzyc wlasny framework, czy wrecz wlasny jezyk programowania. chcesz pozostac w obiegu - musisz sie rozwijac. ale niech zgadne, masz mentalnosc 'raz sie nauczyc, a pozniej klepac swoje' - to tak nie dziala i nigdy dzialac nie bedzie. konfiguracja narzedzi i wybor srodowiska? tu juz zaczynasz uprawiac komedie - jak barany, z setka video-tutoriali na youtube, nie potrafia skonfigurowac edytora badz IDE, niech w zyciu nie probuja napisac choc jednej linijki kodu. dla dobra ogolu.
7. Skoro ktoś chce wydać pieniądze na choćby kawałek wiedzy (a dopóki to nie jest złodziejstwo w biały dzień) to zniechęcając robisz najbardziej karygodną rzecz. Za 35 zł ktoś uświadomi sobie że kod ma nie tylko działać ale ma być bezpieczny (i to w głowie mu zostanie i skieruje na dalsze szukanie). Za kolejne 35zl dowie się o potrzebie pisania dobrych testów, a jeszcze za kolejne czym charakteryzuje się utrzymywalny kod i dobra architektura, może skusi się jeszcze na wzorce projektowe. I za 140zł ma już coś z czym można dalej wchodzić w poznawanie świata IT i swojego miejsca. Pieniądze wydane motywują do nauki. Ta wiedza jest za darmo w necie ale szukanie jej nie zawsze jest łatwe. W dobie gdzie wydaje się olbrzymie pieniądze na gry, używki, telewizje.. będę zawsze wspierał nawet sponsorowane akcje pcLab poszerzające wiedzę.
informacje i wiedza w internecie sa dostepne jak powietrze, ktorym oddychasz - za free. czy ktos Ci kaze za powietrze placic? zeby jeszcze bylo lepszej jakosci, ultraczyste, prosto z gor - ale nie, zwykle, miejskie, zanieczyszczone powietrze. nie? to co takiego jest w kursach udemy, by byly warte chocby tych 35zl? powiem Ci co. NIC. a to co opisujesz, to schemat zlodziejskiego biznesu a nie uczciwa inwestycja w siebie - za 140zl dostaje sie jedno wielkie g.., ot kilka podstawowych informacji i zalecen, ktore bez trudu znajdzie sie nie wydajac zlamanego grosza, a 'inwestujac w siebie' w tym tempie, poczatkujacy wannabe-klepacz-skryptow zdazy wydac 10 tysiecy i wiesz co? nadal nie bedzie potrafil napisac choc jednej sensownej aplikacji. interes zycia, ale dla udemy i im podobnych.
Ps. Porównanie kierowcy wózka widłowego i kierowcy rajdowego właśnie dokładnie odzwierciedlaja dzisiaj IT. Często by taki samochód rajdowy przewieść potrzeba wózka (pozdro devopsi, core), potrzeba maszyn roboczych i rozwoju branży przenosząc technologie z f1 dla zwykłych samochodów choć sama f1 w codziennym użytkowaniu... Tak czy inaczej IT potrzebuje różnego typu osoby.
nie wiem, czy glupiego udajesz czy czytac nie potrafisz ze zrozumieniem. nie chodzilo o porownywanie pojazdow, a kierowcow i ich umiejetnosci - pojazdy nie maja tu nic do rzeczy, na potrzeby argumentu mozna wrecz przyjac ze ich nie ma.
Ps2. Jeśli pokolenie snowflake itd charakteryzuje się że chce motywować ludzi do nauki to cieszę się że za takiego mnie uważasz. Co do korpo treningu to wypraszam sobie. Raczej ostrzegam wszystkich że korpo to nie twoja rodzina i przyjacielem (przyjaźń się kończy jak nie jesteś potrzebny).
A jeśli twoje magiczne rozwiązanie problemu to zwolnienia, zniechęcenie ludzi na samym początku i narzekanie to, też mam na ciebie szufladkę - 'post komunistyczny towarzysz' niemogący dostrzec że, świat ma nowe wymagania i potrzebę rozwiązania nowych problemów.
nie mam problemu z klepaczami skryptow - jest na nich zapotrzebowanie, a zaden szanujacy sie programista tak marnej roboty nie wezmie, wiec sa niezbedni. mam tylko problem z 'motywowaniem ich' do stania sie programistami, konkretnie na zasadzie 'dasz rade, kazdy moze, wystarczy chciec' - g... prawda, i takie wciskanie ludziom kitu stwarza wiecej problemow niz sobie wyobrazasz. na forach, w tym tutejszym, jest wystarczajaca ilosc dowodow na to co sie dzieje, gdy 'kompetentni inaczej' probuja zostac programistami.
ps3 Młodzi gniewni są w pewnym stopniu niebezpieczni a jak pojawia się kurs traktujący o IT to ty od niego odwodzisz (nie podając ani jednego alternatywnego źródła).. Nosz ku.. ręce opadają. Walisz swoje ideologie o lukratywnym świecie IT a potem masz czelność zarzucać komuś brak pokory.
Pozdrawiam
alternatywnego zrodla? jak o google nie slyszeli, to polecalbym szukanie ksiazki w stylu 'jak nie byc cyfrowym analfabeta' a nie nauke programowania. niebezpieczni? chyba tylko przez potencjal doprowadzenia rekruterow powaznych firm do zalamania nerwowego. myslisz ze uwazam mlodych gniewnych za jakakolwiek konkurencje? nie rozsmieszaj mnie. niech sie szkola, niech probuja, pewnie ktoregos dnia jednego czy drugiego z glowa na karku zatrudnie. z glowa na karku, nie z nosem w chmurach i podejsciem typu 'znam js, wiec jestem programista' - bo jak to nie jest brakiem pokory, to nie wiem co nim jest.
A czy tylko cpp istnieje? Świat IT jest szerszy niż dowolny przemysł i nie jest ograniczony żadnym językiem. Kontekst biznesu - słowa klucz a odpowiedź - to zależy.
szkoda slow na Twoj, wytrenowany przez korpo i pokolenie snowflake millenials, swiatopoglad. chcesz uniknac porownywania operatorow wozka widlowego do kierowcow rajdowych? to ich nie wrzucaj do jednego worka.
co ma wspolnego klepacz skryptow, potrafiacy oprogramowac przycisk na stronie www, z programista pracujacym przy silnikach gier dla przykladu?
tylko to, ze obaj okreslaja sie mianem programisty. jesli chodzi o wiedze i umiejetnosci, dzieli ich przepasc, ktorej ten pierwszy nie przeskoczy.
wiec skoncz wciskac ludziom bajeczki, bo nie kazdy sie do tej pracy nadaje - co wiecej, znakomita wiekszosc sie nie nadaje. jasne, jest zapotrzebowanie na rynku zarowno na programistow, jak i klepaczy skryptow - ale przecietny klepacz skryptow nie ma szans na zostanie programista z prawdziwego zdarzenia, i nie tlumacz sie placzliwymi tekstami 'czy tylko cpp istnieje' - programista moze C/C++ nienawidziec, preferujac bardziej eleganckie jezyki, ale w razie potrzeby sobie z nim poradzi. co wiecej, programista jest w stanie uzyc dowolnego jezyka programowania, bo przyswojenie go sobie jest dla niego tak naturalne jak kolejne sniadanie.
dajesz sie zaslepiac rynkowi wykreowanemu przez spora czesc korpo. oni nie potrzebuja programistow, tylko klepaczy skryptow. nie oferuja ambitnej pracy - oferuja prace, ktora srednio inteligentny szympans ogarnie, wiec nie przeszkadza im fakt, ze ich pracownikom brak wiekszych kwalifikacji - jest im to na reke, bo taki czlowiek nie znajdzie sobie lepszej pracy ani nie bedzie domagac sie podwyzki.
przynajmniej dopoki, dopoty znajdzie sie na jego miejsce inny - i tu pojawia sie problem, i zrodlo nacisku ze strony korpo, by szkolic kolejne fale pseudoprogramistow. mimo calego boomu na 'studiujcie informatyke' lata temu, wiekszosc nie osiagnela nawet statusu klepaczy skryptow, z kolei ci ktorzy maja glowe na karku, przeskoczyli ten poziom jeszcze zanim zaczeli studia. dla dobrych programistow ofert troche sie znajdzie, ich zakres zalezy od poziomu wiedzy konkretnego programisty i tego, jak kreatywnej pracy oczekuje, ale jest to rynek nieporownywalnie mniejszy od rynku klepaczy skryptow.
nie jest jednakze tak, ze programista moze sie obawiac, iz klepacze skryptow mu zabiora robote - nie maja na to szans, zreszta co ambitniejsi programisci albo zakladaja wlasne firmy, albo wynosza sie z tego kraju.
to korpo obawiaja sie, ze naplyw klepaczy skryptow sie skonczy - bo choc, jak zauwazyles, programista moze na klepaczy skryptow patrzec poblazliwie (majac ku temu powody - to nie kwestia tylko wiedzy, ale tez mentalnosci i podejscia do programowania, ktos dla kogo to tylko praca a nie pasja, nigdy dobrym programista nie zostanie), to jednak zostanie klepaczem skryptow rowniez wymaga jakiejs wiedzy i myslenia. z jednej strony wiec, rynek chce by jak najwiecej osob szkolilo sie na klepaczy skryptow, z drugiej zapotrzebowanie na dobrych programistow rowniez wzrasta - stad plany nauczania algorytmow w szkolach podstawowych i inicjatywy firm takich jak Microsoft - ale sporo firm nie moze sobie pozwolic na zatrudnianie programistow z prawdziwego zdarzenia, bo ani nie oferuja wystarczajaco ambitnego zajecia by ich zainteresowac, ani ich nie stac na zaplacenie im.
i tu pojawiaja sie firmy takie jak udemy, i ludzie tacy jak Ty, wmawiajacy mlodym ze przed nimi swietlana kariera zawodowa w branzy IT, wystarczy tylko chciec. jakas kariera to jest, i wiele osob pewnie to zadowoli - nie ma w tym nic zlego, nie kazdy musi miec ambicje, nie kazdy ma mozliwosci.
ale jak ktos jest operatorem wozka widlowego, niech nazywa rzeczy po imieniu, a nie obnosi sie z tym jakby jezdzil ferrari - takim mlodym gniewnym brak nie dosc ze wiedzy i umiejetnosci, to przede wszystkim skromnosci, a pozniej trafiaja na rozmowy kwalifikacyjne do powazniejszych firm i wykladaja sie na kwestiach w gruncie rzeczy podstawowych, marnujac czas wszystkich dookola i osmieszajac samych siebie.
takie pokolenie. roszczeniowe, myslace ze ich kwalifikacje nie maja sobie rownych, a faktycznie bedace stadem wytresowanych na potrzeby korpo szczurkow, z wiedza bliska zeru.
Teorie na temat dzieci milenijnych zostaw dla siebie bo nie potrzeba mi tu twoich opinii wyssanych z palca. Znam 18 latków lepiej i sensowniej piszących kod. Jak i niereformowalnych gości sprzed ery milenijnej.
2. Straszysz korpo. a potem narzekasz że ktoś przychodzi i marnuje czas ludzi z korpo.. Komuś, kto szuka pracy na pewno przeszkadza że, jakiś jeden 'elitarny programista' po 20 latach walenia kodu pomyśli że, jest niedoświadczony..
3. Ludzie potrzebują pracy a rynek to definiuje. Klepacz skryptów jest również potrzebny i jeśli się zaangażuje to za kilka lat może być jakimś wartym programistą albo zostanie sobie klepaczem, z czym masz problem? A do tego nie trzeba jakiejś nadprzyrodzonej, wrodzonej inteligencji.
4. Jeśli jesteś dobrym programistom, to cieszę się twoim szczęściem, ale zamiast wymachiwać tutaj swoim (...) dodaj coś od siebie merytorycznego tym którzy swoich sił w kodowaniu chcą spróbować.
5. Udemy i parę podobnych jest tylko formą przekazu wiedzy. I nie wiem dlaczego chcesz komuś wmówić że, nie ma tam wartościowych materiałów? Zarys tematu jest potrzebny nie tylko programiście. Dobry kurs wideo daje czasem tyle co jakaś książka. Rynek sam zdefiniował potrzebę istnienia takiej formy przekazu wiedzy w erze słabych wykładowców co pracy nie widzieli.
6. Prezentujemy dwa różne podejścia. Ja zachęcam ludzi do próbowania swoich sił w programowaniu i tym by znaleźli swoje miejsce a swoją wiedzą w danym temacie pomagam postawić pierwsze kroki bo obecnie IT jest tak masakrycznie (i niepotrzebnie) poszatkowane przez ludzi rzucających się na nowe języki i frameworki że nawet konfiguracja środowiska i wybór wstępnych narzędzi pracy jest dla zaczynających przytłaczająca. Tłumaczę ludziom dlaczego nadużywanie framewrorków niesie ryzyko. Uświadamiam czym charakteryzuje się dobry kod. I taki łepek w swoim tempie powoli nabiera zmysłu jaki jest potrzebny by się odnaleźć.
7. Skoro ktoś chce wydać pieniądze na choćby kawałek wiedzy (a dopóki to nie jest złodziejstwo w biały dzień) to zniechęcając robisz najbardziej karygodną rzecz. Za 35 zł ktoś uświadomi sobie że kod ma nie tylko działać ale ma być bezpieczny (i to w głowie mu zostanie i skieruje na dalsze szukanie). Za kolejne 35zl dowie się o potrzebie pisania dobrych testów, a jeszcze za kolejne czym charakteryzuje się utrzymywalny kod i dobra architektura, może skusi się jeszcze na wzorce projektowe. I za 140zł ma już coś z czym można dalej wchodzić w poznawanie świata IT i swojego miejsca. Pieniądze wydane motywują do nauki. Ta wiedza jest za darmo w necie ale szukanie jej nie zawsze jest łatwe. W dobie gdzie wydaje się olbrzymie pieniądze na gry, używki, telewizje.. będę zawsze wspierał nawet sponsorowane akcje pcLab poszerzające wiedzę.
Ps. Porównanie kierowcy wózka widłowego i kierowcy rajdowego właśnie dokładnie odzwierciedlaja dzisiaj IT. Często by taki samochód rajdowy przewieść potrzeba wózka (pozdro devopsi, core), potrzeba maszyn roboczych i rozwoju branży przenosząc technologie z f1 dla zwykłych samochodów choć sama f1 w codziennym użytkowaniu... Tak czy inaczej IT potrzebuje różnego typu osoby.
Ps2. Jeśli pokolenie snowflake itd charakteryzuje się że chce motywować ludzi do nauki to cieszę się że za takiego mnie uważasz. Co do korpo treningu to wypraszam sobie. Raczej ostrzegam wszystkich że korpo to nie twoja rodzina i przyjacielem (przyjaźń się kończy jak nie jesteś potrzebny).
A jeśli twoje magiczne rozwiązanie problemu to zwolnienia, zniechęcenie ludzi na samym początku i narzekanie to, też mam na ciebie szufladkę - 'post komunistyczny towarzysz' niemogący dostrzec że, świat ma nowe wymagania i potrzebę rozwiązania nowych problemów.
ps3 Młodzi gniewni są w pewnym stopniu niebezpieczni a jak pojawia się kurs traktujący o IT to ty od niego odwodzisz (nie podając ani jednego alternatywnego źródła).. Nosz ku.. ręce opadają. Walisz swoje ideologie o lukratywnym świecie IT a potem masz czelność zarzucać komuś brak pokory.
Pozdrawiam
Ja powiem tak, ja to już pracowałem jako inżynier projektant(w tym programista systemów przemysłowych) i jako programista C++. I powiem tyle, nie każdy inżynierem być może.
Dwa, tak zdolności analityczne to większość sukcesu ale 'programowania nauczyć się może każdy' to pomyłka. Dlaczego? Bo widzisz w systemach przemysłowych niby się bloczki przerzucało ale w dużych systemach część bloczków była nader skomplikowanych, jakieś cuda z komunikacją itd. Trzeba było znać system.
Z kolei w takim c++ myślisz że to tylko std::cout ? Tam się potrafią dziać cuda, i poznanie języka to jednak dłuższy kawałek czasu. A nie 'łojezu hello world działa 15k już jutro!'.
A w udemy co? 'mkdir kursDlaNaiwnych'.
Poszerzanie wiedzy? Tak. Tylko że z głową.
A czy tylko cpp istnieje? Świat IT jest szerszy niż dowolny przemysł i nie jest ograniczony żadnym językiem. Kontekst biznesu - słowa klucz a odpowiedź - to zależy.
szkoda slow na Twoj, wytrenowany przez korpo i pokolenie snowflake millenials, swiatopoglad. chcesz uniknac porownywania operatorow wozka widlowego do kierowcow rajdowych? to ich nie wrzucaj do jednego worka.
co ma wspolnego klepacz skryptow, potrafiacy oprogramowac przycisk na stronie www, z programista pracujacym przy silnikach gier dla przykladu?
tylko to, ze obaj okreslaja sie mianem programisty. jesli chodzi o wiedze i umiejetnosci, dzieli ich przepasc, ktorej ten pierwszy nie przeskoczy.
wiec skoncz wciskac ludziom bajeczki, bo nie kazdy sie do tej pracy nadaje - co wiecej, znakomita wiekszosc sie nie nadaje. jasne, jest zapotrzebowanie na rynku zarowno na programistow, jak i klepaczy skryptow - ale przecietny klepacz skryptow nie ma szans na zostanie programista z prawdziwego zdarzenia, i nie tlumacz sie placzliwymi tekstami 'czy tylko cpp istnieje' - programista moze C/C++ nienawidziec, preferujac bardziej eleganckie jezyki, ale w razie potrzeby sobie z nim poradzi. co wiecej, programista jest w stanie uzyc dowolnego jezyka programowania, bo przyswojenie go sobie jest dla niego tak naturalne jak kolejne sniadanie.
dajesz sie zaslepiac rynkowi wykreowanemu przez spora czesc korpo. oni nie potrzebuja programistow, tylko klepaczy skryptow. nie oferuja ambitnej pracy - oferuja prace, ktora srednio inteligentny szympans ogarnie, wiec nie przeszkadza im fakt, ze ich pracownikom brak wiekszych kwalifikacji - jest im to na reke, bo taki czlowiek nie znajdzie sobie lepszej pracy ani nie bedzie domagac sie podwyzki.
przynajmniej dopoki, dopoty znajdzie sie na jego miejsce inny - i tu pojawia sie problem, i zrodlo nacisku ze strony korpo, by szkolic kolejne fale pseudoprogramistow. mimo calego boomu na 'studiujcie informatyke' lata temu, wiekszosc nie osiagnela nawet statusu klepaczy skryptow, z kolei ci ktorzy maja glowe na karku, przeskoczyli ten poziom jeszcze zanim zaczeli studia. dla dobrych programistow ofert troche sie znajdzie, ich zakres zalezy od poziomu wiedzy konkretnego programisty i tego, jak kreatywnej pracy oczekuje, ale jest to rynek nieporownywalnie mniejszy od rynku klepaczy skryptow.
nie jest jednakze tak, ze programista moze sie obawiac, iz klepacze skryptow mu zabiora robote - nie maja na to szans, zreszta co ambitniejsi programisci albo zakladaja wlasne firmy, albo wynosza sie z tego kraju.
to korpo obawiaja sie, ze naplyw klepaczy skryptow sie skonczy - bo choc, jak zauwazyles, programista moze na klepaczy skryptow patrzec poblazliwie (majac ku temu powody - to nie kwestia tylko wiedzy, ale tez mentalnosci i podejscia do programowania, ktos dla kogo to tylko praca a nie pasja, nigdy dobrym programista nie zostanie), to jednak zostanie klepaczem skryptow rowniez wymaga jakiejs wiedzy i myslenia. z jednej strony wiec, rynek chce by jak najwiecej osob szkolilo sie na klepaczy skryptow, z drugiej zapotrzebowanie na dobrych programistow rowniez wzrasta - stad plany nauczania algorytmow w szkolach podstawowych i inicjatywy firm takich jak Microsoft - ale sporo firm nie moze sobie pozwolic na zatrudnianie programistow z prawdziwego zdarzenia, bo ani nie oferuja wystarczajaco ambitnego zajecia by ich zainteresowac, ani ich nie stac na zaplacenie im.
i tu pojawiaja sie firmy takie jak udemy, i ludzie tacy jak Ty, wmawiajacy mlodym ze przed nimi swietlana kariera zawodowa w branzy IT, wystarczy tylko chciec. jakas kariera to jest, i wiele osob pewnie to zadowoli - nie ma w tym nic zlego, nie kazdy musi miec ambicje, nie kazdy ma mozliwosci.
ale jak ktos jest operatorem wozka widlowego, niech nazywa rzeczy po imieniu, a nie obnosi sie z tym jakby jezdzil ferrari - takim mlodym gniewnym brak nie dosc ze wiedzy i umiejetnosci, to przede wszystkim skromnosci, a pozniej trafiaja na rozmowy kwalifikacyjne do powazniejszych firm i wykladaja sie na kwestiach w gruncie rzeczy podstawowych, marnujac czas wszystkich dookola i osmieszajac samych siebie.
takie pokolenie. roszczeniowe, myslace ze ich kwalifikacje nie maja sobie rownych, a faktycznie bedace stadem wytresowanych na potrzeby korpo szczurkow, z wiedza bliska zeru.
Odsuwając na bok kwestię, czy to artykuł sponsorowany czy też nie, czy tylko mnie kłuje jakoś w oczy ten tytuł? Sposobem na życie może być hakerstwo, ale czy hakerzy? Może się mylę...
Ja powiem tak, ja to już pracowałem jako inżynier projektant(w tym programista systemów przemysłowych) i jako programista C++. I powiem tyle, nie każdy inżynierem być może.
Dwa, tak zdolności analityczne to większość sukcesu ale 'programowania nauczyć się może każdy' to pomyłka. Dlaczego? Bo widzisz w systemach przemysłowych niby się bloczki przerzucało ale w dużych systemach część bloczków była nader skomplikowanych, jakieś cuda z komunikacją itd. Trzeba było znać system.
Z kolei w takim c++ myślisz że to tylko std::cout ? Tam się potrafią dziać cuda, i poznanie języka to jednak dłuższy kawałek czasu. A nie 'łojezu hello world działa 15k już jutro!'.
A w udemy co? 'mkdir kursDlaNaiwnych'.
Poszerzanie wiedzy? Tak. Tylko że z głową.
A czy tylko cpp istnieje? Świat IT jest szerszy niż dowolny przemysł i nie jest ograniczony żadnym językiem. Kontekst biznesu - słowa klucz a odpowiedź - to zależy.
Ostatnie podsumowanie.
IT toczą według mnie dwa raki: ignorancja wśród developerów połączona z niską etyką zawodową oraz druga grupa - 'pseudo elita' co uważa zawód programisty za lukratywny i najchętniej zwolniłaby 80% ludzi.
Proszę zrozumieć mechanizm rynku: popyt i podaż. Rynek nie jest w stanie zapenić biznesowi odpowiednią ilość specjalistów, więc licealista z podstawami jest brany i szkolony. Tego nie zmienimy ale możemy poprawić świat na lepszy. Jak?
Po pierwsze uświadamiać młodszych kolegów na temat czym charakteryzuje się dobre oprogramowanie (odsyłać do książek, kursów online, szkoleń). Mieć continous intergration które zabezpiecza przed tym aby dopisany kod spełniał określone wymogi które można mierzyć automatycznie. Robić dobre code review gdzie ktoś pozna sowje błędy jak i zostanie nakierowane na dobre praktyki programistyczne. Bo gdzie niedoświadczony łepek ma się nauczyć?
Istnieje coś takiego jak 10x (jeden programista może być wydajniejszy 10x od swojego kolegi) ale to nie powód by komuś zabraniać pisania kodu jak i twierdzić że nie może on tego robić dobrze. Programosta dziś to nie 'one man army', dziś jednostką jest zespół i w takim zespole nawet klepacz JS może wnieść wartość biznesową i z takiego zespołu może wyjść świetny kod mimo iż, pojedyńcze osoby nie są jeszcze doświadczone.
Nikt z was nie ma prawa powiedzieć komuś czy się nadaje czy nie na programistę. I zamiast negować nowe sposoby dostarczania wiedzy, i wylewania żali na pcLab co do kursu to, bardziej cenne byłaby recenzja czy 35zl to dobre wydane pieniądze za ten kurs (swoją drogą kupiłem go, i jeśli znajdę czas to zrobię recenzję).
Macie wiedzę i możliwości to pomagajcie młodszym kolegom po fachu. Zmień oblicze programowania dając ludziom pracę i możliowść rozwoju. Czy to takie trudne?
1. nie twierdze, ze nie. twierdze jedynie, ze miedzy osoba, ktora liznela odrobine programowania, a programista, jest roznica zasadnicza - poziom zlozonosci algorytmow, jakie dana osoba jest w stanie samodzielnie opracowac, czy tez w ogole zrozumiec. i nie wyskakuj mi tu z NSA, NASA itp, bo albo ktos jest programista, albo cienkim jak kompot z desek amatorem, po prostu.
2. mowilem o podstawowce, to raz. dwa, nie ma mowy o wykuwaniu na pamiec - masz dokladnie zerowe pojecie o programie nauczania tego, ale sie wypowiadasz. podpowiem: chodzi o algorytmy.
3. a co mnie obchodza niedouczeni idioci na jakiejs konferencji? powielasz tylko to, co wiem od dawna - w tej branzy jest wystarczajaca ilosc imbecyli, by jeszcze werbowac nowy narybek, ktory juz calkiem g... wie.
4. sa lepsze i gorsze, jasne. problem w tym, ze jest masa lepszych ZA DARMO, a udemy probuje zdzierac z ludzi kase. cen 'bez obnizki' nawet nie warto komentowac, bo to jakis niewybredny zart. jako kursy same w sobie, moga sobie byc nawet ok. nie zmienia to faktu, ze placenie za nie jest wyrzucaniem kasy w bloto, gdy to samo - a z reguly wiecej i lepiej - jest dostepne bezplatnie.
5. odnosnie jquery, mialem akurat na mysli idiotow, ktorzy bez frameworkow - wszystkich mozliwych - nie potrafia sie obejsc. uzyja jquery chocby do wizytowki z adresem e-mail, a jak przy okazji uda im sie wstawic 10 nowych frameworkow w wersji bleeding edge - tym lepiej. bez jquery i reszty nie zrobia kompletnie NIC, bo nie wiedza nawet jak. i owszem, maja swoje miejsce. w korpo, za najnizsza mozliwa stawke.
6. Twoja kolezanka ma za ten kurs placone, wiec uwazaj z czym wyskakujesz, bo nie dosc ze uparcie wychwalasz udemy to jeszcze starasz sie dac zarobic kolezance.
7. kurs video to strata czasu dla wystarczajaco pojetnej osoby, tudziez - mowiac bardziej dosadnie - material dla analfabetow. programista do nauki nowego jezyka programowania potrzebuje opisu skladni i dokumentacji api biblioteki standardowej, podczas gdy osoba niebedaca programista moze lezec i kwiczec chocby ze sterta ksiazek i setka godzin materialow video. zreszta, na forum sa watki kilku 'genialnych inaczej', ktorym sie zachcialo nauki programowania. stwierdzenie, ze programista moze zostac kazdy, to kompletna bzdura i najwieksza glupota, jaka do tej pory w tym watku palnales.
8. a jak bedziecie miec jakiekolwiek pytania, kolega el_profeta chetnie odpowie na wszystkie wasze wiadomosci prywatne.
Chętnie odpowiem na pytania.
2. Algorytmy oczywiście. Gdzieś napisałem że, nie? Życie każdego z nas składa się z algorytmów jakie co dzień wykonujemy. Każdy zawód wymaga złożonego postępowania algorytmicznego. Nic nowego tu nie odkryłeś. A programista to coś więcej niż algorytmy.
3. Programistą może zostać każdy (lepszym czy gorszym), może nie każdy będzie wirtuozem ale z zachowaniem etyki zawodowej może zostać dobrym.
4. Wyjdź z jaskini i popatrz że świat się zmienia. Internet daje możliwość nauki w dowolny sposób. Są kursy darmowe, są płatne za śmieszne pieniądze. Widziałem kursy online robione przez ekspertów w dziedzinie, ale z jakiegoś powodu mam słuchać twojego zawężonego punktu widzenia na temat jedynego słusznego źródła wiedzy.
5. Na szczęscie każdy ma swój pkt widzenia i krytyczne myślenie. Dalsza dyskusja nie ma sensu. A tym bardziej z kimś kto uważa że 35zl na kurs to złodziejstwo w bialy dzień za przygotowanie takiego kursu.
Ja tam zrezygnowałem ze studiów IT na drugim semestrze i zacząłem się uczyć z kursów Video na Pluralsight i Udemy. Dziś siedzę w kapciach w domu i pracuje zdalnie dla firmy z Irlandii (z szefami rozmawiam 2x w tygodniu na Skype), zajmując się między innymi bezpieczeństwem. Nieskromnie dodam, że w miesiąc zarobię więcej niż nie jeden z moich kolegów inżynierów pracujących w polskich bidafiremkach.
A co do wszelkiej maści szkoleń i kursów.
PS. Możesz znaleźć dobre szkolenia za 35 PLN, które przygotował ekspert, a możesz trafić na stacjonarnego pięciodniowego gniota za kilka tysięcy PLN na którym się tylko wynudzisz...
PPS. W szkole byłem noga z języków, po maturze klepki mi się poprzestawiały i zacząłem się uczyć angielskiego i hiszpańskiego samodzielnie. Dziś pracuję dla anglojęzycznej firmy, z Hiszpanami się dogadam pomimo to, że nie jedna dziunia z HR po politologii albo socjologii by mnie skreśliła na teście językowym za niewłaściwy czas czy szyk zdania. Ale najważniejsze dla mnie jest to, że pracując w anglojęzycznym środowisku nikt z moim angielskim nie ma problemu gdyż większość ze współpracowników nie zna na takim poziomie jak mój angielski, żadnego innego
Bo to jest tylko jedna część kursu. Pozostałe części również są dostępne na Udemy zarówno w wersji PL jak i EN.
Nie weryfikowałem co prawda jego wartości merytorycznej...
Reprezentujesz typowo polskie czepialstwo, wychodząc z założenia, że musisz przyjebac bo to Polak wymyslił. Czyli nic nie wiem na ten temat ale się wypowiem na wszelki wypadek negatywnie. Strasznie to słabe...
Nie wysilisz się jednak by sprawdzić, że osoba która opracowała kurs to wybitna postać z polskiego świata IT, z mega wiedzą, potrafiąca tę wiedzę przekazać.
Dodam, że kurs (a w zasadzie seria kursów) jest dostępna na Udemy w wersji anglojęzycznej i ma bardzo dobre oceny. Jakoś ludzie nie oceniają tego, że to Polacy opracowali/prowadzą a odnoszą się do części merytorycznej. (Ja zapłaciłem za kursy i dzięki nim wiele się nauczyłem, a wiedzę którą zdobyłem nikt mi nie odbierze i już dzięki niej zdążyłem wdrożyć w środowisku firmowym, które zastałem, podnosząc jego bezpieczeństwo).
Co do nazwy certyfikacji, to nie podszywają się pod inne tylko brzmią podobnie, co przy akronimizacji jest szeroko spotykane, by nie być gołosłownym podam kilka przykładów (jest ich o wiele więcej):
I.
Red Hat Certified Engineer (RHCE)
SUSE Certified Engineer (SCE)
II.
PMP: Project Management Professional
CPMP: Certified Project Management Practitioner
PPM: Professional in Project Management
III.
Certified Coding Associate (CCA)
Citrix Certified Administrator (CCA)
Rozumiem, że idąc twoim płytkim tokiem rozumowania, w powyższych przypadkach wszędzie ktoś kogoś skopiował??
int main
printf('' jedyna spinke tutaj to maja wszyscy pracownicy udemy minusujacy niewygodne fakty ile wlezie.
a co do tego, ze programowanie bedzie coraz latwiejsze, bzdura. dynamiczne typy czy type inference istnieja juz dluzszy czas, lecz o ile potrafia - zwlaszcza to drugie - przyspieszyc prace wprawnego programisty, o tyle sa czesto klodami pod nogi poczatkujacego, ktory nie jest w stanie znalezc bugow we wlasnym kodzie, bo nie chcialo mu sie statycznie definiowac typow.
to samo z kombajnami typu IDE - potrafia zrobic sporo za poczatkujacego, ale kosztem tego, ze tak naprawde czesto nie ma on pojecia co sie dzieje.
nic nie zastapi kreatywnego myslenia i szukania potrzebnych informacji, a pod tym katem zaryzykowalbym stwierdzenie, ze to nie programowanie stanie sie latwiejsze, a ludzie staja sie coraz glupsi i bardziej leniwi. przykladow - powtorze sie po raz kolejny - nie trzeba szukac daleko. na tutejszym forum w dziale programowanie jest masa watkow, na ktore odpowiedzi mozna znalezc w ciagu doslownie minuty spedzonej z google badz wikipedia.
trzeba myslec i sie rozwijac, takie zycie w IT. ale jak komus sie wydaje, ze programowanie i zycie to serial s-f, coz. good luck with that.''
}
- gurdzijew mowił że ludzie będa znowu srali na lerząco, jeszcze troche nam brakuje do kompletnych głupków.
- może klepacze to takie owce jak ci którzy chodzą do kościoła
a master race programiści to tacy buddyści którzy sprawdzają wszystko bez wiary w to co ktoś im dał, i ci i tamci są potrzebni więc wszystko w porządku.
- musiałem coś napisać bo konto nowe ;] haha
polecam serial tym razem halt and catch fire
pozdro.
- jednak do założenia konta skłoniła mnie zażarta walka 2 programistów i 2
swiatopoglądów na programowanie, jeden pan bardzo spina poslady, o nim artykuł w magazynie programista, bez urazy oczywiście;]
nie wiem czy tylko polacy lubią sie tak cisnać
programowanie bedzie coraz łatwiejsze i tego nie ominiemy takie zycie w IT.
polecam serial mr Robot, haha;]
pzdr.
jedyna spinke tutaj to maja wszyscy pracownicy udemy minusujacy niewygodne fakty ile wlezie.
a co do tego, ze programowanie bedzie coraz latwiejsze, bzdura. dynamiczne typy czy type inference istnieja juz dluzszy czas, lecz o ile potrafia - zwlaszcza to drugie - przyspieszyc prace wprawnego programisty, o tyle sa czesto klodami pod nogi poczatkujacego, ktory nie jest w stanie znalezc bugow we wlasnym kodzie, bo nie chcialo mu sie statycznie definiowac typow.
to samo z kombajnami typu IDE - potrafia zrobic sporo za poczatkujacego, ale kosztem tego, ze tak naprawde czesto nie ma on pojecia co sie dzieje.
nic nie zastapi kreatywnego myslenia i szukania potrzebnych informacji, a pod tym katem zaryzykowalbym stwierdzenie, ze to nie programowanie stanie sie latwiejsze, a ludzie staja sie coraz glupsi i bardziej leniwi. przykladow - powtorze sie po raz kolejny - nie trzeba szukac daleko. na tutejszym forum w dziale programowanie jest masa watkow, na ktore odpowiedzi mozna znalezc w ciagu doslownie minuty spedzonej z google badz wikipedia.
trzeba myslec i sie rozwijac, takie zycie w IT. ale jak komus sie wydaje, ze programowanie i zycie to serial s-f, coz. good luck with that.
- jednak do założenia konta skłoniła mnie zażarta walka 2 programistów i 2
swiatopoglądów na programowanie, jeden pan bardzo spina poslady, o nim artykuł w magazynie programista, bez urazy oczywiście;]
nie wiem czy tylko polacy lubią sie tak cisnać
programowanie bedzie coraz łatwiejsze i tego nie ominiemy takie zycie w IT.
polecam serial mr Robot, haha;]
pzdr.
nigdy nie wiadomo kogo poniesie ułańska fantazja.
Rynek zareagował na potrzeby sebków którzy 'e mati koniec pracy na taśmie zostaniemy programistami'. Ludzie to biorą, płacą i się nie dostają do pracy. Takie tanie platformy żerują właśnie na ludziach którzy chcą się dostać do 'lepszego życia'.
Chyba sobie żartujesz? Trzeba być debilem żeby nie wpaść samemu z siebie to co napisałeś. 35 zł żeby mi ktoś powiedział że kod ma być bezpieczny albo że potrzebne jest TDD? O jakich ty trudnościach mówisz ze znalezieniem tego? Człowieku każde forum programistów i FAQ w nim albo milion postów o tym. Blogi czy kursy wideo a yt. Ba ja takie rzeczy za darmo piszę na forach programistycznych. Jak ktoś nie umie szukać sobie informacji, TO SIĘ NIE NADAJE NA JAKIEGOKOLWIEK INŻYNIERA, mówię to jako osoba mająca dwa fachy inżynierskie w ręce . Ale wiadomo wolny rynek wolne żarty.
Mnie się wydaje że ty po prostu jesteś gościem z udemy co broni tej marnej platformy. Każdy kto widział zakres tych kursów wie że to hucpa.
bo tak sie zachowujesz. 'kazdy ma prawo sprobowac zostac programista' - jasne. tylko w 99% przypadkow, g.. mu z tego wyjdzie. to nie jest wymysl, takie sa REALIA. moze 10% dobije do poziomu klepacza skryptow, znacznie wyzej dobije o wiele mniejszy odsetek.
nie. powaznym ludziom szukajacym programistow do pracy przeszkadzaja klepacze skryptow, ktorym sie wydaje ze jak potrafia zautomatyzowac kwadrans roboty skryptem w pythonie, to moga uderzac wyzej - bo marnuja czas innych. do tego dochodzi notoryczne pisanie przez ludzi bajek w CV.
patrz wyzej - nie kazdy, a odsetek. autentycznie rzygac sie chce czytajac taka propagande jakby prosto od korpo szukajacej skryptoszczurkow wyszla. jak nie trzeba predyspozycji i same dobre checi do wszystkiego wystarcza, udowodnij: assembler x86, plik .com, 256 bajtow, dowolny najprostszy efekt 3d. zeby nie bylo ze zerznales skads kod, dodaj komentarz do kazdej linijki. ot, banalna demoscenowka, taki pewny swych racji programista jak Ty z pewnoscia to ogarnie w paru wolnych chwilach, to niewiele kodu.
nie zamierzam. jak nie maja wystarczajacej motywacji i sily woli, by sami znalezc potrzebne informacje - ktorych w sieci jest masa - nie zrobia kariery nawet jako klepacze skryptow. probowac im nie bronie, tylko niech nie marnuja czasu innych, probujac dostac sie na stanowiska dla programistow z prawdziwego zdarzenia. a Ty, zanim zaczniesz innych pouczac, kup slownik.
kurs wideo daje tyle co ksiazka? chyba dla dzieci, z obrazkami. widziales Ty kiedys kilkusetstronicowa cegle na oczy, o trzymaniu jej w rekach nie mowiac? skoncz sie osmieszac.
IT poszatkowane? nie, IT po prostu sie nieustannie rozwija w wielu kierunkach. kazdy moze stworzyc wlasny framework, czy wrecz wlasny jezyk programowania. chcesz pozostac w obiegu - musisz sie rozwijac. ale niech zgadne, masz mentalnosc 'raz sie nauczyc, a pozniej klepac swoje' - to tak nie dziala i nigdy dzialac nie bedzie. konfiguracja narzedzi i wybor srodowiska? tu juz zaczynasz uprawiac komedie - jak barany, z setka video-tutoriali na youtube, nie potrafia skonfigurowac edytora badz IDE, niech w zyciu nie probuja napisac choc jednej linijki kodu. dla dobra ogolu.
informacje i wiedza w internecie sa dostepne jak powietrze, ktorym oddychasz - za free. czy ktos Ci kaze za powietrze placic? zeby jeszcze bylo lepszej jakosci, ultraczyste, prosto z gor - ale nie, zwykle, miejskie, zanieczyszczone powietrze. nie? to co takiego jest w kursach udemy, by byly warte chocby tych 35zl? powiem Ci co. NIC. a to co opisujesz, to schemat zlodziejskiego biznesu a nie uczciwa inwestycja w siebie - za 140zl dostaje sie jedno wielkie g.., ot kilka podstawowych informacji i zalecen, ktore bez trudu znajdzie sie nie wydajac zlamanego grosza, a 'inwestujac w siebie' w tym tempie, poczatkujacy wannabe-klepacz-skryptow zdazy wydac 10 tysiecy i wiesz co? nadal nie bedzie potrafil napisac choc jednej sensownej aplikacji. interes zycia, ale dla udemy i im podobnych.
nie wiem, czy glupiego udajesz czy czytac nie potrafisz ze zrozumieniem. nie chodzilo o porownywanie pojazdow, a kierowcow i ich umiejetnosci - pojazdy nie maja tu nic do rzeczy, na potrzeby argumentu mozna wrecz przyjac ze ich nie ma.
A jeśli twoje magiczne rozwiązanie problemu to zwolnienia, zniechęcenie ludzi na samym początku i narzekanie to, też mam na ciebie szufladkę - 'post komunistyczny towarzysz' niemogący dostrzec że, świat ma nowe wymagania i potrzebę rozwiązania nowych problemów.
nie mam problemu z klepaczami skryptow - jest na nich zapotrzebowanie, a zaden szanujacy sie programista tak marnej roboty nie wezmie, wiec sa niezbedni. mam tylko problem z 'motywowaniem ich' do stania sie programistami, konkretnie na zasadzie 'dasz rade, kazdy moze, wystarczy chciec' - g... prawda, i takie wciskanie ludziom kitu stwarza wiecej problemow niz sobie wyobrazasz. na forach, w tym tutejszym, jest wystarczajaca ilosc dowodow na to co sie dzieje, gdy 'kompetentni inaczej' probuja zostac programistami.
Pozdrawiam
alternatywnego zrodla? jak o google nie slyszeli, to polecalbym szukanie ksiazki w stylu 'jak nie byc cyfrowym analfabeta' a nie nauke programowania. niebezpieczni? chyba tylko przez potencjal doprowadzenia rekruterow powaznych firm do zalamania nerwowego. myslisz ze uwazam mlodych gniewnych za jakakolwiek konkurencje? nie rozsmieszaj mnie. niech sie szkola, niech probuja, pewnie ktoregos dnia jednego czy drugiego z glowa na karku zatrudnie. z glowa na karku, nie z nosem w chmurach i podejsciem typu 'znam js, wiec jestem programista' - bo jak to nie jest brakiem pokory, to nie wiem co nim jest.
A czy tylko cpp istnieje? Świat IT jest szerszy niż dowolny przemysł i nie jest ograniczony żadnym językiem. Kontekst biznesu - słowa klucz a odpowiedź - to zależy.
szkoda slow na Twoj, wytrenowany przez korpo i pokolenie snowflake millenials, swiatopoglad. chcesz uniknac porownywania operatorow wozka widlowego do kierowcow rajdowych? to ich nie wrzucaj do jednego worka.
co ma wspolnego klepacz skryptow, potrafiacy oprogramowac przycisk na stronie www, z programista pracujacym przy silnikach gier dla przykladu?
tylko to, ze obaj okreslaja sie mianem programisty. jesli chodzi o wiedze i umiejetnosci, dzieli ich przepasc, ktorej ten pierwszy nie przeskoczy.
wiec skoncz wciskac ludziom bajeczki, bo nie kazdy sie do tej pracy nadaje - co wiecej, znakomita wiekszosc sie nie nadaje. jasne, jest zapotrzebowanie na rynku zarowno na programistow, jak i klepaczy skryptow - ale przecietny klepacz skryptow nie ma szans na zostanie programista z prawdziwego zdarzenia, i nie tlumacz sie placzliwymi tekstami 'czy tylko cpp istnieje' - programista moze C/C++ nienawidziec, preferujac bardziej eleganckie jezyki, ale w razie potrzeby sobie z nim poradzi. co wiecej, programista jest w stanie uzyc dowolnego jezyka programowania, bo przyswojenie go sobie jest dla niego tak naturalne jak kolejne sniadanie.
dajesz sie zaslepiac rynkowi wykreowanemu przez spora czesc korpo. oni nie potrzebuja programistow, tylko klepaczy skryptow. nie oferuja ambitnej pracy - oferuja prace, ktora srednio inteligentny szympans ogarnie, wiec nie przeszkadza im fakt, ze ich pracownikom brak wiekszych kwalifikacji - jest im to na reke, bo taki czlowiek nie znajdzie sobie lepszej pracy ani nie bedzie domagac sie podwyzki.
przynajmniej dopoki, dopoty znajdzie sie na jego miejsce inny - i tu pojawia sie problem, i zrodlo nacisku ze strony korpo, by szkolic kolejne fale pseudoprogramistow. mimo calego boomu na 'studiujcie informatyke' lata temu, wiekszosc nie osiagnela nawet statusu klepaczy skryptow, z kolei ci ktorzy maja glowe na karku, przeskoczyli ten poziom jeszcze zanim zaczeli studia. dla dobrych programistow ofert troche sie znajdzie, ich zakres zalezy od poziomu wiedzy konkretnego programisty i tego, jak kreatywnej pracy oczekuje, ale jest to rynek nieporownywalnie mniejszy od rynku klepaczy skryptow.
nie jest jednakze tak, ze programista moze sie obawiac, iz klepacze skryptow mu zabiora robote - nie maja na to szans, zreszta co ambitniejsi programisci albo zakladaja wlasne firmy, albo wynosza sie z tego kraju.
to korpo obawiaja sie, ze naplyw klepaczy skryptow sie skonczy - bo choc, jak zauwazyles, programista moze na klepaczy skryptow patrzec poblazliwie (majac ku temu powody - to nie kwestia tylko wiedzy, ale tez mentalnosci i podejscia do programowania, ktos dla kogo to tylko praca a nie pasja, nigdy dobrym programista nie zostanie), to jednak zostanie klepaczem skryptow rowniez wymaga jakiejs wiedzy i myslenia. z jednej strony wiec, rynek chce by jak najwiecej osob szkolilo sie na klepaczy skryptow, z drugiej zapotrzebowanie na dobrych programistow rowniez wzrasta - stad plany nauczania algorytmow w szkolach podstawowych i inicjatywy firm takich jak Microsoft - ale sporo firm nie moze sobie pozwolic na zatrudnianie programistow z prawdziwego zdarzenia, bo ani nie oferuja wystarczajaco ambitnego zajecia by ich zainteresowac, ani ich nie stac na zaplacenie im.
i tu pojawiaja sie firmy takie jak udemy, i ludzie tacy jak Ty, wmawiajacy mlodym ze przed nimi swietlana kariera zawodowa w branzy IT, wystarczy tylko chciec. jakas kariera to jest, i wiele osob pewnie to zadowoli - nie ma w tym nic zlego, nie kazdy musi miec ambicje, nie kazdy ma mozliwosci.
ale jak ktos jest operatorem wozka widlowego, niech nazywa rzeczy po imieniu, a nie obnosi sie z tym jakby jezdzil ferrari - takim mlodym gniewnym brak nie dosc ze wiedzy i umiejetnosci, to przede wszystkim skromnosci, a pozniej trafiaja na rozmowy kwalifikacyjne do powazniejszych firm i wykladaja sie na kwestiach w gruncie rzeczy podstawowych, marnujac czas wszystkich dookola i osmieszajac samych siebie.
takie pokolenie. roszczeniowe, myslace ze ich kwalifikacje nie maja sobie rownych, a faktycznie bedace stadem wytresowanych na potrzeby korpo szczurkow, z wiedza bliska zeru.
Teorie na temat dzieci milenijnych zostaw dla siebie bo nie potrzeba mi tu twoich opinii wyssanych z palca. Znam 18 latków lepiej i sensowniej piszących kod. Jak i niereformowalnych gości sprzed ery milenijnej.
2. Straszysz korpo. a potem narzekasz że ktoś przychodzi i marnuje czas ludzi z korpo.. Komuś, kto szuka pracy na pewno przeszkadza że, jakiś jeden 'elitarny programista' po 20 latach walenia kodu pomyśli że, jest niedoświadczony..
3. Ludzie potrzebują pracy a rynek to definiuje. Klepacz skryptów jest również potrzebny i jeśli się zaangażuje to za kilka lat może być jakimś wartym programistą albo zostanie sobie klepaczem, z czym masz problem? A do tego nie trzeba jakiejś nadprzyrodzonej, wrodzonej inteligencji.
4. Jeśli jesteś dobrym programistom, to cieszę się twoim szczęściem, ale zamiast wymachiwać tutaj swoim (...) dodaj coś od siebie merytorycznego tym którzy swoich sił w kodowaniu chcą spróbować.
5. Udemy i parę podobnych jest tylko formą przekazu wiedzy. I nie wiem dlaczego chcesz komuś wmówić że, nie ma tam wartościowych materiałów? Zarys tematu jest potrzebny nie tylko programiście. Dobry kurs wideo daje czasem tyle co jakaś książka. Rynek sam zdefiniował potrzebę istnienia takiej formy przekazu wiedzy w erze słabych wykładowców co pracy nie widzieli.
6. Prezentujemy dwa różne podejścia. Ja zachęcam ludzi do próbowania swoich sił w programowaniu i tym by znaleźli swoje miejsce a swoją wiedzą w danym temacie pomagam postawić pierwsze kroki bo obecnie IT jest tak masakrycznie (i niepotrzebnie) poszatkowane przez ludzi rzucających się na nowe języki i frameworki że nawet konfiguracja środowiska i wybór wstępnych narzędzi pracy jest dla zaczynających przytłaczająca. Tłumaczę ludziom dlaczego nadużywanie framewrorków niesie ryzyko. Uświadamiam czym charakteryzuje się dobry kod. I taki łepek w swoim tempie powoli nabiera zmysłu jaki jest potrzebny by się odnaleźć.
7. Skoro ktoś chce wydać pieniądze na choćby kawałek wiedzy (a dopóki to nie jest złodziejstwo w biały dzień) to zniechęcając robisz najbardziej karygodną rzecz. Za 35 zł ktoś uświadomi sobie że kod ma nie tylko działać ale ma być bezpieczny (i to w głowie mu zostanie i skieruje na dalsze szukanie). Za kolejne 35zl dowie się o potrzebie pisania dobrych testów, a jeszcze za kolejne czym charakteryzuje się utrzymywalny kod i dobra architektura, może skusi się jeszcze na wzorce projektowe. I za 140zł ma już coś z czym można dalej wchodzić w poznawanie świata IT i swojego miejsca. Pieniądze wydane motywują do nauki. Ta wiedza jest za darmo w necie ale szukanie jej nie zawsze jest łatwe. W dobie gdzie wydaje się olbrzymie pieniądze na gry, używki, telewizje.. będę zawsze wspierał nawet sponsorowane akcje pcLab poszerzające wiedzę.
Ps. Porównanie kierowcy wózka widłowego i kierowcy rajdowego właśnie dokładnie odzwierciedlaja dzisiaj IT. Często by taki samochód rajdowy przewieść potrzeba wózka (pozdro devopsi, core), potrzeba maszyn roboczych i rozwoju branży przenosząc technologie z f1 dla zwykłych samochodów choć sama f1 w codziennym użytkowaniu... Tak czy inaczej IT potrzebuje różnego typu osoby.
Ps2. Jeśli pokolenie snowflake itd charakteryzuje się że chce motywować ludzi do nauki to cieszę się że za takiego mnie uważasz. Co do korpo treningu to wypraszam sobie. Raczej ostrzegam wszystkich że korpo to nie twoja rodzina i przyjacielem (przyjaźń się kończy jak nie jesteś potrzebny).
A jeśli twoje magiczne rozwiązanie problemu to zwolnienia, zniechęcenie ludzi na samym początku i narzekanie to, też mam na ciebie szufladkę - 'post komunistyczny towarzysz' niemogący dostrzec że, świat ma nowe wymagania i potrzebę rozwiązania nowych problemów.
ps3 Młodzi gniewni są w pewnym stopniu niebezpieczni a jak pojawia się kurs traktujący o IT to ty od niego odwodzisz (nie podając ani jednego alternatywnego źródła).. Nosz ku.. ręce opadają. Walisz swoje ideologie o lukratywnym świecie IT a potem masz czelność zarzucać komuś brak pokory.
Pozdrawiam
Dwa, tak zdolności analityczne to większość sukcesu ale 'programowania nauczyć się może każdy' to pomyłka. Dlaczego? Bo widzisz w systemach przemysłowych niby się bloczki przerzucało ale w dużych systemach część bloczków była nader skomplikowanych, jakieś cuda z komunikacją itd. Trzeba było znać system.
Z kolei w takim c++ myślisz że to tylko std::cout ? Tam się potrafią dziać cuda, i poznanie języka to jednak dłuższy kawałek czasu. A nie 'łojezu hello world działa 15k już jutro!'.
A w udemy co? 'mkdir kursDlaNaiwnych'.
Poszerzanie wiedzy? Tak. Tylko że z głową.
A czy tylko cpp istnieje? Świat IT jest szerszy niż dowolny przemysł i nie jest ograniczony żadnym językiem. Kontekst biznesu - słowa klucz a odpowiedź - to zależy.
szkoda slow na Twoj, wytrenowany przez korpo i pokolenie snowflake millenials, swiatopoglad. chcesz uniknac porownywania operatorow wozka widlowego do kierowcow rajdowych? to ich nie wrzucaj do jednego worka.
co ma wspolnego klepacz skryptow, potrafiacy oprogramowac przycisk na stronie www, z programista pracujacym przy silnikach gier dla przykladu?
tylko to, ze obaj okreslaja sie mianem programisty. jesli chodzi o wiedze i umiejetnosci, dzieli ich przepasc, ktorej ten pierwszy nie przeskoczy.
wiec skoncz wciskac ludziom bajeczki, bo nie kazdy sie do tej pracy nadaje - co wiecej, znakomita wiekszosc sie nie nadaje. jasne, jest zapotrzebowanie na rynku zarowno na programistow, jak i klepaczy skryptow - ale przecietny klepacz skryptow nie ma szans na zostanie programista z prawdziwego zdarzenia, i nie tlumacz sie placzliwymi tekstami 'czy tylko cpp istnieje' - programista moze C/C++ nienawidziec, preferujac bardziej eleganckie jezyki, ale w razie potrzeby sobie z nim poradzi. co wiecej, programista jest w stanie uzyc dowolnego jezyka programowania, bo przyswojenie go sobie jest dla niego tak naturalne jak kolejne sniadanie.
dajesz sie zaslepiac rynkowi wykreowanemu przez spora czesc korpo. oni nie potrzebuja programistow, tylko klepaczy skryptow. nie oferuja ambitnej pracy - oferuja prace, ktora srednio inteligentny szympans ogarnie, wiec nie przeszkadza im fakt, ze ich pracownikom brak wiekszych kwalifikacji - jest im to na reke, bo taki czlowiek nie znajdzie sobie lepszej pracy ani nie bedzie domagac sie podwyzki.
przynajmniej dopoki, dopoty znajdzie sie na jego miejsce inny - i tu pojawia sie problem, i zrodlo nacisku ze strony korpo, by szkolic kolejne fale pseudoprogramistow. mimo calego boomu na 'studiujcie informatyke' lata temu, wiekszosc nie osiagnela nawet statusu klepaczy skryptow, z kolei ci ktorzy maja glowe na karku, przeskoczyli ten poziom jeszcze zanim zaczeli studia. dla dobrych programistow ofert troche sie znajdzie, ich zakres zalezy od poziomu wiedzy konkretnego programisty i tego, jak kreatywnej pracy oczekuje, ale jest to rynek nieporownywalnie mniejszy od rynku klepaczy skryptow.
nie jest jednakze tak, ze programista moze sie obawiac, iz klepacze skryptow mu zabiora robote - nie maja na to szans, zreszta co ambitniejsi programisci albo zakladaja wlasne firmy, albo wynosza sie z tego kraju.
to korpo obawiaja sie, ze naplyw klepaczy skryptow sie skonczy - bo choc, jak zauwazyles, programista moze na klepaczy skryptow patrzec poblazliwie (majac ku temu powody - to nie kwestia tylko wiedzy, ale tez mentalnosci i podejscia do programowania, ktos dla kogo to tylko praca a nie pasja, nigdy dobrym programista nie zostanie), to jednak zostanie klepaczem skryptow rowniez wymaga jakiejs wiedzy i myslenia. z jednej strony wiec, rynek chce by jak najwiecej osob szkolilo sie na klepaczy skryptow, z drugiej zapotrzebowanie na dobrych programistow rowniez wzrasta - stad plany nauczania algorytmow w szkolach podstawowych i inicjatywy firm takich jak Microsoft - ale sporo firm nie moze sobie pozwolic na zatrudnianie programistow z prawdziwego zdarzenia, bo ani nie oferuja wystarczajaco ambitnego zajecia by ich zainteresowac, ani ich nie stac na zaplacenie im.
i tu pojawiaja sie firmy takie jak udemy, i ludzie tacy jak Ty, wmawiajacy mlodym ze przed nimi swietlana kariera zawodowa w branzy IT, wystarczy tylko chciec. jakas kariera to jest, i wiele osob pewnie to zadowoli - nie ma w tym nic zlego, nie kazdy musi miec ambicje, nie kazdy ma mozliwosci.
ale jak ktos jest operatorem wozka widlowego, niech nazywa rzeczy po imieniu, a nie obnosi sie z tym jakby jezdzil ferrari - takim mlodym gniewnym brak nie dosc ze wiedzy i umiejetnosci, to przede wszystkim skromnosci, a pozniej trafiaja na rozmowy kwalifikacyjne do powazniejszych firm i wykladaja sie na kwestiach w gruncie rzeczy podstawowych, marnujac czas wszystkich dookola i osmieszajac samych siebie.
takie pokolenie. roszczeniowe, myslace ze ich kwalifikacje nie maja sobie rownych, a faktycznie bedace stadem wytresowanych na potrzeby korpo szczurkow, z wiedza bliska zeru.
Odsuwając na bok kwestię, czy to artykuł sponsorowany czy też nie, czy tylko mnie kłuje jakoś w oczy ten tytuł? Sposobem na życie może być hakerstwo, ale czy hakerzy? Może się mylę...
Dwa, tak zdolności analityczne to większość sukcesu ale 'programowania nauczyć się może każdy' to pomyłka. Dlaczego? Bo widzisz w systemach przemysłowych niby się bloczki przerzucało ale w dużych systemach część bloczków była nader skomplikowanych, jakieś cuda z komunikacją itd. Trzeba było znać system.
Z kolei w takim c++ myślisz że to tylko std::cout ? Tam się potrafią dziać cuda, i poznanie języka to jednak dłuższy kawałek czasu. A nie 'łojezu hello world działa 15k już jutro!'.
A w udemy co? 'mkdir kursDlaNaiwnych'.
Poszerzanie wiedzy? Tak. Tylko że z głową.
A czy tylko cpp istnieje? Świat IT jest szerszy niż dowolny przemysł i nie jest ograniczony żadnym językiem. Kontekst biznesu - słowa klucz a odpowiedź - to zależy.
IT toczą według mnie dwa raki: ignorancja wśród developerów połączona z niską etyką zawodową oraz druga grupa - 'pseudo elita' co uważa zawód programisty za lukratywny i najchętniej zwolniłaby 80% ludzi.
Proszę zrozumieć mechanizm rynku: popyt i podaż. Rynek nie jest w stanie zapenić biznesowi odpowiednią ilość specjalistów, więc licealista z podstawami jest brany i szkolony. Tego nie zmienimy ale możemy poprawić świat na lepszy. Jak?
Po pierwsze uświadamiać młodszych kolegów na temat czym charakteryzuje się dobre oprogramowanie (odsyłać do książek, kursów online, szkoleń). Mieć continous intergration które zabezpiecza przed tym aby dopisany kod spełniał określone wymogi które można mierzyć automatycznie. Robić dobre code review gdzie ktoś pozna sowje błędy jak i zostanie nakierowane na dobre praktyki programistyczne. Bo gdzie niedoświadczony łepek ma się nauczyć?
Istnieje coś takiego jak 10x (jeden programista może być wydajniejszy 10x od swojego kolegi) ale to nie powód by komuś zabraniać pisania kodu jak i twierdzić że nie może on tego robić dobrze. Programosta dziś to nie 'one man army', dziś jednostką jest zespół i w takim zespole nawet klepacz JS może wnieść wartość biznesową i z takiego zespołu może wyjść świetny kod mimo iż, pojedyńcze osoby nie są jeszcze doświadczone.
Nikt z was nie ma prawa powiedzieć komuś czy się nadaje czy nie na programistę. I zamiast negować nowe sposoby dostarczania wiedzy, i wylewania żali na pcLab co do kursu to, bardziej cenne byłaby recenzja czy 35zl to dobre wydane pieniądze za ten kurs (swoją drogą kupiłem go, i jeśli znajdę czas to zrobię recenzję).
Macie wiedzę i możliwości to pomagajcie młodszym kolegom po fachu. Zmień oblicze programowania dając ludziom pracę i możliowść rozwoju. Czy to takie trudne?
2. mowilem o podstawowce, to raz. dwa, nie ma mowy o wykuwaniu na pamiec - masz dokladnie zerowe pojecie o programie nauczania tego, ale sie wypowiadasz. podpowiem: chodzi o algorytmy.
3. a co mnie obchodza niedouczeni idioci na jakiejs konferencji? powielasz tylko to, co wiem od dawna - w tej branzy jest wystarczajaca ilosc imbecyli, by jeszcze werbowac nowy narybek, ktory juz calkiem g... wie.
4. sa lepsze i gorsze, jasne. problem w tym, ze jest masa lepszych ZA DARMO, a udemy probuje zdzierac z ludzi kase. cen 'bez obnizki' nawet nie warto komentowac, bo to jakis niewybredny zart. jako kursy same w sobie, moga sobie byc nawet ok. nie zmienia to faktu, ze placenie za nie jest wyrzucaniem kasy w bloto, gdy to samo - a z reguly wiecej i lepiej - jest dostepne bezplatnie.
5. odnosnie jquery, mialem akurat na mysli idiotow, ktorzy bez frameworkow - wszystkich mozliwych - nie potrafia sie obejsc. uzyja jquery chocby do wizytowki z adresem e-mail, a jak przy okazji uda im sie wstawic 10 nowych frameworkow w wersji bleeding edge - tym lepiej. bez jquery i reszty nie zrobia kompletnie NIC, bo nie wiedza nawet jak. i owszem, maja swoje miejsce. w korpo, za najnizsza mozliwa stawke.
6. Twoja kolezanka ma za ten kurs placone, wiec uwazaj z czym wyskakujesz, bo nie dosc ze uparcie wychwalasz udemy to jeszcze starasz sie dac zarobic kolezance.
7. kurs video to strata czasu dla wystarczajaco pojetnej osoby, tudziez - mowiac bardziej dosadnie - material dla analfabetow. programista do nauki nowego jezyka programowania potrzebuje opisu skladni i dokumentacji api biblioteki standardowej, podczas gdy osoba niebedaca programista moze lezec i kwiczec chocby ze sterta ksiazek i setka godzin materialow video. zreszta, na forum sa watki kilku 'genialnych inaczej', ktorym sie zachcialo nauki programowania. stwierdzenie, ze programista moze zostac kazdy, to kompletna bzdura i najwieksza glupota, jaka do tej pory w tym watku palnales.
8. a jak bedziecie miec jakiekolwiek pytania, kolega el_profeta chetnie odpowie na wszystkie wasze wiadomosci prywatne.
Chętnie odpowiem na pytania.
2. Algorytmy oczywiście. Gdzieś napisałem że, nie? Życie każdego z nas składa się z algorytmów jakie co dzień wykonujemy. Każdy zawód wymaga złożonego postępowania algorytmicznego. Nic nowego tu nie odkryłeś. A programista to coś więcej niż algorytmy.
3. Programistą może zostać każdy (lepszym czy gorszym), może nie każdy będzie wirtuozem ale z zachowaniem etyki zawodowej może zostać dobrym.
4. Wyjdź z jaskini i popatrz że świat się zmienia. Internet daje możliwość nauki w dowolny sposób. Są kursy darmowe, są płatne za śmieszne pieniądze. Widziałem kursy online robione przez ekspertów w dziedzinie, ale z jakiegoś powodu mam słuchać twojego zawężonego punktu widzenia na temat jedynego słusznego źródła wiedzy.
5. Na szczęscie każdy ma swój pkt widzenia i krytyczne myślenie. Dalsza dyskusja nie ma sensu. A tym bardziej z kimś kto uważa że 35zl na kurs to złodziejstwo w bialy dzień za przygotowanie takiego kursu.