Rzekłbym - w końcu. Moim zdaniem całkiem sprytnie to ulokowali. Ciekawe jak z jakością. I oby to nie była kolejna patelnia - jak dla mnie taki 5' smartfon może mieć i te 9mm (większej średnicy soczewki oraz sama matryca się pomieści), byle miał dobrą specyfikację i cenę.
Poważnie jestem w ciężkim szoku, że w ogóle takie rozwiązanie się pojawiło - myślałem, że zamiast tego będą w nieskończoność dodawać kolejne aparaty (tak jak to aktualnie ma miejsce).
Już dawno o takim rozwiązaniu myślałem.
Kolejny problem, to absurdalnie cienkie telefony. Powinno się z tego zrezygnować na rzecz znacznie grubszych. Byłoby więcej miejsce na optykę i matrycę, pojemniejszą baterie i lepsze chłodzenie dla procesora.
No ale wpierw należałoby zrobić pranie marketingowcom, którzy uparcie prą w kierunku większych ekranów i cienkich jak żyletka obudów (ślepa droga).
Też uważam, że to sprytne rozwiązanie. Z problemem wielkości matrycy można pokombinować kolejnym pryzmatem, aby była ułożona poziomo. Ogólnie pomysł chyba zaczerpnięty z teleskopów, gdzie światło gwiazd przechodzi przez wiele pryzmatów, zanim trafi na matryce. Pryzmaty te jeszcze rozszczepiają pasmo promieniowania na różne zawężone zakresy, do których dostosowane są odpowiednie matryce. Czyli problem strat w pryzmacie jest, powiedzmy, akceptowalny.
Kolejnym pomysłem jest zwiększenie rozdzielczości poprzez macierz matryc, wtedy zoom przestaje być potrzebny. Ostatecznym rozwiązaniem byłaby jedna wielka matryca o powierzchni smartfona złożona z kilku setek mniejszych, łączących obraz w jeden. Tak się robi, oglądając głęboki kosmos, czemu nie w mikroskali?
Też uważam, że to sprytne rozwiązanie. Z problemem wielkości matrycy można pokombinować kolejnym pryzmatem, aby była ułożona poziomo. Ogólnie pomysł chyba zaczerpnięty z teleskopów, gdzie światło gwiazd przechodzi przez wiele pryzmatów, zanim trafi na matryce. Pryzmaty te jeszcze rozszczepiają pasmo promieniowania na różne zawężone zakresy, do których dostosowane są odpowiednie matryce. Czyli problem strat w pryzmacie jest, powiedzmy, akceptowalny.
Kolejnym pomysłem jest zwiększenie rozdzielczości poprzez macierz matryc, wtedy zoom przestaje być potrzebny. Ostatecznym rozwiązaniem byłaby jedna wielka matryca o powierzchni smartfona złożona z kilku setek mniejszych, łączących obraz w jeden. Tak się robi, oglądając głęboki kosmos, czemu nie w mikroskali?
Był projekt aparatu / matrycy złożonej z dziesiątek mniejszych soczewek - coś jak narząd wzroku owada.
I tak jak w przypadku rewolucyjnych baterii, i o tym projekcie słuch zaginał. Szkoda, bo było to ciekawe rozwiązanie.
Marketingowcy jednak stwierdzili, że ludziom do szczęścia wystarczy co roku 0,5cala większy ekran i 0,01mm cieńsza obudowa.
Poważnie jestem w ciężkim szoku, że w ogóle takie rozwiązanie się pojawiło - myślałem, że zamiast tego będą w nieskończoność dodawać kolejne aparaty (tak jak to aktualnie ma miejsce).
Już dawno o takim rozwiązaniu myślałem.
Kolejny problem, to absurdalnie cienkie telefony. Powinno się z tego zrezygnować na rzecz znacznie grubszych. Byłoby więcej miejsce na optykę i matrycę, pojemniejszą baterie i lepsze chłodzenie dla procesora.
No ale wpierw należałoby zrobić pranie marketingowcom, którzy uparcie prą w kierunku większych ekranów i cienkich jak żyletka obudów (ślepa droga).
Powiedz to tym pacanom w Apple, dla których najważniejszą innowacją jest telefon 0,5 mm cieńszy a później cała reszta z producentów ten idiotyzmy małpuje.
Kolejny problem, to absurdalnie cienkie telefony. Powinno się z tego zrezygnować na rzecz znacznie grubszych. Byłoby więcej miejsce na optykę i matrycę, pojemniejszą baterie i lepsze chłodzenie dla procesora.
No ale wpierw należałoby zrobić pranie marketingowcom, którzy uparcie prą w kierunku większych ekranów i cienkich jak żyletka obudów (ślepa droga).
Powiedz to tym pacanom w Apple, dla których najważniejszą innowacją jest telefon 0,5 mm cieńszy a później cała reszta z producentów ten idiotyzmy małpuje.
Do was obu - kolejnym krokiem powinny być elastyczne telefony o grubości milimetra lub mniej. Raz - w kieszeni można na nich siedzieć, dwa, można owinąć naokoło nadgarstka jak opaski sportowe. No dobra, rozpędziłem się. To nie następny krok, to sporo kroków do przodu.
Mam Nokie 808 gdzie zmiescila sie 4x wieksza matryca niz w topowych flagowcach, zoom 'matrycowy' bez utraty jakosci. Jakosc zdjec rewelacja, glownie w nocy widac mozliwosci, mam tez galaxy s6 i daleko mu do Nokii. Szkoda ze takich telefonow sie nie robi
japko jakoś dwa lata temu opatentowało taki pomysł
jestem ciekaw czy Oppo będzie im płacić haracz, a może te fony będą dostępne tylko w Chinach i japko będzie się mogło cmoknąć
Poważnie jestem w ciężkim szoku, że w ogóle takie rozwiązanie się pojawiło - myślałem, że zamiast tego będą w nieskończoność dodawać kolejne aparaty (tak jak to aktualnie ma miejsce).
Już dawno o takim rozwiązaniu myślałem.
Kolejny problem, to absurdalnie cienkie telefony. Powinno się z tego zrezygnować na rzecz znacznie grubszych. Byłoby więcej miejsce na optykę i matrycę, pojemniejszą baterie i lepsze chłodzenie dla procesora.
No ale wpierw należałoby zrobić pranie marketingowcom, którzy uparcie prą w kierunku większych ekranów i cienkich jak żyletka obudów (ślepa droga).
Kolejnym pomysłem jest zwiększenie rozdzielczości poprzez macierz matryc, wtedy zoom przestaje być potrzebny. Ostatecznym rozwiązaniem byłaby jedna wielka matryca o powierzchni smartfona złożona z kilku setek mniejszych, łączących obraz w jeden. Tak się robi, oglądając głęboki kosmos, czemu nie w mikroskali?
Kolejnym pomysłem jest zwiększenie rozdzielczości poprzez macierz matryc, wtedy zoom przestaje być potrzebny. Ostatecznym rozwiązaniem byłaby jedna wielka matryca o powierzchni smartfona złożona z kilku setek mniejszych, łączących obraz w jeden. Tak się robi, oglądając głęboki kosmos, czemu nie w mikroskali?
Był projekt aparatu / matrycy złożonej z dziesiątek mniejszych soczewek - coś jak narząd wzroku owada.
I tak jak w przypadku rewolucyjnych baterii, i o tym projekcie słuch zaginał. Szkoda, bo było to ciekawe rozwiązanie.
Marketingowcy jednak stwierdzili, że ludziom do szczęścia wystarczy co roku 0,5cala większy ekran i 0,01mm cieńsza obudowa.
Poważnie jestem w ciężkim szoku, że w ogóle takie rozwiązanie się pojawiło - myślałem, że zamiast tego będą w nieskończoność dodawać kolejne aparaty (tak jak to aktualnie ma miejsce).
Już dawno o takim rozwiązaniu myślałem.
Kolejny problem, to absurdalnie cienkie telefony. Powinno się z tego zrezygnować na rzecz znacznie grubszych. Byłoby więcej miejsce na optykę i matrycę, pojemniejszą baterie i lepsze chłodzenie dla procesora.
No ale wpierw należałoby zrobić pranie marketingowcom, którzy uparcie prą w kierunku większych ekranów i cienkich jak żyletka obudów (ślepa droga).
Powiedz to tym pacanom w Apple, dla których najważniejszą innowacją jest telefon 0,5 mm cieńszy a później cała reszta z producentów ten idiotyzmy małpuje.
No ale wpierw należałoby zrobić pranie marketingowcom, którzy uparcie prą w kierunku większych ekranów i cienkich jak żyletka obudów (ślepa droga).
Powiedz to tym pacanom w Apple, dla których najważniejszą innowacją jest telefon 0,5 mm cieńszy a później cała reszta z producentów ten idiotyzmy małpuje.
Do was obu - kolejnym krokiem powinny być elastyczne telefony o grubości milimetra lub mniej. Raz - w kieszeni można na nich siedzieć, dwa, można owinąć naokoło nadgarstka jak opaski sportowe. No dobra, rozpędziłem się. To nie następny krok, to sporo kroków do przodu.
jestem ciekaw czy Oppo będzie im płacić haracz, a może te fony będą dostępne tylko w Chinach i japko będzie się mogło cmoknąć