Cywilizacja V mi się bardzo podobała, mimo że męczyłem ją na phenomie X6 i szło jak po grudzie, na i5 było lepiej ale jednak podbijanie całego świata dawało po garach i przeliczanie ruchów przeciwnika trwało długo.
Pograłem w 4 i 5 trochę i są w porządku aczkolwiek 3d mi przeszkadza. Kupiłem jakiś czas temu 3 za 10zł w empik i gra przednia ale w 2d. Aczkolwiek trudna
Btw. Z tego co kojarzę ma być wersja na linuksa za jakiś czas to i render będzie w opengl.
Największą bolączką gry jest wykorzystanie jednego rdzenia do przeliczania tur (i innych rzeczy). Na razie rżnę w piątkę kupioną po przecenie, więc pewnie kolejne części kupię dokładnie tak samo. A jak ma być na jednym rdzeniu... to poczekam na następną wersję, i tak mam czasu ledwie 2-3 godziny dziennie, a przecież nie wszystko można poświęcić grze. Jak się ma mało czasu, to tym bardziej wnerwia czekanie po 30 sekund i dłużej na zakończenie tury. To jak strata czasu, a nie gra.
A, napisz jeszcze, czy da się w trybie pełnoekranowym przełączyć w tło (klawisz windowsa), aby gra nie zostawała na pulpicie i milkły dźwięki z gry. To też jest w piątce wkurzające.
Grałem w Cywilizacje od czasów III części, jak dla mnie... zamiast dodać dodatkowe DLC do V (ma tego troche, ale przydałoby sie jakies future) to stworzyli znow nijaka Baze, która wymaga 10 DLC do ciekawego grania. I znow utkniemy w miejscu.
W dodatku tak patrze na te technologie etc. to jestem troche zawiedziony. Kto leci na inne planety bez technologi farm hydrofonicznych etc ;P
A naprawili może dyplomację względem piątki?
Wiem, że to może jest tylko jeden z elementów gry, ale logika dyplomacji i absurdalne decyzje AI strasznie mnie irytowały.
A naprawili może dyplomację względem piątki?
Wiem, że to może jest tylko jeden z elementów gry, ale logika dyplomacji i absurdalne decyzje AI strasznie mnie irytowały.
To jest prawda, mam Civ 5 ze wszystkimi dodatkami i generalnie zawsze mnie irytowało (jako, że zawsze starałem się mieć dobre stosunki dyplomatyczne, pomagałem, dawałem wojo, etc.), że jak AI dawało oferte za surowiec luxusowy to zawsze mi jakies ochłapy proponowali, albo dawali Lux za Lux, czasem troche złota, a jak ja im oferowałem, że potrzebowałem 1x Lux, to oni chcieli ode mnie z 5x Lux i dodatki.
Raczej chodzi o to, że w Civ 5 są same Putiny. Nieważne jaką masz historię dyplomatyczną, jak tylko jest możliwość, żeby SI wbiło nóż w plecy, to zawsze wbije. Jak masz mało oddziałów, to murowana wojna ze wszystkimi.
Takie coś w AC byłoby kiepskie, bo odbierze sens grania niebojowymi frakcjami. Ciekawi mnie też jak ma być rozwiązana sprawa jednostek, bo Civ 5 pozwalało tylko na jedną w polu, czyli nie można zebrać olbrzymich grup słabeuszy albo robaków.
Mimo wszystko zamówiłem, chociaż nie widzę filmików w kolejnej recenzji, czyli pewnie nic nie ma.
A jest coś na kształt wielkich budowli(piramidy, wielki mur itd.)?
cdarek @ 2014.09.29 23:47
Raczej chodzi o to, że w Civ 5 są same Putiny. Nieważne jaką masz historię dyplomatyczną, jak tylko jest możliwość, żeby SI wbiło nóż w plecy, to zawsze wbije. Jak masz mało oddziałów, to murowana wojna ze wszystkimi.
mi to sie nie zdarzyło. ja zawsze miałem 1 oddział na barbarzyncow az do czasu pierwszych czołgów i dział
Z jednej strony mam trochę obaw, bo wygląda to jak skok na kasę (to samo tylko z grafiką przeniesioną w przyszłość).
Z drugiej jednak tematyka gry i doświadczenie twórców potrafią nastroić bardzo pozytywnie.
mi to sie nie zdarzyło. ja zawsze miałem 1 oddział na barbarzyncow az do czasu pierwszych czołgów i dział
Grałem na podstawce, bez dodatków. Tylko na mapach wyspiarskich AI nie wjeżdża od razu, ale jak się otworzy granice, to praktycznie jak zaproszenie.
No właśnie, a najbardziej irytuje, że wcześniejsze sojusze etc. właściwie wiele nie znaczą i nieraz AI zachowuje się tak samo niezależnie czy byliście przez długi czas przyjaciółmi czy toczyliście wojny.
W takim Szogunie 2 miałem wrażenie, że było to o wiele lepiej rozwiązane i się czuło, że można budować z kimś długi sojusz przez pół gry który procentował, nawet z tym irytującym realm divide.
A w Civce właściwie z dyplomacją można sobie dać spokój poza jakimiś podstawowymi kombinacjami bo jest prawie bezużyteczna. :/
W takim Szogunie 2 miałem wrażenie, że było to o wiele lepiej rozwiązane i się czuło, że można budować z kimś długi sojusz przez pół gry który procentował, nawet z tym irytującym realm divide.
A w Civce właściwie z dyplomacją można sobie dać spokój poza jakimiś podstawowymi kombinacjami bo jest prawie bezużyteczna. :/
Też mnie to raziło... Nie da się zawrzeć owocnego i procentującego sojuszu, bo wystarczy, że się wam granice zetkną i jest zonk, AI zaczyna wchodzić na ścieżkę podkopywania relacji...
Jak będzie w rozsądnej cenie to kupie
Btw. Z tego co kojarzę ma być wersja na linuksa za jakiś czas to i render będzie w opengl.
Z kim ja muszę pracować
A, napisz jeszcze, czy da się w trybie pełnoekranowym przełączyć w tło (klawisz windowsa), aby gra nie zostawała na pulpicie i milkły dźwięki z gry. To też jest w piątce wkurzające.
W dodatku tak patrze na te technologie etc. to jestem troche zawiedziony. Kto leci na inne planety bez technologi farm hydrofonicznych etc ;P
Wiem, że to może jest tylko jeden z elementów gry, ale logika dyplomacji i absurdalne decyzje AI strasznie mnie irytowały.
Wiem, że to może jest tylko jeden z elementów gry, ale logika dyplomacji i absurdalne decyzje AI strasznie mnie irytowały.
To jest prawda, mam Civ 5 ze wszystkimi dodatkami i generalnie zawsze mnie irytowało (jako, że zawsze starałem się mieć dobre stosunki dyplomatyczne, pomagałem, dawałem wojo, etc.), że jak AI dawało oferte za surowiec luxusowy to zawsze mi jakies ochłapy proponowali, albo dawali Lux za Lux, czasem troche złota, a jak ja im oferowałem, że potrzebowałem 1x Lux, to oni chcieli ode mnie z 5x Lux i dodatki.
Takie coś w AC byłoby kiepskie, bo odbierze sens grania niebojowymi frakcjami. Ciekawi mnie też jak ma być rozwiązana sprawa jednostek, bo Civ 5 pozwalało tylko na jedną w polu, czyli nie można zebrać olbrzymich grup słabeuszy albo robaków.
Mimo wszystko zamówiłem, chociaż nie widzę filmików w kolejnej recenzji, czyli pewnie nic nie ma.
Zamierzam zrobić rozwałke i przynieść zwycięstwo Federacji Słowiańskiej
Z drugiej jednak tematyka gry i doświadczenie twórców potrafią nastroić bardzo pozytywnie.
Grałem na podstawce, bez dodatków. Tylko na mapach wyspiarskich AI nie wjeżdża od razu, ale jak się otworzy granice, to praktycznie jak zaproszenie.
Grałem na podstawce, bez dodatków. Tylko na mapach wyspiarskich AI nie wjeżdża od razu, ale jak się otworzy granice, to praktycznie jak zaproszenie.
No właśnie, a najbardziej irytuje, że wcześniejsze sojusze etc. właściwie wiele nie znaczą i nieraz AI zachowuje się tak samo niezależnie czy byliście przez długi czas przyjaciółmi czy toczyliście wojny.
W takim Szogunie 2 miałem wrażenie, że było to o wiele lepiej rozwiązane i się czuło, że można budować z kimś długi sojusz przez pół gry który procentował, nawet z tym irytującym realm divide.
A w Civce właściwie z dyplomacją można sobie dać spokój poza jakimiś podstawowymi kombinacjami bo jest prawie bezużyteczna. :/
A w Civce właściwie z dyplomacją można sobie dać spokój poza jakimiś podstawowymi kombinacjami bo jest prawie bezużyteczna. :/
Też mnie to raziło... Nie da się zawrzeć owocnego i procentującego sojuszu, bo wystarczy, że się wam granice zetkną i jest zonk, AI zaczyna wchodzić na ścieżkę podkopywania relacji...