DLACZEGO KŁAMIECIE???? Wchodzę tam codziennie i dziś też bez Waszego odnośnika i cena też jest 65 zł. Tam codziennie jest wszystko przecenione za mega kwot na kwoty poniżej 100 zł. Dzisiaj wszystko co tyczy się javy jest za 65 zł tam.
5k brutto to wg Ciebie jakoś dużo? Szczególnie przy umowie typu B2B? Tyle w większych miastach dostają juniorzy 'do wyszkolenia'... Rynek programistów po studiach jest wręcz tragiczny (a raczej ich poziom wiedzy). To czego nie pytało się jeszcze rok czy 2 lata temu na rekrutacji bo było oczywiste że gościo wie, dzisiaj 3/5 osób się wykłada na tym. Także nieraz osoby po takich właśnie kursach wiedzą więcej niż osoby po licencjatach/inżynierach Oczywiście warunkiem KONIECZNYM jest programowanie we własnym zakresie (nie tylko klepanie tego co na kursach).
to jest bardzo dużo jak na programistę, który tydzień temu nie widział jeszcze co to jest java i przerobił kursik internetowy za 65 zl. Sorry, ale taka osoba nawet jak nauczy się porządnie składnię języka i jakieś dodatkowe biblioteki, to nadal wie tyle co nic. Gdzie wiedza przykładowo nt. algorytmow, wzorców projektowych, optymalizacji, jakiegoś systemu kontroli wersji, w przypadku Javy np. jak działa garbage collector, JNI, ogolnych zasad projektowania, pisania kodu??
Nie uwierzę, że choć 1 firma w Polsce zatrudniłaby takiego amatora za 5k zł brutto.
zobacz sobie zaklądkę 'czego sie nauczę' w tym kursie: pokazują po prostu składnię Javy, czyli to samo (a w sumie to mniej), co jest w dokumentacji. Plus podstawy Android Studio, cokolwiek to oznacza, pewnie pokazują jak wygląda IDE i stworzyć aplikację typu Hello World z pewnie jednym Activity i tyle.
Ja bym mógł taką osobę co najwyżej na bezplatny staż przyjąć (po wstępnej rozmowie sprawdzającej czy gość się nadaje).
Kolega ze studiów brał sobie kurs C# z Udemy. Któregoś razu pokazał mi na którymś wykładzie, co właściwie w tym kursie jest - 50 lekcji zawierało mniej więcej tyle samo wiedzy, co wykłady u nas prowadzone przez nawiedzonego faceta gadającego głupoty. Cały kurs prawie 200 lekcji, standardowa cena to oczywiście około 200 euro, na przecenie był za 10, więc wziął.
Tak samo ostatnio gadałem z 'nieprogramującym' kolegą, który wspominał coś o weekendowym kursie C++ - 30h 'od zera do kodera' - w planie po tych 30h nie doszli nawet do pojęcia klasy, ale co tam, przecież 'objective' jest w mało której ofercie pracy w wymaganiach.. A później taka osoba pisze na forum, że 'co to za problem zoptymalizować grę, użyć w niej więcej niż 4 wątki', a sam nawet nie wie jak uruchomić drugi wątek w programie.
Najprostszym sposobem żeby zostać programistą jest zacząć programować, jak to się wam znudzi to trzeba jeszcze trochę poprogramować w przerwach miedzy programowaniem, po paru latach będziecie wyjadaczami .
Co do kursów to polecam te na edX, jest tam masa wykładów z najlepszych światowych uczelni, nasze niby szkolnictwo szybko się przy tym chowa.
to jest bardzo dużo jak na programistę, który tydzień temu nie widział jeszcze co to jest java i przerobił kursik internetowy za 65 zl. Sorry, ale taka osoba nawet jak nauczy się porządnie składnię języka i jakieś dodatkowe biblioteki, to nadal wie tyle co nic. Gdzie wiedza przykładowo nt. algorytmow, wzorców projektowych, optymalizacji, jakiegoś systemu kontroli wersji, w przypadku Javy np. jak działa garbage collector, JNI, ogolnych zasad projektowania, pisania kodu??
Nie uwierzę, że choć 1 firma w Polsce zatrudniłaby takiego amatora za 5k zł brutto.
zobacz sobie zaklądkę 'czego sie nauczę' w tym kursie: pokazują po prostu składnię Javy, czyli to samo (a w sumie to mniej), co jest w dokumentacji. Plus podstawy Android Studio, cokolwiek to oznacza, pewnie pokazują jak wygląda IDE i stworzyć aplikację typu Hello World z pewnie jednym Activity i tyle.
Ja bym mógł taką osobę co najwyżej na bezplatny staż przyjąć (po wstępnej rozmowie sprawdzającej czy gość się nadaje).
Kolega ze studiów brał sobie kurs C# z Udemy. Któregoś razu pokazał mi na którymś wykładzie, co właściwie w tym kursie jest - 50 lekcji zawierało mniej więcej tyle samo wiedzy, co wykłady u nas prowadzone przez nawiedzonego faceta gadającego głupoty. Cały kurs prawie 200 lekcji, standardowa cena to oczywiście około 200 euro, na przecenie był za 10, więc wziął.
Tak samo ostatnio gadałem z 'nieprogramującym' kolegą, który wspominał coś o weekendowym kursie C++ - 30h 'od zera do kodera' - w planie po tych 30h nie doszli nawet do pojęcia klasy, ale co tam, przecież 'objective' jest w mało której ofercie pracy w wymaganiach.. A później taka osoba pisze na forum, że 'co to za problem zoptymalizować grę, użyć w niej więcej niż 4 wątki', a sam nawet nie wie jak uruchomić drugi wątek w programie.
O same dowody anegdotyczne, nic tylko korzystać w dobrych rad!
ja tam powiem krótko te całe szkoły to dla mnie wyciąganie hajsu. Na forum był ktoś kto robił taki kurs i on i jego kumple dostali robotę.
Powiem tak obecnie wielu absolwentów czy ludzi po takich kursach może się i dostają ale ich kod jest tragiczny, po prostu taka sytuacja na rynku że ilość nad jakość. Za jakiś czas rynek się na syci(ale spoko specjaliści nie mają się czego bać) i będzie płacz. Pewnie 90% ludzi po tych kursach łapie robotę i tyle. Klepią kod w pracy i nic więcej. Te 10% się rozwija i oni będą naprawdę dobrzy. Patrząc na Polski rynek powoli jakością zamieniamy się w indie gdzie nie gdzie.
5k brutto to tygodniówka u programistów
ludzie naczytacie się tego w necie i piszecie głupoty. Są statystyki, pensje w Polskim IT są dobre ale większość nie ma 15k. Dla zwykłego gościa z jakimś doświadczeniem 6-10k netto i wielu moim zdaniem na te pieniądze nie zasługuje. Powyżej 10k seniorowie.
Mam na tej platformie ponad 1000 kursów. Wydałem na nie 0 złotych. Jest w nich co najmniej jeden kurs z każdej działki programowania a z tych popularniejszych to pewnie po 10 z każdej. Nie trzeba wydawać na nie ani złotówki, wystarczy wiedzieć gdzie szukać kuponów.
Znacznie większym problemem jest znalezienie tam naprawdę dobrego materiału. Szukając kursu Angulara 2 dopiero za 3 razem trafiłem na naprawdę dobry kurs który w przejrzysty sposób odkładnie analizuje wszystkie podstawowe i cześc bardziej zaawansowanych funkcjonalności, włączając w to wiele bardzo istotnych niuansów a nawet dobre praktyki pisania kodu. Pozostałe dwa które zacząłem przerabiać przedtem były bardzo miernej jakości.
Ja rozumiem, że artykuł sponsorowany. Ja rozumiem, że 'cena specjalna'. Ale żeby sugerować w treści, że po tym kursie to już do pracy i 5K zeta, to jest to już niesmaczne zagranie.
Ja rozumiem, że artykuł sponsorowany. Ja rozumiem, że 'cena specjalna'. Ale żeby sugerować w treści, że po tym kursie to już do pracy i 5K zeta, to jest to już niesmaczne zagranie.
Desperacja.
Wasza.
Powiem ci że dziś student jak idzie do korpo to na 2,5k netto paczy jak na gó*** to dają więcej.
Za niewielkie pieniądze pokażemy ci jak zarabiać dużą kasę...
IT i programowanie staje się tak popularne jak praca na kasie w supermarkecie i zanim nowicjusze nauczą się programować i staną się coś warci na rynku, to może się okazać, że rynek nie będzie już nic wart
... i lepiej będzie pracować jako mechanik w warsztacie.
Płace za specjalistów lecą na zachodzie na łeb, na szyję, a to, czego się ktoś zdąży dobrze przyuczyć, nie jest już wiele warte i trzeba się doszkalać praktycznie 24/7, aby móc się dobrze sprzedać. Jak ktoś to lubi, to dobrze, ale po 22 latach można mieć już dość intensywnej pracy w IT - tj. ciągłego przesiadywania przed monitorem i zwyczajnie marzyć o pracy listonosza.
Kurs za 65 zł i po tym praca za 5k zł brutto. Większych bzdur dawno nie czytałem.
5k brutto to tygodniówka u programistów
Tak, ale na B2B, zanim zapłacisz podatek i ZUS i jak się wstrzeliłeś z umiejętnościami i doświadczeniem w projekt (zwykle nieciekawy). Zwykły programista rzadko tyle dostaje, no chyba że na zachodzie, ale to podatki i socjal dochodzą nawet do 60% (jak Belgia), więc ląduje się z kwotą netto często gorszą niż w Polsce.
IT wykorzystuje efekt skali - tworzysz jakąś funkcjonalność raz, a ona jest sprzedawana miliony razy, albo przetwarza dane setek milionów klientów.
IT to takie 'narzędzie Szatana' do kontroli umysłów, świadomości, planów, woli, majętności i zasobności portfela docelowo wszystkich ludzi na świecie, albo maszynka do masowego ogłupiania
Co do kursu 'pierdziawy', to Java jest współczesnym Cobol'em - językiem z dużym długiem technicznym, przerażającymi zaszłościami, przekombinowaniem i różnorodnością - podobnie jak .NET, ale .NET to bardziej jak monolit źle zaprojektowany przez jednego człowieka.
Jakby miał wybór, to zabrał bym się za D-lang, wrócił do C/C++, albo w 100% przełączył na JavaScrip/TypeScript, który ma większą przyszłość niż Java, bo może zupełnie obejść się bez Java, a sama Java to obecnie tylko backend i middleware (bez frontend).
Powiem ci że dziś student jak idzie do korpo to na 2,5k netto paczy jak na gó*** to dają więcej.
Nie jestem związany z IT, ale kolo który jest (i to poważnie) mówi, że IT w Polsce się kończy. Wszystko przez ten przeklęty Internet - jeżeli tylko jest możliwa praca zdalna, to odlatuje teraz pomału do Indii, tak jak przyleciała swego czasu do Polski z Zachodu.
Wracając do tematu: czy ukończenie kursu online wartego 65zł może dać wystarczającą wiedzę do podjęcia pracy zarobkowej za okolice 110% średniej krajowej?
Co do kursu 'pierdziawy', to Java jest współczesnym Cobol'em - językiem z dużym długiem technicznym, przerażającymi zaszłościami, przekombinowaniem i różnorodnością - podobnie jak .NET, ale .NET to bardziej jak monolit źle zaprojektowany przez jednego człowieka.
Jakby miał wybór, to zabrał bym się za D-lang, wrócił do C/C++, albo w 100% przełączył na JavaScrip/TypeScript, który ma większą przyszłość niż Java, bo może zupełnie obejść się bez Java, a sama Java to obecnie tylko backend i middleware (bez frontend).
Java jest o niebo lepsza niż Cobol który mógłby być przykładem jak tego nie robić (w zasadzie to nie ma porównania w ogóle). Zaszłości to są w C i C++. D-lang to ciekawostka, nigdy nie wejdzie do powszechnego użytku, nie wystarczy coś robić lepiej niż C++ trzeba to robić znacznie lepiej, poza tym jest teraz C++ 11. Java Script został zaprojektowany z błędami i to na nim ciąży (oczywiście można pisać w nim dobry kod omijając miny). A poza tym kiedy to JavaScript był zależny od Javy, co ma piernik do wiatraka ? Frontend jest pisany w JS bo w każdej przeglądarce jest interpreter a jakby był inny np Python albo Lua to pisali by w czym innym, JS to język który miał szczęście.
kurs może być nawet darmowy to bez znaczenia, a dobry programista jest w stanie tyle zarobić
ps. materialy mozna pobierac z udemy
Dokładnie. pclab ścmienia bo bez ich odnośnika jest tam 65 zł jak i na pozostałe kursy Javy!
faktycznie, otworzyłem w edge (link) i 42 zł. Promocja dla PCLabowiczów - 65 zł. Cieżko opisać słowami coś takiego
z czegoś trzeba rzyć. Sprawdzę, właśnie planuję sobie temat odświeżyć, za 40 dychy to może warto.
5k brutto to wg Ciebie jakoś dużo? Szczególnie przy umowie typu B2B? Tyle w większych miastach dostają juniorzy 'do wyszkolenia'... Rynek programistów po studiach jest wręcz tragiczny (a raczej ich poziom wiedzy). To czego nie pytało się jeszcze rok czy 2 lata temu na rekrutacji bo było oczywiste że gościo wie, dzisiaj 3/5 osób się wykłada na tym. Także nieraz osoby po takich właśnie kursach wiedzą więcej niż osoby po licencjatach/inżynierach
to jest bardzo dużo jak na programistę, który tydzień temu nie widział jeszcze co to jest java i przerobił kursik internetowy za 65 zl. Sorry, ale taka osoba nawet jak nauczy się porządnie składnię języka i jakieś dodatkowe biblioteki, to nadal wie tyle co nic. Gdzie wiedza przykładowo nt. algorytmow, wzorców projektowych, optymalizacji, jakiegoś systemu kontroli wersji, w przypadku Javy np. jak działa garbage collector, JNI, ogolnych zasad projektowania, pisania kodu??
Nie uwierzę, że choć 1 firma w Polsce zatrudniłaby takiego amatora za 5k zł brutto.
zobacz sobie zaklądkę 'czego sie nauczę' w tym kursie: pokazują po prostu składnię Javy, czyli to samo (a w sumie to mniej), co jest w dokumentacji. Plus podstawy Android Studio, cokolwiek to oznacza, pewnie pokazują jak wygląda IDE i stworzyć aplikację typu Hello World z pewnie jednym Activity i tyle.
Ja bym mógł taką osobę co najwyżej na bezplatny staż przyjąć (po wstępnej rozmowie sprawdzającej czy gość się nadaje).
Kolega ze studiów brał sobie kurs C# z Udemy. Któregoś razu pokazał mi na którymś wykładzie, co właściwie w tym kursie jest - 50 lekcji zawierało mniej więcej tyle samo wiedzy, co wykłady u nas prowadzone przez nawiedzonego faceta gadającego głupoty. Cały kurs prawie 200 lekcji, standardowa cena to oczywiście około 200 euro, na przecenie był za 10, więc wziął.
Tak samo ostatnio gadałem z 'nieprogramującym' kolegą, który wspominał coś o weekendowym kursie C++ - 30h 'od zera do kodera' - w planie po tych 30h nie doszli nawet do pojęcia klasy, ale co tam, przecież 'objective' jest w mało której ofercie pracy w wymaganiach.. A później taka osoba pisze na forum, że 'co to za problem zoptymalizować grę, użyć w niej więcej niż 4 wątki', a sam nawet nie wie jak uruchomić drugi wątek w programie.
Co do kursów to polecam te na edX, jest tam masa wykładów z najlepszych światowych uczelni, nasze niby szkolnictwo szybko się przy tym chowa.
to jest bardzo dużo jak na programistę, który tydzień temu nie widział jeszcze co to jest java i przerobił kursik internetowy za 65 zl. Sorry, ale taka osoba nawet jak nauczy się porządnie składnię języka i jakieś dodatkowe biblioteki, to nadal wie tyle co nic. Gdzie wiedza przykładowo nt. algorytmow, wzorców projektowych, optymalizacji, jakiegoś systemu kontroli wersji, w przypadku Javy np. jak działa garbage collector, JNI, ogolnych zasad projektowania, pisania kodu??
Nie uwierzę, że choć 1 firma w Polsce zatrudniłaby takiego amatora za 5k zł brutto.
zobacz sobie zaklądkę 'czego sie nauczę' w tym kursie: pokazują po prostu składnię Javy, czyli to samo (a w sumie to mniej), co jest w dokumentacji. Plus podstawy Android Studio, cokolwiek to oznacza, pewnie pokazują jak wygląda IDE i stworzyć aplikację typu Hello World z pewnie jednym Activity i tyle.
Ja bym mógł taką osobę co najwyżej na bezplatny staż przyjąć (po wstępnej rozmowie sprawdzającej czy gość się nadaje).
Kolega ze studiów brał sobie kurs C# z Udemy. Któregoś razu pokazał mi na którymś wykładzie, co właściwie w tym kursie jest - 50 lekcji zawierało mniej więcej tyle samo wiedzy, co wykłady u nas prowadzone przez nawiedzonego faceta gadającego głupoty. Cały kurs prawie 200 lekcji, standardowa cena to oczywiście około 200 euro, na przecenie był za 10, więc wziął.
Tak samo ostatnio gadałem z 'nieprogramującym' kolegą, który wspominał coś o weekendowym kursie C++ - 30h 'od zera do kodera' - w planie po tych 30h nie doszli nawet do pojęcia klasy, ale co tam, przecież 'objective' jest w mało której ofercie pracy w wymaganiach.. A później taka osoba pisze na forum, że 'co to za problem zoptymalizować grę, użyć w niej więcej niż 4 wątki', a sam nawet nie wie jak uruchomić drugi wątek w programie.
O same dowody anegdotyczne, nic tylko korzystać w dobrych rad!
5k brutto to tygodniówka u programistów
Powiem tak obecnie wielu absolwentów czy ludzi po takich kursach może się i dostają ale ich kod jest tragiczny, po prostu taka sytuacja na rynku że ilość nad jakość. Za jakiś czas rynek się na syci(ale spoko specjaliści nie mają się czego bać) i będzie płacz. Pewnie 90% ludzi po tych kursach łapie robotę i tyle. Klepią kod w pracy i nic więcej. Te 10% się rozwija i oni będą naprawdę dobrzy. Patrząc na Polski rynek powoli jakością zamieniamy się w indie gdzie nie gdzie.
ludzie naczytacie się tego w necie i piszecie głupoty. Są statystyki, pensje w Polskim IT są dobre ale większość nie ma 15k. Dla zwykłego gościa z jakimś doświadczeniem 6-10k netto i wielu moim zdaniem na te pieniądze nie zasługuje. Powyżej 10k seniorowie.
Znacznie większym problemem jest znalezienie tam naprawdę dobrego materiału. Szukając kursu Angulara 2 dopiero za 3 razem trafiłem na naprawdę dobry kurs który w przejrzysty sposób odkładnie analizuje wszystkie podstawowe i cześc bardziej zaawansowanych funkcjonalności, włączając w to wiele bardzo istotnych niuansów a nawet dobre praktyki pisania kodu. Pozostałe dwa które zacząłem przerabiać przedtem były bardzo miernej jakości.
Desperacja.
Wasza.
Desperacja.
Wasza.
Powiem ci że dziś student jak idzie do korpo to na 2,5k netto paczy jak na gó*** to dają więcej.
IT i programowanie staje się tak popularne jak praca na kasie w supermarkecie i zanim nowicjusze nauczą się programować i staną się coś warci na rynku, to może się okazać, że rynek nie będzie już nic wart
... i lepiej będzie pracować jako mechanik w warsztacie.
Płace za specjalistów lecą na zachodzie na łeb, na szyję, a to, czego się ktoś zdąży dobrze przyuczyć, nie jest już wiele warte i trzeba się doszkalać praktycznie 24/7, aby móc się dobrze sprzedać. Jak ktoś to lubi, to dobrze, ale po 22 latach można mieć już dość intensywnej pracy w IT - tj. ciągłego przesiadywania przed monitorem i zwyczajnie marzyć o pracy listonosza.
5k brutto to tygodniówka u programistów
Tak, ale na B2B, zanim zapłacisz podatek i ZUS i jak się wstrzeliłeś z umiejętnościami i doświadczeniem w projekt (zwykle nieciekawy). Zwykły programista rzadko tyle dostaje, no chyba że na zachodzie, ale to podatki i socjal dochodzą nawet do 60% (jak Belgia), więc ląduje się z kwotą netto często gorszą niż w Polsce.
IT to takie 'narzędzie Szatana' do kontroli umysłów, świadomości, planów, woli, majętności i zasobności portfela docelowo wszystkich ludzi na świecie, albo maszynka do masowego ogłupiania
Jakby miał wybór, to zabrał bym się za D-lang, wrócił do C/C++, albo w 100% przełączył na JavaScrip/TypeScript, który ma większą przyszłość niż Java, bo może zupełnie obejść się bez Java, a sama Java to obecnie tylko backend i middleware (bez frontend).
Powiem ci że dziś student jak idzie do korpo to na 2,5k netto paczy jak na gó*** to dają więcej.
Nie jestem związany z IT, ale kolo który jest (i to poważnie) mówi, że IT w Polsce się kończy. Wszystko przez ten przeklęty Internet - jeżeli tylko jest możliwa praca zdalna, to odlatuje teraz pomału do Indii, tak jak przyleciała swego czasu do Polski z Zachodu.
Wracając do tematu: czy ukończenie kursu online wartego 65zł może dać wystarczającą wiedzę do podjęcia pracy zarobkowej za okolice 110% średniej krajowej?
Jakby miał wybór, to zabrał bym się za D-lang, wrócił do C/C++, albo w 100% przełączył na JavaScrip/TypeScript, który ma większą przyszłość niż Java, bo może zupełnie obejść się bez Java, a sama Java to obecnie tylko backend i middleware (bez frontend).
Java jest o niebo lepsza niż Cobol który mógłby być przykładem jak tego nie robić (w zasadzie to nie ma porównania w ogóle). Zaszłości to są w C i C++. D-lang to ciekawostka, nigdy nie wejdzie do powszechnego użytku, nie wystarczy coś robić lepiej niż C++ trzeba to robić znacznie lepiej, poza tym jest teraz C++ 11. Java Script został zaprojektowany z błędami i to na nim ciąży (oczywiście można pisać w nim dobry kod omijając miny). A poza tym kiedy to JavaScript był zależny od Javy, co ma piernik do wiatraka ? Frontend jest pisany w JS bo w każdej przeglądarce jest interpreter a jakby był inny np Python albo Lua to pisali by w czym innym, JS to język który miał szczęście.