Artykuł napisany tragicznie. Brak konsekwencji w opisywaniu tych samych fragmentów.
Walka zapewnia masę frajdy
i
topornej i niedokładnej walki
i jeszcze wiele innych tego typu kwiatków.
W przeciągu ostatnich kilku lat wielokrotnie grałem w nowe tytuły w których spędziłem więcej niż 50h więc ta gra nie jest jakimś unikatem w tej dziedzinie.
Dawno nie czytałem tak marnego artykułu na PCLab.pl
Fanom gatunku potyczki sprawiają frajdę, ale są niedopracowane (toporne itp.)... i tak się sprawy mają na dzień dzisiejszy, to jest fakt. Ale jedno nie wyklucza drugiego przecież. Gdybym to przemilczał to ktoś by mi zaraz wypomniał, że jaram się niewypolerowaną walką.
D:OS w swojej klasie unikatem nie jest, ale w dobie gier sześcio- albo ośmiogodzinnych - jak najbardziej.
Artykuł napisany tragicznie. Brak konsekwencji w opisywaniu tych samych fragmentów.
(...)
i
(...)
i jeszcze wiele innych tego typu kwiatków.
W przeciągu ostatnich kilku lat wielokrotnie grałem w nowe tytuły w których spędziłem więcej niż 50h więc ta gra nie jest jakimś unikatem w tej dziedzinie.
Dawno nie czytałem tak marnego artykułu na PCLab.pl
Fanom gatunku potyczki sprawiają frajdę, ale są niedopracowane (toporne itp.)... i tak się sprawy mają na dzień dzisiejszy, to jest fakt. Ale jedno nie wyklucza drugiego przecież. Gdybym to przemilczał to ktoś by mi zaraz wypomniał, że jaram się niewypolerowaną walką.
D:OS w swojej klasie unikatem nie jest, ale w dobie gier sześcio- albo ośmiogodzinnych - jak najbardziej.
Ale co mas zna myśli przez 'toporne'? Że są mniej dynamiczne niż w przypadku gier akcji? Że są mniej dynamiczne niż w przypadku ger H&S? Czy też że np. trzeba klikać kilka razy by 'bohater' wykonał dane polecenie, ponieważ po pierwszym nie zareagował itp.?
Fanom gatunku potyczki sprawiają frajdę, ale są niedopracowane (toporne itp.)... i tak się sprawy mają na dzień dzisiejszy, to jest fakt. Ale jedno nie wyklucza drugiego przecież. Gdybym to przemilczał to ktoś by mi zaraz wypomniał, że jaram się niewypolerowaną walką.
D:OS w swojej klasie unikatem nie jest, ale w dobie gier sześcio- albo ośmiogodzinnych - jak najbardziej.
Ale co mas zna myśli przez 'toporne'? Że są mniej dynamiczne niż w przypadku gier akcji? Że są mniej dynamiczne niż w przypadku ger H&S? Czy też że np. trzeba klikać kilka razy by 'bohater' wykonał dane polecenie, ponieważ po pierwszym nie zareagował itp.?
Dynamika fazy walki swoją drogą, w turówkach akcja nie dzieje się w czasie rzeczywistym i to jest OK, bo jest taktyka i planowanie. Nie chodzi mi nawet o porównanie do gier akcji, bo nie ma to za bardzo sensu. Ale z klikaniem trafiłeś, m. in. o to mi chodzi, pisałem. Ale też o ogólny feeling. Nie wiem, czy ma to związek z optymalizacją czy czymkolwiek innym. Po prostu czuć, że w D:OS jest ociężałe to wszystko, postacie się wloką podczas poruszania w fazie starcia, a wyznaczenie miejsca ich ruchu jest mało precyzyjne. Są turówki, w których towarzystwo się szybciej zbiera do akcji, a gracz ma nad nim większą kontrolę. To nie jest czepialstwo na siłę, bo jako fan zabawy z podziałem na tury jestem w stanie to przeboleć. Ale taki stan rzeczy ma miejsce, po prostu trzymam się faktów. Tak też napisałem w materiale.
Proponuję z grania na kalkulatorze przerzucić się na granie na komputerze. Przy ponad 400 godzinach w Skyrimie Legendary na całkiem nieświeżej konfiguracji (C2D) i Windowsie 7 zainstalowanym ze 3 lata i 2 karty graficzne wcześniej, miałem 0 'wyjść do pulpitu', a z błędów zapamiętałem jedynie znikające itemy na niektórych stojakach, dlatego bezpieczniej było ich nie używać. Nie muszę chyba dodawać, że żadnych g..nianych 'modów' nie instalowałem, pewnie dlatego nie miałem problemów ze stabilnością i quest-breaking bugów. Wiem, że internetowi hejterzy najbardziej lubują się w opluwaniu tego co się naprawdę udało, ale warto zachować jakiś umiar, a nazywanie Lariana 'indie' tylko dlatego że żebrali o pieniądze to grube przegięcie, tacy z nich 'indie' jak z CDP Red.
A ja proponuję czytać ze zrozumieniem.
Tak, tak porównujmy wersje skyrima wydaną 2 lata po pierwotnej premierze która została spatchowana wielowa łatkami wydanymi przez beth. Czy skyrim w momencie premiery i pierwszych miesiącach nie miał błędów których wymieniłem? Roftmao
A dziś 3 lata po premierze forum stema aż roi się od tematów gdzie komuś coś nie działa.
Skoro Larian nie jest indie to masz ciekawą definicję indie.
Divinity OS był robiony za pieniądze wydawcy? Nie
Larian jest własnością jakiegoś wydawcy. Nie
Ergo D:OS = indie
Rozumiem że pillars of eternity to też nie indie? Wasteland 2 też nie?
Violator @ 2014.07.13 14:39
Ja grając w Skyrima problemów nie miałem, może kilka drobnych, w każdym razie nic poważnego, bo okazjonalnie zła kolizja obiektów to nic, co uniemożliwia dalszą grę. W Divinity jest masa rzeczy do poprawy i to jest fakt, błąd na błędzie siedzi i błędem go pogania. Jeżeli chodzi o wypolerowanie, grze Larian daleko do Skyrima, taka prawda.
Nie miałem bugów = bugi nie istnieją.
'błąd na błędzie siedzi i błędem go pogania'
oczywiście w przeciwieństwie do skyrima w tydzień po jego premierze, prawda?
A może porównujesz stan gry skyrim w 3 lata po premierze ze stanem D: OS w tydzień po premierze?
Szkoda, że autor nie wspomniał nic o problemach CDP ze spolszczeniem i jego odłożeniem na sierpień/wrzesień. No cóż, tak czy inaczej ja pogram chwilę aby zobaczyć jak gra wygląda i jak się gra i poczekam na tą polonizację i mam nadzieję, że do tego czasu zostanie naprawionych jak najwięcej błędów.
oczywiście w przeciwieństwie do skyrima w tydzień po jego premierze, prawda?
A może porównujesz stan gry skyrim w 3 lata po premierze ze stanem D: OS w tydzień po premierze?
Zacznijmy od tego, że nic nie porównuję, Ty się wziąłeś za porównania i wspominasz Skyrima. Nigdzie nie pisałem, że ten tytuł jest wolny od błędów, to sobie sam też dopowiedziałeś. Krótka piłka: ja dostaję grę od dystrybutora, gram, piszę materiał i wystawiam słowną ocenę. Jeżeli mnie coś razi to o tym wspominam, a jeżeli nie... to nie. To jest tak proste. W D:OS jest sporo dużych błędów na dzień dobry, masz kilka przykładów w tekście. W Skyrim w dniu premiery ja tych porównywalnego kalibru nie napotkałem, wobec tego o nich nie wspomniałem. Przy recenzji Skyrima gdyby mi się gra wywalała, postać by szła nie tam gdzie chcę, albo, o zgrozo, kawałki kodu mi latały po ekranie to bym tego nie chował do szuflady. Ale nie zamierzam pisać o tym, czego nie doświadczyłem i czepianie się mnie o to to jakieś nieporozumienie, tym bardziej przytyki o podwójnych standardach. Mam swoją ocenę o wypolerowaniu gry wystawiać na podstawie opinii ludzi piszących w dziale technicznym na oficjalnym forum, czy coś? Przecież wiadomo, że tego nie zrobię.
Właśnie sprawdziłem, dalej nr 1 na Steam. Już widzę jak analitycy dużych wydawców drapią się po głowach, przecież gatunek martwy i nikt tego nie kupi, ludzie już w takie gry nie grają, to nie jest cinematic experience
Kumple już w to grają i są zachwyceni a to żadni fani serii, ja sobie obiecałem że polecę po kolei wszystkie części, a to potrwa wieki
Spokojnie, jestem pewien, że wielcy wydawcy posmarują w łapkę gdzie trzeba i ich gry nadal będą okupowały wszelkie rankingi 'Najlepsza gra RPG roku'. Takie próby dowartościowania się.
Cieszy mnie, że Divinity dobrze się sprzedaje. To pozwala wierzyć, że będzie wychodziło więcej takich dobrych gier i gatunek nie umrze śmiercią naturalną wyparty przez pseudo-RPG gry akcji w których naciskasz przycisk, żeby coś zajefajnego się wydarzyło, a całość okraszona musi być epickimi cut-scenkami, rozgrywka zaś ogłupiona do granic możliwości i prowadząca za rączkę. Wspomniane cinematic experience. Jeszcze najlepiej na konsoli i w 24fpsach (żeby doświadczenie było jeszcze bardzie filmowe).
Ciekawą wersję skyrima dostałeś od dystrybutora!
Reszta z nas dostała wersje do której pierwszy patch wyszedł w dniu premiery.
W ciągu pierwszych dwóch miesięcy kilka kolejnych, prawie każdy poprawiał stabilność z którą oczywiście nie było żadnych problemów akurat w twojej wersji.
http://www.uesp.net/wiki/Skyrimatch
Ja dostałem wersję D:OS która nie ma błędów których wymieniasz, i co teraz?
Ciekawą wersję skyrima dostałeś od dystrybutora!
Reszta z nas dostała wersje do której pierwszy patch wyszedł w dniu premiery.
W ciągu pierwszych dwóch miesięcy kilka kolejnych, prawie każdy poprawiał stabilność z którą oczywiście nie było żadnych problemów akurat w twojej wersji.
http://www.uesp.net/wiki/Skyrimatch
Ja dostałem wersję D:OS która nie ma błędów których wymieniasz, i co teraz?
Retailową, taką jak ta Twoja. Ale pomijając to i Skyrima, przede wszystkim darowałbym sobie wstawki o stronniczości i insynuacje o celowym pomijaniu tego, co niewygodne dla dystrybucji. To słabe jest. Dostatecznie jasno przedstawiłem jak to wygląda z mojej strony, a Ty z tym możesz się zgodzić albo i nie
W każdym razie to działa w dwie strony. Jakimś trafem nie natknąłeś się w D:OS na żaden z błędów, o których pisałem? Niespotykane... może po prostu tak Ci się gra podoba, że ich nie zauważasz, czyli obiektywny nie jesteś, tak? Masa ludzi w końcu pisze, że D:OS jest wspaniała i koniec. Słuchaj, cokolwiek. Też mógłbym Ci przykleić łatkę stronniczego, ale masz prawo do swojego zdania i nie zamierzam. Wszystko jasne?
Ludzie, czy naprawde porownanie do Skyrim ma sens? Co z tego, ze bugi, co z tego, ze patche, liczy sie to, czy gra wciaga, imo, a ta wciaga. Skyrima mialem dosyc po ubiciu paru smokow, gdy poznalem mechanike gry, zaczela mnie odpychac. Zrobiono duzo szumu o nic...
Kumple już w to grają i są zachwyceni a to żadni fani serii, ja sobie obiecałem że polecę po kolei wszystkie części, a to potrwa wieki
To jest chyba prequel, nic nie stoi na przeszkodzie by zacząć właśnie od tego.
Nic nie będę zaczynać, jedynkę kiedyś przeszedłem, beyond trochę pograłem ale to nie było to. Chciał bym sobie po prostu polecieć wszystkie części po kolei, szczególnie że nie pamiętam już prawie wcale fabuły i wydarzeń.
Zdaje się, że ktoś ze studia Obsidian wspomniał na oficjalnym forum, że wielcy wydawcy zainteresowali się tego typu produkcjami mniej więcej w momencie, kiedy Wasteland 2, Pillars of Eternity i Torment zakończyły zbiórkę pieniędzy na Kickstarterze. Ubisoft w międzyczasie wypuścił na świat Might and Magic X: Legacy - grę równie 'staroszkolną' (o ile nie bardziej) jak ta dziś opisywana. Dla takich wydawców wydatek takiej kwoty to dosłownie grosze w czasach, kiedy produkcje AAA potrafią kosztować setki milionów zielonych. Można na tym zarobić? Można, a że nie sprzeda się 50 milionów kopii w ciągu 24 godzin, to żaden problem - zarobek, to zarobek.
Przeglądając fora w rodzaju RPG Codex raczej nie natkniemy się na zbyt dużo informacji o błędach w grze, z czego raczej śmiało można wywnioskować (a to forum jak żadne inne wytknie wszelkie niedoróbki każdej produkcji, i to w bardzo niedyplomatyczny sposób ), że jest ich naprawdę niewiele lub nie są to rzeczy, które utrudniają bądź uniemożliwiają rozgrywkę. Najwięcej pozytywnych opinii na tym forum znajdziemy na temat... walki, która uznawana jest za najmocniejszą stronę gry.
Generalnie i tak należy przyjąć zasadę, że w grę zaraz po jej premierze... się nie gra lub robi to z pełną świadomością, że coś może nie działać jak należy. Zawsze będą błędy, których nawet tak otwarte alpha/beta testy, jak te przeprowadzane w przypadku Divinity i innych kickstarterowych produkcji nie wykażą. Przytaczany w komentarzach Skyrim też nie był od nich wolny, choć muszę przyznać, że jest to chyba najbardziej stabilna produkcja od Bethesda Game Studios.
Jeśli chodzi o grę w 'papier, nożyce, kamień', to ile się nie mylę, nie jest to mini-gra o zupełnie losowym wyniku - wpływ na każdą rundę mają punkty charyzmy danej postaci. Jeśli ktoś z Was mógłby to jednoznacznie potwierdzić lub zaprzeczyć - proszę o info.
Cieszę się, że autorowi nie przeszkadza brak wielkich strzałek informujących o tym dokąd gracz ma się udać. Nigdy nie miałem z tym problemów w takich grach jak Fallout, czy Baldur's Gate - informacje dotyczące zadań są na tyle precyzyjne, że wystarczają, aby dotrzeć do celu (np. porozmawiaj z Cześkiem pod sklepem X w mieście Y - trzeba to miejsce znaleźć, ale kiedy się już znajdzie, to jest spora satysfakcja, a po drodze można nierzadko natrafić na ciekawe znaleziska - w nowszych grach, w których prowadzeni jesteśmy za rękę znika chęć eksploracji, bo prędzej czy później gracz decyduje się na dotarcie do celu po linii prostej ).
Czy nieudana kradzież to błąd? Nie, to wynik parametrów postaci dokonującej kradzieży. Ciekawostka: jedną postacią możemy kogoś zagadać, a w tym samym czasie drugiej zlecić kradzież za plecami rozmówcy. Do szukania zagubionych bohaterów służy przycisk [home].
Jestem pod wielkim wrażeniem umiejętności równoczesnego grania i oglądania serialu. Ja, choćbym grał w najprostszą grę... nie zrozumiałbym odcinka i nic z niego nie zapamiętał. Z gry też
Nie mamy też tutaj do czynienia z wersją beta gry - to jest finalny produkt, który będzie dalej rozwijany. Zdaje się, że jedną (o ile nie jedyną) z rzeczy, które zostaną zaimplementowane później są dwie dodatkowe postacie, które mogą z nami udać się w podróż.
Wielka szkoda, że nasz polski wydawca przesunął wydanie gry o ponad dwa tygodnie. Podczas gdy cały świat gra, my musimy czekać. Polska cena gry jest jednak na tyle atrakcyjna (łącznie z edycją kolekcjonerską), że jestem w stanie to wybaczyć.
ps - jeszcze jedno, autor zadaje pytanie o silnik, na którym hula gra, więc odpowiadam: zwie się on Divinity Engine
edit - musi mi się wyjątkowo nudzić, jeszcze nigdy nie napisałem chyba na żadnej stronie tak długiego komentarza
Może już za bardzo pijany jestem...ale czy autor jako ''zażut'' podał że nie może jednocześnie grać i serialu oglądać?
WTF?
Nope, nic takiego nie napisałem. Było za to coś o tym, że tak często gram, ale w przypadku D:OS się po prostu nie da, bo trzeba linijki dialogu czytać. To nie wada.
Jak komuś mogło przyjść do głowy, żeby rozbudowane dialogi czy konieczność przygotowania się do walki zaliczać do wad, nawet tylko potencjalnych! Rozbudowanie i nietrywialność są przecież jedną z podstawowych cech dobrego RPG...
To tak jakby stwierdzić, że Unreal Tournament to fajna gra, tylko trochę za dużo strzelania... Jak nie chcesz strzelać, to nie grasz w grę, która jest o strzelaniu.
Jak nie chcesz rozmawiać i analizować fabuły, to nie grasz w RPG. Proste.
W przeciągu ostatnich kilku lat wielokrotnie grałem w nowe tytuły w których spędziłem więcej niż 50h więc ta gra nie jest jakimś unikatem w tej dziedzinie.
Dawno nie czytałem tak marnego artykułu na PCLab.pl
Fanom gatunku potyczki sprawiają frajdę, ale są niedopracowane (toporne itp.)... i tak się sprawy mają na dzień dzisiejszy, to jest fakt. Ale jedno nie wyklucza drugiego przecież. Gdybym to przemilczał to ktoś by mi zaraz wypomniał, że jaram się niewypolerowaną walką.
D:OS w swojej klasie unikatem nie jest, ale w dobie gier sześcio- albo ośmiogodzinnych - jak najbardziej.
W przeciągu ostatnich kilku lat wielokrotnie grałem w nowe tytuły w których spędziłem więcej niż 50h więc ta gra nie jest jakimś unikatem w tej dziedzinie.
Dawno nie czytałem tak marnego artykułu na PCLab.pl
Fanom gatunku potyczki sprawiają frajdę, ale są niedopracowane (toporne itp.)... i tak się sprawy mają na dzień dzisiejszy, to jest fakt. Ale jedno nie wyklucza drugiego przecież. Gdybym to przemilczał to ktoś by mi zaraz wypomniał, że jaram się niewypolerowaną walką.
D:OS w swojej klasie unikatem nie jest, ale w dobie gier sześcio- albo ośmiogodzinnych - jak najbardziej.
Ale co mas zna myśli przez 'toporne'? Że są mniej dynamiczne niż w przypadku gier akcji? Że są mniej dynamiczne niż w przypadku ger H&S? Czy też że np. trzeba klikać kilka razy by 'bohater' wykonał dane polecenie, ponieważ po pierwszym nie zareagował itp.?
Fanom gatunku potyczki sprawiają frajdę, ale są niedopracowane (toporne itp.)... i tak się sprawy mają na dzień dzisiejszy, to jest fakt. Ale jedno nie wyklucza drugiego przecież. Gdybym to przemilczał to ktoś by mi zaraz wypomniał, że jaram się niewypolerowaną walką.
D:OS w swojej klasie unikatem nie jest, ale w dobie gier sześcio- albo ośmiogodzinnych - jak najbardziej.
Ale co mas zna myśli przez 'toporne'? Że są mniej dynamiczne niż w przypadku gier akcji? Że są mniej dynamiczne niż w przypadku ger H&S? Czy też że np. trzeba klikać kilka razy by 'bohater' wykonał dane polecenie, ponieważ po pierwszym nie zareagował itp.?
Dynamika fazy walki swoją drogą, w turówkach akcja nie dzieje się w czasie rzeczywistym i to jest OK, bo jest taktyka i planowanie. Nie chodzi mi nawet o porównanie do gier akcji, bo nie ma to za bardzo sensu. Ale z klikaniem trafiłeś, m. in. o to mi chodzi, pisałem. Ale też o ogólny feeling. Nie wiem, czy ma to związek z optymalizacją czy czymkolwiek innym. Po prostu czuć, że w D:OS jest ociężałe to wszystko, postacie się wloką podczas poruszania w fazie starcia, a wyznaczenie miejsca ich ruchu jest mało precyzyjne. Są turówki, w których towarzystwo się szybciej zbiera do akcji, a gracz ma nad nim większą kontrolę. To nie jest czepialstwo na siłę, bo jako fan zabawy z podziałem na tury jestem w stanie to przeboleć. Ale taki stan rzeczy ma miejsce, po prostu trzymam się faktów. Tak też napisałem w materiale.
Proponuję z grania na kalkulatorze przerzucić się na granie na komputerze. Przy ponad 400 godzinach w Skyrimie Legendary na całkiem nieświeżej konfiguracji (C2D) i Windowsie 7 zainstalowanym ze 3 lata i 2 karty graficzne wcześniej, miałem 0 'wyjść do pulpitu', a z błędów zapamiętałem jedynie znikające itemy na niektórych stojakach, dlatego bezpieczniej było ich nie używać. Nie muszę chyba dodawać, że żadnych g..nianych 'modów' nie instalowałem, pewnie dlatego nie miałem problemów ze stabilnością i quest-breaking bugów. Wiem, że internetowi hejterzy najbardziej lubują się w opluwaniu tego co się naprawdę udało, ale warto zachować jakiś umiar, a nazywanie Lariana 'indie' tylko dlatego że żebrali o pieniądze to grube przegięcie, tacy z nich 'indie' jak z CDP Red.
A ja proponuję czytać ze zrozumieniem.
Tak, tak porównujmy wersje skyrima wydaną 2 lata po pierwotnej premierze która została spatchowana wielowa łatkami wydanymi przez beth. Czy skyrim w momencie premiery i pierwszych miesiącach nie miał błędów których wymieniłem? Roftmao
A dziś 3 lata po premierze forum stema aż roi się od tematów gdzie komuś coś nie działa.
A to apropo 'dzisiaj skyrim nie ma bugów!' :
http://www.iguanadons.net/Unofficial%20Sky...%20History.html
Na wszystkie beth zlewa.
Skoro Larian nie jest indie to masz ciekawą definicję indie.
Divinity OS był robiony za pieniądze wydawcy? Nie
Larian jest własnością jakiegoś wydawcy. Nie
Ergo D:OS = indie
Rozumiem że pillars of eternity to też nie indie? Wasteland 2 też nie?
Ja grając w Skyrima problemów nie miałem, może kilka drobnych, w każdym razie nic poważnego, bo okazjonalnie zła kolizja obiektów to nic, co uniemożliwia dalszą grę. W Divinity jest masa rzeczy do poprawy i to jest fakt, błąd na błędzie siedzi i błędem go pogania. Jeżeli chodzi o wypolerowanie, grze Larian daleko do Skyrima, taka prawda.
Nie miałem bugów = bugi nie istnieją.
'błąd na błędzie siedzi i błędem go pogania'
oczywiście w przeciwieństwie do skyrima w tydzień po jego premierze, prawda?
A może porównujesz stan gry skyrim w 3 lata po premierze ze stanem D: OS w tydzień po premierze?
Nie miałem bugów = bugi nie istnieją.
'błąd na błędzie siedzi i błędem go pogania'
oczywiście w przeciwieństwie do skyrima w tydzień po jego premierze, prawda?
A może porównujesz stan gry skyrim w 3 lata po premierze ze stanem D: OS w tydzień po premierze?
Zacznijmy od tego, że nic nie porównuję, Ty się wziąłeś za porównania i wspominasz Skyrima. Nigdzie nie pisałem, że ten tytuł jest wolny od błędów, to sobie sam też dopowiedziałeś. Krótka piłka: ja dostaję grę od dystrybutora, gram, piszę materiał i wystawiam słowną ocenę. Jeżeli mnie coś razi to o tym wspominam, a jeżeli nie... to nie. To jest tak proste. W D:OS jest sporo dużych błędów na dzień dobry, masz kilka przykładów w tekście. W Skyrim w dniu premiery ja tych porównywalnego kalibru nie napotkałem, wobec tego o nich nie wspomniałem. Przy recenzji Skyrima gdyby mi się gra wywalała, postać by szła nie tam gdzie chcę, albo, o zgrozo, kawałki kodu mi latały po ekranie to bym tego nie chował do szuflady. Ale nie zamierzam pisać o tym, czego nie doświadczyłem i czepianie się mnie o to to jakieś nieporozumienie, tym bardziej przytyki o podwójnych standardach. Mam swoją ocenę o wypolerowaniu gry wystawiać na podstawie opinii ludzi piszących w dziale technicznym na oficjalnym forum, czy coś? Przecież wiadomo, że tego nie zrobię.
Kumple już w to grają i są zachwyceni a to żadni fani serii, ja sobie obiecałem że polecę po kolei wszystkie części, a to potrwa wieki
Spokojnie, jestem pewien, że wielcy wydawcy posmarują w łapkę gdzie trzeba i ich gry nadal będą okupowały wszelkie rankingi 'Najlepsza gra RPG roku'. Takie próby dowartościowania się.
Cieszy mnie, że Divinity dobrze się sprzedaje. To pozwala wierzyć, że będzie wychodziło więcej takich dobrych gier i gatunek nie umrze śmiercią naturalną wyparty przez pseudo-RPG gry akcji w których naciskasz przycisk, żeby coś zajefajnego się wydarzyło, a całość okraszona musi być epickimi cut-scenkami, rozgrywka zaś ogłupiona do granic możliwości i prowadząca za rączkę. Wspomniane cinematic experience. Jeszcze najlepiej na konsoli i w 24fpsach (żeby doświadczenie było jeszcze bardzie filmowe).
Reszta z nas dostała wersje do której pierwszy patch wyszedł w dniu premiery.
W ciągu pierwszych dwóch miesięcy kilka kolejnych, prawie każdy poprawiał stabilność z którą oczywiście nie było żadnych problemów akurat w twojej wersji.
http://www.uesp.net/wiki/Skyrim
Ja dostałem wersję D:OS która nie ma błędów których wymieniasz, i co teraz?
Reszta z nas dostała wersje do której pierwszy patch wyszedł w dniu premiery.
W ciągu pierwszych dwóch miesięcy kilka kolejnych, prawie każdy poprawiał stabilność z którą oczywiście nie było żadnych problemów akurat w twojej wersji.
http://www.uesp.net/wiki/Skyrim
Ja dostałem wersję D:OS która nie ma błędów których wymieniasz, i co teraz?
Retailową, taką jak ta Twoja. Ale pomijając to i Skyrima, przede wszystkim darowałbym sobie wstawki o stronniczości i insynuacje o celowym pomijaniu tego, co niewygodne dla dystrybucji. To słabe jest. Dostatecznie jasno przedstawiłem jak to wygląda z mojej strony, a Ty z tym możesz się zgodzić albo i nie
W każdym razie to działa w dwie strony. Jakimś trafem nie natknąłeś się w D:OS na żaden z błędów, o których pisałem? Niespotykane... może po prostu tak Ci się gra podoba, że ich nie zauważasz, czyli obiektywny nie jesteś, tak? Masa ludzi w końcu pisze, że D:OS jest wspaniała i koniec. Słuchaj, cokolwiek. Też mógłbym Ci przykleić łatkę stronniczego, ale masz prawo do swojego zdania i nie zamierzam. Wszystko jasne?
To jest chyba prequel, nic nie stoi na przeszkodzie by zacząć właśnie od tego.
To jest chyba prequel, nic nie stoi na przeszkodzie by zacząć właśnie od tego.
Nic nie będę zaczynać, jedynkę kiedyś przeszedłem, beyond trochę pograłem ale to nie było to. Chciał bym sobie po prostu polecieć wszystkie części po kolei, szczególnie że nie pamiętam już prawie wcale fabuły i wydarzeń.
Przeglądając fora w rodzaju RPG Codex raczej nie natkniemy się na zbyt dużo informacji o błędach w grze, z czego raczej śmiało można wywnioskować (a to forum jak żadne inne wytknie wszelkie niedoróbki każdej produkcji, i to w bardzo niedyplomatyczny sposób
Generalnie i tak należy przyjąć zasadę, że w grę zaraz po jej premierze... się nie gra
Jeśli chodzi o grę w 'papier, nożyce, kamień', to ile się nie mylę, nie jest to mini-gra o zupełnie losowym wyniku - wpływ na każdą rundę mają punkty charyzmy danej postaci. Jeśli ktoś z Was mógłby to jednoznacznie potwierdzić lub zaprzeczyć - proszę o info.
Cieszę się, że autorowi nie przeszkadza brak wielkich strzałek informujących o tym dokąd gracz ma się udać. Nigdy nie miałem z tym problemów w takich grach jak Fallout, czy Baldur's Gate - informacje dotyczące zadań są na tyle precyzyjne, że wystarczają, aby dotrzeć do celu (np. porozmawiaj z Cześkiem pod sklepem X w mieście Y - trzeba to miejsce znaleźć, ale kiedy się już znajdzie, to jest spora satysfakcja, a po drodze można nierzadko natrafić na ciekawe znaleziska - w nowszych grach, w których prowadzeni jesteśmy za rękę znika chęć eksploracji, bo prędzej czy później gracz decyduje się na dotarcie do celu po linii prostej
Czy nieudana kradzież to błąd? Nie, to wynik parametrów postaci dokonującej kradzieży. Ciekawostka: jedną postacią możemy kogoś zagadać, a w tym samym czasie drugiej zlecić kradzież za plecami rozmówcy. Do szukania zagubionych bohaterów służy przycisk [home].
Jestem pod wielkim wrażeniem umiejętności równoczesnego grania i oglądania serialu. Ja, choćbym grał w najprostszą grę... nie zrozumiałbym odcinka i nic z niego nie zapamiętał. Z gry też
Nie mamy też tutaj do czynienia z wersją beta gry - to jest finalny produkt, który będzie dalej rozwijany. Zdaje się, że jedną (o ile nie jedyną) z rzeczy, które zostaną zaimplementowane później są dwie dodatkowe postacie, które mogą z nami udać się w podróż.
Wielka szkoda, że nasz polski wydawca przesunął wydanie gry o ponad dwa tygodnie. Podczas gdy cały świat gra, my musimy czekać. Polska cena gry jest jednak na tyle atrakcyjna (łącznie z edycją kolekcjonerską), że jestem w stanie to wybaczyć.
ps - jeszcze jedno, autor zadaje pytanie o silnik, na którym hula gra, więc odpowiadam: zwie się on Divinity Engine
edit - musi mi się wyjątkowo nudzić, jeszcze nigdy nie napisałem chyba na żadnej stronie tak długiego komentarza
WTF?
WTF?
Nope, nic takiego nie napisałem. Było za to coś o tym, że tak często gram, ale w przypadku D:OS się po prostu nie da, bo trzeba linijki dialogu czytać. To nie wada.
To tak jakby stwierdzić, że Unreal Tournament to fajna gra, tylko trochę za dużo strzelania... Jak nie chcesz strzelać, to nie grasz w grę, która jest o strzelaniu.
Jak nie chcesz rozmawiać i analizować fabuły, to nie grasz w RPG. Proste.
Wciągająca, trudna walka. Napisane 'z jajem'. Fabuła trochę sztampowa ( starożytne zło, ty bohater, idź zabij!) Ale takiego oldskulowego RPG'a nie znajdziecie nigdzie indziej.
Gierka jest mega dobra.