Miałem podobny problem do Twojego - pierwszy termin miałem w marcu (nie oddałem pracy), drugi w maju (też nie oddałem), kolejny pod koniec września (znów nie oddałem), kolejny pod koniec października (nie oddałem), ukończyłem pracę dopiero pod koniec listopada - zmotywowało mnie wezwanie do WKU Na szczęście na uczelni pracę przyjęli, bo miałbym problem, jakbym dostał rejecta
Dzięki!!! Jednocześnie ja gratuluję Twojego pierwszego komentarza na pecelabie, mimo że jesteś naszym użytkownikiem... od niemal samego początku istnienia PCLab.pl
Miałem podobny problem do Twojego - pierwszy termin miałem w marcu (nie oddałem pracy), drugi w maju (też nie oddałem), kolejny pod koniec września (znów nie oddałem), kolejny pod koniec października (nie oddałem), ukończyłem pracę dopiero pod koniec listopada - zmotywowało mnie wezwanie do WKU
BTW:Witam!
to się nazywa zgranie czasowe
kto był wcześniej? ja o 13.00