@up
Ja bym prosił o testy porównawcze z broadwellem CPU jeśli dobrze pamiętam tryby turbo to tu też nie jest tak wydajnie, Skylake o ile dobrze pamiętam jest wydajniejszy w 1c ale ma niższe turbo 4c i broadwell jest tu tak samo wydajny.
Kiedy patrzę na tak wyżyłowane procesory do laptopów zawsze przypomina mi się reklama pewnej firmy telekomunikacyjnej z biegaczem mającym splątane sznurówki Wszystko jest fajnie do puki sprzęt się nie rozgrzeje... Mimo wszystko lepiej mieć laptopa z przeciętnym procesorem, ale przewidywalną stabilnością pracy i długim czasem pracy na baterii, od gorącej, nieprzewidywalnej podkładki pod nadgarstek
Ale kto realnie korzysta z laptopa korzystając z zasilania bateryjnego? Sporadycznie zanosze laptopa do kuchni czy kibla ale to promil jego typowego zastosowania. Odnośnie cpu się zgodzę - szkoda pieniędzy na 4 rdzenie w laptopie tym bardziej że są one bladym odbiciem desktopowych wersji i z różnych powodów (np. Gpu, mała przestań robocza i temperatury) mało kto wykorzysta taki cpu.
nie bedzie zadnego throttlingu jak kupisz dobrego laptopa z dobra sekcja zasilania i chlodzeniem. w moim lenovo y580 i7-3630qm nie throttluje (45W) ale oczywiscie trzeba bylo powymieniac pasty na jakies dobre, bo to co daja producenci wola o pomste do nieba.
co mnie wkurza to, to ze te procki sa lutowane BGA, prawda? nici z wymiany np. i3 na i7, tak jak zrobilem to w swoim laptopie. czasem na alledrogo mozna wyrwac okazyjnie i7 laptopowa. ja za swoja dalem 325 zl, chodzi juz ponad 2 lata w tym laptopie a kupilem go oryginalnie z i3. no mozna na takim czyms duzo zaoszczedzic ale oczywiscie musieli wcisnac bga, zeby sie nie dalo wymieniac.
Wszystko fajnie, ale nie każdego rajcuje zabawa laptopem, który przypali nadgarstek. Miałem kiedyś topowego wtedy MSI GX700 i nic mi tak nie przeszkadzało jak 93 st. C na CPU, które jednak było czuć poprzez obudowę. Po kilkunastu minutach 100% obciążenia można było się oparzyć. Co prawda nie czuło się żadnego zbijania zegarów - do dziś jest bardzo szybki jak na laptopa, ale prawa ręka zawsze mnie poboliwała po dłuższej sesji. Po modyfikacji zrobiło się nawet gorzej. Chyba nie o to chodzi?
Co do dłubaniny w środku to nie spodziewaj się, że statystyczny Kowalski wymieni chociażby kostki RAM w swoim laptopie. Producenci dostosowali się do 99% potencjalnych klientów. Osobiście znam tylko jednego człowieka, który podkręca co się da - nawet tablety Reszta kupuje po prostu nową zabawkę kiedy stara stanie się niemodna. Teraz tak właśnie wygląda rynek...
no tak ale jest jeszcze mozliwosc taka, ze jak po kilku latach jak padnie plyta glowna to przez bga miejscowy serwis bedzie musial wymienic statystycznemu kowalskiemu cala plyte glowna z prockiem a nie sama plyte. wieksze koszta, sporo osob zdecyduje sie na zakup nowego laptopa, napedza sie w ten sposob sprzedaz itp.
Odnośnie cpu się zgodzę - szkoda pieniędzy na 4 rdzenie w laptopie tym bardziej że są one bladym odbiciem desktopowych wersji i z różnych powodów (np. Gpu, mała przestań robocza i temperatury) mało kto wykorzysta taki cpu.
Doczytałeś wpis? Z kilku istotnych powodów nie wykorzystam wydajności QM tak jak i większość użytkowników. W tym cinebench i render w ogl to abstrakcyjne zastosowanie, bo potrzebny jest dobry monitor i wielu co siedzi w temacie powiew że lga2011. Mi do wielu zastosowań włącznie z programowaniem czy nawet do podstawowej obróbki wideo (do użytku domowego) starcza mobilny i5, którego używam intensywnie do pracy, jedyne do czego się nie nadaje z rzeczy które robię to odpalanie gier no ale mam też stacjonarny komputer z 980ti, a jednocześnie od laptopa wymagam aby można było go łatwo przewozić samochodem, choć nawet nie potrzebuję typowej mobilności to nie znam porecznych laptopów z qm i 980m. Do grania realnie jedynie w przypadku grx980m ten quad będzie intensywnie wykorzystany i to raczej jego główne zastosowanie - gamingowe laptopy. Tak więc po pierwsze uważam, że bardzo niewiele osób potrzebuje quada w laptopie po drugie jest dość niewielki zakres ich zastosowania poza grami. No i warto dodać, że tam gdzie wymagany jest naprawdę mocny sprzęt - tam rzeczywiście sprzęt mobilny jest bladym odbiciem desktopowych alternatyw.
Co to a lapek który przebił mojego 4.5 letniego 2600K (8.54) po podkręceniu i obniżeniu napięć kupionego za 950 zł. Możesz podać model i dlaczego nie przegrzewa się i nie z rzuca zegarów podczas testu może to jednorazowy strzał nie do powtórzenia parę razy z rzędu ? poprostujakub prosimy o więcej danych nie tylko printscren.
Doczytałeś wpis? Z kilku istotnych powodów nie wykorzystam wydajności QM tak jak i większość użytkowników. W tym cinebench i render w ogl to abstrakcyjne zastosowanie, bo potrzebny jest dobry monitor i wielu co siedzi w temacie powiew że lga2011. Mi do wielu zastosowań włącznie z programowaniem czy nawet do podstawowej obróbki wideo (do użytku domowego) starcza mobilny i5, którego używam intensywnie do pracy, jedyne do czego się nie nadaje z rzeczy które robię to odpalanie gier no ale mam też stacjonarny komputer z 980ti, a jednocześnie od laptopa wymagam aby można było go łatwo przewozić samochodem, choć nawet nie potrzebuję typowej mobilności to nie znam porecznych laptopów z qm i 980m. Do grania realnie jedynie w przypadku grx980m ten quad będzie intensywnie wykorzystany i to raczej jego główne zastosowanie - gamingowe laptopy. Tak więc po pierwsze uważam, że bardzo niewiele osób potrzebuje quada w laptopie po drugie jest dość niewielki zakres ich zastosowania poza grami. No i warto dodać, że tam gdzie wymagany jest naprawdę mocny sprzęt - tam rzeczywiście sprzęt mobilny jest bladym odbiciem desktopowych alternatyw.
Chcesz dobry monitor, to sobie możesz zamówić matrycę 4k IPS. Czyli da się.
Są też laptopy z LGA2011.
Mój 4 kg laptop dla mnie jest dość poręczny. Ale są też wynalazki Razera, Asusa (marka Aorus) czy właśnie MSI, które mają i QM/HQ/MQ i 980M, przy czym ich waga oscyluje wokół 3 kg.
Wyobraź sobie, że widzę różnicę w działaniu pomiędzy moim CPU ustawionym na 2,8 GHz a ustawionym na 4,2 GHz nawet przy głupim przeglądaniu stron w Firefox. Zatem już w tym miejscu byłbym zdecydowany na quada.
Do tego w pracy mam i5 2400 i jego zamulastość mnie irytuje - lubię, gdy coś włącza się natychmiast po kliknięciu (stąd mam też RAID0 z SSD).
Wiesz, jaka to satysfakcja, jak konwersja, kompresja czy obróbka zdjęć przyspieszają na MQ? Obracanie i kadrowanie głupiego zdjęcia 20MP daje już zauważalną różnicę.
Zatem quady mają szeroki zakres zastosowań w laptopach.
Laptopy powoli doganiają desktopy - wiesz, że możesz sobie kupić laptopa z 6600K i stacjonarnym GTX980 i matrycą IPS 4k? Owszem, klocek, waży 5 kg, ale wielu użytkowników blaszaków chciałoby mieć takie osiągi.
Asteroid @ 2015.10.15 20:30
Co to a lapek który przebił mojego 4.5 letniego 2600K (8.54) po podkręceniu i obniżeniu napięć kupionego za 950 zł. Możesz podać model i dlaczego nie przegrzewa się i nie z rzuca zegarów podczas testu może to jednorazowy strzał nie do powtórzenia parę razy z rzędu ? poprostujakub prosimy o więcej danych nie tylko printscren.
Clevo P375SM z i7-4900MQ@4,2 GHz/1,23V. Czemu nie zbija taktów? Bo ma w środku z 1,5 kg miedzi i Liquid Pro. Owszem, jednorazowy strzał, potem zjeżdża z taktów na 4 GHz. Musiałby po tym odpocząć z minutę, żeby powtórzyć wynik, ale pracuję nad tym.
Planuję też, że będzie więcej, bo jedzie do mnie 4910MQ (+100 MHz) i bardziej rozbudowany układ chłodzenia CPU, a w planach mam modyfikację sterowania wiatrakami, żeby 4,3 GHz było utrzymywane ciągle.
Kiedy patrzę na tak wyżyłowane procesory do laptopów zawsze przypomina mi się reklama pewnej firmy telekomunikacyjnej z biegaczem mającym splątane sznurówki Wszystko jest fajnie do puki sprzęt się nie rozgrzeje... Mimo wszystko lepiej mieć laptopa z przeciętnym procesorem, ale przewidywalną stabilnością pracy i długim czasem pracy na baterii, od gorącej, nieprzewidywalnej podkładki pod nadgarstek
Ale kto realnie korzysta z laptopa korzystając z zasilania bateryjnego? Sporadycznie zanosze laptopa do kuchni czy kibla ale to promil jego typowego zastosowania. Odnośnie cpu się zgodzę - szkoda pieniędzy na 4 rdzenie w laptopie tym bardziej że są one bladym odbiciem desktopowych wersji i z różnych powodów (np. Gpu, mała przestań robocza i temperatury) mało kto wykorzysta taki cpu.
No to tobie laptop nie jest potrzebny, skoro stoi stacjonarnie na biurku, ani to wygodne ani mądre.
Ten cały Skylake to jakiś ponury żart od Intela. Porównujecie w teście Skylake do Haswella, który wyszedł przecież 2 lata wcześniej. Jak to jest, że ledwo widać jakąś zmianę na lepsze? Osoba, która kupuje nowego laptopa, kupi Skylake, ale jak ktoś ma Haswella to przecież nie będzie zmieniać ze względu na CPU tylko ewentualnie GPU.
Mój lapek z 2011 z i7-2630QM wciąż się trzyma, nie spodziewałem się że tak to będzie wyglądać. Jak wychodził Sandy, zmiana z 740QM na 2630QM była zauważalna. Teraz jak zmienisz Ivy Bridge na Skylake to prawie nie widać różnicy poza zintegrowaną grafiką.
To absurd, że kompresja plików trwa dłużej w nowych Skylake niż w procesorach z 2013 roku.
Tak zahypowano tę całą architekturę, że jej faktyczne możliwości są mocno rozczarowujące. Nie powtórzmy tego z Kaby Lakiem. Mówmy z góry, że nie ma na co czekać i tyle. Jak ktoś ma wymienić, to wymieni.
Ale kto realnie korzysta z laptopa korzystając z zasilania bateryjnego? Sporadycznie zanosze laptopa do kuchni czy kibla ale to promil jego typowego zastosowania. Odnośnie cpu się zgodzę - szkoda pieniędzy na 4 rdzenie w laptopie tym bardziej że są one bladym odbiciem desktopowych wersji i z różnych powodów (np. Gpu, mała przestań robocza i temperatury) mało kto wykorzysta taki cpu.
No to tobie laptop nie jest potrzebny, skoro stoi stacjonarnie na biurku, ani to wygodne ani mądre.
No niekoniecznie, bo pracuje 'stacjonarnie' z laptopa w pracy, po czym w domu też 'stacjonarnie' w domu z niego korzysta. Newralgiczna jest możliwość łatwego i bezpiecznego transportu pomiędzy punktami 'stacjonarnej' pracy...
Ten cały Skylake to jakiś ponury żart od Intela. Porównujecie w teście Skylake do Haswella, który wyszedł przecież 2 lata wcześniej. Jak to jest, że ledwo widać jakąś zmianę na lepsze? Osoba, która kupuje nowego laptopa, kupi Skylake, ale jak ktoś ma Haswella to przecież nie będzie zmieniać ze względu na CPU tylko ewentualnie GPU.
Mój lapek z 2011 z i7-2630QM wciąż się trzyma, nie spodziewałem się że tak to będzie wyglądać. Jak wychodził Sandy, zmiana z 740QM na 2630QM była zauważalna. Teraz jak zmienisz Ivy Bridge na Skylake to prawie nie widać różnicy poza zintegrowaną grafiką.
To absurd, że kompresja plików trwa dłużej w nowych Skylake niż w procesorach z 2013 roku.
Tak zahypowano tę całą architekturę, że jej faktyczne możliwości są mocno rozczarowujące. Nie powtórzmy tego z Kaby Lakiem. Mówmy z góry, że nie ma na co czekać i tyle. Jak ktoś ma wymienić, to wymieni.
Masz rację, intelik dał ciała, AMD ma prawo wierzyć, że wrócą do życia za niecałe 2 lata, bo na core nie ma mocy.
Muszę przyznać, że brakuje mi komentarzy pod wykresami wydajności, które pozwoliłyby w szybki sposób opisać, czy wyjaśnić różne kwestie. Tego typu komentarze były obecne kilka lat temu i zastanawia mnie dlaczego zostały porzucone. Co prawda same wykresy też dają radę, jednak jest konieczność czasami ich poważniejszego analizowania by dojść do sensownego wniosku. Mam nadzieję, że ktoś z redakcji, kto to przeczyta, przyzna mi rację i coś w tej kwestii zmieni. Jestem pewien, że niejeden czytelnik podziela moje zdanie, że dodatkowe wyjaśnienie, czy omówienie 'na bieżąco', nie tylko na końcu byłoby bardzo pomocne.
Muszę przyznać, że brakuje mi komentarzy pod wykresami wydajności, które pozwoliłyby w szybki sposób opisać, czy wyjaśnić różne kwestie. Tego typu komentarze były obecne kilka lat temu i zastanawia mnie dlaczego zostały porzucone. Co prawda same wykresy też dają radę, jednak jest konieczność czasami ich poważniejszego analizowania by dojść do sensownego wniosku. Mam nadzieję, że ktoś z redakcji, kto to przeczyta, przyzna mi rację i coś w tej kwestii zmieni. Jestem pewien, że niejeden czytelnik podziela moje zdanie, że dodatkowe wyjaśnienie, czy omówienie 'na bieżąco', nie tylko na końcu byłoby bardzo pomocne.
Zmienił się naczelny. Zauważ, że zaszła inna zmiana, bo masz realne testy CPU. Dziś procedura laptopowa przypomina dawną procedurę testową kart/procesorów...
To pokazuje jak lab poszedł do przodu. Niestety standard utrzymuje się tylko w procesorach. Karty graficzne np. nie mają testów aplikacji, nie podnosi się napięć w OC...
Laptopy są wykastrone i z testów CPU i z testów GPU. Tworzy się dziwna biedna hybryda. Najgorsze bywały testy tabletów.
Jak na ironię plusem są testy smartphonów, gdzie masz przynajmniej test baterii w różnych warunkach.
Czy coś przeuczyłem ale szósta seria to o albo highend albo procesory z końcówką U które mają jednak troszkę niższe taktowania niż starsi bracia z końcówką M.
To już nie będzie procków z końcówką M ?
Ja bym prosił o testy porównawcze z broadwellem CPU jeśli dobrze pamiętam tryby turbo to tu też nie jest tak wydajnie, Skylake o ile dobrze pamiętam jest wydajniejszy w 1c ale ma niższe turbo 4c i broadwell jest tu tak samo wydajny.
Ale kto realnie korzysta z laptopa korzystając z zasilania bateryjnego? Sporadycznie zanosze laptopa do kuchni czy kibla ale to promil jego typowego zastosowania. Odnośnie cpu się zgodzę - szkoda pieniędzy na 4 rdzenie w laptopie tym bardziej że są one bladym odbiciem desktopowych wersji i z różnych powodów (np. Gpu, mała przestań robocza i temperatury) mało kto wykorzysta taki cpu.
co mnie wkurza to, to ze te procki sa lutowane BGA, prawda? nici z wymiany np. i3 na i7, tak jak zrobilem to w swoim laptopie. czasem na alledrogo mozna wyrwac okazyjnie i7 laptopowa. ja za swoja dalem 325 zl, chodzi juz ponad 2 lata w tym laptopie a kupilem go oryginalnie z i3. no mozna na takim czyms duzo zaoszczedzic ale oczywiscie musieli wcisnac bga, zeby sie nie dalo wymieniac.
Wszystko fajnie, ale nie każdego rajcuje zabawa laptopem, który przypali nadgarstek. Miałem kiedyś topowego wtedy MSI GX700 i nic mi tak nie przeszkadzało jak 93 st. C na CPU, które jednak było czuć poprzez obudowę. Po kilkunastu minutach 100% obciążenia można było się oparzyć. Co prawda nie czuło się żadnego zbijania zegarów - do dziś jest bardzo szybki jak na laptopa, ale prawa ręka zawsze mnie poboliwała po dłuższej sesji. Po modyfikacji zrobiło się nawet gorzej. Chyba nie o to chodzi?
Co do dłubaniny w środku to nie spodziewaj się, że statystyczny Kowalski wymieni chociażby kostki RAM w swoim laptopie. Producenci dostosowali się do 99% potencjalnych klientów. Osobiście znam tylko jednego człowieka, który podkręca co się da - nawet tablety
no tak ale jest jeszcze mozliwosc taka, ze jak po kilku latach jak padnie plyta glowna to przez bga miejscowy serwis bedzie musial wymienic statystycznemu kowalskiemu cala plyte glowna z prockiem a nie sama plyte. wieksze koszta, sporo osob zdecyduje sie na zakup nowego laptopa, napedza sie w ten sposob sprzedaz itp.
Bladym odbiciem, mówisz?
Chcesz dobry monitor, to sobie możesz zamówić matrycę 4k IPS. Czyli da się.
Są też laptopy z LGA2011.
Mój 4 kg laptop dla mnie jest dość poręczny. Ale są też wynalazki Razera, Asusa (marka Aorus) czy właśnie MSI, które mają i QM/HQ/MQ i 980M, przy czym ich waga oscyluje wokół 3 kg.
Wyobraź sobie, że widzę różnicę w działaniu pomiędzy moim CPU ustawionym na 2,8 GHz a ustawionym na 4,2 GHz nawet przy głupim przeglądaniu stron w Firefox. Zatem już w tym miejscu byłbym zdecydowany na quada.
Do tego w pracy mam i5 2400 i jego zamulastość mnie irytuje - lubię, gdy coś włącza się natychmiast po kliknięciu (stąd mam też RAID0 z SSD).
Wiesz, jaka to satysfakcja, jak konwersja, kompresja czy obróbka zdjęć przyspieszają na MQ? Obracanie i kadrowanie głupiego zdjęcia 20MP daje już zauważalną różnicę.
Zatem quady mają szeroki zakres zastosowań w laptopach.
Laptopy powoli doganiają desktopy - wiesz, że możesz sobie kupić laptopa z 6600K i stacjonarnym GTX980 i matrycą IPS 4k? Owszem, klocek, waży 5 kg, ale wielu użytkowników blaszaków chciałoby mieć takie osiągi.
Clevo P375SM z i7-4900MQ@4,2 GHz/1,23V. Czemu nie zbija taktów? Bo ma w środku z 1,5 kg miedzi i Liquid Pro. Owszem, jednorazowy strzał, potem zjeżdża z taktów na 4 GHz. Musiałby po tym odpocząć z minutę, żeby powtórzyć wynik, ale pracuję nad tym.
Planuję też, że będzie więcej, bo jedzie do mnie 4910MQ (+100 MHz) i bardziej rozbudowany układ chłodzenia CPU, a w planach mam modyfikację sterowania wiatrakami, żeby 4,3 GHz było utrzymywane ciągle.
Ale kto realnie korzysta z laptopa korzystając z zasilania bateryjnego? Sporadycznie zanosze laptopa do kuchni czy kibla ale to promil jego typowego zastosowania. Odnośnie cpu się zgodzę - szkoda pieniędzy na 4 rdzenie w laptopie tym bardziej że są one bladym odbiciem desktopowych wersji i z różnych powodów (np. Gpu, mała przestań robocza i temperatury) mało kto wykorzysta taki cpu.
No to tobie laptop nie jest potrzebny, skoro stoi stacjonarnie na biurku, ani to wygodne ani mądre.
Mój lapek z 2011 z i7-2630QM wciąż się trzyma, nie spodziewałem się że tak to będzie wyglądać. Jak wychodził Sandy, zmiana z 740QM na 2630QM była zauważalna. Teraz jak zmienisz Ivy Bridge na Skylake to prawie nie widać różnicy poza zintegrowaną grafiką.
To absurd, że kompresja plików trwa dłużej w nowych Skylake niż w procesorach z 2013 roku.
Tak zahypowano tę całą architekturę, że jej faktyczne możliwości są mocno rozczarowujące. Nie powtórzmy tego z Kaby Lakiem. Mówmy z góry, że nie ma na co czekać i tyle. Jak ktoś ma wymienić, to wymieni.
Ale kto realnie korzysta z laptopa korzystając z zasilania bateryjnego? Sporadycznie zanosze laptopa do kuchni czy kibla ale to promil jego typowego zastosowania. Odnośnie cpu się zgodzę - szkoda pieniędzy na 4 rdzenie w laptopie tym bardziej że są one bladym odbiciem desktopowych wersji i z różnych powodów (np. Gpu, mała przestań robocza i temperatury) mało kto wykorzysta taki cpu.
No to tobie laptop nie jest potrzebny, skoro stoi stacjonarnie na biurku, ani to wygodne ani mądre.
No niekoniecznie, bo pracuje 'stacjonarnie' z laptopa w pracy, po czym w domu też 'stacjonarnie' w domu z niego korzysta. Newralgiczna jest możliwość łatwego i bezpiecznego transportu pomiędzy punktami 'stacjonarnej' pracy...
Mój lapek z 2011 z i7-2630QM wciąż się trzyma, nie spodziewałem się że tak to będzie wyglądać. Jak wychodził Sandy, zmiana z 740QM na 2630QM była zauważalna. Teraz jak zmienisz Ivy Bridge na Skylake to prawie nie widać różnicy poza zintegrowaną grafiką.
To absurd, że kompresja plików trwa dłużej w nowych Skylake niż w procesorach z 2013 roku.
Tak zahypowano tę całą architekturę, że jej faktyczne możliwości są mocno rozczarowujące. Nie powtórzmy tego z Kaby Lakiem. Mówmy z góry, że nie ma na co czekać i tyle. Jak ktoś ma wymienić, to wymieni.
Masz rację, intelik dał ciała, AMD ma prawo wierzyć, że wrócą do życia za niecałe 2 lata, bo na core nie ma mocy.
Zmienił się naczelny. Zauważ, że zaszła inna zmiana, bo masz realne testy CPU. Dziś procedura laptopowa przypomina dawną procedurę testową kart/procesorów...
To pokazuje jak lab poszedł do przodu. Niestety standard utrzymuje się tylko w procesorach. Karty graficzne np. nie mają testów aplikacji, nie podnosi się napięć w OC...
Laptopy są wykastrone i z testów CPU i z testów GPU. Tworzy się dziwna biedna hybryda. Najgorsze bywały testy tabletów.
Jak na ironię plusem są testy smartphonów, gdzie masz przynajmniej test baterii w różnych warunkach.
To już nie będzie procków z końcówką M ?