Komentarze
Komentarzy na stronę
1
Filip454 (2017.09.07, 06:06)
Ocena: 20
#1

0%
Rozszerzanie działalności nic im nie da. A tym bardziej zatrudnianie masowo ludzi.

Nie oszukujmy się - najbardziej wybitni pracownicy, którzy będą robili to z pasji, a nie tylko i wyłącznie dla pieniędzy to gatunek wymarły.

Teraz ogrom ludzi idzie na studia z programowania 'bo powiedzieli, że są z tego kokosy' bo umieją matematykę i algorytmy i jakoś to będzie.

Później mamy ludzi bardzo mądrych i wykutych jeśli chodzi o suchą wiedzę ale bez pasji i przede wszystkim praktyki, doświadczenia (takiego wyniesionego z własnych zabaw, nieprzymuszonych sytuacją) bo upchanie tego wszystkiego do gier ich nie interesowało tylko suchy kod albo zgadzająca się suma na zleceniu.

To samo zauważyłem w dziedzinie medycyny. Później ludzie zdychają, a Ubi wydaje średniawki, takie jak Oglądające Psy :E
petertech (2017.09.07, 06:11)
Ocena: 15
#2

0%
Zanim Vivendi przejmie to wydamy trochę kasy :E
fajny Rafałek (2017.09.07, 07:15)
Ocena: 3
#3

0%
Filip454 @ 2017.09.07 06:06  Post: 1093262

To samo zauważyłem w dziedzinie medycyny. Później ludzie zdychają, a Ubi wydaje średniawki, takie jak Oglądające Psy :E


To nie zależy od tego, czy programiści mają pasję, tylko od biznesplanu Ubisoftu...
Emler (2017.09.07, 07:21)
Ocena: 4
#4

0%
Mają rozmach s......... ;)
Kenjiro (2017.09.07, 08:06)
Ocena: 10
#5

0%
fajny Rafałek @ 2017.09.07 07:15  Post: 1093270
Filip454 @ 2017.09.07 06:06  Post: 1093262

To samo zauważyłem w dziedzinie medycyny. Później ludzie zdychają, a Ubi wydaje średniawki, takie jak Oglądające Psy :E

To nie zależy od tego, czy programiści mają pasję, tylko od biznesplanu Ubisoftu...

Z pewnością jedno jest powiązane z drugim (znaczy ilość gotówki ma wpływ na jakość produktu), ale ogólna bylejakość dotyczy wszystkich dziedzin, także twórców gier, a nieliczne wyjątki tylko potwierdzają regułę.
Jacek Piast (2017.09.07, 08:14)
Ocena: 14
#6

0%
Od zawsze to jednostki pchały rozwój świata. Teraz próbuje się genialne osobowości zastąpić grupą ludzi bez talentu i pasji (taka 'przyszłościowa' inżynieria społeczna) ale to się nie sprawdza. Tylko tam gdzie pojawia się ktoś z wizją osiąga się sukces. Zatrudnienie nawet 10 tys. ludzi bez tego czegoś nic nie da. Może kiedyś ktoś to znowu dostrzeże...
Andree (2017.09.07, 10:13)
Ocena: 8
#7

0%
Gry komputerowe to obecnie dojrzały rynek, a osiągnięcie jakości AAA wymaga zespołów dobrze opłacanych fachowców-wyrobników, nie tylko programistów, ale także grafików, projektantów map, reżyserów i scenarzystów, aktorów. Oczywiście szef takiego zespołu powinien wiedzieć czego chce i być w stanie to wyegzekwować, inaczej gra skończy jak Duke Nukem Forever.
Pasjonaci i geniusze informatyczni natomiast zajmują się mniej ogranymi tematami, takimi jak AI, robotyka, komputery kwantowe, kryptografia i programowanie FPGA etc.
myszka91 (2017.09.07, 11:26)
Ocena: 6
#8

0%
Dzisiejsze gry są słabe między innymi dlatego ponieważ są robione przez kilkaset osób które przez cały proces robienia gry w ogóle się ze sobą nie widują, są to osoby które przychodzą po prostu do pracy zazwyczaj w wielkim biurowcu i pracują na swoich piętrach.
Dlatego nie rozumiem osób które podniecają się np. grami Ubisoftu.
komisarz (2017.09.07, 13:47)
Ocena: 7
#9

0%
Kanada to dobry wybor, 7 miesiecy zimny, 3 szarugi i 2 lata. Siedzenie przy kompie w cieplym biurze wydaje sie w tedy sensowna opcja.
terminat0r (2017.09.07, 14:49)
Ocena: 5
#10

33%
myszka91 @ 2017.09.07 11:26  Post: 1093322

Dlatego nie rozumiem osób które podniecają się np. grami Ubisoftu.

Jak zrozumiesz ze kazdy indiwidual ma wlasny gust i o guscie sie nie rozmawia to wtedy zrozumiesz dlaczego inni podniecaja sie grami ubisoftu a inni zas innymi grami.

Dzisiejszy swiat jest napedzony przez korporacje, trudno sie znac z kazdym w wielkiej korporacji albo w biurze gdzie pracuje ponad kilka tys osob.

Patrzac na wasze komentarze, wiekszosc z was mysli ze kazda osoba zatrudniona przez Ubi to programista. Potem narzekanie ze gdy tysiac osob pracuje nad gra to nie wrozy to dobrze albo jakosc marna bedzie. A ze tak sie pytam co dzial HR np ma wspolnego z projektowaniem lub kreowaniem gry? Dzial HR np zajmuje sie jak nazwa wskazuje HR, sa dzialy w korporacji Ubi ktore nie ma nawet powiazania z danej gry.

A takie pytanie, a co innego Ubi niby ma zrobic? zakonczyc dzialalnosc bo maja juz tyle hajsu ze juz nigdy biedni nie beda? Hajs musi krazyc, hajs musi byc caly czas w ruchu. A wielkie korporacje inwestuja bo na tym polega ich dzialalnosc, inwestuja w produkt zeby miec z tego korzysci. Zatrudniaja 1000 osob do 2027 swietnie, przynajmniej ludzie maja prace, nie widze nic w tym zlego.

Nie rozumiem zas narzekania w okol Ubisoftu. Nie podoba wam sie firma to nie korzystajcie z ich uslug czy produktow. Zazwyczaj wypowiadaja sie ci ktorzy nie maja pojecia co to inwestycja w korporacjach.
MarianPodjadek (2017.09.07, 15:51)
Ocena: 3
#11

0%
Fabryka gier! A z takiej fabryki gdzie będą klepać gry żadna nie będzie dobra!!! Studio w dzisiejszych czasach powinno liczyć 70 maksymalnie 100 pracowników i robić jedną grę AAA przez 24 miesiące i wtedy można liczyć na hit!!!
terminat0r (2017.09.07, 16:38)
Ocena: 3
#12

33%
MarianPodjadek @ 2017.09.07 15:51  Post: 1093379
Fabryka gier! A z takiej fabryki gdzie będą klepać gry żadna nie będzie dobra!!! Studio w dzisiejszych czasach powinno liczyć 70 maksymalnie 100 pracowników i robić jedną grę AAA przez 24 miesiące i wtedy można liczyć na hit!!!

Jakosci gier nie zalezy od tego ile osob nad projektem pracuje. Jakosci gier przeklada sie na wielu czynnikow: Budget, czas wykonania, date realizacji projektu, kompetencje programistow, dizajnerow, grafikow, inzynierow itp.

Sklad osob w Hello Games np mozna liczyc palcem, zrobili No Man's Sky i wyszlo wielki bubel i to jest dowod na to ze ilosc osob pracujacych w danym projekcie nie jest wyznacznikiem dobrego czy zlego produktu.
vibovit (2017.09.07, 19:29)
Ocena: 4
#13

0%
terminat0r @ 2017.09.07 14:49  Post: 1093369
myszka91 @ 2017.09.07 11:26  Post: 1093322

Dlatego nie rozumiem osób które podniecają się np. grami Ubisoftu.

Jak zrozumiesz ze kazdy indiwidual ma wlasny gust i o guscie sie nie rozmawia to wtedy zrozumiesz dlaczego inni podniecaja sie grami ubisoftu a inni zas innymi grami.


To że ktoś ma własny gust, wcale nie znaczy że ma dobry, to chyba logiczne :) Ubosoft od lat nagminnie wydaje byle jakie średniaki, robione na szybko, wykastrowane, aby tylko termin się zgadzał i nie przekraczały budżetu, takie produkcje dla ludzi co wchłaniają wszystko do kotleta, coś jak Szpital w TV. Nie bez powodu wyrobili sobie opinię u myślącej/ogarniętej części graczy.
nietopyrz (2017.09.07, 20:21)
Ocena: 3
#14

0%
Kenjiro @ 2017.09.07 08:06  Post: 1093278
fajny Rafałek @ 2017.09.07 07:15  Post: 1093270
(...)

To nie zależy od tego, czy programiści mają pasję, tylko od biznesplanu Ubisoftu...

Z pewnością jedno jest powiązane z drugim (znaczy ilość gotówki ma wpływ na jakość produktu), ale ogólna bylejakość dotyczy wszystkich dziedzin, także twórców gier, a nieliczne wyjątki tylko potwierdzają regułę.
Byle jakie gry się sprzedają... albo inaczej... niezobowiązujące są rozchwytywane.... Sednem problemu jakości produktów nie jest firma, tylko uśredniony masowy odbiorca, który głosuje portfelem tak, a nie inaczej. Branża gier, filmów, książek... bestsellery w znakomitej większości to co najwyżej przeciętniaki.
deton24 (2017.09.08, 02:21)
Ocena: 2
#15

0%
Mi się nasuwa jeszcze takie spostrzeżenie.
Dzisiejsze gry zrobiły się po prostu na tyle duże, że spójne zarządzanie takim projektem jest bardziej utrudnione.
Większą wagę niż kiedyś przykłada się do grafiki, aniżeli do warstwy merytorycznej, czy fabularnej. Mało jest nowych marek na rynku. Duże firmy boją się wyjść na szeroką wodę, i zrobić coś nowego. Cały czas mamy tasiemce tych samych serii na które dobre pomysły skończyły się już kilka lat temu. Nasuwa się, że nie ma kogoś z pasją i możliwościami żeby to wziąć wszystko za chabety i poprowadzić porządnie dany projekt od początku do końca. Mamy tylko obiecanki cacanki, albo mdły gameplay, albo gdzieś już to widzieliśmy. Ja osobiście jestem zmęczony współczesnymi tytułami. Kiedyś po prostu robiono to lepiej, a grafika nie stała na piedestale ponad wszystkim. Choć to też dzisiaj temat mocno ograniczony przez konsole. Ale jednak jakiś postęp przez te lata nastąpił. I niekonieczenie poszedł w najlepszym kierunku.
Colidace (2017.09.08, 02:34)
Ocena: 0
#16

0%
Czyli będą jeszcze więcej wypuszczać gier które nie naśladują nic co było poprzednio, a nie jak Blizzard, Rockstar czy EA raz na 'ruski rok' to samo. Świetna wiadomość.
Marucins (2017.09.08, 20:32)
Ocena: 2
#17

0%
Czym te studia będą się zajmować?
Tworzeniem propagandowych filmów jeszcze niewydanych gier, a później downgradem gotowego produktu?
Zaloguj się, by móc komentować
Aktualności
Użytkownicy Androida będą rozczarowani. 18
Wielki wyciek przed MWC 2018. Sony w Barcelonie powinno pokazać swojego nowego, czołowego smartfona. 15
Dobra wiadomość dla posiadaczy najnowszych okienek. 27
Spora szansa, że oprogramowanie poradzi sobie z językiem polskim. 6
Podobno Star Wars: Battlefront 2 był najpopularniejszą grą wśród pracowników Konami. 25
Urządzenia mają kosztować mniej niż 50 dolarów. 5
Tym razem rozdzielczość 1440p. 14
Ograniczenia, blokady nowego systemu. 32
Pokazujemy siedem obudów, które można znaleźć w polskich sklepach. 45
Przymiarki do stworzenia własnej karty graficznej. 33
Wyższy zegar to i wyższa wydajność. 37
Może wreszcie się uda. Smach Z to handheld dla gracza, którego historia sięga 2014 roku. 27
Mnóstwo tytułów do wyboru. 15
Wymiana pasty daje duże korzyści. 41
Wentylatorom wstęp wzbroniony. 14
Układom Intel Gemini Lake szykują się konkurenci. 5
Duża popularność najnowszej wersji oprogramowania od The Document Foundation. 29
Ograniczenia, blokady nowego systemu. 32
Seria gier nie ma ostatnio zbyt dobrej passy. 19
Może wreszcie się uda. Smach Z to handheld dla gracza, którego historia sięga 2014 roku. 27
Przymiarki do stworzenia własnej karty graficznej. 33
Wymiana pasty daje duże korzyści. 41
Facebook
Ostatnio komentowane