Ciekawe czy choć jedna z krytykujących tu osób grała a nie widziała tej gry na yt czy reckach. Klęknę przed taką osobą i nazwę Bogiem, tyle, że ... tu jej nie znajdę, tylko zastanę minusy w tym komentarzu, bo tak najłatwiej :p Przykro, że musi to mówić rasowy pecetowiec :/
Posiadam ps4 i o dziwo grałem (na szczęście nie wydałem na to dzieło ani grosza, pożyczyłem z roboty). Wytrzymałem z tą produkcją tylko kilkadziesiąt minut. Grafika ok i nic więcej ta gra sobą nie reprezentuje. Cutscenka, qte, korytarz, z tyłka qte, arenka z spawnującymi się kolesiami z AI kłody i nic nie robiący nasi towarzysze z mechaniką pamiętającą początki ps2 ;]. Po oczyszczeniu znów cutscenki i qte które dominują większość tej 'gry'. Łał ... po prostu łał ... Drewno w najczystrzej postaci. Nie dziękuję, solidne 4/10.
Oczywiście zdajesz sobie sprawę, że to wyjątek a nie reguła, polaczki kombinują jak mogą i całe osiedle gra na jednej sztuce, żadna firma by długo nie pociągnęła z takimi klientami. Weź pod uwagę że producent zarabia tylko raz, a to że kupisz używkę to równie dobrze możesz piracić, na jedno wychodzi dla niego. Oczywiście winne są nasze zarobki, 250 zł to jakaś abstrakcja kompletna w naszych warunkach, za tyle można jeść dwa tygodnie, wyjść 10-15 razy do kina, kupić jeden lub dwa firmowe ciuchy, a tak dostajemy grę na 5h.
Przestań bredzić. Co mnie obchodzi producent - ja zapłaciłem. Dlaczego nikt z żadnej innej branży, za wyjątkiem 'growej', nie podnosi tego problemu? Jakoś Opel nie wyskoczył do mnie z tekstem, że nie jeżdżę salonową nóweczką...a on nie zarobił na tym, że mam auto po pierwszym właścicielu...
Nikt inny nie wyskoczy z tego typu debilizmem bo problem jest sztuczny, wyimaginowany, a wynika z chorych cena na produkty, które oferuje ta branża i nie piszę tutaj jedynie o polskich realiach cenowych, ale posługując się tym 'Orderem' 250 zł to, wynika że ten towar wart jes koło 80 dolarów? Bez żartów. To jest niska cena za grę, w którą będzie grać dzieciak, np w USA? Przeliczmy to inaczej - ile galonów benzyny będzie za tą grę...nadal uważacie, że to niska cena? Większość tych cen wynika pewnie z chorego marketingu, który rozwinięty jest do granic.
Miałem okazję przeanalizować wypowiedzi wydawcy i szczątkowe dane na temat sprzedaży gry Lords Of The Fallen. Otóż wydawca chwalił się że wyszedł na zero przy sprzedaży gry na poziomie 500tyś. egzemplarzy. Mógł to jednak ogłosić dzięki temu że każdy egzemplarz został sprzedany albo za 70 dolarów albo 60 euro. Budżet gry wyniósł 12,5 miliona dolarów i licząc za dolara 3,45 budżet wyniósł jakieś 42mln. złotych. Jeśli dane na dzisiaj są optymistyczne przy dobrych wiatrach powinni sprzedać 800tyś. egzemplarzy tak w cyfrowej jak i pudełkowej wersji na wszystkie platformy.
Sprzedaż Lords of The Fallen na PC? Jeśli przyjmiemy że z 700 tyś egzemplarzy 30% (dane oficjalne) to dystrybucja cyrfowa i WSZYSTKIE egzemplarze sprzedały się tylko przez Steam to jest to 210 tyś. egzemplarzy. Ile tych egzemplarzy to klucze z europy środkowej i wschodniej w promocyjnych cenach? Przypominam! 500 tyś. egzemplarzy po cenach 60$ za sztukę to wyjście na ZERO.
Ogółem gdyby jakiś developer chciałby zrobić grę na PC i na niej zarobić na nowe lambo... a nie wyjść na zero patrzy sobie pewnie teraz na wyniki sprzedaży Lords of The Fallen i... liczy jakie straty by osiągnął Porzuca plany wydania gry tylko na PC i robi wersję na konsole a PORT na PC. Beton krzyczy że konsole opóźniają rozwój gier bo mu się grzałka za 2,5K nie przemęcza z portami z konsol a przecież on mógłby i wydać na gr.... znaczy się na kartę grafiki i procesor jeszcze więcej ... A jak wyszłaby gra która zabija jego sprzęt stwierdził by że on jej nie kupi bo ma słabą optymalizację... przez konsolę Albo Sony i Microsoft nie mają co robić to wydją pieniądze na dobijanie trupa
Watch Dogs 68 mln. dolarów - 9 mln. sprzedanych egzemplarzy z czego przy najlepszych wiatrach 1,5 mln. poszło na PC.
GTA V - 250 mln. dolarów - jakieś 45 mln. sprzedanych egzemplarzy.
Destiny 200-250 mln. dolarów - jakieś 12mln. sprzedanych egzemplarzy.
Co łączy te dwie ostatnie gry? Obie wyszły tylko na konsole. Rockstar robi 'USPRAWNIENIA' 19 miesięcy na PC a twórcy Destiny nie walą wała tylko prosto z mostu mówią że skupiają się na konsolach i kiedyś może na PC wyjdzie jak będą mieli czas.
e
@Soplic - problem jednak polega na tym, że Alek chociaż grał, a tutaj opinie wystawiają tylko Ci, co ... nie grali, więc jak mam takim ludziom wierzyć ?
Recenzent grał, a co do gry, to można żartując stwierdzić że można w nią zagrać na YT.
A to niby nie wystarczy, by sobie opinię wyrobić? Chyba lepiej tak, niż się sparzyć, będąc parę stów do tyłu...
Jeśli ktoś się interesuje danym tytułem to nie powinny go obchodzić recenzje
@Soplic - problem jednak polega na tym, że Alek chociaż grał, a tutaj opinie wystawiają tylko Ci, co ... nie grali, więc jak mam takim ludziom wierzyć ?
Kowal @ 2015.02.24 15:15
Hydraś? Złamią PS4 to zagra, możesz być tego pewien
Jak cena samej konsoli spadnie do pułapu dzisiejszej ceny PS3 to jest to bardzo możliwe
Z racji, że do dziś nie można edytować postów na androidzie piszę szybko tu. Dotyczy posta powyżej, gdzie niechcący nacisnąłem enter. Czyją opinię masz na myśli, bo tutaj poza Alkiem i redakcją nikt nie grał, tylko każdy krytykuje po filmikach na YT.
A to niby nie wystarczy, by sobie opinię wyrobić? Chyba lepiej tak, niż się sparzyć, będąc parę stów do tyłu...
Widzę że przyjęty jest jeden słuszny punkt widzenia, czyli narzekanie na długość gry i jej cenę, a tak naprawdę gra jest dobra z nastawieniem na bardzo dobra. Gry mają przede wszystkim bawić i to się udało znakomicie, wszystkie poboczne tematy są mało istotne, jedni poczekają na obniżkę, inni kupią i skończą i postawią na półkę, inni kupią (jak ja) w wersji cyfrowej aby mieć ją na swoim koncie, a jeszcze inni kupią za grosze jako konto z US z grą. Nikt nikogo nie zmusza do kupowania, ale gry oceniajmy jak gry, a nie jak inwestycję
Dziwne, że mówisz o rozgrywce, gdy gra składa się z QTE...grać, to znaczy chyba coś więcej niż jedynie w określonych momentach klepać określoną kombinację klawiszy, a między klepaniem zobaczyć cutscenkę? Dla mnie granie to inne pojęcie...niż te, które reprezentuje 'Order'.
jakiś problem ? Kupiłem Diablo III PS4 za 130pln. Pograłem ze 2 miesiące na swoim koncie, zdobyłem wszystkie pucharki łącznie z platyną i właśnie sprzedałem za 125pln.
Borderlands 2 kupiłem za 70pln, sprzedałem za 80pln.
Czasami 'straci' się więcej lub mniej i granie na konsoli wychodzi na prawdę tanio. To, że ktoś kupuje grę na premierę za 250pln i trzyma na półce do grobowe deski to nie jest reguła, lecz wyjątek.
Oczywiście zdajesz sobie sprawę, że to wyjątek a nie reguła, polaczki kombinują jak mogą i całe osiedle gra na jednej sztuce, żadna firma by długo nie pociągnęła z takimi klientami. Weź pod uwagę że producent zarabia tylko raz, a to że kupisz używkę to równie dobrze możesz piracić, na jedno wychodzi dla niego. Oczywiście winne są nasze zarobki, 250 zł to jakaś abstrakcja kompletna w naszych warunkach, za tyle można jeść dwa tygodnie, wyjść 10-15 razy do kina, kupić jeden lub dwa firmowe ciuchy, a tak dostajemy grę na 5h.
Przestań bredzić. Co mnie obchodzi producent - ja zapłaciłem. Dlaczego nikt z żadnej innej branży, za wyjątkiem 'growej', nie podnosi tego problemu? Jakoś Opel nie wyskoczył do mnie z tekstem, że nie jeżdżę salonową nóweczką...a on nie zarobił na tym, że mam auto po pierwszym właścicielu...
Nikt inny nie wyskoczy z tego typu debilizmem bo problem jest sztuczny, wyimaginowany, a wynika z chorych cena na produkty, które oferuje ta branża i nie piszę tutaj jedynie o polskich realiach cenowych, ale posługując się tym 'Orderem' 250 zł to, wynika że ten towar wart jes koło 80 dolarów? Bez żartów. To jest niska cena za grę, w którą będzie grać dzieciak, np w USA? Przeliczmy to inaczej - ile galonów benzyny będzie za tą grę...nadal uważacie, że to niska cena? Większość tych cen wynika pewnie z chorego marketingu, który rozwinięty jest do granic.
Na tym opiera się konsolowe granie? Kup, stosunkowo drogą grę, z tego co tutaj czytam, przejdź jak najszybciej, a następnie sprzedaj by cokolwiek z tego odzyskać? Dobry żart. Niektórych gier np. nie sprzedaje się, gdy są tego warte, a nie muszą mieć kosmicznych cen. Zabawa z konsolą przypomina mi zabawę w co tygodniową wycieczkę na giełdę, szeroko znaną pokoleniu lat 80...w cely wymiany gier, doświadczeń Kup, sprzedaj, kup, sprzedaj...lol.
jakiś problem ? Kupiłem Diablo III PS4 za 130pln. Pograłem ze 2 miesiące na swoim koncie, zdobyłem wszystkie pucharki łącznie z platyną i właśnie sprzedałem za 125pln.
Borderlands 2 kupiłem za 70pln, sprzedałem za 80pln.
Czasami 'straci' się więcej lub mniej i granie na konsoli wychodzi na prawdę tanio. To, że ktoś kupuje grę na premierę za 250pln i trzyma na półce do grobowe deski to nie jest reguła, lecz wyjątek.
Powtarzanie ciągle o drogim graniu na konsolach jest po prostu kłamstwem.
Co do Order 1886 - uważam, że ta gra to skandal i śmiech na sali. Sony daje d... w tej generacji z exclusive'ami. Pewnie zakupię niedługo - już można dostać po 160pln! - i sprzedam po kilku dniach za podobne pieniądze - chyba największy plus tej gry
Interes życia...serio, interes życia. Zabawne, większość świetnych gier, w jakich grałem, jakie mam, nie kosztowały 40 zł? To jest dobra cena, a nie 'tanie granie na konsoli', ale to temat na inną opowieść.
Ps - dam ciekawy przykład. MGS4 na PS3 kosztował mnie 80 zł za wersję premierową, platynowe 'coś' w sklepach kosztowało jakoś 250...Ratchet and clank (crank?) kosztował mnie 30 w premierze, w sklepie platyna kosztowała 100. Chcesz coś mówić o 'tanim' graniu na konsole? Proszę...
Niby w 'grafikę się nie gra', ale ostatnio wymieniłem sobie kartę graficzną na coś porządnego i muszę powiedzieć, że słabiutkie gry takie jak Far Cry 4 czy Dying Light stają się całkiem przyjemne przy przywaleniu jakości grafiki na totalny maks i przy stałych 60 klatkach. Z tą grą byłoby pewnie podobnie, gdyby nie 30 klatek. Stałe 30 klatek na konsoli to co innego, niż 'mniej więcej 30 klatek' na PC, bo na tym poziomie głównie zmiany ilości klatek bolą. Dopiero przy spadku poniżej 30 zaczyna być realny problem.
Tej gry na pewno nie ruszę, bo Gears of War jest dla mnie osobiście jedną z najgorszych gier w historii pod względem mechaniki rozgrywki i drugi raz bym się do niej nie zbliżył, nawet gdyby mi za to zapłacono (no, chyba że bardzo dużo). A jak ktoś lubi dużo cutscenek, to proszę bardzo. Nieprzyspieszalne filmiki testuję właśnie w Far Cry 4 i szlag mnie trafia...
Chyba w gearsy dłużej nie pograłeś. Ta gra jest epicka z każdej strony. Czekam aż wyjdzie na one
Grałem chyba ze 3x...i uważam, że to 'przehypeowany' crap.
A to jakiś problem po przejściu wystawić grę chociażby na allegro i odzyskać 80-90% kwoty? Czy są to rzeczy jakieś magiczne?
Nic do ciebie nie mam kolego, ale tak pół żartem pół serio zapytam- a co z biednymi twórcami tej gry którzy ostatnie 3 i pół roku meczyli sie tworząc swoje dzieło, a Ty zamiast nagrodzić ich zachęcaniem innych do kupna nowych kopii, pozbawiasz twórców zarobku z ich pracy, polecając kupno używki, z której owi twórcy nie mają już póżniej ani złotówki dochodu
Mam szczerą nadzieję, że ironizujesz i na poważnie tak w ogóle nie myślisz...bo tylko twórcy gier mogą podtykać takie wierutne bzdury o zarobku i jego braku przy używkach. Dziwne, że branża motoryzacyjna, producenci aut nie bredzą w podobny sposób...bo przecież części ktoś musi do aut kupić i...o zgrozo, ponownie producenci 'oryginałów' nie protestują, gdy ktoś kupuje tak zwany zamiennik...oczywiście o jakości części z pierwszego montażu.
Na tym opiera się konsolowe granie? Kup, stosunkowo drogą grę, z tego co tutaj czytam, przejdź jak najszybciej, a następnie sprzedaj by cokolwiek z tego odzyskać? Dobry żart.
Niektórych gier np. nie sprzedaje się, gdy są tego warte,
Tej, jak i żadnej innej krótkiej, singlowej gry nie warto po cokolwiek trzymać. Trzymasz tylko wtedy kiedy musisz, jest taki kołchozowy obóz gry i zwie się Steam, tam byś musiał, topiąc całą gotówkę za grę.
1.Bajdurzę? Sprzedano za 192 zł. Powiedzmy, że jest to strata - już - 60 zł. W tym momencie przy cenach gier na PC mam grę za darmo na stracie, którą ktoś poniósł po sprzedaży tego 5h hitu z konsoli...Jeśli to nie jest sprzedawanie 'jak najszybciej' aby 'odzyskać jeszcze coś' to chyba nie ma sensu o tym dyskutować. Ceny gier na PC stosunowo szybko sprzedają...więc nie muszę sie w to bawić.
2.Steam? Nikt mi nie każe kupować gier, a i tam są tak często wyprzedaże, promocje, że w sumie nie widzę sensu nawet sprzedaży czegokolwiek...W sumie daleko szukać nie trzeba - przypadkiem w sklepie zauważyłem Gianę Sisterst Twisted Dream na Steama...za 10 zł. Dla mnie to...dobra cena. Kupiłbyś to w tej cenie na konsolę? Nie wiem kiedy to miało premierę, czy były obniżki - liczy się sam fakt końcowy: cena.
PS O stosunku ceny do jakości/długości rozgrywki może czasem lepiej milczeć, przynajmniej w przypadku PC, o konsolach nie piszę bo nie grasz w gry na tej platformie właśnie chyba z powodu ich cen.
Hydraś? Złamią PS4 to zagra, możesz być tego pewien
Ja tak robię, ale .... poza grami W nich nie patrzę na cenę jeśli chodzi o to, co gra oferuje, bo jeśli gra na prawdę mi się podoba, to ją kupię, przynajmniej w formie kluczyku, który zawsze będzie tańszy
Alex nie jest wyrocznią jeśli chodzi o gry, i to mimo tego iż gra chyba we wszystko i na wszystkich możliwych platformach, ale bardzo często jego opinie są odmienne od opinii większości graczy. Często podobają mu się gry mające niskie notowania u innych, i o ile tu można mówić o subiektywnych odczuciach, to nawet w temacie bardziej podatnym na realną ocenę, czyli jakości grafiki stykałem się z zachwytami z jego strony nad tytułami przeciętnymi i słabymi pod tym względem. On po postu widzi gry często inaczej, i to jest jego prawo, tak samo jak to że przechodzi grę dwa razy dłużej niż przeciętny gacz. Przecież nie powiesz że autor recenzji to nadczłowiek skoro przeszedł grę w 6 godzin?
System ocen komentarzy wydaje się prosty: zgadzam się z komentującym - plus, nie zgadzam - minus, więc chyba oczywistym jest że pisząc opinię niezgodną z opiniami większości użytkowników otrzymuje się minusy, i nie ma co tu doszukiwać się osobistych wycieczek, no może poza pewnymi wyjątkami - zauważyłem że jest kilka osób które już z zasady dostają minusy, za całokształt, ale to wynika z ich całego dorobku na forum, być może zaliczasz się do tych szczęśliwców Myślę że da się to nawet wytłumaczyć: jeśli ktoś często wygłasza swoje prawdy objawione (jak np kęsik na GOLu żeby nie przywoływać osób z PCL), które najczęściej nie mają pokrycia w rzeczywistości, przy kolejnych komentarzach dostają minusy za 'zasługi', może to niezbyt sprawiedliwe, ale jakże ludzkie
PS O stosunku ceny do jakości/długości rozgrywki może czasem lepiej milczeć, przynajmniej w przypadku PC, o konsolach nie piszę bo nie grasz w gry na tej platformie właśnie chyba z powodu ich cen.
Tylko PCLab istnieje w sieci? Mam na myśli opinie recenzentów i wielu graczy, chociażby z Metacritic. Ja mam podobne odczucia w kwestii The Order: 1886. Tyle i aż tyle. Może mi się nie podobać, prawda? Problem jest taki, że niektórzy na krytykę gry reagują niemalże, jak na osobistą zniewagę, a to tylko głupia gra. Luz, jak Ci się podoba, to graj i ciesz się od ucha do ucha.
Ale zawsze to są tylko opnie. Opinia kolegi kolegi. C hcę opinię kogoś, kto grał, a przynajmniej na forum PCLab poza Alkiem nie ma takich osób. Napisał, że grę przeszedł w 12H, ale, że jakiemuś tam portalowi udało się skończyć grę szybciej to już Alek traci na wiarygodności. To jest właśnie piękna PCLAB, ale dla pocieszenia dodam, że nie tylko PCLab, bo np na Golu jest to samo. Opinia kolegi kolegi i filmiki na YT Jak byś napisał wyżej, że grałeś, ale gra wg Ciebie jest średnia to bym nic nie mówił, a tak to napisałeś, że gra jest średnia ale w nią nie grałeś, więc imo sam jesteś mało wiarygodny przynajmniej po tym zdaniu
Buksior @ 2015.02.24 00:41
Praktycznie wszystkie produkty ocenia się biorąc pod uwagę ich cenę.
Ja tak robię, ale .... poza grami W nich nie patrzę na cenę jeśli chodzi o to, co gra oferuje, bo jeśli gra na prawdę mi się podoba, to ją kupię, przynajmniej w formie kluczyku, który zawsze będzie tańszy
Czyją opinię masz na myśli, bo tutaj poza Alkiem i redakcją nikt nie grał, tylko każdy krytykuje po filmikach na YT.
Tylko PCLab istnieje w sieci? Mam na myśli opinie recenzentów i wielu graczy, chociażby z Metacritic. Ja mam podobne odczucia w kwestii The Order: 1886. Tyle i aż tyle. Może mi się nie podobać, prawda? Problem jest taki, że niektórzy na krytykę gry reagują niemalże, jak na osobistą zniewagę, a to tylko głupia gra. Luz, jak Ci się podoba, to graj i ciesz się od ucha do ucha.
Z racji, że do dziś nie można edytować postów na androidzie piszę szybko tu. Dotyczy posta powyżej, gdzie niechcący nacisnąłem enter. Czyją opinię masz na myśli, bo tutaj poza Alkiem i redakcją nikt nie grał, tylko każdy krytykuje po filmikach na YT.
Widzę że przyjęty jest jeden słuszny punkt widzenia, czyli narzekanie na długość gry i jej cenę, a tak naprawdę gra jest dobra z nastawieniem na bardzo dobra.
Dopuszczasz ewentualność, że ktoś może mieć na ten temat inny pogląd? Moim zdaniem, gra jest średnia, a nawet bardzo średnia. Długość, to nie jedyny zarzut. Większy problem, to mechanika rozgrywki, nastawiona głównie na cut scenki i QTE. Do tego totalna liniowość i korytarzowa budowa świata. Po drugiej stronie mamy dobrą grafikę i klimat (kwestia gustu). Zależy, co dla kogoś jest priorytetem. Po opiniach w sieci widać, że większość oczekuje więcej gry w grze. Jeśli jednak Tobie The Order: 1886 pasuje, to w czym problem? Nikt nikogo nie zmusza do czytania jakichkolwiek opinii w internecie. Kup grę i ciesz się nią, a nie wyzywaj ludzi od głupoli.
Widzisz kupując sprzęt w pewien sposób stajesz się stronniczy działa mechanizm wyparcia.
W takim razie mamy stronniczość po obu stronach. Gra jest 'be' (większość wypowiadających się tutaj, nie mających styczności bezpośrednio z grą) i gra jest dobra/bardzo dobra (zaobserwowane opinie u zauważalnej większości tych, którzy zagrali - zarówno tutaj jak i w temacie głównym gry).
Gra jest be, ponieważ jest strasznie krótka, mało w niej 'gry', ma strasznie słaby współczynnik 'opłacalności' itd. Oczywiście znajdą się pewnie osoby, którym to może nie przeszkadzać, a nawet przeciwnie, ale to nie znaczy, że ci pierwsi nie mają prawa jej za w/w wady/cechy krytykować.
Mnie ciekawi to że gra powstawała od 2013 roku i zrobili raptem tylko 'tyle gameplaya' - reszta to było dodawanie kolejnych wodotrysków graficznych i modła o to aby trzymało 30 FPS w rozdziałce mniejszej niż fHD. Nie o to powinno chyba chodzić.
Fajnie że konsole mają Ex'y, tylko no... ten akurat zawiódł oczekiwania. Po prostu.
Posiadam ps4 i o dziwo grałem (na szczęście nie wydałem na to dzieło ani grosza, pożyczyłem z roboty). Wytrzymałem z tą produkcją tylko kilkadziesiąt minut. Grafika ok i nic więcej ta gra sobą nie reprezentuje. Cutscenka, qte, korytarz, z tyłka qte, arenka z spawnującymi się kolesiami z AI kłody i nic nie robiący nasi towarzysze z mechaniką pamiętającą początki ps2 ;]. Po oczyszczeniu znów cutscenki i qte które dominują większość tej 'gry'. Łał ... po prostu łał ... Drewno w najczystrzej postaci. Nie dziękuję, solidne 4/10.
Oczywiście zdajesz sobie sprawę, że to wyjątek a nie reguła, polaczki kombinują jak mogą i całe osiedle gra na jednej sztuce, żadna firma by długo nie pociągnęła z takimi klientami. Weź pod uwagę że producent zarabia tylko raz, a to że kupisz używkę to równie dobrze możesz piracić, na jedno wychodzi dla niego. Oczywiście winne są nasze zarobki, 250 zł to jakaś abstrakcja kompletna w naszych warunkach, za tyle można jeść dwa tygodnie, wyjść 10-15 razy do kina, kupić jeden lub dwa firmowe ciuchy, a tak dostajemy grę na 5h.
Przestań bredzić. Co mnie obchodzi producent - ja zapłaciłem. Dlaczego nikt z żadnej innej branży, za wyjątkiem 'growej', nie podnosi tego problemu? Jakoś Opel nie wyskoczył do mnie z tekstem, że nie jeżdżę salonową nóweczką...a on nie zarobił na tym, że mam auto po pierwszym właścicielu...
Nikt inny nie wyskoczy z tego typu debilizmem bo problem jest sztuczny, wyimaginowany, a wynika z chorych cena na produkty, które oferuje ta branża i nie piszę tutaj jedynie o polskich realiach cenowych, ale posługując się tym 'Orderem' 250 zł to, wynika że ten towar wart jes koło 80 dolarów? Bez żartów. To jest niska cena za grę, w którą będzie grać dzieciak, np w USA? Przeliczmy to inaczej - ile galonów benzyny będzie za tą grę...nadal uważacie, że to niska cena? Większość tych cen wynika pewnie z chorego marketingu, który rozwinięty jest do granic.
Miałem okazję przeanalizować wypowiedzi wydawcy i szczątkowe dane na temat sprzedaży gry Lords Of The Fallen. Otóż wydawca chwalił się że wyszedł na zero przy sprzedaży gry na poziomie 500tyś. egzemplarzy. Mógł to jednak ogłosić dzięki temu że każdy egzemplarz został sprzedany albo za 70 dolarów albo 60 euro. Budżet gry wyniósł 12,5 miliona dolarów i licząc za dolara 3,45 budżet wyniósł jakieś 42mln. złotych. Jeśli dane na dzisiaj są optymistyczne przy dobrych wiatrach powinni sprzedać 800tyś. egzemplarzy tak w cyfrowej jak i pudełkowej wersji na wszystkie platformy.
Sprzedaż Lords of The Fallen na PC? Jeśli przyjmiemy że z 700 tyś egzemplarzy 30% (dane oficjalne) to dystrybucja cyrfowa i WSZYSTKIE egzemplarze sprzedały się tylko przez Steam to jest to 210 tyś. egzemplarzy. Ile tych egzemplarzy to klucze z europy środkowej i wschodniej w promocyjnych cenach? Przypominam! 500 tyś. egzemplarzy po cenach 60$ za sztukę to wyjście na ZERO.
Ogółem gdyby jakiś developer chciałby zrobić grę na PC i na niej zarobić na nowe lambo... a nie wyjść na zero
Watch Dogs 68 mln. dolarów - 9 mln. sprzedanych egzemplarzy z czego przy najlepszych wiatrach 1,5 mln. poszło na PC.
GTA V - 250 mln. dolarów - jakieś 45 mln. sprzedanych egzemplarzy.
Destiny 200-250 mln. dolarów - jakieś 12mln. sprzedanych egzemplarzy.
Co łączy te dwie ostatnie gry?
@Soplic - problem jednak polega na tym, że Alek chociaż grał, a tutaj opinie wystawiają tylko Ci, co ... nie grali, więc jak mam takim ludziom wierzyć ?
Recenzent grał, a co do gry, to można żartując stwierdzić że można w nią zagrać na YT.
A to niby nie wystarczy, by sobie opinię wyrobić? Chyba lepiej tak, niż się sparzyć, będąc parę stów do tyłu...
Jeśli ktoś się interesuje danym tytułem to nie powinny go obchodzić recenzje
@Soplic - problem jednak polega na tym, że Alek chociaż grał, a tutaj opinie wystawiają tylko Ci, co ... nie grali, więc jak mam takim ludziom wierzyć ?
Hydraś? Złamią PS4 to zagra, możesz być tego pewien
Jak cena samej konsoli spadnie do pułapu dzisiejszej ceny PS3 to jest to bardzo możliwe
A to niby nie wystarczy, by sobie opinię wyrobić? Chyba lepiej tak, niż się sparzyć, będąc parę stów do tyłu...
Widzę że przyjęty jest jeden słuszny punkt widzenia, czyli narzekanie na długość gry i jej cenę, a tak naprawdę gra jest dobra z nastawieniem na bardzo dobra. Gry mają przede wszystkim bawić i to się udało znakomicie, wszystkie poboczne tematy są mało istotne, jedni poczekają na obniżkę, inni kupią i skończą i postawią na półkę, inni kupią (jak ja) w wersji cyfrowej aby mieć ją na swoim koncie, a jeszcze inni kupią za grosze jako konto z US z grą. Nikt nikogo nie zmusza do kupowania, ale gry oceniajmy jak gry, a nie jak inwestycję
Dziwne, że mówisz o rozgrywce, gdy gra składa się z QTE...grać, to znaczy chyba coś więcej niż jedynie w określonych momentach klepać określoną kombinację klawiszy, a między klepaniem zobaczyć cutscenkę? Dla mnie granie to inne pojęcie...niż te, które reprezentuje 'Order'.
jakiś problem ? Kupiłem Diablo III PS4 za 130pln. Pograłem ze 2 miesiące na swoim koncie, zdobyłem wszystkie pucharki łącznie z platyną i właśnie sprzedałem za 125pln.
Borderlands 2 kupiłem za 70pln, sprzedałem za 80pln.
Czasami 'straci' się więcej lub mniej i granie na konsoli wychodzi na prawdę tanio. To, że ktoś kupuje grę na premierę za 250pln i trzyma na półce do grobowe deski to nie jest reguła, lecz wyjątek.
Oczywiście zdajesz sobie sprawę, że to wyjątek a nie reguła, polaczki kombinują jak mogą i całe osiedle gra na jednej sztuce, żadna firma by długo nie pociągnęła z takimi klientami. Weź pod uwagę że producent zarabia tylko raz, a to że kupisz używkę to równie dobrze możesz piracić, na jedno wychodzi dla niego. Oczywiście winne są nasze zarobki, 250 zł to jakaś abstrakcja kompletna w naszych warunkach, za tyle można jeść dwa tygodnie, wyjść 10-15 razy do kina, kupić jeden lub dwa firmowe ciuchy, a tak dostajemy grę na 5h.
Przestań bredzić. Co mnie obchodzi producent - ja zapłaciłem. Dlaczego nikt z żadnej innej branży, za wyjątkiem 'growej', nie podnosi tego problemu? Jakoś Opel nie wyskoczył do mnie z tekstem, że nie jeżdżę salonową nóweczką...a on nie zarobił na tym, że mam auto po pierwszym właścicielu...
Nikt inny nie wyskoczy z tego typu debilizmem bo problem jest sztuczny, wyimaginowany, a wynika z chorych cena na produkty, które oferuje ta branża i nie piszę tutaj jedynie o polskich realiach cenowych, ale posługując się tym 'Orderem' 250 zł to, wynika że ten towar wart jes koło 80 dolarów? Bez żartów. To jest niska cena za grę, w którą będzie grać dzieciak, np w USA? Przeliczmy to inaczej - ile galonów benzyny będzie za tą grę...nadal uważacie, że to niska cena? Większość tych cen wynika pewnie z chorego marketingu, który rozwinięty jest do granic.
Na tym opiera się konsolowe granie? Kup, stosunkowo drogą grę, z tego co tutaj czytam, przejdź jak najszybciej, a następnie sprzedaj by cokolwiek z tego odzyskać? Dobry żart. Niektórych gier np. nie sprzedaje się, gdy są tego warte, a nie muszą mieć kosmicznych cen. Zabawa z konsolą przypomina mi zabawę w co tygodniową wycieczkę na giełdę, szeroko znaną pokoleniu lat 80...w cely wymiany gier, doświadczeń
jakiś problem ? Kupiłem Diablo III PS4 za 130pln. Pograłem ze 2 miesiące na swoim koncie, zdobyłem wszystkie pucharki łącznie z platyną i właśnie sprzedałem za 125pln.
Borderlands 2 kupiłem za 70pln, sprzedałem za 80pln.
Czasami 'straci' się więcej lub mniej i granie na konsoli wychodzi na prawdę tanio. To, że ktoś kupuje grę na premierę za 250pln i trzyma na półce do grobowe deski to nie jest reguła, lecz wyjątek.
Powtarzanie ciągle o drogim graniu na konsolach jest po prostu kłamstwem.
Co do Order 1886 - uważam, że ta gra to skandal i śmiech na sali. Sony daje d... w tej generacji z exclusive'ami. Pewnie zakupię niedługo - już można dostać po 160pln! - i sprzedam po kilku dniach za podobne pieniądze - chyba największy plus tej gry
Interes życia...serio, interes życia. Zabawne, większość świetnych gier, w jakich grałem, jakie mam, nie kosztowały 40 zł? To jest dobra cena, a nie 'tanie granie na konsoli', ale to temat na inną opowieść.
Ps - dam ciekawy przykład. MGS4 na PS3 kosztował mnie 80 zł za wersję premierową, platynowe 'coś' w sklepach kosztowało jakoś 250...Ratchet and clank (crank?) kosztował mnie 30 w premierze, w sklepie platyna kosztowała 100. Chcesz coś mówić o 'tanim' graniu na konsole? Proszę...
Tej gry na pewno nie ruszę, bo Gears of War jest dla mnie osobiście jedną z najgorszych gier w historii pod względem mechaniki rozgrywki i drugi raz bym się do niej nie zbliżył, nawet gdyby mi za to zapłacono (no, chyba że bardzo dużo). A jak ktoś lubi dużo cutscenek, to proszę bardzo. Nieprzyspieszalne filmiki testuję właśnie w Far Cry 4 i szlag mnie trafia...
Chyba w gearsy dłużej nie pograłeś. Ta gra jest epicka z każdej strony. Czekam aż wyjdzie na one
Grałem chyba ze 3x...i uważam, że to 'przehypeowany' crap.
A to jakiś problem po przejściu wystawić grę chociażby na allegro i odzyskać 80-90% kwoty? Czy są to rzeczy jakieś magiczne?
Nic do ciebie nie mam kolego, ale tak pół żartem pół serio zapytam- a co z biednymi twórcami tej gry którzy ostatnie 3 i pół roku meczyli sie tworząc swoje dzieło, a Ty zamiast nagrodzić ich zachęcaniem innych do kupna nowych kopii, pozbawiasz twórców zarobku z ich pracy, polecając kupno używki, z której owi twórcy nie mają już póżniej ani złotówki dochodu
Mam szczerą nadzieję, że ironizujesz i na poważnie tak w ogóle nie myślisz...bo tylko twórcy gier mogą podtykać takie wierutne bzdury o zarobku i jego braku przy używkach. Dziwne, że branża motoryzacyjna, producenci aut nie bredzą w podobny sposób...bo przecież części ktoś musi do aut kupić i...o zgrozo, ponownie producenci 'oryginałów' nie protestują, gdy ktoś kupuje tak zwany zamiennik...oczywiście o jakości części z pierwszego montażu.
Na tym opiera się konsolowe granie? Kup, stosunkowo drogą grę, z tego co tutaj czytam, przejdź jak najszybciej, a następnie sprzedaj by cokolwiek z tego odzyskać? Dobry żart.
Ale bzdurzysz. Nikt nie napisał 'przejdź jak najszybciej', żadne cokolwiek tylko minimum 80% kwoty http://allegro.pl/the-order-1886-pl-ps4-od...5113069110.html
1.Bajdurzę? Sprzedano za 192 zł. Powiedzmy, że jest to strata - już - 60 zł. W tym momencie przy cenach gier na PC mam grę za darmo na stracie, którą ktoś poniósł po sprzedaży tego 5h hitu z konsoli...Jeśli to nie jest sprzedawanie 'jak najszybciej' aby 'odzyskać jeszcze coś' to chyba nie ma sensu o tym dyskutować. Ceny gier na PC stosunowo szybko sprzedają...więc nie muszę sie w to bawić.
2.Steam? Nikt mi nie każe kupować gier, a i tam są tak często wyprzedaże, promocje, że w sumie nie widzę sensu nawet sprzedaży czegokolwiek...W sumie daleko szukać nie trzeba - przypadkiem w sklepie zauważyłem Gianę Sisterst Twisted Dream na Steama...za 10 zł. Dla mnie to...dobra cena. Kupiłbyś to w tej cenie na konsolę? Nie wiem kiedy to miało premierę, czy były obniżki - liczy się sam fakt końcowy: cena.
PS O stosunku ceny do jakości/długości rozgrywki może czasem lepiej milczeć, przynajmniej w przypadku PC, o konsolach nie piszę bo nie grasz w gry na tej platformie właśnie chyba z powodu ich cen.
Ja tak robię, ale .... poza grami
Alex nie jest wyrocznią jeśli chodzi o gry, i to mimo tego iż gra chyba we wszystko i na wszystkich możliwych platformach, ale bardzo często jego opinie są odmienne od opinii większości graczy. Często podobają mu się gry mające niskie notowania u innych, i o ile tu można mówić o subiektywnych odczuciach, to nawet w temacie bardziej podatnym na realną ocenę, czyli jakości grafiki stykałem się z zachwytami z jego strony nad tytułami przeciętnymi i słabymi pod tym względem. On po postu widzi gry często inaczej, i to jest jego prawo, tak samo jak to że przechodzi grę dwa razy dłużej niż przeciętny gacz. Przecież nie powiesz że autor recenzji to nadczłowiek skoro przeszedł grę w 6 godzin?
System ocen komentarzy wydaje się prosty: zgadzam się z komentującym - plus, nie zgadzam - minus, więc chyba oczywistym jest że pisząc opinię niezgodną z opiniami większości użytkowników otrzymuje się minusy, i nie ma co tu doszukiwać się osobistych wycieczek, no może poza pewnymi wyjątkami - zauważyłem że jest kilka osób które już z zasady dostają minusy, za całokształt, ale to wynika z ich całego dorobku na forum, być może zaliczasz się do tych szczęśliwców
PS O stosunku ceny do jakości/długości rozgrywki może czasem lepiej milczeć, przynajmniej w przypadku PC, o konsolach nie piszę bo nie grasz w gry na tej platformie właśnie chyba z powodu ich cen.
Tylko PCLab istnieje w sieci? Mam na myśli opinie recenzentów i wielu graczy, chociażby z Metacritic. Ja mam podobne odczucia w kwestii The Order: 1886. Tyle i aż tyle. Może mi się nie podobać, prawda? Problem jest taki, że niektórzy na krytykę gry reagują niemalże, jak na osobistą zniewagę, a to tylko głupia gra. Luz, jak Ci się podoba, to graj i ciesz się od ucha do ucha.
Ale zawsze to są tylko opnie. Opinia kolegi kolegi. C hcę opinię kogoś, kto grał, a przynajmniej na forum PCLab poza Alkiem nie ma takich osób. Napisał, że grę przeszedł w 12H, ale, że jakiemuś tam portalowi udało się skończyć grę szybciej to już Alek traci na wiarygodności. To jest właśnie piękna PCLAB, ale dla pocieszenia dodam, że nie tylko PCLab, bo np na Golu jest to samo. Opinia kolegi kolegi i filmiki na YT
Praktycznie wszystkie produkty ocenia się biorąc pod uwagę ich cenę.
Ja tak robię, ale .... poza grami
Tylko PCLab istnieje w sieci? Mam na myśli opinie recenzentów i wielu graczy, chociażby z Metacritic. Ja mam podobne odczucia w kwestii The Order: 1886. Tyle i aż tyle. Może mi się nie podobać, prawda? Problem jest taki, że niektórzy na krytykę gry reagują niemalże, jak na osobistą zniewagę, a to tylko głupia gra. Luz, jak Ci się podoba, to graj i ciesz się od ucha do ucha.
Dopuszczasz ewentualność, że ktoś może mieć na ten temat inny pogląd? Moim zdaniem, gra jest średnia, a nawet bardzo średnia. Długość, to nie jedyny zarzut. Większy problem, to mechanika rozgrywki, nastawiona głównie na cut scenki i QTE. Do tego totalna liniowość i korytarzowa budowa świata. Po drugiej stronie mamy dobrą grafikę i klimat (kwestia gustu). Zależy, co dla kogoś jest priorytetem. Po opiniach w sieci widać, że większość oczekuje więcej gry w grze. Jeśli jednak Tobie The Order: 1886 pasuje, to w czym problem? Nikt nikogo nie zmusza do czytania jakichkolwiek opinii w internecie. Kup grę i ciesz się nią, a nie wyzywaj ludzi od głupoli.
Praktycznie wszystkie produkty ocenia się biorąc pod uwagę ich cenę.
Widzisz kupując sprzęt w pewien sposób stajesz się stronniczy działa mechanizm wyparcia.
W takim razie mamy stronniczość po obu stronach. Gra jest 'be' (większość wypowiadających się tutaj, nie mających styczności bezpośrednio z grą) i gra jest dobra/bardzo dobra (zaobserwowane opinie u zauważalnej większości tych, którzy zagrali - zarówno tutaj jak i w temacie głównym gry).
Gra jest be, ponieważ jest strasznie krótka, mało w niej 'gry', ma strasznie słaby współczynnik 'opłacalności' itd. Oczywiście znajdą się pewnie osoby, którym to może nie przeszkadzać, a nawet przeciwnie, ale to nie znaczy, że ci pierwsi nie mają prawa jej za w/w wady/cechy krytykować.
Fajnie że konsole mają Ex'y, tylko no... ten akurat zawiódł oczekiwania. Po prostu.