HD4870 1GB >>GTX770 4GB; proc Core2Duo E8400 >> I7 4770K; RAM 4GB DDR2 800MHz >> 16GB DDR3 2400MHz Reszta właściwie bez zmian, ale można coś jeszcze zmienić ? No może HDD, ale nie mam takiej potrzeby. Dla SLI nie widzę sensu, chyba że bratowi znudzi się jego 770 bo taka sama jak moja. Jedyne co mogę update robić to BIOSy i stery.
Przy czym zestaw z przed 3 lat nadal pracuje, u kolegi bo odkupił i nadal daje rady.
Wymienię tylko z trzech lat i nie gwarantuję, że wymieniłem wszystko. Ew jak sobie przypomnę to dopiszę:
W roku 2012 po prawie roku użytkowania GTX'a 480 Gigabyte'a referenta zmieniłem kartę na Gigabyte'a Windforce 3x R7970 z taktowaniem jak z Ghz Edition, którą po dwóch miesiącach zmieniłem na GTX'a 670 (również Gigabyte'a Windforce 3x) i nie żałowałem tego wyboru. Później kupiłem GTX'a 590 build by Nvidia, ale wtedy jeszcze SLI nie było takie jakie być powinno. Dopiero po pewnym czasie sprzedałem 590tkę by kupić .... Zotaka 670tkę referenta. Następnie po chyba trzech miesiącach dokupiłem ponownie 670tkę Gigabyte'a Windforce 3x i połączyłem ją z Zotakiem w SLI i ... to było najlepsze SLI z jakim miałem kiedykolwiek styczność, ale ku mojemu zdziwieniu po pojawieniu się kilku gier na currentgenowe konsole nastała jakaś chora moda na wykorzystanie więcej niż 2 GB VRam, co wcześniej było nie do pomyślenia i wręcz wyśmiewałem do tamtej pory osoby mówiące, że pamięć na karcie ma znaczenie. Watch Dogs, czyli pierwsza taka gra pokazała, że szybko ostudziło to mój śmiech. Wtedy z racji zainstniałej sytuacji zmieniłem obie karty na jedną 780tkę (znów Gigabyte Windforce 3x - uwielbiam firmę Gigabyte jeśli chodzi o karty graficzne i będę się starał ciągle jej trzymać, ile się da ), którą szybko 'przebiosowałem' na ghz edition z biosem od Skyn3t. (swoją drogą już ponad pół roku mija od premiery 980tki a na stronie Skyn3ta w dziale bios, ciągle jest napis: 'we are working on it'. Ile można czekać na ich bios pytam ? Przesada. 780tka miała chyba bios Skyn3t po miesiącu od premiery). Później dokupiłem od znajomego drugą 780tkę, tym razem Palit Jetstream, ale z tym SLI miałem więcej problemów niż z ... 590tką, choćby przez to, że mam jako wyświetlacz i projektor i HMZ'ta i ciągle trzeba było je wyłączać. Co więcej: Firefox miał przy włączeniu SLI cały biały ekran i nic nie było widać ;aż dziw, że nikt tego nie zgłaszał. W dodatku z włączonym SLI Evil Within osiągał całe 7 klatek, a Ryse 15. Na dwóch 780tkach ? To spowodowało, że się wkurzyłem i do teraz siedzę na jednej 980tce. Oczywiście Gigabyte'a Windforce 3x
Co do proca to długo miałem I5 750@4ghz, którego wymieniłem na 2500k, potem chwilowo 2600k, którego musiałem sprzedać z powodu braku kasy i zdowngraedowałem go do 2500 nonK, który szybko zmieniłem z powrotem na K, który jeszcze szybciej zmieniłem z powrotem na 2600K, którego mam do dziś dobre 2 lata i chyba jeszcze na nim trochę posiedzę, bo na co wymienić, skoro po OC na 4.6 Ghz (które mam cały czas na co dzień) doganiam 4790k, który jest obecnie najszybszym procem do gier na rynku
2X GTX 680 DirectxCu II OC SLI (2012) -> 2X GTX 980 DirectCu II Strix SLI (2014)
oba zestawy chłodzone tymi oto cacuszkami , http://pclab.pl/news56933.html (oczywiście tez 2x)
O rany, ankieta nieaplikowalna zupełnie do mnie i widzę oczami wyobraźni, ile zaoszczędziłem PLN i czasu na niegraniu
Od 5 lat mam HD6850 z pasywnym chłodzeniem, a wcześniej krótko HD6850 z aktywnym, a jeszcze wcześniej... nie pamiętam... chyba HD4670, a zabawę z akceleratorami 3D zaczynałem od tych najpierwszych w świecie PC: marne S3 Virge i nVidia NV1, na dłużej 3dfx voodoo, słaba jakościowo nVidia Riva 128 i jakieś ATI i znów na dłużej 3dfx Banshee (które mam do dziś), Matrox G550 (który mam do dziś), itd, a zupełnie pierwszą (nie licząc 8-bitowców i wczesnych konsol) był Hercules, a potem CGA na klonie IBM XT z 8086.
I co gorsza (dla producentów), HD6850 w zupełności mi wystarcza!
A w komputerze córek HD7770 w zupełności wystarczało, do czasu aż nie pojawił się tam Skyrim. Teraz dam tam może R9 270, albo moje HD6850, a ja się obejdę HD7770 i poczekam na nowe Radeon'y z pasywnym chłodzeniem, ewentualnie skuszę się na GTX960/GTX970, choć niechętnie.
Zakup za dobrej karty graficznej to z lekka błędne koło, bo jako inwestycja, która musi się zwrócić, na siłę nakłania do grania w gry i jarania się ilością klatek, a tu przecież chodzi o to, aby karta zapewniała komfortowe minimum klatek w najlepszej jakości w ulubionych grach, a nie w tych bezwartościowych treściowo dla gracza, robionych głównie jak swego rodzaju dema technologiczne.
Przy czym zestaw z przed 3 lat nadal pracuje, u kolegi bo odkupił i nadal daje rady.
I do tego czasu, niezmiennie od 5 lat wiernie służy mi i7 870.
GTX 8800 GT ---> GTX 260 ---> GTX 570 ---> GTX 980
CPU
C2D 8400 ---> I7 860 ---> I5 4690K @ 4,5ghz
Obecnie GTX770 od KFA2, biały kruk wśród kart! (seria HOF)
W roku 2012 po prawie roku użytkowania GTX'a 480 Gigabyte'a referenta zmieniłem kartę na Gigabyte'a Windforce 3x R7970 z taktowaniem jak z Ghz Edition, którą po dwóch miesiącach zmieniłem na GTX'a 670 (również Gigabyte'a Windforce 3x) i nie żałowałem tego wyboru. Później kupiłem GTX'a 590 build by Nvidia, ale wtedy jeszcze SLI nie było takie jakie być powinno. Dopiero po pewnym czasie sprzedałem 590tkę by kupić .... Zotaka 670tkę referenta. Następnie po chyba trzech miesiącach dokupiłem ponownie 670tkę Gigabyte'a Windforce 3x i połączyłem ją z Zotakiem w SLI i ... to było najlepsze SLI z jakim miałem kiedykolwiek styczność, ale ku mojemu zdziwieniu po pojawieniu się kilku gier na currentgenowe konsole nastała jakaś chora moda na wykorzystanie więcej niż 2 GB VRam, co wcześniej było nie do pomyślenia i wręcz wyśmiewałem do tamtej pory osoby mówiące, że pamięć na karcie ma znaczenie. Watch Dogs, czyli pierwsza taka gra pokazała, że szybko ostudziło to mój śmiech. Wtedy z racji zainstniałej sytuacji zmieniłem obie karty na jedną 780tkę (znów Gigabyte Windforce 3x - uwielbiam firmę Gigabyte jeśli chodzi o karty graficzne i będę się starał ciągle jej trzymać, ile się da
Co do proca to długo miałem I5 750@4ghz, którego wymieniłem na 2500k, potem chwilowo 2600k, którego musiałem sprzedać z powodu braku kasy i zdowngraedowałem go do 2500 nonK, który szybko zmieniłem z powrotem na K, który jeszcze szybciej zmieniłem z powrotem na 2600K, którego mam do dziś dobre 2 lata i chyba jeszcze na nim trochę posiedzę, bo na co wymienić, skoro po OC na 4.6 Ghz (które mam cały czas na co dzień) doganiam 4790k, który jest obecnie najszybszym procem do gier na rynku
HD3650 --> GF 8800GT --> GTX 970 (który aktulanie wylądował w serwisie ...)
Jesteś pierwszą osobą, której padła 970tka
oba zestawy chłodzone tymi oto cacuszkami , http://pclab.pl/news56933.html (oczywiście tez 2x)
Od 5 lat mam HD6850 z pasywnym chłodzeniem, a wcześniej krótko HD6850 z aktywnym, a jeszcze wcześniej... nie pamiętam... chyba HD4670, a zabawę z akceleratorami 3D zaczynałem od tych najpierwszych w świecie PC: marne S3 Virge i nVidia NV1, na dłużej 3dfx voodoo, słaba jakościowo nVidia Riva 128 i jakieś ATI i znów na dłużej 3dfx Banshee (które mam do dziś), Matrox G550 (który mam do dziś), itd, a zupełnie pierwszą (nie licząc 8-bitowców i wczesnych konsol) był Hercules, a potem CGA na klonie IBM XT z 8086.
I co gorsza (dla producentów), HD6850 w zupełności mi wystarcza!
A w komputerze córek HD7770 w zupełności wystarczało, do czasu aż nie pojawił się tam Skyrim. Teraz dam tam może R9 270, albo moje HD6850, a ja się obejdę HD7770 i poczekam na nowe Radeon'y z pasywnym chłodzeniem, ewentualnie skuszę się na GTX960/GTX970, choć niechętnie.
Zakup za dobrej karty graficznej to z lekka błędne koło, bo jako inwestycja, która musi się zwrócić, na siłę nakłania do grania w gry i jarania się ilością klatek, a tu przecież chodzi o to, aby karta zapewniała komfortowe minimum klatek w najlepszej jakości w ulubionych grach, a nie w tych bezwartościowych treściowo dla gracza, robionych głównie jak swego rodzaju dema technologiczne.
z GT540M na... GT540M
Trochę się tego przez kompa przewinęło...