Taka 'przeglądarka' jak Chrome po wizycie u kosmetyczki. Starej Opery 12.18 nic nie przebije.
Ciężko teraz jest przekształcić kod Presto na nowe standardy wyświetlania witryn internetowych. 5 lat to kupa czasu dla nierozwijanego już silnika webowego.
Używam Vivaldi-ego od 1,5 roku i chociaż na początku ciężko było się przestawić z FF, to teraz nie wyobrażam sobie innej przeglądarki. Mam nadzieję, że zmiany, o których było tutaj wspomniane wejdą w życie, bo taki np. klient poczty by się przydał, przydałaby się też synchronizacja.
Najzabawniejsze jest to że na Nowej Operze niektóre strony się wykładają, ulegają awarii jak mi się wyświetla, a na starej 12 wszystkie takie strony działają bezbłędnie
Brak rozbudowanej modyfikacji interfejsu - dobre do sprawdzenia poczty. Do pracy, przeglądarka odpada. Jedynie FF umożliwia pełną konfigurację, ale podobno ma się to zmienić. Większość nowych przeglądarek jest kub będzie pod tym względem upośledzona - a to jeden z najważniejszych aspektów.
Najzabawniejsze jest to że na Nowej Operze niektóre strony się wykładają, ulegają awarii jak mi się wyświetla, a na starej 12 wszystkie takie strony działają bezbłędnie
No nie wiem. Ja starą Operę musiałem porzucić właśnie przez to że kompatybilność bardzo wielu stron i serwisów kulała.
Kiedyś używałem Opery jako głównej przeglądarki, teraz używa silnika z tej samej rodziny co Chrome, ale przynajmniej w odróżnieniu od Vivaldi jest możliwość wyłączenia antyaliasu i hintingu fontów, jak ktoś jest uczulony na takie czcionki to brak takiej możliwości jest dyskwalifikacją. Chyba że to naprawili w ostatnich wersjach w co jednak wątpie.
Najzabawniejsze jest to że na Nowej Operze niektóre strony się wykładają, ulegają awarii jak mi się wyświetla, a na starej 12 wszystkie takie strony działają bezbłędnie
To ty chyba wchodzisz na jakieś 3 antyczne strony na krzyż. Nawet uruchomienie youtube to tak 50% szans na zawieszenie się przeglądarki.
Z Vivaldiego korzystam praktycznie od poczatku istnienia tej przeglądarki. Jest z nią masa problemów, czasami komicznych, jak pozostałości po chromę. Ostatnio na forum mi powiedzieli, że mam nie klikać w linki pojawiające się w opcjach vivaldiego (manager haseł, jakby ktoś chciał się rozejrzeć), bo to właśnie pozostałości po chrome i moje hasła mogą być wysłąne do google. Bywa zabawnie i strasznie równocześnie.
Jeśli ktoś ma wysoką tolerancję na fakt, że praktycznie nic nie działa do porządku i przeglądarka jest wyraźnie wolniejsza od chociażby chrome, ale zależy mu na całkiem sporej ilości fajnych funkcji i nie lubi googlowskiej inwigilacji, Vivaldi jest jak znalazł.
A klient poczty 'jest w fazie wewnętrznych testów', jak mi ostatnio powiedzieli.
Vivaldi muli tylko przy uruchamianiu. Potem jest OK nawet na słabych procesorach (np. moim i3 2x1.4GHz). Do sprawnego działania przeglądarki potrzebny jest jednak SSD.
Przez pierwszy rok faktycznie zdarzały się błędy w działaniu przeglądarki (np. duże transfery na dysku, błędy interfejsu) ale od jakiegoś czasu nawet wersja Snapshot (czyli najnowsza testowa) nie posiada jakichś zauważalnych błędów.
Ogólnie polecam przeglądarkę osobom, które chcą mieć konfigurowalny interfejs i gesty myszy out-of-the-box. Korzystam z niej na codzień jako głównej przeglądaraki bez przeszkód. Ma więcej funkcji niż konkurencja. Bez tab stacking (grupowania kart) ciężko żyć, kiedy używa się wielu kart na raz.
Najzabawniejsze jest to że na Nowej Operze niektóre strony się wykładają, ulegają awarii jak mi się wyświetla, a na starej 12 wszystkie takie strony działają bezbłędnie
To ty chyba wchodzisz na jakieś 3 antyczne strony na krzyż. Nawet uruchomienie youtube to tak 50% szans na zawieszenie się przeglądarki.
Z Vivaldiego korzystam praktycznie od poczatku istnienia tej przeglądarki. Jest z nią masa problemów, czasami komicznych, jak pozostałości po chromę. Ostatnio na forum mi powiedzieli, że mam nie klikać w linki pojawiające się w opcjach vivaldiego (manager haseł, jakby ktoś chciał się rozejrzeć), bo to właśnie pozostałości po chrome i moje hasła mogą być wysłąne do google. Bywa zabawnie i strasznie równocześnie.
Jeśli ktoś ma wysoką tolerancję na fakt, że praktycznie nic nie działa do porządku i przeglądarka jest wyraźnie wolniejsza od chociażby chrome, ale zależy mu na całkiem sporej ilości fajnych funkcji i nie lubi googlowskiej inwigilacji, Vivaldi jest jak znalazł.
A klient poczty 'jest w fazie wewnętrznych testów', jak mi ostatnio powiedzieli.
Zazwyczaj siedzę na nowej Operze i tylko gdy jak jakaś strona padnie to sprawdzam jak sobie radzi stara 12-tka. Co do YT to 12-tka nie lubi HTML-a 5 i ledwie sobie radzi, ale gdy nie mach się kursorem po ramce z video to nie jest tak źle, ale na flashu było lepiej
Również przesiadłem się z Opery i sam nie wiem co mi się podoba w Vivaldi. Może właśnie to podejście do użytkownika? To, co kiedyś miał Firefox.
Przed Vivaldi jeszcze długa droga, np. strony renderują się wyraźnie wolniej od innych przeglądarek, ale da się przeżyć. Najważniejsza jest właśnie możliwość konfiguracji pod siebie i te zakładki, o których Jon wspomniał. Ogólnie pozytywny gościu.
Witam, pytania do użytkowników tej przeglądarki:
1. Ile miejsca zajmuje po instalacji
2. Jakie jest zużycie pamięci RAM
3. Czy obsługyje javascript
4. Jak jest z dodatkami typu adguard, ublock?
Z góry dzięki za odpowiedzi.
@teuton
1. U mnie sama aplikacja 410 MB, wersja x64.
2. Przy 1 karcie około 350 MB, przy 10 kartach około 880 MB (z wtyczkami).
3. A któraś z nowoczesnych przeglądarek nie obsługuje?
4. Jest oparty na Chromium, więc lepiej lub gorzej obsługuje wszystko z Chrome Web Store. uBlock działa super.
Witam, pytania do użytkowników tej przeglądarki:
1. Ile miejsca zajmuje po instalacji
2. Jakie jest zużycie pamięci RAM
3. Czy obsługyje javascript
4. Jak jest z dodatkami typu adguard, ublock?
Z góry dzięki za odpowiedzi.
1. Zaraz po instalacji to jakieś 500 MB
2. U mnie przy ok. 15 otwartych zakładkach prawie 2 GB. Ale mam zainstalowanych sporo rozszerzeń.
3. Tak
4. Działają bezproblemowo (rozszerzenia instaluje się z chrome web store)
Taki sam muł jak obecna Opera. Na desktopach da się przeżyć, na lapkach z prockami 'U' wyraźnie czuć ową mułowatość.
Nie potwierdzam Na laptopie z dyskiem SSD i CPU i7-7500U Vivaldi działa błyskawicznie przy kilkunastu otwartych jednocześnie zakładkach, zauważalnie lepiej niż Firefox.
Ciężko teraz jest przekształcić kod Presto na nowe standardy wyświetlania witryn internetowych. 5 lat to kupa czasu dla nierozwijanego już silnika webowego.
No nie wiem. Ja starą Operę musiałem porzucić właśnie przez to że kompatybilność bardzo wielu stron i serwisów kulała.
To ty chyba wchodzisz na jakieś 3 antyczne strony na krzyż. Nawet uruchomienie youtube to tak 50% szans na zawieszenie się przeglądarki.
Z Vivaldiego korzystam praktycznie od poczatku istnienia tej przeglądarki. Jest z nią masa problemów, czasami komicznych, jak pozostałości po chromę. Ostatnio na forum mi powiedzieli, że mam nie klikać w linki pojawiające się w opcjach vivaldiego (manager haseł, jakby ktoś chciał się rozejrzeć), bo to właśnie pozostałości po chrome i moje hasła mogą być wysłąne do google. Bywa zabawnie i strasznie równocześnie.
Jeśli ktoś ma wysoką tolerancję na fakt, że praktycznie nic nie działa do porządku i przeglądarka jest wyraźnie wolniejsza od chociażby chrome, ale zależy mu na całkiem sporej ilości fajnych funkcji i nie lubi googlowskiej inwigilacji, Vivaldi jest jak znalazł.
A klient poczty 'jest w fazie wewnętrznych testów', jak mi ostatnio powiedzieli.
Przez pierwszy rok faktycznie zdarzały się błędy w działaniu przeglądarki (np. duże transfery na dysku, błędy interfejsu) ale od jakiegoś czasu nawet wersja Snapshot (czyli najnowsza testowa) nie posiada jakichś zauważalnych błędów.
Ogólnie polecam przeglądarkę osobom, które chcą mieć konfigurowalny interfejs i gesty myszy out-of-the-box. Korzystam z niej na codzień jako głównej przeglądaraki bez przeszkód. Ma więcej funkcji niż konkurencja. Bez tab stacking (grupowania kart) ciężko żyć, kiedy używa się wielu kart na raz.
To ty chyba wchodzisz na jakieś 3 antyczne strony na krzyż. Nawet uruchomienie youtube to tak 50% szans na zawieszenie się przeglądarki.
Z Vivaldiego korzystam praktycznie od poczatku istnienia tej przeglądarki. Jest z nią masa problemów, czasami komicznych, jak pozostałości po chromę. Ostatnio na forum mi powiedzieli, że mam nie klikać w linki pojawiające się w opcjach vivaldiego (manager haseł, jakby ktoś chciał się rozejrzeć), bo to właśnie pozostałości po chrome i moje hasła mogą być wysłąne do google. Bywa zabawnie i strasznie równocześnie.
Jeśli ktoś ma wysoką tolerancję na fakt, że praktycznie nic nie działa do porządku i przeglądarka jest wyraźnie wolniejsza od chociażby chrome, ale zależy mu na całkiem sporej ilości fajnych funkcji i nie lubi googlowskiej inwigilacji, Vivaldi jest jak znalazł.
A klient poczty 'jest w fazie wewnętrznych testów', jak mi ostatnio powiedzieli.
Zazwyczaj siedzę na nowej Operze i tylko gdy jak jakaś strona padnie to sprawdzam jak sobie radzi stara 12-tka. Co do YT to 12-tka nie lubi HTML-a 5 i ledwie sobie radzi, ale gdy nie mach się kursorem po ramce z video to nie jest tak źle, ale na flashu było lepiej
Przed Vivaldi jeszcze długa droga, np. strony renderują się wyraźnie wolniej od innych przeglądarek, ale da się przeżyć. Najważniejsza jest właśnie możliwość konfiguracji pod siebie i te zakładki, o których Jon wspomniał. Ogólnie pozytywny gościu.
Miło się czytało.
1. Ile miejsca zajmuje po instalacji
2. Jakie jest zużycie pamięci RAM
3. Czy obsługyje javascript
4. Jak jest z dodatkami typu adguard, ublock?
Z góry dzięki za odpowiedzi.
1. U mnie sama aplikacja 410 MB, wersja x64.
2. Przy 1 karcie około 350 MB, przy 10 kartach około 880 MB (z wtyczkami).
3. A któraś z nowoczesnych przeglądarek nie obsługuje?
4. Jest oparty na Chromium, więc lepiej lub gorzej obsługuje wszystko z Chrome Web Store. uBlock działa super.
1. Ile miejsca zajmuje po instalacji
2. Jakie jest zużycie pamięci RAM
3. Czy obsługyje javascript
4. Jak jest z dodatkami typu adguard, ublock?
Z góry dzięki za odpowiedzi.
1. Zaraz po instalacji to jakieś 500 MB
2. U mnie przy ok. 15 otwartych zakładkach prawie 2 GB. Ale mam zainstalowanych sporo rozszerzeń.
3. Tak
4. Działają bezproblemowo (rozszerzenia instaluje się z chrome web store)
dzięki za odpowiedzi.
Widzę, że jednak sporo to waży
Co do javascript, to FF od wersji 53 ma to już wyłączone w standarcie
ok, thx
Nie potwierdzam