Cena moze spasc, a ja mam zaufanie co do jakosci polprzewodnikow Toshiby i pewnie nie tylko ja. I chodzi mi tutaj glownie o niezawodnosc, bo co z tego ze MLC maja wiecej cykli zapisu, jesli 10% pada duzo wczesniej. Wole miec pewne 1000 niz 3 razy tyle, z ryzykiem, ze sie pozegnam z danymi. Nawet jesli mam backup to i tak przestoj spowodowany padnietym dyskiem jest dla mnie gorszy niz doplacenie tych 40 zl. A 1 tys cykli to w domowych zastosowaniach na dzien dzisiejszy wystarczajaco, zanim sie skonczy to i tak bedzie trzeba cos wiekszego kupic razem z nowym laptopem.
Czyli to zwykły goodram z nowym brandem? W sumie bym się nie zdziwił, bo goodram=toshiba.
Goodram c40 zjada tego ocz...
Dokładnie...mam C40 oraz BX100. Najzabawniejsze jest to, że ten OCZ ma tragiczny czas dostępu, znacznie większy niz polski C40...
Redakcja pisała, że to dysk dla mniej zamożnych? Żart. Ten dysk to zwykły złom. Za 350-360 bez problemów da się namierzyć BX100 - zresztą, mniej więcej tyle za niego dałem, a na forum piszą, że w promocji za 300 można było trafiź MX - przy czym nie podano pojemności, mój BX100 to 250GB.
Na wykresach nie wygląda to za dobrze ale konia z rzędem temu kto odróżni ten SSD od jakiegoś samsunga PRO za 800 zł w codziennym użytkowaniu.
będziesz niestety minusowany bo miłośnicy benczy i porównywania długości penioli nie ogarniają, że zdecydowana większość codziennych zadań wykonywanych przez SSD odbywa się z prędkością nieprzekraczających specyfikacji SATAII; ba, większość z tej większości to praca z małymi plikami, a tam i SATA I nie zawsze się 'zapełni'; czas dostępu współczesnych SSD jest taki sam jak w erze X25-M i pewnie gdyby realnie komuś pokazać o ile faktycznie dyski SSD przyspieszyły, to by się zdziwił; taki jedyny realny przyrost widać w zapisie, no ale jak często się z tego naprawdę korzysta?
oczywiście to fajnie że jakiś tam rozwój jest, że ceny w dół, ale po prawdzie to na starym M4 czy 830 komp śmiga tak samo szybko jak na dyskach wprowadzonych na rynek 2 miesiące temu
Wiesz, tylko czas odstępu rzędu 0,063ms, a 0,190ms...to ogromna przepaść...i tak, da się to zauważalnie odczuć bo podobna różnica zachodzi mięcy np. C40, a BX100, przy czym u mnie C40 na Intelu ma czas dostępu około 0,130ms, a responsywność systemu imho na BX'ie jest większa. .
Moim zdaniem mimo wszystko szkoda, ze redakcja nie pokusila sie o zrobienie alternatywnego testu z mniejszymi iloscami danych przy zapisie. Widac wyraznie ze przy odczycie ten dysk wcale nie odstaje. Najwiecej traci, jesli musi zapisywac dziesiatki GB w jednej operacji, ale w zyciu to chyba rzadkosc. Fajnie by bylo zobaczyc, czy deklaracje producenta sa prawdziwe i czy przy ilosciach danych rzedu 2 GB dysk nie odstaje tak mocno od reszty. Moglo by sie okazac, ze ma srednio 90% wydajnosci (tak sobie strzelam) i wtedy by juz nie byl tak bardzo nieoplacalny. Bo ja nie pamietam u siebie zebym potrzbowal zapisywac na raz wiecej ni te 2GB dajnych. Wiadomo, ze czasem takie sytuacje sie zdarzaja np przy kopiwoaniu jakiegos wiekszego zbioru multimediow, ale ja tez uwazam, ze na codzien roznice moga byc niedostrzegalne. Chyba, ze z ta dosc duza predkoscia zapisu do 1,5 % objetosci dysku to sciema jakas.
Wyżej ktoś dobrze podsumował - skoro w tej cenie można lepiej to po co w ogóle czas na to tracić? BX100 kosztuje poniżej 400 i to w wersji 250GB, jest imho lepszym budżetowym rozwiązaniem, niż to coś.
Cena moze spasc, a ja mam zaufanie co do jakosci polprzewodnikow Toshiby i pewnie nie tylko ja. I chodzi mi tutaj glownie o niezawodnosc, bo co z tego ze MLC maja wiecej cykli zapisu, jesli 10% pada duzo wczesniej. Wole miec pewne 1000 niz 3 razy tyle, z ryzykiem, ze sie pozegnam z danymi. Nawet jesli mam backup to i tak przestoj spowodowany padnietym dyskiem jest dla mnie gorszy niz doplacenie tych 40 zl. A 1 tys cykli to w domowych zastosowaniach na dzien dzisiejszy wystarczajaco, zanim sie skonczy to i tak bedzie trzeba cos wiekszego kupic razem z nowym laptopem.
Tutaj imho przesadzasz. Mój C40 po 1.5 roku ma zapisane 1.5TB. Pamiętam, że jakiś portal IT badal żywotność SSD - pierwsze pady pojawialy się w okolicy 800TB...nie żartuj, proszę. Najlepsze dyski wytrzymywały 2PB.
Cena moze spasc, a ja mam zaufanie co do jakosci polprzewodnikow Toshiby i pewnie nie tylko ja. I chodzi mi tutaj glownie o niezawodnosc, bo co z tego ze MLC maja wiecej cykli zapisu, jesli 10% pada duzo wczesniej. Wole miec pewne 1000 niz 3 razy tyle, z ryzykiem, ze sie pozegnam z danymi. Nawet jesli mam backup to i tak przestoj spowodowany padnietym dyskiem jest dla mnie gorszy niz doplacenie tych 40 zl. A 1 tys cykli to w domowych zastosowaniach na dzien dzisiejszy wystarczajaco, zanim sie skonczy to i tak bedzie trzeba cos wiekszego kupic razem z nowym laptopem.
Tutaj imho przesadzasz. Mój C40 po 1.5 roku ma zapisane 1.5TB. Pamiętam, że jakiś portal IT badal żywotność SSD - pierwsze pady pojawialy się w okolicy 800TB...nie żartuj, proszę. Najlepsze dyski wytrzymywały 2PB.
Przeciez wlasnie o tym napisalem. Nie chodzi mi o zywotnosc komorek, bo ta jest i tak wystarczajaca nawet w TLC, chodzi o niezawodnosc calosci, bo dyskow SSD, ktore pewnego dnia po prostu przestaja istniec jest calkiem sporo i nie ma to nic wspolnego z mozliwa do zapisania iloscia cykli.
Szkoda, że znowu redakcja nie korzysta z dostepnych źródeł informacji.
Po pierwsze, ten kontroler to w rzeczywistości Phison S10. Tak twierdzi AnandTech, a ich przypuszczenia mają solidne podstawy.
Po drugie, wciąż nie testujecie poboru energii w IDLE - a tam chwalony przez Was Arc 100 radzi sobie fatalnie, więc do notebooków zupełnie się nie nadaje.
Za 400 zł SSD z problemami, typu spadający transfer do około 30%. Jak ktoś chce kupić coś ekonomicznego to już lepiej brać Crucial BX 100, przynajmniej nie oferuje podejrzanych 'ficzerów'.
Tyle się ostatnio mówi/pisze o schyłku HDD w związku z obniżkami cen na SSD, które wg zapewnień branżowych dziennikarzy niedługo osiągną podobne pojemności a ceny spadną. Wszedłem więc na strony popularnych sklepów i zacząłem sprawdzać. Cóż za niespodzianka... Niewiele się zmieniło.
Mam Samsunga SSD 840 PRO 128 GB i starszego Samsunga SSD 830 128 GB. Za tego pierwszego w październiku 2013 zapłaciłem 511 zł. Aktualnie za dysk SSD Samsung 850 Pro 128GB SATA III (MZ-7KE128BW) w tym samym sklepie trzeba zapłacić 409 zł.
Faktycznie cenowa rewolucja...
Tyle się ostatnio mówi/pisze o schyłku HDD w związku z obniżkami cen na SSD, które wg zapewnień branżowych dziennikarzy niedługo osiągną podobne pojemności a ceny spadną. Wszedłem więc na strony popularnych sklepów i zacząłem sprawdzać. Cóż za niespodzianka... Niewiele się zmieniło.
Mam Samsunga SSD 840 PRO 128 GB i starszego Samsunga SSD 830 128 GB. Za tego pierwszego w październiku 2013 zapłaciłem 511 zł. Aktualnie za dysk SSD Samsung 850 Pro 128GB SATA III (MZ-7KE128BW) w tym samym sklepie trzeba zapłacić 409 zł.
Faktycznie cenowa rewolucja...
Popatrz...a ja za BX100 dałem jakoś 350...w wersji 250GB...dodatkowo mam większą pewność, że nie będzie cyrków z firmware...
Popatrz...a ja za BX100 dałem jakoś 350...w wersji 250GB...dodatkowo mam większą pewność, że nie będzie cyrków z firmware...
W moich Samsungach nie było żadnych problemów z firmware.
350 zł za 250 GB to już jest ta rewolucja cenowa i w każdym kontenerze na odpady można znaleźć stosy wyrzuconych HDD?
Goodram c40 zjada tego ocz...
Dokładnie...mam C40 oraz BX100. Najzabawniejsze jest to, że ten OCZ ma tragiczny czas dostępu, znacznie większy niz polski C40...
Redakcja pisała, że to dysk dla mniej zamożnych? Żart. Ten dysk to zwykły złom. Za 350-360 bez problemów da się namierzyć BX100 - zresztą, mniej więcej tyle za niego dałem, a na forum piszą, że w promocji za 300 można było trafiź MX - przy czym nie podano pojemności, mój BX100 to 250GB.
będziesz niestety minusowany bo miłośnicy benczy i porównywania długości penioli nie ogarniają, że zdecydowana większość codziennych zadań wykonywanych przez SSD odbywa się z prędkością nieprzekraczających specyfikacji SATAII; ba, większość z tej większości to praca z małymi plikami, a tam i SATA I nie zawsze się 'zapełni'; czas dostępu współczesnych SSD jest taki sam jak w erze X25-M i pewnie gdyby realnie komuś pokazać o ile faktycznie dyski SSD przyspieszyły, to by się zdziwił; taki jedyny realny przyrost widać w zapisie, no ale jak często się z tego naprawdę korzysta?
oczywiście to fajnie że jakiś tam rozwój jest, że ceny w dół, ale po prawdzie to na starym M4 czy 830 komp śmiga tak samo szybko jak na dyskach wprowadzonych na rynek 2 miesiące temu
Wiesz, tylko czas odstępu rzędu 0,063ms, a 0,190ms...to ogromna przepaść...i tak, da się to zauważalnie odczuć bo podobna różnica zachodzi mięcy np. C40, a BX100, przy czym u mnie C40 na Intelu ma czas dostępu około 0,130ms, a responsywność systemu imho na BX'ie jest większa. .
Wyżej ktoś dobrze podsumował - skoro w tej cenie można lepiej to po co w ogóle czas na to tracić? BX100 kosztuje poniżej 400 i to w wersji 250GB, jest imho lepszym budżetowym rozwiązaniem, niż to coś.
Tutaj imho przesadzasz. Mój C40 po 1.5 roku ma zapisane 1.5TB. Pamiętam, że jakiś portal IT badal żywotność SSD - pierwsze pady pojawialy się w okolicy 800TB...nie żartuj, proszę. Najlepsze dyski wytrzymywały 2PB.
Tutaj imho przesadzasz. Mój C40 po 1.5 roku ma zapisane 1.5TB. Pamiętam, że jakiś portal IT badal żywotność SSD - pierwsze pady pojawialy się w okolicy 800TB...nie żartuj, proszę. Najlepsze dyski wytrzymywały 2PB.
Przeciez wlasnie o tym napisalem. Nie chodzi mi o zywotnosc komorek, bo ta jest i tak wystarczajaca nawet w TLC, chodzi o niezawodnosc calosci, bo dyskow SSD, ktore pewnego dnia po prostu przestaja istniec jest calkiem sporo i nie ma to nic wspolnego z mozliwa do zapisania iloscia cykli.
Po pierwsze, ten kontroler to w rzeczywistości Phison S10. Tak twierdzi AnandTech, a ich przypuszczenia mają solidne podstawy.
Po drugie, wciąż nie testujecie poboru energii w IDLE - a tam chwalony przez Was Arc 100 radzi sobie fatalnie, więc do notebooków zupełnie się nie nadaje.
Tyle się ostatnio mówi/pisze o schyłku HDD w związku z obniżkami cen na SSD, które wg zapewnień branżowych dziennikarzy niedługo osiągną podobne pojemności a ceny spadną. Wszedłem więc na strony popularnych sklepów i zacząłem sprawdzać. Cóż za niespodzianka... Niewiele się zmieniło.
Mam Samsunga SSD 840 PRO 128 GB i starszego Samsunga SSD 830 128 GB. Za tego pierwszego w październiku 2013 zapłaciłem 511 zł. Aktualnie za dysk SSD Samsung 850 Pro 128GB SATA III (MZ-7KE128BW) w tym samym sklepie trzeba zapłacić 409 zł.
Faktycznie cenowa rewolucja...
Tyle się ostatnio mówi/pisze o schyłku HDD w związku z obniżkami cen na SSD, które wg zapewnień branżowych dziennikarzy niedługo osiągną podobne pojemności a ceny spadną. Wszedłem więc na strony popularnych sklepów i zacząłem sprawdzać. Cóż za niespodzianka... Niewiele się zmieniło.
Mam Samsunga SSD 840 PRO 128 GB i starszego Samsunga SSD 830 128 GB. Za tego pierwszego w październiku 2013 zapłaciłem 511 zł. Aktualnie za dysk SSD Samsung 850 Pro 128GB SATA III (MZ-7KE128BW) w tym samym sklepie trzeba zapłacić 409 zł.
Faktycznie cenowa rewolucja...
Popatrz...a ja za BX100 dałem jakoś 350...w wersji 250GB...dodatkowo mam większą pewność, że nie będzie cyrków z firmware...
Popatrz...a ja za BX100 dałem jakoś 350...w wersji 250GB...dodatkowo mam większą pewność, że nie będzie cyrków z firmware...
W moich Samsungach nie było żadnych problemów z firmware.
350 zł za 250 GB to już jest ta rewolucja cenowa i w każdym kontenerze na odpady można znaleźć stosy wyrzuconych HDD?