Chcieliście opinię o LG. Kieydś miałem napęd cd 24x (co to były za czasy...) i oczywiście padł z niewiadomych powodów. Przeżył bliskie spotkanie z betonową ścianą (chociaż "przeżył" to chyba niewłąściwe słowo?). Od tej pory omijam LG baaardzo szerokim łukiem.
A propos płytek: w czasach nagrywarki 4x miałem złe doświadczenai z Platinumami, które wszyscy tak chwalą... Też je teraz omijam. Za to niebieskie Esperanzy zawsze sprawowały się dobrze.
Ja tylko odnośnie płyt Princo. To gówno jakich mało.
Naciął się na nie mój kumpel już dośc dawno temu (ok. 2 lata). Na kilka kupionych płyt, niektóre nie działały po wypaleniu, a niektóre po krótkim okresie (tydzień) używania też padły. Oczywiście inne płytki jego napęd elegancko wypala i czyta.
Myslałem, że ten szajs już dawno zniknął z rynku.
Ostrzegm wsyztkich. Trzymajcie się z daleka od PRINCO !
jak dla mnie lg zawsze bedzie dnem. mialem kiedys cedeka lg i mi styknie. paru znajomych tez MIALO rozne napedy lg... nawet w sklepie gdize sie zaopatruje w czesci odradzaja lg. mam plextora ponad 2 latka i nie jest wybradny jak na razie co do plyt. nagrywa wszystki i odczytuje plyty ktore teoretycznie sa do wywalenia juz. wart ciezkiej kasy ktora kosztuje. a lg? gowniany naped za gowniane pieniadze.
fajny art, tylko szkoda, że nie nagrywałeś jakiś dziwolągowatych formatów płyt, nie sprawdziłeś jakości odtwarzania audio, nie sprawdzałeś tworzenia "kopii bezpieczeństwa " , nie podałeś głośności (na oko, a w sumie ucho)... Testowałeś już wcześniej napędy? Zerknij tutaj: http://www.cdrinfo.pl/cdr/hard/LG_GCC-4520B/1.php
Ale jednak brakuje testu współpracy z Alcoholerem i CloneCD w zakresie wykonywania "kopii bezpieczeństwa".
A propos płytek: w czasach nagrywarki 4x miałem złe doświadczenai z Platinumami, które wszyscy tak chwalą... Też je teraz omijam. Za to niebieskie Esperanzy zawsze sprawowały się dobrze.
Naciął się na nie mój kumpel już dośc dawno temu (ok. 2 lata). Na kilka kupionych płyt, niektóre nie działały po wypaleniu, a niektóre po krótkim okresie (tydzień) używania też padły. Oczywiście inne płytki jego napęd elegancko wypala i czyta.
Myslałem, że ten szajs już dawno zniknął z rynku.
Ostrzegm wsyztkich. Trzymajcie się z daleka od PRINCO !