komentarze
BluFoxZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
BluFox2015.11.13, 03:12
16#1
Można?, można! :-)
Wystarczy zniesławić ludzi, zrobić nagonkę (RIAA, MPAA), ale i tak po wartościowe utwory, wykonanie itp udać się po prostu do sklepu i zakupić, powąchać, poczuć i dzielić się szczęściem z domownikami (nie w internecie). A to że czasem ktoś coś ściągnie - a to co, już pocałować się nie można zanim nie powie się sakramentalnego TAK! :E
poprostujakubZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
poprostujakub2015.11.13, 05:21
31#2
Bo piraci 'konsumują' po prostu więcej, tak ogólnie, zarówno treści legalnych jak i nielegalnych. W Polsce mogłoby być podobnie, jeśliby tylko spadły ceny i wzrosła dostępność. A te wszystkie organizacje 'broniące' praw autorskich pozbawiłbym urzędowych uregulowań prawnych, żeby ludzi po sądach mogli ciągać co najwyżej w procesach cywilnych za własną kasę. Szybko by się nauczyli pokory.
=-Mav-=Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
=-Mav-=2015.11.13, 06:04
15#3
Sprawa jest prosta - Jak komuś się coś spodoba to jest ogromna szansa że to kupi nawet jak spiraci, wielkiej kichy zaś nie uratuje nawet najlepsze zabezpieczenie antypirackie. Dlaczego wytwórcom treści w tak wielkich bólach przychodzi zrobienie jakiegoś dobrego agregatora który za rozsądną opłatą by te treści udostępniał? Teraz jak Netflix się upowszechnia to się obudzili i zaczynają mu robić konkurencję, każdy producent swoją własną stronę z treściami i osobną opłatą. Już ja widzę ile chętnych się na to znajdzie. W tych wytwórniach i organizacjach pokroju ZAiKS, RIAA i podobnych siedzi taki beton, że scena polityczna wygląda przy tym całkiem świeżo.
MagSZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
MagS2015.11.13, 08:56
Ten sam kierunek po obserwacji otoczenia, widzę również w Polsce. Jeśli chodzi o systemy to już dawno nie widziałem pirackiego. Same legalne. To samo z aplikacjami, grami. Zdecydowana większość chce mieć oryginały i je kupuje. Niestety widzą to też sklepikarze. W tym roku ceny gier niestety poszły w górę o 30-40 % co zaczyna być już dość uciążliwe. Cena za nowość nie powinna przekroczyć 100 zł, a co do Polskich zarobków nie powinna być większa niż 30zł
HIROSHIMAZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
HIROSHIMA2015.11.13, 09:53
-1#5
Szwedzi czy korzystający ze szwedzkich IP? :)
motiffZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
motiff2015.11.13, 10:08
-2#6
Zastanawiające jest to, że młodzi nie piracą na potęgę, zabrakło ilościowych porównań ile tego pobierają, może liczby na łebka są małe lub duże. Ciężko to oszacować, ale prawnie przestaje się to opłacać i niestety wolą wejść do matriksa i łykać papki. Ostateczny wniosek może paść po ilości, bo jeśli młodzi pobierają dużo i legalnie w większości, to znaczy, że branży udało się wychować pokolenie matriksa.
vibovitZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
vibovit2015.11.13, 11:57
Co z tego że ludzie zaczynają kupować legalnie, skoro są za to karani ? Latami kłamano, że jak ludzie zaczną kupować legalne gry, to ceny spadną, ludzie zaczęli kupować legalnie gry to drożeją bo maksymalizacja zysku, 'okazje' po 280zł na konsole i 180 zł na PC, powrót do lat 90 gdzie było 99% piractwa ? Mamienie ludzi nic więcej, no i to że szwed zarabia 8000 zł za fizola to już nikt nie napisze ;)
Rybaczek KoziołkaZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 33%
Rybaczek Koziołka2015.11.13, 13:14
z piractwem walczy się ceną adekwatną do wartości utworu. tego niestety brakuje, tylko 'twórcy', 'ochroniarze' itp. środowiska od razu wyskakują z granatnikiem.
RyszawyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Ryszawy2015.11.13, 13:40
Przecież to jest oczywista oczywistość :)
Które to już badania kończą się takimi wnioskami ?
Sporo filmów, które oglądam pochodzi z 'różnych źródeł', co nie przeszkadza mi posiadać około 1000 oryginalnych tytułów na płytach.
Po prostu jestem świadomym konsumentem i kupuję to co mi się spodobało.
Nie wspominając już o tym, że niektóre filmy są nie do zdobycia w oficjalnej dystrybucji.
mkopekZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
mkopek2015.11.13, 14:30
Ktos kto gra raz kiedys to gre kupi, a nie spiraci. Ktos kto oglada jakis film raz w miesiacu to go wypozyczy a nie sciagnie z netu. Jak ktos gra w gry nalogowo albo co chwile musi miec nowa muzyke i ogladac wszystkie nowosci filmowe, to owszem wiecej wydaje na te tresci, ale tez wiecej sciaga. I jest to logiczne. Smiem jednak twierdzic, ze ta sama osoba nie majac dostepu do piratow, wydawala by jeszcze wiecej na zakupy tych tresci. Po prostu piraci to Ci co maja najwieksze potrzeby, a ze nie wszystko da sie sciagnac za darmo, to musza tez wiecej wydawac. Gdyby zrobic badania dla komunikacji miejskiej, to by sie okazalo, ze Ci co jezdza czasem bez biletu jednoczesnie wydaja na bilety przecietnie wiecej, niz ogol mieszkancow. Ja np w ostatnim roku nie jechalem ani razu bez biletu, ale na komunikacje miejska wydalem w tym czasie (rok) moze 10 zl. Jednoczesnie za czasow studenckich zdarzalo mi sie jechac bez biletu kilka razy do roku, ale na bilety miesieczne wydawalem okolo 500 zl rocznie. Czy zatem jak zlikwidujemy kontrole w autobusach i tramwajach miejskich to ilosc sprzedanych biletow wzrosnie?
celorumZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
celorum2015.11.13, 18:05
Bo to nie są piraci, to są klienci. Nazywanie piratami (bandziorami napadającymi statki) ludzi używających oprogramowania bez zezwolenia, to jakby nie patrzyć oszołomstwo. Nikogo nie napadają, nie podsłuchują, nie terroryzują, nie włamują się na komputery czy konta, niczego nie niszczą. Czemu ktoś ma dużo zapłacić za usługę, jeśli nie wie do końca co on zawiera? Może jest do niczego. Zapłaci i będzie potem długo żałował. Czy ktokolwiek płaci za usługę w ciemno, przed jej wykonaniem? Czy nie raczej wtedy gdy jest prawidłowo wykonana?
PodejrzanyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Podejrzany2015.11.14, 00:48
mkopek @ 2015.11.13 14:30  Post: 924916
Ktos kto gra raz kiedys to gre kupi, a nie spiraci. Ktos kto oglada jakis film raz w miesiacu to go wypozyczy a nie sciagnie z netu. Jak ktos gra w gry nalogowo albo co chwile musi miec nowa muzyke i ogladac wszystkie nowosci filmowe, to owszem wiecej wydaje na te tresci, ale tez wiecej sciaga. I jest to logiczne. Smiem jednak twierdzic, ze ta sama osoba nie majac dostepu do piratow, wydawala by jeszcze wiecej na zakupy tych tresci.


U podstaw takich teorii stoi absurdalna teza, że ludzie dysponują nieograniczonymi budźetami.

Ja śmiem twierdzić, że gdyby nie było dostępu do tzw. pirackich kopii, to ludzie by się częściej wymieniali legalnymi...

Czy zatem jak zlikwidujemy kontrole w autobusach i tramwajach miejskich to ilosc sprzedanych biletow wzrosnie?


A widziałeś, żeby kontrolowaniem biletów zajmowała się z urzędu policja za te mityczne pieniądze podatników?
unknown_soliderZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
unknown_solider2015.11.14, 02:48
Jadacego bez biletu autobusem tez nikt nie nazywa zlodziejem. To jest naprawde mocne slowo i dla czesci osob obrazliwe, wszak jest wiele dziel za ktore tworca powinien dostac karnego kutasa zamiast chocby zlamanego grosza, a warto i nad takimi sie popastwic.
losdamianosZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
losdamianos2015.11.14, 13:32
-1#14
skad wy to zdjecie wytrzasneliscie
Zaloguj się, by móc komentować