W rynku PC jest duży potencjał, który rośnie z każdym rokiem. A jak dojdzie do tego, że średniej klasy komputer uciągnie wszystkie porty z konsol na maxa, to wtedy korpo będą dopiero liczyć wielkie zyski.
PC rośnie? Chyba nie. Ubisoft przecież niedawno podawał wyniki finansowe które są dosyć jasne. Rok temu PC generowało 27% przychodów a w tym roku już tylko 14% i procentowy udział spada. Za rok spadnie poniżej 10% jeżeli nic się nie zmieni w aktualnym trendzie. To są twarde fakty i każdy je dobrze zna
No, Ubisoft to faktycznie dobre źródło danych kiedy ich gry są niegrywalne na konsolach i PC a każda kolejna jest gorsza od poprzedniej, Ubi jak EA - ić stont.
W rynku PC jest duży potencjał, który rośnie z każdym rokiem. A jak dojdzie do tego, że średniej klasy komputer uciągnie wszystkie porty z konsol na maxa, to wtedy korpo będą dopiero liczyć wielkie zyski.
PC rośnie? Chyba nie. Ubisoft przecież niedawno podawał wyniki finansowe które są dosyć jasne. Rok temu PC generowało 27% przychodów a w tym roku już tylko 14% i procentowy udział spada. Za rok spadnie poniżej 10% jeżeli nic się nie zmieni w aktualnym trendzie. To są twarde fakty i każdy je dobrze zna
To teraz idź wytłumacz szefom EA, Ubisoftu oraz innych gigantów branży, że podejmują idiotyczne decyzje, wydając gry jednocześnie na PC i konsole. Może dzięki tym światłym teoriom wezmą Cię na dyrektora marketingu. E tam, prezes, to minimum.
A wyobraź sobie przez chwilę że jesteś prezesem firmy która zrobiła grę. Masz dwa rynki zbytu. Konsole nextgen gdzie nie ma wcale piractwa i każda kopia gry jest legalna. PC gdzie zdecydowana większość kopii gier jest piracka. Na którą platformę wydałbyś swoją grę na produkcję której wydałeś ponad 200M. Odpowiedź sobie sam uczciwie sam przed sobą co zrobiłbyś na miejscu twórców gier.
Nie chcę Cię smucić KazH pisząc, że w kolejnym wątku nie masz racji, ale radziłbym prześledzić premiery ostatnio wydanych gier i tych, które zostały zapowiedziane. Następnie policz tytuły, które wychodzą na PC później niż na konsolach. To już nawet Ubisoft zaczął wydawać edycje pecetowe na równi z tymi na PS4 i XONE. AC Unity pojawiło się np. w tym samym czasie na wszystkich platformach, a przecież wcześniej gry z serii Assassin's Creed zawsze były na PC opóźniane. Także Twoja teoria się raczej nie klei.
Czyli jak rozumiem ty na miejscu prezesa wydałbyś grę na PC w tym samym czasie co na konsole. Ja na miejscu prezesa RockStar nigdy nie wydałbym gry na PC bo zrobiłbym tak jak w przypadku Read Dead Redemption lub niedawno Destiny od Bungie. I liczyłbym stały przypływ pieniędzy nie martwiąc się wcale o pirackie kopie
@KazH, tylko, że sami producenci nie zgadzają się z Twoją tezą, bo gry są coraz droższe w produkcji i wydawca szuka jak największego rynku zbytu. I tak, opłaca się wydawać gry na PC, szczególnie przez to, że ludzie kupują na wyprzedażach jak oszalali. Przez to dochody będą nawet kilka lat po premierze. Jeszcze jedno, pomimo, że na PC jest piractwo, to konsole mają używki i 'zakupy' cyfrowych gier na spółkę.
Teraz jak nigdy przedtem mamy wysyp gier 'console only' na PC. Tak konsolowcy stracili dużo gier na wyłączność.
W rynku PC jest duży potencjał, który rośnie z każdym rokiem. A jak dojdzie do tego, że średniej klasy komputer uciągnie wszystkie porty z konsol na maxa, to wtedy korpo będą dopiero liczyć wielkie zyski.
A wyobraź sobie przez chwilę że jesteś prezesem firmy która zrobiła grę. Masz dwa rynki zbytu. Konsole nextgen gdzie nie ma wcale piractwa i każda kopia gry jest legalna. PC gdzie zdecydowana większość kopii gier jest piracka. Na którą platformę wydałbyś swoją grę na produkcję której wydałeś ponad 200M. Odpowiedź sobie sam uczciwie sam przed sobą co zrobiłbyś na miejscu twórców gier.
Nie chcę Cię smucić KazH pisząc, że w kolejnym wątku nie masz racji, ale radziłbym prześledzić premiery ostatnio wydanych gier i tych, które zostały zapowiedziane. Następnie policz tytuły, które wychodzą na PC później niż na konsolach. To już nawet Ubisoft zaczął wydawać edycje pecetowe na równi z tymi na PS4 i XONE. AC Unity pojawiło się np. w tym samym czasie na wszystkich platformach, a przecież wcześniej gry z serii Assassin's Creed zawsze były na PC opóźniane. Także Twoja teoria się raczej nie klei.
Czytałeś jakieś wypowiedzi wydawców w tej kwestii, czy tylko gdybasz? Bo jak na razie, wszystkie duże produkcje wychodziły jednocześnie na konsole oraz pecety i z planów wydawniczych nie wynika, aby miało się to zmienić. Dlatego wybacz, ale nie będę bawił się we wróżkę.
A wyobraź sobie przez chwilę że jesteś prezesem firmy która zrobiła grę. Masz dwa rynki zbytu. Konsole nextgen gdzie nie ma wcale piractwa i każda kopia gry jest legalna. PC gdzie zdecydowana większość kopii gier jest piracka. Na którą platformę wydałbyś swoją grę na produkcję której wydałeś ponad 200M. Odpowiedź sobie uczciwie sam przed sobą co zrobiłbyś na miejscu twórców gier. Wydałbyś grę na PC wiedząc że piracka wersja na tej platformie spowoduje spadek sprzedaży ogólnej także na konsolach (bo większość dzieciaków ma zarówno konsolą jak i PC i zawsze wybierze wersję tańszą z torrenta)
Normalnie lepszy gościu od wróżki jesteś, a czarnego kota pożyczyć czy złapiesz sobie coś na ulicy? Pozdro
A wyobraź sobie przez chwilę że jesteś prezesem firmy która zrobiła grę. Masz dwa rynki zbytu. Konsole nextgen gdzie nie ma wcale piractwa i każda kopia gry jest legalna. PC gdzie zdecydowana większość kopii gier jest piracka. Na którą platformę wydałbyś swoją grę na produkcję której wydałeś ponad 200M. Odpowiedź sobie sam uczciwie sam przed sobą co zrobiłbyś na miejscu twórców gier.
Czyli wydawcy jednak działają na własną szkodę. Oto kilka dużych nadchodzących tytułów, które mają wyjść jednocześnie na PC i konsole:
Myślę że śladem Rockstara będzie szło coraz więcej firm i będą one starały się wydawać gry z opóźnieniem na PC by minimalizować straty. To jest nieuniknione. No chyba że pojawi się nagle piractwo na nowych konsolach
Czytałeś jakieś wypowiedzi wydawców w tej kwestii, czy tylko gdybasz? Bo jak na razie, wszystkie duże produkcje wychodziły jednocześnie na konsole oraz pecety i z planów wydawniczych nie wynika, aby miało się to zmienić. Dlatego wybacz, ale nie będę bawił się we wróżkę.
A wyobraź sobie przez chwilę że jesteś prezesem firmy która zrobiła grę. Masz dwa rynki zbytu. Konsole nextgen gdzie nie ma wcale piractwa i każda kopia gry jest legalna. PC gdzie zdecydowana większość kopii gier jest piracka. Na którą platformę wydałbyś swoją grę na produkcję której wydałeś ponad 200M. Odpowiedź sobie uczciwie sam przed sobą co zrobiłbyś na miejscu twórców gier. Wydałbyś grę na PC wiedząc że piracka wersja na tej platformie spowoduje spadek sprzedaży ogólnej także na konsolach (bo większość dzieciaków ma zarówno konsolą jak i PC i zawsze wybierze wersję tańszą z torrenta)
Śmiać mi się chce z tego całego płaczu. Kto chciał przejść gta5, to zrobił to już dawno. Nie ma się co oszukiwać. Nie rozumiem tylko płaczu osób grających tylko na pc. Jakby nie Ci naiwni konsolowcy, to nigdy byście nie zagrali w gta5, bo gdyby rockstar miał robić to tylko na pc, to nigdy by nie powstało. Tak samo jak i wiele innych gier.
Myślę że śladem Rockstara będzie szło coraz więcej firm i będą one starały się wydawać gry z opóźnieniem na PC by minimalizować straty. To jest nieuniknione. No chyba że pojawi się nagle piractwo na nowych konsolach
Czytałeś jakieś wypowiedzi wydawców w tej kwestii, czy tylko gdybasz? Bo jak na razie, wszystkie duże produkcje wychodziły jednocześnie na konsole oraz pecety i z planów wydawniczych nie wynika, aby miało się to zmienić. Dlatego wybacz, ale nie będę bawił się we wróżkę.
Ale przecież on ma rację. Chyba każdy sobie zdaje sprawę że premiera na PC oznacza pojawienie się wersji pirackiej a tym samym spadek sprzedaży wersji konsolowej. Rockstar opóźnia premierę wersji na PC bo gra cały czas dobrze się sprzedaje na konsolach nextegen gdzie nie ma piractwa wcale. Po co mieliby wydawać wersję PC zbyt wcześnie? To nie miałoby żadnego sensu. A już na pewno nie miałoby sensu biznesowego bo przecież tych kopii sprzeda się 1/50 tego co na konsolach a reszta osób ściągnie pirata
Ta logika oznacza przynajmniej dwie rzeczy. Po pierwsze, inni wydawcy działają na własną szkodę, bo wydają swoje gry jednocześnie na konsole i komputery. Po drugie, skoro na wersjach pecetowych zarabia się mało, albo wcale, po co je w ogóle robić? No po nic, bo koszty produkcji trzeba ponieść, a zarobek jest minimalny. To oznacza, że również Rockstar działa na swoją szkodę, bo mogliby dać sobie spokój z komputerami i czesać kasę na wersjach konsolowych. Po co im do szczęścia pecety?
Masz rację. PC będzie traciło priorytet w oczach deweloperów i takich przypadków będzie coraz więcej. W 2014r konsol nextgen było jeszcze stosunkowo mało a już generowały ponad 3x więcej przychodów niż cały rynek PC (dane Ubisoftu). W 2015r i kolejnych przewaga zysku z konsol będzie się zwiększała coraz bardziej. Szczególnie jeżeli żadna z konsol nie zostanie złamana. Myślę że śladem Rockstara będzie szło coraz więcej firm i będą one starały się wydawać gry z opóźnieniem na PC by minimalizować straty. To jest nieuniknione. No chyba że pojawi się nagle piractwo na nowych konsolach
Każdy wie o tym że premiera na PC oznacza piractwo oraz spadek sprzedaży na wszystkich platformach. Bo skoro dzieciak może ściągnąć grę za darmo z torrenta to nie będzie prosił rodziców o kupno oryginału na konsole. Jak ktoś temu zaprzecza to sam siebie okłamuje
Oczywiście że mogę. Dla działu księgowego każdy pieniądz to pieniądz, ale chodzi o to by zminimalizować straty, więc po pierwsze opóźnią wydanie PCtowej wersji tak długo jak długo 'retailerzy' będą zgłaszać że gra się w jakimś tam stopniu sprzedaje za 60$, a jak osiągnie minimalną dynamikę sprzedaży, która sprzedaż PCtowej mogłaby zdystansować, wtedy wydadzą na PC i ogłoszą 'najlepszą wersję, modowalną, która zapewni ci najlepsze doznania, których nie zapewniło ci ani pierwszy playthrough na X360/PS3, ani nextgen'. Ale wtedy nie spodziewaj się że dostaniesz naprawdę dopracowany produkt. Statystyki Steama i innych dystrybucji PCtowych pokazują iż są to prężne środowiska graczy, ale są oni skłonni bardziej kupić grę w promocji, za kilka dolarów. A łatwość z jaką się te wersje piraci jest dodatkowym argumentem za odłożeniem premiery PC. Moje zdanie: 35mln kopii na stare konsole, 10mln na nowe, więc poczekamy jeszcze trochę. A GTA6 będzie kupą, żeby tylko akcje poszły w górę.
Twierdziłeś, że z wersji pecetowej Rockstar nie będzie miał zysku. Teraz piszesz, że jednak będzie miał pieniądze. Interesuje mnie też minimalizacja strat. Strat z czego? Z piractwa? Czasem nie jestem w stanie pojąć logiki firm/ludzi, którzy przytaczają zdanie tych firm, gdzie wydawca wylicza na podstawie liczby torrentów ile on pieniedzy stracił. Zapomina się przy tym, że pirat (dla mnie po części coś jak złodziej, ale są osoby bardziej wyrozumiałe) niekoniecznie kupiłby to, co pobiera, gdyby nie miał wyboru. Szczególnie w przypadku gier. Doskonale to pokazał choćby przykład Fify 15, która ma zabezpieczenia Denuvo i nie mogli przygotować cracka. Ta gra na PC sprzedała się prawie tak samo jak Fifa 14, gdzie crack był. Identycznie było też z Dragon Age Inkwizycja.
Kolejna sprawa to (znowu) 'straty' w przypadku wersji konsolowych spowodowane wydaniem edycji, którą łatwo spiracić. W USA i UK, które są głównymi rynkami gier wideo nie sądzę, by miało jakiekolwiek znaczenie, że jest piracka wersja PC, bo oni i tak grają właściwie tylko na konsolach. Mam kilku znajomych ze Stanów i jeśli oni mają notebooka do czegokolwiek innego niż przeglądanie internetu, to można mówić o święcie lasu.
Co do preferencji graczy pecetowych związanych z promocjami - nie widzę żadnej zależności miedzy tym, a przesunięciem daty premiery.
Sam mam wrażenie, że Rockstar wydaje GTA V na PC za jakąś karę. Ale nie oznacza to, że oni nie spodziewają się zysków. W końcu to port, oni nie musieli się męczyć jak przy pierwszej edycji na stare konsole i potem przy porcie na PS4 i XONE.
Dziękuję Rockstar Games za zamrożenie mi kasy(dwa preeordery z czego jeden to ciąż przekładany prezent dla kogoś z rodziny) na długie miesiące. Tak to ja prędzej Wieśka przejdę.
A ktoś Ci kazał kupować preorder żeby dostać grę parę godzin wcześniej niż byś ją sobie kupił w sklepie z półki? Tyłek Cię parzy to Twój problem. Parę stówek zamroziłeś sobie sam na własne życzenie i to jeszcze kupując kota w worku.
Ale przecież on ma rację. Chyba każdy sobie zdaje sprawę że premiera na PC oznacza pojawienie się wersji pirackiej a tym samym spadek sprzedaży wersji konsolowej. Rockstar opóźnia premierę wersji na PC bo gra cały czas dobrze się sprzedaje na konsolach nextegen gdzie nie ma piractwa wcale. Po co mieliby wydawać wersję PC zbyt wcześnie? To nie miałoby żadnego sensu. A już na pewno nie miałoby sensu biznesowego bo przecież tych kopii sprzeda się 1/50 tego co na konsolach a reszta osób ściągnie pirata
Ta logika oznacza przynajmniej dwie rzeczy. Po pierwsze, inni wydawcy działają na własną szkodę, bo wydają swoje gry jednocześnie na konsole i komputery. Po drugie, skoro na wersjach pecetowych zarabia się mało, albo wcale, po co je w ogóle robić? No po nic, bo koszty produkcji trzeba ponieść, a zarobek jest minimalny. To oznacza, że również Rockstar działa na swoją szkodę, bo mogliby dać sobie spokój z komputerami i czesać kasę na wersjach konsolowych. Po co im do szczęścia pecety?
PC rośnie? Chyba nie. Ubisoft przecież niedawno podawał wyniki finansowe które są dosyć jasne. Rok temu PC generowało 27% przychodów a w tym roku już tylko 14% i procentowy udział spada. Za rok spadnie poniżej 10% jeżeli nic się nie zmieni w aktualnym trendzie. To są twarde fakty i każdy je dobrze zna
No, Ubisoft to faktycznie dobre źródło danych kiedy ich gry są niegrywalne na konsolach i PC a każda kolejna jest gorsza od poprzedniej, Ubi jak EA - ić stont.
Według testów wyglądało to inaczej. Więc nie wiem o jakiej optymalizacji mówisz.
PC rośnie? Chyba nie. Ubisoft przecież niedawno podawał wyniki finansowe które są dosyć jasne. Rok temu PC generowało 27% przychodów a w tym roku już tylko 14% i procentowy udział spada. Za rok spadnie poniżej 10% jeżeli nic się nie zmieni w aktualnym trendzie. To są twarde fakty i każdy je dobrze zna
A wyobraź sobie przez chwilę że jesteś prezesem firmy która zrobiła grę. Masz dwa rynki zbytu. Konsole nextgen gdzie nie ma wcale piractwa i każda kopia gry jest legalna. PC gdzie zdecydowana większość kopii gier jest piracka. Na którą platformę wydałbyś swoją grę na produkcję której wydałeś ponad 200M. Odpowiedź sobie sam uczciwie sam przed sobą co zrobiłbyś na miejscu twórców gier.
Nie chcę Cię smucić KazH pisząc, że w kolejnym wątku nie masz racji, ale radziłbym prześledzić premiery ostatnio wydanych gier i tych, które zostały zapowiedziane. Następnie policz tytuły, które wychodzą na PC później niż na konsolach. To już nawet Ubisoft zaczął wydawać edycje pecetowe na równi z tymi na PS4 i XONE. AC Unity pojawiło się np. w tym samym czasie na wszystkich platformach, a przecież wcześniej gry z serii Assassin's Creed zawsze były na PC opóźniane. Także Twoja teoria się raczej nie klei.
Czyli jak rozumiem ty na miejscu prezesa wydałbyś grę na PC w tym samym czasie co na konsole. Ja na miejscu prezesa RockStar nigdy nie wydałbym gry na PC bo zrobiłbym tak jak w przypadku Read Dead Redemption lub niedawno Destiny od Bungie. I liczyłbym stały przypływ pieniędzy nie martwiąc się wcale o pirackie kopie
Teraz jak nigdy przedtem mamy wysyp gier 'console only' na PC. Tak konsolowcy stracili dużo gier na wyłączność.
W rynku PC jest duży potencjał, który rośnie z każdym rokiem. A jak dojdzie do tego, że średniej klasy komputer uciągnie wszystkie porty z konsol na maxa, to wtedy korpo będą dopiero liczyć wielkie zyski.
A wyobraź sobie przez chwilę że jesteś prezesem firmy która zrobiła grę. Masz dwa rynki zbytu. Konsole nextgen gdzie nie ma wcale piractwa i każda kopia gry jest legalna. PC gdzie zdecydowana większość kopii gier jest piracka. Na którą platformę wydałbyś swoją grę na produkcję której wydałeś ponad 200M. Odpowiedź sobie sam uczciwie sam przed sobą co zrobiłbyś na miejscu twórców gier.
Nie chcę Cię smucić KazH pisząc, że w kolejnym wątku nie masz racji, ale radziłbym prześledzić premiery ostatnio wydanych gier i tych, które zostały zapowiedziane. Następnie policz tytuły, które wychodzą na PC później niż na konsolach. To już nawet Ubisoft zaczął wydawać edycje pecetowe na równi z tymi na PS4 i XONE. AC Unity pojawiło się np. w tym samym czasie na wszystkich platformach, a przecież wcześniej gry z serii Assassin's Creed zawsze były na PC opóźniane. Także Twoja teoria się raczej nie klei.
Czytałeś jakieś wypowiedzi wydawców w tej kwestii, czy tylko gdybasz? Bo jak na razie, wszystkie duże produkcje wychodziły jednocześnie na konsole oraz pecety i z planów wydawniczych nie wynika, aby miało się to zmienić. Dlatego wybacz, ale nie będę bawił się we wróżkę.
A wyobraź sobie przez chwilę że jesteś prezesem firmy która zrobiła grę. Masz dwa rynki zbytu. Konsole nextgen gdzie nie ma wcale piractwa i każda kopia gry jest legalna. PC gdzie zdecydowana większość kopii gier jest piracka. Na którą platformę wydałbyś swoją grę na produkcję której wydałeś ponad 200M. Odpowiedź sobie uczciwie sam przed sobą co zrobiłbyś na miejscu twórców gier. Wydałbyś grę na PC wiedząc że piracka wersja na tej platformie spowoduje spadek sprzedaży ogólnej także na konsolach (bo większość dzieciaków ma zarówno konsolą jak i PC i zawsze wybierze wersję tańszą z torrenta)
Normalnie lepszy gościu od wróżki jesteś, a czarnego kota pożyczyć czy złapiesz sobie coś na ulicy? Pozdro
Czyli wydawcy jednak działają na własną szkodę. Oto kilka dużych nadchodzących tytułów, które mają wyjść jednocześnie na PC i konsole:
- Batman: Arkham Knight
- Project CARS
- Wiedźmin 3: Dziki Gon
- Mortal Kombat X
- Battlefield Hardline
Nie będę sobie nic wyobrażał, bo mam z życia wzięte przykłady, przeczące Twojej teorii.
Czytałeś jakieś wypowiedzi wydawców w tej kwestii, czy tylko gdybasz? Bo jak na razie, wszystkie duże produkcje wychodziły jednocześnie na konsole oraz pecety i z planów wydawniczych nie wynika, aby miało się to zmienić. Dlatego wybacz, ale nie będę bawił się we wróżkę.
A wyobraź sobie przez chwilę że jesteś prezesem firmy która zrobiła grę. Masz dwa rynki zbytu. Konsole nextgen gdzie nie ma wcale piractwa i każda kopia gry jest legalna. PC gdzie zdecydowana większość kopii gier jest piracka. Na którą platformę wydałbyś swoją grę na produkcję której wydałeś ponad 200M. Odpowiedź sobie uczciwie sam przed sobą co zrobiłbyś na miejscu twórców gier. Wydałbyś grę na PC wiedząc że piracka wersja na tej platformie spowoduje spadek sprzedaży ogólnej także na konsolach (bo większość dzieciaków ma zarówno konsolą jak i PC i zawsze wybierze wersję tańszą z torrenta)
Dwa razy!
Czytałeś jakieś wypowiedzi wydawców w tej kwestii, czy tylko gdybasz? Bo jak na razie, wszystkie duże produkcje wychodziły jednocześnie na konsole oraz pecety i z planów wydawniczych nie wynika, aby miało się to zmienić. Dlatego wybacz, ale nie będę bawił się we wróżkę.
Ta logika oznacza przynajmniej dwie rzeczy. Po pierwsze, inni wydawcy działają na własną szkodę, bo wydają swoje gry jednocześnie na konsole i komputery. Po drugie, skoro na wersjach pecetowych zarabia się mało, albo wcale, po co je w ogóle robić? No po nic, bo koszty produkcji trzeba ponieść, a zarobek jest minimalny. To oznacza, że również Rockstar działa na swoją szkodę, bo mogliby dać sobie spokój z komputerami i czesać kasę na wersjach konsolowych. Po co im do szczęścia pecety?
Masz rację. PC będzie traciło priorytet w oczach deweloperów i takich przypadków będzie coraz więcej. W 2014r konsol nextgen było jeszcze stosunkowo mało a już generowały ponad 3x więcej przychodów niż cały rynek PC (dane Ubisoftu). W 2015r i kolejnych przewaga zysku z konsol będzie się zwiększała coraz bardziej. Szczególnie jeżeli żadna z konsol nie zostanie złamana. Myślę że śladem Rockstara będzie szło coraz więcej firm i będą one starały się wydawać gry z opóźnieniem na PC by minimalizować straty. To jest nieuniknione. No chyba że pojawi się nagle piractwo na nowych konsolach
Każdy wie o tym że premiera na PC oznacza piractwo oraz spadek sprzedaży na wszystkich platformach. Bo skoro dzieciak może ściągnąć grę za darmo z torrenta to nie będzie prosił rodziców o kupno oryginału na konsole. Jak ktoś temu zaprzecza to sam siebie okłamuje
Oczywiście że mogę. Dla działu księgowego każdy pieniądz to pieniądz, ale chodzi o to by zminimalizować straty, więc po pierwsze opóźnią wydanie PCtowej wersji tak długo jak długo 'retailerzy' będą zgłaszać że gra się w jakimś tam stopniu sprzedaje za 60$, a jak osiągnie minimalną dynamikę sprzedaży, która sprzedaż PCtowej mogłaby zdystansować, wtedy wydadzą na PC i ogłoszą 'najlepszą wersję, modowalną, która zapewni ci najlepsze doznania, których nie zapewniło ci ani pierwszy playthrough na X360/PS3, ani nextgen'. Ale wtedy nie spodziewaj się że dostaniesz naprawdę dopracowany produkt. Statystyki Steama i innych dystrybucji PCtowych pokazują iż są to prężne środowiska graczy, ale są oni skłonni bardziej kupić grę w promocji, za kilka dolarów. A łatwość z jaką się te wersje piraci jest dodatkowym argumentem za odłożeniem premiery PC. Moje zdanie: 35mln kopii na stare konsole, 10mln na nowe, więc poczekamy jeszcze trochę. A GTA6 będzie kupą, żeby tylko akcje poszły w górę.
Twierdziłeś, że z wersji pecetowej Rockstar nie będzie miał zysku. Teraz piszesz, że jednak będzie miał pieniądze. Interesuje mnie też minimalizacja strat. Strat z czego? Z piractwa? Czasem nie jestem w stanie pojąć logiki firm/ludzi, którzy przytaczają zdanie tych firm, gdzie wydawca wylicza na podstawie liczby torrentów ile on pieniedzy stracił. Zapomina się przy tym, że pirat (dla mnie po części coś jak złodziej, ale są osoby bardziej wyrozumiałe) niekoniecznie kupiłby to, co pobiera, gdyby nie miał wyboru. Szczególnie w przypadku gier. Doskonale to pokazał choćby przykład Fify 15, która ma zabezpieczenia Denuvo i nie mogli przygotować cracka. Ta gra na PC sprzedała się prawie tak samo jak Fifa 14, gdzie crack był. Identycznie było też z Dragon Age Inkwizycja.
Kolejna sprawa to (znowu) 'straty' w przypadku wersji konsolowych spowodowane wydaniem edycji, którą łatwo spiracić. W USA i UK, które są głównymi rynkami gier wideo nie sądzę, by miało jakiekolwiek znaczenie, że jest piracka wersja PC, bo oni i tak grają właściwie tylko na konsolach. Mam kilku znajomych ze Stanów i jeśli oni mają notebooka do czegokolwiek innego niż przeglądanie internetu, to można mówić o święcie lasu.
Co do preferencji graczy pecetowych związanych z promocjami - nie widzę żadnej zależności miedzy tym, a przesunięciem daty premiery.
Sam mam wrażenie, że Rockstar wydaje GTA V na PC za jakąś karę. Ale nie oznacza to, że oni nie spodziewają się zysków. W końcu to port, oni nie musieli się męczyć jak przy pierwszej edycji na stare konsole i potem przy porcie na PS4 i XONE.
A ktoś Ci kazał kupować preorder żeby dostać grę parę godzin wcześniej niż byś ją sobie kupił w sklepie z półki? Tyłek Cię parzy to Twój problem. Parę stówek zamroziłeś sobie sam na własne życzenie i to jeszcze kupując kota w worku.
Ta logika oznacza przynajmniej dwie rzeczy. Po pierwsze, inni wydawcy działają na własną szkodę, bo wydają swoje gry jednocześnie na konsole i komputery. Po drugie, skoro na wersjach pecetowych zarabia się mało, albo wcale, po co je w ogóle robić? No po nic, bo koszty produkcji trzeba ponieść, a zarobek jest minimalny. To oznacza, że również Rockstar działa na swoją szkodę, bo mogliby dać sobie spokój z komputerami i czesać kasę na wersjach konsolowych. Po co im do szczęścia pecety?