'Ale największą nowością w Far Cry 4 jest tak zwany wingsuit. To się ludziom z Ubisoftu naprawdę udało. Dla tych, którzy jeszcze o nim nie słyszeli: to specjalny kombinezon z doszytymi w paru miejscach skrzydłami. Ma zadanie zmniejszyć prędkość opadania, a tę horyzontalną zwiększyć. Lot kończy się otwarciem spadochronu'
Przykro mi to stwierdzić, ale odniosłem wrażenie że wydawca popędził producenta i ten pospiesznie wydał nieskończony produkt. Gdy trójka była super imersyjna i płynnie wprowadzała nas w świat i realia wyspy rook. To czwórka serwuje nam protagonistę który jako młody chłopak wychowany w US, przyjeżdża do totalitarnego państwa i od pierwszej sekundy nie ma problemów z obsługą kałacha, seriami wyrzyna przeciwników, podrzyna im gardła z zaskoczenia, poluje na pantery, niedźwiedzie, od razu je skóruje i robi sobie wyposażenie. Nie wspominając o fakcie że z marszu staje się jednoosobowym ruchem oporu biorącym za cel obalenie dyktatora. Gdzie tu sens, gdzie logika? Zwłaszcza w kontekście do genialnej pod tym względem trójki?
'Ale największą nowością w Far Cry 4 jest tak zwany wingsuit. To się ludziom z Ubisoftu naprawdę udało. Dla tych, którzy jeszcze o nim nie słyszeli: to specjalny kombinezon z doszytymi w paru miejscach skrzydłami. Ma zadanie zmniejszyć prędkość opadania, a tę horyzontalną zwiększyć. Lot kończy się otwarciem spadochronu'
. To czwórka serwuje nam protagonistę który jako młody chłopak wychowany w US, przyjeżdża do totalitarnego państwa i od pierwszej sekundy nie ma problemów z obsługą kałacha, seriami wyrzyna przeciwników, podrzyna im gardła z zaskoczenia, poluje na pantery, niedźwiedzie, od razu je skóruje i robi sobie wyposażenie. Nie wspominając o fakcie że z marszu staje się jednoosobowym ruchem oporu biorącym za cel obalenie dyktatora. Gdzie tu sens, gdzie logika? Zwłaszcza w kontekście do genialnej pod tym względem trójki?
Co to za bzdury piszesz? bohater z FC3 to atleta a bohater FC4 to gość z gangu mającego za sobą sprawę napadu z bronią. To już lepiej w tyeście obsługi broni wybada bohater FC4. Zabijanie zwierząt i skurowanie nielogiczne w FC4 a w FC3 to niby jest w jakiś sensowne wytłumaczone? LOL.
Co do gry to pokazuje ona świetnie taktykę ubisoftu co do gier: wydajemy nową grę bardzo podobną do poprzedniej wersji opartej na znanym i popularnym schemacie nie dodajemy nowych ryzykownych innowacji.
FC4 to coś dla fanów FC3 chcących kolejnej porcji świeżej rozgrywki w lepszej oprawie graficznej i nie przeszkadza im brak dużych zmian w mechanice rozgrywki
Miałem do wyboru alphe AC:U, dopracowaneggo FC:4 oraz The Crue. Zgadnijcie co wybrałem . Mowa tutaj o grze dodawanej od nVidii. Dla tych co chcieliby wiedzieć wersja z kodem od nVidii to Edycja limitowana. W weekend będzie w co grać
Co to za bzdury piszesz? bohater z FC3 to atleta a bohater FC4 to gość z gangu mającego za sobą sprawę napadu z bronią. To już lepiej w tyeście obsługi broni wybada bohater FC4. Zabijanie zwierząt i skurowanie nielogiczne w FC4 a w FC3 to niby jest w jakiś sensowne wytłumaczone? LOL.
FC3 płynnie wprowadzało w umiejętności. Te wynikały z jakiejś logicznej lub fabularnej potrzeby i były odpowiednio przedstawione, a tu wrzucają ludka do świata gry i nagle znikąd potrafi wszystko.
A ja bym odejmował punkty za katastrofalne idiotyzmy. Wiem, że Kanadyjczycy czy Amerykanie mają problem gdzie jest Polska, Moskwa (AC). Ale kolejne głupoty w stylu nosorożców w Himalajach (FC4) czy niedźwiedzi polarnych na wyspie tropikalnej (Lost) są już poniżej krytyki.
A ja bym odejmował punkty za katastrofalne idiotyzmy. Wiem, że Kanadyjczycy czy Amerykanie mają problem gdzie jest Polska, Moskwa (AC). Ale kolejne głupoty w stylu nosorożców w Himalajach (FC4) czy niedźwiedzi polarnych na wyspie tropikalnej (Lost) są już poniżej krytyki.
Niedźwiedzie polarne w Lost były tam bo przeprowadzano na nich badania.
A ja bym odejmował punkty za katastrofalne idiotyzmy. Wiem, że Kanadyjczycy czy Amerykanie mają problem gdzie jest Polska, Moskwa (AC). Ale kolejne głupoty w stylu nosorożców w Himalajach (FC4) czy niedźwiedzi polarnych na wyspie tropikalnej (Lost) są już poniżej krytyki.
Niedźwiedzie polarne w Lost były tam bo przeprowadzano na nich badania.
Zdajesz sobie sprawę, że by tam nie przetrwały z braku pokarmu i co gorsze zwiększonej temperatury i wilgotności. Ale dobrze wiedzieć skąd się wzieły bo nie oglądałem tego serialu
Far Cry to dobra, choć nie do końca równa, seria gier. Mają one kilka charakterystycznych cech wspólnych, między innymi sandboksowy model świata, realistyczne bronie i ogólnie styl, ale w każdej bardzo zmienia się otoczenie. Dla mnie niedoścignionym wzorem jest pierwsza część. Jak na 2004 rok, wyglądała naprawdę świetnie, dostarczała masę frajdy, a do tego zawierała chyba największą niespodziankę, jaką widziałem w grach komputerowych. Osoby, które ukończyły pierwszego Far Crya, z pewnością wiedzą, o co mi chodzi.
Jedynka miała sandboksowy klimat? 'Idź tam zrób to' a jak odszedłeś za daleko zestrzeliwał Cię helikopter... Ja rozumiem zachwyt gigantycznymi jak na tamte czasy mapami, ale to za mało do zostania sandboksem.
BTW przeszedłem ją ze 3 razy i nie wiem o co chodzi z 'niespodzianką'.
Naprzeciw jego wojsku wychodzą siły partyzantów z ugrupowania Złota Droga. Powołał je ojciec Ajaya. Tyle że Pagan Min to jego wujek...
I po co taki spoiler?
Ale największą nowością w Far Cry 4 jest tak zwany wingsuit. To się ludziom z Ubisoftu naprawdę udało. Dla tych, którzy jeszcze o nim nie słyszeli: to specjalny kombinezon z doszytymi w paru miejscach skrzydłami. Ma zadanie zmniejszyć prędkość opadania, a tę horyzontalną zwiększyć. Lot kończy się otwarciem spadochronu. Ajay może zeskoczyć z urwiska i po naciśnięciu jednego guzika szybować i pokonywać bardzo duże fragmenty terenu. Oczywiście, musi w porę otworzyć spadochron, inaczej czeka go śmierć. Pomysł oraz to, jak został wcielony w życie, bardzo mi się podoba.
Ajay może na początku nosić przy sobie dwie bronie: jedną podręczną, najczęściej krótką, oraz jedną większą.
Konkretnie łuk i pistolet... drugi slot na dużą giwerę otwiera się po zrobieniu 1. levelu pasa na broń.
Powrócił system radzenia sobie z obrażeniami po raz pierwszy wprowadzony w Far Cry 2. Ajay może się całkowicie wyleczyć, ale to chwilę trwa. Sprowadza się to do efektownej animacji gaszenia ognia na ręku, wyciągania kuli patykiem czy nastawiania palca. Prawdziwy kyriacki twardziel. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby użyć strzykawki ze środkiem leczniczym, ale praktyka pokazuje, że tych zawsze jest za mało, a żeby mieć ich więcej... cóż, trzeba polować na określoną zwierzynę. Ten łańcuszek zależności jest całkiem dobrze pomyślany i prosty. To powoduje, że chce się robić rzeczy niezwiązane z wątkiem głównym, po to aby być po prostu lepszym. Far Cry 4 w bardzo nienatarczywy sposób zachęca do eksplorowania Kyriatu.
To wszystko było w FC3. Z tą różnicą, że w FC4 nie widzę opcji robienia zastrzyków-apteczek. Ale po 1 sesji pewnie się jeszcze nie dokopałem do tej opcji.
Jedynka miała sandboksowy klimat? 'Idź tam zrób to' a jak odszedłeś za daleko zestrzeliwał Cię helikopter... Ja rozumiem zachwyt gigantycznymi jak na tamte czasy mapami, ale to za mało do zostania sandboksem.
Sandboksowy klimat? A i owszem, gra sprawiała wrażenie bardzo otwartej. Zgodni jesteśmy co do tego, że to nie był sandboks.
Pioy @ 2014.11.20 10:45
BTW przeszedłem ją ze 3 razy i nie wiem o co chodzi z 'niespodzianką'.
Mutanty. Pamiętasz w którym momencie się pojawiły? Przez kilka godzin tłuczesz się tylko z ludźmi i nic nie wskazuje na to, że to się zmieni, a tu nagle niespodzianka. Na mnie to zrobiło wtedy ogromne wrażenie.
Pioy @ 2014.11.20 10:45
I po co taki spoiler?
Daj spokój, już po trailerze było widać, że coś jest na rzeczy. Inna sprawa, że jak gdzieś rzuciłem spojlerem, to mógłbyś tego nie powtarzać.
Pioy @ 2014.11.20 10:45
Wingsuit był w FC3. Dostawało się go w okolicach końca gry. Ale był.
A czytałeś, co napisałem powyżej?
Pioy @ 2014.11.20 10:45
Konkretnie łuk i pistolet... drugi slot na dużą giwerę otwiera się po zrobieniu 1. levelu pasa na broń.
Łuki to ta sama klasa sprzętu co karabiny, więc nie wiem o co Ci chodzi.
Pioy @ 2014.11.20 10:45
To wszystko było w FC3. Z tą różnicą, że w FC4 nie widzę opcji robienia zastrzyków-apteczek. Ale po 1 sesji pewnie się jeszcze nie dokopałem do tej opcji.
A czy ja pisałem, że tego nie było? Że to nowość? Nie, po prostu jeszcze raz sprawę naświetliłem. To żaden babol z mojej strony.
Przecież to było już w trójce.....
Przecież to było już w trójce.....
Masz rację, moje przeoczenie.
Co to za bzdury piszesz? bohater z FC3 to atleta a bohater FC4 to gość z gangu mającego za sobą sprawę napadu z bronią. To już lepiej w tyeście obsługi broni wybada bohater FC4. Zabijanie zwierząt i skurowanie nielogiczne w FC4 a w FC3 to niby jest w jakiś sensowne wytłumaczone? LOL.
Co do gry to pokazuje ona świetnie taktykę ubisoftu co do gier: wydajemy nową grę bardzo podobną do poprzedniej wersji opartej na znanym i popularnym schemacie nie dodajemy nowych ryzykownych innowacji.
FC4 to coś dla fanów FC3 chcących kolejnej porcji świeżej rozgrywki w lepszej oprawie graficznej i nie przeszkadza im brak dużych zmian w mechanice rozgrywki
Co to za bzdury piszesz? bohater z FC3 to atleta a bohater FC4 to gość z gangu mającego za sobą sprawę napadu z bronią. To już lepiej w tyeście obsługi broni wybada bohater FC4. Zabijanie zwierząt i skurowanie nielogiczne w FC4 a w FC3 to niby jest w jakiś sensowne wytłumaczone? LOL.
FC3 płynnie wprowadzało w umiejętności. Te wynikały z jakiejś logicznej lub fabularnej potrzeby i były odpowiednio przedstawione, a tu wrzucają ludka do świata gry i nagle znikąd potrafi wszystko.
Niedźwiedzie polarne w Lost były tam bo przeprowadzano na nich badania.
Niedźwiedzie polarne w Lost były tam bo przeprowadzano na nich badania.
Zdajesz sobie sprawę, że by tam nie przetrwały z braku pokarmu i co gorsze zwiększonej temperatury i wilgotności. Ale dobrze wiedzieć skąd się wzieły bo nie oglądałem tego serialu
Zarówno wingsuit jak i możliwość wyleczenia była w poprzedniej części.
Jedynka miała sandboksowy klimat? 'Idź tam zrób to' a jak odszedłeś za daleko zestrzeliwał Cię helikopter... Ja rozumiem zachwyt gigantycznymi jak na tamte czasy mapami, ale to za mało do zostania sandboksem.
BTW przeszedłem ją ze 3 razy i nie wiem o co chodzi z 'niespodzianką'.
https://www.youtube.com/results?search_que...urce=opensearch
Wystarczy jak na jedną stronę? :|
Też się zastanawiam. Może lotnia?
Widać, że FC4 to właściwie FC3 z nową historią i okolicą. W sumie mi to zupełnie nie przeszkadza w FC3 grało mi się bardzo przyjemne.
Jedynka miała sandboksowy klimat? 'Idź tam zrób to' a jak odszedłeś za daleko zestrzeliwał Cię helikopter... Ja rozumiem zachwyt gigantycznymi jak na tamte czasy mapami, ale to za mało do zostania sandboksem.
Sandboksowy klimat? A i owszem, gra sprawiała wrażenie bardzo otwartej. Zgodni jesteśmy co do tego, że to nie był sandboks.
BTW przeszedłem ją ze 3 razy i nie wiem o co chodzi z 'niespodzianką'.
Mutanty. Pamiętasz w którym momencie się pojawiły? Przez kilka godzin tłuczesz się tylko z ludźmi i nic nie wskazuje na to, że to się zmieni, a tu nagle niespodzianka. Na mnie to zrobiło wtedy ogromne wrażenie.
I po co taki spoiler?
Daj spokój, już po trailerze było widać, że coś jest na rzeczy. Inna sprawa, że jak gdzieś rzuciłem spojlerem, to mógłbyś tego nie powtarzać.
Wingsuit był w FC3. Dostawało się go w okolicach końca gry. Ale był.
A czytałeś, co napisałem powyżej?
Łuki to ta sama klasa sprzętu co karabiny, więc nie wiem o co Ci chodzi.
To wszystko było w FC3. Z tą różnicą, że w FC4 nie widzę opcji robienia zastrzyków-apteczek. Ale po 1 sesji pewnie się jeszcze nie dokopałem do tej opcji.
A czy ja pisałem, że tego nie było? Że to nowość? Nie, po prostu jeszcze raz sprawę naświetliłem. To żaden babol z mojej strony.