Ja pierdole - i niektórzy śmieją sie z fanatyków Apple. Gracze - Tu dopiero jest pierdolec .... Kurwa fotel dla gracza - co za kretynizm przetestujcie majtki dla gracza
Teraz tylko pytanie - czy ten 'test' może być testem, czy jednak musi jednak reklamą? Gdzie inny produkt do porównania w podobnej cenie?
Co to za moda aby testować tylko jeden produkt i do niczego innego go nie porównywać?
O tym autor pisze na końcu podsumowania:
Drift DR200 bardzo przypadł nam do gustu, jednak z końcową oceną, porównaniem, jak i ewentualnymi nagrodami poczekamy do ostatniego z czterech nadchodzących testów foteli dla graczy.
Kupiłem kiedyś DR100 i żałuję.
Plastik na podłokietnikach popękał.
Hydraulika szwankuje.
Teraz mój fotel jest odchylony jakieś 5° od pionu. Niby mało a odczuwalne i wk***ia na maxa.
Za te cenę spodziewałem się czegoś naprawdę trwałego.
Za te pieniądze straszna tandeta. Za ok 300zł. można mieć np. to. Też eko skóra. czy lepszy nie wiem, znaczy brat ma ale mi nie podchodzi. Ale przynajmniej za rozsądne pieniądze.
PS. za co minusy ?
Poradnik dla chcących kupić ten szajsowaty fotel dla Gimbo-jutuberów
1. wypłacasz 999 zeta w żywej gotówce...
2. Jedziesz do IKEA
3. Na hali bierzesz do kosza fotel Markus (10 lat gwarancji)
4. Dziarsko jedziesz do kasy
5. Chowasz fotel do bagażnika samochodu
6. Wracasz do IKEA na ogromny talerz Kotbullarsów z frytkami i żurawiną!
7. Napchany kulkami szwedzkimi jak bąk wracasz zadowolony do domu
8. Składasz Markusa
9. Resztę pieniędzy oddajesz kobiecie Albo i nie
10. Cieszysz się, że nie kupiłeś badziewia za tysiaka, które zagotowałoby ci jajka podczas upałów...
Twoje krzesło jest dobre do salonu fryzjerskiego, gdzie sadzasz zadek na 15 minut Ratuje go solidna gwarancja
Jeśli jesteś nałogowym graczem i spędzasz mnóstwo czasu przed PC, lub siedzenie za biurkiem to Twoja praca - należy zakupić przeznaczony do tego celu produkt.
Niestety, za ergonomie, materiały, funkcjonalność - trzeba poświecić trochę pieniędzy Za takim fotelem można się rozglądać już od min 1500zł (wiec tylko 1/3 droższy od prezentowanego na PCLab szajsu). Inwestycja warta swojej ceny, a kręgosłup na stare lata podziękuje. Warto również wydać na regulowane biurko, lub ewentualnie podpórki pod akcesoria komputerowe - zależy jak kto woli pracować.
Sumy bardzo duże, wiem i nie każdy może sobie na to pozwolić, ale jeśli już ktoś chce wyłożyć 1k na ten GEJmingowy szajs, a spędza mnóstwo czasu przed PC to chyba lepiej dołożyć...
Jeśli dziennie przed PC spędzamy max 2 godzin, to szkoda zachodu i pieniędzy, wtedy najzwyklejszy taboret wystarczy, lub nawet pozycja stojąca - polecam.
Poradnik dla chcących kupić ten szajsowaty fotel dla Gimbo-jutuberów
1. wypłacasz 999 zeta w żywej gotówce...
2. Jedziesz do IKEA
3. Na hali bierzesz do kosza fotel Markus (10 lat gwarancji)
4. Dziarsko jedziesz do kasy
5. Chowasz fotel do bagażnika samochodu
6. Wracasz do IKEA na ogromny talerz Kotbullarsów z frytkami i żurawiną!
7. Napchany kulkami szwedzkimi jak bąk wracasz zadowolony do domu
8. Składasz Markusa
9. Resztę pieniędzy oddajesz kobiecie Albo i nie
10. Cieszysz się, że nie kupiłeś badziewia za tysiaka, które zagotowałoby ci jajka podczas upałów...
Przechodziłem przez materiał skóry oraz inne materiały.
Tylko siatka, w innych przypadkach gdy robi się gorąco dosłownie zasypiałem przed moim desktopem.
Ekoskóra? Spoko, jak ma się pieniądze na zakup takiego fotela co kilkanaście miesięcy bo później to parchaci, odchodzi warstwami i cały dom zaśmieca. Wyciągnąłem wnioski z błędów i kupiłem sobie mniej wygodny fotelu ale niezniszczalny bo z siatki co wszędzie przepuszcza powietrze i metalu, 500zł i na całe życie będzie a nie na rok bo się zbiodegraduje...
http://www.neox-racing.com/index.php?optio...t_category_id=1
Kasa ta sama jak tego z testu
Obicie materiałowe i dużo lepiej wykonany, spód solidniejszy, mocowanie podłokietników na 6 śrub na strone a nie 2 .
Całkiem możliwe że w tym z testu zamiast stelaża jest sklejka bo tak to wygląda.
NIE DLA EKOSKÓRY!!! Kupiłem bardzo fajny fotel z ekoskóry.Po 1,5 roku pojawiły się małe ryski.Po 2 latach pierwsze pęknięcia .Po 3 latach pokrycie odpadało całymi płatami. To dno i wodorosty.Płaci się (w tym wypadku) 1000 zł po to by za dwa-trzy lata wyrzucić na śmietnik bo po całym domu walają się kawałki tworzywa z pokrycia fotela!!!
Lepiej kupić jakiś fotel z pokryciem materiałowym lub z prawdziwej skóry w podobnej cenie tyle że nie wyglądający tak bajerancko.Warto na dłuższą metę.
W sam raz na lato z ekoskóry xD Raczej to jest dobre dla ludzi w USA gdzie każdy ma klime w domu bo u nas przy naszych cenach prądu to tylko bogacze mają w mieszkaniu. Polecam siedzisko i oparcie z taką siatką
Tak szczerze to nie bardzo rozumiem jak coś z ekoskóry i plastiku za 1000zł może dostać + za użyte materiały. Przecież to nie oddycha, a po paru latach pęka w miejscach gdzie bardziej pracuje.
Szczerze odradzam tego typu wynalazki, sam kiedyś głupio kupiłem coś podobnego (tzn nie gejmingowe tylko zwykły profilowany czarny fotel z ekoskóry, z tym że miał jeszcze taką fajną perforację na plecach. ) i na dłuższą metę to się nie sprawdza. Lepiej kupić coś w stylu MARKUS z Ikei albo dołożyć do jakiegoś fajnego Profima czy czegoś w tym stylu.
Zgadzam się z komentarzem, ale dodam, że kupiłem fotel z ekoskóry w 1996r. za 600PLN (kiedy fotele kosztowały więcej niż dzisiaj) i korzystam z niego codziennie od 20 lat. Ekoskóra popękała w mało istotnych miejscach dopiero jakieś 2 lata temu.
Nogi wyglądają mało solidnie, pewnie wystarczy że siądzie cięższa osoba i może być problem
No i tu jest właśnie problem tej recki. Dane techniczne są niepełne. Nie wiem jakie szerokie jest miejsce na dudę, jakie wysokie jest oparcie i jakie obciążenie maksymalne to krzesełko może przyjąć. Z tego powodu nie skusiłem się na podobne zabawki pod tyłek i dopiero udało misie wybrać coś z DXRacer gdzie można sobie dokładnie sprawdzić czy siedzonko będzie wygodnie mościć dudę usera czy nie. Choć i tak było z tym trochę zabawy bo główny ich wybór chyba jest skierowany do anorektycznych dziewczynek z gimnazjum.
Ten sam szajs co DXSeat i DXRacer oraz MAXNOMIC.
Chiński tandetny nie do końca dobrze spasowany plastik, eko-szajs ani to zakonserwujesz ani da się pielęgnować, a tysiaczka krzyczą.
Ale jeśli naprawdę chcesz to lepiej zapłacić 999 zł niż 1200 zł u konkurencji za to samo.
Teraz tylko pytanie - czy ten 'test' może być testem, czy jednak musi jednak reklamą? Gdzie inny produkt do porównania w podobnej cenie?
Co to za moda aby testować tylko jeden produkt i do niczego innego go nie porównywać?
O tym autor pisze na końcu podsumowania:
Drift DR200 bardzo przypadł nam do gustu, jednak z końcową oceną, porównaniem, jak i ewentualnymi nagrodami poczekamy do ostatniego z czterech nadchodzących testów foteli dla graczy.
Kupiłem kiedyś DR100 i żałuję.
Plastik na podłokietnikach popękał.
Hydraulika szwankuje.
Teraz mój fotel jest odchylony jakieś 5° od pionu. Niby mało a odczuwalne i wk***ia na maxa.
Za te cenę spodziewałem się czegoś naprawdę trwałego.
PS. za co minusy ?
1. wypłacasz 999 zeta w żywej gotówce...
2. Jedziesz do IKEA
3. Na hali bierzesz do kosza fotel Markus (10 lat gwarancji)
4. Dziarsko jedziesz do kasy
5. Chowasz fotel do bagażnika samochodu
6. Wracasz do IKEA na ogromny talerz Kotbullarsów z frytkami i żurawiną!
7. Napchany kulkami szwedzkimi jak bąk wracasz zadowolony do domu
8. Składasz Markusa
9. Resztę pieniędzy oddajesz kobiecie
10. Cieszysz się, że nie kupiłeś badziewia za tysiaka, które zagotowałoby ci jajka podczas upałów...
Twoje krzesło jest dobre do salonu fryzjerskiego, gdzie sadzasz zadek na 15 minut
Jeśli jesteś nałogowym graczem i spędzasz mnóstwo czasu przed PC, lub siedzenie za biurkiem to Twoja praca - należy zakupić przeznaczony do tego celu produkt.
Niestety, za ergonomie, materiały, funkcjonalność - trzeba poświecić trochę pieniędzy
Sumy bardzo duże, wiem i nie każdy może sobie na to pozwolić, ale jeśli już ktoś chce wyłożyć 1k na ten GEJmingowy szajs, a spędza mnóstwo czasu przed PC to chyba lepiej dołożyć...
Jeśli dziennie przed PC spędzamy max 2 godzin, to szkoda zachodu i pieniędzy, wtedy najzwyklejszy taboret wystarczy, lub nawet pozycja stojąca - polecam.
1. wypłacasz 999 zeta w żywej gotówce...
2. Jedziesz do IKEA
3. Na hali bierzesz do kosza fotel Markus (10 lat gwarancji)
4. Dziarsko jedziesz do kasy
5. Chowasz fotel do bagażnika samochodu
6. Wracasz do IKEA na ogromny talerz Kotbullarsów z frytkami i żurawiną!
7. Napchany kulkami szwedzkimi jak bąk wracasz zadowolony do domu
8. Składasz Markusa
9. Resztę pieniędzy oddajesz kobiecie
10. Cieszysz się, że nie kupiłeś badziewia za tysiaka, które zagotowałoby ci jajka podczas upałów...
Tylko siatka, w innych przypadkach gdy robi się gorąco dosłownie zasypiałem przed moim desktopem.
moglbys podac jaki do kladnie, skad?
http://www.neox-racing.com/index.php?optio...t_category_id=1
Kasa ta sama jak tego z testu
Obicie materiałowe i dużo lepiej wykonany, spód solidniejszy, mocowanie podłokietników na 6 śrub na strone a nie 2 .
Całkiem możliwe że w tym z testu zamiast stelaża jest sklejka bo tak to wygląda.
Fatalne mocowanie podłokietników. Wyłamią się przy mocniejszym oparciu się.
Lepiej kupić jakiś fotel z pokryciem materiałowym lub z prawdziwej skóry w podobnej cenie tyle że nie wyglądający tak bajerancko.Warto na dłuższą metę.
Szczerze odradzam tego typu wynalazki, sam kiedyś głupio kupiłem coś podobnego (tzn nie gejmingowe tylko zwykły profilowany czarny fotel z ekoskóry, z tym że miał jeszcze taką fajną perforację na plecach. ) i na dłuższą metę to się nie sprawdza. Lepiej kupić coś w stylu MARKUS z Ikei albo dołożyć do jakiegoś fajnego Profima czy czegoś w tym stylu.
Zgadzam się z komentarzem, ale dodam, że kupiłem fotel z ekoskóry w 1996r. za 600PLN (kiedy fotele kosztowały więcej niż dzisiaj) i korzystam z niego codziennie od 20 lat. Ekoskóra popękała w mało istotnych miejscach dopiero jakieś 2 lata temu.
Serio myslisz, że fotel za 1000 zł powinien mieć skórę naturalną? Może z kangura jaśnie panie?
Mógłby mieć porządny materiał, albo połączenie materiału z prawdziwą skórą.
No i tu jest właśnie problem tej recki. Dane techniczne są niepełne. Nie wiem jakie szerokie jest miejsce na dudę, jakie wysokie jest oparcie i jakie obciążenie maksymalne to krzesełko może przyjąć. Z tego powodu nie skusiłem się na podobne zabawki pod tyłek i dopiero udało misie wybrać coś z DXRacer gdzie można sobie dokładnie sprawdzić czy siedzonko będzie wygodnie mościć dudę usera czy nie. Choć i tak było z tym trochę zabawy bo główny ich wybór chyba jest skierowany do anorektycznych dziewczynek z gimnazjum.
Pozdrawiam
Tak i minimum Win10
Chiński tandetny nie do końca dobrze spasowany plastik, eko-szajs ani to zakonserwujesz ani da się pielęgnować, a tysiaczka krzyczą.
Ale jeśli naprawdę chcesz to lepiej zapłacić 999 zł niż 1200 zł u konkurencji za to samo.