Zanosi się na względnie dobre ceny.
Toshiba zaraz wprowadzi swoje nośniki oparte na zapisie 4bit wiec powinniśmy dostać już pewnie na wiosnę 2018 roku przynajmniej ponad 20TB SSD a przy takich pojemnościach nie ma co się martwić o krótki żywot zwłaszcza ,że to będą komórki 3D.
Tak po za tym TBW już było testowane przez redakcje i najlepiej wypadł SAMSUNG i CRUCIAL gdzie żywotność takiego SSD w niektórych przypadkach była wielokrotnie większa od deklarowanego czasu.
ADATA 256GB SU800 - Dysk chodził jako systemowy w stacjonarce fajnie i szybko ale padł bez ostrzeżenia po 6 miesiącach użytkowania. Szwagrowi tylko inna ADATA padła po 4 miesiącach. ADATA już nigdy nie zagości w moim komputerze. Zamieniłem go na Samsung 250GB 960 EVO M.2 NVMe. Jak SU800 wróci z gwarancji to szukać go na Allegro ;P Posiadam jeszcze SanDisk 240GB Ultra II - przepracował w laptopie już 3 lata (10K godzin i 22TB zapisu), oraz Samsung 500GB 850 EVO przepracował w laptopie żony już 2 lata.
Linuxa to chyba widziałeś na obrazkach...całkowicie, od 7 lat, zastępuje mi Windowsa...bo nie gram.
A co to za różnica jakiego OSa używa się do odpalania przeglądarki Chrome albo Firefox i klienta poczty? Chyba tylko taka że pod Linuksem znacznie trudniej o przypadkową infekcję podczas przeglądania internetu. Bo przyznam się że do tego sprowadza się moja pozazawodowa działalność na domowym kompie - grać mi się już rzadko chce. Poza tym nie udało mi się zainstalować klienta Steam na Fedorze.
A ponieważ to temat o SSD, to dodam że Linux na SSD też działa znacznie żwawiej niż na HDD, zapewne moje absurdalne 48GB RAM też ma tu swój udział Ale przynajmniej mój komp nie musi nic swapować zużywając SSD.
Odpisujesz na coś, o czym w ogóle nie pisałem. Wczytaj się w komentarz, który ZACYTOWAŁEM. Nie, z linuxem nie jest 'jak z SSD' w kontekście tego, co on by widział, chciał. Nie, nie piszę o tym, że na linuxie nie chodzi SSD. On też nie pisał.
Kiedyś myślałem, że będzie wreszcie rok ssd, ale wygląda to jak z linuksem, pomarzyć dobra rzecz.
Linuxa to chyba widziałeś na obrazkach...całkowicie, od 7 lat, zastępuje mi Windowsa...bo nie gram.
A co to za różnica jakiego OSa używa się do odpalania przeglądarki Chrome albo Firefox i klienta poczty? Chyba tylko taka że pod Linuksem znacznie trudniej o przypadkową infekcję podczas przeglądania internetu. Bo przyznam się że do tego sprowadza się moja pozazawodowa działalność na domowym kompie - grać mi się już rzadko chce. Poza tym nie udało mi się zainstalować klienta Steam na Fedorze.
A ponieważ to temat o SSD, to dodam że Linux na SSD też działa znacznie żwawiej niż na HDD, zapewne moje absurdalne 48GB RAM też ma tu swój udział Ale przynajmniej mój komp nie musi nic swapować zużywając SSD.
SSD na SATA w domowych warunkach już dawno powinny zastąpić dyski mechaniczne w roli magazynów danych ale przy cenie 2zł/GB to niemożliwe a na obniżki się nie zanosi.
Podobno dane na SSD (po nagraniu i odłączeniu na lata) dużo szybciej 'uciekają' niż z dysków magnetycznych. Także na magazyn, to nie wiem czy SSD to taki doskonały wybór.
sam bym to robil gdyby bylo mnie stac na to zeby jeden z dyskow lezal na półce
To jaki masz problem? HDD...mam zgrany backup backupa na dyskach tradycyjnych (z 6 sztuk) i każdy z nich jest odpięty...SDD to dysk na system, niech tak pozostanie.
Miałem na myśli magazyn w sensie, dysk na gry/lokalną muzykę i fotki
Tak jak teraz ma dużo osób SSD na system i HDD na gry, to następnym krokiem byłoby szybkie SSD NVME na OS i SSD SATA 1000GB na gry/filmy/pobrane.
Taki 'magazyn' jest non stop podłączony do kompa
tylko właśnie dyski NVMe są wydajniejsze tylko w trakcie kopiowanie dużej ilości plików lub dużych plików co raczej wykonuje się stosunkowo rzadko, ewentualnie w jakichś specyficznych zastosowaniach profesjonalnych. Do pracy ogólnej, dla graczy czy nawet programistów (choć tu zależy w czym obecnie pracują) zysk z NVMe będzie zerowy, bo tu już ogranicza co innego
Miałem na myśli magazyn w sensie, dysk na gry/lokalną muzykę i fotki
Tak jak teraz ma dużo osób SSD na system i HDD na gry, to następnym krokiem byłoby szybkie SSD NVME na OS i SSD SATA 1000GB na gry/filmy/pobrane.
Taki 'magazyn' jest non stop podłączony do kompa
Na dzisiaj sensowne jest SSD na gry i programy wraz z systemem (250GB) plus HDD na śmiecie typu zdjecia. Trzymanie zdjeć czy filmów, których się nie hurtowo SSD to wyrzucanie kasy w błoto. Obecnie mam właśnie taki SSD i HDD na RAID0, ale to tylko dlatego, że po prostu miałem nadmiar dysków. W zupełności zwykły HDD by wystarczył.
edit @12
Mam Cruciala mx550, wykorzystywany jest bezlitośnie i trzyma się wzorowo.
Brakuje mi oceny wielkości tego pseudo SLC, czyli CZY i PO ILU zapisanych jednym ciągiem GB danych zapis zwolni i DO JAKIEJ wartości. Dla mnie jest to istotny parametr a jednocześnie najlepiej świadczy o możliwościach maksymalnych dysku. Na ten przykład ostatnio wywaliłem dwa dyski Crucial 512 i 500GB (MX100 i MX200) bo już przy pliku 20 GB zwalniały z zapisem do 40MB/sec. Cruciale? MLC? A może Crucial po cichu zmienił rodzaj pamięci bo posiadam też MX200 250GB i ten trzyma zapis 300MB/sec do końca miejsca. Acha, dokupiłem na to miejsce IRIDIUM PRO bo te nie zwalniają zapisu, a za Cruciale już podziękuję (dobry dla saperów).
Toshiba zaraz wprowadzi swoje nośniki oparte na zapisie 4bit wiec powinniśmy dostać już pewnie na wiosnę 2018 roku przynajmniej ponad 20TB SSD a przy takich pojemnościach nie ma co się martwić o krótki żywot zwłaszcza ,że to będą komórki 3D.
Tak po za tym TBW już było testowane przez redakcje i najlepiej wypadł SAMSUNG i CRUCIAL gdzie żywotność takiego SSD w niektórych przypadkach była wielokrotnie większa od deklarowanego czasu.
Linuxa to chyba widziałeś na obrazkach...całkowicie, od 7 lat, zastępuje mi Windowsa...bo nie gram.
A co to za różnica jakiego OSa używa się do odpalania przeglądarki Chrome albo Firefox i klienta poczty? Chyba tylko taka że pod Linuksem znacznie trudniej o przypadkową infekcję podczas przeglądania internetu. Bo przyznam się że do tego sprowadza się moja pozazawodowa działalność na domowym kompie - grać mi się już rzadko chce. Poza tym nie udało mi się zainstalować klienta Steam na Fedorze.
A ponieważ to temat o SSD, to dodam że Linux na SSD też działa znacznie żwawiej niż na HDD, zapewne moje absurdalne 48GB RAM też ma tu swój udział
Odpisujesz na coś, o czym w ogóle nie pisałem. Wczytaj się w komentarz, który ZACYTOWAŁEM. Nie, z linuxem nie jest 'jak z SSD' w kontekście tego, co on by widział, chciał. Nie, nie piszę o tym, że na linuxie nie chodzi SSD. On też nie pisał.
Linuxa to chyba widziałeś na obrazkach...całkowicie, od 7 lat, zastępuje mi Windowsa...bo nie gram.
A co to za różnica jakiego OSa używa się do odpalania przeglądarki Chrome albo Firefox i klienta poczty? Chyba tylko taka że pod Linuksem znacznie trudniej o przypadkową infekcję podczas przeglądania internetu. Bo przyznam się że do tego sprowadza się moja pozazawodowa działalność na domowym kompie - grać mi się już rzadko chce. Poza tym nie udało mi się zainstalować klienta Steam na Fedorze.
A ponieważ to temat o SSD, to dodam że Linux na SSD też działa znacznie żwawiej niż na HDD, zapewne moje absurdalne 48GB RAM też ma tu swój udział
Linuxa to chyba widziałeś na obrazkach...całkowicie, od 7 lat, zastępuje mi Windowsa...bo nie gram.
Jednak cena za 1GB taka, jaka była kilka lat temu.
A kontroler gorszy i proces mniejszy.
Podobno dane na SSD (po nagraniu i odłączeniu na lata) dużo szybciej 'uciekają' niż z dysków magnetycznych. Także na magazyn, to nie wiem czy SSD to taki doskonały wybór.
To podłączaj go co pół roku.
sam bym to robil gdyby bylo mnie stac na to zeby jeden z dyskow lezal na półce
To jaki masz problem? HDD...mam zgrany backup backupa na dyskach tradycyjnych (z 6 sztuk) i każdy z nich jest odpięty...SDD to dysk na system, niech tak pozostanie.
sam bym to robil gdyby bylo mnie stac na to zeby jeden z dyskow lezal na półce
Tak jak teraz ma dużo osób SSD na system i HDD na gry, to następnym krokiem byłoby szybkie SSD NVME na OS i SSD SATA 1000GB na gry/filmy/pobrane.
Taki 'magazyn' jest non stop podłączony do kompa
tylko właśnie dyski NVMe są wydajniejsze tylko w trakcie kopiowanie dużej ilości plików lub dużych plików co raczej wykonuje się stosunkowo rzadko, ewentualnie w jakichś specyficznych zastosowaniach profesjonalnych. Do pracy ogólnej, dla graczy czy nawet programistów (choć tu zależy w czym obecnie pracują) zysk z NVMe będzie zerowy, bo tu już ogranicza co innego
Jednak cena za 1GB taka, jaka była kilka lat temu.
Tak, podejrzewam, że dali inne kości pamięci.
Mam MX100 512GB i nie mam takiego zjawiska. ... aktualizowałeś firmware do wersji MU02?
Tak, podejrzewam, że dali inne kości pamięci.
Tak jak teraz ma dużo osób SSD na system i HDD na gry, to następnym krokiem byłoby szybkie SSD NVME na OS i SSD SATA 1000GB na gry/filmy/pobrane.
Taki 'magazyn' jest non stop podłączony do kompa
Na dzisiaj sensowne jest SSD na gry i programy wraz z systemem (250GB) plus HDD na śmiecie typu zdjecia. Trzymanie zdjeć czy filmów, których się nie hurtowo SSD to wyrzucanie kasy w błoto. Obecnie mam właśnie taki SSD i HDD na RAID0, ale to tylko dlatego, że po prostu miałem nadmiar dysków. W zupełności zwykły HDD by wystarczył.
edit @12
Mam Cruciala mx550, wykorzystywany jest bezlitośnie i trzyma się wzorowo.
Mam MX100 512GB i nie mam takiego zjawiska. ... aktualizowałeś firmware do wersji MU02?
Od lat używa się pojęcia kości tylko bardziej w przypadku RAM - w sensie cały element aniżeli poszczególne układy.