Grałem w baldury, icewind dale i torment, miały klimat, niesamowicie epicką fabułę, postaci i ciekawie się walczyło mimo tego izometrycznego rzutu, który jest do pupy. Grałem w eldersów, to dopiero jest epic, niesamowity świat i to zwiedzanie ruin, czy krypt, mniejsza o system rpg, bo ten jest prosty i zręcznościowy typowo.
Tego larian nie wziąłem na ząb, bo pochlebne opinie mnie nie przekonują dzisiaj i przy pierwszej odsłonie do tego izometrycznego widoku, grafika jak w diablo i tu jest właśnie problem, czy to taki cień blizzarda czy troche szersza fabuła.
Pierwszą część jeszcze jakiś czas temu męczyłem, prawdziwy majstersztyk. Nowe divinity jest nr1 na Steam od tygodnia, na złość wielkim złym korpo co wiedzą lepiej w co ludzie chcą grać
Właściwie już w dniu premiery zwróciły się koszty produkcji gry (ok. 4 mln dolarów), a może nawet jeszcze przed nią (z racji Steam Early Access, którym był również sporym dofinansowaniem w trakcie etapu produkcyjnego). W każdym razie po trzech dniach gra już zarobiła ładną sumkę (sprzedało się ponad 160 tys. kopii), a stosunkowo wysoka sprzedaż nadal się utrzymuje (vide pierwsze miejsce na Steamie).
Więcej w sumie mówiło się o Wasteland 2, który ma wyjść za nieco ponad miesiąc, ale chyba trudno będzie przebić jakościowo nowe Divinity. Więcej spodziewam się po Obsidianie i Pillars of Eternity (beta dla wspierających grę na Kickstarterze za miesiąc - pełna wersja pod koniec roku).
Jest niezwykle ciekawym zjawiskiem, że błedów w aaa syfie jak skyrim autor nie widzi ( w recenzji skyrima tego samego autora oczywiście nie wspomniano o błędach związanych z fizyką, błędach w skryptach questów uniemożliwiających ich ukończenie, zawieszaniu się gry tudzież wychodzeniu do windowsa na różnych konfiguracjach - część z tych problemów nigdy przez beth nie naprawiona. Musieli to zrobić modderzy. ) ale grze indie błędy trzeba wytknąć!
Gra za 5,5 mln dolarów - oh bugi
Gra za 100+ mln dolarów - bugi wywalające do pulpitu? nie wypada o nich pisać w recenzji gry od beth.
Podwójne standardy na pclabie są jak widzę w modzie.
Gdzieś już widziałem podobne grafiki.... a już wiem, w Neverwinters Night 2. Inna rzecz, że gry z widokiem izo vel boskim nie przetrwają u mnie zbyt długo.
Właśnie sprawdziłem, dalej nr 1 na Steam. Już widzę jak analitycy dużych wydawców drapią się po głowach, przecież gatunek martwy i nikt tego nie kupi, ludzie już w takie gry nie grają, to nie jest cinematic experience
Kumple już w to grają i są zachwyceni a to żadni fani serii, ja sobie obiecałem że polecę po kolei wszystkie części, a to potrwa wieki
Jest może ktoś, kto już kupił i gra?
Swego czasu graliśmy z kumplami w Divine Divinity (1sza część) i to kurde są fajne wspomnienia, codzienna emocjonująca gadka, kto, gdzie, doszedł, jaki poboczny quest warto zrobić, wspólne śrubowanie 'buildu' postaci... Po prostu totalnie zajarane tematem chłopaki
Dlatego też zastanawiam się - czy też mam mega wątpliwości - co do WALKI TUROWEJ w najnowszej części. Da się to przełknąć? Nie jest jakoś mega dziwnie w porównaniu do poprzednich części? Tamte latały w czasie rzeczywistym, a tu taka zmiana...
Właśnie sprawdziłem, dalej nr 1 na Steam. Już widzę jak analitycy dużych wydawców drapią się po głowach, przecież gatunek martwy i nikt tego nie kupi, ludzie już w takie gry nie grają, to nie jest cinematic experience
Analitycy dużych wydawców drapią się po głowach zastanawiając się, po co jeszcze wydają gry na pecety, skoro nawet słabe tytuły konsolowe sprzedają się w znacznie większych ilościach.
Gra się wybornie, dawno mnie tak nic nie wciagnelo, ale jestem z pokolenia 'tych starszych' graczy, ktorzy sie zagrywali w Planescape Torment, czy Baldur's Gate. Na pewno gra nie przypasuje kazdemu, dodatkowo interfejs jest miejscami troche irytujacy, ale da sie przywyczaic.
Gra się wybornie, dawno mnie tak nic nie wciagnelo, ale jestem z pokolenia 'tych starszych' graczy, ktorzy sie zagrywali w Planescape Torment, czy Baldur's Gate. Na pewno gra nie przypasuje kazdemu, dodatkowo interfejs jest miejscami troche irytujacy, ale da sie przywyczaic.
Ciężko o lepszą rekomendacje, sam chyba sobie zagram
Choć na hdd jeszcze d3 i teraz dodatek do niego. Dodatku nie przeszedłem oddechciało mi się w niego grać po 15minutach.
'Jest niezwykle ciekawym zjawiskiem, że błedów w aaa syfie jak skyrim autor nie widzi ( w recenzji skyrima tego samego autora oczywiście nie wspomniano o błędach związanych z fizyką, błędach w skryptach questów uniemożliwiających ich ukończenie, zawieszaniu się gry tudzież wychodzeniu do windowsa na różnych konfiguracjach - część z tych problemów nigdy przez beth nie naprawiona. Musieli to zrobić modderzy. ) ale grze indie błędy trzeba wytknąć!'
Proponuję z grania na kalkulatorze przerzucić się na granie na komputerze. Przy ponad 400 godzinach w Skyrimie Legendary na całkiem nieświeżej konfiguracji (C2D) i Windowsie 7 zainstalowanym ze 3 lata i 2 karty graficzne wcześniej, miałem 0 'wyjść do pulpitu', a z błędów zapamiętałem jedynie znikające itemy na niektórych stojakach, dlatego bezpieczniej było ich nie używać. Nie muszę chyba dodawać, że żadnych g..nianych 'modów' nie instalowałem, pewnie dlatego nie miałem problemów ze stabilnością i quest-breaking bugów. Wiem, że internetowi hejterzy najbardziej lubują się w opluwaniu tego co się naprawdę udało, ale warto zachować jakiś umiar, a nazywanie Lariana 'indie' tylko dlatego że żebrali o pieniądze to grube przegięcie, tacy z nich 'indie' jak z CDP Red.
'Jest niezwykle ciekawym zjawiskiem, że błedów w aaa syfie jak skyrim autor nie widzi ( w recenzji skyrima tego samego autora oczywiście nie wspomniano o błędach związanych z fizyką, błędach w skryptach questów uniemożliwiających ich ukończenie, zawieszaniu się gry tudzież wychodzeniu do windowsa na różnych konfiguracjach - część z tych problemów nigdy przez beth nie naprawiona. Musieli to zrobić modderzy. ) ale grze indie błędy trzeba wytknąć!'
Proponuję z grania na kalkulatorze przerzucić się na granie na komputerze. Przy ponad 400 godzinach w Skyrimie Legendary na całkiem nieświeżej konfiguracji (C2D) i Windowsie 7 zainstalowanym ze 3 lata i 2 karty graficzne wcześniej, miałem 0 'wyjść do pulpitu', a z błędów zapamiętałem jedynie znikające itemy na niektórych stojakach, dlatego bezpieczniej było ich nie używać. Nie muszę chyba dodawać, że żadnych g..nianych 'modów' nie instalowałem, pewnie dlatego nie miałem problemów ze stabilnością i quest-breaking bugów. Wiem, że internetowi hejterzy najbardziej lubują się w opluwaniu tego co się naprawdę udało, ale warto zachować jakiś umiar, a nazywanie Lariana 'indie' tylko dlatego że żebrali o pieniądze to grube przegięcie, tacy z nich 'indie' jak z CDP Red.
To też właśnie, zgadzam się z tym, co napisałeś. Ja grając w Skyrima problemów nie miałem, może kilka drobnych, w każdym razie nic poważnego, bo okazjonalnie zła kolizja obiektów to nic, co uniemożliwia dalszą grę. W Divinity jest masa rzeczy do poprawy i to jest fakt, błąd na błędzie siedzi i błędem go pogania. Jeżeli chodzi o wypolerowanie, grze Larian daleko do Skyrima, taka prawda.
Artykuł napisany tragicznie. Brak konsekwencji w opisywaniu tych samych fragmentów.
Walka zapewnia masę frajdy
i
topornej i niedokładnej walki
i jeszcze wiele innych tego typu kwiatków.
W przeciągu ostatnich kilku lat wielokrotnie grałem w nowe tytuły w których spędziłem więcej niż 50h więc ta gra nie jest jakimś unikatem w tej dziedzinie.
Dawno nie czytałem tak marnego artykułu na PCLab.pl
Za co te minusy, ślepi jesteście?
Tego larian nie wziąłem na ząb, bo pochlebne opinie mnie nie przekonują dzisiaj i przy pierwszej odsłonie do tego izometrycznego widoku, grafika jak w diablo i tu jest właśnie problem, czy to taki cień blizzarda czy troche szersza fabuła.
Więcej w sumie mówiło się o Wasteland 2, który ma wyjść za nieco ponad miesiąc, ale chyba trudno będzie przebić jakościowo nowe Divinity. Więcej spodziewam się po Obsidianie i Pillars of Eternity (beta dla wspierających grę na Kickstarterze za miesiąc - pełna wersja pod koniec roku).
Jest niezwykle ciekawym zjawiskiem, że błedów w aaa syfie jak skyrim autor nie widzi ( w recenzji skyrima tego samego autora oczywiście nie wspomniano o błędach związanych z fizyką, błędach w skryptach questów uniemożliwiających ich ukończenie, zawieszaniu się gry tudzież wychodzeniu do windowsa na różnych konfiguracjach - część z tych problemów nigdy przez beth nie naprawiona. Musieli to zrobić modderzy. ) ale grze indie błędy trzeba wytknąć!
Gra za 5,5 mln dolarów - oh bugi
Gra za 100+ mln dolarów - bugi wywalające do pulpitu? nie wypada o nich pisać w recenzji gry od beth.
Podwójne standardy na pclabie są jak widzę w modzie.
Kumple już w to grają i są zachwyceni a to żadni fani serii, ja sobie obiecałem że polecę po kolei wszystkie części, a to potrwa wieki
Już lepiej zagrać dla zabawy w Divinity Dragon Commander niż w tę odsłonę.
Swego czasu graliśmy z kumplami w Divine Divinity (1sza część) i to kurde są fajne wspomnienia, codzienna emocjonująca gadka, kto, gdzie, doszedł, jaki poboczny quest warto zrobić, wspólne śrubowanie 'buildu' postaci... Po prostu totalnie zajarane tematem chłopaki
Dlatego też zastanawiam się - czy też mam mega wątpliwości - co do WALKI TUROWEJ w najnowszej części. Da się to przełknąć? Nie jest jakoś mega dziwnie w porównaniu do poprzednich części? Tamte latały w czasie rzeczywistym, a tu taka zmiana...
Analitycy dużych wydawców drapią się po głowach zastanawiając się, po co jeszcze wydają gry na pecety, skoro nawet słabe tytuły konsolowe sprzedają się w znacznie większych ilościach.
Ciężko o lepszą rekomendacje, sam chyba sobie zagram
Choć na hdd jeszcze d3 i teraz dodatek do niego. Dodatku nie przeszedłem oddechciało mi się w niego grać po 15minutach.
Evil Island to był mój ulubiony RPG, wolałem od BGII.
hehehe
smutna prawda o dzisiejszych graczach
Proponuję z grania na kalkulatorze przerzucić się na granie na komputerze. Przy ponad 400 godzinach w Skyrimie Legendary na całkiem nieświeżej konfiguracji (C2D) i Windowsie 7 zainstalowanym ze 3 lata i 2 karty graficzne wcześniej, miałem 0 'wyjść do pulpitu', a z błędów zapamiętałem jedynie znikające itemy na niektórych stojakach, dlatego bezpieczniej było ich nie używać. Nie muszę chyba dodawać, że żadnych g..nianych 'modów' nie instalowałem, pewnie dlatego nie miałem problemów ze stabilnością i quest-breaking bugów. Wiem, że internetowi hejterzy najbardziej lubują się w opluwaniu tego co się naprawdę udało, ale warto zachować jakiś umiar, a nazywanie Lariana 'indie' tylko dlatego że żebrali o pieniądze to grube przegięcie, tacy z nich 'indie' jak z CDP Red.
Proponuję z grania na kalkulatorze przerzucić się na granie na komputerze. Przy ponad 400 godzinach w Skyrimie Legendary na całkiem nieświeżej konfiguracji (C2D) i Windowsie 7 zainstalowanym ze 3 lata i 2 karty graficzne wcześniej, miałem 0 'wyjść do pulpitu', a z błędów zapamiętałem jedynie znikające itemy na niektórych stojakach, dlatego bezpieczniej było ich nie używać. Nie muszę chyba dodawać, że żadnych g..nianych 'modów' nie instalowałem, pewnie dlatego nie miałem problemów ze stabilnością i quest-breaking bugów. Wiem, że internetowi hejterzy najbardziej lubują się w opluwaniu tego co się naprawdę udało, ale warto zachować jakiś umiar, a nazywanie Lariana 'indie' tylko dlatego że żebrali o pieniądze to grube przegięcie, tacy z nich 'indie' jak z CDP Red.
To też właśnie, zgadzam się z tym, co napisałeś. Ja grając w Skyrima problemów nie miałem, może kilka drobnych, w każdym razie nic poważnego, bo okazjonalnie zła kolizja obiektów to nic, co uniemożliwia dalszą grę. W Divinity jest masa rzeczy do poprawy i to jest fakt, błąd na błędzie siedzi i błędem go pogania. Jeżeli chodzi o wypolerowanie, grze Larian daleko do Skyrima, taka prawda.
W przeciągu ostatnich kilku lat wielokrotnie grałem w nowe tytuły w których spędziłem więcej niż 50h więc ta gra nie jest jakimś unikatem w tej dziedzinie.
Dawno nie czytałem tak marnego artykułu na PCLab.pl