japko jakoś dwa lata temu opatentowało taki pomysł
jestem ciekaw czy Oppo będzie im płacić haracz, a może te fony będą dostępne tylko w Chinach i japko będzie się mogło cmoknąć
Mam Nokie 808 gdzie zmiescila sie 4x wieksza matryca niz w topowych flagowcach, zoom 'matrycowy' bez utraty jakosci. Jakosc zdjec rewelacja, glownie w nocy widac mozliwosci, mam tez galaxy s6 i daleko mu do Nokii. Szkoda ze takich telefonow sie nie robi
Kolejny problem, to absurdalnie cienkie telefony. Powinno się z tego zrezygnować na rzecz znacznie grubszych. Byłoby więcej miejsce na optykę i matrycę, pojemniejszą baterie i lepsze chłodzenie dla procesora.
No ale wpierw należałoby zrobić pranie marketingowcom, którzy uparcie prą w kierunku większych ekranów i cienkich jak żyletka obudów (ślepa droga).
Powiedz to tym pacanom w Apple, dla których najważniejszą innowacją jest telefon 0,5 mm cieńszy a później cała reszta z producentów ten idiotyzmy małpuje.
Do was obu - kolejnym krokiem powinny być elastyczne telefony o grubości milimetra lub mniej. Raz - w kieszeni można na nich siedzieć, dwa, można owinąć naokoło nadgarstka jak opaski sportowe. No dobra, rozpędziłem się. To nie następny krok, to sporo kroków do przodu.
Poważnie jestem w ciężkim szoku, że w ogóle takie rozwiązanie się pojawiło - myślałem, że zamiast tego będą w nieskończoność dodawać kolejne aparaty (tak jak to aktualnie ma miejsce).
Już dawno o takim rozwiązaniu myślałem.
Kolejny problem, to absurdalnie cienkie telefony. Powinno się z tego zrezygnować na rzecz znacznie grubszych. Byłoby więcej miejsce na optykę i matrycę, pojemniejszą baterie i lepsze chłodzenie dla procesora.
No ale wpierw należałoby zrobić pranie marketingowcom, którzy uparcie prą w kierunku większych ekranów i cienkich jak żyletka obudów (ślepa droga).
Powiedz to tym pacanom w Apple, dla których najważniejszą innowacją jest telefon 0,5 mm cieńszy a później cała reszta z producentów ten idiotyzmy małpuje.
Też uważam, że to sprytne rozwiązanie. Z problemem wielkości matrycy można pokombinować kolejnym pryzmatem, aby była ułożona poziomo. Ogólnie pomysł chyba zaczerpnięty z teleskopów, gdzie światło gwiazd przechodzi przez wiele pryzmatów, zanim trafi na matryce. Pryzmaty te jeszcze rozszczepiają pasmo promieniowania na różne zawężone zakresy, do których dostosowane są odpowiednie matryce. Czyli problem strat w pryzmacie jest, powiedzmy, akceptowalny.
Kolejnym pomysłem jest zwiększenie rozdzielczości poprzez macierz matryc, wtedy zoom przestaje być potrzebny. Ostatecznym rozwiązaniem byłaby jedna wielka matryca o powierzchni smartfona złożona z kilku setek mniejszych, łączących obraz w jeden. Tak się robi, oglądając głęboki kosmos, czemu nie w mikroskali?
Był projekt aparatu / matrycy złożonej z dziesiątek mniejszych soczewek - coś jak narząd wzroku owada.
I tak jak w przypadku rewolucyjnych baterii, i o tym projekcie słuch zaginał. Szkoda, bo było to ciekawe rozwiązanie.
Marketingowcy jednak stwierdzili, że ludziom do szczęścia wystarczy co roku 0,5cala większy ekran i 0,01mm cieńsza obudowa.
Też uważam, że to sprytne rozwiązanie. Z problemem wielkości matrycy można pokombinować kolejnym pryzmatem, aby była ułożona poziomo. Ogólnie pomysł chyba zaczerpnięty z teleskopów, gdzie światło gwiazd przechodzi przez wiele pryzmatów, zanim trafi na matryce. Pryzmaty te jeszcze rozszczepiają pasmo promieniowania na różne zawężone zakresy, do których dostosowane są odpowiednie matryce. Czyli problem strat w pryzmacie jest, powiedzmy, akceptowalny.
Kolejnym pomysłem jest zwiększenie rozdzielczości poprzez macierz matryc, wtedy zoom przestaje być potrzebny. Ostatecznym rozwiązaniem byłaby jedna wielka matryca o powierzchni smartfona złożona z kilku setek mniejszych, łączących obraz w jeden. Tak się robi, oglądając głęboki kosmos, czemu nie w mikroskali?
Poważnie jestem w ciężkim szoku, że w ogóle takie rozwiązanie się pojawiło - myślałem, że zamiast tego będą w nieskończoność dodawać kolejne aparaty (tak jak to aktualnie ma miejsce).
Już dawno o takim rozwiązaniu myślałem.
Kolejny problem, to absurdalnie cienkie telefony. Powinno się z tego zrezygnować na rzecz znacznie grubszych. Byłoby więcej miejsce na optykę i matrycę, pojemniejszą baterie i lepsze chłodzenie dla procesora.
No ale wpierw należałoby zrobić pranie marketingowcom, którzy uparcie prą w kierunku większych ekranów i cienkich jak żyletka obudów (ślepa droga).
Rzekłbym - w końcu. Moim zdaniem całkiem sprytnie to ulokowali. Ciekawe jak z jakością. I oby to nie była kolejna patelnia - jak dla mnie taki 5' smartfon może mieć i te 9mm (większej średnicy soczewki oraz sama matryca się pomieści), byle miał dobrą specyfikację i cenę.
jestem ciekaw czy Oppo będzie im płacić haracz, a może te fony będą dostępne tylko w Chinach i japko będzie się mogło cmoknąć
No ale wpierw należałoby zrobić pranie marketingowcom, którzy uparcie prą w kierunku większych ekranów i cienkich jak żyletka obudów (ślepa droga).
Powiedz to tym pacanom w Apple, dla których najważniejszą innowacją jest telefon 0,5 mm cieńszy a później cała reszta z producentów ten idiotyzmy małpuje.
Do was obu - kolejnym krokiem powinny być elastyczne telefony o grubości milimetra lub mniej. Raz - w kieszeni można na nich siedzieć, dwa, można owinąć naokoło nadgarstka jak opaski sportowe. No dobra, rozpędziłem się. To nie następny krok, to sporo kroków do przodu.
Poważnie jestem w ciężkim szoku, że w ogóle takie rozwiązanie się pojawiło - myślałem, że zamiast tego będą w nieskończoność dodawać kolejne aparaty (tak jak to aktualnie ma miejsce).
Już dawno o takim rozwiązaniu myślałem.
Kolejny problem, to absurdalnie cienkie telefony. Powinno się z tego zrezygnować na rzecz znacznie grubszych. Byłoby więcej miejsce na optykę i matrycę, pojemniejszą baterie i lepsze chłodzenie dla procesora.
No ale wpierw należałoby zrobić pranie marketingowcom, którzy uparcie prą w kierunku większych ekranów i cienkich jak żyletka obudów (ślepa droga).
Powiedz to tym pacanom w Apple, dla których najważniejszą innowacją jest telefon 0,5 mm cieńszy a później cała reszta z producentów ten idiotyzmy małpuje.
Kolejnym pomysłem jest zwiększenie rozdzielczości poprzez macierz matryc, wtedy zoom przestaje być potrzebny. Ostatecznym rozwiązaniem byłaby jedna wielka matryca o powierzchni smartfona złożona z kilku setek mniejszych, łączących obraz w jeden. Tak się robi, oglądając głęboki kosmos, czemu nie w mikroskali?
Był projekt aparatu / matrycy złożonej z dziesiątek mniejszych soczewek - coś jak narząd wzroku owada.
I tak jak w przypadku rewolucyjnych baterii, i o tym projekcie słuch zaginał. Szkoda, bo było to ciekawe rozwiązanie.
Marketingowcy jednak stwierdzili, że ludziom do szczęścia wystarczy co roku 0,5cala większy ekran i 0,01mm cieńsza obudowa.
Kolejnym pomysłem jest zwiększenie rozdzielczości poprzez macierz matryc, wtedy zoom przestaje być potrzebny. Ostatecznym rozwiązaniem byłaby jedna wielka matryca o powierzchni smartfona złożona z kilku setek mniejszych, łączących obraz w jeden. Tak się robi, oglądając głęboki kosmos, czemu nie w mikroskali?
Poważnie jestem w ciężkim szoku, że w ogóle takie rozwiązanie się pojawiło - myślałem, że zamiast tego będą w nieskończoność dodawać kolejne aparaty (tak jak to aktualnie ma miejsce).
Już dawno o takim rozwiązaniu myślałem.
Kolejny problem, to absurdalnie cienkie telefony. Powinno się z tego zrezygnować na rzecz znacznie grubszych. Byłoby więcej miejsce na optykę i matrycę, pojemniejszą baterie i lepsze chłodzenie dla procesora.
No ale wpierw należałoby zrobić pranie marketingowcom, którzy uparcie prą w kierunku większych ekranów i cienkich jak żyletka obudów (ślepa droga).