Jako, iż w polskim internecie nie ma żadnej opinii użytkownika podzielę się moimi pierwszymi wrażeniami związanymi z użytkowaniem V-mouse:
Mysz posiadam od dwóch dni. Używałem jej i do porusznia się po pulpicie, i do rysowania. Testy natomast nie były długie, a opinię można nazwać "pierwszym wrażeniem". Czulość myszy jest przeogromna - w tej chwili jest do dla mnie wada, gdyż pokonując myszą około 3 cm na podkładce, pokonuję cały ekran monitora. Rysując trzeba mocno uważać. Wydaje mi sie, że w przyszłości, po dłuższej pracy z myszą może to się okazać sporym plusem. Trzyma się ją wygodnie. Uchwycić można ją tak, że palec wskazujący obsługuje obydwa klawisze, wtedy pojawia się problem z naciskaniem górnego, natomiast uchwyt nie różni się niczym od trzymania długopisu (do rysowania jak znalazł); lub górny klawisz jest obsługiwany przez palec wskazujący, dolny przez "faka" (poruszanie sie po plikach). Problemem może być szybkie dwukrotne wciskanie przycisku. Mysz jest bardzo lekka. Dużą wadą jest krótki przewód usb. Ma on około metra długości. Jeśli ktoś ma porty usb z tyłu komputera, dodatkowo komputer stoi daleko od miejsca, w którym obsługiwana będzie mysz, warto zainwestować w przedłużacz usb. Ciekawy rozwiązaniem jest podkładka, na której znajduje się magnes. Ustawiona na tym polu mysz stoi dostojnie, byle podmych wiatru jej nie przewróci . V-mouse, czy tablet? V-mouse wydaje się rozwiązaniem pośrednim. Inwestycja jest skromna, możliwości, po nabraniu odpowiedniej wprawy (podejrzewam) spore. Przewaga nad klasyczną myszką polega na bardziej naturalnym uchwycie, jeśli chodzi o rysowanie. Przewaga nad tabletem? Nie posiadam tabletu, podejrzewam jednak, że takowej przewagi nie ma. Co do opłacalności zakupu, będę mógł się wypowiedzieć za jakiś czas - kilka rysunków w paincie nie wystarczy.
Zezwalam na publikację mojej (amatorskiej) opinii, pod warunkiem podpisania jej moim nickiem na innych stronach (mam nadzieję, że tym samym nie łąmię regulaminiu pclab ).
Mysz posiadam od dwóch dni. Używałem jej i do porusznia się po pulpicie, i do rysowania. Testy natomast nie były długie, a opinię można nazwać "pierwszym wrażeniem". Czulość myszy jest przeogromna - w tej chwili jest do dla mnie wada, gdyż pokonując myszą około 3 cm na podkładce, pokonuję cały ekran monitora. Rysując trzeba mocno uważać. Wydaje mi sie, że w przyszłości, po dłuższej pracy z myszą może to się okazać sporym plusem.
Trzyma się ją wygodnie. Uchwycić można ją tak, że palec wskazujący obsługuje obydwa klawisze, wtedy pojawia się problem z naciskaniem górnego, natomiast uchwyt nie różni się niczym od trzymania długopisu (do rysowania jak znalazł); lub górny klawisz jest obsługiwany przez palec wskazujący, dolny przez "faka" (poruszanie sie po plikach). Problemem może być szybkie dwukrotne wciskanie przycisku.
Mysz jest bardzo lekka. Dużą wadą jest krótki przewód usb. Ma on około metra długości. Jeśli ktoś ma porty usb z tyłu komputera, dodatkowo komputer stoi daleko od miejsca, w którym obsługiwana będzie mysz, warto zainwestować w przedłużacz usb. Ciekawy rozwiązaniem jest podkładka, na której znajduje się magnes. Ustawiona na tym polu mysz stoi dostojnie, byle podmych wiatru jej nie przewróci
V-mouse, czy tablet? V-mouse wydaje się rozwiązaniem pośrednim. Inwestycja jest skromna, możliwości, po nabraniu odpowiedniej wprawy (podejrzewam) spore. Przewaga nad klasyczną myszką polega na bardziej naturalnym uchwycie, jeśli chodzi o rysowanie. Przewaga nad tabletem? Nie posiadam tabletu, podejrzewam jednak, że takowej przewagi nie ma. Co do opłacalności zakupu, będę mógł się wypowiedzieć za jakiś czas - kilka rysunków w paincie nie wystarczy.
Zezwalam na publikację mojej (amatorskiej) opinii, pod warunkiem podpisania jej moim nickiem na innych stronach (mam nadzieję, że tym samym nie łąmię regulaminiu pclab
a sądziłem, że może jakiś ciekawy wynalazek
-chyba strasznie to niewygodne w trzymaniu :[