komentarze
RafiXIIZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
RafiXII2014.09.06, 13:55
-3#61
pietrrokov @ 2014.09.06 13:51  Post: 782174
RafiXII @ 2014.09.06 13:13  Post: 782168
Do tego jakiś niedorozwój raportuje komentarze które mówią prawdę...

Po poziomie twoich wypowiedzi widać, że rodzice poświęcają ci za malo czasu. Gdyby wiedzieli co piszesz dostałbyś szlaban na komputer. Zamiast pisać bzdury ucz się synku ucz!


Synku... Ty przychodzisz i pierdzielisz głupoty... Chcesz kupować niedopracowane gnioty to kupuj, ja wolę sprawdzić co kupuje. Druga sprawa sam pracuje na siebie i na swoją rodzinę więc wal się na łeb...
konkuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
konku2014.09.06, 14:23
-10#62
Dobijające jest, że tyle plusów maja komentarze wielbiące pomysłowość piratów. Naprawdę widać, że buractwo kwitnie... Chcesz grać - Płać twórcom/deweloperom/wydawcom. Nie chcesz? - Nie kupuj ale i nie pirać.
Nataq @ 2014.09.06 00:42  Post: 782120
Walka z wiatrakami, a wystarczylo by żeby robili dobre gry to by gracze nie piracili.

Bzdura. Zawsze się znajdzie jakiś impotent który sobie ściągnie.
KowalZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Kowal2014.09.06, 15:21
-4#63
HDR @ 2014.09.05 21:36  Post: 782095

No i ? Masz z tym problem ? Interesują się grami to wiedzą.

Ja też się interesuję, ale takiej wiedzy do szczęścia nie potrzebuję bo mnie gry działają bez tego, no ale, uderz w stół, naczelny piracik PCL już się odezwał.
HDR'oZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
HDR'o2014.09.06, 16:26
Kowal @ 2014.09.06 15:21  Post: 782184

Ja też się interesuję, ale takiej wiedzy do szczęścia nie potrzebuję bo mnie gry działają bez tego, no ale, uderz w stół, naczelny piracik PCL już się odezwał.

O mòj powòd do czego to potrzebuje akurat niech cię głową níe boli, choć za pewne po dowiedzenie síę prawdy mocno byś síę zdziwił, ale pòki uważasz tak dalej jest dobrze :) Poza tym jak mòwiłem: takie rzeczy trzeba wiedzieć
pietrrokovZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
pietrrokov2014.09.06, 16:54
-8#65


Synku... Ty przychodzisz i pierdzielisz głupoty... Chcesz kupować niedopracowane gnioty to kupuj, ja wolę sprawdzić co kupuje. Druga sprawa sam pracuje na siebie i na swoją rodzinę więc wal się na łeb...
[/quote]
RafiXII @ 2014.09.06 13:55  Post: 782175
pietrrokov @ 2014.09.06 13:51  Post: 782174
(...)

Po poziomie twoich wypowiedzi widać, że rodzice poświęcają ci za malo czasu. Gdyby wiedzieli co piszesz dostałbyś szlaban na komputer. Zamiast pisać bzdury ucz się synku ucz!


Synku... Ty przychodzisz i pierdzielisz głupoty... Chcesz kupować niedopracowane gnioty to kupuj, ja wolę sprawdzić co kupuje. Druga sprawa sam pracuje na siebie i na swoją rodzinę więc wal się na łeb...

Żal mi bardzo takiego dziecka z pokrzywdzonej rodziny. Chłopcze szczerze ci współczuję zmarnowanego dzieciństwa, to nie twoja wina, że taki jesteś. Rodzice pewnie źle cię traktują i wyrastasz na małego bandytę. Przykro mi, że tak wiele skrzywdzonych dzieci mamy w tym kraju.
*Konto usunięte*2014.09.06, 18:19
pietrrokov @ 2014.09.06 12:47  Post: 782165
Trzeba być idiotą żeby ściągać nielegalne kopie gier. Niech za to zabierze się rząd i wlepia ogromne kary za niegalne kopie to szybko ilość pobierania spadnie. Obecnie jet tyle gier na promocjach, że każdy może sobie coś znaleźć. Powtarzam KAŻDY! Dla piratów nie ma wytłumaczenia żadnego, to co robią nazywajmy po imieniu jest to kradzież, kradną czyjś pomysł i wykonanie na który ktoś poświęcił dużo czasu i pieniędzy. Nie przemawia do mnie teza, że piractwo zwiększa zyski - nie byłoby piractwa zyski byłyby większe, bo złodzieje nie mieliby alternatywy - chcesz w coś zagrać musisz kupić. Proste.

To kupuj. Pozdrawiam.
PS. Weź dzisiaj dużo maści na ból dupy
UwHzooZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
UwHzoo2014.09.06, 18:23
lck*Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
lck*2014.09.06, 20:59
-3#68
Problem z piractwem można w łatwy sposób rozwiązać! Jak? Kasować zapis gry po wykryciu nielegalnej kopi w taki sposób, że gracz nie będzie miał możliwości powrotu do miejsca w którym skończył. Ale przed każdym takim losowym 'psikusem' poziom trudności powinien być z automatu ustawiany na bardzo trudny- czasami nie do przejścia ;) Wyobraźcie sobie zachwyt gracza po przejściu kilkugodzinnej misji, a potem gra ładuje się od nowa. W sieci głośno, że to znany błąd i występuję u niektórych graczy, a twórcy już pracują nad poprawką. Czekaj sobie ciulu ;D

Pamiętam, że w HL2 przeciwnicy nie reagowali na gracza po wykryciu wersji pirackiej gry.
motiffZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
motiff2014.09.06, 21:39
Na piractwo jedna rada, zrobić tak dobrą grę, że każda sekunda działa jak narkotyk, wystarczy demo darmowo dać, żeby ludziom w głowach zaszumiało i wypłata pewna.
HDR'oZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
HDR'o2014.09.07, 00:58
lck* @ 2014.09.06 20:59  Post: 782212
Problem z piractwem można w łatwy sposób rozwiązać! Jak? Kasować zapis gry po wykryciu nielegalnej kopi w taki sposób, że gracz nie będzie miał możliwości powrotu do miejsca w którym skończył. Ale przed każdym takim losowym 'psikusem' poziom trudności powinien być z automatu ustawiany na bardzo trudny- czasami nie do przejścia ;) Wyobraźcie sobie zachwyt gracza po przejściu kilkugodzinnej misji, a potem gra ładuje się od nowa. W sieci głośno, że to znany błąd i występuję u niektórych graczy, a twórcy już pracują nad poprawką. Czekaj sobie ciulu ;D

Pamiętam, że w HL2 przeciwnicy nie reagowali na gracza po wykryciu wersji pirackiej gry.

Ale wyszedł crack, a i na to co piszesz szybko by wyszedł crack. Ja widzę inną metodę: skończyć z zabezpieczeniami antypirackimi.
czlowiekztytanuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
czlowiekztytanu2014.09.07, 02:13
HDR @ 2014.09.07 00:58  Post: 782230
lck* @ 2014.09.06 20:59  Post: 782212
Problem z piractwem można w łatwy sposób rozwiązać! Jak? Kasować zapis gry po wykryciu nielegalnej kopi w taki sposób, że gracz nie będzie miał możliwości powrotu do miejsca w którym skończył. Ale przed każdym takim losowym 'psikusem' poziom trudności powinien być z automatu ustawiany na bardzo trudny- czasami nie do przejścia ;) Wyobraźcie sobie zachwyt gracza po przejściu kilkugodzinnej misji, a potem gra ładuje się od nowa. W sieci głośno, że to znany błąd i występuję u niektórych graczy, a twórcy już pracują nad poprawką. Czekaj sobie ciulu ;D

Pamiętam, że w HL2 przeciwnicy nie reagowali na gracza po wykryciu wersji pirackiej gry.

Ale wyszedł crack, a i na to co piszesz szybko by wyszedł crack. Ja widzę inną metodę: skończyć z zabezpieczeniami antypirackimi.

ale wówczas mógłbym bezproblemowo pożyczyć grę koledze/bratu a on o zgrozo grać, a co gorsza skopiować nie płacąc biednym twórcą za ich ciężką prace i powodując ogromne straty... każdy musi mieć własną kopie!!! brak, siostra, mama, tata, pies....- powinniśmy też zacząć wieszać ludzi, za podwożenie kolegów do pracy, czy odwożenie dzieci do szkoły swoimi samochodami - przecież, jak taki kolega/dziecko jedzie naszym samochodem to w żaden sposób nie zapłacił producentom, inżynierom za ich ciężką pracę, darmozjad jeden!!! - niech sobie kupi własny samochód- każdy powinien mieć własne auto i tylko takim jeździć, bo inaczej nie płaci twórcą za ich pracę :E :E :E
szmonZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
szmon2014.09.07, 04:56
Fajnie. Zrobili takiego klona minecrafta.To naprawdę ma pomóc? :E
RafiXIIZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
RafiXII2014.09.07, 12:56
-2#73
pietrrokov @ 2014.09.06 16:54  Post: 782196


Synku... Ty przychodzisz i pierdzielisz głupoty... Chcesz kupować niedopracowane gnioty to kupuj, ja wolę sprawdzić co kupuje. Druga sprawa sam pracuje na siebie i na swoją rodzinę więc wal się na łeb...

RafiXII @ 2014.09.06 13:55  Post: 782175
pietrrokov @ 2014.09.06 13:51  Post: 782174
(...)

Po poziomie twoich wypowiedzi widać, że rodzice poświęcają ci za malo czasu. Gdyby wiedzieli co piszesz dostałbyś szlaban na komputer. Zamiast pisać bzdury ucz się synku ucz!


Synku... Ty przychodzisz i pierdzielisz głupoty... Chcesz kupować niedopracowane gnioty to kupuj, ja wolę sprawdzić co kupuje. Druga sprawa sam pracuje na siebie i na swoją rodzinę więc wal się na łeb...

Żal mi bardzo takiego dziecka z pokrzywdzonej rodziny. Chłopcze szczerze ci współczuję zmarnowanego dzieciństwa, to nie twoja wina, że taki jesteś. Rodzice pewnie źle cię traktują i wyrastasz na małego bandytę. Przykro mi, że tak wiele skrzywdzonych dzieci mamy w tym kraju.[/quote]
a mogłem zabić... (Mały bandyta (191/ 116). Z resztą moja córeczka by cię zjadła na śniadanie. Jesteś gównojadem...
HDR'oZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
HDR'o2014.09.07, 13:06
czlowiekztytanu @ 2014.09.07 02:13  Post: 782232

ale wówczas mógłbym bezproblemowo pożyczyć grę koledze/bratu a on o zgrozo grać, a co gorsza skopiować nie płacąc biednym twórcą za ich ciężką prace i powodując ogromne straty... każdy musi mieć własną kopie!!! brak, siostra, mama, tata, pies....- powinniśmy też zacząć wieszać ludzi, za podwożenie kolegów do pracy, czy odwożenie dzieci do szkoły swoimi samochodami - przecież, jak taki kolega/dziecko jedzie naszym samochodem to w żaden sposób nie zapłacił producentom, inżynierom za ich ciężką pracę, darmozjad jeden!!! - niech sobie kupi własny samochód- każdy powinien mieć własne auto i tylko takim jeździć, bo inaczej nie płaci twórcą za ich pracę :E :E :E

A to prawda :( Zatem przepraszam :(
konkuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
konku2014.09.07, 16:27
-4#75
czlowiekztytanu @ 2014.09.07 02:13  Post: 782232
HDR @ 2014.09.07 00:58  Post: 782230
(...)

Ale wyszedł crack, a i na to co piszesz szybko by wyszedł crack. Ja widzę inną metodę: skończyć z zabezpieczeniami antypirackimi.

ale wówczas mógłbym bezproblemowo pożyczyć grę koledze/bratu a on o zgrozo grać, a co gorsza skopiować nie płacąc biednym twórcą za ich ciężką prace i powodując ogromne straty... każdy musi mieć własną kopie!!! brak, siostra, mama, tata, pies....- powinniśmy też zacząć wieszać ludzi, za podwożenie kolegów do pracy, czy odwożenie dzieci do szkoły swoimi samochodami - przecież, jak taki kolega/dziecko jedzie naszym samochodem to w żaden sposób nie zapłacił producentom, inżynierom za ich ciężką pracę, darmozjad jeden!!! - niech sobie kupi własny samochód- każdy powinien mieć własne auto i tylko takim jeździć, bo inaczej nie płaci twórcą za ich pracę :E :E :E

I tak dalej i tak dalej... bla bla bla... wszystko pięknie dopóki sam nie zostaniesz twórcĄ i zaczniesz rozumieć czemu należy płacić twórcOM oraz czym rożni się piractwo od zgodnego z prawem rozporządzania zakupionymi dobrami. ;-)
HDR @ 2014.09.07 13:06  Post: 782264

A to prawda :(

Aha - tylko ta ostatnia, góralska.
McMenelZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
McMenel2014.09.07, 21:45
Twórca to nie dział marketingu to nie dział PR ani pedrylion pośredników. Tak jak w przypadku przemysłu muzycznego realnie zarabiają na tytułach jedynie pośrednicy a nie sam twórca. Dlatego wspieram częściej swoim portfelem niezależne produkcje zaś te AAA zwykle olewam lub testuje przez 2 dni. Jeżeli się spodobają to kupuje. Powinna istnieć zasada jak w wielu MMO ( nawet tych z abonamentem ). Czyli zapłata za grę po wcześniejszym zapoznaniu się z tytułem przez niewielki okres czasu. Kiedyś nazywało się to wersja demonstracyjna bądź też model Shareware też by się sprawdził.
czlowiekztytanuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
czlowiekztytanu2014.09.07, 22:20
konku @ 2014.09.07 16:27  Post: 782298
czlowiekztytanu @ 2014.09.07 02:13  Post: 782232
(...)

ale wówczas mógłbym bezproblemowo pożyczyć grę koledze/bratu a on o zgrozo grać, a co gorsza skopiować nie płacąc biednym twórcą za ich ciężką prace i powodując ogromne straty... każdy musi mieć własną kopie!!! brak, siostra, mama, tata, pies....- powinniśmy też zacząć wieszać ludzi, za podwożenie kolegów do pracy, czy odwożenie dzieci do szkoły swoimi samochodami - przecież, jak taki kolega/dziecko jedzie naszym samochodem to w żaden sposób nie zapłacił producentom, inżynierom za ich ciężką pracę, darmozjad jeden!!! - niech sobie kupi własny samochód- każdy powinien mieć własne auto i tylko takim jeździć, bo inaczej nie płaci twórcą za ich pracę :E :E :E

I tak dalej i tak dalej... bla bla bla... wszystko pięknie dopóki sam nie zostaniesz twórcĄ i zaczniesz rozumieć czemu należy płacić twórcOM oraz czym rożni się piractwo od zgodnego z prawem rozporządzania zakupionymi dobrami. ;-)

sęk w tym, że jestem twórcą, a dokładnie to programistą i za pracę płaci mi pracodawca, a jakbyś nie wiedział to twórcy nie otrzymują zysków np. ze sprzedaży płyt muzycznych, czyli według twojej teorii piractwo jest tak samo złe, jak kupowanie w sklepach oryginalnych płyt z muzyką, bo nie płacisz twórcom, zgadza się?

czym rożni się piractwo od zgodnego z prawem rozporządzania zakupionymi dobrami.

a czy ja coś o piractwie wspomniałem? problem w tym, że dzisiaj koncerny/stowarzyszenia i inne mafie za pirata mają każdego, kto kupił używkę, pożyczył od kolegi/brata/siostry/itp., nagrał kawałek z radia/TV itp. argumentując właśnie tym, że korzysta z produktu nie płacąc twórcom ;) (nawet jeśli jest to w 100% legalne - ale co tam prawo - ich licencja powinna być ponad wszelkim prawem ;) ) - dziwne, że praktycznie ze wszystkimi rzeczami tak jest - od samochodów przez częścikomputerowe po garnki, tylko ci biedni twórcy (a raczej my? cóż ja się odcinam od tych oszołomów), mają jakieś wielkie problemy z tego powodu...
konkuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
konku2014.09.08, 17:58
-2#78
czlowiekztytanu @ 2014.09.07 22:20  Post: 782342

sęk w tym, że jestem twórcą, a dokładnie to programistą i za pracę płaci mi pracodawca, a jakbyś nie wiedział to twórcy nie otrzymują zysków np. ze sprzedaży płyt muzycznych, czyli według twojej teorii piractwo jest tak samo złe, jak kupowanie w sklepach oryginalnych płyt z muzyką, bo nie płacisz twórcom, zgadza się?

Jak długo popracujesz u tego swojego pracodawcy i czyje stanowisko zredukują gdy się okaże, że nikt nie kupuje twojego programu? Nikt nie potrzebuje twoich rozwiązań bo sobie je ściąga za darmo z tego czy innego serwisu warezowego. ;-) Nie ściąga (powiesz zapewne) bo np. tworzysz dla/obsługujesz firmy? Ano nie - bo piractwo jest ścigane. Gdyby nie było co zrobiliby twoi klienci? ;-)
Ponadto sęk w tym, że skoro się odwołałeś do przykładu płyt muzycznych to powinieneś pamiętać, że wysokość tantiem to sprawa ściśle powiązana np ze sprzedażą albumu/ singla itd. Płyta się nie sprzedaje bo ściągamy mp3 - to i artysta/twórca kasy nie dostaje bo komu się opłaci podpisać z nim umowę i mu płacić? Proste.

a czy ja coś o piractwie wspomniałem? problem w tym, że dzisiaj koncerny/stowarzyszenia i inne mafie za pirata mają każdego, kto kupił używkę, pożyczył od kolegi/brata/siostry/itp., nagrał kawałek z radia/TV itp.

Bzdura i dobrze o tym wiesz.

argumentując właśnie tym, że korzysta z produktu nie płacąc twórcom ;)

A płaci? Czy zakup jednego biletu np na przedstawienie uprawnia dożywotnio na wchodzenie do teatru gdy grana jest sztuka której tytuł widnieje na bilecie? Czemu takiego przykładu nikt nie widzi tylko te nieszczęsne samochody i garnki...

(nawet jeśli jest to w 100% legalne - ale co tam prawo - ich licencja powinna być ponad wszelkim prawem ;) ) -

Licencja jest tak konstruowana by nie naruszać prawa. Przeczytaj jako przykład Steamową. Zmiana prawa UE spowodowała zmianę zapisów licencji. Możesz się zgodzić korzystać albo odrzucić i dać sobie spokój. Akceptacja jej nie jest obowiązkiem..

dziwne, że praktycznie ze wszystkimi rzeczami tak jest - od samochodów przez częścikomputerowe po garnki, tylko ci biedni twórcy (a raczej my? cóż ja się odcinam od tych oszołomów), mają jakieś wielkie problemy z tego powodu...

Nie ze wszystkimi a przykłady podobne do teatru można mnożyć. Tyko jak znam tego typu dyskusje (a wiek w profilu mam prawdziwy) to sadzę, że nie ma po co. Pozdrawiam.
czlowiekztytanuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
czlowiekztytanu2014.09.08, 20:07

Jak długo popracujesz u tego swojego pracodawcy i czyje stanowisko zredukują gdy się okaże, że nikt nie kupuje twojego programu? Nikt nie potrzebuje twoich rozwiązań bo sobie je ściąga za darmo z tego czy innego serwisu warezowego. ;-) Nie ściąga (powiesz zapewne) bo np. tworzysz dla/obsługujesz firmy? Ano nie - bo piractwo jest ścigane. Gdyby nie było co zrobiliby twoi klienci?

Mało prawdopodobne, bo większość osób, która ściągnęła i tak by nie kupiła, a skoro twierdzisz to wyjaśnij mi zagadkę, której nikt mi tutaj jeszcze nie wyjaśni, a pytałem wiele razy - skoro piractwo powoduje takie ogromne straty to dlaczego np. takie SIM CIty sprzedało się gorzej, niż np. taki namiętnie piracony Crysis, czy masa innych gier? - przecież sim city nie złamano(ok złamano częściowo, ale crack nie wyciekł żaden) więc zgodnie z waszą teorią sprzedaż powinna iść w dziesiątkach milionach kopii, a nie marne 2 - nawet dodatek do Crysis'a sprzedał się w 1,5 ;)
A jeśli firma upadnie, będzie trzeba ciąć koszty to raczej z racji gównianego softu/usług, a nie piractwa - zawsze ktoś jest winny tylko nie my sami

A tak po za tym to, czy ja pisałem coś o piractwie? - pytam ponownie - głównie żaliłem się na ograniczenia normalnego gospodarowania zakupionym dobrem

Bzdura i dobrze o tym wiesz.

poważnie? to masz:
http://www.dobreprogramy.pl/Uzywane-gry-ok...News,30183.html
http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=62058

Z mojego punktu widzenia milion ludzi gra w moją produkcję bez płacenia ani centa. W związku z tym, z moich kalkulacji wynika, że jako szef studia Quantic Dream straciłem między pięć a dziesięć milionów euro z powodu rynku używanych gier,”

do listy dorzuć wszelkie DRM'y, które rzadko kiedy coś dają (poza ograniczeniem legalnego usera ofc ;) ), czy chociażby jakże przyjazne system DRM, który miał być w XBox one ;) czekam na kontrargumenty w tej sprawie ;)


A płaci? Czy zakup jednego biletu np na przedstawienie uprawnia dożywotnio na wchodzenie do teatru gdy grana jest sztuka której tytuł widnieje na bilecie? Czemu takiego przykładu nikt nie widzi tylko te nieszczęsne samochody i garnki...

pewnie dlatego, że przykład jest z głębokiej dupy wzięty ;)
teatr - usługa,
gra - produkt, podobnie jak samochód, garnki
jak kupujesz bilet to owszem - ten zasrany kawałek papieru jest twój do usranej śmierci
zresztą jeśli gra ma jakiś system subskrypcji, jest czasowa itp.. itd. to jest o tym mowa - i wtedy to jest usługa, podobnie jak ten teatr - a ja tutaj mówię o grach, które są produktami, często nawet bez multi, niestety twórcy znaleźli na to sprytne obejście łącząc produkt będący grą z usługami typu steam ;) no i czyniąc z multi usługę - kiedyś serwery hostowało się samemu i efekt taki, że działą on do dziś, a w nowszych - no cóż módl się ;)
w dziedzinie softu też masz wiele programów, które w większością usługami, albo bez nich są po prostu bezużyteczne (tak jak sam fizyczny, papierowy bilet, bez tego do czego uprawnia)- np. jakieś menadżery archiwizacji plików - program, który wysyła pliki na serwer usługodawcy (który sam w sobie, bez usługi archiwizacji plików, można o kant dupy rozbić) i usługa przechowywania plików - czujesz różnicę? - w przypadku gry (o ile tonie jest jakiś abonent itp.) płacisz za produkt jakim jest licencja i kopia oprogramowania, a nie TYLKO usługę
tak więc wyjaśnij mi, czemu jest OK jeśli kilka osób korzysta np. z jednego samochodu, ale z jednej gry już nie?


Licencja jest tak konstruowana by nie naruszać prawa. Przeczytaj jako przykład Steamową. Zmiana prawa UE spowodowała zmianę zapisów licencji. Możesz się zgodzić korzystać albo odrzucić i dać sobie spokój. Akceptacja jej nie jest obowiązkiem..

hahahah padłem - to zajrzyj do dowolnej licencji gry dzisiaj i ujrzysz w niej zapis - 'zakaz odsprzedaży' - nawet na niektórych nośnikach znajdziesz coś takiego - co jest niezgodne z prawem na terenie UE, czy chociażby art. 51 praw autorskich - a same przepisy wcale się nie zmieniły - po prostu, tylko wcześniej nie było podobnych spraw i nie było pewności, co do interpretacji - polecam przeczytanie pełnego uzasadnienia wyroku w sprawie usedsoft vs oracle...
i przeczytaj drogie dziecko jeszcze raz mój post - nie matam żadnego błagania o pomoc cioci UE o to, że zły steam, czy źli developerzy oferują niewystarczająco dobre produkty - narzekanie jest na próbę ograniczenia ustawowych praw, które nabywamy (i nie tylko o soft chodzi, o filmy, muzykę i resztę ferajny), w momencie zawarcia umowy kupna-sprzedaży, a co gorsze i wręcz niedopuszczalne próby prawnego zakazania łamania tego typu zabezpieczeń i tego typu czynności

Nie ze wszystkimi a przykłady podobne do teatru można mnożyć. Tyko jak znam tego typu dyskusje (a wiek w profilu mam prawdziwy) to sadzę, że nie ma po co. Pozdrawiam.

ze wszystkimi produktami, lepiej? serio musisz mieć bardzo niskie IQskoro o takich rzeczach mówić trzeba i skoro nie odróżniasz produktu od usługi, to faktycznie nie ma co z tobą toczyć dyskusji, tym bardziej że nie znasz, ani najczęstszych zapisów w licencjach, ani regulacji prawnych (min. 4 kraje, chociaż ty nawet w swoim nie znasz hehe, więc czego ja tutaj wymagam ;) ) - o historii piractwa pewnie też wiesz niewiele, no i czytanie ze zrozumiem leży i kwiczy - nie ma co z tobą dyskutować -
konkuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
konku2014.09.08, 21:13
-1#80
czlowiekztytanu @ 2014.09.08 20:07  Post: 782618

Mało prawdopodobne, bo większość osób, która ściągnęła i tak by nie kupiła, a skoro twierdzisz to wyjaśnij mi zagadkę, której nikt mi tutaj jeszcze nie wyjaśni, a pytałem wiele razy - skoro piractwo powoduje takie ogromne straty to dlaczego np. takie SIM CIty sprzedało się gorzej, niż np. taki namiętnie piracony Crysis, czy masa innych gier? - przecież sim city nie złamano(ok złamano częściowo, ale crack nie wyciekł żaden) więc zgodnie z waszą teorią sprzedaż powinna iść w dziesiątkach milionach kopii, a nie marne 2 - nawet dodatek do Crysis'a sprzedał się w 1,5 ;)
A jeśli firma upadnie, będzie trzeba ciąć koszty to raczej z racji gównianego softu/usług, a nie piractwa - zawsze ktoś jest winny tylko nie my sami

Gdyby nie ściganie piractwa NIKT by nie kupił twoich wypocin. Absolutnie NIKT. Żadna firma mogąc mieć coś za darmo nie dałaby złamanego grosza za twoje siedzenie przy klawiaturze. Przykład Crysis vs Sim city jest tak samo trafiony jak porównanie sprzedaży batoników Snickers vs Mars. To, że ktoś, większa lub mniejsza grupa lubi jedno nie oznacza, że stoją za tym jakieś uniwersalne wartości czy tez nie stanowi to podstawy do wyciągania tak daleko idących wniosków jakie starasz się insynuować.

A tak po za tym to, czy ja pisałem coś o piractwie? - pytam ponownie - głównie żaliłem się na ograniczenia normalnego gospodarowania zakupionym dobrem

Zaraz zaraz - czy ty dobrze rozumiesz jakie niby to dobro zakupiłeś? Otrzymałeś jedynie licencję na użytkowanie a nie prawa do rozporządzania egzemplarzem gry (pracujesz jako 'programista' i taka wtopa? No nie wierzę). Na to przecież się tak żalisz. Zapominasz, że ta licencja, jak i sama gra to nie obowiązkowy element twojej rzeczywistości. Po co się żalić - wydaj pieniądze na coś pożyteczniejszego, mniej frustrującego, skoro tak cie to akurat boli.

Ani słowa o tym, że korzystanie z używek to piractwo tylko o tym jak dev chcą ograniczyć ich udział w rynku by zwiększyć swoje przychody. A więc?

do listy dorzuć wszelkie DRM'y, które rzadko kiedy coś dają (poza ograniczeniem legalnego usera ofc ;) ), czy chociażby jakże przyjazne system DRM, który miał być w XBox one ;) czekam na kontrargumenty w tej sprawie ;)

Wybieram te DRM które mi odpowiadają. Gdyby żaden mi nie odpowiadał nie decydowałbym się na żaden. Proste. Reszta mnie nie obchodzi (w tym i XBox bo nie trawię konsol w ogólności). Koniec kontrargumentów. Czemu ciągle tacy jak ty zapominają, ze jeżeli nie odpowiada im np steam to nie ma obowiązku posiadania go na komputerze. Jeżeli nie chcesz zielonego auta to ok, ale jakie logiczne przesłanki stoją za tym, ze się burzysz, że ktoś je produkuje w takim kolorze? Przecież to głupota. Idź tam, gdzie sprzedają pojazdy w twoim ulubionym kolorze.

pewnie dlatego, że przykład jest z głębokiej dupy wzięty ;)
teatr - usługa,
gra - produkt,

Bzdury. Sprawdź czym są usługi.


jak kupujesz bilet to owszem - ten zasrany kawałek papieru jest twój do usranej śmierci
zresztą jeśli gra ma jakiś system subskrypcji, jest czasowa itp.. itd. to jest o tym mowa - i wtedy to jest usługa, podobnie jak ten teatr - a ja tutaj mówię o grach, które są produktami, często nawet bez multi, niestety twórcy znaleźli na to sprytne obejście łącząc produkt będący grą z usługami typu steam ;) no i czyniąc z multi usługę - kiedyś serwery hostowało się samemu i efekt taki, że działą on do dziś, a w nowszych - no cóż módl się ;)

Oho! Gul widzę skacze - tyle użyłeś słówek z ekskrementami. ;-) Spokojnie. Tak - gry to tez może być działalność usługowa i nikt nie zabroni wydawcom w ten sposób jeje kwalifikować. Mogą dzięki temu dodatkowo zarabiać? Mogą - ich prawo. Twoje prawo to wypiąć się na nich. I koniec twoich jęków i narzekań.


w dziedzinie softu też masz wiele programów, które w większością usługami, albo bez nich są po prostu bezużyteczne (tak jak sam fizyczny, papierowy bilet, bez tego do czego uprawnia)- np. jakieś menadżery archiwizacji plików - program, który wysyła pliki na serwer usługodawcy (który sam w sobie, bez usługi archiwizacji plików, można o kant dupy rozbić) i usługa przechowywania plików - czujesz różnicę? - w przypadku gry (o ile tonie jest jakiś abonent itp.) płacisz za produkt jakim jest licencja i kopia oprogramowania, a nie TYLKO usługę

Usługą jest możliwość korzystania z dóbr kultury jakimi są gry. Doświadczasz rozrywki tak samo jak w teatrze/kinie/lunaparku. Ponadto nie dostajesz teraz w zbyt wielu miejscach gier w formie 'licencja i kopia oprogramowania' a właśnie usługa. Jest to zwykle zawarte w licencji która musisz zaakceptować by w grę zagrać. Kliknij 'nie' i problem z głowy. ;-)

tak więc wyjaśnij mi, czemu jest OK jeśli kilka osób korzysta np. z jednego samochodu, ale z jednej gry już nie?

Z takiego samego z jakiego na jeden bilet nie wejdzie do kina 10 osób ale do jednej taksówki możesz zładować się z kolegami i zapłacić na spółkę. To całkiem inne sprawy i nie ma tu żadnego dysonansu.


hahahah padłem - to zajrzyj do dowolnej licencji gry dzisiaj i ujrzysz w niej zapis - 'zakaz odsprzedaży' - nawet na niektórych nośnikach znajdziesz coś takiego - co jest niezgodne z prawem na terenie UE, czy chociażby art. 51 praw autorskich - a same przepisy wcale się nie zmieniły - po prostu, tylko wcześniej nie było podobnych spraw i nie było pewności, co do interpretacji - polecam przeczytanie pełnego uzasadnienia wyroku w sprawie usedsoft vs oracle...

Zaglądałem. W żadnym miejscu regulamin steam nie łamie zapisów pozwalających na odsprzedaż posiadanych egzemplarzy gier.



owszem skoro nie odróżniasz produktu od usługi, to faktycznie nie ma co z tobą toczyć dyskusji, tym bardziej że nie znasz, ani najczęstszych zapisów w licencjach, ani regulacji prawnych - o historii piractwa pewnie też wiesz niewiele, no i czytanie ze zrozumiem leży i kwiczy - nie ma co z tobą dyskutować -

No wlane mam wrażenie dokładnie odwrotne. Skoro ktoś sprzedaje swoja grę (swój PRODUKT) jako usługę to co ty masz do gadania czy interpretowania? Pojęczysz, pojęczysz i tyle twego. Bez odbioru bo figę o mnie wiesz a wypisujesz bzdury od których w każdej inteligentnej głowie pojawiają się charakterystyczne ostrzeżenia sugerujące by omijać cię z daleka. Zero postów, konto ma miesiąc, zaświadczenie o zdaniu egzaminu gimnazjalnego odbierze w czerwcu a pozjadał wszystkie rozumy. No gjenijusz nomralnie. Ciało piraciku. ;-)
Zaloguj się, by móc komentować