Eee, Opera także w opcji Turbo kompresowała całą zawartość, a nie jedynie obrazki. I to w każdej wersji, nie tylko mobilnej. Ponadto nie przeszkadzają jej ciasteczka. Mechanizm powstał w wersji 10, w czerwcu 2009 roku, czyli 6 lat temu. Google ameryki nie odkryło, pytanie, jak to zaimplementują.
Mimo szybkiego łącza w domu i tak denerwuję się jak widzę, że niektóre strony potrzebują wczytać po kilka megabajtów (!) danych zanim na ekranie pokaże się jakakolwiek treść. A jak już się załaduje, to widać wszędobylskie reklamy, popupy wyskakujące a to z góry a to z boku, najbardziej zaś denerwują mnie te belki na górze/dole strony które przesuwają się razem z treścią i ją zasłaniają, zwłaszcza jak się korzysta z powiększenia strony. Co za idiota to wymyślił? Monitory coraz bardziej szersze niż wyższe, wysokość w pionie jest na wagę złota a tu coś takiego? W takich chwilach naprawdę czasami zastanawiam się dokąd zmierza internet. Na wolnych łączach to już w ogóle jest masakra z przeglądaniem takich stron i tu opera turbo bardzo się przydaje, tak więc google idzie w dobrą stronę, ale po jakiego grzyba wywalili ciastka? Przecież od razu wyklucza to z użycia dużą ilość (większość?) stron, a opera nie ma takiego bzdurnego ograniczenia.
Mimo szybkiego łącza w domu i tak denerwuję się jak widzę, że niektóre strony potrzebują wczytać po kilka megabajtów (!) danych zanim na ekranie pokaże się jakakolwiek treść. A jak już się załaduje, to widać wszędobylskie reklamy, popupy wyskakujące a to z góry a to z boku, najbardziej zaś denerwują mnie te belki na górze/dole strony które przesuwają się razem z treścią i ją zasłaniają, zwłaszcza jak się korzysta z powiększenia strony. Co za idiota to wymyślił? Monitory coraz bardziej szersze niż wyższe, wysokość w pionie jest na wagę złota a tu coś takiego? W takich chwilach naprawdę czasami zastanawiam się dokąd zmierza internet. Na wolnych łączach to już w ogóle jest masakra z przeglądaniem takich stron i tu opera turbo bardzo się przydaje, tak więc google idzie w dobrą stronę, ale po jakiego grzyba wywalili ciastka? Przecież od razu wyklucza to z użycia dużą ilość (większość?) stron, a opera nie ma takiego bzdurnego ograniczenia.
Mnie bardziej wkurza czas oczekiwania na strony z reklamami (Mav nie raz widziałeś o tym wątki w 'Uwagach..' ), przez co potrafią zamulić stronę, która sama z siebie działa ok..
Wszystko cool, da to jednak guglowi do ręki narzędzie pozwalające decydować, jak ma wyglądać nasza strona u oglądającego. Wydaje mi się, że jest to poważne narzędzie, zwłaszcza w kontekście słów 'reklamy', 'wybrani reklamodawcy'.
Oczywiście, dla nas, klientów to jest coś innego: to dobra opcja. Mamy dość reklam, may dość bzdur otaczających treść strony. Myślę że większość z nas chciałaby, żeby google zaczął testy tego rozwiązania na pclabie
Ale...czym nas zaskoczą reklamodawcy, jak się dopasują do tej sytuacji? A może w ogóle w internecie przestaniemy widzieć jakąś sensowną treść (przynajmniej na klasycznych www), a zaczniemy widzieć wyłącznie reklamy, wiecznie walczące swoją formą z googlem i zdrowym rozsądkiem?
Przyszłość internetu będzie jak z telewizją i kupnem DVD. Przed seansem 20 minut reklam w TV, albo 5 minut na legalnym DVD. Czyli po wejściu na stronę będziemy musieli patrzeć na wideo reklamę, reklamę z blokadą zamknięcia przez minutę (10 razy) i dopiero wtedy zobaczymy malutką treść otoczoną przez reklamy, w tym ładujące się z opóźnieniem ułatwiającym nietrafienie klikiem w link tylko w nią oraz reklamy na tle, żeby nie dało się łatwo przewinąć ekranu bez przypadkowego kliknięcia (czyli jak na PCLab).
No, do tego wszystko dąży. Pogadamy za paręnaście lat, co przewidziałem prawidłowo :/
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
dla takich stron istnieje addblock i ghostery
Oczywiście, dla nas, klientów to jest coś innego: to dobra opcja. Mamy dość reklam, may dość bzdur otaczających treść strony. Myślę że większość z nas chciałaby, żeby google zaczął testy tego rozwiązania na pclabie
Ale...czym nas zaskoczą reklamodawcy, jak się dopasują do tej sytuacji? A może w ogóle w internecie przestaniemy widzieć jakąś sensowną treść (przynajmniej na klasycznych www), a zaczniemy widzieć wyłącznie reklamy, wiecznie walczące swoją formą z googlem i zdrowym rozsądkiem?
No, do tego wszystko dąży. Pogadamy za paręnaście lat, co przewidziałem prawidłowo :/