Nadal piszę dla ENTERa Z reszty ekipy: Michał Szulowski (autor tekstu o ECS 755) pisze dla ENTERa i dawniej dla PCkuriera; Artur Wyrzykowski: ENTER, PCkurier, Teleinfo; Krzysztof Wierzbicki: CHIP, Świat Gier Komputerowych, ENTER, PC Format; Ernest Frankowski: PCkurier, Poradnik Komputerowy, Załoga G; Łukasz Pilarczyk: ENTER, dawniej także Gambler, Piotr Czyszczoń (autor powyższego tekstu): Gambler On-line, Wirtualna Rozrywka, Valhalla; Maciej Koziński: PCkurier, Teleinfo.
Jak widzisz, duża część naszej ekipy to dziennikarze z zawodu
dobra chlopcy tak mnie zsocjotechnikowaliście ze moze kupie tych Bandits bratu ciotecznemu pod choinke, o ile mi powiecie czy na Riwie TNT2 32mb z duronem 850 ta gierka pojdzie?
napisalem wyzej ze tekst fajny nawet bardziej niz fajny. Bombowy Jak wszystkie teksty na pclab. Poziom artyklów chlopaki to macie naprawde wysoki na tle konkurencji. Tylko pclab moze bez wstydu stawac wszranki nawet z czasopismami w porownaniu do merytoryki i jakosci.
No dosyc cukru tego bo sie pożygam, ale i tak zostaje przy swoim wcale nie zartowalem pila, ze carnage za dużo socjotechniki stosuje w tytule, poczatku tekstu.
pila zresztą też nie gorszy w łapaniu czytelnika na lep.
Ehh Fallout to dla mnie gra kultowa. Fabula, grafika, dzwiek - wszystko na najwyzszym poziomie. Nieudany jest jedynie Fallout Tactics
Ja tez zaczynalem kilkukrotnie przygode z Falloutem, na poczatku mi sie nie podobal. Zaczalem od drugiej czesci. Jednak jak juz wypelnilem pare questow, zdobylem pierwsza bron palna... ach nic wiecej nie powiem... trzeba to przezyc samemu. Gierki takie jak Baldur czy NwN to tylko marne kopie jedynego prawdziwego RPG jakim jest Fallout.
Dla mnie FF (szczególnie VII )jest grą kultową ja i również Fallout i nie ma sensu ich porównywać, w wielkim skrócie Fallout to crpg a FF jrpg Więc takie określenia typu "debilne" działają na mnie dosyć andrealinowo
jak zobaczylem to serducho mnie zapikalo mocniej i-state 76 [ajaj to bylo COS] und f-out = megas wypas. no ale widac ze to bylo by zbyt piekne... bardzo git napisane. sznaps i korniszon dla recenzenta. sie nalezy
Pewnie nie powinienem wtrącać się w porachunki "rodzinne", ale zrobię to, bo -podobnie jak Patryko- uważam Fallout za grę znakomitą, jedną z najlepszych, jakie kiedykolwiek powstały. Trochę rozumiem jednak Wintera, bo moja miłość do Fallouta rodziła się w bólach. Podchodziłem do niej chyba trzy razy, zanim przeszedłem całość; co więcej, zrobiłem to dopiero wtedy, gdy bodaj od roku na rynku obecna już była część druga, jeszcze lepsza. Nie twierdzę, że musi podobać się każdemu, ale rozumiem, dlaczego Patryko za avatara ma Power Armor Mk2, co prawda ostatnio w wersji zimowej
Jak widzisz, duża część naszej ekipy to dziennikarze z zawodu
No to niezla ekipa z rodowodem rasowcy! Tylko pila czy reszta brygadzistów też?
No dosyc cukru tego bo sie pożygam, ale i tak zostaje przy swoim wcale nie zartowalem pila, ze carnage za dużo socjotechniki stosuje w tytule, poczatku tekstu.
pila zresztą też nie gorszy w łapaniu czytelnika na lep.
Ja tez zaczynalem kilkukrotnie przygode z Falloutem, na poczatku mi sie nie podobal. Zaczalem od drugiej czesci. Jednak jak juz wypelnilem pare questow, zdobylem pierwsza bron palna... ach nic wiecej nie powiem... trzeba to przezyc samemu. Gierki takie jak Baldur czy NwN to tylko marne kopie jedynego prawdziwego RPG jakim jest Fallout.
syf totalny (mówię o grze jak i nauczycielce)